Nie przegap
Strona główna / Ogólne / Przed meczem: Manchester United – Arsenal Londyn

Przed meczem: Manchester United – Arsenal Londyn

Sir Alex Ferguson & Wenger
Manchester United rozegrał już w tym sezonie kilka naprawdę ważnych spotkań, ale chyba żadne z nich nie dorównuje rangą temu jutrzejszemu. Czerwone Diabły zmierzą się z Arsenalem w ramach V rundy Pucharu Anglii, które odbędzie się na Old Trafford o 18:15.

O tym, że „Czerwone Diabły” zmierzą się z londyńskim gigantem wiadomo dopiero od 28 stycznia. Nie ma wątpliwości, iż starcie to będzie wydarzeniem kolejki, tym bardziej że obie drużyny postawią na swych najlepszych graczy. Nic dziwnego – jak powszechnie wiadomo, całe te zawody cieszą się wielkim zainteresowaniem i poważaniem wśród wszystkich swych uczestników. Oblicze zbliżającego się wielkimi krokami pojedynku zmieniła nieco ostatnia seria meczów Premiership. Na jej podstawie można bez problemu wywnioskować, że po skandalicznej porażce przed własną publicznością z City, United jeszcze bardziej zależeć będzie na zwycięstwie nad Arsenalem, który nie poszedł w ślady Mistrzów Anglii i wygrał swe ostatnie spotkania. Wskutek owego biegu wydarzeń „Diabły” zwiększyły swą stratę do liderujących „Kanonierów” do 5 oczek, choć nadal zajmują drugą lokatę. Trudno więc nie zauważyć, że głównym celem jutrzejszego starcia będzie wyłonienie najlepszego obecnie zespołu Anglii, któremu najbliżej do sięgnięcia tytułu Mistrza Anglii 2007/08.

Jednak jak by nie patrzeć, to za gospodarzami przemawia więcej plusów, a chyba największym z nich jest oczywiście własny stadion. Warto także dodać, że w przeciwieństwie do Arsenalu, nie mają oni większych kłopotów z dobraniem składu. U przyjezdnych zabraknie bowiem prawdopodobnie kilku podstawowych graczy, którzy od kilku kolejek zmagają się z kontuzjami. Niemal na pewno wystąpi za to najgroźniejszy z nich – napastnik Adebayor, który jest obecnie razem z Ronaldo najskuteczniejszym strzelcem ligi. Mimo wszystko wraz z resztą zespołu radzi sobie dobrze, a nawet bardzo dobrze. I właśnie z tego powodu nikt a nikt w United nie zamierza szczędzić jutro swych sił – tym bardziej po ostrej reprymendzie sir Alexa Fergusona, jakiej z pewnością nie zachował dla siebie po debrach z City. Tym razem Szkot będzie mógł skorzystać z usług Wayne’a Rooney’a i Patrice’a Evry, którzy w miniony weekend pauzowali za kartki. Z pewnością dwójka ta wniesie do drużyny po odpoczynku więcej energii. W efekcie powrotu Anglika, Ronaldo wróci z jego pozycji na swe prawe skrzydło. I słusznie, bo w ataku z Tévezem najwyraźniej sobie nie radzi. A jeśli chodzi o defensywę – oby wzmocniona Francuzem lepiej dogadywała się z Edwinem niż poprzednio, powracając do swej optymalnej formy. A może obok niezastąpionej pary Ferdinanda i Vidić’a pojawi się wreszcie tak długo wyczekiwany Neville? Przemieszczając się do środka pola, to właśnie ta część boiska wydaje się w „diabelskim składzie” najmniej pewną. I trudno się temu dziwić. Masa pomocników w porównywalnej dyspozycji to dla Fergusona niemały kłopot. Na kogo więc postawi tym razem?

Teraz może trochę statystyk. Jak już wyżej wspomniałem, to Arsenalowi lepiej powodzi się w lidze. Mając na koncie o jedno zwycięstwo więcej, wyprzedza United o 5 punktów. Co ciekawe, „Kanonierzy” przegrali w Premiership tylko raz, czyli najmniej w lidze. Dla porównania „Diabły” o trzy więcej. Obie drużyny mają taki sam bilans bramek – +36, a ich bezpośrednie ostatnie starcie zakończyło się na Emirates Stadium remisem 2:2. Powracając jednak do rozgrywek FA Cup, oba zespoły włączyły się do gry w III rundzie. Na początek Arsenal pokonał na wyjeździe drugoligowy Burnley 2:0, a na deser u siebie Newcastle 3:0. Mimo że „Czerwonym Diabłom” przyszło zmierzyć się z lepszymi rywalami, bez większego problemu ich pokonali. Najpierw Aston Villę na wyjeździe – 2:0, a później na Old Trafford „Kogutów” – 3:1. Rezultat jutrzejszego starcia będzie wyjątkowo trudny do przewidzenia. Potwierdzają to również bukmacherzy, których typy mają się następująco:

Zwycięstwo United: 2.00
Remis: 3.10
Zwycięstwo Arsenalu: 2.10

Zanosi się więc na niepowtarzalne widowisko światowego poziomu. Ale czy takie rzeczywiście się okaże? Jak zaprezentują się obie ekipy? Na te pytania nie sposób odpowiedzieć, ale domyślać się zawsze można – dlatego serdecznie zapraszam Was do dyskusji.

Przewiń na górę strony