Nie przegap
Strona główna / Inny punkt widzenia / Ronaldo – symulant czy poszkodowany?

Ronaldo – symulant czy poszkodowany?

Ronaldo - symulant czy poszkodowany?
Kibice Manchester United wielokrotnie mogą usłyszeć słowa krytyki pod adresem Cristiano Ronaldo i jego teatralnych upadków. Nurek. Symulant. Oszust. Takie określenia usłyszymy i przeczytamy na temat Portugalczyka. Najlepszym przykładem na potwierdzenie tych słów są Mistrzostwa Świata 2006, kiedy to Ronaldo zasłynął swoimi upadkami na niemieckich boiskach. Muszę jednak powiedzieć, że w tamtym sezonie było nieco lepiej – bez takiego teatru na boisku. Niestety – w ostatnich spotkaniach Premiership coś się zmieniło. Raz sędzia dał się nabrać, za drugim razem Portugalczyk dostał żółtą kartkę…

Symulacja czy nie? – mecz z Fulham (03.12.07)

Cristiano RonaldoPrzypomnijmy sytuację z meczu z Fulham. Sędzia ukarał skrzydłowego z Portugalii żółtą kartką. Jako kibic United, widziałem zdecydowanie więcej symulacji Ronaldo niż osoby, które go krytykują. Jeśli jednak uważacie, że będę bronił Portugalczyka jesteście w błędzie. Cristiano chciał ustrzelić pierwszego hat-tricka w koszulce United. Biegł z dużą szybkością, a Niemi wyszedł z bramki, nie atakował piłki tylko położył się przed naszym zawodnikiem. Ronaldo miał dwie opcje: wbiec w jego nogi albo przeskoczyć nad nim. 22-letni pomocnik zdecydował inaczej – postanowił efektownie wyskoczyć i udawać. Jego występ nie został nagrodzony rzutem karnym. Mam nadzieję, że w przyszłości Ronaldo wbiegnie w ręce bramkarza rywali, jeśli ten zachowa się podobnie i nie atakując piłki wystawi ręce w górę. Jeśli zrobiłby tak, sędzia podyktowałby rzut karny, a Niemi zapewne dostałby kartkę. Dziwie się jednak, że gdy Gerrard tak upada w polu karnym, angielskie media nie krytykują jego zachowania, tak jak robią to w przypadku głównego bohatera tego wpisu.

Ciekawy film o nurkowaniu Gerrarda. Wspaniały podkład muzyczny

Kibice zespołu z Old Trafford bronili i w dalszym ciągu bronią Portugalczyka mówiąc, że nie jest nurkiem. On się zmienił – wielokrotnie powtarzamy fanom Chelsea, Liverpoolu czy Arsenalu. Ale nadal są sytuacje, w których upada na murawę nieco łatwiej, niż był powinien. Teraz po kilku nie przyznanych faulach, udaje mu się wywalczyć rzut wolny.

Cristiano RonaldoTeraz przenieśmy się na Old Trafford, kiedy to kilka dni temu United podejmowało Derby. Mniej więcej w tym samym miejscu, w którym Cristiano bezczelnie symulował kilka dni wcześniej, też upada. Decyzja arbitra? – rzut karny dla gospodarzy. W sumie należy mu się to. Po tylu faulach, po których sędzia nie zagwizdał ani razu, daje się nabrać i wskazuje na 11 metr. Ronaldo był w polu karnym otoczony dwójką piłkarzy gości. Jeden z nich zamachnął się na nogi Portugalczyka, podstawiając mu swoją. W zasadzie – nie dotknął piłki, ale co najważniejsze nie dotknął Ronaldo! Broniony przez nas, Cristiano, upada na ziemię. Tutaj jesteśmy – ci, którzy Cię bronią przed opiniami rywalami, mówiąc im, że zmieniłeś się, a Ty przeciwko Derby, kiedy jest 3-1, w doliczonym czasie gry robisz coś tak głupiego. O co tu chodzi?!

Sytuacja z meczu z Derby (08.12.07)

Pogoda tego dnia była okropna – to prawda. Ale to nie oznacza, że Cristiano poślizgnął się. To było celowe. Co prawda, wykazał się wysokimi umiejętnościami asystując przy bramkach Giggsa i Teveza. Lecz piłkarze tacy jak Evra, Rooney czy Tevez wcale nie byli gorsi. Cała drużyna ciężko pracowała. Nie mam zamiaru go krytykować, bo zaliczył dwie asysty i strzelił bramkę.

Sobotni mecz był zupełnie inny w porównaniu do tego z Fulham, kiedy Cris zdobył obie bramki. Wtedy na dziesięć minut do końca Portugalczyk licząc na hat-tricka symulował w polu karnym. Dostał żółtą kartkę. Teraz tylko jedna dzieli go od zawieszenia. Tak samo było w sobotę. Po co? Jaki miał do tego powód? Są przypadki, w których należy nam się karny, ale nie – bo sędzia widząc upadającego Ronaldo myśli “on znów symuluje”. Jest wygwizdywany podczas każdego meczu wyjazdowego. Kiedy to, nawet po brzydkim faulu, wywraca się kibice nie zwracając uwagi – krytykują go.

