Nie przegap
Strona główna / Multimedia / Video / Najładniejsza bramka 7. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 7. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 7. kolejki Premier League
Ubiegły weekend w Premier League obalił tezę, iż w Anglii, co prawda, grają najlepsze zespoły, ale mecze są nudne. Piłkarze zafundowali nam aż 37 bramek, a w 5 spotkaniach padły przynajmniej 4 gole. Czysto statystycznie powinniśmy mieć zatem, z czego wybierać w konkursie na najładniejsze trafienie kolejki. Tym razem, wbrew obiegowej opinii, statystyka nie kłamie – czeka nas kilka minut oglądania naprawdę zacnych bramek. Bez przynudzania – zacznijmy!

»Podyskutuj na forum: Premier League 2009/2010

1. Robbie Keane (Tottenham – Burnley)

To był niewątpliwie mecz Keane’a. W potyczce z Burnley Irlandczyk zdołał zdobyć aż 4 bramki, co przyniosło mu spory awans w klasyfikacji najlepszych strzelców Premiership. Tę bramkę strzelił po jednym z kontrataków Tottenhamu. Jenas wycofał piłkę na ok. 14m boiska w taki sposób, iż Robbie mógł bez problemu uderzyć z dużą mocą pod poprzeczkę bramki gości. Bramkarz Burnley nawet nie ruszył się do obrony tego strzału.

2. Kevin Phillips (Birmingham – Bolton)

Beniaminek Premier League uległ na swoim terenie stałemu bywalcowi najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Na pocieszenie kibicom z niebieskiej części Birmingham pozostaje ładna bramka Kevina Philipsa. Anglik zbiegł ze skrzydła ku środkowi boiska nie pozwalając obrońcom odebrać sobie piłki i, wymieniwszy podania z kolegą z drużyny, uderzył po ziemi w kierunku przeciwnym niż sugerował tor jego ruchu. Strzał nie był wybitnie mocny, ale celny i skuteczny.

3. Fernando Torres (Liverpool – Hull)

W sobotnie zwycięstwo Liverpoolu nad drużyną Hull 6-1 ogromny wkład miał Hiszpan Fernando Torres strzelając połowę bramek swojego teamu. Ze wszystkich trafień supersnajpera LFC najładniejsza wydaje się jego drugi gol, do strzelenia którego Torres wykorzystał świetne prostopadłe podanie Benayouna ośmieszając przy okazji dwóch obrońców oraz bramkarza gości. Po „kiwnięciu” trzech defensorów umieścił piłkę w siatce strzałem zewnętrzną częścią stopy. Doskonały przykład na opanowanie piłki i nerwów w sytuacji podbramkowej.

4. Steven Gerrard (Liverpool – Hull)

Kolejna bramka z pogromu na Anfield Road. To trafienie zalicza kapitan The Reds. Moim zdaniem, próba dośrodkowania okazała się doskonałym bramkowym uderzeniem. Golkiper przyjezdnych nie brał pod uwagę obrony długiego słupka, co wykorzystał Gerrard posyłając piłkę na jeden kontakt z okolic autu po pięknej paraboli wprost w okno bramki Hull. Futbolówka przekraczając linię bramkową otarła się jeszcze o poprzeczkę. Fuks, nie fuks, ale bramka naprawdę zacna.

5. Stephen Ireland (Manchester City – West Ham United)

Ostatni rozegrany mecz 7 kolejki English Premier League zapamiętany będzie głównie jako przełamanie strzeleckiej niemocy Carlosa Teveza, który ukłuł dwie pierwsze bramki w swoim nowym klubie. My jednak skupmy się na trafieniu Irlandczyka na 2-1. Ireland zdobył swojego gola z rzutu wolnego mocno i technicznie uderzając tuż przy dalszym słupku bramki West Hamu. Doskonale wykorzystał mnogość piłkarzy zasłaniających golkipera gości i mógł cieszyć się z prowadzenia The Citizens.

Autor: Krzysztof Wójtowicz

Najładniejsza bramka 7. kolejki Premier League to:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony