Nie przegap
Strona główna / Inny punkt widzenia / Abrakadabra… czyli kto wygra Premiership?

Abrakadabra… czyli kto wygra Premiership?

Abrakadabra... czyli kto wygra Premiership?
Sezon 2007/2008 zbliża się wielkimi krokami. 5 sierpnia o godzinie 16:00 na słynnym Wembley zostanie zainaugurowany nowy sezon spotkaniem o Community Shield (Tarczę Dobroczynności). W pierwszym meczu nowego okresu piłkarskiego w Anglii zmierzą się ze sobą Chelsea Londyn i Manchester United. Pięć dni później na angielskich boiskach zostanie rozegrana pierwsza kolejka Premier League. Jak będzie wyglądał nowy sezon? Kto zdominuje Premiership, a kto zajmie dwa pozostałe miejsca na „podium”? Odpowiedź na te pytania poznamy najpóźniej 11 maja – wtedy bowiem zaplanowane są ostatnie mecze Ligi Angielskiej. W poniższym wpisie spróbuję więc, niczym wróżbita, popatrzeć w czarodziejską kulę i przedstawić subiektywną prognozę pierwszej piątki sezonu 2007/2008.

Kilka dni temu szkoleniowcy Chelsea Londyn i Manchesteru United opowiedzieli dziennikarzom o swoich przemyśleniach, dotyczących nowego sezonu:

Puchar Premiership„Uważam, że w walce o tytuł mistrzowski w następnym sezonie będą liczyły się tylko cztery zespoły. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, gdyż udało nam się zakupić kilku znakomitych piłkarzy oraz mamy szansę na kolejny triumf w Premiership i tym samym na obronę tytułu. Liverpool kupił już pięciu zawodników, Arsenal dwóch albo trzech. Chelsea dotychczas kupiła jednego, lecz powiększyli swoją kadrę graczami ściągniętymi z wolnych transferów. Zaangażowanie tych drużyn w umacnianie swojej kadry pokazuje, jak bardzo pragną wygrać w Premiership. W naszym zespole nie jest inaczej – wszyscy mają apetyt na osiągnięcie kolejnego sukcesu w historii klubu”- powiedział sir Alex Ferguson.

„Trudno wskazać klub, na którym ciąży największa presja, ale sądzę, że oczekiwania wobec Liverpoolu będą chyba największe. W ostatnich 3 latach to Chelsea i Manchester United rządzili ligą. Przez naprawdę długi okres czasu Liverpool pozostaje bez wygranej Premiership. Dlatego też chcą bardzo to osiągnąć. Nie ukrywają tego – sam Benitez oraz każdy z jego zawodników często nawiązują do chęci zdobycia tytułu. Nie wygrali niczego w ubiegłym sezonie – stąd ich frustracja. Mają dobry skład, ciekawych zawodników, dlatego z pewnością spiszą się lepiej. Niespodziankę może sprawić Tottenham, ale to tylko moja prywatna opinia. Nikt chyba nie ma tylu reprezentantów Anglii w swoim składzie – w tamtym zespole są Robinson, King, Dawson, Lennon, Defoe, Bent. To grupa naprawdę bardzo dobrych piłkarzy. Wydają pieniądze i zatrzymują zarazem ważnych dla siebie zawodników. W klubie został nawet Dimitar Berbatov, a przecież wszyscy byli przekonani, że odejdzie. Nie ciąży na nich żadna presja, dlatego myślę, że mogą znaleźć się w czołówce. To samo tyczy się Arsenalu. Nie ma już tam Henry’ego, ale w sumie grali bez niego przez sporą część zeszłego sezonu. Mają ponadto wielu bardzo, bardzo dobrych i młodych piłkarzy. Niewielu ludzi spodziewa się, że czegoś dokonają w tym roku, ale myślę, że takie zdanie kibiców może im tylko pomóc. Zobaczą sami, jak będzie się układać drużynie gra w sezonie, ale sądzę, że w myślach gdzieś mają chęć zdobycia tytułu. Manchester United zatrzymał ten sam pierwszy zespół, a teraz mają więcej opcji, gdy dołączyli Nani, Anderson i Owen Hargreaves. Jeśli Carlos Tevez również tam się przeniesie, będzie kolejnym dobrym zawodnikiem w zespole. Uważam, że United dobrze wykonało swoją pracę na rynku transferowym tego lata”- powiedział Jose Mourinho.

Teraz przedstawię jak, w mojej opinii, będzie wyglądała pierwsza piątka następnego sezonu w Premiership:

1. Manchester United

Drużyna prowadzona przez sir Alexa Fergusona jest w tym sezonie niewiarygodnie silna. Szkocki trener ma na każdą pozycję co najmniej dwóch utalentowanych i równych zawodników. Dzięki Nani_Rooney_Ronaldoczęstej rotacji w składzie zawodników nie dopadnie zmęczenie (co najprawdopodobniej było przyczyną odpadnięcia z Ligi Mistrzów w ubiegłym sezonie). W zasadzie każdy zawodnik jest godny gry w zespole Mistrza Anglii. Fergie dokończył swoją układankę i tym samym zbudował solidną drużynę. Transfery Naniego, Andersona, Hargreavesa i (być może) Teveza robią wrażenie. Do tego dochodzi Rooney oraz Ronaldo czyli duet dwóch R. A pomimo wielu młodych zawodników jest miejsce dla tych starszych i doświadczonych. Chyba nikt z osób czytających ten tekst nie wyobraża sobie Scholesa, Giggsa oraz Neville’a na ławce rezerwowych podczas ważnego meczu w następnym sezonie. Wspaniała mieszanka młodości z doświadczeniem sprawdziła się w tamtym sezonie – a teraz Czerwone Diabły nie mają już braków kadrowych, jak rok czy dwa lata temu. Siła rażenia jest również ogromna i robi wrażenie – Rooney, Tevez, Saha, Ronaldo, Giggs, Scholes, Nani, Anderson. Każdy z tych piłkarzy w dowolnym momencie meczu może wziąć wszystko w swoje ręce i samemu wygrać spotkanie.

„To jest dla nas bardzo ważne, aby mieć silny zespół. Jestem bardzo zadowolony z wzmocnień, których dokonaliśmy tego lata, ponieważ dodają one naszej drużynie jakości oraz gwarantują świetlaną przyszłość. Czujemy, że mamy robiący postępy, dojrzewający zespół, który może być tylko lepszy. Sytuacja ze Scholesem i Giggsem jest klarowna. Obaj są fantastycznymi zawodnikami, którzy odpowiednio o siebie dbają. Co do nich nie mam żadnych wątpliwości. Będą razem grać na najwyższym poziomie przez najbliższe lata” – powiedział Ferguson.

2. FC Liverpool

Co roku zespół The Reds najbardziej skupia się na Lidze Mistrzów – jednak w tym sezonie ma być inaczej – to Premiership będzie celem podopiecznych Rafy Beniteza. Po przyjściu na Anfield Road nowych właścicieli Babel_Benayoun(George Gilletta i Toma Hicksa) Liverpool obrał inny kierunek. Zmienił się również ich udział na rynku transferowym. Tego lata 18-krotny mistrz Anglii sprowadził już Fernando Torresa (najdroższy nabytek w historii klubu), Ryana Babela, Andrija Woronina, Yossi Benayouna i kilku innych mniej znanych graczy. Do tego dochodzą gwiazdy grające od kilku lat w The Reds – między innymi Gerrard oraz Carragher. Benitez ciągle wprowadza młode talenty do pierwszego zespołu. Podsumowując – trenerski geniusz hiszpańskiego szkoleniowca oraz młody, utalentowany skład może sprawić, iż Liverpool zajmie drugą lokatę w tabeli z kilkoma punktami straty do United.

„Wiemy, że możemy stać się lepsi i będziemy to robić, sprowadzając do naszej drużyny piłkarzy z charakterem, umiejętnościami i doświadczeniem. Musimy podążać naprzód. Kolejny Puchar Europy byłby przez nas mile przywitany, ale naszym celem nie jest tylko zwycięstwo w tych rozgrywkach. W przyszłym sezonie znacznie poważniej potraktujemy walkę o Mistrzostwo Anglii. Jestem zadowolony z moich zawodników, ale potrzebujemy pokazać się z lepszej strony w Premiership. Chcemy osiągnąć jeszcze więcej”- powiedział Benitez.

3. Chelsea Londyn

terry_lampard.jpgTrener The Blues – Jose Mourinho w tym roku wyjątkowo nie będzie (jak sam powiedział) korzystać z funduszy budżetu transferowego. Niedawno sprowadzony Arjen Robben nie spełnił pokładanych w nim nadziei i wygląda na to, że podpisze kontrakt z Realem Madryt. Pewne jest, że młody i dobrze zapowiadający się Holender opuści Stamford Brigde, co nie oznacza nic dobrego. Wzmocnienia Chelsea nie budzą u przeciętnego kibica wrażenia. Takie nazwiska jak Sidwell, Pizzaro czy Ben Haim nie są jakimiś wielkimi transferami. Nie mogę uwierzyć, jak Mourinho chce wprowadzić do swojego zespołu byłego napastnika Bayernu Monachium, który miał kłopoty z przystosowaniem do składu z Allianz Arena. Kolejny zakup – Malouda – który za kwotę 13,5 miliona funtów dołączył do The Blues będzie walczył o miejsce w podstawowej 11, a na pewno nie sprawi niespodzianki jak Michael Essien, który znakomicie „wpasował się” w Premiership. Miejsce wyższe niż trzecie jest w przypadku Chelsea mało realne, lecz piłkarze z Stamford Bridge powalczą o wice-mistrzostwo. Spodziewam się, że do zespołu Chelsea dołączy nowy trener przed marcem 2008 roku.

„Rzecz jasna, Manchester United jest kandydatem do zdobycia trofeum. Ale ja i tak jestem zdania, że to Chelsea posiada najlepszych zawodników na świecie”- powiedział Jose Mourinho.

4. Tottenham Hotspur

W ostatnim sezonie piłkarze Spurs Dimitar_Berbatovzajęli 5. miejsce – teraz może być tylko lepiej. Martin Jol nie robi pochopnych transferów – kupuje tylko potrzebnych i utalentowanych zawodników. W ciągu ostatnich dwóch lat mieli niezłego pecha, lecz teraz nadarza się okazja na wysokie miejsce w lidze. Ustabilizowany i równy skład pełen utalentowanych graczy… Przyjrzyjmy się zawodnikom Tottenhamu – nazwiska takie jak Berbatov, Keane, Bale, Defoe, Bent, Lennon czy King robią dość duże wrażenie, ale jak dobrze wiemy same nazwiska meczów nie wygrywają – oprócz tego będzie ważny taktyczny „nos” Jola i zgranie piłkarzy z White Hart Lane. W następnym sezonie powalczą o wysokie miejsce jeśli tylko obrona będzie stabilna, bo w poprzednich sezonach różnie z tym bywało. Być może będą walczyć o udział w Lidze Mistrzów – i kto wie – może nawet o miejsce na podium Premeirship.

„Sprowadziliśmy dwa nowe talenty – Darrena Benta oraz Garetha Bale’a, którzy są wielkim wzmocnieniem dla naszego klubu. Można powiedzieć, że wielka czwórka jest w naszym zasięgu – najlepsze dni są przed nami”- powiedział dyrektor sportowy Tottenhamu, Damien Comolli.

5. Arsenal Londyn

Złota era Arsene Wegnera w zespole Kanonierów Arsene_Wegnerjuż dobiega końca. Nie można zarzucić mu braku trenerskich umiejętności, ani braku koncepcji na kolejne lata. Zawodnicy, którzy mają/mieli być najlepszymi piłkarzami, nie spełniają pokładanych w nich nadziei, a kluczowe role przejmują inni, mniej znani gracze. Francuski szkoleniowiec „na siłę” chciał odmłodzić zespół – sprzedaż Vieiry, Henry’ego, Ljungberga, Piresa czy innych znakomitych piłkarzy pozwala dojść do wniosku, iż Wegner chce odmłodzić skład. Nic w tym złego, lecz gdyby robił to jak Benitez lub Ferguson wszystko byłoby w najlepszym porządku. Nie można powiedzieć, że za kilka lat gracze z Emirates Stadium nie powalczą o triumf w Premiership, lecz teraz mają za młody i za mało doświadczony skład, co jednak nie wyklucza wysokiej pozycji w lidze, lecz, moim zdaniem, pozycji poza podium. Wraz z Tottenhamem będą walczyć o miejsce czwarte.

„To jest nieprawdopodobne, jak dużo zostało wydanych pieniędzy przez inne drużyny. Jestem tym bardzo zaskoczony. Ja rozwijam graczy, których mam dostępnych teraz. Gdy patrzysz tylko na środek pomocy mamy tam takich graczy jak Abou Diaby, Denilson, Cesc Fabregas, Mathieu Flamini i Gilberto. Na skrzydłach mogą grać Alexander Hleb, Theo Walcott, Tomas Rosicky i Emmanuel Eboue. Wszyscy ci gracze są na dobrej drodze do sławy. Ich umiejętności nadal wzrastają, a oni stają się coraz lepsi. Wyzwanie wygranej w Premiership pozostaje takie same – rywale mogą wystawić jedynie jedenastu graczy w pierwszym składzie. I to niekoniecznie stawia ich w lepszym położeniu, ponieważ nawet jeśli wydadzą 50 milionów funtów na transfery, a może okazać się, że nie są lepszym zespołem”- powiedział Arsene Wegner.

Czy tak będzie wyglądała czołówka tabeli w następnym sezonie Premiership? – tego nie wiem. Lecz jestem przekonany (i czarodziejska kula również), że nie zabraknie emocji, zwodów i bramek czyli tego co najpiękniesze w piłce nożnej.

Przewiń na górę strony