Nie przegap
Strona główna / Liga Mistrzów / „Jeśli debiut to udany” – o Kuszczaku słów kilka.

„Jeśli debiut to udany” – o Kuszczaku słów kilka.

Tomasz Kuszczak
Pierwszy Polak w Manchesterze United, Tomasz Kuszczak, jest bramkarzem obdarzonym wyjątkowymi umiejętnościami – co do tego nie ma chyba nikt wątpliwości. „Jeśli debiut to udany” – tak też jest w przypadku polskiego bramkarza, bo za każdym razem gdy zaliczał pierwszy występ w drużynie Czerwonych Diabłów czy w danych rozgrywkach po meczu był chwalony i mógł być zadowolony ze swojej postawy.

12 sierpnia 2006 roku w towarzyskim meczu przeciwko Sevilli Kuszczak po raz pierwszy wystąpił z logiem United na piersi. Wszedł w drugiej połowie zmieniając Edwina Van der Sara. Spotkanie w wykonaniu Polaka udane – kilka strzałów gości nie sprawiło większego kłopotu naszemu rodakowi, lecz na pewno podniosło go na duchu…

Kilkanaście dni później, 17 września, sir Alex Ferguson zaskoczył wszystkich desygnując do gry w bramce polskiego bramkarza zamiast doświadczonego Van der Sara. Był to debiut w meczu o punkty Kuszczaka. W 11. minucie po faulu naszego bramkarza arbiter podyktował „jedenastkę”. Do futbolówki podszedł Gilberto Silva – rozbieg, strzał i… Polak broni! W swoim pierwszym meczu Premiership w barwach United nasz rodak broni rzut karny! Niestety MU przegrało wspomniany mecz 1:0 po bramce Adebayora. Niesamowity mecz w wykonaniu Tomka, który nie tylko tą interwencją dopuścił do straty jedynie jednego gola (przy którym i tak nie miał większych szans).

„Nie faulowałem Adebayora. Celowo przycisnąłem ręce do tułowia, żeby nie mieć z nim żadnego kontaktu. Dzisiaj napastnicy są specjalistami od upadków w polu karnym. Na szczęście udało mi się obronić tę jedenastkę. Czułem się bardzo dobrze. Choć z pewnością bardzo przeżywałem to spotkanie. Najważniejsze, że mam już ten debiut za sobą. Pierwsze 10 minut było bardzo nerwowe, ale zdołałem się opanować. W przeddzień spotkania, w sobotę sir Alex powiedział, że zagram. Po debiucie dostałem butelkę szampana. To już drugi raz i znowu na Old Trafford. Pierwszy raz uhonorowano mnie, kiedy grałem jeszcze dla West Bromwich Albion”– powiedział Kuszczak.

Jak widać towarzyszyły mu wielkie nerwy, jednak zdołał je opanować i zagrać niezły mecz…

Minął sezon 2006/2007 – United zdobyło mistrzostwo, a Polak zagrał jedynie w kilku spotkaniach. W następnym sezonie, 29 września, w meczu z Birmingham, Van der Sar doznał kontuzji i w połowie spotkania na boisko wszedł polski bramkarz. 45 minut udane, a nawet bardzo. Tego samego dnia na konferencji prasowej Ferguson oznajmił, że Kuszczak zagra 2 września z AS Romą i tym samym zaliczy swój debiut w Lidze Mistrzów.

„Myślę, że Edwin uszkodził swój palec u nogi, nie wiem, jak bardzo, wszystko pokażą badania, na które go wyślemy. Nie sądzę, żeby do wtorku wyzdrowiał. Kuszczak wszedł po przerwie i spisał się rewelacyjnie – jestem zadowolony z jego występu. Tomek zagra również we wtorek. Zawsze ciężko jest stracić tak doświadczonego bramkarza, jak on, ale za to Polak jest w pełni sił i on jest dla nas znakomitą opcją. Nie mam wątpliwości, że da sobie radę. Pokazywał już w przeszłości, że potrafi sobie świetnie radzić”- powiedział Ferguson.

Co tu dużo mówić – mecz z AS Romą w wykonaniu naszego rodaka to coś niesamowitego. Debiut na miarę bramkarza jednego z najlepszych klubów Europy. Wspaniałe interwencje docenili Anglicy. Według gazety „Daily Telegraph” Kuszczak zasłużył na wyróżnienie – Polak został uznany graczem meczu. W komentarzu angielscy dziennikarze zwrócili uwagę na doskonały refleks naszego bramkarza i umiejętną grę na przedpolu własnej bramki. Nie będę jednak wychwalał Polaka, bowiem widziałem tylko skróty – najlepiej chyba za podsumowanie jego występu posłuży wypowiedź sir Alexa Fergusona i samego Kuszczaka.

„W kilku sytuacjach Kuszczak popisał się udanymi interwencjami. Roma stworzyła kilka okazji do zdobycia bramki, ale m.in. dzięki niemu nie straciliśmy żadnej. Zasługiwał, by dać mu szansę i świetnie sobie poradził” – powiedział Fergie, dodając, że w pełni ufa Polakowi i nie miał żadnych obaw dotyczących jego występu.

„Zagrałem dobry mecz, nie puściłem bramki, a co najważniejsze mój zespół wygrał i zdobył cenne punkty w Lidze Mistrzów. Nie było mowy o strachu. Po to ciężko trenuję, podnoszę swoje umiejętności, by grać właśnie w takich meczach. To mój zawód. Cieszę się każdym meczem na Old Trafford – pełen stadion i wspaniali kibice. Gra tutaj jest jak sen. Jestem z tego bardzo zadowolony, ale chcę grać więcej”- skomentował Kuszczak.

Jak widzimy Kuszczak to bramkarz bardzo utalentowany, co udowadniał wielokrotnie. Miejmy nadzieję, że ciągle się będzie rozwijał i prezentował swój talent w bramce Manchesteru United!

Przewiń na górę strony