Nie przegap
Strona główna / Z ostatniej chwili / Przegląd prasy – 7:0 dla Manchesteru United

Przegląd prasy – 7:0 dla Manchesteru United

Wayne Rooney oraz Cristiano Ronaldo
W ostatnich dwóch meczach strzeliliśmy 5 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. A warto dodać, że były to spotkania wyjazdowe. Wcześniej pokonaliśmy Bolton 2:0 i w sumie od pewnego czasu wszystko wygląda tak, jak wyglądać powinno… Wygrywamy zaległ mecz z Fulham i do lidera zostają nam 3 pkt, które odbijamy na Old Trafford.

There is only one Ronaldo

Cristiano Ronaldo„Chciałbym grać w Realu Madryt (…) Cristiano nie wróci ani dzisiaj, ani jutro, ani w najbliższej przyszłości. Wszyscy wiedzą czego tak naprawdę chce (…) Nie wiem nic odnośnie mojej przyszłości. To wie tylko Bóg”. – Standardowe nagłówki z wakacyjnej prasy. Podobnie jak późniejsze komentarze, które za każdym razem wywołują lekkie zmieszanie – „Kiedy zakładam czerwoną koszulkę, daję z siebie wszystko (…) Chcę być częścią historii Manchesteru Utd (…) Już jestem częścią historii klubu (…) Byłoby fantastycznie, gdyby ludzie mówili o mnie tak jak o Beckhamie czy Bescie”. Do tego parę asekuracyjnych komentarzy w stylu – „Nie wiem jak przyjmą mnie kibice po tym wszystkim…” by za chwilę dodać „Kilka ładnych bramek i wygranych meczów, a kibice znów mnie pokochają”. I oto mamy wyjątkowo barwny obraz piłkarza, który za rok na 100% powtórzy całą zabawę. Zgodnie z obietnicami kibice na Old Trafford już śpiewają, a my przed telewizorami cieszymy się z jego bramek. Bo trudno żeby było inaczej, prawda? Ronaldo to Manchester, a Manchester to klub któremu kibicujemy, proste jak cholera. Ale kochać, to go na pewno nie będę. Tyle w tym temacie.

Theatre of Dreams?

Old Trafford„Doping był fantastyczny. Nasi kibice zawsze są fantastyczni. Mamy najlepszych wyjazdowych kibiców w kraju. Zawsze są z nami i stwarzają świetną atmosferę. To był mecz wyjazdowy, ale nasi fani robili taki hałas, że czułem się jak na neutralnym gruncie”. Ocena dopingu będzie zawsze kwestią sporną, i raczej subiektywną. Jednak Red Army w opinii fanów nawet innych drużyn jest w ścisłej czołówce, o ile nie jest przez nich oceniania najlepiej. Z tym że… Old Trafford to już zupełnie inna bajka, bajka o zabarwieniu piknikowym. Nie jest tajemnicą, że odkąd klub przejęli Glazerowie, część najzagorzalszych kibiców w imię protestu postanowiła raz na zawsze opuścić Old Trafford, aby nie napychać kabzy Malcolmowi. Ponadto w związku z długiem, który został zaciągnięty pod zastaw naszego klubu, aby go kupić (sic!) ceny biletów musiały pójść w górę… Skutek jest oczywiście jak najbardziej logiczny – biedniejsi fani, którzy z reguły są tymi głośniejszymi, musieli zrezygnować z co dwutygodniowej rozrywki. Dlatego dzisiejsze Old Trafford to zwykły ligowy przeciętniak, który co prawda nadrabia dzięki największemu w lidze (76.000 tysięcznemu) wsparciu kibiców, ale szału już nie ma.

Podobnie rzecz się ma na Emirates Stadium, odkąd klub powiększył stadion i wprowadził podobne procedury rodem z OT, doping wyraźnie stracił na mocy. Ciekaw jestem przyszłości Stanley Park. Dziś Anfield może się pochwalić solidnym dopingiem, wspomaganym przez głośniki i wzmacniacze. Ale przyszłość może wiele zmienić, futbol to biznes, w którym nie ma miejsca dla biedaków. Jednak co by nie mówić o angielskich zespołach, to co się dzieję przykładowo w Hiszpanii gdzie kibicuje się wyłącznie wtedy gdy drużyna wygrywa – miażdży.

Perpetum mobile

Premier League„Organizacja pracy, założenia taktyczne i metody szkoleniowe w Anglii są dużo bardziej skuteczne niż gdziekolwiek indziej. Do tego w Anglii jest największa determinacja (i pieniądze (przyp.red.)”. Zdaniem Jehnsa Lehmanna, angielskie kluby w przeciągu dwóch najbliższych lat przejmą kontrolę nad Champions League, tworząc z niego wewnętrzny puchar. Już dziś jesteśmy świadkami prawie że totalnej deklasacji drużyn z poza Premier League. Wystarczy spojrzeć na wyniki dwóch ostatnich kolejek Ligi Mistrzów czy na skład półfinalistów/finalistów z ostatnich dwóch/trzech edycji Champions League.

„Są cztery angielskie kluby, w których Arszawin chciałby zagrać. Mowa tu o tych, które występują w Lidze Mistrzów”. Pomijając fakt, że wcześniej duże szanse na pozyskanie tego gracza miał Tottenham Hotspur, który notabene kompletnie nie radzi sobie w lidze, mimo że wydał kilkadziesiąt milionów funtów na transfery. To liczba cztery którą wspomina agent Rosjanina może już niedługo ulec zmianie. Manchester City to przecież przyszły gigant PL, a nie można zapominać o takich drużnach jak Aston Villa, Everton czy Portsmouth, które mają spore szanse na triumf w PUEFA.

Angielski futbol sam się nakręca, to już perpetum mobile. Być może jesteśmy świadkami tworzenia piłkarskiego NBA. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie na placu boju pozostanie EPL, z pewnym dystansem ESP, kilku gigantów z Europy, a reszta będzie jedynie zaściankiem.

Wiekszość spotkań w ataku powinni rozegrać:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony