Nie przegap
Strona główna / Premiership / Drugoligowe kąski transferowe

Drugoligowe kąski transferowe

Drugoligowe kąski transferowe
Cały piłkarski świat ekscytuje się wielomilionowymi transferami Cristiano Ronaldo czy Kaki, wciąż trwają spekulacje na temat przyszłości Eto’o, Ibrahimovica, Villi i Aguero, a dziennikarze brukowców rzucają coraz to „gorętszymi” nazwiskami. Tymczasem, jak się okazuje, nie trzeba wcale wydawać wielkich pieniędzy, aby dokonać wzmocnień. Wystarczy tylko troszkę się rozejrzeć.

W zakończonym już sezonie 2008/09 z Premiership spadły drużyny West Bromwich Albion, Newcastle i Middlesbrough. O ile można się było tego spodziewać po beniaminku, o tyle w przypadku dwóch pozostałych drużyn jest to sporym zaskoczeniem. Szczególnie boleśnie ten spadek odczują ekipy Srok oraz Boro, gdyż zarówno piłkarze, jak i kibice, przywykli do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej – ci pierwsi występowali w Premier League nieprzerwanie od 16 lat, z kolei ci drudzy od sezonu 1997/98.

Nie ulega wątpliwości, że spadek klubu do Championship niesie ze sobą szereg konsekwencji, przede wszystkim tych finansowych. Mniejsze wpływy do klubowej kasy, konieczność obniżki cen biletów (w końcu kiedyś płaciło się za pojedynki ze światową czołówką, a teraz…), mniej kupowanych gadżetów i wreszcie – niższe kwoty za sprzedaż praw telewizyjnych. Problem ten nie dotyczy w aż tak dużym stopniu zespołu WBA, gdyż podopieczni Tony’ego Mowbraya nie zdążyli jeszcze uzależnić się od pieniędzy spływających do klubu za grę w Premiership. Jednak Newcastle United oraz Middlesbrough, przyzwyczajone do sporych funduszy, muszą teraz zacząć oszczędzać. Tym samym można się spodziewać, że kilku czołowych zawodników relegowanych drużyn opuści swoich dotychczasowych pracodawców i powróci do Premier League. Można rzec, że będzie prawdziwa wyprzedaż. A więc na zakupy!


Tuncay Sanli (Middlesbrough)

tuncay_sanli2.jpgTurecki napastnik w minionym sezonie zdobył 7 bramek w 33 ligowych spotkaniach i został tym samym najlepszym strzelcem drużyny (swoją drogą, świadczy to o nędzy formacji ofensywnej Boro). Tuncay zdobył także szereg klubowych nagród z wyróżnieniem dla najlepszego gracza drużyny na czele. W głosowaniu kibiców, piłkarz otrzymał ponad 75% głosów. Mimo spadku Middlesbrough do Championship, 27-letni zawodnik nie jest rozchwytywany przez kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej, choć jeszcze pod koniec zeszłego roku, za kadencji Scolariego, mówiło się o zainteresowaniu ze strony Chelsea.

Zainteresowanie: Fulham


Stewart Downing (Middlesbrough)

Stewart DowningMimo że niespełna 25-letni skrzydłowy ma kontrakt ważny aż do 2013 roku, jest niemal pewne, że opuści Riverside Stadium jeszcze tego lata. Usługami reprezentanta Anglii są zainteresowane kluby ze ścisłej czołówki Premiership, a w lutym o Downinga pytał nawet Juventus Turyn, szukający następcy Pavla Nedveda. Włodarze Middlesbrough wyceniają swojego wychowanka na około 12 milionów funtów. W dobie wielomilionowych transferów, trzeba przyznać, że są to grosze.

Zainteresowanie: Liverpool, Tottenham, Aston Villa, Manchester City, Portsmouth, Juventus Turyn


Matthew Bates (Middlesbrough)

Matthew BatesNiespełna 23-letni środkowy obrońca jest wychowankiem Boro. W zakończonym sezonie rozegrał 20 spotkań, w których ustrzelił jedną bramkę. Karierę utalentowanego Anglika, jak na razie zatrzymuje wciąż odnawiająca się kontuzja kolana. Mimo młodego wieku, były reprezentant Anglii U-20, przeszedł już trzy operacje. Z tego powodu, mimo iż zadebiutował w barwach Middlesbrough już w grudniu 2004 roku, dotychczas rozegrał tylko 45 spotkań. Zawodnik z Riverside był już trzykrotnie wypożyczany do słabszych zespołów, aby zdobywać boiskowe doświadczenie, jednak większość tego okresu spędził na leczeniu kolejnych dolegliwości. Mimo wątłego zdrowia, Bates pozostaje w sferze zainteresowań ekip z Premiership.