Kibice śpiewali piosenkę o mnie chyba pięciokrotnie podczas meczu z Charltonem. To są niezwykłe momenty, których nie zapomnę. I dlatego uważam, ze jestem w odpowiednim klubie. Muszę im podziękować. Powiedziałem im, że jestem w Manchesterze i duszą i ciałem. Byłem szczęśliwy mogąc słyszeć to co śpiewali. Zostałem kilkukrotnie wygwizdany przez fanów rywali, ale to mnie tylko mobilizuje – gram dobrze i zespół wygrywa. Możecie im przekazać, aby wzięli ze sobą gwizdki! – powiedział Ronaldo.

Cristiano RonaldoIstnieje też druga strona tego problemu. Co mecz Ronaldo dostaje kilka solidnych kopniaków. Czasem arbiter przyznaje rzut wolny, czasem nie. Czasem pokazuje żółty kartonik faulującemu, innym znów razem – nie. Czasem nie podyktuje ważnego karnego – i to jest przykre. Jednak wielokrotnie Cristiano zostaje bezczelnie kopnięty, gdy jest bez piłki. Bez żadnych konsekwencji wobec tego, który fauluje. Zawodnicy tacy jak Michael Ball mogą specjalnie nastąpić na brzuch leżącego Portugalczyka. I nikt im nic nie zrobi. Jednak kiedy Ronaldo wywalczy karnego, cała Anglia grzmi i wyzywa go od oszustów.

Sytuacja z meczu z Manchesterem City


Sędzia nie podyktował w tym przypadku faulu, a zawodnik City, Michael Ball, bez kartki. Kibice gospodarzy gwizdali Portugalczyk, myśląc, że symuluje. Dziwi mnie również brak jakiejkolwiek reakcji ze strony FA (zapraszam do artykułu o Football Association).

Faul w spotkaniu z Charltonem


Rzut wolny podyktowany, brak żółtej kartki pomimo ataku na nogi Ronaldo, który był w tym momencie bez piłki.

Brzydni wślizg Bisana Laurena


Czerwona kartka jak najbardziej zasłużona. Przy wślizgu Lauren nie patrzył gdzie zaatakuje – gdziekolwiek w pobliżu piłki. Trafił w nogi Portugalczyka. Jedynie żółta kartka.

Faul Joe Cole’a w meczu na Old Trafford


Portugalski skrzydłowy miał przed sobą 5 zawodników Chelsea. Jednak Joe Cole chciał sobie ulżyć. Paskudnie zatrzymał Ronaldo wślizgiem od tyłu. Jak najbardziej zasłużona czerwona kartka. Ponownie – tylko żółta.

Ronaldo kopnięty przez Tugaya


Ronaldo bez problemów minął Tugaya, lecz ten bezczelnie kopnął go w kolano. Pomimo tego co powiedział komentator, piłkarz Blackburn nie został ukarany.

Film o najgorszych faulach na Cristiano Ronaldo

Middlesbrough nienawidzi Cristiano Ronaldo, ponieważ wywalczył dwa karne w meczach przeciwko nim w poprzednim sezonie. Pomimo początkowej złości na oszusta w spotkaniu na Riverside, Southgate potwierdził, że to nie było nurkowanie. Po meczu na Old Trafford, w którym 22-letnis skrzydłowy również został nagrodzony karnym, Jonathan Woodgate potwierdził, że to nie była symulacja. Widocznie go bronili. To nadal nie zaprzestało krytyki ze strony mediów i fanów.

Cristiano RonaldoTeraz, po przeanalizowaniu problemu, przyszedł czas na podsumowanie. Ja, pomimo fali krytyki, będę bronił Ronaldo, ale nie chodzi o to. Patrząc obiektywnie – jaka będzie reakcja podczas jutrzejszego meczu na Anfield, kiedy to diabelska siódemka zostanie przewrócona w polu karnym? Jak szybki będzie arbiter, aby dać mu żółtą kartkę? Jakie jest prawdopodobieństwo, że zostanie podyktowany karny? A gdy Gerrard będzie nurkował? Wtedy zobaczymy inną reakcję. Moim zdaniem, Cristiano niepotrzebne oszukuje w meczach takich jak z Derby czy Fulham, kiedy mamy zapewnione zwycięstwo. Nie twierdzę, że jeśli będzie symulował w meczu finału Ligi Mistrzów (przykładowo) to będzie to czymś dobrym. Ale do naszego pomocnika została przyklejona etykietka SYMULANT i powstał stereotyp Cristiano-oszust – to zasługa jego wcześniejszych zachowań. Lecz czy istnieje różnica między jego skłonnością do padania na murawę a Stevena Gerrarda? Nie, nie wierzę w to. Ale czy to jest dopuszczalne? Nie, ale to nie tylko niedopuszczalne. To głupie, ponieważ bez powodu coraz bardziej niszczy swoją reputację. Jeśli jego symulacje dawałyby Liverpoolowi bramki, podczas tych symulacji, to byłoby bardziej zrozumiałe. Postrzeganie Ronaldo jako nurka kosztuje nas wiele zasłużonych, ale nie przyznanych karnych i ważnych punktów. Ale na szczęście Portugalczyk swoją grą pomaga nam odnosić zwycięstwa i chyba żaden kibic United nie chciałby go za to ukrzyżować.

Przewiń na górę strony