Nie przegap
Strona główna / Manchester United / Ronaldo: Żałuję, że kiedykolwiek chciałem odejść

Ronaldo: Żałuję, że kiedykolwiek chciałem odejść

Cristiano Ronaldo
Lato 2006 r. było bardzo stresującym okresem dla fanów „Czerwonych Diabłów”. Cristiano Ronaldo był obwiniany, za odpadnięcie z Mistrzostw Świata reprezentacji Anglii, po tym jak kłócił się z arbitrem, o usunięcie z boiska jego klubowego kolegi – Wayne’a Rooneya. Ludzie sceptycznie zapatrywali się na przyszłość Ronaldo w Manchesterze United. „Oleju do ognia” dodał jeszcze Real Madryt i Barcelona. Oba kluby chciały pozyskać popularnego Crisa, a większość fanów była zdania, że młody Portugalczyk nie oprze się pokusom gry w hiszpańskiej lidze.

Kilka dni temu, Ronaldo po raz kolejny zapewnił nas, że nie ma najmniejszego zamiaru opuszczać Old Trafford. Powiedział również, że jest to w dużym stopniu zasługa menedżera „Czerwonych Diabłów” – sir Alexa Fergusona.

Ferguson jest bardzo troskliwym szkoleniowcem. Nasze relacje są bardzo dobre, o wiele lepsze, niż pomiędzy zawodnikiem a trenerem. Mogę się nawet posunąć do stwierdzenia, że podpisałem kontrakt ze względu na niego, i to jemu zawdzięczam to, że nadal jestem w tym klubie. Pod koniec sezonu 2005/06, to on miał największy wpływ na podejmowane przeze mnie decyzje

Gazety w całej Europie przytaczały wypowiedzi Ronaldo, jakoby ten chciał odejść z „Teatru Marzeń”, ale jeszcze nie wiedział dokładnie dokąd. Bał się reakcji z jaką mógłby się spotkać w Anglii po tym, jak członkowie jego rodziny byli obrzucani obelgami na ulicy.

Są momenty w życiu, kiedy działamy pod wpływem emocji, chociaż o wiele lepiej byłoby się zatrzymać, wziąć głęboki wdech i racjonalnie pomyśleć. Właśnie tak powinienem zrobić, po tym całym zamieszaniu, dotyczącym mnie i Rooneya. „Palnąłem” głupstwo, mówiąc, że nic nie trzyma mnie w tym klubie. Jednak cała ta historia dobrze się skończyła. Zapewniam was, że najlepsze jeszcze nadejdzie. United będzie zwyciężać i zdobywać wiele pucharów

Jednak czy Ronaldo zostanie w United do końca swojej kariery? Prawdopodobnie nie. Mimo to jestem bardzo szczęśliwy wiedząc, że jeszcze przez kilka lat, jego niesamowite rajdy skrzydłami będą nam pomagały zdobywać tytuły. Cristiano zaczął grać jak prawdziwy „Czerwony Diabeł” i mam nadzieję, że jeszcze długo nim pozostanie.

Przewiń na górę strony