Nie przegap
Strona główna / Premiership / Wideo z meczu Manchester United – Wolverhampton Wanderers

Wideo z meczu Manchester United – Wolverhampton Wanderers

Wideo z meczu Manchester United - Wolverhampton Wanderers
A miało być tak pięknie… wygrany mecz z Aston Villą, dogonienie londyńskiej Chelsea w tabeli i kontynuowanie zwycięskiego marszu od zwycięstwa do zwycięstwa, które miało zapewnić czwarty z kolei tytuł mistrzowski Premiership. Niestety. Te cudowne marzenia pękły jak bańka mydlana równo z ostatnim gwizdkiem sędziego podczas sobotniego meczu. Jest źle, ale nie jest rozpaczliwie. The Blues w ostatnim czasie też swoimi wynikami na kolana nie powalają, a i do końca sezonu mamy naprawdę dużą ilość kolejek do rozegrania. Stare polskie porzekadło mówi: jeśli spadniesz z konia, to musisz szybko na niego wsiąść! Jak manna z nieba podopiecznym Sir Alexa Fergusona spada możliwość niemalże natychmiastowego zrehabilitowania się za weekendowe niepowodzenie, a i przeciwnik wydaje się „odpowiedni”. Wolverhampthon Wanderers, bo o tej drużynie mowa, będzie dzisiejszym rywalem w siedemnastej, bodaj najdłuższej w sezonie 09/10 kolejce Barclays Premier League.

Tak, tak, pierwsze spotkanie tej serii odbyło się 25 listopada, kiedy to na Kingston Communications Stadium zmierzyły się jedenastki Hull City i Evertonu. Spotkanie, rzecz jasna, zostało rozegrane awansem a wynik potyczki to 3:2 dla gospodarzy. Koniec z dygresjami, skupmy się na tym, co dziś może nas czekać na Old Trafford.

»Podyskutuj na forum: Manchester United vs Wolverhampton

O sobotnich wydarzeniach można powiedzieć wiele. Jedni mówią, że był to blamaż United, drudzy wspominają o kapitalnej taktyce zastosowanej przez Martina O’Neilla i jego graczy, z kolei ci trzeci, neutralnie nastawieni sympatycy futbolu, są zdania, że mecz na Old Trafford był toczonym w szybkim tempie, ciekawym widowiskiem. Każda strona ma wiele racji w swoich twierdzeniach. Nie mniej jednak, w moim przekonaniu był to tylko (kolejny) wypadek przy pracy. Bo przegrana z taką drużyną jak Aston Villa to żaden wstyd, bardziej boli porażka na własnym terenie, zakończona fantastyczna dwudziestosześcioletnia passa Red Devils w spotkaniach z The Villas i przede wszystkim styl. Ostatnie potyczki rozpieściły nieco kibiców, którzy spodziewali się kontynuowania strzeleckich popisów przez ofensywę Manchesteru. Tak się jednak nie stało. Umiejętnie broniąca się defensywa gości z Villa Park powodowała tylko rozkładanie rąk wśród gospodarzy. Impotencja strzelecka. Takie sformułowania pojawiały się na naszym forum zaraz po ostatnim gwizdku Martina Atkinsona. To chyba najlepsza puenta do tego, co działo się sobotniego wieczoru w Teatrze Marzeń.

Ciężko mi o tym pisać, ale wydaje się, że największym wrogiem w ostatnich meczach nie są liczne kontuzje ani napięty grafik, lecz szkocki menager. Boss dość konsekwentnie (a może raczej uporczywie) ustawia grę na Wayne’a Rooney’a. Taktyka tzw. diamentu lata swojej świetności przeżywała podczas EURO 2004, kiedy to spora ilość uczestniczących w tym turnieju drużyn stosowała ten styl gry. Teraz używana jest raczej „okazjonalnie”, i to w dodatku na mecze z wielkimi firmami, a nie potyczki ze średniakami. Manchester United ma naprawdę wielki potencjał strzelecki, jednak póki co, jest on tłumiony. Kolejnym argument, jaki wysuwają kibice Czerwonych Diabłów szkockiemu szkoleniowcowi to wystawianie zawodników znajdujących się w słabej formie. Ogromna rzesza fanów przeciera oczy ze zdumienia, oglądając wyjściowy skład. Wydaje się, że na chwile obecną w bardzo dobrej dyspozycji jest Gabriel Obertan, który zamiast grać, grzeje ławę. Ferguson zachowuje się bardziej jak Caritas Polska a nie manager wielkiego klubu, desygnując zawodników, którzy nad formą muszą jeszcze wyraźnie popracować.

Nie chcę, by powyższą treść traktowano jak pewnego rodzaju manifest dotyczący zmiany szkoleniowca, lecz apel o chwile refleksji, bo wydaję się, że jest ona bardzo potrzebna.

