<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów &#187; Ruud van Nistelrooy</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl</link>
	<description>Because we are United</description>
	<image>
		<url><![CDATA[http://redlog.pl/redlog.pl/wp-content/themes/redlog2.1/images/redlog_logotyp_m.jpg]]></url>
		<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów</title>
		<link>http://redlog.pl</link>
	</image>
	<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 18:59:00 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Król za czapkę gruszek</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 13:47:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SirKeano</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Tevez]]></category>
		<category><![CDATA[Diego Forlan]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu na łamach Redloga pojawił się tekst dotyczący jegomościa Carlosa Teveza, natchnął mnie on do zerknięcia na sprzedawanych przez United napastników. Okazało się, że przypadkiem często pozbywamy się potencjalnych królów strzelców za przysłowiową czapkę gruszek. Nawiązując w znacznym luzie do wspomnianego wpisu o prowodyrze ostatnich rewelacji w Manchesterze chciałbym przybliżyć sylwetki graczy, o których mowa.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/carlos-tevez" title="Carlos Tevez">Carlos Tevez</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/diego-forlan" title="Diego Forlan">Diego Forlan</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/" title="Król za czapkę gruszek"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/11/van_nistelrooy.jpg" alt="Król za czapkę gruszek" /></a>Jakiś czas temu na łamach Redloga pojawił się tekst dotyczący jegomościa Carlosa Teveza, natchnął mnie on do zerknięcia na sprzedawanych przez United napastników. Okazało się, że przypadkiem często pozbywamy się potencjalnych królów strzelców za przysłowiową czapkę gruszek. Nawiązując w znacznym luzie do wspomnianego wpisu o prowodyrze ostatnich rewelacji w Manchesterze chciałbym przybliżyć sylwetki graczy, o których mowa.<br />
<span id="more-2149"></span></p>
<p>Piłkarze przychodzą i odchodzą, to rzecz naturalna. Jedni ich kupują, jedni sprzedają, kolejny cytat niczym z książki Paulo Coehlo, przechodząc do meritum &#8211; dziwna rzecz dotyczy graczy, którzy odchodzą z <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, mam na myśli głównie napastników. </p>
<h4>Król Hiszpanii</h4>
<p>Opowieść zacznę od gracza, który reprezentował nasz ulubiony team w latach 2002-2004. Diego Forlan, bo o nim mowa, Urugwajczyk pochodzący z Montevideo, na którego w 2002 roku <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zdecydował się wydać niemałą kwotę 7,5 mln funtów, płacąc za kartę zawodniczą klubowi Independiente. Urugwajczyk największą furorę zrobił jednak nie grą, a właściwie, czym ją zrobił…? No właśnie, niczym za bardzo i tak bez fajerwerków pożegnał się z klubem z Old Trafford i za 2 mln funtów przeniósł się na półwysep Iberyjski, by zostać królem Hiszpanii. Oho, czerwona lampka! Jak to królem? Przecież on słaby był… pomyśli jeden z drugim. A jednak okazało się, że był na tyle zacny, iż koronował się w Hiszpanii dwa razy w dwóch różnych klubach. Raz w Villareal, w swoim pierwszym sezonie w Hiszpanii, Urugwajczyk lokował piłkę w siatce 25 razy, natomiast drugą koronę posiadł, reprezentując klub ze stolicy Hiszpanii, ale ten mniej Galacticos, czyli Atletico. Byłbym zapomniał, Villareal sprzedało swojego asa za 21mln euro. Więc można powiedzieć, że ktoś tu zrobił frajerski biznes i nie był to ani Villareal, ani Atletico Madryt.</p>
<h4>Król Europy</h4>
<p>Ktoś pomyśli &#8222;no dobrze, zdarzy się czasem coś takiego – przypadek&#8221;.<br />
Otóż, przedstawiam już z pewnością dużo lepiej znaną postać Latającego Holendra (gdy jeszcze Edwin był nielotem w Fulham), mowa o jednym jedynym królu Europy, Ruudzie van Nistelrooyu. Po zdobyciu korony króla strzelców w Holandii w barwach PSV Eindhoven i niezwykle dobrej grze, Holender został sprowadzony przez sir Alexa już w 2001 roku. Działacze United uszczuplili sakiewki o 19 mln funtów. I sir Alex mógł cieszyć się nowym nabytkiem, a wraz z nim rzesza fanów z Manchesteru i nie tylko. W barwach Czerwonych Diabłów zdobył jedną koronę króla strzelców Ligi Angielskiej, a także trzy korony króla strzelców najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie, czyli Ligi Mistrzów.</p>
<p><strong><a href="http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/">&raquo; Legendy: Ruud van Nistelrooy – Latający Holender</a></strong></p>
<p>Niestety relacje na linii Ferguson &#8211; van Nistelrooy się nieco popsuły i wtedy było wiadomo, że nawet cały worek koron Holendrowi nie pomoże. Chciał czy nie chciał, kwestia sporna &#8211; przeniósł się do Realu Madryt za około 10 mln funtów. W 2007 roku do swojego worka z koronami dorzuca także koronę króla strzelców ligi hiszpańskiej. Po drodze miał jeszcze epizod w Niemczech (bez korony), a teraz stacjonuje w galaktycznie zawodzącej Maladze (nie w tej od tiki-taków i kasztanków).</p>
<h4>Król Anglii</h4>
<div class="ct"><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/MG_tHmL2Oug" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<p><strong><a href="http://redlog.pl/2011/07/18/upadek-argentynskiego-krola/">&raquo; Upadek argentyńskiego króla</a><br />
<a href="http://redlog.pl/2009/07/11/od-bohatera-do-zera/">&raquo; Od bohatera do zera</a></strong></p>
<p>Pojawia się teraz &#8222;bery dificult&#8221; temat bardzo rodzinnego dżentelmena z Argentyny. Jak już wiecie, po ucieczce z Old Trafford przez wykopany podziemny tunel, ratujący swoją karierę Tevezinho, zdobył tytuł króla strzelców w zespole rywala zza miedzy. Może i nie sprzedaliśmy Teveza, ale jednak uczciwie trzeba stwierdzić, że pozbyliśmy się kolejnego króla. Okazało się, że król Anglii nie musi władać angielskim językiem. Po więcej informacji na temat niesfornego Carlosa wysyłam do <a href="http://redlog.pl/2011/09/28/kto-teskni-reka-w-gore/">tekstu</a> Krzyśka Wójtowicza.</p>
<p>Innym graczem, który został królem strzelców w innej lidze był CR7, natomiast nie pasuje on do tezy o czapce gruszek, jednak warto wspomnieć o tym, kto dopełnia talię naszych króli.</p>
<hr />
<p>Czapka gruszek to dość umowny termin, głównie chciałem ukazać fakt, że sprzedaliśmy dobrych graczy dość tanio. Kwota, jaką otrzymaliśmy za sprzedaż 4 klasowych napastników, wyłączając oczywiście Ronaldo, nie osiągnęła w sumie 20 mln funtów, a wydana nań przekroczyła 30. O efekcie sportowym ciężko coś powiedzieć, jest to jednak sytuacja dość kuriozalna.</p>
<p>Na horyzoncie pojawia się pytanie, kto zostanie kolejnym królem za czapkę gruszek? Jak myślicie, może będzie nim Dymitar Berbatow czy może uwielbiany Javier Chicharito Hernandez lub zapomniany przez wielu posiadający niezły potencjał Giuseppe Rossi?</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/carlos-tevez" title="Carlos Tevez">Carlos Tevez</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/diego-forlan" title="Diego Forlan">Diego Forlan</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/11/13/krol-za-czapke-gruszek/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sęp pola karnego?</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Apr 2011 06:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Intel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Filippo Inzaghi]]></category>
		<category><![CDATA[Javier Hernandez]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Stanko Svitlica]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/hernandez_cieszynka_everton.jpg" alt="Sęp pola karnego?" title="Sęp pola karnego?" width="520" height="220"/></a>
W historii futbolu nieraz zdarzały się jednostki na swój sposób wybitne. Czy był to dar od Boga, ćwiczona zdolność czy po prostu dawka szczęścia - nie wiadomo. Póki bramki strzelane były jak na zawołanie, zamiast rozmyślań o tym, jak pozornie średnio utalentowany piłkarz walczy o tytuł króla strzelców, ludzie woleli pisać peany na ich cześć. Sępy pola karnego zawsze miały w sobie jakąś magię - rywale ich nienawidzili, wyzywając od <em>farciarzy</em> i <em>drewien,</em> kibice zawsze cenili ich zdolność <em>szukania piłki</em> i <em>odnajdywania się w polu karnym.</em> Kto ma rację?
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/filippo-inzaghi" title="Filippo Inzaghi">Filippo Inzaghi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/javier-hernandez" title="Javier Hernandez">Javier Hernandez</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/stanko-svitlica" title="Stanko Svitlica">Stanko Svitlica</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zawodnicy" title="Zawodnicy">Zawodnicy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/hernandez_cieszynka_everton.jpg" alt="Sęp pola karnego?" title="Sęp pola karnego?" width="520" height="220"/></a><br />
W historii futbolu nieraz zdarzały się jednostki na swój sposób wybitne. Czy był to dar od Boga, ćwiczona zdolność czy po prostu dawka szczęścia &#8211; nie wiadomo. Póki bramki strzelane były jak na zawołanie, zamiast rozmyślań o tym, jak pozornie średnio utalentowany piłkarz walczy o tytuł króla strzelców, ludzie woleli pisać peany na ich cześć. Sępy pola karnego zawsze miały w sobie jakąś magię &#8211; rywale ich nienawidzili, wyzywając od <em>farciarzy</em> i <em>drewien,</em> kibice zawsze cenili ich zdolność <em>szukania piłki</em> i <em>odnajdywania się w polu karnym.</em> Kto ma rację?<br />
<span id="more-1919"></span><br />
Oglądając mecze, można odnieść wrażenie, że jedynym hobby <em>sępów</em> jest trafianie do bramki i oczywiście radość ze strzelenia gola. Z kolei oglądając mecze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, trudno nie stwierdzić, że właśnie tak wygląda przeciętny mecz Javiera Hernandeza &#8211; bez względu na poziom gry, mecz bez gola Meksykanina jest jakby meczem straconym. <em>Chicharito</em> jest uwielbiany przez rzesze kibiców <em>Czerwonych Diabłów</em> i Meksyku <del datetime="2011-04-25T21:47:02+00:00">czy choćby przez jedną z redaktorek Redloga</del>. Jednak, gdy popularny Groszek strzela gola na wagę zwycięstwa klubu z Old Trafford, jak chociażby w sobotnim meczu z Evertonem, natychmiast krytykowany jest przez kibiców rywali, przekonanych o niewyobrażalnym farcie spotykającym na każdym kroku reprezentanta Meksyku i negujących jego talent. <em>Sęp z workiem farta</em> czy materiał na napastnika wybitnego? W celu rozstrzygnięcia tej kwestii, przyjrzyjmy się władcom pola karnego z ostatnich lat.</p>
<hr />
<h4>Ruud van Nisterlooy</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/news/van_nisterlooy_ruud_01.jpg" alt="Ruud van Nisterlooy" title="Ruud van Nisterlooy" align="left" width="198" height="132" /><em>VanThe19MillionMan</em> &#8211; tak holenderskiego strzelca ochrzcili już na wejściu angielscy dziennikarze, gdy van Nisterlooy przeszedł z PSV Eindhoven do <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jeden z lepszych transferów Sir Alexa Fergusona szybko się spłacił, zdobywając przez pięć lat pobytu na Old Trafford aż 89 ligowych goli. Po konflikcie ze Szkotem, wychowanek FC Den Bosch przeszedł do Realu Madryt. W Hiszpanii Holender również imponował instynktem strzeleckim, zdobywając m. in. koronę króla strzelców Primera Division. Obecnie Ruud gra w HSV Hamburg, polując raczej bez skutku na tytuł króla strzelców kolejnych rozgrywek. Jak dotąd, van Nisterlooy dwukrotnie zdobywał to trofeum w Holandii, a raz w Anglii i Hiszpanii. Aż trzykrotnie zdobywał też najwięcej bramek w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów.</p>
<p>Prawdziwy strzelec ma to do siebie, że niezależnie od swojego klubu strzela bramki jak na zawołanie. To właśnie jest cechą charakterystyczną 35-letniego Holendra, którego uniwersalność można dostrzec, spoglądając jedynie na statystyki. Nawet krytyka za zbyt małą ilość bramek spoza pola karnego wydaje się być bezzasadna wobec osiągnięć reprezentanta Holandii.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> napastnik rozliczany jest z bramek, a w przypadku van Nistelrooya nigdy ich nie zabrakło; brak maestrii technicznej nadrabia swą niezawodnością.</p>
<h4>Stanko Svitlica</h4>
<p>Serbskiego snajpera o niekoniecznie imponujących warunkach fizycznych należy zaliczać do najlepszych napastników zza granicy, którzy grali w polskiej lidze. Svitlica, choć w swojej rodzimej lidze nie zachwycał, został kupiony przez stołeczną Legię, za co odwdzięczył się 40 golami w 60 ligowych spotkaniach. Do jego największych triumfów z pewnością należy zaliczyć mistrzostwo Polski i Puchar Ligi Polskiej w sezonie 2001/2002 oraz tytuł króla strzelców w sezonie następnym. Po tę ostatnią nagrodę zmierzał też rok później, jednak marsz ten przerwał transfer do Bundesligi. Po średnio udanych wojażach Serb wrócił do Polski, by stać się supersnajperem Wisły Kraków. Tam jednak nie zdobył ani jednego gola. Ostatecznie Svitlica wrócił do swojej ojczyzny, by tam odbudować formę sprzed lat.</p>
<p>Wydaje się, że Stanko napastnikiem wielkim nie był, nawet jak na polskie realia. Choć stanowił o sile ataku legionistów, przy wielu bramkach piłka po prostu od niego się odbijała. Oczywiście, do zdobycia bramki jakieś umiejętności są potrzebne. Czy jednak tak bramkostrzelny piłkarz nie powinien błyszczeć także w innych klubach? </p>
<p><strong>Ocena:</strong> jakkolwiek by go nie bronić, <em>drewno</em>, typowy <em>sęp pola karnego.</em></p>
<h4>Filippo Inzaghi</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/ilustracje/inzaghi_filippo_cieszynka.jpg" alt="Filippo Inzaghi" title="Filippo Inzaghi" align="right" width="185" height="130" /><em>Superpippo</em> niewątpliwie jest jednym z najskuteczniejszych napastników w historii futbolu. Jego znakiem rozpoznawczym jest ekspresyjna radość po strzeleniu gola, poprzedzona często szczęśliwym muśnięciem piłki piszczelą albo pośladkiem, mylącym golkipera rywali. Włoch wpierw tułał się po klubach włoskiej Serie A, strzelając po kilkanaście goli w sezonie. Po zdobyciu tytułu <em>capocannonieri</em> (król strzelców Serie A) w Atalancie Bergamo, osiadł w Juventusie Turyn, gdzie siał postrach wśród obrońców przeciwników, jak choćby w pamiętnym półfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem United w 1999 roku. Potem za niemałe pieniądze przeszedł do Milanu, gdzie gra po dziś dzień.</p>
<p>Jest drugim najlepszym strzelcem w historii europejskich pucharów, po Raulu. Co ciekawe, Inzaghi tylko raz, we wspomnianej już Atalancie, sięgał po tytuł króla strzelców. Wygrywał jednak dwukrotnie Serie A i Ligę Mistrzów, a także został mistrzem świata.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> szczęściarz, ale jednak duży talent, imponujący swoją niezawodnością; może nie błyszczy, ale w formie jest gwarancją przynajmniej kilkunastu goli.</p>
<hr />
<p>Jak łatwo zauważyć, cechą wspólną wszystkich tych trzech przykładów <em>sępów</em> jest brak szczególnych umiejętności, nie licząc oczywiście bramkostrzelności. <em>Chicharito</em> oprócz umiejętności strzeleckich imponuje także swoim przyspieszeniem. Dodatkowo, zarówno Svitlica, van Nisterlooy, jak i Inzaghi, szczyt swoich umiejętności osiągali w wieku około 26 lat. Tak więc 23-letni Meksykanin ma jeszcze przed sobą kilka lat czasu na doszlifowanie swoich zdolności i przewyższenie tych, z którymi bywa porównywany.</p>
<p>Zatem Hernandez z typowego <em>sępa</em> ma szansę przerodzić się w napastnika kompletnego. Nie tak jak jego poprzednicy, bazujący na szczęściu i swego rodzaju geniuszu, nie na umiejętnościach, ale na swoim oszlifowanym do końca talencie. Wiwat nowy królu pola karnego?</p>
<hr />
<p>Czy sądzicie, że moje śmiałe prognozy znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości? Czy jesteście zdania, że <em>Chicharito</em> już osiągnął pełnię swojego talentu? Czy może jesteście zaciekłymi obrońcami <em>sępów</em> i nie zgadzacie się z moją oceną? Jakąkolwiek masz opinię, stań się uczestnikiem burzy mózgów!</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/filippo-inzaghi" title="Filippo Inzaghi">Filippo Inzaghi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/javier-hernandez" title="Javier Hernandez">Javier Hernandez</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/stanko-svitlica" title="Stanko Svitlica">Stanko Svitlica</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zawodnicy" title="Zawodnicy">Zawodnicy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/04/27/sep-pola-karnego/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wybieramy Dream Team &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Feb 2011 07:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stifler</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sondy]]></category>
		<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Cafu]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Jaap Stam]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Peter Schmeichel]]></category>
		<category><![CDATA[Rio Ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[Roberto Carlos]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>
		<category><![CDATA[Wayne Rooney]]></category>
		<category><![CDATA[Zinedine Zidane]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Dream_Team_podsumowanie.jpg" alt="Wybieramy Dream Team - podsumowanie" title="Wybieramy Dream Team - podsumowanie" width="520" height="220" /></a>
Zakończyliśmy wreszcie wybory Dream Teamu. Cała jedenastka gotowa, trener również. Warto więc podsumować naszą serię. Oto redlogowa drużyna marzeń.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cafu" title="Cafu">Cafu</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jaap-stam" title="Jaap Stam">Jaap Stam</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/peter-schmeichel" title="Peter Schmeichel">Peter Schmeichel</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/rio-ferdinand" title="Rio Ferdinand">Rio Ferdinand</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roberto-carlos" title="Roberto Carlos">Roberto Carlos</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney" title="Wayne Rooney">Wayne Rooney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zinedine-zidane" title="Zinedine Zidane">Zinedine Zidane</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Dream_Team_podsumowanie.jpg" alt="Wybieramy Dream Team - podsumowanie" title="Wybieramy Dream Team - podsumowanie" width="520" height="220" /></a><br />
Zakończyliśmy wreszcie wybory Dream Teamu. Cała jedenastka gotowa, trener również. Warto więc podsumować naszą serię. Oto redlogowa drużyna marzeń.<br />
<span id="more-1834"></span></p>
<h4>Bramkarz &#8211; Peter Schmeichel</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/10/ilustracje/Peter_Schmeichel.jpg" alt="Peter Schmeichel" title="Peter Schmeichel" width="520" height="150" /><br />
Duńczyk, którego fanom <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> przedstawiać nie trzeba. Wieloletniego zawodnika Czerwonych Diabłów, uważanego przez niektórych za legendę tego klubu, w plebiscycie zabraknąć nie mogło. Dwukrotnie był wybierany Najlepszym Bramkarzem Świata, trzykrotnie Duńskim Piłkarzem Roku, pięć razy cieszył się ze zdobycia tytułu Premiership&#8230; Jego sukcesy można by długo wymieniać. Niejednokrotnie mogliśmy podziwiać wspaniałe parady Petera i nieraz ratował on United z opresji.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Bramkarz.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Prawy obrońca &#8211; Cafu</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/01/ilustracje/cafu.jpg" alt="Cafu" title="Cafu" width="520" height="150" /><br />
Brazylijczyk podczas swojej kariery wygrał praktycznie wszystko, co można wygrać &#8211; dwa razy Mistrzostwo Świata (1994 oraz 2004), Copa Libertadores (1992, 1993), Copa América (1997, 1999), Ligę Mistrzów (2007) oraz wiele innych. Jego pseudonim <strong>Cafú</strong> pochodzi od legendarnego brazylijskiego pomocnika Moacira Fernandesa znanego jako  <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cafuringa">Cafuringa</a></strong>. Nie powinno to dziwić gdyż obaj panowie słynęli z bardzo szybkich rajdów po prawej flance. W 2004 roku Pelé umieścił Cafú wśród 125 największych żyjących piłkarzy.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Prawy_obronca.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Środkowy obrońca &#8211; Jaap Stam</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Stam.jpg" alt="Stam" title="Stam" width="520" height="150" /><br />
W 1998 roku <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zapłacił za Stama 10,6 milionów funtów, a Jaap został najdroższym holenderskim piłkarzem w historii oraz najdroższym obrońcą na świecie (jak na tamte czasy). Na Old Trafford spędził 3 lata, podczas których zawodnicy United wygrali: trzykrotnie Premier League, jeden raz FA Cup, Puchar Interkontynentalny oraz Ligę Mistrzów. Czy wydanie takich pieniędzy się opłaciło? Myślę, że tak, gdyż Holender został dwukrotnie wybrany najlepszym obrońcą Ligi Mistrzów w 1999 oraz 2000 roku.</p>
<h4>Środkowy obrońca &#8211; Rio Ferdinand</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Ferdinand.jpg" alt="Ferdinand" title="Ferdinand" width="520" height="150" /><br />
Do Manchesteru przeszedł w 2001 roku za 31 milionów funtów. Kwota transferu robiła wrażenie. Do dzisiaj z United zdobył cztery razy Mistrzostwo Anglii, raz Puchar Anglii, dwukrotnie Carling Cup oraz w 2008 roku Puchar Europy. W reprezentacji Anglii rozegrał osiemdziesiąt spotkań.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Srodkowi_obroncy.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Lewy obrońca &#8211; Roberto Carlos</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/01/ilustracje/Roberto_Carlos_m.jpg" alt="Roberto Carlos" title="Roberto Carlos" width="520" height="150" /><br />
<strong>Roberto Carlos da Silva</strong> &#8211; wątpię, aby znalazły się osoby, które nie pamiętają jego charakterystycznej fryzury. Jednak do historii przeszły bardziej jego atomowe strzały. Oprócz tego Brazylijczyk ma na koncie wiele strzałów na bramkę, które fizycznie były prawie niemożliwe, a jednak padały po nich gole. Co ciekawe, w 1995 roku Roberto Carlos był o krok od przejścia do Middlesbrough (trenerem Boro był wtedy Bryan Robson).<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Lewy_obro__ca.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Prawy pomocnik &#8211; David Beckham</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/david_beckham.jpg" alt="David Beckham" title="David Beckham" width="520" height="150" /><br />
<strong><a href="http://redlog.pl/2008/09/26/legendy-david-beckham-fenomen-do-rozwazenia/">David Beckham</a></strong> &#8211;  nie muszę chyba nikomu przedstawiać tego pana. Były piłkarz <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jest prawdziwym fenomenem i to nie tylko piłkarskim, ale i marketingowym. David opanował do perfekcji dośrodkowania oraz rzuty wolne. Co prawda kibice Czerwonych Diabłów zarzucają mu brak wierności, jednak trzeba obiektywnie przyznać, że kiedy myślimy o prawej pomocy, to jednym z kandydatów jest właśnie David Beckham. Niektórzy twierdzą, że Becks już się skończył, jednak nadal potrafi zachwycić oko kibiców chociażby takimi golami jak ten przeciwko <a href="http://www.youtube.com/watch?v=qgjWZXnTn9A&#038;feature=related">Kansas City Wizards</a>. Lista jego sukcesów drużynowych, jak i indywidualnych jest bardzo długa. Prawdziwy magnes na sukcesy.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Prawy_pomocnik.JPG">Wynki</a></strong></p>
<h4>Środkowy pomocnik &#8211; Zinedine Zidane</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/zidane.jpg" alt="Zinedine Zidane" title="Zinedine Zidane" width="520" height="150" /><br />
Rewelacyjny zawodnik, tak po prostu. Jego gra wzbudzała u wielu ludzi zachwyt, z piłką przy nodze potrafił wiele. Strzelał genialne bramki w ważnych i kluczowych momentach meczów o dużą stawkę. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zinedine_Zidane#Sukcesy">Piłkarskie CV </a>powiększał systematycznie z sezonu na sezon. Znany ze skromności i działań charytatywnych. Spokojnie można go uznać za jednego z najlepszych pomocników w historii futbolu.</p>
<h4>Środkowy pomocnik &#8211; <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a></h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/scholes.jpg" alt="Paul Scholes" title="Paul Scholes" width="520" height="150" /><br />
O zasługach tego zawodnika chyba nie trzeba pisać zbyt wiele. Wieloletni reprezentant Anglii, z Manchesterem wygrał wszystko, co mógł. Piłkarz genialny, powoli zbliżający się do końca kariery, lecz nadal grający na wysokim poziomie. Od początku kariery związany z Manchesterem United.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Srodkowi_pomocnicy.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Lewy pomocnik &#8211; <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a></h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/ryan_giggs_3.jpg" alt="Ryan Giggs" title="Ryan Giggs" width="520" height="150" /><br />
<strong><a href="http://redlog.pl/2009/02/09/ryan-giggs-ciagle-na-szczycie/">Ryan Giggs ciągle na szczycie</a></strong>, <strong><a href="http://redlog.pl/2008/07/11/legendy-wspolczesny-walijski-czarodziej-ryan-giggs/">Ryan Giggs &#8211; walijski czarodziej</a></strong>, <strong><a href="http://redlog.pl/2008/10/09/ryan-giggs-nieskonczona-legenda/">Ryan Giggs: nieskończona legenda?</a></strong>&#8230; Wiele zostało napisane i zapewne jeszcze dużo więcej przed nami. Chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że moim zdaniem <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> to piłkarz kompletny. Nikomu nie przeszkadza to, że nie jest już tak szybki jak kiedyś&#8230; ale któż by się tym przejmował, jeśli nadrabia to niesamowitym doświadczeniem (gra przez 21 sezonów w Premier League w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a> pod okiem Fergusona&#8230; niewielu może się pochwalić podobnym wyczynem&#8230;), przeglądem pola, spokojem, coraz rzadziej spotykaną wiernością klubowi etc. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=gNo53Ua74gM">Był wyjątkowy już od samego początku swojej kariery</a>. Co tu dużo mówić &#8211; prawdziwa, żyjąca legenda. Niestety nigdy nie był doceniony na tyle&#8230; na ile zasługuje.</p>
<p>Nieudolnie parafrazując Kochanowskiego: <strong>Szlachetny Giggsie, nikt się nie dowie, jako na boisku się produkujesz, aż się zepsujesz</strong> (odpukać).<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Lewy_pomocnik.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Napastnik &#8211; Ruud van Nistelrooy</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/VanNistelrooy.jpg" alt="Ruud van Nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy" width="520" height="150" /><br />
Piłkarz, który obojętnie w jakiej grałby lidze, strzelałby gole. Tak było w Holandii, Anglii, Hiszpanii i Niemczech. Świetna aklimatyzacja to nie jego główny atut. Wyróżniał się po prostu wrodzonym talentem do zdobywania bramek. Lis pola karnego. Przez wiele lat zdobywał gole dla United. Król strzelców ligi holenderskiej, angielskiej i hiszpańskiej. Czekamy zatem na tytuł króla strzelców Bundesligi.</p>
<h4>Napastnik &#8211; <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a></h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/rooney.jpg" alt="Wayne Rooney" title="Wayne Rooney" width="520" height="150" /><br />
Jego zalety (jak i wady) i to, czym straszy bramkarzy w Anglii, jak i poza nią, znamy chyba wszyscy. Nie można zaprzeczyć, że jest to obecnie jeden z najlepszych przedstawicieli swojego piłkarskiego fachu na świecie. Jego uniwersalizm, wola walki, wytrzymałość, zawziętość, spryt &#8211; to wszystko stawia go na najwyższej półce.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Napastnicy.JPG">Wyniki</a></strong></p>
<h4>Trener &#8211; <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a></h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Ferguson.jpg" alt="Ferguson" title="Ferguson" width="520" height="150" /><br />
Tylko w 2002 i 2005 roku gablota klubu z Old Trafford nie wzbogaciła się o żadne trofeum. To świadczy o tym, z jaką skutecznością prowadzi klub. Pracuje w United od 6 listopada 1986 roku. Wszystkich jego nagród czy to z klubem, czy indywidualnych nie trzeba wymieniać &#8211; nie ma to najmniejszego sensu, lista jest zbyt długa. W ostatniej dekadzie zdobył aż dwanaście znaczących trofeów, w tym pięciokrotnie mistrzostwa Anglii i trofeum Ligi Mistrzów w 2008 roku. Wybrany przez Was na to, aby świecić przykładem dla zawodników naszego Dream Teamu.<br />
<strong><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Trener.JPG">Wyniki</a></strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cafu" title="Cafu">Cafu</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jaap-stam" title="Jaap Stam">Jaap Stam</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/peter-schmeichel" title="Peter Schmeichel">Peter Schmeichel</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/rio-ferdinand" title="Rio Ferdinand">Rio Ferdinand</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roberto-carlos" title="Roberto Carlos">Roberto Carlos</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney" title="Wayne Rooney">Wayne Rooney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zinedine-zidane" title="Zinedine Zidane">Zinedine Zidane</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/26/wybieramy-dream-team-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wybieramy Dream Team &#8211; napastnicy</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Feb 2011 16:47:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stifler</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sondy]]></category>
		<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Alessandro Del Piero]]></category>
		<category><![CDATA[Andrij Szewczenko]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[David Villa]]></category>
		<category><![CDATA[Didier Drogba]]></category>
		<category><![CDATA[Filippo Inzaghi]]></category>
		<category><![CDATA[Lionel Messi]]></category>
		<category><![CDATA[Miroslav Klose]]></category>
		<category><![CDATA[Raul]]></category>
		<category><![CDATA[Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Samuel Eto'o]]></category>
		<category><![CDATA[Thierry Henry]]></category>
		<category><![CDATA[Wayne Rooney]]></category>
		<category><![CDATA[Zlatan Ibrahimović]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Drogba_Rooney.jpg" alt="Wybieramy Dream Team - napastnicy" title="Wybieramy Dream Team - napastnicy" width="520" height="220" /></a>
Pozostały nam już tylko dwie ostatnie pozycje do obsadzenia w naszym Dream Teamie. Dziś wybieramy napastników. Miałem spore problemy z wytypowaniem listy piłkarzy zasługujących na miano "zawodników marzeń". Nie z powodu deficytu, lecz nadmiaru klasowych snajperów.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/alessandro-del-piero" title="Alessandro Del Piero">Alessandro Del Piero</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/andrij-szewczenko" title="Andrij Szewczenko">Andrij Szewczenko</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-villa" title="David Villa">David Villa</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/didier-drogba" title="Didier Drogba">Didier Drogba</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/filippo-inzaghi" title="Filippo Inzaghi">Filippo Inzaghi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/lionel-messi" title="Lionel Messi">Lionel Messi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/miroslav-klose" title="Miroslav Klose">Miroslav Klose</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/raul" title="Raul">Raul</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldo" title="Ronaldo">Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/samuel-etoo" title="Samuel Eto'o">Samuel Eto'o</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/thierry-henry" title="Thierry Henry">Thierry Henry</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney" title="Wayne Rooney">Wayne Rooney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zlatan-ibrahimovic" title="Zlatan Ibrahimović">Zlatan Ibrahimović</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Drogba_Rooney.jpg" alt="Wybieramy Dream Team - napastnicy" title="Wybieramy Dream Team - napastnicy" width="520" height="220" /></a><br />
Pozostały nam już tylko dwie ostatnie pozycje do obsadzenia w naszym Dream Teamie. Dziś wybieramy napastników. Miałem spore problemy z wytypowaniem listy piłkarzy zasługujących na miano &#8222;zawodników marzeń&#8221;. Nie z powodu deficytu, lecz nadmiaru klasowych snajperów.<br />
<span id="more-1799"></span></p>
<h4>Didier Drogba</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/drogba.jpg" alt="Didier Drogba" title="Didier Drogba" width="520" height="150" /><br />
Już od kilku lat odpowiada za zdobywanie goli dla Chelsea FC. Karierę zaczynał we Francji, w Le Mans. Potem grał przez dwa sezony w Guingampie i rok w Marsylii. W tych klubach grał na tyle dobrze, że w 2004 roku trafił do wspomnianej Chelsea. We wszystkich swoich dotychczasowych klubach, na przestrzeni całego sezonu prezentował dobrą i skuteczną grę. Bramkarze nie mieli, i nadal nie mają, z nim łatwego życia na boisku. W swoim CV może zapisać wiele nagród, między innymi trzy mistrzostwa z Chelsea, wybranie piłkarzem roku we Francji w 2004 roku i dwukrotne wygranie wyścigu o koronę króla strzelców w Premier League (2007, 2010).</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/Y9ST6PaNkhs" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4><a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a></h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/rooney.jpg" alt="Wayne Rooney" title="Wayne Rooney" width="520" height="150" /><br />
Pierwszy z zawodników Manchesteru w tym zestawieniu. Jego zalety (jak i wady) i to, czym straszy bramkarzy w Anglii, jak i poza nią, znamy chyba wszyscy. Nie można zaprzeczyć, że jest to obecnie jeden z najlepszych przedstawicieli swojego piłkarskiego fachu na świecie. Jego uniwersalizm, wola walki, wytrzymałość, zawziętość, spryt &#8211; to wszystko stawia go na najwyższej półce.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/U_6avwdY0wI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Lionel Messi </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Lionel_Messi.jpg" alt="Lionel Messi" title="Lionel Messi" width="520" height="150" /><br />
Maradona określił go swoim &#8222;następcą&#8221;. Zastanawialiśmy się kilka sezonów temu, czy aby słusznie. Teraz już z czystym sumieniem, możemy wszyscy tak określać genialnego Argentyńczyka. To czego dokonał w ostatnich sezonach, zasługuje na uznanie nawet największego zrzędy i tetryka. Nie chciałbym Was, drodzy czytelnicy, zanudzać długą listą sukcesów indywidualnych oraz drużynowych Lionela, a więc tylko zaproszę do zapoznania się, pokrótce z listą jego <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lionel_Messi#Osi.C4.85gni.C4.99cia">osiągnięć.</a></p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/rC8p9Ky6EmM" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Ronaldo</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/ronaldo.jpg" alt="Ronaldo" title="Ronaldo" width="520" height="150" /><br />
Sądzę, że gdyby nie kontuzję, grałby nadal na najwyższym poziomie. Wielu się z tym pewnie nie zgodzi, lecz doszedłbym z nimi do porozumienia, stwierdzając, że osiągnąłby o wiele więcej, niż osiągnął. Sam przeglądając jego stronę na Wikipedii, jestem pod wrażeniem. Nie wiedziałem, że zdobył on aż tyle nagród, po prostu niesamowite. W swojej najwyższej formie fizycznej, był najlepszym piłkarzem świata. Robił z piłką co chciał i kiedy chciał. Potrafił rozmontować każdą obronę i ośmieszyć każdego obrońcę. El Fenómeno!</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/bN9eJE74FYU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Cristiano Ronaldo</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Cristiano_Ronaldo.jpg" alt="Cristiano Ronaldo" title="Cristiano Ronaldo" width="520" height="150" /><br />
Wiem, że ten piłkarz już brał udział w tych &#8222;wyborach&#8221;, lecz mam nadzieję, że moja próba wytłumaczenia jego kandydatury, będzie słuszna. To już drugi z przedstawicieli Czerwonych Diabłów w &#8222;rankingu&#8221; napastników. Niestety już nie gra dla United, być może to mu pomogło w rozwoju, lecz nie o tym pora teraz pisać. Uzasadnienie jego tutejszej obecności jest proste. Ronaldo nie jest tylko skrzydłowym, od czasu do czasu grającym na szpicy. To piłkarz genialny, potrafiący zdobyć gola w każdych okolicznościach i z każdej pozycji na boisku. Jego akcje przesądzają dość często o losach meczu. Nie da się ukryć, że Cristiano Ronaldo w Realu Madryt stał się &#8222;maszynką&#8221; do strzelania goli. W swoich pierwszych 60 meczach dla Królewskich strzelił 58 goli. Myślę, że to Was przekona. To jest po prostu supersnajper.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/KJFwpmwLTz8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/XMVzx895ko0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>David Villa </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/David_Villa.jpg" alt="David Villa" title="David Villa" width="520" height="150" /><br />
Przez ostatnie pięć lat to właśnie ten piłkarz odpowiadał za zdobywanie bramek dla Valencii. W 212 spotkaniach, strzelił 129 goli i asystował przy 53 bramkach. To pokazuje, że musiał być to wielki przywódca tego zespołu. Tak też było w rzeczywistości. Nie mogło się to też obejść bez echa. Latem 2010 roku, trafił do Barcelony, gdzie po udanych Mistrzostwach Świata (Złoty medal oraz 5 zdobytych bramek) kontynuuje <del datetime="2011-02-03T20:43:30+00:00">dzieło niszczenia</del> pasmo zwycięstw, a przede wszystkim nadal zdobywa wiele bramek.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/2BQFTM_mCyU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Ruud van Nistelrooy</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/VanNistelrooy.jpg" alt="Ruud van Nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy" width="520" height="150" /><br />
Piłkarz, który obojętnie w jakiej grałby lidze, strzelałby gole. Tak było w Holandii, Anglii, Hiszpanii i Niemczech. Świetna aklimatyzacja to nie jego główny atut. Wyróżniał się po prostu wrodzonym talentem do zdobywania bramek. Lis pola karnego. Przez wiele lat zdobywał gole dla United. Król strzelców ligi holenderskiej, angielskiej i hiszpańskiej. Czekamy zatem na tytuł króla strzelców Bundesligi.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/q0rmQYf8mrI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Thierry Henry</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/henry.jpg" alt="Thierry Henry" title="Thierry Henry" width="520" height="150" /><br />
Żywa legenda Arsenalu. W barwach tego klubu został między innymi czterokrotnie królem strzelców Premier League i zdobył dwa razy Złotego Buta. Po przejściu do Barcelony nie był już tak skutecznym piłkarzem, lecz tam już zdobywanie bramek było rozłożone na kilku piłkarzy. Nadal prezentował futbol piękny dla oka, a przy tym bardzo skuteczny.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/BfVWFn5ygpE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Zlatan Ibrahimović</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/ibrahimovic.jpg" alt="Zlatan Ibrahimovic" title="Zlatan Ibrahimovic" width="520" height="150" /><br />
Gdzie by nie grał, zawsze świetnie się odnajdzie. Coś na wzór van Nistelrooya. Tak samo jak Holender ma niesamowity instynkt snajpera, lecz potrafi uderzyć bardzo mocno z za pola karnego. Takiego napastnika chciałby każdy zespół. We wszystkich klubach w jakich dotąd grał, strzelał sporo bramek, jak i również przy nich asystował. Jeden z lepiej wyszkolonych technicznie napastników na świecie. </p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/O2q8slUNF64" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/kb9OmZ-StJw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Andrij Szewczenko</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Szewczenko.jpg" alt="Andrij Szewczenko" title="Andrij Szewczenko" width="520" height="150" /><br />
Najwyższe laury wywalczył z Milanem. Grał w tym klubie przez siedem sezonów. Przed przeprowadzką do Mediolanu był gwiazdą Dynama Kijów. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrij_Szewczenko#Sukcesy_i_odznaczenia">Lista sukcesów</a> indywidualnych z tymi klubami jest imponująca, między innymi zdobycie Ligi Mistrzów w 2003 roku, trzykrotny król strzelców Ligi Mistrzów, dwukrotny ligi włoskiej, jednokrotnie wywalczył tą nagrodę na Ukrainie. Niestety po przejściu do Chelsea FC nie potrafił strzelać bramek na zawołanie, tak jak robił to w Milanie. Jedynie to pozostawia na jego karierze małą czarną plamkę.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/q6ZJ1HYgg1E" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Filippo Inzaghi</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Inzaghi.jpg" alt="Filippo Inzaghi" title="Filippo Inzaghi" width="520" height="150" /><br />
Lis pola karnego. Od kilkunastu lat jeden z najlepszych snajperów w Europie. Strzelał dla Milanu niezwykle ważne i kluczowe bramki. Zdobył bramkę w finałowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Liverpoolowi. Uważa ją za bramkę swojego życia.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/oHACW4tlo5w" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/h0EYKl7RABE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Samuel Eto&#8217;o</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/etoo.jpg" alt="Samuel Eto'o" title="Samuel Eto'o" width="520" height="150" /><br />
Niesamowicie utytułowany piłkarz. Zdobywał potrójną koronę w dwóch kolejnych latach, w 2009 roku z Barceloną, a w 2010 roku z Interem Mediolan. Obecnie w Interze, jak i wcześniej w Barcelonie odgrywał znaczącą rolę. Ne tylko strzela bramki, ale przy nich asystuje. Potrafi uderzyć z dalszej odległości, jak i doskonale minąć bramkarza. Dwukrotny król strzelców Pucharu Narodów Afryki i ligi hiszpańskiej. </p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/dKRk63N9P4I" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Alessandro Del Piero</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Del_Piero.jpg" alt="Alessandro Del Piero" title="Alessandro Del Piero" width="520" height="150" /><br />
Zawodnik który ma na swoim koncie najwięcej rozegranych meczów w historii Juventusu. Jest również najskuteczniejszym zawodnikiem w historii Starej Damy. Uznany za najlepszego napastnika Ligi Mistrzów ostatniego 10-lecia i <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alessandro_Del_Piero#Sukcesy">wiele wiele więcej.</a> O jeszcze lepszą rekomendację raczej trudno. Genialny piłkarz, kapitan, przywódca i serce Juventusu Turyn.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/scCzJxNfWak" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/vaFB41zz6N0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Raul</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/raul.jpg" alt="Raul" title="Raul" width="520" height="150" /><br />
Przez szesnaście sezonów reprezentował barwy Realu Madryt. Zdobył dla tego klubu 323 bramki. Obecnie gra w Schalke 04 Gelsenkirchen, gdzie zbliża się nieuchronnie do końca swojej bogatej kariery. Zdobywał z Realem sześć razy mistrzostwo Hiszpanii i trzy razy Ligę Mistrzów. Raul to rekordzista pod względem liczby bramek, jak i występów w Lidze Mistrzów. Dwukrotny król strzelców Ligi Mistrzów i Primera Division. W 2009 roku został wybrany do najlepszej drużyny dekady, przez brytyjski dziennik The Daily Mirror.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/78YbIfQNNMU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<h4>Miroslav Klose</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/Ilustracje/Miroslav_Klose.jpg" alt="Miroslav Klose" title="Miroslav Klose" width="520" height="150" /><br />
Nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć zdobywcy, łącznie 14 goli na Mistrzostwach Świata. Świetny zawodnik, który seryjnie zdobywa gole w reprezentacji Niemiec. W 105 spotkaniach jak dotąd trafił 58 razy do siatki rywali. Z Bayernem wywalczył dwukrotnie mistrzostwo Niemiec, raz w barwach Werderu został królem strzelców tejże ligi. Z reprezentacją dwa razy zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata, raz wywalczył srebro. Ma również na koncie srebro przywiezione z Euro 2008 z boisk Austrii i Szwajcarii.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/kWriTF0a0NA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<hr />
<p><a href="http://redlog.pl/2010/01/29/wybieramy-dream-team-środkowi-pomocnicy/">Wybieramy Dream Team – środkowi pomocnicy</a> – Zinedine Zidane &#038; <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a><br />
<a href="http://redlog.pl/2009/02/17/wybieramy-dream-team-lewy-pomocnik/">Wybieramy Dream Team – lewy pomocnik</a> – <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a><br />
<a href="http://redlog.pl/2009/02/14/wybieramy-dream-team-prawy-pomocnik/">Wybieramy Dream Team – prawy pomocnik</a> – David Beckham<br />
<a href="http://redlog.pl/2009/02/01/wybieramy-dream-team-srodkowi-obroncy/">Wybieramy Dream Team – środkowi obrońcy </a>– Jaap Stam &#038; Rio Ferninand<br />
<a href="http://redlog.pl/2009/01/26/wybieramy-dream-team-lewy-obronca/">Wybieramy Dream Team – lewy obrońca</a> – Roberto Carlos<br />
<a href="http://redlog.pl/2009/01/23/wybieramy-dream-team-prawy-obronca/">Wybieramy Dream Team – prawy obrońca</a> – Cafú<br />
<a href="http://redlog.pl/2008/10/19/wybieramy-dream-team-bramkarz/">Wybieramy Dream Team – bramkarz</a> – Peter Schmeichel</p>
<hr />
<p>Jeśli wśród nominowanych nie ma piłkarza, który na to zasługuje prosimy o napisanie o tym w komentarzach. Jeśli więcej osób poprze taką kandydaturę, to dodamy ją do sondy ;-).</p>
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/alessandro-del-piero" title="Alessandro Del Piero">Alessandro Del Piero</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/andrij-szewczenko" title="Andrij Szewczenko">Andrij Szewczenko</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-villa" title="David Villa">David Villa</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/didier-drogba" title="Didier Drogba">Didier Drogba</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/filippo-inzaghi" title="Filippo Inzaghi">Filippo Inzaghi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/lionel-messi" title="Lionel Messi">Lionel Messi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/miroslav-klose" title="Miroslav Klose">Miroslav Klose</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/raul" title="Raul">Raul</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldo" title="Ronaldo">Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/samuel-etoo" title="Samuel Eto'o">Samuel Eto'o</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/thierry-henry" title="Thierry Henry">Thierry Henry</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney" title="Wayne Rooney">Wayne Rooney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/zlatan-ibrahimovic" title="Zlatan Ibrahimović">Zlatan Ibrahimović</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/04/wybieramy-dream-team-napastnicy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy: Ruud van Nistelrooy &#8211; Latający Holender</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 05:03:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Vtg87</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/ruud_van_nisterlooy.jpg" alt="Legendy: Ruud van Nistelrooy - Latający Holender" title="Legendy: Ruud van Nistelrooy - Latający Holender" width="520" height="220" /></a>
<p class="ct"><em><strong>Ludzie mówią, że przegrywanie to część gry. Że nie da się cały czas wygrywać. 
Nie zgadzam się z nimi. W moim słowniku nie istnieje słowo "przegrana".</strong></em></p>

Tak właśnie w jednym z wywiadów Ruud van Nistelrooy przedstawił swoją własną filozofię porażki. W sporcie bywa jednak różnie - być może także dlatego, że na wygraną składa się wiele różnorakich czynników. Motywacji, przynajmniej van Nistelrooyowi nigdy nie brakowało, skuteczności także. W pewnym momencie zabrakło jedynie dobrych układów z kolegami, a może tylko jednym kolegą, a zatem także managerem. Z Old Trafford odchodził w lekkim cieniu niesławy, który rzucono na niego zbyt pochopnie. Wielu chciałoby, by ta historia wyglądała zupełnie inaczej, ale takie właśnie były koleje losów Ruuda van Nistelrooya w Manchesterze United.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/ruud_van_nisterlooy.jpg" alt="Legendy: Ruud van Nistelrooy - Latający Holender" title="Legendy: Ruud van Nistelrooy - Latający Holender" width="520" height="220" /></a></p>
<p class="ct"><em><strong>Ludzie mówią, że przegrywanie to część gry. Że nie da się cały czas wygrywać.<br />
Nie zgadzam się z nimi. W moim słowniku nie istnieje słowo &#8222;przegrana&#8221;.</strong></em></p>
<p>Tak właśnie w jednym z wywiadów Ruud van Nistelrooy przedstawił swoją własną filozofię porażki. W sporcie bywa jednak różnie &#8211; być może także dlatego, że na wygraną składa się wiele różnorakich czynników. Motywacji, przynajmniej van Nistelrooyowi nigdy nie brakowało, skuteczności także. W pewnym momencie zabrakło jedynie dobrych układów z kolegami, a może tylko jednym kolegą, a zatem także managerem. Z Old Trafford odchodził w lekkim cieniu niesławy, który rzucono na niego zbyt pochopnie. Wielu chciałoby, by ta historia wyglądała zupełnie inaczej, ale takie właśnie były koleje losów Ruuda van Nistelrooya w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a>.<br />
<span id="more-1228"></span></p>
<p><strong><a href="http://redcafe.pl/we-are-united/jak-spisuja-sie-byle-diably-t102.html">&raquo;Podyskutuj na forum: Jak spisują się byłe Diabły?  </a></strong><br />
<strong><a href="http://redcafe.pl/we-are-united/legendy-klubu-z-old-trafford-t63.html">&raquo;Podyskutuj na forum: Legendy klubu z Old Trafford  </a></strong></p>
<h4>Piłkarskie raczkowanie i legendarny FA Cup</h4>
<p>Mówi się, że w Anglii futbol jest religią. Że chłopczyk, który nie zacznie kopać piłki gdy tylko zacznie chodzić, jest co najmniej dziwny. W Holandii piłka nożna od lat ma podobną rangę i określana jest mianem sportu narodowego. Jej magii uległ oczywiście mały Rutgerus Martinus w jakiś czas po tym, gdy przyszedł na świat w 1 lipca 1976 roku w Oss w Północnej Brabancji. Zanim 13 lat później zaczął profesjonalnie trenować w drużynie FC Den Bosch, ćwiczył grę w tenisa oraz gimnastykę. Jako kibic nie wspierał żadnych zagranicznych drużyn, ale śledził rozgrywki poza obrębem holenderskiej ekstraklasy.</p>
<blockquote><p>
Trofea FA Cup nigdy nie były dla mnie mniej ważne od pozostałych. Wprost przeciwnie &#8211; jako dzieciak wraz z moimi rówieśnikami śledziliśmy te rozgrywki w telewizji i zawsze marzyliśmy o tym, że pewnego dnia zagramy w finale.
</p></blockquote>
<p>Ale van Nistelrooy nie upodobał sobie wtedy żadnej z angielskich drużyn. Nie był także fanem <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, co przypomina się na każdym kroku we wspominkach jego kariery jako <Em>Czerwonego Diabła</Em>. Gdyby wspomnieć zaś o piłkarskim wzorze, to nieco próżno go szukać. Holender chyba nigdy otwarcie nie powiedział, na kim się wzorował, ale kiedyś po przejściu z Den Bosch do SC Heerenveen, klub wysłał go do Amsterdamu, by tam podziwiał i chłonął grę Dennisa Bergkampa. Na pewno zatem część swojego stylu gry już wtedy zapożyczył od Nielatającego Holendra. </p>
<blockquote><p>
Foppe de Haan, mój trener z Heerenveen w latach 1997-1998, powiedział kiedyś, że piłka klei mi się do nóg. Po prostu. Nie porównuję siebie do innych piłkarzy, nie wiem, czy otrzymałem jakiś ogromny dar. Jednego jestem pewny: panowanie nad piłką nie sprawia mi kompletnie żadnego problemu.
</p></blockquote>
<h4>Epizod w Heerenveen, boom w Eindhoven i patent na Ajax</h4>
<p>Dobre występy w Den Bosch przyniosły Ruudowi dwie duże korzyści: po pierwsze spośród wielu boiskowych wariantów począwszy od obrony, zdecydował wreszcie, że będzie napastnikiem i to na tej pozycji czuł się najlepiej. Po drugie po czterech sezonach otrzymał &#8222;promocję&#8221; do zespołu z Heerenveen w roku 1997. Nie zagościł tam jednak na długo. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i ci, którzy wiedzieli w młodym Holendrze zadatki piłkarza wielkiego formatu, w 1998 roku obserwowali kolejną zmianę klubowego trykotu &#8211; tym razem na pasiasty strój PSV Eindhoven. Kontrakt podpisany w dniu jego 22. urodzin opiewał na kwotę 4,2 miliona funtów i była to rekordowa suma w holenderskiej piłce nożnej. W zespole Tomasza Iwana talent van Nistelrooya eksplodował. Świetną aklimatyzację w nowym klubie potwierdził hat-trick w meczu ze Spartą Rotterdam w dwa miesiące od podpisania kontraktu. Ruud zakończył sezon z liczbą 31 bramek strzelonych w 34 spotkaniach, a tym samym &#8211; jak nietrudno się domyślić &#8211; w swoim pierwszym sezonie w barwach PSV zdobył koronę króla strzelców Eredivisie oraz nagrodę dla Piłkarza Sezonu. Rok później zarówno eksperci, trenerzy oraz koledzy z boiska przecierali oczy ze zdziwienia &#8211; wyczyn strzelenia 29 goli w 23 spotkaniach nie przeszedł w Holandii bez echa. Aż sześć spośród sześćdziesięciu goli padło w meczach przeciwko Ajaxowi Amsterdam. To osiągnięcie nie mogło też umknąć czujnym oczom największych europejskich klubów, które cały czas trzymają rękę na pulsie, poszukując młodych i utalentowanych piłkarzy. Świetne występy w Eindhoven i niebanalny instynkt strzelecki ściągnęły na van Nistelrooya uwagę wielu klubów, ale tym najbardziej konkretnym był <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. A że Holender nie chciał grać całe życie w rodzimym kraju, którego zespoły na arenie europejskiej wiele wywalczyć nie mogły, podjął szybką i słuszną decyzję.</p>
<h4>Co nagle, to po… Diable</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/Ilustracje/the_best_11.png" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/Ilustracje/.thumbs/.the_best_11.png" alt="Najlepsza 11 United" title="Najlepsza 11 United" align="left" width="220" /></a>Wielu było takich, których życie zamieniało się w bajkę jak za dotknięciem czarodziejskiej ręki Sir Alexa Fergusona. Wszystko wskazywało na to, że z van Nistelrooyem będzie identycznie. Kibice bardzo entuzjastycznie zareagowali na wieści o tym, jakoby Holender miał się przenieść do Anglii, ale wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Na dodatek potoczyło się równie szybko, jak dotychczasowy przebieg kariery piłkarza. Kiedy w 2000 roku miał on zasilić szeregi drużyny Fergusona, przytrafiła mu się kontuzja kolana. Było to dokładnie po rozgrywkach sezonu 1999/2000, kiedy PSV rozgrywało mecze sparingowe. Ten pechowy dla Ruuda odbył się 6 marca 2000 roku. Uraz był na tyle poważny, że opóźnił o cały rok przejście piłkarza na Old Trafford, ale &#8211; co być może ważniejsze &#8211; uniemożliwił mu udział w mistrzostwach Starego Kontynentu.<br />
Ruuda czekał długi rok rehabilitacji. Sen o wielkiej piłce na chwilę prysnął, a Ruud nadal był piłkarzem Eindhoven. Ferguson nie zapomniał o nim ani na chwilę, przekazując na łamach prasy życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i zapewniając, że klub nie rozmyślił się ze swojej oferty pracy.</p>
<blockquote><p>
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> życzy Ruudowi udanej rehabilitacji i zapewnia, że będzie pilnie śledził jej przebieg oraz oświadcza, iż nadal gorąco pragnie, by w przyszłości został on graczem naszej drużyny.
</p></blockquote>
<p>Dziennikarze pukali się w czoło i próbowali wpłynąć na Fergusona, by nie brał zawodnika po takiej kontuzji, ale on jak zawsze wiedział lepiej. Wiedział, co robi i jakiego piłkarza chce ściągnąć. W końcu kto mógł się znać lepiej na wyszukiwaniu młodych talentów, niż sam Ferguson?</p>
<h4>Przybywszy do Ziemi Obiecanej</h4>
<blockquote><p>
Zdecydowałem się na podpisanie kontraktu z tym klubem, choć chciał mnie także po wyleczeniu kontuzji Real Madryt. Kierowała mną lojalność wobec Alexa Fergusona. Rok temu, kiedy doznałem urazu kolana, powiedział mi, że poczeka aż wyzdrowieję i wtedy na pewno złoży mi kolejną propozycję. O tym, jak poważnie traktuje on swoje słowa, przekonał mnie fakt, że w międzyczasie nie kupił żadnego napastnika. Skoro manager okazał się wobec mnie lojalny, postanowiłem odpłacić mu tym samym.
</p></blockquote>
<p>23 kwietnia 2001 roku Ruud został wreszcie piłkarzem United. Klub zapłacił za Holendra 19 milionów funtów, co było rekordem w Wielkiej Brytanii. W Holandii zdobył koronę króla strzelców oraz tytuł najlepszego piłkarza sezonu z 1999 roku. Oba sukcesy powtórzył także rok później. Drużynowo zaś wywalczył jeszcze mistrzostwo kraju w roku 2000 i 2001 oraz Superpuchar w 1999 i 2000. 25-letni zawodnik z takimi tytułami przyszedł do wielkiego klubu, a nadzieje, jakie w nim spoczywały, były wręcz ogromne. Presja nie zniszczyła Ruuda być może tylko dzięki jego stoickiemu spokojowi i optymizmowi.</p>
<blockquote><p>
Gdy przyleciałem do Anglii miałem za sobą całkiem udaną przygodę w moim kraju, ale wiedziałem, że ludzie mogą wątpić w to, czy po kontuzji nadal będę takim samym zawodnikiem. Ja sam zawsze bardzo mocno wierzyłem w siebie i swoje umiejętności. Zawsze miałem obok siebie ludzi, którzy mnie wspierali. Jeśli człowiek naprawdę da z siebie wszystko, to nie ma rzeczy niemożliwych.</p>
<p>Dlaczego miałbym odczuwać presję? Powiedzcie, jak wielu zawodników ma okazję zagrać w tak wielkim klubie jak <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> w wieku 25 lat? Chyba nie za wielu, więc muszę z tego skorzystać. Miałbym się denerwować teraz, kiedy dostałem okazję, by tu zagrać? Gdybym miał opisać, co czuję, powiedziałbym raczej, że czuję dumę z szansy gry dla takiego klubu.
</p></blockquote>
<blockquote><p>
Kiedy tu przyjechałem i zobaczyłem tych wszystkich piłkarzy, pierwszą moją myślą było zebranie od nich autografów. Beckham to niesamowita gwiazda piłki nożnej, która zostawia mnie na treningach daleko w tyle. Czasem po prostu zatrzymuję się i z rozdziawiona buzią patrzę na to, co on wyczynia &#8211; tak, wiem że to niegrzecznie. Nieco inaczej jest z Keane&#8217;em. Jego mentalność i osobowość dodają siły całemu zespołowi. On nienawidzi przegrywać. Chce wygrać wszystko &#8211; każdy pojedynek, każdy mecz, każde trofeum. Przegrywanie do niego nie pasuje &#8211; dlatego jest tak świetnym piłkarzem.</p>
<p>Jeśli miałbym wybrać tylko jednego piłkarza, z którym najlepiej mi się współpracuje, wymieniłbym Ryana Giggsa. Sądzę, że jest najbardziej kompletnym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek miałem przyjemność grać. Ludzie mówią o nim, ile jest wart. Dla mnie on jest bezcenny.
</p></blockquote>
<p>I faktycznie, szansę, która została mu dana, wykorzystał. Kredyt zaufania, jaki okazał mu Ferguson, zaczął spłacać w zasadzie od ręki. Strzelił gola w meczu o pierwsze przedsezonowe najstarsze trofeum w angielskiej piłce nożnej. Co prawda Tarcza Wspólnoty powędrowała wtedy do Liverpoolu, ale kibice już wiedzieli, że to właśnie takiego snajpera brakowało w ich drużynie. Dobra formę przypieczętował dwoma trafieniami w swoim ligowym debiucie przeciwko Fulham. Zapadł w pamięć piłkarzom Newcastle, Tottenhamu, a następnie wpisał się na listę strzelców w Lidze Mistrzów (mecz z Deportivo). Swoją przydatność klubowi objawił jednak w innym meczu. Było to spotkanie 3. rundy FA Cup, gdzie do 77. minuty piłkarze Fergusona przegrywali 0:2 z Aston Villą (gol Iana Tylora oraz samobójcze trafienie Phila Neville&#8217;a). Na 13 minut przed regulaminowym końcem gry, honorową bramkę dla <Em>Diabłów</Em> zdobył Solskjaer. Van Nistelrooy nie grał od początku spotkania, ale gdy tylko pojawił się na boisku &#8211; gra się odmieniła. Wystarczyły dwie minuty i dwa trafienia Holendra, by Aston Villa pożegnała się z dalszymi etapami tych rozgrywek. </p>
<div class="ct"><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ta-t8rkTPqw&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ta-t8rkTPqw&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></div>
<p>W sumie w swoim pierwszym sezonie w Manchesterze Ruud wybiegał na murawę we wszystkich rozgrywkach 49 razy, a 36-krotnie wpisał się na listę strzelców. Ten niesamowity wynik pozamykał usta krytykom. Zawodnik, który dopiero wrócił po rocznej rehabilitacji kolana był jednym z najskuteczniejszych w lidze i jedną z największych gwiazd tego sezonu. Do tego dołożył kolejny w jego życiu rekord &#8211; zdobywał bramki w ośmiu spotkaniach z rzędu. Wszystkie te dokonania sprawiły, że van Nistelrooya na Wyspach już nikt nie lekceważył. Tym bardziej nie wytykał Fergusonowi transferowego błędu. Sam piłkarz odczuwał jednak niedosyt, mimo że został wybrany najbardziej wartościowym napastnikiem i najskuteczniejszym strzelcem Ligi Mistrzów. W tym sezonie jego drużyna obeszła się bowiem smakiem trofeów.</p>
<blockquote><p>
Jeśli United przegrywa, czuję się za to odpowiedzialny. Nie obwiniam drużyny, obwiniam tylko i wyłącznie siebie. Nic na to nie poradzę. Po każdym takim meczu analizuję, gdzie popełniłem błąd, która z moich decyzji i reakcji była zła, jak mogłem zareagować, by losy meczu potoczyły się inaczej. Czasem nie moglem zasnąć, bo burza w mojej głowie trwała aż do nocy. Oczywiście, przegranie nie było końcem świata ani tragedią, ale zwyczajnie nie moglem tego zaakceptować. Zwłaszcza wtedy, kiedy zwycięstwa były dla klubu na wagę złota.
</p></blockquote>
<h4>O tym jak zdeklasować samego siebie</h4>
<p>Fantastyczny pierwszy sezon w klubie był jedynie przedsmakiem tego, na co było stać holenderskiego napastnika. Ruud strzelał jak szalony, wpisując do swojego dorobku trzy hat-tricki i dwanaście trafionych rzutów karnych. Na koniec sezonu uzyskał zdumiewającą ilość 44 bramek w 52 występach we wszystkich rozgrywkach sezonu 2002/2003. To oczywiście umiejscowiło go na samym szczycie klasyfikacji strzelców Premier League, a jego klub na samym szczycie tabeli. Ruud i jego koledzy wreszcie mogli się cieszyć z wyczekiwanego tytułu mistrza Anglii. W kolejnym sezonie <em>Diabły</em> nie miały już tyle szczęścia i musiały się zadowolić Tarczą Wspólnoty oraz FA Cup. Sam Holender w sezonie 2003/2004 w 44 spotkaniach trafiał 30 razy. Rok później pomimo kontuzji zdołał zagrać w 27 meczach i zdobyć 16 goli.</p>
<blockquote><p>
Kiedy byłem mały nienawidziłem grać na boiskach, gdzie bramki nie miały założonych siatek. To była najgorsza kara, jaką ktokolwiek mógł mi wymierzyć &#8211; kara, gdzie strzelam gola, ale nie słyszę trzepotu siatki. Kiedy piłka uderza w siatkę, słychać charakterystyczne &#8222;czuuuu&#8221;. W tym cała radość ze zdobytej bramki.
</p></blockquote>
<h4>Prawdziwe angielskie piekiełko</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/Ilustracje/ronaldo_nisterlooy.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/Ilustracje/.thumbs/.ronaldo_nisterlooy.jpg" alt="Ruud van Nistelrooy oraz Cristiano Ronaldo" title="Ruud van Nistelrooy oraz Cristiano Ronaldo" align="right" width="220" height="204" /></a>Przyjście van Nistelrooya do United na pewno było brakującą częścią układanki Fergusona. Maszyna zaczęła działać, ale niektóre jej elementy musiały być co jakiś czas zmieniane. Geniusz szkockiego managera polega właśnie na odświeżaniu składu bez jakichś specjalnych rewolucji. Jednym z takich zabiegów „odnowy” miało być sprowadzenie ze Sportingu Lizbona utalentowanego Portugalczyka, Cristiano Ronaldo.</p>
<blockquote><p>
Ronaldo to ogromny talent &#8211; widzę to każdego dnia w trakcie treningów. Może być jeszcze bardziej efektywny i zdaje sobie z tego sprawę. Ma zakodowane, by grać pięknie, choć nie zawsze można grać i efektownie, i efektywnie zarazem. Często podanie dociera do mnie za późno i obrońca zdąży mnie dogonić. Ale on ciężko pracuje, by poprawić te elementy i ciągle staje się coraz lepszym piłkarzem.
</p></blockquote>
<p>Współpraca na linii Holender-Portugalczyk na początku układała się świetnie, ale do czasu. W drużynie coś zaczęło zgrzytać, ale nie do końca było jasne, kto z kim i o co się spiera. Już w listopadzie 2005 roku nie cichły plotki odnośnie transferu Holendra do Włoch lub Hiszpanii. </p>
<blockquote><p>
Nie czytam już gazet, bo w kółko wypisują te same bzdury. Nie mam pojęcia, skąd biorą się te plotki. Raz nie wytrzymałem i zwołałem konferencję razem z Sir Alexem i Royem Keane&#8217;em. Zrobiłem to specjalnie, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Co prawda nie przejmuję się nimi, bo wiem, że są nieprawdziwe. Moi koledzy też to wiedzą. Ale kibice nie mają jak weryfikować tych doniesień. Błagali mnie, żebym został, a to było dla mnie strasznie przygnębiające, bo nigdzie się nie wybierałem. Przedłużyłem kontrakt do 2008 roku i zarówno klub, jak i ja sam jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Dlaczego miałbym odchodzić?
</p></blockquote>
<p>26 lutego 2006 roku Holender został odsunięty od składu przez Sir Alexa Fergusona przed meczem finałowym Pucharu Ligi przeciwko Wigan. W jego miejsce Szkot typował mało znanego Louisa Sahę, który dla jednych był nieoszlifowanym geniuszem, dla drugich średniej klasy napastnikiem. W każdym razie Ruud pauzował później przez sześć kolejnych meczów. Kiedy od pierwszej minuty powrócił w spotkaniu z West Ham, strzelił zwycięskiego gola w całym meczu. To nie przekonało jednak Fergusona i w kolejnym spotkaniu Van The Man od początku znów siedział na ławce. Gdy wszedł na boisko, przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojego klubu. To właśnie ta bramka z Boltonem była jego 150 golem w barwach <Em>Czerwonych Diabłów</Em>. Jak się okazało, była też dla niego ostatnim do tej pory golem w lidze angielskiej.</p>
<p>W związku z nieciekawą sytuacją kadrową, media aż huczały od spekulacji transferowych. Van Nistelrooy często powtarzał, że nie obchodzi go, co piszą gazety. Wiedział swoje i nie zamierzał na każdym kroku dementować absurdalnych doniesień na temat zmiany klubu. Nie wystąpił on w ostatnim meczu sezonu 2005/2006 przeciwko Charltonowi Athletic, co wprawiło go w furię i na trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem spotkania opuścił teren Old Trafford. Niektóre źródła podawały, że został zmuszony do opuszczenia stadionu przez managera.</p>
<blockquote><p>
W ciągu tygodnia wydarzyło się naprawdę wiele rzeczy. Musiałem skupić się na atmosferze w drużynie, by była jak najlepsza. W tak ważnym dla nas dniu zdecydowałem wraz ze sztabem szkoleniowym, że Ruud nie powinien zagrać w tym spotkaniu.
</p></blockquote>
<p>9 maja tego samego roku Setanta Sports ujawniła prawdziwe przyczyny odsunięcia Holendra od składu. Powodem była kłótnia ze wschodzącą gwiazdą Cristiano Ronaldo. Wszystko zaczęło się od upomnienia Portugalczyka o to, że gra zbyt samolubnie, czym zmniejsza efektywność drużyny. W potoku słów padło w końcu legendarne <em>Idź poskarżyć się do swojego tatusia!</em>, które względem niedawnej śmierci ojca Ronaldo zbulwersowało piłkarski świat. Van Nistelrooy szybko połapał się, o co chodzi i wytłumaczył, że miał na myśli Carlosa Queiroza. Wielbiciele talentu Holendra przyjęli wyjaśnienie sądząc, że nikt nie mógłby być aż tak nieczuły i bezczelny. Dla antagonistów była to zaś woda na młyn. Dla Fergusona prawdopodobnie też.<br />
Ruud nie dostał pozwolenia na wzięcie udziału w pożegnalnym meczu Roya Keane&#8217;a. Klub miał jednak niemałą zagwozdkę, ponieważ popularność snajpera wcale nie spadała, a Louis Saha nie cieszył się aż tak wielkim uwielbieniem. Ferguson dementował wszelkie plotki odnośnie transferu. Zainteresowanie Bayernu, AC Milanu, Newcastle czy Realu Madryt nie miało znaczenia. Manager uparł się, że Holender pozostanie w jego drużynie. Dopiero 14 lipca 2006 roku pojawiła się oficjalna informacja, że zawodnik bardzo chce zmienić klub. Coraz głośniej było o ustalaniu szczegółów kontraktu z <em>Królewskimi</em>. Chodziło oczywiście o pieniądze. Po kolejnej kłótni na linii Alex-Ruud, van Nistelrooy zasilił Real Madryt za kwotę 15 milionów euro. Był czwartek, 27 lipca 2006 roku.</p>
<h4>Nie rzucim ziemi, skąd nasz Ruud</h4>
<p>Wiele zawirowań w karierze reprezentacyjnej van Nistelrooya sprawiło, że nie jest ta historia także nie jest żywcem wyjęta z bajki. Debiutował on w kadrze dokładnie 18 listopada 1998 roku w meczu z Niemcami, który zakończył się remisem 1:1. Problemy z występami w reprezentacji były różnorakie. Z jednej strony były konflikty z selekcjonerem, z drugiej z &#8222;bliźniakiem&#8221; Kluivertem. Ruud nigdy nie miał wątpliwości, na kogo selekcjonerzy będą stawiać.</p>
<blockquote><p>
Obaj jesteśmy napastnikami, którzy chcą brać udział w wykończeniu sytuacji. Czekamy na podanie, nie chcemy kreować gry. Po zakończeniu meczu z Mołdawią (5:0), kiedy zostałem wyrzucony z boiska, Dick Advocaat powiedział: Kluivert &#8211; van Nistlerooy, to koniec!&#8221;. Trzeba było dokonać wyboru między którymś z nas. Podobnie jak w przypadku van der Vaarta i Makaaya.<br />
Dla mnie rezultat tego wyboru jest już jasny, pomimo że trener nie wypowiedział się na ten temat. Na bank będzie to Patrick. Nie lubię opierać się na przeczuciu, ale wydaje mi się, że w meczu ze Szkocją znowu usiądę na ławce. Ale nie narzekam, najważniejsze jest dobro drużyny i zakwalifikowanie się do Euro 2004.
</p></blockquote>
<p>Kontuzje przekreślały mu plany przed Manchesterem, w Manchesterze i po Manchesterze (a więc w Realu). Nie inaczej było w reprezentacji, gdzie uraz, który uniemożliwił mu transfer do United, przekreślił także jego szanse na udział w mistrzostwach Europy w Holandii w 2000 roku. Nie mniej jednak z czasem van Nistelrooy stał się pewniakiem w kadrze i gdy tylko był w pełni dyspozycyjny, grał. Na swoim koncie uzbierał 65 występów w barwach <em>Oranje</em> i 33 razy wpisywał się na listę strzelców w meczach międzynarodowych. Tych statystyk już na pewno nie poprawi, ponieważ 4 lipca 2008 roku postanowił zakończyć karierę reprezentacyjną.</p>
<h4>Wzorem Zidane&#8217;a</h4>
<p>Prywatnie Ruud van Nistelrooy za wzór osoby medialnej obrał sobie Zinedine&#8217;a Zidane&#8217;a. Podziwiał to, jak Francuz będąc taką ikoną piłki kopanej może wieść jednocześnie zwykłe życie &#8211; zwykłe oczywiście jak na taką gwiazdę. Poszedł więc jego śladem. Skromnemu Holendrowi nigdy nie uderzyła do głowy &#8222;sodówka&#8221;, mimo że długo musiał się przyzwyczajać do brytyjskiej prasy.</p>
<blockquote><p>
Jako piłkarz <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jesteś &#8222;własnością publiczną&#8221;. Na ulicy każdy chce twój podpis albo zrobić sobie z tobą zdjęcie. Nie sprawia mi to problemu, nie robię żadnych scen. Wiem, że to nie będzie trwało wiecznie. Widzę przecież, że takie gwiazdy jak Marco van Basten mogą przejść spokojnie przez ulicę zupełnie niezauważeni.
</p></blockquote>
<p>Chwila popularności nie przewróciła van Nistelrooyowi w głowie, a tym bardziej nie wywróciła do góry nogami całego jego życia. Pozostał spokojny i opanowany, nie stroniący od ludzi, ale preferujący przebywanie wśród bliskich znajomych. Jedną z angielskich dewiz, które najbardziej mu się spodobały, było powiedzenie sławnych ludzi &#8222;My home is my castle&#8221;.</p>
<blockquote><p>
Udało mi się zbudować mur, który chroni moje życie prywatne przed dziennikarzami. Muszę przyznać, że odkąd przyjechałem do Manchesteru, rozpocząłem w pewnym sensie swoje drugie życie. Teraz żyję jakbym był dwiema osobami na raz, ale muszę tak żyć, żeby &#8211; w pewnym sensie &#8211; przetrwać. Ruud-człowiek kompletnie różni się od Ruuda-piłkarza. Ruud-piłkarz żyje w ciągłym biegu, a Ruud-człowiek wiedzie spokojne i ciche domowe życie: trochę czyta, spędza czas ze swoją dziewczyną i robi mnóstwo innych, zwyczajnych rzeczy.
</p></blockquote>
<p>Sprawy osobiste van Nistelrooya nigdy nie były dobrą pożywką dla mediów. Prawdopodobnie spokojne życie i chęć ustatkowania się były dla prasy brukowej rozczarowaniem. Ale taki jest właśnie Holender i nic nie zdołało go odmienić. Z pewnością właśnie dlatego prywatnie jest człowiekiem bardzo szczęśliwym &#8211; kilka lat temu ożenił się z dziewczyną, którą poznał na długo przed przenosinami do Manchesteru, a teraz jest ojcem dwójki wspaniałych dzieciaków &#8211; córki Moa Annette i syna Liama.<br />
Holender nie wydaje także milionów euro na poprawienie komfortu swojego życia, nie zmienia co chwilę miejsca zamieszkania, nie wymienia samochodów, nie kupuje tego, co popadnie, ale nie jest też typem skąpca.</p>
<blockquote><p>
Kiedyś byliśmy [drużyna Manchesteru United - przyp. red.] w Dubaju. Zostaliśmy umieszczeni w pięciogwiazdkowym hotelu, ale to nie był hotel najwyższej klasy w mieście. Był jeszcze inny, który miał o dwie gwiazdki więcej! Poza niesamowicie wysokim standardem, był zbudowany w kształcie łodzi. Luksus, jaki panował w środku był niewiarygodny. Nikt nie wie, jak bardzo się ucieszyłem, gdy stamtąd wyszedłem. Mam nadzieję, że moi koledzy również nie czuli się tam dobrze. Jeśli zaczynasz myśleć o takim luksusie jak o normalnej rzeczy to znak, że nie przynależysz już do normalnego świata. Taki przepych przyprawia mnie o mdłości.
</p></blockquote>
<p>Jedyny luksus, o którym wspomniał z uśmiechem, to samochód. Za pierwsze odłożone pieniądze postanowił sobie kupić Mercedesa CL 55.</p>
<blockquote><p>
Kiedy przybyłem do Manchesteru, kupiłem sobie Mercedesa CL 55, czyli samochód moich marzeń. Nigdy go nie sprzedam. Będzie stał w moim garażu nawet za 20 lat, żebym mógł przynajmniej na niego patrzeć. Marzeń się nie sprzedaje.
</p></blockquote>
<h4>Strzelec wyborny</h4>
<p>Obecnie Ruud van Nistelrooy pisze dalej swoją zawodniczą karierę, ale w Realu Madryt. Za żart losu można uznać fakt, że prawdopodobnie przez konflikt z Ronaldo przywdział trykot <em>Królewskich</em>, a później sam musiał przywitać Portugalczyka na Santiago Bernabeu. Czas pokaże, czy oboje wydorośleli i będą potrafili ze sobą współpracować. W pierwszym sezonie u <em>Galaktycznych</em> Holender sprawdził się świetnie, ale dobrą passę przerwała mu kontuzja. Teraz powraca i musi udowodnić, że kolejny raz zasługuje na kredyt zaufania. Tymczasem jednak rozdział w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a> został już napisany. Niestety bez happy endu i bez glorii chwały, która względem historii mu się należała.</p>
<blockquote><p>
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> to wielka firma. Nikt nie potrafi sobie wyobrazić, jak wielki jest ten klub. Ja czuję się częścią tego wszystkiego.
</p></blockquote>
<p>Częścią, która sumą 150 bramek wpisała się trwale na karty historii tak niesamowitego klubu. To na pewno wyczyn, dzięki któremu van Nistelrooy powinien cieszyć się szacunkiem kibiców przez długie, długie lata, niezależnie od tego, jak wyglądało jego pożegnanie z Anglią. Rinus Michels powiedział kiedyś, że Van the Man zostanie taką gwiazdą, jaką był Marco van Basten. Proroctwo było bardzo odważne, ale może faktycznie się sprawdziło.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/10/16/legendy-ruud-van-nistelrooy-latajacy-holender/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Opluta &#8216;legenda&#8217;</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 06:38:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MattMan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Neville]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Ole Gunnar Solskjaer]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/beckham_legend.jpg" alt="Opluta 'legenda'" title="Opluta 'legenda'" width="520" height="220" /></a>
Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego my, istoty jakże specyficzne, coraz częściej piłkarską sferę sacrum traktujemy powierzchownie, plując na nią bardzo często nieświadomie. Zastanawiam się dlaczego słowo 'legenda' obok pojęcia 'kryzys' zaczęły budzić we mnie odruch wymiotny. Dlaczego są nadużywane... Kiedy futbol staje się religią, kiedy kibice chłoną rzeczywistość piłkarską niczym bibuła wodę, odnoszę wrażenie, że bardzo często potrafimy zagalopować się w swych osądach. To właśnie my jesteśmy bibułą, która chłonie wszystko, żółć ciemnej strony futbolu przede wszystkim.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/beckham_legend.jpg" alt="Opluta 'legenda'" title="Opluta 'legenda'" width="520" height="220" /></a><br />
Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego my, istoty jakże specyficzne, coraz częściej piłkarską sferę sacrum traktujemy powierzchownie, plując na nią bardzo często nieświadomie. Zastanawiam się dlaczego słowo &#8216;legenda&#8217; obok pojęcia &#8216;kryzys&#8217; zaczęły budzić we mnie odruch wymiotny. Dlaczego są nadużywane&#8230; Kiedy futbol staje się religią, kiedy kibice chłoną rzeczywistość piłkarską niczym bibuła wodę, odnoszę wrażenie, że bardzo często potrafimy zagalopować się w swych osądach. To właśnie my jesteśmy bibułą, która chłonie wszystko, żółć ciemnej strony futbolu przede wszystkim.<br />
<span id="more-1061"></span></p>
<p>Spoglądając na rzeczy, które dzieją się pod słońcem postanowiłem podzielić się z Wami swoimi nowymi przemyśleniami w tej dziedzinie i zaktualizować wpis <a href="http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/">&#8222;I&#8217;m legend?&#8221;</a>, który napisałem wraz z moim redakcyjnym kolegą, Michałem Juroszkiem, już ponad rok temu.</p>
<p>Legenda. Czy to słowo nie jest piękne? Czy nie brzmi dumnie? Wydaje się, że w dziedzinie legend kłótni być nie powinno, mimo to już niedługo sami przekonacie się o tym, że znaczenia słowa, które padać będzie tutaj najczęściej, może być rozumiane na wiele sposobów. Czy to źle? Osądźcie sami. </p>
<p>Być może używając słowa „legenda” nie zastanawiamy się nad nim, nie pojmujemy jaką ma ono wartość, moc. Nie potrafimy wyobrazić sobie powagi sytuacji. Nie zdajemy sobie sprawy z własnych błędów, kiedy zafascynowani postawą C. Ronaldo być może nieświadomie kreujemy we własnej główce myśli: &#8222;cholera, to naprawdę jest następca Giggsa, przecież gra tak fenomenalnie&#8221;. Nie podlega dyskusji fakt, że legendą nazywamy postać nietuzinkową, wyróżniająca się z tłumu, jednak tutaj rodzi się zasadne pytanie: kto legendą stać się nie może, a kto może mieć szansę dotknąć sportowego nieba?</p>
<p>Świat w którym żyjemy jest elastyczny piłkarsko. Kultura futbolu jest dynamiczna, nie każdy potrafi maszerować przy niej z taką gracją jak kiedyś. Nic zatem dziwnego, że kiedy w głębi swoich przemyśleń zastanawiamy się, kim tak naprawdę jest legenda i od jakiego momentu się nią staje, rodzi się wewnętrzny konflikt. Jeden uważa, że David Beckham jest legendą United, z kolei inna osoba jest święcie przekonana, że to Ruud van Nisterlooy może nosić to zacne miano. Do refleksji na ten mimo wszystko niełatwy, śliski temat skłoniła mnie m.in wypowiedź Cristiano Ronaldo, który w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że chciałby zapisać się w historii jako legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Uśmiecham się szyderczo na widok tych słów.</p>
<blockquote><p>Chcę być częścią historii Manchesteru Utd, zdobyć wiele tytułów i zapisać się w pamięci kibiców!</p>
<p><em>Cristiano Ronaldo</em></p></blockquote>
<blockquote><p>Byłoby fantastycznie, gdyby ludzie mówili o mnie tak jak o Beckhamie czy Bescie.</p>
<p><em>Cristiano Ronaldo</em></p></blockquote>
<p>Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to bardzo odważne słowa, które absolutnie nie mogą być wypowiadane pod wpływem chwili, emocji. Fundamentem takiej deklaracji powinna być przede wszystkim ogromna miłość do klubu, w którym się występuje, szacunek dla ludzi, którym daje się szczęście, tworząc niepowtarzalną radość i dumę. Nie bez przyczyny piłka nożna nazywana jest sferą sacrum. Nie wiem, w czym tkwi sedno tej wypowiedzi, choć zdaję sobie sprawę z tego, że teraz, gdy wiemy o tym, jaką drogę obrał Ronaldo, ciężko powstrzymać się od krytyki.</p>
<p>Rzeczywiście, wyżelowany bóg futbolu zapisał się w historii United, zdobył co tylko mógł, ale czy interpretacja swoich dokonań nie polegała tylko na kolekcjonowaniu nagród wyłącznie dla siebie? W swoim egoistycznym pokoiku o nazwie &#8216;ego&#8217; czuł się idealnie. Portugalczykowi oczywiście nie można odmówić talentu, który eksplodował już dawno, potwierdzając fakt, że to właśnie on jest geniuszem futbolu. Czy to jednak pozwalało mu kiedykolwiek otwarcie pretendować do miana legendy, czy to dawało nam prawo porównywać go do &#8216;Nich&#8217;? Nie tylko postawa na boisku jest wyznacznikiem jakości zawodnika. Miana legendy nie jest w stanie udźwignąć każdy zawodnik posiadający talent od Boga, bo bycie legendą to nie tylko znakomita statystyka asyst czy strzelonych bramek&#8230;</p>
<p>Osiągnięcia i jakość gry mogą uczynić piłkarza najlepszym na świecie, zdobywającym setki wyróżnień, pochwał &#8211; ale nie legendą. Najlepszym przykładem jest tutaj David Beckham. Umiejętności i osiągnięć z pewnością zazdrości mu niejeden amator piłki nożnej, lecz z mojego punktu widzenia nie zyskał on statusu legendy. Fascynujący jest fakt, że dla jednych jest on idolem, a dla innych &#8211; zwykłym grajkiem, który rzeczywiście jest świetnym piłkarzem, posiadającym ogromne możliwości techniczne, ale… no właśnie, tutaj pojawia się małe „ale”. Czy Davida Beckhama możemy określić legendą? Dlaczego niektórzy pałają do tego zawodnika wielką niechęcią, podczas gdy inni uważają go za boga futbolu? Skąd, Waszym zdaniem, taka różnica opinii? Dlaczego kolejny raz słowo legenda łączy i dzieli? Dlaczego posiada tak ogromną wartość, która rodzi wiele dyskusji? Być może to właśnie my, to właśnie ja, nie pojmuję tego zjawiska dostatecznie dobrze, by w sposób klarowny potrafić kreować prawdę. Tutaj sprawa dotyka drugiego dna, gdyż w grę wchodzi serce zawodnika, nie tylko postawa na boisku, ale przede wszystkim poza nim – to kluczowa sfera, która pomoże nam odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie: kto zasługuje na miano legendy?</p>
<p>Nie potrafię ukryć swojego szacunku do tego, co zrobił dla nas wszystkich. Nie potrafię ukryć zachwytu, kiedy wspominam wszystkie chwile, w których podarował mi tyle radości, ale do jasnej cholery&#8230; słowo &#8216;Legenda&#8217; przy nazwisku Portugalczyka wygląda, ujmując to najsubtelniej niesmacznie, bezczelnie. Źle. Jest narcyzem piłki nożnej. Esencją legendy staje się umiejętność kreowania wspaniałej drużyny ze sobą w centrum. Ronaldo nie pokazał, że zależy mu właśnie na drużynie. Miał szansę stać się legendą Teatru Marzeń, a stanie się kolejnym zawodnikiem Realu. Tam ważniejszą rolę odgrywało słowo &#8216;ja&#8217; aniżeli &#8216;my&#8217;. Jestem pewien, że Portugalczyk w konstrukcji Realu Madryt &#8211; sportowej dziwki &#8211; będzie czuł się idealnie uśmiechając się do jej alfonsa &#8211; Florentino Pereza, jak i jego pionka &#8211; Pellegriniego. United to zespół. Real Madryt to twór jednostek, to nazwiska. Jaki jest tego efekt, pokazał choćby ostatni sezon. Mam do tego klubu szacunek, ale nie oznacza to, że krytyka tego zespołu nie przejdzie mi przez gardło. To właśnie koszulka Raula była moją pierwszą. Jako dzieciak z dumą w sercu i lizakiem w buzi biegałem po świecie, dojrzewałem będąc w siódmym niebie, posiadając koszulkę zespołu, który wówczas kochali niemal wszyscy. Czasy się zmieniły. Dzięki Bogu.</p>
<p>Honor &#8211; to pojęcie oznacza naprawdę wiele, śmiem jednak twierdzić, że do Portugalczyka absolutnie ono nie pasuje. Nie było również bliskie Ruudowi van Nistelrooyowi. Holender „kochał” <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> tylko wówczas, kiedy Fergie wystawiał go w pierwszym składzie i ten mógł sobie spokojnie czekać w polu karnym na podanie partnera. Kiedy usiadł na ławce zaczęły się kłótnie, spory i konflikty zarówno z menedżerem, jak i kolegami z drużyny. Mógł stać się legendą, symbolem klubu, człowiekiem, który pomoże nam pojąć istotę legendy, fenomen tego statusu. Decydując się na transfer do Realu Madryt, Holender pozostał tylko wielkim napastnikiem i małym człowiekiem. Zawodnik, którego kiedyś darzyliśmy szczególnym uczuciem sportowej miłości, pokazał, że niestety nie jest tego wart. Dobitnie udowodnił, że z United nigdy nie łączyło go nic poza umową kontraktową. Od razu przypomina mi się zdarzenie, w którym to namawiał Portugalczyka, aby ten nie zastanawiał się nad słusznością transferu do Realu Madryt. Przeraża mnie fakt, że Ci, którzy kiedyś walczyli z diabłem na piersi o każde zwycięstwo teraz dotykają mentalności Judasza krzycząc &#8216;odejdź od nich&#8217;.</p>
<p>Czasami zapominamy o tym, że piłkarze to tylko ludzie. Kiedy popełniają błędy, cały świat uwypukla to tak, jakby Rooney miał być Terminatorem, a Giggs Kung Fu Pandą. Tutaj sens nie polega na tym, by nie popełniać błędów, by stawać się idealnym, ale w tym by lojalnie, ze skromnością w sercu, potrafić się podnieść po porażce. Uczyć się na swoich błędach, nie twierdzić, że kilkoma pięknymi bramkami czy asystami zakryje się swoje pomyłki. Nie należy kibiców traktować jak clownów z czerwonymi noskami. Nam wydaje się, że nasze serca są czerwone z miłości, tymczasem zawodnikom, takim jak Ronaldo, wydaje się, że to nasze noski są czerwone sugerując, że cała zabawa jest rodem z cyrku. Ludzie potrafią fascynować się obcym życiem dużo bardziej niż swoim. Nic zatem dziwnego, że każdy mały wybryk piłkarski ulega wyolbrzymieniu. </p>
<p>Zwłaszcza dziś, gdy coraz bardziej popularne staje się ogromnie niebezpieczne słowo „idol”, chciałbym zadać Wam pytanie: czy legenda to wzór? Jeśli tak, to w jakim aspekcie? Biorąc pod uwagę, że legendą nazywamy postać wyróżniającą się z tłumu, śmiem twierdzić, że tak &#8211; legenda jest wzorem, zwłaszcza dla tych najmłodszych, którzy niestety chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejszym futbolem rządzi przede wszystkim pieniądz. Nacisk na właściwe rozumienie pojęcia „legenda” nie jest zatem z mojej strony przypadkiem. W tej kwestii powinniśmy być naprawdę bardzo ostrożni.</p>
<p>Po lekturze poprzedniego akapitu z pewnością każdemu sympatykowi Czerwonych Diabłów nasuwają się dwa nazwiska. Mamy na myśli oczywiście Paula Scholesa oraz Ryana Giggsa. To znakomite przykłady współczesnej legendy. Choć nie robią wokół siebie rozgłosu jak inni gracze, to od czasu do czasu pojawiają się opinie, w których rozmówca podkreśla znakomite umiejętności, ale także serce, przede wszystkim dobrego człowieka. Na dodatek, ich ogromne oddanie i miłość do klubu sprawiły, że mało kto podważa w ich przypadku status „legendy.” Obie postaci zasługują na to miano. Dlaczego? Przede wszystkim oddali własne serce swoim fanom, fanom <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. To ludzie, którzy szanują swój ukochany klub, a porównywanie ich do legend z przeszłości nie wydaje się czymś bezczelnym i niedorzecznym. Lojalność, wiara w siłę konstrukcji, którą tworzą od lat. To właśnie to, czego dziś chcę szukać w sportowym brudzie i za czym tęsknię.</p>
<p>W każdej regule zdarzają się jednak wyjątki. O kim mowa? Choćby o Beście. Nie ulega wątpliwości, że jest to jedna ze słynniejszych osobistości, które przewinęły się w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jego umiejętności zapierały dech w piersiach, a obrońcom pozostawało tylko zmówić modlitwę przed starciem z nim. W tym wypadku mieliśmy jednak do czynienia także z tą drugą &#8211; czarną stroną &#8211; medalu. Skłonność do intensywnego życia towarzyskiego, a także alkoholu stały się prawdziwym dramatem dla piłkarza, ale i człowieka. Mimo to, mało kto neguje fakt, że George Best uważany jest powszechnie za piłkarską legendę. Czy ktoś odważy się stwierdzić, że Best legendą być nie może, bo nie umiał poukładać swojego życia prywatnego? Bo miał problemy z alkoholem? Kto będzie na tyle odważny i zacznie negować fenomen George’a?  Kto obok jego nazwiska przypnie pinezkę (nie tą z Naszej-klasy) z nazwiskiem Ronaldo? Jedno nie ulega wątpliwości &#8211; jego legendarność nie jest na tyle przepełniona jasną barwą, jak ma to miejsce w przypadku choćby Ole Gunnara Solskjaera &#8211; Norwega, który prawdziwym kibicom United jest naprawdę bliski.</p>
<p>Biografia Norwega jest wspaniałym przykładem połączenia umiejętności, oddania, miłości, przyjaźni oraz innych najważniejszych wartości naszego bytu, bytu człowieka, piłkarza. To wszystko pomagało mu pokonać wszelkie przeciwności, które rzucał mu pod nogi los. Pokrótce warto byłoby przypomnieć przebieg jego kariery. Norweg przez wiele lat chyba nigdy nie wywalczył sobie pewnego miejsca w pierwszej jedenastce. Szybko stał się jednak jokerem sir Alexa Fergusona, był wspaniałym zmiennikiem, który szczególnie upodobał sobie strzelanie bramek w ostatnich minutach spotkania. Ta rola przylgnęła do niego na wiele lat. Z pewnością większość zawodników ruszyłaby w świat, by regularnie móc występować na murawie. Ole jednak był i nadal jest innym człowiekiem &#8211; dla niego liczyła się miłość do klubu i tutejszych kibiców. Na dodatek wielokrotnie słyszeliśmy o jego pomocy dla młodszych kolegów po fachu a także potrzebującym. To połączenie klasy piłkarskiej, a także człowieczej i o to tutaj właśnie chodzi. Przykład Norwega może uczyć nas, jak powinniśmy pojmować miano bycia legendą.</p>
<p>Oby takich ludzi w szeregach Red Devils było po prostu więcej, bo dzięki nim, jako kibice, możemy czuć się dumni. Legenda powinna być dumą klubu i tego nie powinien negować po prostu nikt. Cieszę się, że jako młody kibic mogę kształtować się piłkarsko mając w świadomości takich ludzi. Widocznie tak musi być, że przyglądając się wypowiedziom choćby napiętnowanego, zwłaszcza ostatnio, Ronaldo, czuję się zażenowany, a innym razem, kiedy czytam wywiad z Giggsem, wiem, że słowo Legenda nie zostało zeszmacone, nie uległo destrukcji. Bardzo nurtująca jest wypowiedź dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla, na temat ‘legendarności’ Ronaldo:</p>
<blockquote><p>Wszystko, czego chce ten chłopak, to gra dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać.</p>
<p><em>David Gill</em></p></blockquote>
<p>Podobne stanowisko zajęła legenda &#8211; prawdziwa legenda &#8211; futbolu, Pele. </p>
<blockquote><p>Cristiano tak bardzo przypomina mi gracza, którego uważałem za wspaniałego – George&#8217;a Besta.</p>
<p>Swoim poziomem jest najbliższy szczytowej formie Georgea Besta. Spośród wszystkich graczy, których kiedykolwiek oglądałem, to on był najbliżej.</p>
<p><em>Pele</em></p></blockquote>
<p>Zdziwieni? Przejdźmy dalej. Z biegiem czasu prestiż tytułu legendy spada, a młodzi chłopcy starają się naśladować piłkarzy, którzy cechują się wyłącznie świetnymi umiejętnościami, efektownymi trikami, a nie dobrym sercem i oddaniem klubowi. Media, zamiast podkreślać wspaniałą działalność piłkarza, skupiają się na tych, którzy słyną z najrozmaitszych wybryków, wpadek. To oni stają się sławni, a prawdziwe wartości pozostają w cieniu. Ile razy mogliśmy oglądać piękne rezydencje piłkarzy, najnowsze modele aut czy podejrzenia o pobicie lub korzystanie z usług prostytutek. To w dzisiejszym świecie interesuje ludzi. Skandal jest łakomym kąskiem dla gazet, nic więc dziwnego, że z każdym dniem coraz trudniej znaleźć osoby, które kierują się w życiu innymi kategoriami.</p>
<p>Pieniądze niszczą ducha sportu, marketing i polityka w sporcie sprawiają, że miewam czasem odruch wymiotny, patrząc na rozwój takiej patologii. Brakuje kogoś, kto miałby na tyle odwagi i sił, by wyjść temu zjawisku naprzeciw. Brakuje ludzi, którzy w sposób otwarty, bez żadnych zahamowań, będą w stanie powiedzieć „nie”. Odnoszę wrażenie, że tacy zawodnicy jak Scholes, Giggs bądź Gary Neville, który jest dla mnie z całą pewnością legendą, nie są dziś trendy. Nie krzyczą &#8216;piszcie o mnie, strzeliłem bramkę z 40 metrów&#8217;! Nie są trendy, ponieważ świat satysfakcjonuje piłkarska tandeta, która niszczy wychowanie młodych ludzi, niszczy umiejętność prawidłowego rozumienia pojęcia &#8216;legenda&#8217;. Wypacza ich podejście do wartości najważniejszych, fundamentalnych. </p>
<p>Miejmy nadzieję, że najważniejsze wartości nie zostaną zdominowane przez pseudo-legendy, które kreują media i pieniądze. Dlatego rozmawiamy o tym, bo każdy głos jest bardzo ważny! Nie dajmy sobie zamydlić oczu i pamiętajmy, że w futbolu chodzi przede wszystkim o miłość i pasję. Nie pozwólmy, by owe wartości zostały zabite przez ludzi, którzy z prawdziwą miłością do sportu mają niewiele wspólnego. <strong>Legendy są trwalsze od czasu i śmierci…</strong></p>
<blockquote><p>Jestem niezwykle dumny, że kibice wciąż wyśpiewują moje nazwisko, ale boję się, że pewnego dnia trybuny ucichną. Boję się tego, ponieważ kocham, kiedy to robią. A wszystko, co kochasz, obawiasz się, że kiedyś możesz to stracić.</p>
<p><em>Eric Cantona</em></p></blockquote>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wyjątek od reguły</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 13:34:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Andrei Kanchelskis]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Jaap Stam]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ronaldo_Cristiano.jpg" alt="Ronaldo_Cristiano.jpg" alt="Wyjątek od reguł" title="Wyjątek od reguły" width="520" height="220" /></a> 
Na przestrzeni lat sir Alex Ferguson dał się poznać jako wspaniały szkoleniowiec, potrafiący pracować z młodzieżą, która pod jego okiem dojrzewała piłkarsko i wznosiła się na wyżyny swoich możliwości. Niezrównany strateg i urodzony zwycięzca – można tak o nim powiedzieć. Jedną z cech szkockiego menedżera, która miała decydujący wpływ na tak wielki sukces drużyny przez niego prowadzonej, jest jego nieustępliwy charakter.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/andrei-kanchelskis" title="Andrei Kanchelskis">Andrei Kanchelskis</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jaap-stam" title="Jaap Stam">Jaap Stam</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ronaldo_Cristiano.jpg" alt="Ronaldo_Cristiano.jpg" alt="Wyjątek od reguł" title="Wyjątek od reguły" width="520" height="220" /></a><br />
Na przestrzeni lat <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> dał się poznać jako wspaniały szkoleniowiec, potrafiący pracować z młodzieżą, która pod jego okiem dojrzewała piłkarsko i wznosiła się na wyżyny swoich możliwości. Niezrównany strateg i urodzony zwycięzca – można tak o nim powiedzieć. Jedną z cech szkockiego menedżera, która miała decydujący wpływ na tak wielki sukces drużyny przez niego prowadzonej, jest jego nieustępliwy charakter.<br />
<span id="more-1025"></span></p>
<blockquote><p>Jeśli grasz dla Fergusona musisz mieć niezwykle silny charakter, w przeciwnym wypadku on Cię zniszczy.</p>
<p><em>Gordon Strachan, były zawodnik United o charakterze sir Alexa Fergusona</em></p></blockquote>
<p>Rzeczywiście, przez długi okres prowadzenia United, niektórzy zawodnicy o niebywałym talencie musieli opuścić zespół, ponieważ nie potrafili znaleźć porozumienia z charyzmatycznym szkoleniowcem, który trzymał drużynę silną ręką i nie miał skrupułów, pozbywając się niekiedy swoich największych gwiazd. Taki stan rzeczy utrzymywał się bardzo długo, sir Alex zyskał opinię szkoleniowca, który poskramia piłkarzy, albo się ich pozbywa i wszyscy w klubie oraz kibice nauczyli się to akceptować. Jest jednak wielki wyjątek od tej reguły, który jest właściwie głównym tematem tego artykułu, ale o nim nieco później. Pozwólcie, że najpierw przytoczę kilka nazwisk piłkarzy, którym w mniejszym lub większym stopniu charakter Fergusona przeszkodził w kontynuowaniu kariery w United.</p>
<h4>Andrei Kanchelskis</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/andrei_kanchelskis.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/.thumbs/.andrei_kanchelskis.jpg" alt="Andrei Kanchelskis" title="Andrei Kanchelskis" align="right" width="142" height="220" /></a>Najskuteczniejszy strzelec United w sezonie 93/94, gdy zawodnicy z Old Trafford zdobyli dublet &#8211; mistrzostwo Anglii i FA Cup. Ten niezwykle utalentowany prawy pomocnik mógł spokojnie rozegrać w drużynie Fergusona jeszcze kilka udanych sezonów, tym bardziej, że jego odejście przyczyniło się do spadku formy Czerwonych Diabłów. Jednak konflikt (spowodowany podobno tym, że Kanchelskis miał  skrytykować menedżera za dobór taktyki i zbyt wczesne zmienianie go w kilku meczach) doprowadził do tego, że Ferguson najzwyczajniej się go pozbył, być może po to, aby oczyścić atmosferę w szatni.</p>
<h4>Jaap Stam</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/jaap_stam.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/.thumbs/.jaap_stam.jpg" alt="Jaap Stam" title="Jaap Stam" align="right" width="153" height="220" /></a>W swoim czasie jeden z najlepszych środkowych defensorów na świecie. Rosły Holender był podporą obrony drużyny z Old Trafford i swoją grą walnie przyczynił się do zdobycia potrójnej korony przez zespół United w sezonie 98/99, a do niego samego przylgnęła opinia gracza „nie do przejścia”. Niestety, Stam wydając swoją biografię, nieprzychylnie opisał w niej kilku zawodników swojej drużyny oraz nadmienił, że rozmawiał potajemnie z Fergusonem o swoim przyszłym transferze do United, co było nielegalne w świetle obowiązujących przepisów. Pomimo braku sensownej alternatywy dla Stama, Ferguson wystawił go na listę transferową niedługo po wydaniu książki i sprzedał, czego efektem była dziurawa obrona United przez kilka kolejnych sezonów.</p>
<h4>David Beckham</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/david_beckham.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/.thumbs/.david_beckham.jpg" alt="David Beckham" title="David Beckham" align="left" width="162" height="220" /></a>Tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jeden z najlepszych prawoskrzydłowych w historii, zawodnik o niebywałym talencie i zdecydowanie ulubieniec Old Trafford. Kulisy jego odejścia są trochę niejasne, ale z pewnością były związane ze spadkiem formy i wzrostem medialnej popularności piłkarza. Podobno pewnego razu zawodnik spóźnił się na trening, ponieważ pokaz mody w Londynie, na którym gościł, nieco się przeciągnął. Incydent z kopniętym butem, który trafił w głowę angielskiego skrzydłowego pewnie też miał z tym coś wspólnego. Chociaż sądząc po wypowiedziach obu zainteresowanych, odejście Beckhama było bardziej decyzją Fergusona niżeli samego zawodnika. </p>
<h4>Ruud van Nistelrooy</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/ruud_van_nistelrooy.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/Ilustracje/.thumbs/.ruud_van_nistelrooy.jpg" alt="Ruud van Nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy" align="left" width="180" height="220" /></a>Kolejny piłkarz którego reklamować nie trzeba. Rasowy napastnik i niezrównany lis pola karnego, którego gwiazda rozbłysła w United pełnym blaskiem. Wielu kibiców Czerwonych Diabłów wybaczyłoby mu winy i przyjęło do obecnego składu z otwartymi ramionami. Jest to z pewnością zawodnik wybitny, który deklarował otwarcie chęć pozostania w klubie do końca kariery. Popadł on jednak w konflikt z trenerem, czego przyczyną było najwyraźniej zbyt silne przekonanie o własnej wartości. Holender miał pretensje do menedżera, że ten nie wystawił go w kilku ważnych meczach. Ruud wierzył najwyraźniej, że miejsce w pierwszym składzie najzwyczajniej mu się należy, bez rywalizacji z będącym wtedy w formie Luisem Sahą. Nieustępliwy charakter Fergusona spowodował wystawienie super snajpera na listę transferową, z czego skrzętnie skorzystał Real Madryt. W momencie opuszczenia przez van Nistelrooya Old Trafford, miał on status największej gwiazdy, jednak jego odejście wyszło klubowi na dobre, ponieważ inni zawodnicy wzięli na siebie ciężar zdobywania bramek.</p>
<p>Jest też kilka innych przypadków, jak choćby Heinze, który zażądał kolosalnej podwyżki, ale wydaje mi się, że te, które pokrótce przytoczyłem, rzucają światło na to, jak twardym, nieustępliwym i czasami trudnym we współpracy trenerem był i jest <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a>, co ma zasadnicze znaczenie dla dalszej części mojego teksu. Po odejściu Beckhama, ale jeszcze w czasach, gdy van Nistelrooy strzelał seryjne bramki dla United, na horyzoncie pojawił się młody chłopak z Madery, który, ku memu zdumieniu, stał się wyjątkiem od reguły zerowej tolerancji Fergusona…</p>
<h4>Wyjątek od reguły</h4>
<p>Wybryki młodego Cristiano rozpoczęły się od sprytnego pozbycia się kolegi z klubu &#8211; Wayne’a Rooney’a, kiedy obaj stanęli naprzeciw siebie na arenie międzynarodowej. Słynny incydent, którym Ronaldo zapracował sobie na przezwisko „Blinkie” (po polsku „Mrugacz”), wydawałoby się, że przypieczętował jego los, znając podejście sir Alexa Fergusona do zawodników. Być może jednak decydujący był tu fakt, że wszystko to odbyło się jednak poza klubem i, o dziwo, też na nim się nie odbiło. Sir Alex niewątpliwie musiał użyć nieprzeciętnych umiejętności mediatorskich, aby pogodzić zwaśnionych zawodników w zaistniałej sytuacji. Dla niektórych kibiców był to już niepokojący sygnał uległości Szkota względem Ronaldo, jednak później Portugalczyk udowodnił swoją wartość, stając się pierwszoplanową postacią w drużynie Fergusona. I pomimo budowania swojej medialnej potęgi, wielomilionowym kontraktom reklamowym i otwieraniem sklepów firmowanych własnym nazwiskiem, co stwarzało problem w przypadku Davida Beckhama, w oczach Fergusona, nie było problemem dotyczącym Cristiano. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Po fenomenalnym sezonie, w którym Portugalczyk zdobył 42 gole i został uznany najlepszym piłkarzem globu, Ronaldo może nie do końca otwarcie, ale jednak nosił się z zamiarem odejścia z United, co nie było tajemnicą dla kolegów z drużyny i reprezentacji Portugalii, więc niemożliwe, aby <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> o tym nie wiedział. Nawet wypowiedzi o grze w Realu, które były okazywaniem braku szacunku wobec klubu, kibiców i samego Fergusona, nie sprawiły, że wiekowy szkoleniowiec, który pozbywał się w przeszłości największych gwiazd drużyny za &#8211; wydawałoby się &#8211; mniejsze przewinienia, nie zdecydował się w tym przypadku na ostateczny krok.</p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę, dochodzimy do prostego wniosku – Ronaldo jest zawodnikiem United na innych zasadach niż reszta, jest oczkiem w głowie sir Alexa Fergusona, który choć znany ze swojej surowości wobec podopiecznych, dla niego robi wyjątek i traktuje w sposób specjalny. Nawet ustawienie drużyny w ostatnim czasie (czyli formacja 4-3-3) podporządkowane jest Ronaldo, po to, aby ten mógł grać na środku czy też, aby łatwiej było mu schodzić do środka pola. Przy takiej taktyce atuty ofensywne innych zawodników np. Rooneya, zostają zniwelowane, ponieważ musi on grać głębiej i częściej cofać się, wyręczając w tym Portugalczyka. Pójdę o krok dalej i stwierdzę, że ustawienie 4-4-2 powoli przechodzi do lamusa właśnie z powodu Ronaldo, który, jako skrzydłowy, powinien grać głębiej i częściej się cofać, ale &#8211; jak wszyscy wiemy &#8211; tego nie robi. Ostatni przypadek ignorancji Cristiano mieliśmy okazję doświadczyć po finale Ligi Mistrzów, kiedy powiedział wprost, że taktyka była źle dobrana, co moim zdaniem jest policzkiem zadanym Fergusonowi – zdecydowanie CR7 mógł lepiej ważyć słowa, nawet jeśli były one prawdziwe. Sama ta wypowiedz nie jest powodem do wystawienia na listę transferową, ale która to już kropla, która nie przelała jak dotąd czary goryczy?</p>
<p>Nie chciałbym być źle odebrany. Nie zależy mi na pozbyciu się Ronaldo i mimo wszystko wcale go nie nienawidzę, a wręcz cieszę się, że ktoś o takich możliwościach jest zawodnikiem United. Jestem jednak zdania, że <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> pozwala mu na zbyt wiele i nie temperuje jego charakteru, tak jak robiłby to w przypadku każdego innego zawodnika, co w moim odczuciu jest błędem. Czy rzeczywiście talent Ronaldo jest tak ogromny, że nawet w połączeniu z jego charakterkiem, warty jest podporządkowaniu mu strategii i poświęcaniu walorów innych zawodników drużyny? Czy naprawdę United nie może odnosić sukcesów bardziej zespołowo? I w końcu, czy Ferguson powinien wciąż go bronić, trzymać tę nietykalną gwiazdę pod kloszem, mimo, że Portugalczyk schodząc z boiska w meczu z City w minionym sezonie, po raz n-ty okazał brak szacunku? Czy właśnie takie United, my, kibice, chcemy oglądać&#8230;? </p>
<p><strong>Autor: Marcin Gajewski</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/andrei-kanchelskis" title="Andrei Kanchelskis">Andrei Kanchelskis</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jaap-stam" title="Jaap Stam">Jaap Stam</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/06/04/wyjatek-od-reguly/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Real Madryt męczy mnie.</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 11:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>cornelius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Gabriel Heinze]]></category>
		<category><![CDATA[Real Madryt]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/manchester_united_real_madrid.jpg" alt="Real Madryt męczy mnie." title="Real Madryt męczy mnie." width="520" height="250" /></a>
Kilka dni temu na swoim internetowym blogu Rafał Stec opublikował tekst pt. “Tylko Real podbiera cudze megagwiazdy”. Dziennikarz “Gazety Wyborczej” wykazuje w nim, iż – co wywnioskować idzie z samego tytułu – żaden inny europejski klub z elity nie próbuje podkupywać od innych potęg ich największych gwiazd. Wywód jest prosty i klarowny, i nie ma możliwości się z nim nie zgodzić, lecz mnie osobiście zastanawia fakt, że dopiero teraz ktoś to wszystko zauważył i o tym napisał. Sam, jako kibic Manchesteru United, byłem tego świadom od dawna, wszak często to zawodnicy z Old Trafford stawali się transferowymi celami włodarzy klubu ze stolicy Hiszpanii.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gabriel-heinze" title="Gabriel Heinze">Gabriel Heinze</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/manchester_united_real_madrid.jpg" alt="Real Madryt męczy mnie." title="Real Madryt męczy mnie." width="520" height="250" /></a><br />
Kilka dni temu na swoim internetowym blogu Rafał Stec opublikował tekst pt. “Tylko Real podbiera cudze megagwiazdy”. Dziennikarz “Gazety Wyborczej” wykazuje w nim, iż – co wywnioskować idzie z samego tytułu – żaden inny europejski klub z elity nie próbuje podkupywać od innych potęg ich największych gwiazd. Wywód jest prosty i klarowny, i nie ma możliwości się z nim nie zgodzić, lecz mnie osobiście zastanawia fakt, że dopiero teraz ktoś to wszystko zauważył i o tym napisał. Sam, jako kibic <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, byłem tego świadom od dawna, wszak często to zawodnicy z Old Trafford stawali się transferowymi celami włodarzy klubu ze stolicy Hiszpanii.<br />
<span id="more-733"></span><br />
Madrycki Real, po kilku upokarzających dlań sezonach, od dwóch lat znów panuje na własnym podwórku (choć dotychczasowy przebieg bieżącego sezonu wskazuje na to, że krajowa hegemonia może wkrótce się skończyć), jednak od czasu ostatniego triumfu w Lidze Mistrzów w roku 2002, jego zmagania na arenie międzynarodowej to jedno wielkie pasmo klęsk. Niepowodzenia na boisku doprowadziły do upadku koncepcji “galacticos” i jej twórcy, prezesa klubu Florentino Pereza, zatem ambicje ściągania do Madrytu wszystkiego, co najlepsze i najdroższe w piłkarskim świecie, zostały na pewien okres powściągnięte. Taki stan jednak nie mógł trwać wiecznie. Charakterystyczna dla hiszpańskich klubów struktura własności i ich sposób zarządzania, które zakładają, że opłacający składki członkowskie <em>socios</em> wybierają co jakiś czas władze klubu, funkcjonuje także i w Realu Madryt. Ponieważ z kolei <em>socios</em> madryccy są bardzo wybredni i uważają, że miejsce ich klubu jest na samym szczycie oraz nie lubią się godzić z porażkami, w stołecznym klubie w ostatnich latach co rusz wybucha walka o władzę. Aby uzyskać poparcie, trzeba coś ludziom obiecać, no więc każdy kandydat, czy też kandydat na kandydata, tudzież kandydat na kandydata na kandydata, ściga się wyborczymi obietnicami z resztą kandydatów, kandydatów na kandydatów oraz kandydatów na&#8230; niech tam, odpuszczę sobie tę złośliwość. Tożsame obietnice składać musi urzędujący prezes, by utrzymać poparcie, jakim go obdarzono. System taki sprawia, że co chwilę któraś z gwiazd pozostałych europejskich wielkich klubów znajduje się w orbicie zainteresowań Królewskich. Wszak Real klubem wielkim jest, toteż piłkarze, którzy go zasilają, również wielcy być muszą. </p>
<p>A gdzie w tym wszystkim <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>? &#8211; ktoś mógłby zapytać. Otóż śmiem twierdzić, że to właśnie w głównej mierze na MU skupiła się w tym dziesięcioleciu madrycka żądza wyrywania konkurencji wszystkiego, co u niej najlepsze. Od 2003 r. w mojej ocenie Real Madryt stał się dla włodarzy i fanów United tym, co Anglicy w swojej ojczystej mowie dosadnie określają, jako <em>pain in the arse</em>. Pierwszą transferową sagą na linii MU-Real była sprawa transferu Davida Beckhama. Odejdzie, czy nie odejdzie? &#8211; zastanawiali się wszyscy. Wszak Ferguson kopnął go butem w głowę, a po ćwierćfinałowym dwumeczu LM sam zawodnik, jak to pięknie określił pierwszy telewizyjny piewca “galacticos”, nieoceniony komentator Borek, nie wymienił się koszulkami, lecz “dostał prezent od Zinedine’a Zidane’a”. Beckham, jako największy “galactico”, który jeszcze nie był “galactico”, ostatecznie odszedł. Przyzwyczailiśmy się, że go już nie ma, ale spokoju nam nie dano. Rok później okazało się, że “galacticos” rady nie dają, więc niezbędny im van Nistelrooy, czyli mamy powtórkę z rozrywki. Saga ta trwała do 2006 r., kiedy to w końcu sam Ferguson już nie chciał Holendra mieć w drużynie i pozwolił mu odejść w wiadomym kierunku. Do tego czasu jednak każde okienko transferowe upływało nam na zadawaniu sobie pytania, czy Ruud odejdzie, czy nie? Jakby nam innych problemów zupełnie brakowało. Ruud w końcu odszedł, następnie &#8211; w spokojnych tym razem okolicznościach &#8211; jego śladem podążył Gabriel Heinze. Na przestrzeni kilku lat sprzedaliśmy Realowi trzech zawodników. W międzyczasie wyrósł nam w drużynie geniusz. Geniusz z rodzaju tych, którzy jak się odzywają, to się nóż w kieszeni otwiera, ale jak grają, to kopara opada z zachwytu. Zaczęła się tym samym kolejna saga, bo Real Madryt nie byłby Realem Madryt, gdyby nie zapragnął naszego geniusza mieć u siebie. Saga trwa, wszyscy znamy jej przebieg, ale większość z nas zadaje sobie pytanie: czy to się już przypadkiem nudne nie robi? Mnie się jeszcze jedno pytanie nasuwa z kolei – czy Real Madryt nie może sobie powiększyć funduszy na skauting? </p>
<p>Zróbmy rachunek sumienia, uderzmy się w pierś i przypomnijmy sobie, ilu z nas latem tego roku machnęło ze zrezygnowaniem ręką i powiedziało sobie w duchu: “niech on już w końcu odejdzie, niech to już się skończy, niech nam w końcu dadzą święty spokój”? A przecież, gdy widzimy, jak chłopak grał i gra, dziękujemy Bogu, że został. Szczerze, żaden inny klub nie zatruwa nam życia tak, jak madrycki Real. </p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gabriel-heinze" title="Gabriel Heinze">Gabriel Heinze</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/11/20/real-madryt-meczy-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nie pytaj, co klub może zrobić dla ciebie&#8230;</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 08:04:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Luki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Simpson]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Neville]]></category>
		<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Ole Gunnar Solskjaer]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Roy Keane]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/"><img width="520" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ole_giggs.jpg" alt="Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności" height="220" title="Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności" /></a>
<strong>Lojalność</strong>. Czy w dzisiejszym futbolu takie słowo w ogóle istnieje? Czy znajduje się ono w słowniku współczesnego sportowca? Nie ulega wątpliwości, że obecnie pojęcie to powoli znika z piłkarskiego życia, usuwa się w cień wielkich pieniędzy. Pojawia się za to w mediach, ba, nie schodzi z czołówek gazet sportowych od tygodni i jest przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Dziennikarze zadają pytanie, czy futbol umarł, czy rzeczywiście wierność klubowym barwom to współcześnie przeżytek? Przekonajmy się...
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/daniel-simpson" title="Daniel Simpson">Daniel Simpson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/pieniadze" title="pieniądze">pieniądze</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roy-keane" title="Roy Keane">Roy Keane</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/"><img width="520" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ole_giggs.jpg" alt="Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności" height="220" title="Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności" /></a><br />
<strong>Lojalność</strong>. Czy w dzisiejszym futbolu takie słowo w ogóle istnieje? Czy znajduje się ono w słowniku współczesnego sportowca? Nie ulega wątpliwości, że obecnie pojęcie to powoli znika z piłkarskiego życia, usuwa się w cień wielkich pieniędzy. Pojawia się za to w mediach, ba, nie schodzi z czołówek gazet sportowych od tygodni i jest przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Dziennikarze zadają pytanie, czy futbol umarł, czy rzeczywiście wierność klubowym barwom to współcześnie przeżytek? Przekonajmy się&#8230;<br />
<span id="more-501"></span><br />
W dzisiejszych czasach sportem, zresztą podobnie jak innymi dziedzinami życia, rządzi pieniądz. Zawodników ocenia się przede wszystkim na podstawie ich wartości rynkowej i potencjału marketingowego. Co zdolniejszym piłkarzom regularnie podnosi się płace, aby tylko wybiegli na murawę. Reklamy umieszczane na koszulkach czy stadionach są warte miliony funtów. Wreszcie, zarabia się na sprzedaży gadżetów czy corocznym tournee, kiedy to zdrowy rozsądek Azjatów zostaje przysłonięty uśmiechem Ronaldo, a my korzystamy z okazji i wciskamy im różne duperele <em>made in China,</em> zapewniając, że te zostały namaszczone wcześniej w <em>Teatrze Marzeń</em>.</p>
<p>Podobne nastroje udzieliły się samym sportowcom. Teraz zawodnikom nie wystarcza już tylko gra i przyzwoita pensja. Żądają fortuny za to, że co tydzień sprowadzają kibiców na stadion. Jeżeli klubu nie stać na podwyżkę i proponowane przez agenta wynagrodzenie, piłkarz pakuje korki, swoją WAG do samolotu i w ciągu godziny odlatuje do innego kraju, gdzie jego nazwisko jest widocznie bardziej potrzebne. Na szczęście pozostało na świecie kilku zawodników, którzy ponad pieniędzmi stawiają miłość do klubu, ducha drużyny, kolegów z zespołu i rzeszę fanów. <strong>Jest jeszcze garstka <em>ostatnich bezinteresownych</em>, dla których klub jest czymś więcej aniżeli tylko miejscem pracy, a herb na koszulce jest równie ważny jak święty medalik czy krzyż.</strong></p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/scholes_giggs.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/.thumbs/.scholes_giggs.jpg" alt="Paul Scholes oraz Ryan Giggs" title="Paul Scholes oraz Ryan Giggs" align="right" width="220" height="220" /></a>Klubowi patrioci są zjawiskiem coraz rzadszym. Na Old Trafford jest jeszcze kilku zawodników ze <em>złotej generacji ‘92</em>, którzy za Fergusonem i Manchesterem United poszliby w ogień, ba, nawet do samego piekła. Tacy piłkarze, jak <strong><a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a></strong>, <strong>Gary Neville</strong> czy <strong><a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a></strong> od wielu lat są symbolami przywiązania do diabelskich barw i lojalności wobec swojego macierzystego klubu. Choć chciał ich niejeden futbolowy gigant, często oferując iście bajońskie kwoty transferowe i lukratywne kontrakty, zawodnicy ci ani myśleli o opuszczaniu Old Trafford. Dla nich gra w <em>Teatrze Marzeń</em> była i nadal jest wyróżnieniem, honorem, zaszczytem, którego dostąpić może niewielu. Chcieli dopisać własną kartę w bogatej historii <em>Czerwonych Diabłów</em>, nawiązać do sukcesów Dzieci Busby’ego, pokazać wszystkim, że w futbolu liczy się nie tylko kasa, ale to, kim jesteś, zarówno na boisku, jak i poza nim. Udowodnili, że futbol wciąż żyje, kolor koszulki, w której grasz nadal ma znaczenie, a piłka nożna może być nie tylko zajęciem, ale całym twoim życiem.</p>
<p>Niestety, obecnie piłkarze coraz częściej traktują klub wyłącznie jako miejsce pracy. Diabełek na piersi pozostaje dla nich tylko diabełkiem, a klubowe barwy nie różnią się niczym od koloru ich nowej kanapy. Gotowi są zmienić pracodawcę, jeżeli ten tylko zaoferuje dogodniejsze warunki płacowe czy obieca spełniać ich kolejne zachcianki. Przechodząc do nowego pracodawcy, mamią podnieconych kibiców wypowiedziami w stylu: <em>od dzieciństwa marzę, aby tu grać</em>. Potem po roku albo dwóch odchodzą do lokalnego rywala i wstawiają tę samą gadkę. Fani wierzą w ich wypowiedzi, ponieważ łudzą się, że to prawda. I tak kolejne rozstanie jest jeszcze bardziej bolesne i nie obywa się bez wyzwisk rzucanych w stronę piłkarza. Nie lepiej oszczędzić sobie nerwów i traktować zawodników jak najemników, a jeżeli jakiś sportowiec rzeczywiście odznaczy się lojalnością wobec klubu, dopiero wówczas otworzyć mu drzwiczki do własnego serca? <strong>Utrata tego, tego kogo się w pewien sposób kocha, boli zawsze po stokroć bardziej, niż odejście tego, kogo się “tylko” ceni. Dlatego piłkarską miłość warto zachować dla nielicznych</strong>, dla tych, którzy na to rzeczywiście zasługują i względem tych, co do których możemy mieć pewność, że nie sprzedadzą się przy najbliższej okazji.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/cristiano_ronaldo.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/.thumbs/.cristiano_ronaldo.jpg" alt="Cristiano Ronaldo" title="Cristiano Ronaldo" align="left" width="220" height="165" /></a>Skupmy się teraz na <strong>Cristiano Ronaldo</strong>. Portugalczyk został stworzony przez Fergusona, legendę <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, ale od dziecka marzy o grze w koszulce Realu Madryt. Na Old Trafford ma status półboga (bogowie to Scholesy, Neville i Giggsy), jednak jest spragniony nowych wyzwań, a te niewątpliwie niesie ze sobą gra w Primera Division. W Anglii już zawsze będzie miał status beksy, zaś w Hiszpanii mógłby zacząć od zera i zmienić swój wizerunek. Wreszcie, w Manchesterze zarabia mnóstwo pieniędzy, ale w Madrycie oferują mu jeszcze więcej. Zawodnik jest niewątpliwie rozdarty między lojalnością wobec klubu, którego nie kocha, a zdradą na rzecz drużyny, której barwy zawsze chciał przywdziać. Zdejmijmy klapki z oczu i nie patrzmy na Ronaldo tylko i wyłącznie jak na chciwego sukinsyna. Cristiano jest zawodnikiem niesamowicie ambitnym, wciąż głodnym sukcesów i nowych trofeów, a z Manchesterem zdobył już niemalże wszystko. Kibice zwracają uwagę, że Real psuje zawodników. Ronaldo chce się zmierzyć z tym mitem i pokazać, że jego gwiazda będzie świeciła takim samym blaskiem na Półwyspie Iberyjskim. A co najważniejsze, chce spełnić swoje marzenia, ubrać koszulkę Królewskich i cieszyć się grą dla najbardziej utytułowanego klubu na świecie. Czyż nie każdy z nas chciałby włożyć czerwony trykot i wybiec na murawę <em>Teatru Marzeń</em>? Podobnie Ronaldo marzy o grze na Santiago Bernabeu. Przecież wygodniej byłoby mu siedzieć w Manchesterze, gdzie nikt nie podważa jego roli w drużynie, gdzie jest bożyszczem milionów fanów. Ale portugalskiego skrzydłowego zżera ambicja. Pozwólmy mu ją nakarmić.</p>
<p>Nie rozumiem ludzi, którzy w kontekście potencjalnego transferu Portugalczyka do Hiszpanii wspominają o lojalności. Ronaldo nigdy nie deklarował miłości do <em>Czerwonych Diabłów</em>, a wręcz przeciwnie, zapowiadał przenosiny do <em>Los Blancos</em>. Jednak cała sytuacja transferu Cristiano nie daje nam, kibicom United, spokoju. Skrzydłowy od wielu dni, a nawet tygodni, unika jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zmieni deszczową Anglię na słoneczny Półwysep Iberyjski. Odwlekając swoje oświadczenie, Portugalczyk doprowadza do białej gorączki nie tylko Fergusona i zarząd na Old Trafford, ale i wszystkich kibiców. Niewątpliwie takie zachowanie jest nie w porządku w stosunku do sir Alexa, który rozwinął jego talent oraz wobec fanów, którzy-jako jedyni w Anglii -dopingują go, a nie szykanują gwizdami. Cóż, może marzenia przysłoniły mu zdrowy rozsądek?</p>
<blockquote><p>Kobieta opanowana namiętnością nie dba o lojalność, a mniej jeszcze o zdrowy rozsądek. &#8211; Romain Rolland</p></blockquote>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/roy_keane.jpg" alt="Roy Keane" title="Roy Keane" align="right" width="220" height="220" />Jeżeli już mowa o zdrowym rozsądku, to niewątpliwie zabrakło go <strong>Royowi Keane’owi</strong> podczas wywiadu dla MUTV. Irlandczyk otwarcie skrytykował postawę kilku zawodników (dostało się między innymi Ferdinandowi, Ronaldo czy Johnowi O’Shea), przez co postawił się w arcytrudnej sytuacji. Do tego doszedł jeszcze konflikt z Carlosem Queirozem, asystentem sir Alexa. Było jasne, że Ferguson nie może tolerować takiego zachowania, nawet ze strony Roya. Ikona klubu, symbol <em>Czerwonych Diabłów</em>, dla wielu synonim kapitana, musiał opuścić Old Trafford, bo powiedział o kilka słów za dużo. Keano wybrał dość głupi sposób na pożegnanie się z drużyną swojego życia, bo chyba tak można określić w tym wypadku United. Fakt, nigdy nie przebierał w słowach i mówił otwarcie, co mu leży na sercu i wątrobie. Jednak udzielając tego nieszczęsnego wywiadu zachował się jak prawdziwy kapitan, przywódca drużyny. W końcu powiedział prawdę, oświadczył bez owijania w bawełnę, co mu się w klubie nie podoba. Chcąc wstrząsnąć kolegami z zespołu, pokazał, że rzeczywiście zależy mu na dobru drużyny. Mimo że odchodził z <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, dla kibiców stał się symbolem oddania i poświęcenia klubowi, symbolem bezgranicznej miłości i przywiązania do klubowych barw. Co z tego, że przez pół roku ubierał biało-zieloną koszulkę Celticu, kiedy wewnątrz nadal biło diabelskie serce?</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/eric_cantona.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/.thumbs/.eric_cantona.jpg" alt="Eric Cantona" title="Eric Cantona" align="left" width="220" height="149" /></a>Czerwoną duszę ma również inna ikona <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> – <strong>Eric Cantona</strong>. Francuz spędził w <em>Teatrze Marzeń</em> zaledwie pięć lat, jednak dał się zapamiętać jako wspaniały piłkarz i jeszcze lepszy człowiek. Pod skrzydła Fergusona przechodził z ekipy Leeds, jednego z wrogów MU, jednak to właśnie w Manchesterze odkrył swoje powołanie i zdecydował się zaprzedać duszę diabłu. Grał z wielka pasją, walczył z niesamowitą zaciętością, nosił klubowy herb z olbrzymią dumą. Występował dla kibiców zgromadzonych na Old Trafford, zdobywał bramki dla United, <em>Czerwone Diabły</em> były jego życiem, futbolową <em>ziemia obiecaną</em>, miejscem, gdzie spełnił się jako piłkarz, przywódca drużyny i przede wszystkim człowiek. Człowiek, który jako jeden z nielicznych potrafił pojąć, czymże dla nas, kibiców, jest <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, że jest to coś więcej niż zwykły klub, że jest to… życiowa pasja i miłość. Wraz z <strong>Ole Gunnarem Solskjaerem</strong> są jedynymi zawodnikami spoza Wysp, stawianymi w jednym rzędzie z takimi legendami, jak sir Bobby Charlton, George Best czy <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a>. To nie przypadek, że właśnie ta dwójka dostąpiła takiego zaszczytu. <strong>Francuz i Norweg, jako jedyni <em>cudzoziemcy, </em>zrozumieli fenomen United-</strong> klubu wyjątkowego ze względu na piękną, ale tragiczną historię oraz unikalną atmosferę współtworzoną przez zawodników oraz fanów. Mimo że żaden z nich nie figuruje na liście klubowych rekordów, obaj zasłużyli sobie na własne miejsce w sercach fanów i pamiątkową tabliczkę w <em>Teatrze Marzeń</em>.</p>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/ruud_van_nistelrooy.jpg" alt="Ruud van Nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy" align="left" width="200" height="288" />Niestety, na podobną tabliczkę nie może liczyć <strong>Ruud van Nistelrooy</strong>. Odchodząc do Realu Madryt, pokazał, że jego serce nie jest diabelskie, a jedyne, co kocha, to pieniądze, gwiazdorstwo i pole karne. Nie mógł pogodzić się z siedzeniem na ławce, nawet nie próbował powalczyć o miejsce w pierwszym składzie, tylko wypiął się na Fergusona, kibiców i kolegów z drużyny. Czy taki zawodnik jest wart tego, aby śpiewano jego nazwisko na trybunach? Czy jest godzien noszenia czerwonej koszulki, diabła na piersi? Czy ma prawo nazywać się Czerwonym Diabłem, stawiać siebie na równi ze Scholesem czy Giggsem? Nie. Piłkarze United mają serce, które pragną oddać klubowi. Ruud ma tylko portfel, który w Anglii chciał wypchać funtami. <strong>Mimo pobytu w tym szczególnym miejscu, jakim jest Old Trafford, nie zrozumiał znaczenia słowa <em>lojalność</em>.</strong> Cóż, nie był pierwszym ani ostatnim…</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/david_beckham.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/.thumbs/.david_beckham.jpg" alt="David Beckham" title="David Beckham" align="right" width="162" height="220" /></a>Również <strong>David Beckham </strong>nie ma co liczyć na pamięć ze strony kibiców United. Anglik po tym, jak oberwał butem od Fergusona, przeniósł się do Hiszpanii, a w dalszej pogoni za pieniędzmi wylądował w Ameryce, gdzie sprzedaje koszulki i reklamuje z żoną Victorią perfumy. Mógł zostać piłkarską legendą, ba, ikoną <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, a skończył jako symbol komercjalizacji sportu i gwiazdorstwa. Grając na Old Trafford, był bożyszczem setek tysięcy kibiców, zachwycał wszystkich swoimi dośrodkowaniami i rzutami wolnymi, wydawało mu się, że chwycił Pana Boga za nogi. Status <em>legendy </em>miał być tylko kwestią czasu. Aż tu nagle niespodziewana przeprowadzka do Madrytu i związany z nią upadek autorytetu w oczach większości fanów. Przypadek Becksa pokazuje, że od potencjalnego symbolu klubu niedaleka droga do wroga nr 1. Tę cienką granicę, na której piłkarze balansują przez całe życie, przekroczyć jest niezwykle łatwo. Zdobywając zaufanie i szacunek kibiców, zawodnik paradoksalnie stawia siebie w trudniejszej sytuacji, jeśli mowa o jego przyszłości. Kibice w każdej niejasnej sytuacji oczekują jednoznacznej odpowiedzi: <em>kocham MU, chcę tu zostać do końca kariery</em>. Każde inne zachowanie spotyka się z ostra reakcją ze strony fanów. Prawdziwą sztuką jest niedopuszczanie do takich nieporozumień. <strong>Właśnie po tym poznajemy zawodników, którzy mają diabelską duszę i serce – zawsze i wszędzie gotowi są przysiąc wierność klubowi. I co najważniejsze, swojej obietnicy dotrzymują.</strong></p>
<blockquote><p>W ostatnich chwilach mojego życia będę miał ten klub w swoim sercu. – Eric Cantona</p></blockquote>
<p>Szkoda, że tak niewielu stara się kroczyć tą samą drogą, co Giggsy czy Scholesy, drogą niewątpliwie długą i żmudną, ale chyba wartą poświęcenia. Drogą krętą i kamienistą, którą łatwo zgubić, gdzie nie trudno o potknięcie. Wielkich zawodników poznajemy po tym, że docierają do celu, realizują swoje ambicje i marzenia na przekór niepowodzeniom i przeciwnościom losu. Nie boją się walczyć i zazwyczaj wychodzą z tej walki zwycięsko. Kroczą przez swoje piłkarskie życie dostojnie, choć nie obca im jest również pokora. Kroczą dumnie z diabłem na piersi. Kiedy dochodzą do celu, pukają do drzwi naszego serca, szukając odpoczynku i czegoś jeszcze… szukając <strong>pamięci</strong>. Kiedy ją znajdą, gotowi są zejść murawy, przewrócić kartę klubowej historii, oddać pióro nowemu pokoleniu i liczyć na to, że któryś z ich młodszych kolegów podąży tą samą ścieżką. <strong>Ścieżką lojalności, wierności i oddania klubowi.</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/daniel-simpson" title="Daniel Simpson">Daniel Simpson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/pieniadze" title="pieniądze">pieniądze</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roy-keane" title="Roy Keane">Roy Keane</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/06/26/nie-pytaj-co-klub-moze-zrobic-dla-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Radosne spojrzenie na futbol, czyli krótki komentarz subiektywny</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 15:02:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nikka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reprezentacje]]></category>
		<category><![CDATA[EURO]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/Leo_Beenhakker.jpg" alt="Leo Beenhakker" title="Radosne spojrzenie na futbol, czyli krótki komentarz subiektywny" width="520" height="220" /></a>
<em>Leo, Leo…</em> okrzyk tłumów na stadionie, komplementy w telewizyjnym studio i najważniejszych gazetach. Tak było podczas eliminacji. Ocena Beenhakkera będzie teraz – zgodnie z polską tradycją – surowa, bo: miało być inaczej, bo dał nam nadzieję, a koń jaki jest, każdy widzi… 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/euro" title="EURO">EURO</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/Leo_Beenhakker.jpg" alt="Leo Beenhakker" title="Radosne spojrzenie na futbol, czyli krótki komentarz subiektywny" width="520" height="220" /></a><br />
<em>Leo, Leo…</em> okrzyk tłumów na stadionie, komplementy w telewizyjnym studio i najważniejszych gazetach. Tak było podczas eliminacji. Ocena Beenhakkera będzie teraz – zgodnie z polską tradycją – surowa, bo: miało być inaczej, bo dał nam nadzieję, a koń jaki jest, każdy widzi…<br />
<span id="more-497"></span><br />
Mateusz Borek ze złością w oczach wypomina holenderskiemu selekcjonerowi, że z szumnych zapowiedzi nic nie wyszło. Tata Smolarek po zremisowanym z Austrią meczu ze smutkiem w głosie mówi do kamery, że czas pomyśleć o eliminacjach do mistrzostw świata… </p>
<p>Lekko wytrącony z równowagi przez dziennikarzy Leo odważnie bierze winę na siebie: -<cite>Winien jestem ja, bo odpowiedzialny jest trener!</cite> Jerzy Brzęczek wciąż wierzy: -<cite>Przecież Austria kiedyś, w zamierzchłych czasach, ograła Niemców 3:2!</cite> Zibi uśmiecha się pod wąsem i dodaje, że gramy dobrze w eliminacjach (za Engela, za Janasa, za Beenhakkera), ale turniejową drużyną nie jesteśmy. Mieliśmy przeciwników „zabiegać”, a okazuje się, że brak nam kondycji.  Tyle tylko, że my to wszystko wiemy!</p>
<p>Po ostatnim meczu Polaków z Austrią moje rozgoryczenie sięgnęło zenitu (przyczynił się do tego przede wszystkim angielski policjant w stroju sędziego!). Miałam nawet ambitny plan bojkotu rozgrywek, ale nic z tego, gdyż w piątkowy wieczór swój drugi mecz mieli rozegrać Holendrzy…</p>
<p>Gdy reprezentacja Oranje zdobywała w 1988 roku na Olympiastadion w Monachium mistrzostwo Europy miałam niecałe 9 lat, ale doskonale pamiętam, że dałabym się  wówczas pociąć za van Bastena, Gullita i Rijkaarda. Nie ukrywam swoich futbolowych sympatii i przyznaję, że teraz trzymam kciuki za Hiszpanów, ale po tym, co pokazała reprezentacja Holandii w meczach z Włochami i Francuzami, sentymenty sprzed lat powróciły. </p>
<h4>58&#8242; Robin van Persie</h4>
<p><object width="400" height="300"><param value="#000000" name="bgcolor"><param name="movie" value="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&#038;usefullscreen=false&#038;file=http://www.d1g.com/video/play_video/2048110&#038;autostart=false&#038;overstretch=false&#038;repeat=false&#038;shuffle=false"></param><embed src="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&#038;file=http://www.d1g.com/video/play_video/2048110&#038;usefullscreen=false&#038;autostart=false&#038;overstretch=false&#038;repeat=false&#038;shuffle=false" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="300" bgcolor="#000000"></embed></object></p>
<h4>72&#8242; Robben</h4>
<p> <object width="400" height="300"><param value="#000000" name="bgcolor"><param name="movie" value="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&#038;usefullscreen=false&#038;file=http://www.d1g.com/video/play_video/2048131&#038;autostart=false&#038;overstretch=false&#038;repeat=false&#038;shuffle=false"></param><embed src="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&#038;file=http://www.d1g.com/video/play_video/2048131&#038;usefullscreen=false&#038;autostart=false&#038;overstretch=false&#038;repeat=false&#038;shuffle=false" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="300" bgcolor="#000000"></embed></object></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kto zasiadł 13 czerwca o godzinie 20:45 przed telewizorem, nie żałuje z pewnością swej decyzji. Holendrzy w wielkim stylu pokonali wicemistrzów świata – banalne to stwierdzenie, ale pasuje jak ulał. Znów widać było w ich grze to radosne spojrzenie na futbol, o którym Stefan Szczepłek pisał w tygodniku „Piłka nożna” podczas Euro 1988 w RFN. Wchodzi Robben – gol, wchodzi van Persie – gol…. Nie ma śladu – przynajmniej na boisku – po niesnaskach, o których wiedział cały piłkarski świat (m.in. konflikt van Bastena z van Nisterlooyem). Pomeczowe studio: <cite>Grają na pamięć „po trójkątach”, ustawienie 3D</cite> – Czarny Tulipan, czyli Tomasz Iwan tłumaczy magiczno-taktyczne tajniki wspaniałej gry Holendrów. Rozumiem z tego niewiele i otwarcie się do tego przyznaję, ale słucham z zaciekawieniem, gdyż chcę w końcu pojąć, dlaczego nasi tak nie potrafią! Może my gramy „po kwadracie”???  Niezależnie od tego, kto zostanie mistrzem Europy 2008, życzę nam wszystkim, abyśmy jak najczęściej mogli cieszyć oko pięknem futbolu na najwyższym poziomie!</p>
<p>Nikka</p>
<p>Ps. W zwycięstwo Polaków nad Chorwatami wierzę, jak najbardziej… Przecież jestem kibicem, a nie realistą!</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/euro" title="EURO">EURO</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/06/15/radosne-spojrzenie-na-futbol-czyli-krotki-komentarz-subiektywny/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

