<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów &#187; Monachium 1958</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl</link>
	<description>Because we are United</description>
	<image>
		<url><![CDATA[http://redlog.pl/redlog.pl/wp-content/themes/redlog2.1/images/redlog_logotyp_m.jpg]]></url>
		<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów</title>
		<link>http://redlog.pl</link>
	</image>
	<pubDate>Fri, 25 May 2012 14:32:47 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>United &#8211; The Legend of The Busby Babes</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2011 05:25:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Silvan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Naszym okiem]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>
		<category><![CDATA[Old Trafford]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Matt Busby]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/"><img title="United - The Legend of The Busby Babes" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/united_film.jpg" alt="United - The Legend of The Busby Babes" width="520" height="220" /></a>
Początkiem sierpnia 2011 roku na rynku kinematografii ukazał się kolejny film fabularny nawiązujący tematycznie do klubu Manchester United, na który, muszę przyznać, czekałem z utęsknieniem. <em>United: The Legend of The Busby Babes</em> autorstwa reżysera Jamesa Stronga to bardzo poruszająca rekonstrukcja zdarzeń prowadzących do Monachijskiej tragedii lotniczej, która niemal zniszczyła najlepszy w tamtym okresie klub sportowy na Wyspach Brytyjskich, należący również do ścisłej europejskiej czołówki. Film zrealizowała korporacja BBC i trzeba przyznać, że dołożono wszelkich starań, aby twórcy oraz obsada zawsze zdawali sobie sprawę, iż poruszają się po ziemi świętej dla wszystkich związanych z klubem Manchester United, zarówno kibiców, jak również osób, które przeżyły katastrofę.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/old-trafford" title="Old Trafford">Old Trafford</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/"><img title="United - The Legend of The Busby Babes" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/united_film.jpg" alt="United - The Legend of The Busby Babes" width="520" height="220" /></a><br />
Początkiem sierpnia 2011 roku na rynku kinematografii ukazał się kolejny film fabularny nawiązujący tematycznie do klubu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, na który, muszę przyznać, czekałem z utęsknieniem. <em>United: The Legend of The Busby Babes</em> autorstwa reżysera Jamesa Stronga to bardzo poruszająca rekonstrukcja zdarzeń prowadzących do Monachijskiej tragedii lotniczej, która niemal zniszczyła najlepszy w tamtym okresie klub sportowy na Wyspach Brytyjskich, należący również do ścisłej europejskiej czołówki. Film zrealizowała korporacja BBC i trzeba przyznać, że dołożono wszelkich starań, aby twórcy oraz obsada zawsze zdawali sobie sprawę, iż poruszają się po ziemi świętej dla wszystkich związanych z klubem <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, zarówno kibiców, jak również osób, które przeżyły katastrofę.<br />
<span id="more-2070"></span></p>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/united_film_2.jpg"><img title="Plakat filmowy" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/.thumbs/.united_film_2.jpg" alt="Plakat filmowy" width="158" height="220" align="right" /></a>Film skupia się głównie na dwóch bohaterach tamtych najtrudniejszych dni w historii klubu: drugim trenerze Jimmym Murphy&#8217;m (David Tennant) oraz największej legendzie klubu z Old Trafford Bobbim Charltonie (Jack O’Connel), dla którego historia cofa się na początku filmu o dwa lata, by przedstawić trudną drogę młodego napastnika do pierwszego składu. To głównie gra aktorska odtwórców tych dwóch postaci oraz przemyślany scenariusz, w którym nie znajdzie się żadnej sztuczności, stanowią o wyjątkowej sile przekazu tego filmu. Jak wspomina reżyser, jego celem było zrealizowanie dramatu, a nie filmu obyczajowego &#8211; stąd skupienie się na dwóch postaciach i ich wspomnieniach wybranych spośród wielu różnych wersji wydarzeń. W dalszej kolejności w filmie poznajemy również sylwetki innych zawodników drużyny, w szczególności największej wschodzącej gwiazdy zespołu Duncana Edwardsa.</p>
<p>Jednak zawiodą się Ci liczący na ukazane w filmie pojedynki głównych bohaterów z rywalami na murawie, gdyż poza małymi wyjątkami w brytyjskiej produkcji ich praktycznie nie uświadczymy. <em>United</em> nie jest adresowany wyłącznie do kibiców Czerwonych Diabłów, ba, nawet do sympatyków sportu, ponieważ ukazuje przede wszystkim drużynę, grupę braci silnie ze sobą związanych, która doświadczywszy tragedii, próbuje ją przetrwać i, jak nadmienia reżyser, taka historia mogła zostać opowiedziana na tle również żołnierzy lub górników.</p>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/united_film_3.jpg"><img title="Kadr z filmu" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/.thumbs/.united_film_3.jpg" alt="Kadr z filmu" width="220" height="146" align="left" /></a>Ludzkie podejście do tematu monachijskiej tragedii nie oznacza wcale, że twórcy filmu przechodzą obok samego klubu i skupiają się na czymś innym. W filmie zawarto mnóstwo odniesień, sytuacji i rozmów sprawiających, że obraz ten będzie istnym skarbem dla każdego kibica <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Warto przytoczyć tu rozmowę trenera Murphy&#8217;ego z młodym Charltonem na środku murawy Old Trafford. Jim Murphy tłumaczy Bobbiemu, co United oznacza dla kibiców z Manchesteru, co uosabia i dlaczego tylko najlepsi mają zaszczyt w nim grać. Bobby Charlton wchodzący później po raz pierwszy do szatni klubu i wolnym krokiem zmierzający w kierunku koszulki z numerem 9 nie może nie spowodować burzy emocji w sercu kibica United.</p>
<p>Nie zabrakło również nowego spojrzenia na fakty historyczne, jak np. to, że władze ligi starały się utrudnić <em>The Mighty Reds</em> występy w rozgrywkach europejskich i zmusiły do stawienia się w kraju na 24 godziny przed meczami ligowymi, grożąc odebraniem punktów, jeżeli ten warunek nie zostanie spełniony. Film jednoznacznie piętnuje władze ligi za takie podejście, które w dużym stopniu przyczyniło się do katastrofalnej decyzji o najszybszym powrocie do Anglii pomimo skrajnie złej pogody.</p>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/united_film_1.jpg"><img title="Kadr z filmu" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/08/Ilustracje/.thumbs/.united_film_1.jpg" alt="Kadr z filmu" width="220" height="147" align="right" /></a>Wielka szkoda jedynie, że twórcy filmu nie zdecydowali się pójść o krok dalej, ponieważ ich wizja kończy się (jak na mój gust) zbyt szybko po monachijskiej katastrofie. Jestem w stanie zrozumieć reżysera i scenariusz, który skupił się na ratowaniu klubu, który wobec śmierci kilku czołowych zawodników, oraz ciężkich kontuzji innych stanął przed widmem bankructwa i wycofania z rozgrywek. Film oddaje sprawiedliwość i ukazuje pomoc płynącą do klubu z całego kraju oraz od przedstawicieli innych klubów z Football League, w tym choćby z Liverpoolu. Jest to szczególnie ważne w kontekście tego, z czym <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> musiał zmierzyć się po katastrofie. Jednak wobec faktu, że film trwa jedynie około 90 minut można było pociągnąć historię do sukcesu nowego pokolenia Busby Babes. Dodatkowo warto by pokazać odbudowę zespołu i zahaczyć o Puchar Europy, choćby wspominając o młodym, ciemnowłosym chłopaku z Belfastu.</p>
<p>Bez cienia wątpliwości film „United” jest pozycją obowiązkową dla wszystkich szanujących się kibiców tego klubu. Nie tylko dlatego, że stanowi kopalnię wiedzy historycznej, ale przede wszystkim ukazuje trudne wydarzenia w jego historii, które zatrzęsły nim w posadach, by ostatecznie uczynić go najsilniejszym klubem w Europie. Szkoda tylko, że ten ostateczny triumf nie znalazł miejsca w filmie, ale nawet mimo tego obraz nie traci zbyt wiele. Sposób przedstawienia historii przez twórców sprawia, że uchwycił on istotę klubu, jego niezwyciężonego ducha, odradzanie się feniksa z popiołów i symbolikę jego nazwy &#8211; <strong>United</strong>.</p>
<p>Skoro już jesteśmy przy tym, muszę przyznać się że chociaż jestem facetem i nie zdarza mi się ronić łez podczas oglądania filmów, w tym przypadku jednak poczyniłem wyjątek, mając ciągle na uwadze, że ta historia zdarzyła się naprawdę, a film pozwala ją naprawdę mocno odczuć. Z czystym sercem polecam ten film wszystkim, w szczególności kibicom Czerwonych Diabłów, bo to właśnie trudna historia tego klubu naznaczona tragedią stanowi o jego absolutnej wyjątkowości.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/old-trafford" title="Old Trafford">Old Trafford</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/08/30/united-the-legend-of-the-busby-babes/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>We&#8217;ll never die</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 13:44:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Silvan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Matt Busby]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/"><img title="We'll never die" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/katastrofa_monachium.jpg" alt="We'll never die" width="520" height="220" /></a>
To, co jest niezwykłe z punktu widzenia kibica Manchesteru United, to fakt, że poznając niesamowitą historię tego wielkiego klubu, stale może się przekonywać o jego wyjątkowości. Tak jak w przypadku katastrofy w Monachium w 1958 roku, która pochłonęła życie zawodników, których, gdyby przeżyli, moglibyśmy zapewne teraz śmiało nazywać legendami United. Ludzka śmierć, zwłaszcza przedwczesna, w kwiecie wieku, zawsze jest tragedią, z którą trudno jest się pogodzić, aby jednak zrozumieć, co ta tragedia oznaczała dla Manchesteru United, trzeba uzmysłowić sobie jak wyglądała sytuacja klubu w sezonie 1957/58, tuż przed katastrofą.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/"><img title="We'll never die" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/katastrofa_monachium.jpg" alt="We'll never die" width="520" height="220" /></a><br />
To, co jest niezwykłe z punktu widzenia kibica <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, to fakt, że poznając niesamowitą historię tego wielkiego klubu, stale może się przekonywać o jego wyjątkowości. Tak jak w przypadku katastrofy w Monachium w 1958 roku, która pochłonęła życie zawodników, których, gdyby przeżyli, moglibyśmy zapewne teraz śmiało nazywać legendami United. Ludzka śmierć, zwłaszcza przedwczesna, w kwiecie wieku, zawsze jest tragedią, z którą trudno jest się pogodzić, aby jednak zrozumieć, co ta tragedia oznaczała dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, trzeba uzmysłowić sobie jak wyglądała sytuacja klubu w sezonie 1957/58, tuż przed katastrofą.<br />
<span id="more-1807"></span></p>
<p>W tamtych latach <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> Sir Matta Busby&#8217;ego był drużyną wiodącą prym w lidze angielskiej, twardo walczącą o trzeci z rzędu tytuł mistrza Anglii, będącą również ostatnim zdobywcą Charity Shield. United byli na fali dzięki serii 11. meczów w lidze bez porażki. Czerwone Diabły odrabiały wówczas przewagę do lidera tabeli &#8211; drużyny Wolverhampton Wanderers, która stopniała do 6 punktów. W FA Cup United również radzili sobie bardzo dobrze, mając mierzyć się w półfinale z drużyną Sheffield Wednesday, na drodze do drugiego z rzędu finału tych rozgrywek. W Pucharze Europy (będącym odpowiednikiem obecnej Ligi Mistrzów) United dotarli do ćwierćfinału i po pierwszym meczu, wygranym 2:1  na Old Trafford, byli już myślami przy, mającym się odbyć niedługo na terenie rywali, rewanżu. Jednak przed kolejnym meczem w europejskim pucharze, Czerwone Diabły czekała jeszcze bardzo trudna przeprawa na Highbury…</p>
<h4>Ostatni mecz na angielskiej ziemi przed wyjazdem do Belgradu</h4>
<p>Niecały tydzień przed katastrofą lotniczą, 1 lutego 1958 roku United rozegrali rewelacyjny ligowy szlagier, pokonując na Highbury Arsenal 4:5. Zwycięstwo tym cenniejsze, że szkocki szkoleniowiec United, Matt Busby, postanowił dać odpocząć kilku kluczowym zawodnikom jak skrzydłowy David Pegg, Johnny Berry oraz Liam Whelan, aby byli oni gotowi na rewanżowy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Europy z Czerwoną Gwiazdą w Belgradzie. Kapitanem United w tym meczu był Roger Byrne, który pełnił tę rolę już od trzech sezonów, jeden z tych, którzy zginęli zaledwie kilka dni później. Pierwszą bramkę tamtego meczu zdobył następny zawodnik, któremu przyszło wkrótce potem przedwcześnie odejść z tego świata, jedna z najjaśniejszych postaci United tamtego okresu &#8211; Duncan Edwards. Była to typowa bramka Edwardsa, grającego na pozycji pomocnika, który słynął z atomowego uderzenia. W tym przypadku było ono tak silne, że mimo interwencji, bramkarz Arsenalu musiał skapitulować. Warte odnotowania jest to, że Duncan, mimo statusu gwiazdy, miał jedynie 21 lat. Dzięki wyśmienitej formie prezentowanej w United, zagrał dla Anglii już osiemnastokrotnie, a jego gol był 19. trafieniem dla United w sezonie. Mecz okazał się być prawdziwym klasykiem, w którym walczący do końca Arsenal dobił ostatecznie dopiero rewelacyjny napastnik United &#8211; Tommy Taylor, autor dwóch bramek (111. oraz 112. w barwach klubu), w tym tej decydującej o ostatecznym zwycięstwie. Dla wspomnianych strzelców bramek były to ostatnie gole w ich życiu, stanowiące swojego rodzaju epitafium dla „The Busby Babes”, ponieważ w rewanżowym spotkaniu z Czerwoną Gwiazdą w Belgradzie, bramki dające United awans do półfinału Pucharu Europy (w którym jak się później okazało los skierował ich na AC Milan) strzelali już Bobby Charlton oraz Dennis Viollet, którym udało się przeżyć katastrofę.</p>
<h4>Skutki tragedii</h4>
<p>Katastrofa odebrała życie siedmiu zawodnikom United, wśród których byli: Geoff Bent, Mark Jones, Roger Byrne (kapitan zespołu, któremu nie było dane dowiedzieć się, że niedługo zostanie ojcem), Eddie Colman, Mark Jones, David Pegg, Tommy Taylor i Liam &#8222;Billy&#8221; Whelan, kolejną ofiarą został Duncan Edwards (do tamtej chwili najmłodszy reprezentant Anglii), który umarł wskutek odniesionych obrażeń dwa tygodnie później a urazy dwóch kolejnych zawodników: Johnnyego Berry oraz Jackie Blanchflowera, spowodowały, że musieli oni przedwcześnie zakończyć karierę. Trener United, Matt Busby, znalazł się w szpitalu w stanie ciężkim. Wszyscy zawodnicy odnieśli mniej lub bardziej poważne obrażenia i nie byli zdolni do gry. Najlepsza drużyna Anglii ostatnich lat, która rzucała wyzwanie także najlepszym drużynom na starym kontynencie, z dnia na dzień znalazła się w całkowitej rozsypce…</p>
<p>Kiedy cały Manchester okrywał się żałobą, wciąż niepewny los czekał ofiary katastrofy przebywające w szpitalu. Do miasta dotarła smutna wiadomość o śmierci nadziei angielskiej piłki &#8211; Duncana Edwardsa, a Matt Busby był bliski śmierci, otrzymując ostatnie namaszczenie dwa razy, zanim rokowania stały się bardziej obiecujące. Wszyscy spodziewali się, że lista ofiar może w każdej chwili wydłużyć się o kolejne nazwiska.</p>
<h4>Starcie z rzeczywistością</h4>
<p>W najtrudniejszej chwili w całej barwnej historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, próby zapanowania nad zaistniałym chaosem podjął się asystent Busby&#8217;ego, Jimmy Murphy, który nie poleciał do Belgradu ze względu na pobyt w Cardiff, ponieważ godził on pracę w klubie z obowiązkami selekcjonera reprezentacji Walii. Musiał on skompletować skład na nadchodzący półfinał FA Cup z Sheffield z zawodników głębokich rezerw oraz najzdolniejszych młodych zawodników akademii. Niektórzy zawodnicy, którzy przeżyli katastrofę nie odnosząc poważnych urazów, jak Bobby Charlton, fizycznie byli zdolni do gry, ale mając w pamięci niedawny dramat, nie byli w stanie wybiec na boisko, zasiedli jednak na trybunach Old Trafford. Sparaliżowani powagą sytuacji i atmosferą żałoby na trybunach mistrza Anglii, piłkarze Sheffield przegrali z całkowicie inną drużyną United, niż ta, którą wcześniej pokochali kibice z Old Trafford, aż 3:0 i Czerwone Diabły sensacyjnie awansowały do finału FA Cup. Później nie było już tak łatwo, pomimo tego, że władze angielskiej federacji piłkarskiej zdecydowały się poczynić wyjątek i zezwolić klubowi na dokonywanie transferów poza okienkiem transferowym, United byli jedynie cieniem drużyny, która od trzech sezonów dominowała w rodzimej lidze. Cień tragedii ciążył mocno nad klubem z czerwonej strony Manchesteru i coraz częściej pojawiały się głosy, że ten już się nie podniesie. Nie był to jednak koniec wielkiego <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<p>Współczucie dla rozbitego tragedią w Monachium mistrza Anglii okazywali, z małymi wyjątkami, wszyscy na Wyspach Brytyjskich, ale nie tylko. Po zwycięskim remisie „Busby Babes” w Belgradzie, w półfinale Pucharu Europy United mieli mierzyć się z drużyną AC Milan, która okazała w pierwszym meczu wielki gest solidarności, desygnując do gry jedenastkę złożoną z zawodników rezerwowych. Jednak w rewanżu nie było już taryfy ulgowej i United przegrali dwumecz z mistrzem Włoch stosunkiem 2:5. Do końca sezonu drużynie Murphy&#8217;ego udało się zwyciężyć w lidze zaledwie jeden raz i ostatecznie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, zamiast walczyć o trzecie z rzędu mistrzostwo, zakończył sezon na dziewiątej pozycji, przegrywając również w finale FA Cup z drużyną Boltonu 2:0.</p>
<h4>Tworzenie historii</h4>
<p>Finałowy mecz FA Cup, mimo że przegrany, miał jednak wymiar symboliczny, ponieważ, po długim okresie rekonwalescencji, do United powrócił jego trener i mentor &#8211; Matt Busby i poprowadził drużynę pierwszy raz od pamiętnego meczu z Czerwoną Gwiazdą. Powrót do pracy nie był łatwy dla szkockiego szkoleniowca, który bardzo mocno przeżył śmierć swoich podopiecznych. Dochodząc do zdrowia w Szwajcarii, Matt Busby zaszył się z dala od całego świata, myśląc o skończeniu z piłką nożną, jednak dzięki żonie wyszedł z głębokiej depresji i odnalazł znowu w sobie motywację i miłość do tego sportu.<br />
Od kolejnego sezonu Busby rozpoczął trudne zadanie budowania drużyny od początku. Jego powrót wlał nadzieję w serca tych, którzy przeżyli i byli zdolni do gry.  Okazał się być prawdziwym przywódcą, który zjednoczył znowu serca i umysły swoich podopiecznych. Przywrócenie dawnej chwały nie było jednak zadaniem łatwym, ponieważ poziom ligi podniósł się jeszcze bardziej i do głosu dochodziły drużyny Tottenhamu oraz Ipswich Town, kolejno zdobywając mistrzostwo Anglii. Liderami drużyny stali się młodzi zawodnicy jak Bobby Charlton, mimo ogromnego talentu, nie do końca przygotowani do nowej roli. United musieli zainwestować, decyzja o sprowadzeniu młodych zawodników, którzy dawali nadzieję na przyszłość, nie zmieniła jednak natychmiastowo oblicza, przeciętnie prezentującego się, United.</p>
<h4>The Red Devils</h4>
<p>Matt Busby, poza odpowiednim podejściem do młodych zawodników, których wychowywał na gwiazdy, okazał wyjątkowy dar rozpoznawania talentu, czego dowodem było sprowadzenie do klubu z Old Trafford m. in. Dennisa Law oraz Paddy&#8217;ego Creranda. Kiedy dwaj wymienieni zawodnicy rozwijali swoje umiejętności, pod okiem legendarnego trenera dorastała też kolejna generacja młodych piłkarzy, z których największym talentem okazał się George Best. Zadebiutował on w barwach United w wieku lat siedemnastu i stał się istną sensacją, rozgrywając w tym sezonie 26 spotkań i strzelając 6 bramek. Busby, widząc rosnącą siłę <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, zadecydował, że dotychczasowy przydomek: „The Busby Babes” (Dzieciaki Busby&#8217;ego) jest zbyt „miękki” i będąc pod wrażeniem odnoszącej sukcesy w latach 30-tych drużyny rugby z Salford, która grała w czerwonych strojach, nadał po raz pierwszy swojej młodej drużynie budzący respekt przydomek &#8211; „The Red Devils” Wkrótce potem herb klubu oraz szaliki kibiców zostały wzbogacone o wizerunek diabła, który stanowi symbol klubu do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Rok 1963 okazał się przełomowy i przyniósł pierwszy klubowy sukces od czasu tragedii w Monachium. Zabójcze trio: Charlton, Law oraz młodziutki Best, wspomagane przez solidną linię defensywną, od której Busby zaczynał budować zespół, budziło respekt w całym kraju. Czerwone Diabły zdobyły sobie szacunek i prawo do noszenia tego nowego, groźnie brzmiącego przydomku, przez pamiętne zwycięstwo w finale FA Cup  z drużyną Leicester City 3:1. W kolejnym sezonie United udowodnili, że nie był to jednorazowy przebłysk formy. Eksplozje talentu Besta oraz Lawa, który zdobył aż 46 bramek we wszystkich rozgrywkach, a także stała wysoka forma Bobby&#8217;ego Charltona, sprawiły, że United zakończyli sezon na drugiej pozycji, by w kolejnym sięgnąć po mistrzostwo, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu od Leeds. Proces odbudowy został zakończony a United porównywano do feniksa, który odradza się z popiołów. Jedynymi zawodnikami w tej drużynie, którzy pamiętali tragedię w Monachium, byli: napastnik Bobby Charlton oraz środkowy obrońca i weteran drużyny, Bill Foulkes, który przejął opaskę kapitańską, wypełniając lukę, jaką pozostawił tragicznie zmarły, Roger Byrne.</p>
<h4>Epilog?</h4>
<p>W kolejnych latach drużyna Busby&#8217;ego kontynuowała świetną passę, udowadniając tym, którzy wcześniej ich skreślili, że nawet wielka tragedia jaka wydarzyła się w Monachium, nie jest w stanie złamać ducha tak wielkiego klubu, jakim jest <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. Najlepsze miało jednak dopiero nadejść, ponieważ United nie tylko powstali z martwych, ale także podjęli misję podboju Europy, przerwaną w tak straszny sposób po meczu w Belgradzie, dającym awans do półfinału Pucharu Europy. W kolejnym sezonie, po odzyskaniu mistrzostwa, United pokrzepieni sukcesem Sir Bobby&#8217;ego Charltona w Mistrzostwach Świata, sięgnęli po Puchar Europy. Stawiając po drodze czoła Górnikowi Zabrze, w półfinale pokonując sam Real Madryt, a w finale &#8211; Benficę Lizbona, w której szeregach grał wówczas genialny Eusebio. Mecz finałowy do 90 minuty pozostawał nierozstrzygnięty, ponieważ utrzymywał się remis 1:1. W końcówce, szansę na zwycięstwo Benfici zaprzepaścił wspomniany Eusebio, który zmarnował jedenastkę (brzmi znajomo?), jednak przeznaczenie najwyraźniej było tego wieczoru po stronie United. Po 90 minucie strzelali już tylko zawodnicy Busby&#8217;ego, by w dramatycznych okolicznościach <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> ostatecznie zwyciężył 4:1. Zwycięstwem tym uczczono 10. rocznicę monachijskiej tragedii, a Matt Busby, rok po swoim podopiecznym Bobby&#8217;m Charltonie, został uhonorowany tytułem szlacheckim Imperium Brytyjskiego.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/qky33ED9QAA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<p>To właśnie niezłomny duch, zaszczepiony zawodnikom przez Sir Matta, sprawił, że drużyna zdołała powrócić do ścisłej czołówki światowego futbolu. Pomimo że w drużynie byli już tylko dwaj zawodnicy, którzy przeżyli katastrofę, to jednak niezłomny duch i świadomość, że grają dla tych, którzy zginęli, towarzyszył także nowym i dorastającym w klubie zawodnikom. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> znany jest dzisiaj z niesamowitych powrotów, jednak największy z nich miał miejsce bezpośrednio po tragedii, która tak mocno dotknęła ten klub. Duch <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> przetrwał do dzisiaj i nadal jest w stanie sprawić, że United są w stanie obrócić porażkę w zwycięstwo. Dziedzictwo Sir Matta Busby&#8217;ego kontynuowane jest przez Sir Alexa Fergusona, który, mimo że przegonił wielkiego poprzednika pod kilkoma względami, to jednak nigdy nie musiał stawić czoła takiemu strasznemu przeciwnikowi jak Sir Matt i oby nigdy nie musiał.</p>
<p>Niestety Sir Matt Busby już odszedł, ale zawsze blisko United pozostaje Sir Bobby Charlton, sympatyczny, elegancki staruszek, którego kamery czasami wychwytują na trybunach Old Trafford. To on jest teraz aniołem na ramieniu tego klubu i to on po raz pierwszy użył określenia „Theatre of Dreams” (Teatr Marzeń), które oficjalnie zostało drugą nazwą Old Trafford. Spotyka się z zawodnikami przy okazji rocznicy monachijskiej tragedii, przekazuje swoje wspomnienia i odczucia, by wszyscy, którzy grają teraz z diabłem na koszulce, wiedzieli jaki to honor i co oznacza bycie częścią tego klubu. To właśnie ze względu na takich ludzi jak on, United znajduje sobie sympatię kibiców nie tylko w Anglii, ale na całym świecie. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> jest klubem niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju, z piękną doniosłą historią, który pozostaje wierny pięknym tradycjom i zawsze walczy do końca. Czuję się dumny mogąc nazywać siebie kibicem Czerwonych Diabłów.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/10/well-never-die/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Monachium 1958 &#8211; zatrzymajmy się na chwilę</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 15:03:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Vtg87</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/munich_1958.jpg" alt="Monachium 1958 - zatrzymajmy się na chwilę" title="Monachium 1958 - zatrzymajmy się na chwilę" width="520" height="220" /></a>
Zatrzymany zegar z napisem "Munich". 6 lutego 1958 roku. 15:03. Niektóre kwiaty Manchesteru zwiędły, uschły na zawsze. W tym roku zamiast artykułów, felietonów, zatrzymujemy się na chwilę i przedstawiamy tłumaczenie rozdziału pt. Munich z angielskiej, nieprzetłumaczonej dotąd na język polski autobiografii Sir Bobby'ego Charltona.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/munich_1958.jpg" alt="Monachium 1958 - zatrzymajmy się na chwilę" title="Monachium 1958 - zatrzymajmy się na chwilę" width="520" height="220" /></a><br />
Zatrzymany zegar z napisem &#8222;Munich&#8221;. 6 lutego 1958 roku. 15:03. Niektóre kwiaty Manchesteru zwiędły, uschły na zawsze. W tym roku zamiast artykułów, felietonów, zatrzymujemy się na chwilę i przedstawiamy tłumaczenie rozdziału pt. Munich z angielskiej, nieprzetłumaczonej dotąd na język polski autobiografii Sir Bobby&#8217;ego Charltona.<br />
<span id="more-1803"></span><br />
<strong><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/">» Monachium 1958 – historia kompletna</a><br />
<a href="http://redlog.pl/2007/09/21/legendy-monachium-1958/">» Legendy: Monachium 1958</a></strong></p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/S0hhagR2BAY" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<p>Wsiedliśmy na pokład samolotu w doskonałych nastrojach i – jak się okazało – miały to być ostatnie przeżyte przez niektórych spośród nas godziny. W środku panował ogłuszający huk rozmów, co chwila słychać było wybuchy śmiechu. Zmierzaliśmy do domu. Zmierzaliśmy jako kolejni bohaterowie kolejnego wygranego meczu.</p>
<p>Większość lotu rozmawiałem z Denisem Violletem o tym, jak mogliśmy tak słabo zagrać przeciwko Crvenie w pierwszej połowie. Wyszliśmy na prostą, to prawda, ale to było coś, czego powinniśmy byli na pewno uniknąć. (…)</p>
<p>Po przyjechaniu na lotnisko w Belgradzie, Old Man [Sir Matt Busby - przyp. K.W.] był szczególnie zainteresowany tym, byśmy jak najszybciej wrócili do Manchesteru. (…) Według nowych zasad ligowych, każdy zespół biorący udział w europejskich rozgrywkach musiał wrócić do Anglii pełne dwadzieścia cztery godziny przed rozegraniem meczu w lidze.(…)</p>
<p>Kiedy wylądowaliśmy w Monachium, pogoda była najgorszą jaką widziałem przy okazji odbytych podróży: poniżej nisko zawieszonych chmur niebo było pełne płatków śniegu, a na pasie startowym było pełno zlodowaciałej brei. Zbytnio się tym nie przejęliśmy i wzięliśmy za pewnik, że to niedługo zniknie. Kiedy piliśmy kawę w terminalu, samolot został zatankowany, a w trakcie tankowania poprawiano jeszcze wszystkie niezbędne rzeczy, które musiały zostać sprawdzone zarówno w samolocie, jak i na pasie startowym. </p>
<p>Kiedy wróciliśmy na pokład, nastroje wciąż były niezmienne, nawet szampańskie. Jedyne, czego mogliśmy się bać to to, że nie zdążymy na czas do domu. Samolot miał robotę do wykonania, miał nas przetransportować do domu. My swoją pracę już wykonaliśmy.</p>
<p>Latanie nie było przyjemnością przed nastaniem ery silników odrzutowych. Wszystko trwało tak niesamowicie długo, czasem wydawało się, że nigdy nie wróci się na ziemię, cały czas pozostając w powietrzu. Jak później zdałem sobie sprawę, nie zaliczałem do przyjemności podróżowania z Elizabethan. Zawsze miałem wrażenie, że ich samoloty są za ciężkie, by były naprawdę dobre, i że zbyt długo zajmuje im wzniesienie się na odpowiedni pułap lotu. W każdym razie ani ja, ani – myślę – większość osób na pokładzie nie miała powodów do obaw do czasu, gdy pilotom nie udało się wykonać dobrze drugiego podejścia do startu. Wtedy euforia nieco opadła, miny zrzedły, ale bez jakichś drastycznych zmian, niemniej dostrzegalnie &#8211; rozmowy nie były tak ożywione, a karciarze byli mniej zainteresowani tym, co dzieje się na ich stole. Frank Swift, były bramkarz Manchesteru City i reprezentacji Anglii, chciał wiedzieć, co się dzieje. Powiedziano mu, że wystąpił mały problem techniczny, ale za chwilę zostanie on rozwiązany. Wywnioskowałem, że samolot ma za mało mocy i że to zapewne była ta usterka, nad którą pilnie pracowano przed próbą odlotu z Monachium.</p>
<p>Po przerwie na wypicie drugiej kawy bardzo szybko wróciliśmy do samolotu zapewnieni, że teraz na pewno wszystko jest w porządku i nasza podróż do Manchesteru nie napotka na swojej drodze żadnych przeszkód. Ponowne zamarznięcie pasa lotniska i czyszczenie zalegającej brei mogło być później kluczowym elementem do tego, co poszło źle. Łącznie zresztą z zachowaniem kapitana Jamesa Thaina, który próbował udowodnić, że zachowuje się bardzo profesjonalnie. Nam wszystkim wydawało się, że załogę jeszcze coś niepokoi, że pozostał jakiś mały szczegół: linie lotnicze i obsługa lotniska upewniali się cały czas, czy aby na pewno wszystko jest w porządku.</p>
<p>Otwieram sobie gdzieś w mojej pamięci fragment tego mojego życia(…). Patrząc z wielu perspektyw, znalazłem się w centrum jakiegoś horroru, ale jednocześnie znalazłem się w najdziwniejszym położeniu, zupełnie osobnym. Czułem się co najmniej tak, jakby ktoś rozczłonkował moje ciało na kilka różnych partii. Cichy, zszokowany uczestnik przerażającego snu, w którym nigdy nie wziąłbym udziału i z którego nigdy nie miałbym ucieczki.</p>
<p>Zorientowałem się, że problem naprawdę istnieje, i to nie mały, kiedy Elizabethan z rykiem uderzał o pas startowy do wieczności. Zapamiętałem ciszę w samolocie i ani Denis Viollet, ani ja, nie powiedzieliśmy słowa, odkąd zaczęła się próba opuszczenia pasa startowego. Nie słyszałem krzyków w momencie staranowania płotu i uderzenia w dom. W samolocie panowała po prostu rozległa i pusta cisza. Myślę, że wszyscy byliśmy w szoku, na pewno przytłoczeni niedowierzaniem w to, co się dzieje. Co mogliśmy zrobić? Mieliśmy zapięte pasy, byliśmy mocno przytwierdzeni do siedzeń i wszystko, co się działo, było poza naszą kontrolą. Pilot był temu winny. To, co zrobiłem, było czysto instynktowne – schyliłem głowę i usztywniłem mięśnie na wypadek jakiegoś uderzenia. Ostatnia rzecz, którą pamiętam przed opuszczeniem samolotu, to straszny dźwięk ocierania metalu o metal.</p>
<p>Dlaczego to się stało? Czy była to wina silnika? Moim zdaniem siła silnika zdecydowanie zmalała w związku z obecnością tej brei na pasie. Inne wersje przychodzą mi do głowy, a po chwili odchodzą. Pilot był bardzo zdeterminowany, by wystartować, ale w końcu okazało się, że nie potrafił tego dokonać. Dlaczego było to tak ważne, by lecieć w takich warunkach, przy takiej nawałnicy? Dlatego że Matt Busby musiał wypełnić zalecenia ligowego regulaminu?</p>
<p>Old Man, jak wiemy, cierpiał chyba najgorzej, obwiniając siebie o to, co się wydarzyło i temu zranionemu, praktycznie zniszczonemu człowiekowi mógł mu pomóc tylko powrót do zajęć, do futbolu. Wszyscy wiemy, że <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był całym jego życiem. </p>
<p>(…) Nie znałem stanu zdrowia moich najdroższych przyjaciół z drużyny, Duncana, Eddiego i Davida Pegga, ale wiedziałem, kto tragicznie zginął. W śniegu widziałem jednego kolegę z drużyny i byłem pewny, że on nie żyje. Ktoś powiedział mi, że Roger Byrne odszedł od nas. Mówi się, że żartował on jeszcze nieco niepewnie przed trzecim podejściem samolotu do startu. „Teraz albo nigdy” – mruknął Roger, ale jeśli nawet miał jakieś straszne przeczucia, nie dał tego po sobie poznać.</p>
<p>Zimne powietrze było pełne dymu i jakby takiego żwiru. Syreny wyły bardzo głośno. Siedzący koło mnie ludzie zostali z duża siłą wyrzuceni z samolotu i tracili świadomość. W każdym razie moi koledzy, Harry Gregg i Bill Foulkes, zachowali przytomność umysłu od początku, do końca. Być może właśnie dlatego gdy spojrzy się na ich zdjęcia, kiedy mieli zagrać pierwszy mecz po tej tragedii, ich oczy pokazywały, że są gdzieś bardzo, bardzo daleko i mają spory dystans do nowych kolegów z drużyny. (…)</p>
<p>Później Harry Gregg powiedział mi, że byłem nieprzytomny przez jakiś dziesięć minut. To wyjaśniło mi, dlaczego byłem zupełnie nieświadomy momentu wydostania się z wraku samolotu i tego, co robili Harry i Bill w pierwszych minutach po katastrofie. Kiedy Harry pomagał mi dotrzeć do minibusa, który przetransportował nas z lotniska do szpitala, wciąż byłem oszołomiony. Reszta tej nocy to ból, złość i niedowierzanie. Kiedy w szpitalu traktowano tę katastrofę jak każdą inną, emocje we mnie buzowały. Nasz świat zawalił się w ciągu tych kilku tragicznych sekund, a oni traktowali to tak spokojnie. Zastrzyk, który dostałem w szpitalu, miał mi pomóc usnąć, ale jedynie cofnął mnie jeszcze bliżej momentu katastrofy i tego strasznego uczucia, że ten horror nigdy się nie skończy.</p>
<p>Kiedy się obudziłem, niemiecki chłopiec czytał gazetę, a z niej listę tych, którzy zginęli, przywodząc mi znów to dziwne, natrętne pytanie, na które wiedziałem, że nigdy nie będę umiał odpowiedzieć: Jak mogłem to przeżyć? Jak ktokolwiek mógł to przeżyć? Dlaczego <em>JA</em> z tego wyszedłem? </p>
<p>Pragnąłem szybko skontaktować się z rodziną, powiedzieć wszystkim, że wciąż żyję, choć wiedziałem, że nie wymieniono mnie w gazetach na liście ofiar. Przez ambasadę brytyjską wysłałem wiadomość, że nie tylko przeżyłem, ale nie odniosłem także żadnych poważnych ran.</p>
<p>Harry, Billy i ja wróciliśmy do domu. Dopiero później zdałem sobie sprawę, z czym oni dwaj musieli się zmierzyć: pogrzeby, żałoba, a w tym samym czasie trenowanie i przygotowanie się do najbliższego ligowego meczu, kiedykolwiek on będzie. Nie byłem na to gotowy. W szpitalu stałem, patrzyłem w lustro i jedna myśl nie dawała – i wciąż zresztą nie daje – mi spokoju: jak można było przeżyć to wszystko z lekką raną głowy i kilkoma szwami?</p>
<p>Nigdy nie chciałem usunąć gdzieś poza moją pamięć wydarzeń z Monachium. To było zbyt duże, przytłaczające wydarzenie, by wywoływać takie reakcje. Nauczyłem się z tym żyć.</p>
<p>(…)Jimmy [Murphy – przyp. K.W.], jak zawsze, był najsilniejszą osobą w tych dniach, kiedy Old Man mógł żyć tylko dzięki tlenowemu namiotowi. Powiedzieliśmy sobie, że musimy walczyć o swój byt – także o pamięć kolegów z drużyny, który zginęli. Czuliśmy się jak po wojnie, gdzie człowiek musi żyć z myślą o utracie kompanów na polu bitwy. (…) Jednak pewnego dnia Jimmy na końcu szpitalnego korytarza płakał z głębi swojego serca, bolącego serca nad utratą tak wielu młodych zawodników, których uwielbiał ze względu na niesamowity talent i których kochał jak własnych synów.</p>
<p>Bardzo szybko stało się jasne, że nie tylko Jimmy, ale wszyscy inni ludzie z klubu, potrzebują pewnej kontynuacji tego wszystkiego. Potrzebowaliśmy kolejnego meczu. Mieliśmy jednak pewność, zapierającą zresztą dech w piersiach, że trzeba jakoś znieść ten cały ładunek, cały żal, jaki w nas był. Na kilka dni porzuciłem myśl o powrocie do United, do piłki nożnej, ale po części poruszała mnie odwaga Harry’ego i Billa, a po części także widok w szpitalu Duncana [Edwardsa – przyp. K.W.] i Old Mana. Obaj byli w ciężkim stanie i myślałem o tym, że w każdej chwili również ich możemy stracić, przy czym utrata któregokolwiek z nich była najstraszniejszym ciosem, a utrata obu była dla mnie nie do pomyślenia, nie potrafiłem takiej opcji objąć swoim umysłem, było to poza moim zasięgiem. To, co zaczęli, musiało być dokończone. Ich praca nie mogła zostać zaprzepaszczona. </p>
<p>Kiedy mama i Jack [Charlton, brat Sir Bobby'ego - przyp. K.W.] odebrali mnie z lotniska, kiedy wróciłem do domu, (…)najgorszą już myślą był powrót do United i zetknięcie się z koniecznością wytworzenia więzi z nowymi zawodnikami z drużyny. Byłem w domu, widywałem się z przyjaciółmi, spacerowałem i jednego dnia fotograf przyłapał mnie na kopaniu piłki na ulicy z dzieciakami z sąsiedztwa. Najgorszy moment przyszedł wtedy, gdy mama weszła do mojego pokoju i powiedziała „Duncan Edwards zmarł, synu”.</p>
<p>Nie potrafiłem stawić temu czoła. Kiedy po raz pierwszy przybyłem do Manchesteru, koledzy z drużyny bardzo mi pomogli. Dwóch z nich, Eddie Colman i David Pegg, już odeszli, ale to był Duncan – młody bohater dla każdego z nas – który za swój cel obrał sobie w pewnym sensie opiekowanie się mną. W wojsku zadawał sobie trudu, by znaleźć mi najwygodniejszy materac i to było pierwszym dowodem rozpoczęcia naszej wielkiej przyjaźni. Jednego dnia dał mi jedną ze swoich koszul stwierdziwszy, że trochę za mocno się na nim opina, ale podejrzewam, że zanotował gdzieś w swojej głowie, co pasuje do mojej garderoby. Najważniejsze spośród tego wszystkiego było jednak to, że to był mój młody kumpel, który za każdym razem schodząc z boiska nie był tak pewny swoich umiejętności, jak starał się wszystkim pokazywać.<br />
Był naprawdę fantastyczny i kochałem go. </p>
<p>W dniach czy miesiącach przed monachijską katastrofą, Duncan zaczął się zastanawiać nad ustatkowaniem się ze swoją dziewczyną, Molly Leech. Rozmawiali o małżeństwie i jestem pewny, że pobraliby się bardzo szybko.</p>
<p>Kilka lat temu odwiedziłem matkę Duncana, niedługo przed tym, jak umarła. Trzymała się świetnie, była silną kobietą. Już wcześniej doświadczyła podobnej tragedii, ponieważ jej córka zmarła po czternastu tygodniach życia. Dowiedziałem się, że ktoś włamał się do jej domu w Dudley i gdy przyjechałem byłem niesamowicie zdziwiony, jak bardzo jest silna. Mówiła mi jak przyłapała złodzieja i była gotowa z nim walczyć. Widziałem w niej Duncana, tak samo jak u niego płonęły ze złości jej oczy, gdy o tym opowiadała. Lata wcześniej odsłanialiśmy wspólnie pomnik Duncana w Dudley i wikariusz powiedział: „Talent i geniusz na pewno jeszcze kiedyś zobaczymy, ale nigdy nie będą one takie, jak u Duncana Edwardsa”. Zdołałem jedynie wyszeptać „Amen”.</p>
<p>Starcie z wieścią o śmierci Duncana było dla mnie tak ciężkie, bo pomimo niezbyt optymistycznych rokowań lekarzy i strasznego bólu, z jakim zmagał się Duncan w Monachium, myślałem, że on po prostu da sobie z tym radę, że wyjdzie z tego. Smutek powrócił, gdy w kilka lat później rozmawiałem z chirurgiem, który stwierdził, ze przy obecnym postępie medycznym i tak walecznym sercem, Duncan na pewno zostałby uratowany.</p>
<p>W dalszych latach próbowałem utrzymać kontakty z rodzinami zmarłych kolegów, z którymi byłem najbliższej do dnia katastrofy, czyli właściwie z Sarah Edwards oraz matkami Davida Pegga i Eddiego Colmana. Rozmawiałem także z żoną Rogera Byrne’a, która była bardzo silna i wydawała się do końca pogodzić z tym nieszczęściem. Pojechałem do domu Colmana i w tym miejscu, gdzie spędziłem tak wiele szczęśliwych godzin, przytłoczył mnie smutek. Ojciec Eddiego strasznie cierpiał i przyznał, że najbardziej boli go gdzieś głęboko w sercu wspomnienie o tym, że w Monachium początkowo było spore zamieszanie i problemy z rozpoznaniem ciał. To było niepokojące, ale ostatecznie upewniono się co do tego, że faktycznie właściwe ciało, ciało Eddiego, wraca do domu. Ich pies codziennie, każdego dnia czekał na rogu ulicy na powrót swojego pana, ale kiedy trumna wreszcie dotarła na miejsce, natychmiast podbiegł i usiadł obok niej.</p>
<p>(…)Przełomowy moment mojego powrotu do piłki nastąpił, kiedy siedziałem z ojcem i kumplami w jednym z pubów przed meczem czwartej rundy FA Cup, gdzie mój Manchester mierzył się z Sheffield Wednesday. Zdałem sobie sprawę, że powinienem tam być. Zapytałem wujka, jedynego zmotoryzowanego wśród nas, czy mógłby mnie podwieźć na stadion. Od razu się zgodził. (…)Wielkim znakiem zapytania była kwestia tego, jak będzie wyglądał skład United na mecz z Sheffield. Tym bardziej, że w programie meczowym po stronie Czerwonych Diabłów była jedynie czysta karta. </p>
<p>Zrobiono wyjątek i wydano pozwolenie, by Manchester zakontraktował nowych piłkarzy.(…)Zupełnie wyjątkowe, unikalne emocje ogarnęły całe Old Trafford. Było też nieco dziwne uczucie pożałowania dla zawodników Wednesday – praktycznie każdy chciał, by tego wieczoru właśnie ten zespół został pokonany.</p>
<p>Przed meczem poszedłem do szatni i scena, której byłem świadkiem, była dla mnie przejmująca. Byli tam Harry Gregg i Bill Foulkes i poza nowo zakontraktowanymi piłkarzami były tam także dzieciaki nie tylko z rezerw, ale i z trzeciego składu – nikt z nich nie występował dotychczas w meczach. Kariera żadnego z nich nie miała być wielka, świetlana, ale to oni przeżyli ten jeden, niepowtarzalny i niewiarygodny moment w historii futbolu i widziałem to w ich twarzach. Każdemu z nich dodałem otuchy i wszyscy przyznawali, że chcą udowodnić, iż są godni miejsca w tak wielkim klubie.</p>
<p>(…)Kiedy zapadła noc, powiedziałem do wujka: „Cóż, to śmieszne i niewiarygodne, że wracam stąd do domu”. (…)Na kilka dni wróciłem do North East. Miałem tu sporo do zrobienia: musiałem spakować swoje ciuchy i podziękować rodzinie oraz wszystkim innym ludziom za udzielone wsparcie, jakim otoczyli mnie w tym strasznym dla mnie czasie.</p>
<p>Po meczu z Sheffield powiedziałem do Jimmy’ego: „Powinienem wrócić – będę tu za kilka dni”. Jimmy powiedział, że mam tyle czasu, ile tylko chcę, a po tym przytulił mnie i odniosłem wrażenie, że jest mi bardzo wdzięczny. Mi spadł zaś ciężar z serca, miałem wrażenie, że przestałem dźwigać jakiś ogromny balast na swoich barkach. Pojawiło się jednak lekkie uczucie bólu, ale naprawdę lekkie. Wiedziałem, co powinienem zrobić: powinienem zagrać w pierwszym możliwym meczu. </p>
<p>Nie uczestniczyłem w pogrzebach kolegów z drużyny. Mówię to otwarcie, bo to jest coś, o czym myślałem przez wiele lat. Nie uczestniczyłem w nich, ponieważ nie czułem się na siłach sprostać upublicznieniu swoich uczuć całemu światu. Może to było prawo mojej młodości, może moja natura. Dlatego zawsze z podziwem patrzyłem na Harry’ego i Billa, którzy potrafili otwarcie zmierzyć się z tym, co przyszło w minuty, w dni, w tygodnie i w miesiące po tej katastrofie.</p>
<p>To, że z Niemiec wróciłem prosto do North East nie miało nic wspólnego z moją kondycją fizyczną, raczej z psychiczną. Miałem szytą głowę, ale szwy można było zdjąć gdziekolwiek. To, co tak bardzo mi ciążyło psychicznie – teraz to wiem – to ogromny ładunek żalu i bólu. Przez chwilę nie mogłem wyrzucić ze swojej głowy myśli o ogromnie tego, co się stało. Kiedy patrzę wstecz na siebie z tamtych dni widzę, że wszystko diametralnie się we mnie zmieniło. Przed katastrofą zawsze miałem wsparcie piłkarzy, których z głębi serca szanowałem. Byłem dzieckiem, które zadawało pytania i nagle sytuacja stała się zupełnie inna: to ja miałem być tym <em>doświadczonym</em>. Grałem przeciwko Realowi Madryt, w finale pucharu i ludzie mówili o mnie jako nowej gwieździe reprezentacji Anglii. Jeśli ktoś myślał, że jestem tak <em>doświadczony</em>, że dorosłem szybko do roli, jaką przyszło mi zagrać, mylił się. W środku wciąż pozostawałem taki sam. Z dnia na dzień wymagania wobec mnie wzrosły, zarówno na boisku i poza nim, a gdy patrzyłem na siebie wciąż byłem po prostu zwykłym chłopakiem, zwykłym gościem. Nie byłem kapitanem, byłem młodym piłkarzem wciąż uczącym się swojego fachu.</p>
<p>(…)Usiadłem z wujkiem Tommy’m na trybunie Old Trafford i jak obsesja powracała do mnie myśl, że ten klub powróci na swój tor, znów będzie silny. Nie mogłem pomóc Jimmy’emu w kolejnym okienku transferowym, nie mogłem pogodzić się z nowymi planami taktycznymi, ale mogłem odpowiadać na sugestie tych, co głosili, że Manchester się nie podniesie, że katastrofa monachijska nie będzie mogła być na dłuższą metę wymówką, inspiracją, ale równią pochyłą w dół. Mogłem grać lepiej, niż grałem kiedykolwiek. Mogłem mieć w sobie wspomnienia Duncana i Eddiego, Rogera i Marka, Davida i Tommy’ego, i Billa, i Geoffa za każdym razem, gdy wychodziłem na boisko. Mogłem pomóc uchronić drużynę od spadku do niższej ligi, co byłoby nieodwracalne. Mogłem pomóc drużynie zawitać na Wembley – miałem szansę dać trochę radości kibicom United, którzy obserwowali jak drużyna rosła w siłę na ich oczach i jak umierała na ich oczach. </p>
<p><strong>Mogłem pomóc udowodnić, że pozostało jakieś życie w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a>. I czułem, że ta wiara powróciła do mojego ciała i mojego serca.</strong></p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/7aIbmSFVcw4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/06/monachium-1958-zatrzymajmy-sie-na-chwile/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Monachium 1958 &#8211; wypowiedzi kibiców</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 00:48:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Z ostatniej chwili]]></category>
		<category><![CDATA[kibice]]></category>
		<category><![CDATA[kibicowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p>Kibice Manchesteru United, w w tej chwili w większości redaktorzy naszego serwisu, także zabrali głos w sprawie katastrofy w Monachium. Zostali zapytani o znaczenie tej tragedii dla footballu, klubu oraz jego kibiców, a więc także dla nich samych. 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/kibice" title="kibice">kibice</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibicowanie" title="kibicowanie">kibicowanie</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kibice <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, w w tej chwili w większości redaktorzy naszego serwisu, także zabrali głos w sprawie katastrofy w Monachium. Zostali zapytani o znaczenie tej tragedii dla footballu, klubu oraz jego kibiców, a więc także dla nich samych.<br />
<span id="more-838"></span></p>
<h4>Kasia Wirkowska, redaktor bloga redlog.pl</h4>
<p>Tragedia w Monachium to bardzo smutny fragment historii &#8211; nie tylko futbolowej, ale ogólnosportowej. Bardzo często ludzie pamiętają tylko o nieodżałowanym Duncanie Edwardzie, młodej, wielkiej nadziei Anglików. Jest on zapamiętany zdecydowanie najbardziej trwale spośród wszystkich, którzy tam zginęli &#8211; ma swój pomnik, ma witraż w kościele, a jego nazwisko jako pierwsze pojawia się w wątku ofiar tragedii. Nie można jednak zapominać o pozostałych piłkarzach, jasnych gwiazdach Geoffa Benta, Rogera Byrne&#8217;a, Eddie&#8217;ego Colmana, Marka Jonesa, Billy&#8217;ego Whelana, Davida Pegga czy Tommy&#8217;ego Taylora. Zacierają się w pamięci pracownicy klubu oraz dziennikarze, którzy zginęli. Skupiamy się na piłkarzach, których większość z nas nie może pamiętać, a jednak odkopujemy to wydarzenie w różnych źródłach.</p>
<p>Żadna inna tragedia nie ma takiej rangi w świecie futbolowym, żadna w ponad pół wieku po dokonaniu się nie jest tak rozpamiętywana. Ważne, że ten klub i ci kibice mają to w sercach jako część &#8222;religii&#8221;. Moim zdaniem to wspaniałe, że to wydarzenie ma do dziś taką rangę. Pokazuje to, że historia sportu to nie tylko puchary, medale, zwycięstwa, nie tylko wspaniałe chwile i łzy szczęścia. To także łzy smutku 13-latka, który dopiero odkrywa klub, jakim jest <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> i ściska go coś w gardle, gdy po raz pierwszy ogląda w Internecie wspominki. </p>
<p>Monachijska tragedia mi samej pozwoliła się odnaleźć w tym wszystkim. Chyba to właśnie wyróżnia <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> od innych klubów i mnie do niego przyciągnęło &#8211; ta coroczna pamięć kibiców o nieprzebłaganym wyroku, jakiego dokonał wtedy los, poszanowanie historii, w której umiem się „zaczepić” w jakimś konkretnym punkcie. Ja pokochałam historię, pokochałam to wspomnienie, tak przejmująco smutne, ale dzięki upamiętnieniu tak piękne zarazem. Ta pamięć jest dla mnie czymś niesamowitym, czymś ponadczasowym. Teraz trudno mi sobie wyobrazić, że za 49 lat ktoś będzie obchodził rocznicę 100 lat od tego wydarzenia. A jednak nie wątpię, że tak będzie.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px; margin:0 auto;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/united_will_rise_again.jpg" alt="Manchester United will rise again." title="Manchester United will rise again." width="500" height="327" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> will rise again.</p>
</div>
<p>Antoine de Saint-Exupery napisał kiedyś, że „Nie możemy kochać domu, który nie ma swego oblicza i w którym kroki pozbawione są sensu”. Myślę, że można to odnieść do tego wydarzenia, dzięki któremu „Take me home, United Road” nabiera dużo wyraźniejszej i poważniejszej wymowy, bo ten &#8222;dom&#8221; ma swoje oblicze właśnie dzięki temu tragicznemu wydarzeniu. Dzięki temu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> ma zupełnie inny charakter niż reszta klubów na świecie. I może właśnie dlatego, mimo że mieszkamy w odległej Polsce, śledzimy dzieje United już ileś lat, co weekend wpatrując się w mecze nadawane w TV. Bo tu kroki mają sens, a dom ma swoje wielkie, kultywowane oblicze, którego nie zamieniłabym na żadne inne. To jest ponad pół wieku! Pół wieku pamięci pokoleń, niesienia tych nazwisk co roku, tego akurat dnia. Chociaż, oczywiście, oddałabym wszystko, aby tego dnia nigdy nie zaistniał żaden powód do zamyślenia i wspominek.</p>
<h4>Ola Paprot, kibic Chelsea FC</h4>
<p>Wiele osób, może myśleć, że jako kibic Chelsea przedstawię spojrzenie nieco przynajmniej różniące się od Waszego &#8211; nie wiem, czy ze względu na większy obiektywizm, czy raczej na naturalną wrogość i podświadomą niechęć do Waszego zespołu. Otóż błąd.</p>
<p>Jeśli kiedyś usłyszę fana mojej drużyny, wypowiadającego się w stylu &#8222;a dobrze wam tak&#8221;, to najpierw zapadnę się pod ziemię ze wstydu, potem mu wygarnę, że między innymi przez takich jak on ludzie słysząc, komu kibicuję, z miejsca odpowiadają mi &#8222;nie lubię cię&#8221;, a następnie wspaniałomyślnie i z własnej kieszeni zrefunduję mu zabieg lobotomii. Tragedia jest tragedią, o zmarłych mówi się dobrze albo wcale i międzyklubowa nienawiść nie ma tu nic do rzeczy. Powiem więcej &#8211; skoro kibice City rok temu byli w stanie uszanować Waszą rocznicę, to każdego na to stać, zwłaszcza, że antagonizm między &#8222;Wami&#8221; i &#8222;nami&#8221; jest rzeczą i dość świeżą, i wynikającą z, było nie było, głupich pobudek. </p>
<p>Zresztą, choć zapewne to oczywista oczywistość, w tym temacie należy się odciąć od całej rywalizacji i skupić się na innym aspekcie &#8211; czysto ludzkim. Mam w sobie dość empatii, żeby umieć wyobrazić sobie, jak wielką tragedią dla kibiców musiała być utrata znacznej części składu, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że sporo zawodników, którzy zginęli, kwalifikowało się jeszcze do etykietki &#8222;dzieciak&#8221;. Teoretycznie kocha się klub, a nie piłkarzy, w praktyce jednak jak każdy szczeniak, który marzy o kopaniu piłki zawodowo i żyje od weekendu do weekendu dla tych 90 minut, na pytanie o idola w pierwszym odruchu odpowiem John Terry albo Gianfranco Zola. Ciężko mi wyobrazić sobie sytuację, w której trzy czwarte obecnego składu Chelsea jak jeden mąż odchodzi do innych klubów. Trudno mi się w niej postawić i siłą rzeczy muszę zadać sobie pytanie: czy drużyna zbudowana od podstaw, bez tych wszystkich grających legend, byłaby w równym stopniu &#8222;moja&#8221;, co jest teraz, jeśli wszystkie moje szczęśliwe wspomnienia o klubie są związane z konkretnymi osobami. Jak na przykład błoga radość na twarzy Lamparda, kiedy strzelił zwycięską bramkę Boltonowi w 2005 roku w meczu, który przypieczętował nasze mistrzostwo. Co dopiero mówić o śmierci tych zawodników. Cóż więc mogę rzec poza tym, że współczuję ze szczerego serca każdemu kibicowi United z tamtych czasów? </p>
<p>Ostatnim aspektem, który poruszę jest to, że zwyczajnie szkoda dzieciaków. Jeśli istnieje coś, za co ludzie powinni obecnie (i przy każdej okazji) całować po rękach Wengera, to jest to fakt, że on praktycznie bawi się w świetnego trenera młodzieżowej reprezentacji Anglii i Europy. On jako jeden z nielicznych na tej scenie zdaje się być świadom faktu, że wszędzie na świecie jest młodzież, która ma ogromny potencjał i której wystarczy w odpowiednim momencie dać szansę. Być może robi to kosztem wyników Arsenalu, tym niemniej &#8211; wszystkie dzieci Arsene&#8217;a Wengera &#8222;jeszcze wam pokażą&#8221;. I dlatego z czysto piłkarskiego punktu widzenia również szkoda dzieciaków Busby&#8217;ego. Oni też by nam jeszcze pokazali.</p>
<h4>Paweł Burzała, redaktor bloga redlog.pl</h4>
<p>Kwestia  Monachium jest dla mnie trochę dziwna. Oczywistym jest, jak dramatyczne było to wydarzenie oraz jak bardzo odcisnęło się na historii klubu. Z drugiej strony, czy mówiąc o tym nie teoretyzuję? Przecież nie było mnie wtedy na świecie, nie przeżywałem tego &#8222;tu i teraz&#8221;.</p>
<p>Dlatego jeśli już miałbym wyciągnąć z głębi mózgownicy moje najbardziej autentyczne odczucia a propos Monachium, to nie będzie to wielki smutek i poczucie straty. Bo nigdy nie będzie równać się z tym, co czuli kibice, którzy tego dnia dowiedzieli się o tragedii.</p>
<p>Zamiast tego, sięgam do roku 1968. Fakt, że utraciwszy część drużyny sir Matt był w stanie odbudować ją i osiągnąć największy sukces w historii klubu wystawia mu wspaniałe świadectwo. Zresztą nie tylko jemu, ale wszystkim, którzy na ten Puchar pracowali. Piękny przykład ludzkiej determinacji i pracy z nadzieją na dźwignięcie się ze smutku. Brzmi patetycznie? Pewnie tak. Ale do mnie przemawia.</p>
<p>Można też gdybać, co osiągnęłaby drużyna, gdyby do wypadku nie doszło. Gdyby Edwards i reszta drużyny dalej biegali po boiskach. Może byliby jeszcze lepsi niż mistrzowie z 1968? A może ich wielkość to tylko mit? Przecież i tak nigdy nie otrzymamy odpowiedzi. Ważne jest, że Busby stworzył kolejną drużynę, i to na miarę Pucharu Europy.</p>
<h4>Michał Pawlicki &#8211; czytelnik</h4>
<p>Jako, że mnie, jak i pewnie większości z was nie było na świecie w czasie, gdy wydarzyła się tragedia w Monachium, za największą chlubę dla historii klubu uważam zjednoczenie się w smutku i coroczne upamiętnianie zmarłych w tak piękny sposób, jak jest to robione. Właśnie takie symbole odznaczają <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> od innych klubów na świecie. Właśnie dlatego kluby takie jak <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Man United</a> czy Juventus w moich oczach urastają do czegoś więcej niż 11 zawodników biegających za piłką.</p>
<p>10 lat później zwycięstwo w Pucharze Europy to dla mnie rzecz niepojęta. Właśnie dlatego kocham <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, właśnie dlatego ten klub jest cząstką mnie. Mimo, iż nie żyłem w tamtych czasach, dla mnie jako dla kibica Czerwonych Diabłów z Manchesteru, tamte wydarzenia są równie ważne jak trafienia Sheringhama i Solskjaera na Camp Nou i ostateczne wywalczenie The Treble.</p>