Zainteresowanie: Everton, Wigan Athletic, West Ham United


Gary O’Neil (Middlesbrough)

Gary O'NeilAngielski pomocnik jest wyceniany na około 5 milionów funtów, a najpoważniejsze zainteresowanie usługami 26-letniego zawodnika przejawia londyńskie Fulham. W minionym sezonie O’Neil wystąpił w 29 spotkaniach swojej drużyny, zdobywając w nich 4 bramki, a także zaliczając jedną asystę. Jeszcze kilka lat temu piłkarz ten był wiodącą postacią reprezentacji Anglii U-21, jednak jego kariera nie potoczyła się tak, jak by to sobie wymarzył i obecnie stara się o transfer do klubu z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Zainteresowanie: Fulham, Portsmouth, Stoke City


Obafemi Martins (Newcastle United)

Obafemi MartinsKiedy występował jeszcze w barwach Interu Mediolan, wróżono mu wielką karierę. Nigeryjczyk zapewne nigdy nie przypuszczał, że przyjdzie mu grać w drugoligowym klubie. Przechodząc za ponad 10 milionów funtów z ekipy Nerazzurrich do Newcastle United otrzymał po Alanie Shearerze koszulkę z legendarnym numerem 9. O ile pierwszy sezon w barwach Srok miał dosyć udany, o tyle później było już tylko gorzej. I tak, w minionych rozgrywkach ligowych, Martins ustrzelił w 24 występach tylko 8 bramek. Mimo zainteresowania jego osobą, sam zawodnik zadeklarował, że chce zostać w klubie i pomóc w powrocie do Premiership.

Zainteresowanie: Fiorentina


Michael Owen (Newcastle United)

Michael OwenTego pana chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Wybitny gracz, zmarnowany talent, człowiek-kontuzja. Odchodząc z Liverpoolu do Realu Madryt, marzył o sukcesie w Lidze Mistrzów. Jak na ironię, po odejściu Owena z Anfield, zespół The Reds sięgnął po najważniejsze klubowe trofeum, z kolei Królewscy odpadli już w 1/8 finału rozgrywek. Po roku Anglik wrócił na Wyspy, tym razem do Newcastle, jednak do dzisiaj jest cieniem samego siebie i nie potrafi powrócić do optymalnej dyspozycji. Mimo wszystko, nadal jest wyróżniającym się zawodnikiem Srok, a w minionych rozgrywkach ligowych był nawet najlepszym strzelcem drużyny (8 bramek). Nazwisko napastnika pada głównie w kontekście klubów angielskich, pojawiały się nawet informacje o ewentualnym powrocie Michaela na Anfield. W jednym z wywiadów kapitan The Reds, Steven Gerrard, powiedział, że chętnie przywita reprezentacyjnego kolegę z powrotem w Liverpoolu.

Zainteresowanie: Aston Villa, AS Roma, Everton, Liverpool, Celtic Glasgow, Manchester City


Alan Smith (Newcastle United)

Alan SmithBył zawodnik Czerwonych Diabłów nie potrafił się odnaleźć w ekipie Srok. Może trudno w to uwierzyć, ale Smith podczas swojego dwuletniego pobytu na St James’ Park nie zdobył ani jednej bramki w meczach ligowych, a zaliczył ich przez ten okres już 39. Ostatni sezon był dla Anglika stracony – ze względu na kontuzję wystąpił tylko w 6 spotkaniach. Mimo marnych statystyk (i jeszcze marniejszego zdrowia), wciąż pojawiają się plotki na temat przyszłości 27-letniego piłkarza. Szczególne zainteresowanie zakontraktowaniem słynącego z waleczności napastnika przejawiają drużyny Wigan, Blackburn Rovers oraz Evertonu i jeżeli Alan gdzieś odejdzie, to zapewne do którejś z tych trzech drużyn.

Zainteresowanie: Blackburn Rovers, Everton, Wigan Athletic, Middlesbrough, Hull City


Jonas Gutierrez (Newcastle United)

Jonas GutierrezArgentyński skrzydłowy przyszedł do ekipy Srok latem zeszłego roku i jego ligowy debiut przypadł na mecz z Manchestrem United. Po zremisowanym 1:1 spotkaniu, jeden z dziennikarzy BBC stwierdził, że Gutierrez zaliczył najlepszy debiut spośród wszystkich nowicjuszy w Premier League. W swoim pierwszym sezonie, Jonas wystąpił w 30 spotkaniach, nie strzelając żadnej bramki. W tym samym czasie, zawodnik regularnie dostawał powołanie do narodowej kadry i obecnie ma na swoim koncie już 11 spotkań, a podczas towarzyskiego meczu z Francją w lutym 2009 roku zdobył swojego pierwszego gola dla reprezentacji. Jak się można domyślić, 25-letni skrzydłowy nie narzeka na brak ofert. O skrzydłowego pytali już przedstawiciele m.in. świeżo upieczonego mistrza Niemiec.

Zainteresowanie: Wolfsburg, Tottenham


Sebastien Bassong (Newcastle United)

Sebastien BassongJeszcze w czasie trwania ligowych rozgrywek, mówiło się o zainteresowaniu Kameruńczykiem ze strony działaczy Arsenalu. Obrońca trafił na St James’ Park latem 2008 roku z francuskiego klubu FC Metz za 500 tysięcy funtów. W swoim pierwszym sezonie w ekipie Srok, był wyróżniającą się postacią i kibice zdecydowali się przyznać mu w głosowaniu nagrodę dla gracza sezonu. W jednym z wywiadów, zawodnik wspominał, że chce opuścić Newcastle, ponieważ kolegom z drużyny nie zależało na utrzymaniu zespołu w lidze. Bassong powiedział, że był rozczarowany, kiedy wszedł do klubowej szatni po degradacji i zobaczył, że prawie żaden piłkarz nie był przejęty spadkiem. Możemy się spodziewać, że kameruński defensor powróci na boiska Premiership, gdyż na brak ofert nie narzeka.

