Nie przegap
Strona główna / Zawodnicy / David! Zawsze będziesz Czerwonym Diabłem

David! Zawsze będziesz Czerwonym Diabłem

David Beckham
O tym, że tekst noworoczny musi być poświęcony komuś wyjątkowemu wiedziałem od dawna. Wybrałem Davida Beckhama, współczesnego geniusza rzutów wolnych, patriotę z krwi i kości, ikonę popkultury i człowieka, którego charakterystyczny rozkrok przed uderzeniem piłki naśladują mali chłopcy hasający po boiskach całego świata.

Koniec grudnia był emocjonującym okresem w życiu Davida Beckhama. 33-letni pomocnik po raz kolejny trafił na „jedynki” wszystkich gazet świata po transferze do włoskiego AC Milan. We Włoszech, jak donoszą raporty, zapanowała istna mania – mówiąc ściślej: Beckhamomania. Dziennikarze śledzą niemal każdy krok gwiazdora i za nic w świecie nie pozwolą swoim czytelnikom odczuwać głodu Beckhamowej wiedzy. Inna sprawa, że Mediolan ma nie lada ból głowy z medialnymi postaciami. Na kim skupić swoją uwagę: na bajecznie uzdolnionym Angliku, czy też może na równie bezczelnym co charyzmatycznym Portugalczyku Jose Mourinho, trenującym Inter?

Becks zagra w jednej drużynie z Big Name Players: Kaką, Ronaldinho, Shevchenką i paroma innymi gwiazdami. Gwarancja sukcesu? Na pewno nie. Beckham przybył w glorii chwały na San Siro nie po to, by pomóc Ancelottiemu w zdobyciu Pucharu UEFA, nie ma też pewnie chrapki na Scudetto. Celem jest reprezentacja Anglii.

Moje ciało od 20 lat jest zaprogramowane w ten sposób, by nie mieć długich przerw w grze. W zeszłym roku, gdy nie grała MLS trenowałem z Arsenalem, teraz pogram w Milanie.

David Beckham

Jasno widać tu, że Becks chce pokazać trenerowi reprezentacji Anglii Fabio Capello, jak bardzo zależy mu na utrzymaniu formy. Formy odpowiednio wysokiej i zadowalającej włoskiego szkoleniowca. Każde powołanie do reprezentacji, to dla Beckhama nobilitacja. Anglik nigdy nie wykręcał się od gry dla swojego kraju. Dziś, choć ma już na karku 33 lata, dalej chce z dumą śpiewać „God save the queen” przed meczami Synów Albionu.

Fachowy portal transfermarkt.de wycenia Davida Beckhama na 9 milionów euro. Dużo, jak na zawodnika grubo po trzydziestce? Być może. Ale trudno nie zgodzić się z ekspertami uważającymi Becksa za fenomen.

Piłka uderzona przez angielskiego pomocnika nadal szybuje z taką samą gracją, jak przed laty. David najpierw ustawia sobie futbolówkę, robi kilka kroków do tyłu i staje w charakterystycznym rozkroku. Tę samą pozycję naśladują (albo chociaż próbują) maniacy piłkarscy na całym świecie. Małe szkraby, wyrośnięci młodzieńcy, a pewnie i premierzy niektórych europejskich państw. Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się po tym rozkroku. Piłka szybuje z prędkością 30 metrów na sekundę (udowodnione naukowo!) i trzepocze w siatce bramki rywali. Właśnie tak, jak na poniższym filmiku.

Pierwszym, który zajął się badaniem trajektorii lotu piłki uderzonej z rzutu wolnego był szwedzki matematyk. Peter Guthrie Tait. Zapalony golfista, który futbolówką zaczął się zajmować dopiero wtedy, gdy w małym paluszku miał analizę lotu piłki golfowej, opublikował swoje badania w naukowym czasopiśmie „Nature” pod koniec XIX wieku z pewnością przewraca się teraz w grobie żałując, że nie przyszło mu żyć w czasach Beckhama.

Żyjąc w czasach Beckhama, Łukasz Sawala

David Bckham choć nie występuje w Manchesterze United od ładnych paru sezonów wciąż pozostaje dla mnie Czerwonym Diabłem. Real Madryt, Los Angeles Galaxy, AC Milan – nieważne. Gdy myślę, albo mówię „Beckham” przed oczami mam jasną czuprynę i czerwoną koszulkę z napisem Sharp.

Na koniec zamieszczam jeszcze tłumaczenie całego świąteczno-noworocznego wpisu z bloga Beckhama na jego oficjalnej stronie internetowej.

David BeckhamZnów mamy święta. Nie mogę się doczekać aż będę mógł trochę odpocząć i spędzić czas z rodziną przed doświadczeniami, jakie czekają mnie na początku 2009 roku. Zagram dla Milanu, by utrzymać formę przed powrotem do MLS i mojego Los Angeles Galaxy. Sezon zaczynamy na wiosnę.

Życzę wszystkim wesołych świąt i udanego 2009 roku.

David Beckham

A jako absolutni deser polecam gola Davida strzelonego już w barwach LA Galaxy z własnej połowy boiska.

A Wy? Kim dla Was jest David Beckham?

Przewiń na górę strony