Nie przegap
Strona główna / Multimedia / Video / Wideo z meczu Bolton Wanderers – Manchester United

Wideo z meczu Bolton Wanderers – Manchester United

Po dłuższej przerwie spowodowanej wyjazdami zawodników na reprezentacje powracają rozgrywki ligowe, a w tym angielska Premier Leauge. W ramach 14. kolejki na murawę Reebok Stadium wybiegły drużyny Manchesteru United i Boltonu Wanderers. Spotkanie jak każde, ale dla Czerwonych Diabłów pod jednym względem szczególne, bo 5000. Jednak nasi ulubieńcy ulegli 18. w tabeli drużynie gospodarzy 0:1. Zazwyczaj zapraszam Was do obejrzenia bramek padających w tym spotkaniu, lecz dziś mogę zaprezentować Wam tylko jednego gola i kilka pojedynczych akcji.

Bramka Anelki na 1:0

Gospodarze prowadzenie (i zwycięstwo) zapewnili sobie już w 11 minucie. Strzelcem bramki Anelka, który skutecznie wykorzystał zamieszanie i błędy w polu karnym Czerwonych Diabłów. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Iván Campo, w polu karnym chcąc „przeciąć” dośrodkowanie minął się z piłką Pique, która trafiła wprost pod nogi Anelki. Sytuację próbował ratować jeszcze Rio Ferdinand, ale nic z tego – futbolówka wpadła do siatki tuż obok rozpaczliwie interweniującego Edwina van der Sara.

Strzał Hargreavsa

United próbowało odrabiać straty. W 38 minucie przeprowadziło dogodną akcję. Jednak na nic się to zdało – strzał Owena Hargreavsa przeszedł obok bramki.

Rzut wolny dla United

Kolejną z dogodnych sytuacji United miało dopiero w 64 minucie meczu. Po faulu na Evrze odgwizdano rzut wolny dla Czerwonych Diabłów. Do piłki podchodzi Hargreaves, strzela… niestety w tej sytuacji wspaniałą interwencją popisuje się bramkarz Boltonu.

Pudło Teveza

To już 71 minuta gry. Evra podaje to Teveza… Ten strzela! Niewiarygodne, że to nie weszło do bramki! Argentyńczyk nie wierzy w to co się stało, zresztą podobnie jak inny zawodnicy United oraz kibice.

Strzał Hargreavsa

United nie zamierzało rezygnować. Ciągle przeprowadzało kolejne akcje jak ta z 88 minuty. Evra podawał do Hargreavsa, ale ten wykonał tylko „strzał rozpaczy”, który powędrował metr od słupka bramki Boltonu.

W 92 minucie w akcje ofensywne włączył się także… Edwin van der Sar! Jednak na nic się to nie zdało. Następnie po przejęciu piłki Evra zamiast podać do Sahy strzelał na bramkę, jak widać z beznadziejnym skutkiem.

Nie wiem co mogę napisać na koniec. Kompromitacja? Brak czołowych zawodników? Brak szczęścia? Każde z nich będzie chyba właściwe. Jednak w drugiej połowie najbardziej Diabłom brakowało chyba tego ostatniego. Były akcje, strzały, ale kończyły się niepowodzeniem. Pozostaje nam tylko szybko zapomnieć o porażce i skoncentrować się na następnym spotkaniu – ze Sportingiem w LM, które już we wtorek.

Przewiń na górę strony