Nie przegap
Strona główna / Ronaldo: Jestem tutaj szczęśliwy

Ronaldo: Jestem tutaj szczęśliwy

Ronaldo: Jestem tutaj szczęśliwy
Cristiano Ronaldo. Najlepszy piłkarz ubiegłego sezonu i człowiek, który ciągle dostarcza nam powodów do wielu przemyśleń, zmartwień czy radości. Można go kochać lub nienawidzić. Jednak ma w sobie niezwykły talent, piłkarski geniusz. I to właśnie powoduje, że żaden kibic piłki nożnej nie może przejść obojętnie wobec jego osoby. Ostatnio udzielił wywiadu, który ukazał się na MUTV 31 grudnia. Nie miałem okazji oglądać kilkakrotnie powtarzanego wywiadu Portugalczyka w klubowej telewizji. Obejrzałem go natomiast na YouTube’ie kilka godzin temu i całość zamieszczam niżej. Jeżeli nie widzieliście rozmowy z portugalskim skrzydłowym, zachęcam do obejrzenia jej.

Jeżeli jednak nie znacie języka angielskiego możecie przeczytać niżej polskie tłumaczenie wypowiedzi Ronaldo odnośnie przyszłości w Manchesterze United:

Cristiano RonaldoW piłce nożnej zawsze są spekulacje odnośnie przyszłości. Nie tylko mojej. Zawsze możesz usłyszeć pogłoski o tym czy o innym zawodniku. Ludzie mówili o mnie tego lata, ale uważam, że było to normalne przez to, co zrobiłem podczas sezonu. To, co ludzie mówię teraz [odnośnie transferu do Realu], nie jest prawdą. Każdy kto tak powie jest kłamcą, ponieważ jestem tutaj szczęśliwy i chcę tutaj zostać. Czuję się tutaj jak w domu. Jestem bardzo szczęśliwy w Manchesterze.
Cristiano Ronaldo

Słysząc te słowa, nie wiedziałem na początku co myśleć. Być może dlatego, że jestem człowiekiem optymistycznie nastawionym do życia, ale pamiętliwym. Do tej pory widząc czy czytając o Ronaldo przypominają mi się wakacje. Przepełnione spekulacjami odnośnie jego przyszłości. Każdego dnia czytałem co najmniej kilka linijek – co nowego powiedział Ronaldo, co wymyślił Calderon i co odpowiedział prezydentowi Realu sir Alex Ferguson.

Moja redakcyjna koleżanka, Michalina, opublikowała wpis Afera Ronaldo – dzień po dniu. Tam możecie sobie przypomnieć całe zamieszanie związane z osobą Ronaldo. Wielokrotnie wydawało się, że lada chwila pojawi się oficjalna informacja o transferze Portugalczyka. Gazety rozpisywały się o badaniach medycznych, obiecanych samochodach i kontraktach. Ferguson wielokrotnie denerwował się wchodząc w ostrą wymianę słów z Ramonem Calderonem. Do tej pory pamiętam słynne słowa Szkota: „He should ask General Franco about that”. Real potwierdzał, że Cristiano będzie ich. A Ronaldo doskonale się bawił. Szkoda jedynie, że kosztem nas – kibiców, którzy codziennie obserwowali rozwój sytuacji.

„Tylko Bóg zna przyszłość”, „Moim marzeniem jest gra dla Realu”, „Tak, zgadzam się z Platinim, jestem niewolnikiem”, „Chciałbym grać w Realu Madryt”, „Jestem szczęśliwy w United”. Cristiano miewał huśtawki nastrojów, a my, fani, do pewnego czasu tolerwowaliśmy to. Do pewnego czasu.

Powiem Wam, że obiecałem sobie na wakacjach, że nigdy nie zaufam Ronaldo. Jest dla mnie fałszywym człowiekiem, bo jeśli był naprawdę szczęśliwy w United na wakacjach to mógłby udzielić tego wywiadu latem, a nie dopiero teraz. Choć – lepiej późno niż wcale. Jeśli jednak chciał odejść do Realu, mógł powiedzieć o tym zaraz po finale w Moskwie. To załatwiłoby całą sprawę. A tak – Ronaldo stracił szacunek kibiców United. Osobiście najbardziej rozgniewała mnie poniższa wypowiedź Portugalczyka:

Strzelę kilka bramek i kibice znów będą mnie kochać.

Zastanawiałem się – jak można być tak zadufanym w sobie, pyszałkowatym i zarozumiałym człowiekiem? Jego zachowanie naprawdę mi się nie podobało. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, ze będzie lepiej jak odejdzie. Nie chcę widzieć go więcej w koszulce Manchesteru United – myślałem.

Cristiano RonaldoBędę szczery – nie martwiłem się o fanów. Uważam, że ludzie nie zapominają tak szybko tego, co zrobiłeś dla klubu. W ten sposób myślałem o kibicach United. Kiedy przyjechałem na stadion, aby zagrać pierwszy raz w sezonie z Villareal, czułem się trochę zdenerwowany. Ale fani byli świetni i dlatego uważam, że kibice Manchesteru United są niesamowici. Kocham tych ludzi, ponieważ zachowywali się fantastycznie wobec mnie, nie tylko wtedy, lecz od początku mojej przygody z United. Tak jak powiedziałem wcześniej, czuję się tutaj jak w domu.
Cristiano Ronaldo

Z każdą chwilą zastanawiałem się – czy może faktycznie Ronaldo zrozumiał swój błąd? Pomyślałem nad tym nieco dłużej i doszedłem do wniosku, że Portugalczyk rzeczywiście nie powiedział nic takiego. Nie był tylko pewny gdzie chce grać. Marzył o grze w Realu od dziecka i nie można mu się dziwić… Ale. Natychmiast przypomniałem sobie jego zachowanie i wróciłem na ziemię.

Cristiano Ronaldo jest najlepszym piłkarzem na świecie i to dzięki niemu mogliśmy w tamtym roku cieszyć się ze zdobycia tytułu Mistrza Anglii, Europy i świata. Ale Portugalczyk na wakacjach zwyczajnie przegiął (m.in. z wypowiedzią odnośnie kibiców) i aby mój stosunek do niego się zmienił, potrzeba kilka sezonów nie tylko dobrej gry, ale także zachowania wobec klubu. Nie dajmy się zwieść pozorom i nie bądźmy naiwni, bo za pół roku możemy zostać tak potraktowani, jak na tamtych wakacjach. „Ludzie nie zapominają tak szybko tego, co zrobiłeś dla klubu” – owszem, zgadza się. Ale nie zapominają tak szybko słów piłkarzy. Nie zapowiada się na to, że Ronaldo zostanie na Old Trafford dłużej niż rok, może dwa. Naprawdę bardzo bym chciał, żeby ten świetny skrzydłowy grał na Old Trafford jak najdłużej, ale czuję, że jego kariera na Old Trafford za niedługo się zakończy. A wpływ na pozostanie w United i te słowa miał sir Alex Ferguson, który po prostu utemperował charakter młodego Portugalczyka małą suszarką*. Następnie powiedział, że za rok lub dwa będzie mógł odejść do Realu, gdy tylko znajdziemy jego następcę.

Ale to tylko moja wyobraźnia i domysły ;-)

Cristiano Ronaldo i sir Alex FergusonSir Alex Ferguson jest zawsze dla mnie ważny. Jestem w tym klubie tylko dlatego, ze on tutaj jest. […] Zawsze mi pomagał i powiedziałem mu: „Chcę być częścią tego klubu wraz z tobą. Chcę wygrywać z tobą puchary”. Ma wielki wpływ na moją karierę i jest bardzo ważny.
Cristiano Ronaldo

Oglądając poniższym film i znając temperament oraz wypowiedzi Szkota mam wrażenie, że Ferguson mógł coś takiego zrobić… Po wysłuchaniu słów Fergiego z poniższego wywiadu możemy być pewni, że menedżer United tak prędko Ronaldo nie puści.

sir Alex FergusonMyślicie, że wchodziłbym w jakiekolwiek układy z tymi ludźmi? Absolutnie nie ma na to szans. Jezu Chryste. Nie sprzedałbym im nawet niebezpiecznego wirusa. Dokładnie. Absolutnie nie ma żadnego porozumienia pomiędzy klubami.
sir Alex Ferguson

* Suszarka (ang. hairdryer treatment) Alexa Fergusona – forma motywacji (lub zwykłego opieprzu) szkockiego trenera polegająca na mocnym wykrzyczeniu pretensji, zbliżając swoją twarz do twarzy delikwenta.

Przewiń na górę strony