Nie przegap
Strona główna / Premiership / Najładniejsza bramka 11. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 11. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 11. kolejki Premier League
Piękne bramki powracają na boiska Premiership. Dziś zobaczymy wszystkiego po trosze: rzut wolny, strzał z woleja, półobrót, akcja zespołowa oraz indywidualny rajd. W dzisiejszym zestawieniu królują drużyny z wielkiej czwórki, albowiem aż trzy bramki są dziełem piłkarzy w nich grających. I, co ważne, do najlepszej piątki wraca przedstawiciel Czerwonych Diabłów – w tym wypadku Dymitar Berbatow. Jedno jest pewne: kto oglądnie poniższe trafienia, nie zawiedzie się.

»Podyskutuj na forum: Premier League 2009/2010

1. Didier Drogba (Bolton – Chelsea)

5:30-6:00
Wspaniała, zespołowa akcja The Blues rozegrana na kilku metrach w polu karnym Boltonu. Podanie Anelki z lewej strony głową zgrał Deco do przebiegającego Lamparda. Ten z kolei świetnie podał piłkę piętą do wysuniętego za obrońcą Didiera Drogby. Bramka piękna, ale pozostaje pewien niedosyt – otóż sędzia powinien odgwizdać spalonego, gdyż na takiej pozycji znajdował się reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej.

2. Matthew Etherington (Stoke – Wolverhampton)

2:00-2:30
Gol dający drużynie Stoke dwubramkowe prowadzenie na pewno zasługuje na uwagę. Daleki wyrzut z autu w wykonaniu Roya Delapa został co prawda wybity przez jednego z defensorów Wolves, ale piłka zdążyła dolecieć tylko do Etheringtona. Anglik przyjął futbolówkę na klatkę i bez zbędnych ceregieli posłał ją wolejem tam, gdzie należy.

3. Andrew Reid (Sunderland – West Ham)

3:15-3:40
Angielski pomocnik rozpoczyna odrabianie strat Czarnych Kotów w bardzo efektowny sposób. Rzut wolny z ok. 17 metrów został zamieniony na bramkę zasługujący na szczere uznanie. Reid po króciutkim, prostopadłym do linii bocznej nabiegu perfekcyjnie uderzył lewą nogą piłkę tak, iż ułamek sekundy później golkiper Młotów musiał wyciągać piłkę z siatki. Samo okienko!

4. Cesc Fabregas (Arsenal – Tottenham)

4:40-5:30
Tottenham zwalnia tempo, Arsenal je utrzymuje. W bezpośrednim spotkaniu obu drużyn zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze. O końcowym rozstrzygnięciu zadecydowały zapewne dwa błyskawiczne gole do szatni zafundowane przez Van Perskiego i Fabregasa. Cesc tuż po wznowieniu gry od środka po bramce Holendra, otrzymał piłkę, by wrzucić piąty bieg i, minąwszy na ogromnej prędkości trzech zawodników Spurt, nie dać szans bramkarzowi gości. To jest coś.

5. Dymitar Berbatow (Manchester United – Blackburn)

2:30-3:17
Nareszcie mamy jakiś akcent z meczu Czerwonych Diabłów. O to, postarał się nie kto inny, a Dymitar Berbatow, który uwieńczył swój doskonały występ przeciwko Blackburn powyższym golem. Bułgar stojąc tyłem do obrońców podbił pędzącą ku niemu po ziemi piłkę stopą, po czym doskonale złożył się do strzału i z, nazwijmy to tak, półobrotu nie dał szans golkiperowi przyjezdnych.

Najładniejsza bramka 11. kolejki Premier League to:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony