Nie przegap
Strona główna / Reprezentacje / Biały Orzeł czy Czerwony Diabeł?

Biały Orzeł czy Czerwony Diabeł?

Biały Orzeł czy Czerwony Diabeł?
-Kto ty jesteś?
-Polak mały
-Jaki znak twój?
-Orzeł biały.
-Gdzie ty mieszkasz?
-Między swemi.
-W jakim kraju?
-W polskiej ziemi.
-Czym ta ziemia?
-Mą ojczyzną.
-Czym zdobyta?
-Krwią i blizną.
-Czy ją kochasz?
-Kocham szczerze.
-A w co wierzysz?
-W Polskę wierzę!
-Coś ty dla niej?
-Wdzięczne dziecię.
-Coś jej winien?
-Oddać życie.


Każdy z nas z pewnością pamięta z młodzieńczych lat ten wierszyk Władysława Bełzy. Do czego jednak zmierzam? W dzisiejszym dniu chciałbym, byśmy wszyscy choć na chwilę zastanowili się czy pojęcie „patriota” nie jest nam obce, byśmy po prostu odpowiedzieli sobie na pytanie: czy jesteśmy patriotami? Sferę miłości do ojczyzny będę starał się przenieść oczywiście na „podłoże” sportowe, by uzmysłowić nam, że świadomość narodowa coraz częściej jest przez nas zabijana…

17.11.07 to wyjątkowa data. Problem tkwi w tym, że nie dla wszystkich kibiców. Emocje związane z meczem z Belgami o historyczny awans do finałów mistrzostw Europy zmuszały moje oczy do łez, ponieważ prawdziwy kibic (za takiego się uważam) miał konkretny powód do tego, by szczerze się wzruszyć. Przeraża mnie to, że znam osoby, które liczyły na zwycięstwo Belgów, ponieważ „Polacy mają wiecznie głupiego farta. Nie zasługują na zwycięstwo”. Owe słowa niewątpliwie przyspieszają mi bicie serca. Sprawiają, że mam ochotę użyć niecenzuralnych słów, jednak musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Inna kwestia. Miejmy świadomość tego, że coraz więcej fanów klubów w Premiership pokłada nadzieję nie w reprezentacji Polski, a… Anglii, dlaczego?

Pozwolę sobie zacytować Wikipedię…

„Patriota ma wysoko rozwinięte poczucie dumy i godności narodowej, zarazem jest daleki od nacjonalistycznej megalomanii. Nie wstydzi się bycia obywatelem swojej ojczyzny i przynależności do swego narodu.”

Czy my, Polacy, nie wstydzimy się poziomu sportu w naszym kraju? Czy nie wstydzimy się za nasze polskie zespoły w Orange Ekstraklasie, które ledwo „oddychają” w ważnych rozgrywkach za granicami naszego kraju? Jak jest naprawdę? OE to hańba, kompromitacja? Sportowa rzeczywistość w naszym kraju ma podstawowy problem, jakim jest wewnętrzny kompleks. Sport w Polsce niestety przesiąknięty jest kompleksami, które są potęgowane od wielu lat. Czym? Brak pieniędzy ilustruje nam teraźniejszość. Poziom piłki nożnej w naszym kraju w porównaniu do innych państw jest żałosny. Czy właśnie brak pieniędzy, świadomość tego, że Orange Ekstraklasa jest o wiele gorsza, niż uwielbiana przez nas Premiership, może zabić nasz patriotyzm? Czy sami go nie zabijamy kibicując angielskim zespołom? Czy kibicowanie drugoligowemu zespołowi w Polsce jest dla nas hańbą? Bo co? Nie grają tam znakomite gwiazdeczki? Na mecz nie przychodzi 70 tysięcy kibiców? Dlaczego nie tworzymy bloga o polskim zespole? Bo jest gorszy? Nie spełnia naszych warunków? Nie liczy się on na „arenie międzynarodowej”? Kocham Manchester United, ale czy to oznacza, że mój patriotyzm na tym cierpi? Lawina pytań przedstawia wam moi Drodzy emocje, jakie towarzyszą mi przy pisaniu tego artykułu. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, dlaczego Polacy w swych „wzorach sportowych” za wszelką cenę uciekają tak daleko od Polski!

„Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek.” Cyprian Kamil Norwid

Powyższe słowa również budują kolejną serię pytań. Odpowiedzmy na pytanie: czy w naszym sercu owy obowiązek istnieje? Miłością do angielskich klubów, niestety (być może nieświadomie) naszą ojczyznę odkładamy na bok. Oczywiście wiele osób powie teraz: „najpierw ojczyzna, potem Manchester”. Jednak czy faktycznie istnieje równowaga pomiędzy kibicowaniem Czerwonym Diabłom w każdym meczu a kibicowaniem Polsce w meczach reprezentacyjnych, które odbywają się przecież dość rzadko? Zadaję to pytanie, ponieważ, jak wspomniałem na początku, wśród nas buduje się nowa „polska miłość do Anglii”, gdyż właśnie tam jest kadra wielu sław – gwiazd, które „błyszczą” przecież w najlepszej lidze świata. Zastanawiam się, co będzie działo się w naszych głowach, gdy reprezentacja Polski będzie grała z reprezentacją Anglii? Uczucia będą mieszane, czy konkretnie, bez żadnych wątpliwości, kibicować będziemy Polakom? Gdyby nie było problemu, nie istniałyby żadne kontrowersje, jednak problem jest… i wydaje się on dość obszerny i specyficzny.

Rozumiem, że gdyby w polskiej kadrze grały same „gwiazdeczki”, zdobywając najważniejsze trofea, problemu z patriotyzmem by nie było? Rozumiem, że gdyby polskie zespoły grały w finałach Ligi Mistrzów, problem z patriotyzmem nie byłby widoczny? Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.

Biały Orzeł czy Czerwony Diabeł?! Dlaczego kibicujemy angielskiemu zespołowi?
Bo fascynuje nas jego historia? Jeżeli tak, to śmiem twierdzić, że historia polskich zespołów, ich tradycje znacznie mniej do nas przemawiają. Jaki jest tego powód? W czym tkwi siła? Może to w mojej głowie tkwi problem, może to ja jestem nienormalny, ale po prostu nie rozumiem ludzi, którzy są wrogo lub obojętnie nastawieni do swojej własnej ojczyzny tylko dlatego, że w naszej kadrze nie ma ich pupilków. Co innego zespół Anglii, prawda? Polska to kraj hipokrytów i z wielkim smutkiem muszę to dziś przyznać. Jak można twierdzić, że jest się patriotą, mając „gdzieś” polską kulturę sportową lub kibicując Anglikom, bo mają lepszy zespół, a u nas nie gra Rooney? Nie wydaje się to wam żałosne? Co buduje tak wielki dystans, a może nawet brak szacunku do swojego kraju? Następna sprawa… Czy dla fana United ważniejsze jest zdobycie przez kadrę Polski Mistrzostwa Świata/Europy, czy The Treble przez Red Devils? Jaką wagę mają zwycięstwa Manchesteru, a jakie naszej kadry? Przytoczę w tym momencie wypowiedź koleżanki z redakcji, która idealnie oddaję to, co sam czuję.

„Myślę że jeśli ktoś jest PRAWDZIWYM fanem piłki nożnej i naprawdę poważnym człowiekiem, to zawsze wybierze laur dla swojej ojczyzny.
Co najśmieszniejsze – najczęściej ludzie z Klubów Kibica, którzy mają na szalikach napis: (nazwa klubu) – Bóg – honor – ojczyzna, wybraliby… zwycięstwo swojego klubu, niż reprezentacji.
To nie jest smutne, to jest dobijające. Kocham Manchester United, ale nigdy w życiu nie wybrałabym The Treble przed Mistrzostwem Świata lub Europy. Nie rozumiem też ludzi, którzy mają odwrotny sposób rozumowania, niż ja. Może dlatego, że jestem naprawdę wielką patriotką.” – Vtg87

Reasumując… Rzeczywistość jest przerażająca, bo to ludzie ją taką tworzą. Z piękna, jakim jest patriotyzm, można stworzyć „obleśną” strukturę, dla której patriotyzm jest kwestią wstydu. Mimo wszystko chciałbym zakończyć optymistycznym akcentem… Cieszę się, że są na tym świecie ludzie, którzy kochają Polskę taką jaka jest, bez względu na to, czy nasza kadra jest w finałach mistrzostw Europy, czy też nie. Cieszę się, że mimo wypaczonego znaczenia słowa „patriota” na stadionie, gdy nasza reprezentacja rozgrywa mecz, jest cudowna atmosfera, a zapach miłości do ojczyzny jest bardzo łatwo wyczuwalny. Chciałbym i prosiłbym Was, Czytelnicy, abyście w konkretny sposób się wypowiedzieli, co sądzicie o tym kontrowersyjnym problemie. Być może w waszym otoczeniu spotkaliście się np. z tym, że życzono Polakom odpadnięcia z kwalifikacji. Wypowiadajmy się na ten temat bardzo klarownie i odważnie, bo warto. Jestem głęboko przekonany, że patriotyzm w polskim sporcie nie zginie nigdy, przekonany, że nie pozwolimy na to, by zginął. Jeszcze raz serdecznie zachęcam do wyrażania swoich opinii, które dadzą nam obraz, na jak wysokim poziomie jest owy problem…

„Prawdziwym patriotą jest ten, który nie ze wszystkiego jest zadowolony w swej ojczyźnie,
to człowiek, który pragnie i walczy o to, by w niej było lepiej.” Charles Dickens

Poniższa sonda zamieszczona została specjalnie po to, byśmy mogli mieć wspólną i klarownie zobrazowaną piłkarską hierarchię wartości, która powinna dać do myślenia każdemu kibicowi… Zachęcam do oddawania swoich głosów.

Przewiń na górę strony