Nie przegap
Strona główna / Zawodnicy / Ramsey: Transfer do Arsenalu to dobry wybór

Ramsey: Transfer do Arsenalu to dobry wybór

Ferguson i Wenger
Kilka dni temu oficjalna strona Cardiff City poinformowała, że Aaron Ramsey zamierza grać w Arsenalu Londyn. 17-letni talent z Walii odrzucił oferty innych klubów m. in. Manchesteru United i Evertonu. Parę dni wcześniej wydawało się, że Ramsey dołączy do zespołu sir Alexa Fergusona i tam będzie kontynuował karierę. Jednak ten młody i utalentowany pomocnik prowadzi zaawansowane rozmowy z Arsenalem i, jak sam powiedział, czuje, że dokonał trafnego wyboru.

„Cardiff City pragnie poinformować, że Aaron Ramsey zdecydował się wybrać propozycję drużyny Arsenalu. Będziemy teraz kontynuować rozmowy i dopełniać wszelkich formalności, aby Aaron stał się piłkarzem zespołu z Emirates. Ta opcja transferu, w przeciwieństwie do pozostałych propozycji klubów, nie zawiera klauzuli o wypożyczeniu Ramseya do Cardiff na zbliżający się sezon 2008/09” – tak brzmi oświadczenie zespołu z Ninian Park dotyczące transferu Ramseya.

Aaaron RamseyFerguson poprosił, aby Gary Neville namówił 17-letniego pomocnika na transfer do United. Kapitan Czerwonych Diabłów oprowadził Ramseya po ośrodkach treningowych klubu i rozmawiał z nim namawiając na przejście do drużyny z Old Trafford. Jak widać – na tym piłkarzu bardziej zależało Wengerowi, który namówił go w ubiegłym tygodniu na spotkanie. Obaj panowie rozmawiali w Szwajcarii w cztery oczy, a koszty tej podróży pokrył trener Arsenalu. Ale dlaczego Ramsey uważa, że przejście do Arsenalu jest dla niego lepszym rozwiązaniem niż transfer do drużyny Mistrza Anglii i Europy?

I. Ramsey nie chce wracać do Cardiff

United złożyło ofertę zespołowi Cardiff zawierającą opcję wypożyczenia Ramseya z powrotem do drużyny prowadzonej przez Dave’a Jonesa. To byłoby świetne rozwiązanie dla obu klubów – Cardiff zachowałoby swoją gwiazdę na jeszcze jeden sezon, a Manchester obserwowałby postępy regularnie grającego Ramseya – oficjalnie swojego już zawodnika. Wydaje się – idealne rozwiązanie. Jednak nie ma tutaj żadnych wzmianek o uczuciach Ramseya. Może ten zawodnik chce jak najszybciej opuścić Walię i grać w Premiership? Może chce żeby to był transfer definitywny? W United miałby minimalne szanse na regularną grę. Arsenal w swojej propozycji nie dodał klauzuli dotyczącej wypożyczenia na Ninian Park, co oznacza, że była to najbardziej korzystna oferta dla Ramseya pod tym względem. Być może uwierzył, że taka propozycja oznacza, że będzie on ważnym elementem w Arsenalu.

II. Ramsey pragnie regularnych występów i chce odgrywać ważną rolę w drużynie

Wenger na pewno nie będzie miał problemów z porównaniami Ramseya do innych zawodników pod względem umiejętności. W United, w obwodzie z piłkarzami takimi jak Hargreaves, Carrick, Park, Anderson czy chociażby Fletcher, 17-letni Walijczyk mógłby co najwyżej znaleźć się na ławce rezerwowych. O występach w wyjściowej jedenastce mógłby pomarzyć. Patrząc na ławkę rezerwową Arsenalu w meczu z United na Old Trafford w kwietniu największe wrażenie robi na mnie nazwisko Theo Walcotta. Był on chyba najlepszy spośród rezerwowych (pozostali to Bendtner, Hoyte, Djourou i Fabiański) i Ramsey nie miałby większych kłopotów ze znalezieniem się w meczowej 16 (notabene – od nowego sezonu 18). Ramsey uważa, że ma szansę odegrać ważniejszą rolę i rozegrać więcej spotkań na Emirates niż na Old Trafford. I prawdopodobnie ma rację.

Należy podkreślić, że Theo Walcott, który jest zaledwie o 2 lata starszy od Ramseya rozegrał 39 spośród 58 możliwych spotkań Arsenalu w tamtym sezonie (ok. 67%). Od pierwszych minut zaczynał w 20 meczach. Trzeba podkreślić, że Walcott jest w Arsenalu od ponad 2 lat. Jednak pojawia się tutaj pewien kontrargument – 20-letni Nani w swoim pierwszym sezonie na Old Trafford wystąpił w 40 spośród 56 spotkań (ok. 71%).

III. W United są zbyt duże oczekiwania

„Będzie musiał spełniać oczekiwania i grać na wysokim poziomie dając z siebie na każdym meczu 200%. Wiem, że brzmi to na wyrost, ale jeśli nie będzie myślał o United 24 godziny na dobę nie osiągnie tutaj sukcesu. Manchester to klub, w którym zawsze się dużo wymagało, a jeśli jakiś piłkarz nie stara się to nie ma dużych szans, aby zaistnieć. Jeśli Ramsey dołączy do United i jego podejście będzie takie, jakiego oczekuje od niego klub, może osiągnąć wiele i mieć fantastyczną karierę. Ten chłopak jest bardzo młody i spoczywać na nim będzie duża presja. Najtrudniejszą rzeczą jest zaimponowanie innym piłkarzom i pokazanie, że jesteś wart wydanych pieniędzy i miejsca, które teraz zajmujesz” – ostrzegł Ramseya przed oczekiwaniami klubu Eric Harrison, który był skautem United i wypatrzył w latach 90. dzieciaków Fergusona.

To możliwe, że ten 17-latek nie jest gotowy na taką presję ze strony kibiców i kolegów z zespołu. Z Cardiff trafiłby do Manchesteru United – największego klubu na świecie, który zakończył wspaniały sezon z Podwójną Koroną. W Arsenalu nie będzie pod taką presją jak wtedy, gdyby trafił na Old Trafford. Fakt, że Wenger zajmuje spokojnie swoją pozycję po czterech latach bez wygranej w lidze i po trzech bez żadnego trofeum pokazuje różnice w oczekiwaniach między tymi dwoma zespołami.

Jednak Ramsey już wybrał i wątpię żeby to miało się zmienić. Spójrzmy teraz na tę sytuację z innej perspektywy…

Polityka transferowa Wengera i Fergusona

Wenger oraz FergusonTrzeba przyznać, że Manchester United nie wypromował żadnego wielkiego talentu od pamiętnych dzieciaków Fergusona. Beckham, Butt, Scholes i bracia Neville – wygraliśmy z nimi wszystko włączając w to jeszcze dublet w pierwszym sezonie, kiedy zaczęli grać w podstawowej jedenastce (1993–94). Teraz to Wenger ma swoją młodzież, która pokazała w tamtym sezonie, że grać potrafi. W pierwszej części sezonu był to najlepszy zespół w Anglii, jednak zabrakło im doświadczenia.

Kiedy wygraliśmy Potrójną Koronę w 1999 Gary Neville, Paul Scholes, Nicky Butt i David Beckham mieli po 24 lata. Phil Neville miał 22 lata, a Wes Brown i Jonathan Greening po 19. Od tamtej pory Manchester nie wyprodukował żadnego piłkarza, który byłby gwiazdą zespołu i odgrywałby kluczową rolę w drużynie. Wes Brown, John O’Shea oraz Darren Fletcher – na każdego z nich jest spada fala krytyki, gdy są porównywani do talentów odkrytych na początku lat 90.

Sukces w 1999 roku był tym bardziej niesamowity, że skład tworzyli wychowankowie. W tak krótkim czasie wypromować tylu graczy to coś niezwykłego. Mało który zespół zasłużył na Potrójną Koronę. Czerwone Diabły zasłużyły, tym bardziej, że skład opierał się w dużej części na wychowankach.

Wychowankowie Manchesteru UnitedSkład Manchesteru United zawsze tworzyła mieszanka doświadczonych piłkarzy z juniorami. Zapoczątkował to sam sir Matt Busby, a nadal kontynuuje to sir Alex Ferguson. Jednak w ostatnim czasie Szkot kupował piłkarzy i to na nich stawiał kosztem wychowanków. W United gra coraz mniej wychowanków, ale nie było chyba meczu, w którym na boisko nie wybiegłby produkt akademii United. Można zauważyć, że na Old Trafford jest coraz mniej Brytyjczyków. Ich miejsce zajmują piłkarze zza granicy, którzy spełniają pokładane w nich nadzieje. Ale dlaczego tak się dzieje? Czy Manchester United ma słaby system szkolenia młodzieży? Nie wydaje mi się…

Ferguson woli po prostu postawić na doświadczonych zawodników, bądź kupić kolejnego nie-Brytyjczyka niż zaufać piłkarzowi z rezerw. Campbell, Welbeck czy inny młody Anglik z United ma małe szanse na grę przy takich napastnikach jak Rooney, Tevez czy Saha. Jednak czy czasem nie warto zaryzykować i postawić na wychowanka oraz, być może, wypromować nową gwiazdę?

Popatrzmy na Arsenal – w ostatnich latach wydali naprawdę bardzo mało, ale i tak mają świetny skład. Pieniądze zdominowały futbol w dzisiejszych czasach, jednak Arsene Wenger pokazał, że można zbudować zespół bez dużych kosztów. Wypatrzył wielu młodych, utalentowanych zawodników i kupował ich za grosze. Teraz ich wartość wzrosła kilkakrotnie. Arsenal wie jak inwestować pieniądze, a Wenger i skauci potrafią wyszukać młodych piłkarzy chociażby z Afryki. Francuski trener stworzył w Arsenalu niezły skład. Co prawda – nie wygrał niczego, ale przez większą część sezonu to Arsenal zajmował 1. miejsce w lidze, a dodatkowo dotarł na ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nieźle – jak na wydane pieniądze. Od 2004 roku Wenger wydał ponad 76 milionów funtów – najmniej z wielkiej czwórki. Jeśli popatrzymy na zyski ze sprzedaży zawodników uzyskamy bilans ponad 8 milionów. Łatwo policzyć, że przez te 4 lata Wenger średnio rocznie wydawał ok. 2 miliony funtów. Dużo?