Kilka słów o dzisiejszych rywalach. Ekipa z hrabstwa West Midlands w dotychczasowych spotkaniach, delikatnie mówiąc, nie zachwyca. Czwarta od końca pozycja, szesnaście punktów po takiej samej ilości rozegranych kolejek i bardzo słaby bilans bramkowy (15:28). Tak prezentują się dotychczasowe statystyki drużyny tegorocznego beniaminka. Nie mniej jednak dzisiejszego przeciwnika nie należy lekceważyć. W ostatnich dwóch grach gracze z Molineux Stadium zgarnęli całą pulę. Godny uwagi jest fakt, że w ostatnią sobotę trzy oczka, przywieźli z gorącego terenu White Hart Line. Miejmy nadzieję, że podczas rozgrywanego dziś spotkania piłkarze The Wolves, powstrzymają się od tego typu niespodzianek.

Początek spotkania rozgrywanego w Manchesterze zaplanowano na godzinę 21:00. Mecz poprowadzi pan Steve Bennett.

Składy:
Manchester United: Kuszczak, Foster, Fletcher, Vidić, Brown, De Laet, Evra, Park, Nani, Valencia, Obertan, Anderson, Carrick, Scholes, Gibson, Giggs, Rooney, Berbatov, Owen, Welbeck.
Wolverhampton Wanderers: Hahnemann, Stearman, Craddock, Berra, Ward, Foley, Henry, Milijas, Jarvis, Doyle, Ebanks-Blake, Surman, Mancienne, Iwelumo, Hill, Maierhofer, Castillo, Elokobi, Halford, Hennessey.

Wypowiedzi przedmeczowe

Wideo z meczu Manchester United vs. Wolverhampton WanderersDrodzy kibice w dniu dzisiejszym po raz kolejny otrzymam szansę gry ! Będzie to mój szósty mecz z rzędu. Czuję się świetnie, zarówno fizycznie jak i mentalnie. Ciąży na mnie wielka odpowiedzialność, ale uwielbiam takie sytuacje, lubię grac pod presją i myślę, że dobrze sobie z nią radzę.

Sobotnie spotkanie z „The Villans” zapowiadało się na wyjątkowo trudne i takie też było. Stworzyliśmy mnóstwo okazji jednak czasem tak bywa, że pomimo przewagi przegrywa się spotkanie. Cóż życie toczy się dalej a już dziś czeka nas równie trudne zadanie. W ostatniej kolejce Wolverhampton pokazało, że potrafi grac na wyjazdach. Po wygranej nad Tottenhamem z pewnością będą dziś równie bojowo nastawieni. Jednak wierzę w nasze pewne zwycięstwo po ciekawym widowisku w „Teatrze Marzeń”.

Tomek Kuszczak

Wideo z meczu Manchester United vs. Wolverhampton WanderersTeraz o mistrzostwo będzie walczyło więcej drużyn, w porównaniu z poprzednimi sezonami. Do tej pory o mistrzostwo walczyła tylko „Wielka Czwórka”, teraz jednak ilość drużyn mogących zdobyć mistrzostwo jest większa. Obecnie każdy mecz jest trudny. Nawet drużyny z początku tabeli będą tracić punkty z drużynami z końca tabeli. Nie ma drużyn dobrych i słabych. Każdy przeciwnik jest trudny, co pokazuje np. mecz United z Burnley. To wszystko, motywuje nas do jeszcze lepszej gry.Wiemy, że Chelsea może w każdej chwili zgubić punkty. Jeszcze nie tak dawno traciliśmy do niej pięć punktów. Teraz zaś tracimy tylko trzy. Sami też musimy uważać. Przed nami mecz z Wolverhampton. Musimy go wygrać, aby odzyskać pewność siebie. Myślę że wynik będzie korzystny dla nas lecz nigdy nic nie wiadomo.

Mike Phelan

Wideo z meczu Manchester United vs. Wolverhampton WanderersMamy doskonałą szansę, aby zagrać dobrze, strzelić gole i odzyskać pewność siebie. Kiedy przegrywasz mecz, to następny chcesz grać jak najszybciej, bo możesz naprawić to co zrobiłeś źle w ostatnim spotkaniu.

Nemanja Vidić

Wideo z meczu Manchester United vs. Wolverhampton WanderersTo nie jest łatwa liga. Drużyny będą gubić punkty. Powtórzę to jeszcze raz. Jeśli dystans do lidera nie będzie duży w styczniu, to mamy spore szanse na sukces. Mam nadzieję, że szybko zapomnimy o porażce z Villą i we wtorek osiągniemy dobry wynik z Wolverhampton.

sir Alex Ferguson

Relacja tekstowa


Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

W razie problemów z odtworzeniem filmików należy użyć przeglądarki Firefox. Przed obejrzeniem filmików warto najpierw odwiedzić stronę http://www.d1g.com/, czasami bez tej czynności filmików nie da się odtworzyć.

1:0 Wayne Rooney

2:0 Nemanja Vidić

3:0 Antonio Valencia


Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!

Przewiń na górę strony