Nie przegap
Strona główna / Ogólne / Najładniejsza bramka 15. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 15. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 15. kolejki Premier League
Od pierwszego weekendu grudnia minęło już sporo czasu. Poza najważniejszym – wizytą św. Mikołaja – w Anglii odbyła się 15. kolejka Premiership. Szacowny pan z Bieguna Północnego zdołał obdarować też kibiców i piłkarzy Manchesteru United dając Czerwonym Diabłom zwycięstwo na trudnym terenie West Hamu United. O tym meczu powiedziane było już wszystko, zatem czy warto wracać do wydarzeń z początku tego miesiąca? Owszem, zaręczam, że dzisiejszy wybór najładniejszego trafienia tejże kolejki okaże się jednym z najtrudniejszych w bieżącym sezonie. Gotowi? Enjoy!

1. Richard Dunne (Aston Villa – Hull City)


2:00-2:45
Z braku laku filmiki pochodzą z serwisu Dailymotion. Polecam oglądanie w jakości HQ

Pierwsze trafienie ze srogiej, trójbramkowej lekcji, jaką piłkarze Aston Villi udzielili gościom z Hull. Zaczęło się od krótko rozegranego rzutu rożnego. Następnie piłka po kilku sekundach znalazła się pod nogami Milnera. Ten wykorzystał dobrą pozycję kolegi oraz karygodne zachowanie obrońców i prostopadle podał w pole karne. Tam był już Dunne, który miał bardzo dużo (nawet w sensie geologicznym) czasu, by wpakować piłkę do siatki w pozycji 1 na 1. Richard postarał się i przymierzył w poprzeczkę strzelają bardzo efektownego gola z niedużej odległości.

2. James Milner (Aston Villa – Hull City)


3:35-4:25

Jako się rzekło, Milner zaliczył asystę przy pierwszym golu – tym razem sam zapunktował. Drugi punkt dla teamu z Birmingham padł w nietypowych okolicznościach, co wcale nie ujmuje mu urody. Akcję gospodarzy dzięki dalekiemu i odważnemu wyjściu poza pole karne przerywa wybijając głową piłkę na aut golkiper Hull. Duke, bo tak się on zwie, nie przewidział, iż rezerwowy zawodnik The Villans grzejący się za linią boczną wykaże się chłodnym umysłem i umożliwi błyskawiczne wznowienie gry. Oddał on futbolówkę kolegom z placu gry, a ci zrobili, co do nich należało i (w osobie Milnera) przelobowali Bogu Ducha winnego bramkarza Hull. Bywa.

3. Nenad Milijas (Wolverhampton Wanderers – Bolton Wanderers)


2:50-3:20

Przenosimy się do Wolverhampton, gdzie miejscowi pokonali drużynę Boltonu. Bramkę, która zadecydowała o losach meczu zdobył Serb Nenad Milijas. Nazwisko to może nie jest znane szerszej publiczności, ale to trafienie z pewnością do szeregowych nie należy. W skutek źle wykonanego rzutu z autu przez gości, piłkę otrzymał pomocnik Wolves i huknął nie do obrony tuż przy słupku. Prawie 30 metrów – to robi wrażenie.

4. Charles N’Zogbia (Wigan Athletic – Birmingham City)


2:25-3:15

Tegoroczny nabytek Wigan pokazał, co potrafi. Nominalny lewoskrzydłowy ograł na prawej flance (co on tam robił?) defensora gości, po czym zdobył bramkę. Zrobił to bardzo ładnie – techniczne uderzenie z narożnika pola karnego zaprowadziło piłkę pod same widły dalszego słupka, dzięki idealnemu dokręceniu lewą nogą przez Francuza. Bramkarz nawet się nie poruszył.

5. Darron Gibson (West Ham United – Manchester United)


4:30-5:15

Pozostał nam Gibson. Darek, jak to Darek ubił gola z dystansu. Po trafieniach idealnie wycelowanych w meczu pucharowym nadszedł czas na uderzenie, które niegdyś trafnie zobrazował pewną metaforą jeden z naszych szanownych czytelników (tak, chodzi o stwierdzenie, iż Gibson ma p**** w nodze :D). W sumie. Zobaczcie sami.

Najładniejsza bramka 15. kolejki Premier League to:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony