Nie przegap
Strona główna / Reprezentacje / Wokół Euro 2008 – część 1

Wokół Euro 2008 – część 1

Wokół EURO 2008 - część 1
W każdym czasopismie można przeczytać zapowiedzi meczów, analizy grup i opinie ekspertów w związku z nadchodzącymi mistrzostwami Europy. Gazety wydają swoje dodatki, mimo że w każdym znajduje się te same informacje. Dlatego też, w swoim artykule nie będę powielał nudnych schematów. Przeczytacie o tym, co się stało i o tym, co może się wydarzyć podczas piłkarskiego święta na Starym Kontynencie. I o tym, z czego zapamiętamy Euro w Austrii i Szwajcarii. Zapraszam do lektury!

Co nieco o gospodarzach

Zwycięzca tegorocznych Mistrzostw Europy, oprócz pucharu zgarnie również dodatkową nagrodę sponsorowaną przez austriacki rząd. A podarek jest nie byle jaki, bo triumfator otrzyma przedmiot ze zbiorów muzealnych. Ponadto, szwajcarska artystka, Sylvie Fleury, specjalnie na tą okazję wykonała pięciometrową rzeźbę wysadzaną 11 tys. kryształów. Oby to wszystko zawędrowało do Polski.

Austriacy są niezwykle podekscytowani nadchodzącą imprezą. Producenci artykułów toaletowych dali wyraz swojemu zainteresowaniu Euro, wypuszczając na rynek papier toaletowy z cytatami legendy austriackiego futbolu, Antonego „Toniego” Polstera. Jak wiadomo rolka jest długa, więc nie przytoczę wszytkich wypowiedzi piłkarza. Najbardziej urzekła mnie jego odpowiedź na pytanie, czy jest dumny z tego, że został piłkarskim pomnikiem:

Nie chcę zostać pomnikiem, robią na niego tylko gołębie.

Jednak są również i tacy, którzy nie cieszą się z piłkarskiego święta. Ponad 38% obywateli obu państw, w specjalnie przeprowadzanej ankiecie, wyraziło swoją irytację szumem wywołanym wokół imprezy. W związku z tym, rządy Austrii i Szwajcarii postanowiły zadbać również o tych nie zainteresowanych. Na terenie krajów organizatorskich znalazło się więc miejsce na tzw.Strefy wolne od piłki. Warunki panujące w takich miejscach będą skrajnie antyfutbolowe, a o piłce nożnej nie będzie wolno nawet rozmawiać.

Grupa A

Szwajcaria – obejrzymy narodziny gwiazdy?

W drugiej linii Helwetów gra Gelson Fernandes, kibicom Premiership znany zapewne z ekipy Manchesteru City. Piłkarz urodził się w stolicy Republiki Zielonego Przylądka – Praii, jednak wyemigrował do Szwajcarii mając trzy lata. Co ciekawe, z tego samego miasta pochodzi również Nani, zawodnik Czerwonych Diabłów.

Gokhan InlerMiejscowa prasa liczy, że na nową gwiazdę reprezentacji wyrośnie Gokhan Inler. Zawodnik, występujący na pozycji defensywnego pomocnika, podobnie jak Fernandes, opuścił swój rodzimy kraj – Turcję i przyjął szwajcarskie obywatelstwo. Dwudziestotrzylatek obecnie gra w Udinese, jednak wiele mówi się o zainteresowaniu graczem ze strony Juventusu, Liverpoolu, czy Barcelony. Na razie włodarze włoskiego klubu żądają €10 mln, a po turnieju jego cena zapewne jeszcze wzrośnie.

Turcja – comeback Altintopa

Do formy wraca snajper Nihat Kahveci. Sezon 2006/2007 w barwach hiszpańskiego Villarealu, Turek zakończył z zerowym dorobkiem bramkowym. Jednak w tym roku udało mu się nawiązać do wspaniałej dyspozycji z czasów, gdy jeszcze w Realu Sociedad, współtworzył duet z Darko Kovacevicem i razem siali postrach w defensywie rywali. W ostatnich rozgrywkach La Liga, Nihat zdobywając w barwach Żółtej Łodzi Podwodnej 18 goli, walnie przyczynił się do wicemistrzostwa Hiszpanii. Wraz z Raulem, zajął czwarte miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców. Czy potwierdzi swoją formę na nadchodzących Mistrzostwach Europy?

Do końca ważył się występ na Euro Hamila Altintopa. Po świetnym sezonie w barwach Bayernu Monachium, pod koniec marca zawodnik doznał kontuzji kostki. Do tego czasu dwudziestopięcioletni pomocnik zdążył rozegrać w koszulce Bawarczyków 32 spotkania, strzelając w nich 6 bramek. Na szczęście piłkarz zdążył się wykurować na czas i już w towarzyskim meczu przeciwko Urugwajowi, rozegranym 25 maja, zdobył bramkę. Powrót po tak długiej przerwie imponujący.

Czechy – będzie zwycięstwo nad Turcją?

Dominika HuzvarovaPodczas mistrzostw, reprezentację naszych południowych sąsiadów będzie dopingowała świeżo upieczona Miss Euro 2008, Dominika Huzvarova. Tuż za nią ulokowała się Turczynka Filiz Heilmann. Czyżby podobnie miała wyglądać sytuacja w grupie?

Karel Bruckner ma nie lada problem z napastnikami. Jan Koller po przeprowadzce do FC Nurnberg zdobył zaledwie dwie bramki. Drugi podstawowy napastnik, Milan Baros, nie trafił do siatki ani razu przebywając na półrocznym wypożyczeniu w Portsmouth. Z taką formą wątpię, aby udało mu się obronić tytuł króla strzelców wywalczony przed czterema laty w Portugalii. A dodając do tego absencję Pavla Nedveda i Tomasa Rosicky’ego, Czechom może być bardzo trudno o wyjście z grupy.

Portugalia – rozchwytywani w całej Europie

Kilku graczy w ekipie z Półwyspu Iberyjskiego będzie grało o coś więcej niż „tylko” Mistrzostwo Europy. Od ich postawy będzie zależało, w jakim klubie spędzą następne kilka lat i ile zarobi na ich sprzedaży obecny właściciel. Jednym z takich zawodników jest Joao Moutinho, obecnie grający w Sportingu Lizbona. Dwudziestojednoletni pomocnik jest obecnie kapitanem Lwów i wielką nadzieją portugalskiej piłki. Portugalczyk przymierzany jest do gry w Arsenalu (już dwa lata temu Wegner oferował za niego £15 mln, ale piłkarz nie opuścił klubu), Chelsea, a swego czasu wymieniało się go w kontekście gry w MU, czy Interze Mediolan. Jego klubowy i reprezentacyjny kolega, Migiel Veloso również znajduje się na celowniku kilku europejskich potęg, na czele z Kanonierami, The Blues i Czerwonymi Diabłami.

Jest jeszcze Ricardo Quaresma, aktualnie piłkarz FC Porto. O skrzydłowego z Estadio de Dragao zabiega między innymi Chelsea, Real Madryt, czy Inter Mediolan. Faworytem w wyścigu po Portugalczyka jest drużyna z Włoch, gdyż włodarze są gotowi za wszelką cenę zrealizować życzenie nowego trenera, Jose Mourinho. Opróćz tego, że Quaresma potrafi nieźle grać, transfer zawodnika wydaje się być świetnym chwytem marketingowym. Już teraz jest idolem setek tysięcy dzieci neo. Na co drugim portalu poświęconym piłce nożnej widnieją komentarze w stylu kupmy RQ7, bo on jest zaje*****. Gdyby nosił koszulkę Realu, czy Interu, na pewno wpływy do klubowej kasy znacznie by wzrosły.

Teraz coś dla fanów RQ7:* i Britney Spears:*

Grupa B

Austria – Austriacki Beckham, zamiast tego angielskiego

Andreas IvanschitzGwiazdą drużyny jest młody napastnik Andreas Ivanschitz. Choć w ostatnim sezonie ligi greckiej, grając w barwach Panathinaikosu, zdobył zaledwie trzy bramki, w reprezentacji zawodnik ma pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Austriacki Beckham, jak nazwały go media, został najmłodszym kapitanem drużyny narodowej w historii austriackiej piłki, kiedy to wybiegł na murawę z opaską na ramieniu w wieku zaledwie dziewiętnastu lat. Od tego czasu minęło już pięć lat, jednak piłkarz nie zrobił kariery, jakiej mu wróżono.

Selekcjoner reprezentacji, Josef Hickersberg może liczyć na wsparcie studentów. I to nie tylko na trybunach, ale również w pracy. Uczniowie wiedeńskiej Akademii Wychowania Fizycznego zobowiązali się dogłębnie przeanalizować grę wszystkich grupowych rywali Austrii i szczegółowe raporty przekazać trenerowi. Ciekawe, czy w razie ewentualnego niepowodzenia, kadra trenerska złoży odpowiedzialność na barki studentów?

Chorwacja – nawiążą do sukcesu z 1998 r.?

Trener Chorwatów, Slaven Bilić, nie ukrywa, że postawa jego drużyny na turnieju będzie zależała w dużej mierze od tercetu Modrić – Krajcar – Petrić. Pierwszy z nich całkiem niedawno zmienił swój dotychczasowy klub, Dinamo Zagrzeb, na angielski Tottenham za rekordową kwotę €21 mln. Drugi obecnie gra w barwach Portsmouth, jednak upomina się o niego kilka większych klubów z Arsenalem na czele. Ostatni, Mladan Petrić, występuje w Borussi Dortmund na pozycji napastnika. W zeszłym sezonie rozegrał 29 meczów strzelając przy tym 13 bramek. Pod nieobecność kontuzjowanego Eduardo, to właśnie na nim będzie spoczywał obowiązek zdobywania bramek.

Po sukcesie Chorwatów, jakim było niewątpliwie zwycięstwo w ostatnim meczu eliminacji na Wembley, prasa zaczęła porównywać obecną kadrę do składu z Mundialu ’98, gdzie reprezentacja Vatreni zdobyła brązowy medal. No cóż, myślę, że w szeregach drużyny z Bałkanów nie ma zawodników na miarę Zvonimira Bobana, czy Davora Sukera, ale i tak biało-czerwonym będzie niezwykle ciężko o wyjście z grupy.

Czy Chorwaci nawiążą do swoich największych sukcesów?

Niemcy – a w ich szeregach najbardziej znany Polak

Miro KloseNiedawno telewizja Discovery, przeprowadziła w Niemczech ankietę, w której pytała o najbardziej znanego Polaka. Oto czołówka:

1. Miroslav Klose
2. Roman Polański
3. Lech Wałęsa
4. Dariusz Michalczewski
5. Karol Wojtyła

Niestety „Polak” gra w reprezentacji Niemiec… Jednak wcale nie musiało tak być. Kiedy Klose był jeszcze zawodnikiem rezerw Kaiserslautern, po piłkarza zgłosił się trener Amici Wronki, Stefan Majewski. Miro jednak odrzucił ofertę gry w polskim klubie i teraz robi karierę u naszych sąsiadów.

Były reprezentant Niemiec, Lothar Matthaus, nie wierzy w swoją reprezentacją. Jako faworytów turnieju typuje ekipę Hiszpanii, a swój wybór argumentuje presją, jaka ciąży na zawodnikach z Półwyspu Iberyjskiego po porażkach w ostatnich wielkich imprezach. Może więcej wiary we własny kraj?

Polska – wreszcie na Euro

Podczas mistrzostw, Polacy mogą liczyć na doping nie tylko rodaków, ale również Brytyjczyków. Powód? Chorwaci wyeliminowali Anglików, z którymi zmierzymy się w grupie. Zagramy z Niemcami, a za nimi również Wyspiarze nie przepadają. Ponadto, naszej ramki strzeże Artur Boruc, na co dzień ulubieniec fanów Celticu. W związku ze sporym zainteresowaniem naszą reprezentacją, co bardziej przedsiębiorczy zainwestowali w biało-czerwone gadżety. Na ulicach Londynu, czy Glasgow można zakupić koszulki, flagi, czapki, czy szaliki. Co więcej, do miejscowych pubów, na czas Euro, sprowadzono polskie piwo, bigos, i kiełbasę. Jeden z polskich barów w Edynburgu, im. generała Sikorskiego, wynajął nawet dodatkową salę, licząc na większą ilość klientów. Zainteresowanie przejawia się również w mediach. Stacja BBC pokaże wszystkie spotkania Polaków, z kolei The Sun po raz pierwszy w historii wydrukuje dodatek o naszej reprezentacji w języku polskim.

A jak wygląda sytuacja w naszym kraju? Oto wypowiedź Leo Beenhakera:

Po raz kolejny przekonałem się, jak ważny dla społeczeństwa jest futbol. To niesamowite. Każdy w Polsce cieszy się, że reprezentujemy kraj na Mistrzostwach Europy, widać, że to dla nich prawdziwe piłkarskie święto.

Wczoraj rano, przechodząc podziemnym przejściem na tramwaj, myślałem, że trafiłem na boisko, a nie przystanek. Cała powierzchnia była pokryta sztuczną trawą, a na ścianach wisiały plakaty reklamujące nadchodzące Euro. Z kolei na miejskim placu ustawiono olbrzymi telebim i specjalny barek dla kibiców. Zapowiada się wspaniała atmosfera, oby czar nie prysł po trzech spotkaniach.

Pawel GolanskiO czym teraz myśli Paweł Golański? Czy aby na pewno koncentruje się na Euro, czy też może przegląda oferty domów w Portugalii? Polski reprezentant wyrósł ostatnio na gwiazdę ligi rumuńskiej i już upominają się o niego takie kluby jak FC Porto, czy Benfica Lizbona. Podobno drużyna z Estadio de Dragao była gotowa wyłożyć za defensora €5 mln. Jednak na razie Steaua wstrzymała się ze sprzedażą zawodnika. Może działacze klubu liczą, że po mistrzostwach jego cena jeszcze wzrośnie?

Ciekawe oświadczenie wydał Michał Listkiewicz. Prezes PZPN zapowiedział, że w razie wygrania przez Polskę turnieju, zgłosi on projekt ułaskawienia wszystkich osób zamieszanych w aferę korupcyjną. Z kolei zawodnicy za przywiezienie do kraju złotego medalu, mają dostać do podziału €3 mln. O połowę mniej nasi reprezentanci zgarną za drugie miejsce. Natomiast za każde zwycięstwo, biało-czerwoni zainkasują €400 tys. Także jest o co grać!

Wiecie ile kosztuje 30-sekundowy spot reklamowy w przerwie meczu Polska – Niemcy? Cena sięgnęła 170 tys. zł. Średnio ponad 5670 zł za sekundę transmisji. Może by tak przeprowadzić zrzutę na reklamę Redloga?

Oficjalnym polskim przebojem muzycznym podczas Euro 2008 ma być utwór Maryli Rodowicz Futbol, futbol, tyle że w nieco odświeżonej wersji. Ja jednak wolę przebój Edwarda Ąckiego:

Przewiń na górę strony