<p>Z dumą nazywajmy się &#8216;United&#8217;!</p>
<hr />
<p><strong>Jeśli chcesz, aby Twoja wypowiedź została tutaj opublikowana wyślij ją na naszego redakcyjnego maila: <a href="mailto:redlog@redlog.pl">redlog@redlog.pl</a></strong></p>
<hr />
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/kibice" title="kibice">kibice</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibicowanie" title="kibicowanie">kibicowanie</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Monachium 1958 &#8211; historia kompletna</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 23:01:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor Marczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[David Pegg]]></category>
		<category><![CDATA[Duncan Edwards]]></category>
		<category><![CDATA[Eddie Colman]]></category>
		<category><![CDATA[Geoff Bent]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Jones]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>
		<category><![CDATA[Roger Byrne]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Matt Busby]]></category>
		<category><![CDATA[Tommy Taylor]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/munich_1958.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958 - historia kompletna" width="520" height="250" /></a>
Minęło 51 lat od katastrofy w Monachium. Padło wiele słów - rzetelnych, gorzkich, patetycznych. Dla nas słowo jest narzędziem i sposobem wyrażania siebie. Dlatego postanowiliśmy za jego pomocą stworzyć obraz. Obraz monumentalny, zbliżony do kompletnego. Jednak zdajemy sobie sprawę, jak wiele można jeszcze było powiedzieć, jak wiele białych plam znajduje się w naszej pracy. Mimo to żywimy głęboką nadzieję, że sposób, w jaki postanowiliśmy w tym roku uczcić katastrofę w Monachium zatrzyma Was na dłuższą chwilę i pomoże się czegoś dowiedzieć. Bo wiedza i pamięć to jedyne, co możemy dać wszystkim, którzy ucierpieli wskutek tragedii.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/david-pegg" title="David Pegg">David Pegg</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/duncan-edwards" title="Duncan Edwards">Duncan Edwards</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eddie-colman" title="Eddie Colman">Eddie Colman</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/geoff-bent" title="Geoff Bent">Geoff Bent</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/mark-jones" title="Mark Jones">Mark Jones</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roger-byrne" title="Roger Byrne">Roger Byrne</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/tommy-taylor" title="Tommy Taylor">Tommy Taylor</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/munich_1958.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958 - historia kompletna" width="520" height="250" /></a><br />
Minęło 51 lat od katastrofy w Monachium. Padło wiele słów &#8211; rzetelnych, gorzkich, patetycznych. Dla nas słowo jest narzędziem i sposobem wyrażania siebie. Dlatego postanowiliśmy za jego pomocą stworzyć obraz. Obraz monumentalny, zbliżony do kompletnego. Jednak zdajemy sobie sprawę, jak wiele można jeszcze było powiedzieć, jak wiele białych plam znajduje się w naszej pracy. Mimo to żywimy głęboką nadzieję, że sposób, w jaki postanowiliśmy w tym roku uczcić katastrofę w Monachium zatrzyma Was na dłuższą chwilę i pomoże się czegoś dowiedzieć. Bo wiedza i pamięć to jedyne, co możemy dać wszystkim, którzy ucierpieli wskutek tragedii.<br />
<span id="more-807"></span></p>
<h2>Przed Monachium</h2>
<p>Poniżej możecie przeczytać tłumaczenie reportażu Steve’a Morgana dotyczącego pierwszych lat pracy Matta Busby’ego z Manchesterem United. Oryginał tego artykułu znajdziecie na oficjalnej stronie klubu w dziale poświęconym katastrofie w Monachium.</p>
<h4>Narodziny i wzrost potęgi “Busby Babes”</h4>
<p><strong>Gdy ilość wyzwań wzrastała, praca manager w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a> w 1945r. wyglądała jak zadanie wejścia na Mount Everest boso.</strong></p>
<p>W latach trzydziestych klub dwukrotnie spadał do niższej klasy rozgrywkowej i był bliski bankructwa. Potem w 1941r., podczas II wojny światowej, Luftwaffe zbombardowała Old Trafford, zmuszając United do grania domowych spotkań na Maine Road – boisku lokalnych rywali Manchesteru City. Jednak te problem były drugorzędne dla Matta Busby’ego gdy obejmował tę funkcję, 19 lutego 1945 roku. Busby miał błyskotliwą wizję: dostrzegał piękno w zbombardowanym stadionie i szansę na stworzenia z popiołów feniksa. </p>
<p>Jako obywatel Bellshill, kopalnianej komuny w Lanarkshire w Szkocji, Busby znał wartość ciężkiej pracy i wiedział, jak wspaniałe wyniki może ona przynieść. Co równie istotne, znał Manchester i jego mieszkańców, ponieważ grał dla Manchesteru City, także podczas ich sukcesu w FA Cup z roku 1934. Jego związek z United miał niedługo zmienić obraz angielskiej piłki. </p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517480,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517480,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />The Busby Babes &#8211; debiuty</p>
</div>
<p>Liverpool chciał Busby’ego z powrotem w swoim klubie jako grającego menedżera. Ale on chciał kreować przyszłość – marzył o młodszych, świeższych zawodnikach pasujących do jego wizji. Wiedział, że młodość dzierżyła klucz do sukcesu – nie tylko United ale w ogóle piłki nożnej w przyszłości. Znalazł tego samego ducha w swoim poprzedniku, Walterze Crickmerze (późniejszej ofierze katastrofy w Monachium), który pozostał sekretarzem klubu. Crickmer pomógł stworzyć Młodzieżowy Klub Sportowy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> (MUJAC) w 1938 roku i na tym fundamencie stworzone zostało imperium Busby’ego. </p>
<p>Busby ustanowił biuro klubu w odległości dwóch przystanków autobusowych od Old Trafford. „W tym małym biurze nie było zbyt wiele miejsca ani czasu na marzenia, ale właśnie marzenie tam stworzyłem” – wspominał Busby. Szybko zatrudnił asystenta &#8211; był to jego stary znajomy z armii Jimmy Murphy, który zajął się rezerwami klubu, szczególnie przyglądając się drużynie młodzieżowej. </p>
<p>W ciągu dwóch lat pionierskie, oparte na doświadczeniu działania przyniosły United pierwsze trofeum od 40 lat. FA Cup został zdobyty dzięki ofensywnej grze, w 1948r. przeciwko Blackpool, w którego składzie grał legendarny angielski piłkarz Stanley Matthews. </p>
<p>Po kilku nieudanych próbach, United zdobyli ligowy tytuł w 1952 roku. Ale drużyna się starzała – nadszedł dla Busby’ego czas na wystawienie młodych, rodzimych zawodników w pierwszym składzie. </p>
<p>Roger Byrne – który w drugiej połowie sezonu 1951/1952 występował na skrzydle – wkrótce stał się podstawowym bocznym obrońcą. Do regularnych występów na środku u boku Jackiego Blanchflowera, który tak jak Byrne był jednym z pierwszych zawodników ochrzczonych mianem “Babe”, został desygnowany Mark Jones. Wcześniej wystąpił tylko kilka razy dla zwycięzców tytułu z roku 1952. Następnie dołączył do nich Eddie Colman i chłopiec w ciele mężczyzny – Duncan Edwards, który zadebiutował w pierwszej drużynie mając zaledwie 17 lat.</p>
<p><strong>Wzrost potęgi „Busby Babes”</strong></p>
<p>Nie wszyscy zawodnicy Busby’ego zostali wzięci z akademii. W marcu 1953r. menedżer zakontraktował napastnika Tommy’ego Taylora z Barnsley za 29,999 funtów. Zbudował z Dennisem Violletem niezwykle groźną parę, zwłaszcza w sezonie 1955/1956, kiedy przynajmniej jeden z nich strzelał w 21 z 27 spotkań, w których grali razem. </p>
<p>United zdystansowali wszystkich w drodze o tytuł, zdobywając go w sobotę 7 kwietnia 1956r. w meczu przeciwko Blackpool, klubowi, który pokonali zdobywając pierwsze trofeum Busby’ego (FA Cup w 1948r.). Średnia wieku wynosiła zaledwie 22 lata. „Mieli na sobie oznaki przytulania przez pielęgniarki, ale nie pokazywali tego” (“The marks of the nursery cradle were on them, but they did not show”) powiedział Busby, pękając z dumy.</p>
<p>Wyzwaniem było udowodnienie, że tytuł z sezonu 1955/1956 nie był tylko jednorazowym wyczynem. Jednak Busby nie był usatysfakcjonowany jedynie lokalną dominacją. Nowego sprawdzianu dla klubu upatrywał w Pucharze Europy. United awansowali do niego po raz pierwszy w sezonie 1956/1957, z początku bez błogosławieństwa Ligi Angielskiej. W rundzie eliminacyjnej zdemolowali belgijski klub Anderlecht Bruksela 10:0 na Maine Road po tym, jak pokonali ich 2:0 na wyjeździe. Ten wynik wciąż pozostaje najlepszym rezultatem osiągniętym przez United w meczu o punkty. Po drodze wyeliminowali także Borussię Dortmund i Athletic Bilbao, by w końcu ulec w półfinale w dwumeczu wielkiemu Realowi Madryt 5:3.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517514,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517514,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />The Busby Babes &#8211; zdobycie Mistrzostwa Anglii w 1956r.</p>
</div>
<p>Na swoim terenie Czerwona Armia parła naprzód. Młody, obiecujący Bobby Charlton strzelił dwukrotnie w swoim debiucie, co wystarczyło w meczu przeciwko Charlton Athletic i zaraz po tym wypadł ze składu, co najlepiej pokazuje jakość zawodników, jakimi dysponował Busby. Piąty z kolei Młodzieżowy Puchar Anglii trafił w ręce United &#8211; fabryka młodych talentów nie przestawała pracować.</p>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 230px; margin:5px;"><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/1957_autographs.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.1957_autographs.jpg" alt="1957 - autografy" title="1957 - autografy" width="220" height="154" /></a>
<p class="wp-caption-text lt">Autografy &#8222;The Busby Babes&#8221;, Madryt 1957. Na zdjęciu widać podpisy Duncana Edwardsa, Bobby&#8217;ego Charltona, Billa Foulkesa, Eddie&#8217;ego Colmana</p>
</div>
<p>Ligowy tytuł został obroniony, w dużej mierze dzięki świetnie współpracującemu, po raz kolejny, duetowi Taylor/Viollet. Jednak najlepszym strzelcem był Irlandczyk Liam Whelan z 26 bramkami na końcu. United stało się siłą nie do powstrzymania – prawie. Aston Villa powstrzymała ich przed wygraniem pierwszego krajowego dubletu w XX wieku w kontrowersyjnym meczu na Wembley, który zakończył się zwycięstwem The Villains 2:1. Stało się tak dzięki Peterowi McParlandowi, który zaatakował barkiem Raya Wooda i złamał mu kość policzkową.</p>
<p>Pomimo tego zawodu, czas był po stronie United. Myśli wszystkich w Manchesterze skupiły się na zdobyciu trzeciego z kolei ligowego tytułu i kolejnemu szturmowi na Europę. Busby wzmocnił swój skład kolejnym dużym transferem, płacąc największą w historii stawkę za bramkarza, by sprowadzić Harry’ego Gregga.</p>
<p>Sezon zaczął się podobnie do poprzednich – gładkimi zwycięstwami w kraju i za granicą. Luty rozpoczął się thrillerem na Highbury w meczu z Arsenalem. We wciągającym meczu United pokonali The Gunners 5:4. Było to idealne wprowadzenie do wyjazdowej potyczki w drugim meczu ćwierćfinału Pucharu Europy przeciwko Crvenej Zvezdie (Czerwonej Gwieździe) Belgrad.</p>
