Posty zatagowane jako ‘Polska’

Wielki powrót i wielki wyjazd

Wielki powrót i wielki wyjazd
Takesure Chinyama po operacji nie będzie mógł grać w piłkę przez 2 miesiące. Opuści mecze kwalifikacyjne do Ligi Europejskiej i start Ekstraklasy. Mniej zorientowany kibic warszawskiej Legii po usłyszeniu tego komunikatu mógł poczuć delikatny dreszczyk strachu. Napastnik z Zimbabwe przez całą poprzednią rundę był jedynym zawodnikiem na swojej pozycji prezentującym ekstraklasowy poziom. W tym sezonie ma się to zmienić, lekarze z Łazienkowskiej wyleczyli Sebastiana Szałachowskiego i Bartłomieja Grzelaka, którzy już pokazali, że nie zapomnieli jak się strzela bramki. Wprawdzie swoje umiejętności strzeleckie pokazali tylko przeciwko beniaminkowi trzeciej ligi, ale na odbudowanie formy i poczucia własnej wartości powinno wystarczyć. Skauci sprowadzili do klubu Jakuba Koseckiego, syn słynnego Romana ma być piłkarzem na przyszłość, ale pamiętając przebojową karierę jego ojca możemy się spodziewać wszystkiego.
(więcej…)



Artur Boruc: Od bohatera do …?

Artur Boruc: Od bohatera do ...?
Poniższy tekst będzie traktował trochę o Borucu, trochę o reprezentacji Polski i o Leo Beenhakkerze. Po części o tym wszystkim, o czym wszyscy kibice w Polsce mówią od soboty. No, może poza Formułą 1., bo mam znikome pojęcie jeśli chodzi o Roberta Kubicę i innych Raikkonenów. W ciągu ostatnich dni można łatwo się przekonać o mentalności większości Polaków – tak źle i tak niedobrze.
(więcej…)



Lech zdechł, niestety.

Lech zdechł, niestety.
Poddając się komercji i prawom rynku postanowiliśmy poświęcić jeden z dzisiejszych tekstów drużynie Lecha Poznań. Teraz pisze o tym każdy, ponieważ poczynania Kolejorza w Pucharze UEFA stały się pewnym symbolem polskiej kultury masowej – dowodem wychodzenia z cienia Europy Zachodniej i Wschodniej, bojownikiem o piłkarskie istnienie na światowej mapie Europy Środkowej. Ponieważ Lech był jedynym zespołem z naszej części kontynentu, która zaszła do fazy play-off europejskich pucharów. W 59 minucie spotkania, kiedy piszę ten tekst, jest już jedną nogą poza nimi.
(więcej…)



Polska Ekstraklasa – czemu jest tak źle?

Ekstraklasa
Piękne, słoneczne popołudnie. Kibice lokalnego klubu Zagłębie Sosnowiec tłumnie przybyli na stadion dopingować swoim pupilom. Również kibice ich dzisiejszych rywali – ŁKS ŁÓDŹ – w mniejszej grupce przyjechali ze swojego miasta starać się ze wszystkich sił pomóc drużynie z Łodzi w wywiezieniu kompletu punktów z Sosnowca. Jak się później okazało wcale nie musieli tego robić, ponieważ obie drużyny „dogadały” się wcześniej jaki dokładnie będzie wynik. Zamiast zaciętej gry, fani zarówno na stadionie jak i przed telewizorami dostrzegli, że bramki padają w bardzo dziwnych okolicznościach, a mecz nie jest ani w połowie tak ciekawy jak miał być…
(więcej…)



Anglik wybiera Polskę

Przyznam szczerze, że owa informacja nieco mnie zaskoczyła. Czy pozytywnie? Myślę, że mimo wszystko tak… Utalentowany gracz angielskiego Wigan Athletic marzy o tym by bronić barw reprezentacji Polski! Wychowanek akademii Manchesteru United Nick Meace, jak podają media, w krótkim czasie powinien otrzymać upragniony polski paszport.
(więcej…)



Europa nie dla Polaków

Europa nie dla Polaków
Mamy XXI wiek. Kondycja polskiej piłki nożnej jest zaś opłakana, a i kwestie uczciwości pozostawiają wiele do życzenia. Szczerze mówiąc, to polską piłkę nożną ratują tylko „dokonania” reprezentacji, która zawsze niemalże cudem ląduje na tych najważniejszych imprezach, zamykając usta krytykom, którzy muszą czekać od wygranych eliminacji do samego turnieju, by skrytykować opłakaną kondycję, komunikatywność i technikę polskich piłkarzy. Polski futbol toczony jest przez nowotwór, który przydałoby się wyciąć w całości, bo w innym wypadku cały czas są jego przerzuty. To właśnie dlatego pozostanie w naszym piłkarskim „grajdołku”, a właściwie powoli już kloace, jest staniem w miejscu, a nawet krokiem do tyłu w karierze każdego polskiego piłkarza.
(więcej…)



Z pustego i Salomon nie naleje…

Z pustego i Salomon nie naleje...
Mecz ze Słowenią miał być formalnością. Mecz z San Marino optymiści określali sparingiem z amatorami… Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że piłka nożna w Polsce z dnia na dzień kompromituje się coraz bardziej. Marny remis ze Słowenią, dosłownie wymęczone zwycięstwo z 200. zespołem w rankingu UEFA, który przegrywa 97% rozegranych spotkań. Narzekać rzeczywiście jest najłatwiej, ale brak optymizmu, jakiejkolwiek perspektywy na przyszłość, wydaje się być logiczną reakcją. Tutaj nikt nie rozpieszcza nas, polskich kibiców. Rzeczywistość jest brutalna, a my być może powinniśmy wykazać się niesamowitą wiarą w to, że przecież może być lepiej… Ale jak długo jeszcze mamy sobie to wmawiać?
(więcej…)



Szarańcza

Polski Komitet Olimpijski - Szarańcza?
„Szarańcza pożarła wszelką trawę ziemi i wszelki owoc z drzewa, który pozostał po gradzie i nie pozostało nic zielonego na drzewach i nic z roślinności polnej na całej ziemi egipskiej” (Wj 10,15).

Takie było moje pierwsze skojarzenie, kiedy kilka dni temu zacząłem zagłębiać się w tematykę polskiego sportu, a dokładniej w jego strukturę organizacyjną. Ciężko o bardziej plastyczną… i dobijającą metaforę. Ziemia co prawda polska, ale mamy nasze drzewka (dyscypliny sportowe), trawę czyli góry pieniędzy przekazywane z budżetu państwa i od sponsorów, owoce czyli naszych sportowców, a wszystko aż ugina się pod ciężarem szarańczy (działaczy). Nie wiem jak jest na świecie, wiem, że w Polsce występuje przedziwny gatunek owada – szarańcza sportowa (zapaleni wikipedyści do dzieła). Mimo, że jako pierwszy oficjalnie ogłaszam jego odkrycie światu, nie roszczę sobie prawa do upamiętnienia mojego imienia w katalogach Linneusza.
(więcej…)



Beenhakker zrezygnował!

Beenhakker zrezygnował!
Zdaję sobie z tego sprawę, że jest coraz więcej osób czekających z niecierpliwością na ukazanie się artykułu w gazecie, który rozwinie myśl zawartą w tytule mojego wpisu. Głęboko wierzę, że tak jednak nie będzie. Cieszę się natomiast, że Leo wciąż posiada wielu zwolenników, którzy nie przekreślają jego szans, zwolenników, którzy nadal wierzą, że Holender jeszcze niejednokrotnie sprawi, abyśmy mogli być dumni z naszej reprezentacji, bo chyba owej dumy nam brakuje. Przeraża fakt, że znowu się nie udało, że ponownie, mimo wielkich ambicji… skompromitowaliśmy się. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Tutaj rodzi się pytanie: Czy także Wy, drodzy Czytelnicy, czekacie na informację zawartą w tytule? Beenhakker zrezygnował – jestem pewny, że jeśli rzeczywiście tak będzie i Leo odejdzie, czarne chmury, patologia sportowa, która tkwi w naszym kraju, nie zniknie. Dlaczego?
(więcej…)



..