Wenger eksperymentuje z młodzieżą i wychodzi mu to na dobrze. Czemu Ferguson sprzedał Rossiego? „Bo nie miał szans na regularną grę” – najczęściej słyszałem takie odpowiedzi. Nie zgadza się – Rossi nawet nie dostał szansy, Ferguson go przekreślił. Szkoda, bo być może Szkot nie musiałby rozglądać się teraz za Huntelaarami, Berbatovami, Benzemami i innymi napadziorami. Może Rossi byłby tym trzecim napastnikiem w United? Naprawdę szkoda tego piłkarza…

Straciliśmy Pique, Rossiego, a teraz uciekł nam Ramsey. Jednak do klubu przyszedł 16-letni Davide Petrucci – wychowanek AS Romy. 66-letni Szkot pokazał, że dba też o młodzież. Szkoda tylko, że to kolejny zagraniczny transfer.

Ferguson ma inną taktykę – woli kupować sprawdzonych graczy. Dla przykładu – Patrice Evra kosztował 5,5, natomiast Ramsey może kosztować Arsenal ok. 5-6 miliona funtów. Francuski obrońca przyjął się znakomicie i jest obecnie, moim zdaniem, najlepszym lewym obrońcą świata. A Ramsey? Niekoniecznie musi się sprawdzić…

Nie twierdzę, że transfery Fergusona są złe. Są bardzo dobre, ale uważam, że mógłby częściej dawać szansę wychowankom. Popatrzmy jak Manchester wyszedł na taktyce Fergusona… Wygrana w Premiership i Lidze Mistrzów – czy trzeba mówić coś więcej?

Nie możemy narzekać – Brown rozegrał w tym sezonie najwięcej spotkań ze wszystkich zawodników United. Darren Fletcher oraz John O’Shea również odegrali swoje role w tym i poprzednim sezonie, natomiast Ryan Giggs i Paul Scholes nadal są liderami zespołu.

Świetnym przykładem transferu Fergusona jest Cristiano Ronaldo. Szkocki trener kupił młodą gwiazdę z Portugalii za ok. 12 milionów funtów. Minęło kilka sezonów i teraz Portugalczyk jest najlepszym piłkarzem na świecie, a Real chciał (podobno) wyłożyć za niego ponad 80 milionów. Tevez, Rooney, Nani, Anderson i wcześniej wspomniany Ronaldo za kilka lat będą tworzyć zespół. Każdy z transferów, które dokonał Ferguson rok temu, wypalił. Hargreaves, Nani, Anderson oraz Tevez – wszyscy spisuję się znakomicie, a trzeba dodać, że nie pokazali do końca na co ich stać i jaki mają potencjał. Ciągle się rozwijają i będziemy mogli zobaczyć ich umiejętności w pełni dopiero za kilka lat.

Nie można też jednoznacznie stwierdzić, że Arsenal ma młodszy skład od United. Popatrzmy na wiek i średnią wieku piłkarzy obu zespołów ze zremisowanego 2:2 meczu na Emirates…

Arsenal: Sagna (24), Toure (26), Gallas (30), Clichy (22), Eboue (24), Fabregas (20), Flamini (23), Rosicky (27), Hleb (26), Adebayor (23).
Średnia wieku: 24.5

United: Brown (28), Ferdinand (28), Vidic (26), Evra (26), Ronaldo (22), Anderson (19), Hargreaves (26), Giggs (33), Tevez (23), Rooney (22).
Średnia wieku: 25.3

Oba kluby mają młody skład, ale United ma przewagę w doświadczeniu, co udokumentowało w ubiegłym sezonie wygrywając Podwójną Koronę. Czerwone Diabły wydają więcej pieniędzy niż Arsenal – co do tego nie ma możliwości. Ferguson tak dobiera piłkarzy, aby nie zabrakło w zespole doświadczenia weteranów jak i świeżości młodych piłkarzy. To bardzo dobra taktyka, która daje skutki.

Ramsey wybrał Arsenal, ponieważ uważał, że to będzie dla niego najlepsze miejsce do rozwoju. Sir Alex wielokrotnie zapomina o Brytyjczykach i wierzy w kupionych za grube pieniądze młodych piłkarzy zza granicy. Miejmy nadzieję, że Campbell, Welbeck czy inni młodzi piłkarze z rezerw United nie zmarnują się, a Ferguson da im szansę. Nie tak, jak w przypadku Rossiego i kilku innych młodych, utalentowanych graczy, którzy mogli zaistnieć w Manchesterze United.

Wenger ma więcej młodych piłkarzy w zespole, ale Ferguson nie zapomina o młodych. Należy jednak pamiętać, że to szkocki menedżer zdobył w ubiegłym sezonie Podwójną Koronę!

Przewiń na górę strony