Zainteresowanie: Arsenal, Sunderland


Joey Barton (Newcastle United)

Joey BartonJeżeli Chuck Norris boi się jakiegoś piłkarza, to jest nim z pewnością Joey. W jego przypadku, określenie „bad boy” nie wystarcza. Angielski pomocnik zasłynął ze swojego trudnego charakteru i agresji zarówno na murawie, jak i poza nią. Podczas jednego z treningów, jeszcze za czasu gry w Manchesterze City, pobił kolegę, skutkiem czego z hukiem wyleciał z zespołu The Citizens. Niechcianego Bartona przygarnęło Newcastle, sam zawodnik obiecał poprawę, jednak, jak zwykle, na obietnicach się skończyło… Po przegranym meczu z Liverpoolu w maju tego roku, Anglik skrytykował Alana Shearera, że ten jest „gównianym menedżerem” i obrał „gównianą taktykę”. Jak się można domyślić niezrównoważony pomocnik jest na wylocie. Cena okazyjna (mówi się o kwocie w granicach 2 milionów funtów), więc zainteresowanych nie brakuje.

Zainteresowanie: Bolton, Portsmouth, Blackburn Rovers, Tottenham, Wigan Athletic


Steven Taylor (Newcastle United)

Steven TaylorAngielski obrońca w zeszłym sezonie wystąpił w 27 spotkaniach, strzelając w nich aż 4 bramki. Jednak trudno chwalić kogokolwiek z formacji defensywnej, skoro jego drużyna straciła w minionych rozgrywkach ligowych aż 59 goli. Wychowanek Newcastle, mimo słabszego sezonu, znajduje się w orbicie zainteresowań kilku zespołów z Premiership i wielce prawdopodobne, że wkrótce zmieni klubowe barwy. Dla Anglika perspektywa gry w Championship, jest co najmniej nieatrakcyjna. Tym bardziej, że 23-letni piłkarz ociera się o grę w reprezentacji Anglii (dostał nawet powołanie na mecz z Niemcami, ale ostatecznie na murawie się nie pojawił) i jeżeli zamierza wyjechać na zbliżający się Mundial, powinien czym prędzej przekonać do siebie Fabio Cappello. W tym celu, najlepiej przenieść się do jakiegoś pierwszoligowca, gdyż szansa powołania na MŚ, przy grze na zapleczu Premier League, jest nikła.

Zainteresowanie: Tottenham, West Ham United


Chris Brunt (West Bromwich Albion)

Chris BruntJedyny w tym zestawieniu zawodnik relegowanego beniaminka, czyli drużyny WBA. Reprezentant Irlandii Północnej, z dorobkiem 8 goli, został najlepszym strzelcem swojego zespołu. Swego czasu, brytyjski skrzydłowy przebywał nawet na testach w Manchesterze United, jednak od dwóch lat reprezentuje barwy klubu ze środkowej Anglii i być może zostanie w zespole, aby po raz kolejny pomóc w awansie do Premiership. Na razie zainteresowanie usługami 24-latka przejawiają drużyny Fulham i Celticu Glasgow. Możliwość występów w europejskich pucharach prawdopodobnie skusi Brunta na zmianę pracodawcy. Pytanie tylko, czy włodarze The Cottagers lub The Bhoys, będą w stanie wyłożyć na skrzydłowego około 4 miliony funtów.

Zainteresowanie: Fulham, Celtic Glasgow


Jak widać, wcale nie trzeba wydawać grubych milionów, aby wzmocnić kadrę. Oczywiście nie wszyscy wymienieni przeze mnie gracze nadają się do zespołów z czołówki tabeli, jednak jednego z nich przyjąłbym na Old Trafford z otwartymi ramionami. Tym zawodnikiem jest Tuncay Sanli. Zawodnik Boro, moim zdaniem, świetnie nadaje się na trzeciego napastnika, który swoimi wejściami z ławki mógłby dawać pozytywnego kopa całej drużynie. Swoje strzeleckie umiejętności pokazywał zarówno w reprezentacji, jak i na boiskach Premiership – bramki Turka mieliście okazję oglądać w redlogowych plebiscytach na najładniejsze gole kolejki (pamiętacie tę efektowną przewrotkę w meczu z Aston Villą?). W zakończonym sezonie, Tuncay wyróżniał się na tle kolegów zespołu i myślę, że mając na boisku zdecydowanie lepszych partnerów pokazałby pełnię swoich możliwości. Potencjalny transfer nieszablonowego napastnika z pewnością nie kosztowałby nas góry złota, którą można zainwestować wówczas w Ashleya Younga i Francka Ribery’ego ;-).

Przewiń na górę strony