Posty zatagowane jako ‘Sir Alex Ferguson’

Nie tylko trofea

Nie tylko trofea
W dniu ostatniego finału Ligi Mistrzów miałem okazję odbyć bardzo ciekawą rozmowę z przygodnie spotkanym kibicem Barcelony na temat nadchodzącego meczu i futbolu w ogóle. Człowiek, z którym miałem przyjemność porozmawiać nie był ignorantem, ani człowiekiem uprzedzonym, a jego wiedza mimo młodego wieku była dość pokaźna. Łatwo znaleźliśmy więc wspólny język i przyznam, że od dawna nie miałem przyjemności swobodnie porozmawiać o piłce z kibicem europejskiego klubu innego niż United w taki sposób, dzieląc spostrzeżenia i poglądy w przyjaznej i spokojnej atmosferze.
(więcej…)



Prawdziwa rewolucja

Prawdziwa rewolucja
Za Wikipedią: różnie definiowane rewolucje wybuchały w całej historii ludzkości. Różnią się one w zależności od ilości ich członków (rewolucjonistów), środków przez nich stosowanych, czasu trwania, ideologii motywacyjnej, i różnych innych aspektów. Rewolucjonista? Sztab szkoleniowy United. Stosowane środki? Brutalne pożegnania bez skrupułów, grubo wydane miliony. Czas trwania? Miesiąc, góra dwa. Ideologia motywacyjna? Piłkarski szczyt i pokonanie Barcelony. Tak, właśnie rozpoczęła się prawdopodobnie największa rewolucja nad Old Trafford od lata 1995 roku.
(więcej…)



Kontuzje ułatwiłyby sprawę

Kontuzje ułatwiłyby sprawę
Ej, jaki skład na Barcelonę? – zagadnął Wiktor jakieś dwa tygodnie temu. Po czym, założywszy, iż wszyscy zawodnicy będą zdrowi, wzięliśmy się za selekcję Czerwonych Diabłów na finał z katalońskim nadklubem. Po pewnym czasie coś tam ustaliliśmy, jednak przynajmniej w moim wypadku ciekawsza okazała się inna konkluzja. Oto Sir Alex Ferguson stoi przed niezwykle ciężkim wyborem, który przyćmiewa wszystkie dotychczasowe decyzje personalne dokonywane przez Szkota w tym sezonie.
(więcej…)



Transfery według sir Alexa

Transfery według sir Alexa
Chociaż Czerwone Diabły nie zdążyły jeszcze wznieść w górę pucharu za zwycięstwo w Premier League, a na drodze do sukcesu na arenie europejskiej wciąż stoi Barcelona, większość kibiców zaczyna już żyć nadchodzącym okienkiem transferowym. Zbliżająca się emerytura lub termin wygaśnięcia kontraktu niektórych zawodników oraz „wyścig zbrojeń” między klubami z najwyższej klasy rozgrywkowej sprawia, że w mediach wciąż przewijają się liczne nazwiska wymieniane w kontekście transferu do United. Jest to sytuacja całkowicie zrozumiała i nawet sami włodarze klubu oświadczyli już, że spodziewają się zakontraktować trójkę zawodników.
(więcej…)



Niemiecki numer jeden!

Niemiecki numer jeden!
Do tej pory zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Świata w RPA, Mistrzostwo Europy U-21 i wicemistrzostwo Niemiec z zespołem Schalke. Po obecnym sezonie pożegna się z ekipą zachodniej części Zagłębia Ruhry, lecz kolejny przystanek w jego zawodowej karierze nie jest jeszcze znany. Nazywany jest następcą legendarnego Olivera Kahna w bramce reprezentacji Niemiec. Mimo, jak na razie, niewielkich sukcesów na arenie krajowej i europejskiej, w kolejce po jego usługi ustawiają się najlepsze kluby świata. Jest na ustach prezesów klubów piłkarskich, fanów i dziennikarzy. Mimo dwudziestu pięciu lat jego kariera piłkarska dopiero teraz nabiera tempa. Jest numerem jeden w Bundeslidze, lecz ma szansę stać się golkiperem number one na świecie.
(więcej…)



Ferguson: Ten, który nie wie, że nie można i robi

Ten, który nie wie, że nie można i robi
Wyobraźmy sobie, że bliżej nieznany nam trener obejmuje Aston Villę, trenerem mógłby być np. Ralf Ragnick lub Quique Flores. Z jakiejś przyczyny menedżer ów nie lubi Manchesteru United, na jakiejś konferencji prasowej wypalił, że jego marzeniem jest zrzucić United z ich pieprzonej grzędy. Przygłup, co nie? Alex Ferguson, wtedy jeszcze bez tytułu szlacheckiego, jest pierwowzorem tej sytuacji. Dokonał czegoś w Europie ze słabą drużyną, przeszedł do klubu, który bronił się przed spadkiem, bronił się także przez jego pierwszych półtora roku na Old Trafford. To dopiero przygłup, co nie? Odrobić stratę 12 mistrzostw w 24 lata, prowadząc drużynę, która broni się przed spadkiem i która dobre lata ma daleko za sobą. Wszyscy mądrzy wiedzą, że to niemożliwe, a przychodzi jeden, który nie wie i to robi.
(więcej…)



Pokonać rzymskie demony

Pokonać rzymskie demony
28 maja cała uwaga sportowego świata skierowana będzie na legendarny stadion Wembley w stolicy Wielkiej Brytanii, czyli kolebkę futbolu, gdzie odbędzie się wielki finał Ligi Mistrzów. Zmierzą się w nim dwie bezsprzecznie najlepsze drużyny klubowe w Europie ostatnich lat. Dla United będzie to szansa na wielki rewanż za porażkę w finale przed dwoma laty, gdzie wbrew oczekiwaniom nie doszło do wielkiego meczu, a Barcelona prowadzona przez Pepa Guardiolę gładko rozprawiła się z bezbarwną drużyną Sir Alexa Fergusona, przewyższając ją niemal pod każdym względem.
(więcej…)



The Special sAF

The Special SAF
Z jednej strony Sir Alex Ferguson, z drugiej – Jose Mourinho. Kto jest lepszy? Dla mnie wybór jest sto razy prostszy niż budowa cepa, ale dlaczego wg mediów znakomitość wciąż jest mniej doceniana od kontrowersji?
(więcej…)



Transferowy geniusz Fergusona

Transferowy geniusz Fergusona
A to potrzebujemy pomocnika, a to napastnika, a to skrzydłowego, a to znowu skarżymy się, że wredne amerykańskie dupki nie dają pieniędzy na transfery tak jak Arabowie z City. Ja powtarzam – jeśli by mieli dać, to by dali, ale Fergusonowi niepotrzebne są transfery na miarę City czy Chelsea. On jasno twierdzi, że obecnie rynek transferowy jest chory. I ma rację!
(więcej…)



Brawo Paul, brawo!

Brawo Paul, brawo!
Dojrzałością, wyczuciem taktu i wielka mądrością popisał się w przegranym półfinałowym spotkaniu o Puchar Anglii pomiędzy Manchesterem United a Manchesterem City pomocnik Czerwonych Diabłów – Paul Scholes. Mimo genialnego występu rudowłosego gracza podopieczni Sir Alexa Fergusona niestety zakończyli tegoroczną przygodą w FA Cup.
(więcej…)



..