<h2><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Crvena Zvezda Belgrad</h2>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/manchester_united_program_belgrad.jpg" alt="Manchester United - Crvena Zvezda Belgrad" title="Manchester United - Crvena Zvezda Belgrad" width="520" height="200" /><br />
Ostatni mecz &#8222;Busby Babes&#8221; był niezwykle emocjonującym widowiskiem. W odległej Jugosławii, w której warunki były dla Anglików dość egzotyczne, grało się trudno. Boisko było grząskie, miejscami także zamarznięte. Z poprzedniego meczu United wywieźli tylko skromne zwycięstwo 2:1. W Belgradzie rozegrała się epicka batalia o półfinał Pucharu Europy.</p>
<p>Z wysokiego &#8222;C&#8221; zaczęli piłkarze Matta Busby&#8217;ego. Już po 90 sekundach <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> prowadził 1:0 za sprawą Dennisa Violleta. Gdyby nie mylna decyzja liniowego o spalonym bardzo szybko byłoby 2:0. Przed końcem pierwszej połowy jeszcze dwukrotnie piłka lądowała w siatce za sprawą Bobby&#8217;ego Charltona i po 45 minutach było 3:0 dla United.</p>
<p>Zespół Matta Busby&#8217;ego rozluźnił się i to poskutkowało skuteczniejszą grą piłkarzy z Jugosławii. Pod koniec meczu był już remis za sprawą Kosticia (2 bramki) i Tasicia (karny). Jednak, pomimo bardzo nerwowej końcówki, kiedy zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego, w półfinale Pucharu Europy znaleźli się gracze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204281,t=1,mt=video"/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204281,t=1,mt=video" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash"></embed></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />The Busby Babes &#8211; ostatni mecz</p>
</div>
<h2>Katastrofa</h2>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/katastrofa_monachium.jpg" alt="Katastrofa w Monachium" title="Katastrofa w Monachium" width="520" height="200" /><br />
Wracający z Belgradu piłkarze i działacze mieli powody do radości – właśnie awansowali do półfinału Pucharu Europy. Cieszyli się także brytyjscy dziennikarze – mieli dobry materiał o tym, jak <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zmierza do pierwszego tytułu klubowego Mistrza Europy w historii angielskiej piłki nożnej. Samolot wypełniał gwar rozmów oraz śmiech.</p>
<p>Pierwsza część podróży przebiegła bez problemów i samolot wylądował na postoju w Monachium, celem uzupełnienia paliwa (oczywiście dzisiejsze samoloty pasażerskie przebyłyby drogę z Belgradu do Anglii bez konieczności dodatkowego tankowania). Na zewnątrz padał śnieg.</p>
<p>O godzinie 14:19 czasu brytyjskiego wieża kontrolna w Monachium otrzymała wiadomość, że samolot klasy Elizabethan jest gotowy do startu. Piloci lotu otrzymali pozwolenie na odlot o 14:31. Pierwsza próba wzbicia maszyny w powietrze zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ kapitan Thain zauważył niesprawną pracę silników i kazał obsługującemu przyrządy drugiemu kapitanowi Raymentowi przerwanie procedury startu. </p>
<p>3 minuty później samolot po raz kolejny ruszył, jednak i ta próba została odwołana. Problemem było ciśnienie w silniku nr 1, spowodowane specjalnym paliwem, wlanym do baków tego dnia. Był to typowy problem samolotów tej klasy. Nie pomogło nawet wolniejsze zwalnianie przepustnicy, co zasugerował kapitan Thain. Po drugim nieudanym podejściu pasażerowie zostali poproszeni o opuszczenie samolotu i udanie się do hali odlotów. Opady śniegu wzmogły się i zanosiło się na odwołanie lotu i przełożenie go na następny dzień. Duncan Edwards wysłał telegram do swojej narzeczonej w Manchesterze: „Wszystkie loty odwołane, przylatuję jutro. Duncan.”</p>
<p>Po krótkiej naradzie pomiędzy kapitanem Thainem i mechanikiem Billem Blackiem, postanowiono po raz trzeci przystąpić do procedury. Black sugerował pozostanie w Monachium do następnego dnia, jednak główny kapitan lotu chciał trzymać się rozkładu i postanowił, że przepustnica będzie zwalniana jeszcze wolniej. Choć miało to spowodować mniejsze przyspieszenie, a w efekcie wystartowanie z dalszej części pasa, kapitan Thain wierzył, że pas w Monachium (około 2km) spokojnie wystarczy, żeby wystartować bądź w odpowiednim momencie przerwać lot. Po 15 minutach od momentu powrotu do budynków lotniska, pasażerowie ponownie zostali poproszeni o wejście do samolotu.</p>
<p>Pasażerowie zaczęli się bardzo niepokoić. Liam Whelan miał powiedzieć „Jeśli to koniec, to jestem gotowy” („If this is the end, then I am ready”). Kilku piłkarzy – Duncan Edwards, Tommy Taylor, Mark Jones i Eddie Colman, a także dziennikarz Frank Swift postanowili przenieść się do tyłu, ponieważ uważali tamte miejsca za bezpieczniejsze. Piloci ponownie ustawili samolot na pasie startowym i otrzymali zgodę na start, planowany na godzinę 15:04 czasu brytyjskiego. O 15:03 maszyna ruszyła.</p>
<p>Wszystko przebiegało zgodnie z planem i radiooficer Bill Rodgers mógł zakomunikować wieży kontrolnej w Monachium o tym, że start się odbędzie. Samolot nabierał prędkości i choć przez chwilę ponownie sprawiał kłopoty, kapitan Thain opanował go i kontynuował rozpęd. Po chwili maszyna przekroczyła prędkość 117 węzłów (217 km/h), osiągając punkt „V1”, po którym nie można przerwać procedury startu. Kapitan Rayment czekał na wiadomość o przekroczeniu progu „V2”, co pozwalało na wzbicie się w powietrze. Jednak wtedy samolot wjechał na część pasa, na której znajdowała się spowalniająca warstwa śniegu i błota. Prędkość zaczęła niespodziewanie spadać, jednak procedury nie dało się już odwrócić. Kapitan Rayment krzyknął: „Jezu, nie uda nam się!” („Christ, we won’t make it!”). Thain spojrzał przed siebie.</p>
<p>Samolot wyjechał poza pas startowy, przebił się przez otaczające lotnisko ogrodzenie, przejechał przez drogę i wbił się skrzydłem w dom zamieszkany przez sześć osób (ojciec i najstarsza córka byli poza domem, matka i pozostała trójka dzieci uciekli w czasie pożaru). Skrzydło i ogon samolotu zostały urwane, a kokpit maszyny uderzył w drzewo. Część samolotu uderzyła w drewniany garaż, w którym stał wypełniony paliwem samochód. Pojazd wybuchł.</p>
<p>Płomienie lizały kokpit i kapitan Thain obawiał się wybuchu paliwa. Kazał się wszystkim ewakuować. Pierwsze samolot opuściły stewardessy Rosemary Cheverton i Margaret Bellis. Zaraz za nimi wyskoczył Bill Rodgers, radiooficer. Rayment zaklinował się w swoim fotelu, zamknięty przez zgnieciony kadłub. Drugi kapitan kazał swojemu przełożonemu opuścić samolot. Kiedy Thain zobaczył, jak płomienie zbliżają się baku wypełnionego 2300 litrami paliwa kazał wszystkim uciekać, a sam wrócił do samolotu, by ugasić pożar za pomocą gaśnic. Obiecał drugiemu pilotowi, że po niego wróci.</p>
<p>Pomimo rozkazów kapitana Thaina, jeden z zawodników, Harry Gregg zdobył się na odwagę, by wrócić do samolotu. Uratował wtedy wiele osób – Matta Busby’ego, Bobby’ego Charltona, Jackiego Blanchflowera, Dennisa Violleta, pozostającą w ciąży Verę Lukić i jej córkę Venonę.</p>
<h2>Ofiary</h2>
<h4>Zawodnicy</h4>
<p>Katastrofa w Monachium znana jest przede wszystkim z powodu ośmiu wyśmienitych piłkarzy, którzy stracili przez nią życie. Byli z pokolenia „Busby Babes”, wielkiej nadziei angielskiej piłki, każdy z nich był gwiazdą swoich czasów, murowanym kandydatem do reprezentacji. Każdy wiedział, że ta drużyna ma ogromny potencjał, a sukcesy zarówno <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, jak i każdego zawodnika są po prostu kwestią czasu. Przed Wami sylwetki ośmiu wspaniałych, którzy odeszli zbyt wcześnie składając najcenniejszą ofiarę na sportowym ołtarzu.</p>
<h3>Roger Byrne</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/byrne.jpg" alt="Roger Byrne" title="Roger Byrne" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>08.12.1929r. Manchester</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.03.1949r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>24.11.1951r. przeciwko Liverpool FC; Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>280</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>20</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>33 występy w reprezentacji Anglii, 0 bramek</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Boczny obrońca (lewy)</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; skremowany</td>
</tr>
</table>
<div class="i">Spore kontrowersje i zainteresowanie twórców literatury faktu wzbudza data urodzenia Rogera Byrne’a. Angielska Wikipedia podaje, że Anglik urodził się 8 lutego. Zaznacza jednocześnie, że w części książek opowiadających o historii Monachium możne znaleźć informację, iż urodził się 8 września. Natomiast jeśli zajrzycie na oficjalną stroną <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> dowiecie się, że datą urodzenia obrońcy był 8 grudnia. </div>
<p>Roger Byrne uznawany jest za jednego z najlepszych kapitanów w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, stawiany obok takich sław, jak Roy Keane, czy Johnny Carey. Sztandarowy przykład „Busby Babe”, swój debiut zaliczył mając zaledwie 22 lata. Od tego czasu był regularnym zawodnikiem pierwszej drużyny.</p>
<p>Uznawany był za jednego z najwspanialszych obrońców swoich czasów. Słynął z boiskowej inteligencji, pracowitości i niesamowitej charyzmy. Jego pozycja w zespole była tak wielka, że mógł się przeciwstawiać nawet samemu Mattowi Busby’emu. Przydzielenie mu opaski kapitana było więc ruchem nad wyraz naturalnym i oczywistym. Stało się to, gdy Byrne miał zaledwie 23 lata.</p>
<p>Roger był także piłkarskim innowatorem – jako jeden z pierwszych lewych obrońców włączał się w akcje ofensywne, prowadząc rajdy na flance. W trakcie swojego pierwszego sezonu był wystawiany jako lewy skrzydłowy, co wzbudziło jego niezadowolenie. Było ono tak silne, że w październiku 1952r. poprosił o wystawienie go na listę transferową. Matt Busby był tak zdeterminowany, by nie tracić jednego ze swoich najlepszych zawodników, że od razu obiecał mu powrót na jego ulubioną pozycję.</p>
<p>W swoim pierwszym sezonie rozegranym w trykocie Czerwonych Diabłów Byrne zdobył Mistrzostwo Anglii. Był to pierwszy sukces United w tych rozgrywkach od 41 lat (w międzyczasie drużyna z Old Trafford zdobyła tylko Puchar Anglii w 1948r.). Na kolejne trofeum musiał czekać cztery lata, kiedy to w 1956r. znowu sięgnął po Puchar Division 1. Jednak wtedy drużyna przeszła już gruntowny remont i powstał zespół „Busby Babes”, w którym z poprzedniego okresu pozostało tylko dwóch zawodników – Johnny Berry i Byrne właśnie. Roger był pewnego rodzaju dinozaurem w składzie, gdyż mając 26 lat kopał piłkę w drużynie, której średnia wieku wynosiła 22 lata.</p>
<p>Już rok później zespół Czerwonych Diabłów z Byrnem w składzie mógł skompletować pierwsze w swojej historii The Treble, zdobywając Mistrzostwo Anglii, dochodząc do półfinału Pucharu Europy i finału Pucharu Anglii, w którym ulegli zespołowi Aston Villa 2:1. Wtedy Roger wypowiedział prorocze zdanie: „Never mind, we’ll be back next year” („Nieważne, wrócimy za rok”). United faktycznie wróciło na Wembley, jednak już bez swojego wspaniałego kapitana.</p>
