Nie przegap
Strona główna / Zawodnicy / Nie chcemy Kuszczaka w Manchesterze United

Nie chcemy Kuszczaka w Manchesterze United

Tomasz Kuszczak
Do tego wniosku dochodzę czytając kolejne wiadomości dotyczące, bezpośrednio lub pośrednio, naszego bramkarza. Co do zasady, przekreślają one jakiekolwiek szanse Tomka na dłuższe występy na Old Trafford.

Kamieniem obrazy było nazywanie Toma Heatona rywalem Kuszczaka („rywal Kuszczaka odchodzi z United”). Ja wiem, że tu chodzi o to żeby ktoś kliknął, ale to jest na tym samym poziomie żenady co ewentualne nazywanie wypożyczenia Eckersley`a do Rangersów ratunkiem dla Ferdinanda.

Teraz znowu dowiadujemy się, że dni Kuszczaka w Manchesterze są policzone. Czemu? Bo Ben Foster przedłużył kontrakt z klubem, a sir Alex powiedział, że upatruje w nim następcy Edwina Van Der Sara. Dobrze, że go gumą nie poczęstował, bo wtedy byłby to jasny dowód namaszczenia Bena. Spoko. Nani to przecież nowy Ronaldo. Tylko, że lepszy. Jeszcze nie wiadomo w czym, ale lepszy.

Ale Kuszczak też przedłużył kontrakt, to normalna praktyka w Manchesterze, że do tych rozmów podchodzi się na długo przed wygaśnięciem kontraktu. Oczywiście jeżeli dany gracz jest dalej w United chciany. I Foster i Kuszczak mają przedłużone umowy.

Inną sprawą jest to że obaj są za słabi by zastąpić Holendra. Mimo zapewnień że częściej będą go zastępować na bramce, Edwin grał częściej niż rok temu. A Kuszczak i Foster zagrali odpowiednio osiem i dziewięć meczów. To trochę mało znacząca różnica jak na wielki talent, który ma zastąpić między słupkami Van Der Sara.

Póki co, wygląda to raczej na to, że sir Alex chce zachować solidnych zmienników, którzy dają pewne nadzieje na wyrobienie się w przyszłości. Jednak co do ich obecnej klasy i miejsca w szeregu nie ma zbyt wielkich złudzeń: jest takie samo. Daleko za Edwinem.

Niektórzy upatrują przewagi Fostera w tym, że jest Anglikiem. Obsada pozycji bramkarza jest tak żałosna, że dziennikarze pisali o naturalizacji Manuela Almunii, słusznie węsząc zainteresowanie tematem.

Zapominają jednak o jednym: sir Alex jest Szkotem i menadżerem Czerwonych Diabłów. On nie odpowiada za kadrę narodową Anglii, tylko za Manchester. Nikomu nie przyznaje handicapu z racji urodzenia. Podejrzewany był o to Fletcher. Jak bardzo niesłusznie, dowiódł w tym sezonie.

A zatem, wszelkie doniesienia, że Kuszczak spada na pozycję trzeciego bramkarza albo czwartego podawacza bidonów, są bez znaczenia. Bo nawet jeśli Foster jest tym drugim bramkarzem (ma przecież przewagę jednego meczu nad Tomkiem), to nie znaczy, że będzie pierwszym. Zastąpienie Edwina będzie bardzo trudne i chociaż chciałbym, żeby któryś z tej pary podołał zadaniu, wydaje mi się to dosyć nieprawdopodobne.

Przewiń na górę strony