Posty zatagowane jako ‘Ole Gunnar Solskjaer’

„Nazywam się Ole Gunnar Solskjaer…”

Nazywam się Ole Gunnar Solskjaer
Chciałbym zaprezentować Wam, drodzy czytelnicy, opowiadanie mojego autorstwa, którego głównym bohaterem jest Ole Gunnar Solskjaer. Co prawda początkowo została ona pisana jako wypracowanie na język polski, jednak chcę poddać to dzieło szerszej ocenie. Tematem jest „Opowiadanie współczesnego Odyseusza”. Na samym początku do głowy przyszedł mi Ole Gunnar Solskjaer, który walczył ze swoimi kontuzjami i wygrał! Osiągnął swój cel i powrócił na boisko. Zaznaczam, że cały tekst jest wytworem mojej fantazji, a niektóre szczegóły zostały zmienione na potrzeby wypracowania. Zapraszam do lektury!
(więcej…)



Legendy: Ole Gunnar Solskjaer

Legendy: Ole Gunnar Solskjaer
Ole Gunnar Solskjaer to postać dziwna w Manchesterze United. Ciężko jest o nim pisać. Trudności napotykamy bowiem w momencie, kiedy zdamy sobie sprawę, że mówiło się o nim o wiele za mało wobec tego, ile zrobił dla klubu. Skromny, cichy i często zapomniany, pomimo że przecież grał tu współcześnie od 1996 do 2007 roku. Fenomen Ole był spotęgowany bardziej dzięki temu, że właśnie nie był aż tak medialny… i że to dzięki niemu oraz Sheringhamowi w sezonie 1998/1999 byliśmy najlepszą drużyną Europy. Prawdę mówiąc, w tej chwili większość osób o Solskjaerze potrafiłoby powiedzieć co najwyżej tyle, że strzelił tę sławną bramkę przeciwko Bayernowi na Camp Nou. A tymczasem okres, który spędził w klubie z Old Trafford, to jedenaście pięknych lat, o których nie można zapomnieć i sprowadzać tylko do jednego gola.
(więcej…)



Jedyny taki Norweg

Ole Gunnar Solskjaer
„As things stand we will go into extra time with a golden goal hanging like a massive shadow over this final unless Ole Solskjaer can find another… Is this their moment? Beckham… Into Sheringham… AND SOLSKJAER HAS WON IT! Manchester United have reached the promised land!” – tak było w Barcelonie 26 maja 1999 roku, gdy Ole Gunnar Solskjaer stawał się legendą…
(więcej…)



20LEGEND!

Ole Gunnar Solskjaer
Legenda Manchesteru United, Ole Gunnar Solskjaer ogłosił zakończenie kariery.
Wprawdzie wszyscy wiedzieli, że norweski napastnik odejdzie po tym sezonie, to jego decyzja jest szokiem dla fanów „Czerwonych Diabłów”. Solskjaer to dla większości wzór piłkarza, profesjonalista pełną gębą, a przede wszystkim lojalny zawodnik Manchesteru United. Na Old Trafford spędził aż 11 lat pełniąc rolę „wiecznego rezerwowego”. Nigdy się nie skarżył, nigdy nie chciał odejść, idol dla wielu, wielu kibiców.
(więcej…)



Nam strzelać nie kazano… tylko Rooneyowi

Wayne Rooney
Mógłbym rzec: „a nie mówiłem?”. I nie tylko ja, ale też spora część kibiców Manchesteru United, która w tej chwili łapie się za głowę. Oto podstawa ataku, jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) zawodników na Old Trafford doznaje urazu. Wyrok: dwa miesiące w zawieszeniu na kolejne 30 dni. Surowa kara, ale to niestety jest recydywa. Winna: kość śródstopia. A dokładniej jej lewa siostra. Prawa ponad rok temu spowodowała podobny, a nawet groźniejszy, wypadek, po którym Wayne’a Rooneya o mało co nie ominął występ na mundialu w Niemczech. Co z tego, skoro jego forma poważnie wtedy na tym ucierpiała. Jednak teraz ważniejsze jest co innego. Kto będzie strzelał bramki…?
(więcej…)



Manchester United – sezon 2006/2007 (cz. 3 – ofensywa)

Rooney i Solskjaer
Witam wszystkich w świecie, gdzie powoli pierwszoplanową rolę grają pieniądze. Otóż jeszcze niedawno mieliście okazję, a nawet nadal macie, by przeczytać pierwszą oraz drugą cześć podsumowania poprzedniego sezonu w wykonaniu Czerwonych Diabłów. Teraz zapraszam Was do zapoznania się z treścią, która znajduje się poniżej – tam między innymi o wydalonym z United Richardsonie, pomocnym dziadzie zza Morza Bałtyckiego – Larssonie, Koreańczyku z południa oraz o wielu innych postaciach Manchesteru.
(więcej…)



Tłok w ofensywie

Carlos Tevez vs Alan Smith
Od kilku miesięcy kibice Manchesteru United zastanawiają się, jak będzie wyglądać kadra napastników w sezonie 2007/2008. Jeszcze przed 1 lipca klub z Old Trafford sprowadził w swoje szeregi trzech pomocników: Owena Hargreavesa, Naniego i Andersona. Takie działanie dawało do zrozumienia, że kwestia zakupów w tym oknie transferowym jest załatwiona, ale już po kilku dniach pojawiły się spekulacje o tym, że sir Alex Ferguson chce sprowadzić jeszcze napastnika…
(więcej…)



Życie to krótka chwila między pierwszym i ostatnim oddechem…

football_death.jpg
Większość ludzi ma skłonność do zapamiętywania wydarzeń wspaniałych, ważnych i przede wszystkim pozytywnych. Mało kto żyje przykrymi wspomnieniami, mało kto pamięta o tragediach, mało kto wspomina o ludzkim nieszczęściu. W prawdzie tkwi to gdzieś w szarych komórkach, lecz pierwszeństwo mają prawie w każdym przypadku chwile piękne i radosne.

Nie inaczej jest w futbolu – wspominamy zwycięzców, bohaterów, strzelców ważnych bramek i tym podobne. Czy pamiętamy o przegranych, o pokrzywdzonych przez los? No właśnie. Wiedza na ich temat tkwi w naszej głowie, ale człowiek z natury pierwszeństwa udziela wydarzeniom pozytywnym. W tematyce tak wspaniałego sportu, jak piłka nożna, chciałbym w tej notce poruszyć właśnie tę drugą – brutalną i często tragiczną – stronę medalu. Po raz pierwszy w swojej „karierze” redaktora bałem się. Tak, właśnie tak. Bałem się podjąć tego tematu, co już jest najlepszym dowodem na to, że człowiek nie lubi o przykrych rzeczach pisać. Jednak warto się temu przyjrzeć bliżej, choćby dla hołdu ludziom, którzy musieli zmierzyć się z tą brutalną stroną piłki nożnej.
(więcej…)



..