<p>W domu żona Rogera czekała z wieściami o tym, że od miesiąca jest w ciąży i urodzi ich pierwsze dziecko. Roger Junior przyszedł na świat w październiku, jednak nie zrobił kariery piłkarskiej. W latach siedemdziesiątych pracował na Old Trafford jako chłopiec od piłek.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p> Piłkarski arystokrata o majestatycznych ruchach. Roger był niezwykle szybki jednocześnie przepięknie kontrolował swoje ruchy, jak <a href=" http://pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Nuriejew">Nurejew</a>.</p>
<p><em>Sir Matt Busby</em></p></blockquote>
<h3>Geoff Bent</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/bent.jpg" alt="Geoff Bent" title="Geoff Bent" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>27.09.1932r. Salford</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.05.1949r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>11.12.1954r. przeciwko Burnley FC; Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>12</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>Brak występów w reprezentacji</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Boczny obrońca (lewy i prawy)</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany w kościele św. Jana &#8211; Manchester</td>
</tr>
</table>
<p>Geoff Bent dołączył do młodzieżowego zespołu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> zaraz po ukończeniu szkoły, w roku 1948r. Rok później podpisał profesjonalny kontrakt i przez dwa lata grał dla rezerw, by w roku 1951 przenieść się do pierwszego składu. Na debiut musiał jednak poczekać 3 lata, a to głównie za sprawą dwóch świetnych zawodników grających na jego pozycji – wspomnianego już Rogera Byrne’a i Billy’ego Foulkesa, który przeżył katastrofę i z powodzeniem reprezentował barwy United jeszcze przez 12 lat.</p>
<p>Jako zawodnik pierwszej drużyny był jedynie zmiennikiem dwóch wyżej wymienionych bocznych obrońców. Przez to nie zrobił wielkiej kariery i przez cały okres jej trwania rozegrał zaledwie 12 spotkań jako zmiennik. Do Belgradu na mecz z Crveną Zvezdą poleciał, gdyż miał zastąpić kontuzjowanego Byrne’a. Roger jednak wyzdrowiał na czas i rozegrał cały mecz, który Bent oglądała z ławki rezerwowych. Jego śmierć jest więc tym bardziej tragiczna, gdyż jego obecność w Jugosławii nie była tak naprawdę niezbędna. </p>
<p>Cztery miesiące przed katastrofą Geoff został ojcem dziewczynki o imieniu Karen. Wdowa po piłkarzu, Marion, wciąż żyje i bierze udział w rocznicowych obchodach a także wypowiada się w publikacjach dotyczących monachijskiej tragedii.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p> Kiedy Geoff skończył dwadzieścia lat, wiele klubów chciało mieć go w swoim składzie, jednak pozostał lojalny. Umiał o siebie zadbać i świetnie odbierał piłki. Roger Byrne był bardzo równo grającym i odważnym zawodnikiem, dlatego Geoff zagrał w tak niewielu meczach. Jednak był wystarczająca dobry, by być regularnym zawodnikiem w każdej drużynie.</p>
<p><em>Jimmy Murphy</em></p></blockquote>
<h3>Eddie Colman</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/colman.jpg" alt="Eddie Colman" title="Eddie Colman" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>01.11.1936r.; Salford</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.01.1952r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>12.11.1955r. przeciwko Bolton Wanderers; Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>108</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>Brak występów w reprezentacji</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Boczny pomocnik (lewy i prawy)</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany na cmentarzu Weaste &#8211; Salford</td>
</tr>
</table>
<p>Eddie Colman był ulubieńcem kibiców z Old Trafford. Zwany przez wielu „Snakehips” („Biodra węża”) ze względu na swój charakterystyczny skręt biodrami. Podobnie jak Geoff Bent pojawił się w młodzieżówce <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> zaraz po ukończeniu szkoły, jednak później od swojego starszego kolegi, bo w 1952r. W ciągu trzech spędzonych tam lat wygrał trzy Puchary Młodzieży. Do pierwszej drużyny został przeniesiony na początku sezonu 1955/1956 i w listopadzie zagrał w swoim debiucie przeciwko Boltonowi Wanderers obok innej młodej gwiazdy z Old Trafford – Duncana Edwardsa.</p>
<p>Choć w pierwszym zespole Czerwonych Diabłów Colman występował tylko przez trzy sezony, zdążył rozegrać aż 108 spotkań. Wraz z Edwardsem, prywatnie bliskim przyjacielem, stworzyli wspaniały duet, który wygrywał pojedynki z najlepszymi zawodnikami na świecie, rozpalając publiczność. Był świetnym dryblerem, jego podania rozpracowywały świetne bloki obronne. Potrafił także grać w destrukcji, odbierając piłki ofensywnym graczom przeciwnika. Z Manchesterem United zdobył dwa tytuły Mistrza Anglii i grał w przegranym finale FA Cup z Aston Villą.</p>
<p>Obok jego grobu wzniesiono pamiątkowy pomnik. Po znacznym zniszczeniu go przez wandali został odbudowany i stanął w domu jego ojca – Dicka Colmana, który zmarł w 1986r. i wraz z żoną Elizabeth (zmarła w 1971r.) jest pochowany obok syna.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p> Eddie był bardzo energicznym człowiekiem i wspaniałym zawodnikiem. On popychał piłkę – nigdy jej nie kopał – i lawirował między zawodnikami. Był dobrze znany ze swoich zwinnych bioder.</p>
<p><em>Wilf McGuinness</em></p></blockquote>
<h3>David Pegg</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/pegg.jpg" alt="David Pegg" title="David Pegg" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>20.09.1935r.; Doncaster</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.09.1950r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>06.12.1952r. przeciwko Middlesbrough; Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>150</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>28</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>1 występ w reprezentacji; 0 bramek</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Skrzydłowy (lewy)</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany na cmentarzu Redhouse &#8211; Doncaster</td>
</tr>
</table>
<p>Jeden z najbardziej znamienitych obywateli swojego rodzinnego miasta – Doncasteru. Swoją błyskotliwą karierę zaczął w lokalnej drużynie, gdzie wywarł na obserwatorach olbrzymie wrażenie. Jego osobą zainteresowane było wiele zespołów, ostatecznie dołączył do <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> w 1950r., mając zaledwie 15 lat. Jego debiut również nastąpił bardzo szybko, gdyż już w grudniu 1952r., w wieku 17 lat rozegrał pierwsze spotkanie w pierwszym składzie Czerwonych Diabłów. W sezonie 1952/1953 rozegrał aż 21 spotkań, jednak następne dwa lata spędził w drużynie młodzieżowej, z którą dwukrotnie triumfował w rozgrywkach o Puchar Młodzieży.</p>
<p>W roku 1955 wrócił do pierwszej drużyny i zajął pewne miejsce na lewym skrzydle. Posiadał wszystko, czego można wymagać od skrzydłowego – szybkość, fantastyczne dośrodkowania i drybling. Poruszał się płynnie, z gracją, mijał obrońców z wielką finezją. Jakby dla kontrastu dla tych umiejętności dysponował piekielnie potężnym strzałem, co pomogło mu zdobyć w karierze 28 bramek. Świetnie rozumiał się z napastnikami – Tommym Taylorem i Dennisem Violletem, z którym się przyjaźnił.</p>
<p>W sezonie 1957/1958 stracił pewne miejsce w składzie na rzecz Alberta Scanlona, choć i wtedy udało mu się rozegrać 26 spotkań. Mimo to był wielką nadzieją angielskiej piłki.</p>
<p>Jego kariera reprezentacyjna nie była porywająca, w 1957r. rozegrał zaledwie jedno spotkanie przeciwko Republice Irlandii. Był jednak uważany za najlepszego zastępcę dla ówczesnego pewniaka na lewej flance Synów Albionu, gwiazdy Preston North End – Tommy’ego Finneya. Wszyscy widzieli w nim przyszłą gwiazdę i wróżyli mu wspaniałą przyszłość. Został jej jednak pozbawiony 6 lutego 1958r., mając zaledwie 22 lata.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p> David byłby świetnym uzupełnieniem każdego zespołu, ponieważ był naturalnym lewym skrzydłowym. Był bardzo, bardzo bystry. Zdecydowanie nasz najlepszy lewy skrzydłowy.</p>
<p>	<em>Sir Matt Busby</em></p></blockquote>
<h3>Mark Jones</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/jones.jpg" alt="Mark Jones" title="Mark Jones" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>15.01.1933r. Barnsley</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.01.1948r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>07.10.1950r. przeciwko Sheffield Wednesday Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>121</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>Brak występów w reprezentacji</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Defensywny pomocnik</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany na cmentarz Wombwell &#8211; Barnsley</td>
</tr>
</table>
<p>Kolejny wychowanek akademii United, do której trafił jako piętnastolatek. Dwa lata później zaliczył swój debiut, jednak przez następnych kilka sezonów musiał godzić się z rolą zmiennika Allenby’ego Chiltona, świetnego środkowego pomocnika, który grał w pierwszym składzie przez 10 lat, występując w 391 spotkaniach. Był jednak podstawowym zawodnikiem pierwszej drużyny w sezonie 1955/1956, kiedy to „Busby Babes” zdobyli Mistrzostwo Anglii. W dalszym okresie o miejsce na boisku rywalizował z Jackiem Blanchflowerem. I to właśnie on grał w przegranym meczu finału FA Cup z Aston Villą.</p>
<p>Razem z Duncanem Edwardsem i Eddiem Colmanem stworzył jedną z najlepszych linii pomocy w historii. Nie był jednak tak efektownym graczem, jak jego koledzy, koncentrując się na grze w destrukcji i odgrywaniu piłek, najczęściej do jednego z dwóch graczy jego formacji. Podczas, gdy najmłodsze ofiary katastrofy w Monachium odpalały fajerwerki, Jones ciężko pracował, by zapewnić im możliwość spokojnego angażowania się w ofensywne akcje.</p>
<p>Jego największym marzeniem była gra dla reprezentacji Anglii. Nie osiągnął jednak tego celu, tylko raz znajdując sobie miejsce na ławce rezerwowych drużyny Synów Albionu. Większość obserwatorów twierdziła jednak, że gdyby przeżył katastrofę, to niedługo po niej zostałby podstawowym zawodnikiem reprezentacji.</p>
<p>Na boisku Mark znany był z twardości i ostrych wejść. Jednak poza nim był uosobieniem delikatności, prawdziwym gentlemanem. Uwielbiał spędzać czas z rodziną i, jak napisali redaktorzy redcafe.net, miał wtedy w sobie więcej z Clarka Kenta, niż z Supermana. Uwielbiał pogawędki z papugami, które były jego wielką pasją. Przez kolegów z drużyny nazywany był „Dan Archer” z powodu częstego palenia fajki.</p>
<div class="i">Śmierć Marka Jonesa pociągnęła za sobą kolejne życie. Labrador państwa Jonesów tak bardzo tęsknił za swoim właścicielem, że w kilka tygodni od tragedii w Monachium również zmarł.</div>
<p>Był kolejną ofiarą katastrofy w Monachium, która osierociła nienarodzone dziecko. W czerwcu 1958r. urodziła się córka państwa Jonesów – Lynne. Ojca stracił także jego dwuletni syn, Gary. Żona Marka, June, wyszła po raz drugi, za człowieka imieniem Herbert Barker. Zmarła w grudniu 2007r.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p> Mark, chłopak z Yorkshire, był naprawdę cudownym kumplem, ale wierzcie mi, że był twardy i nikt nie odważył się mu podpaść na boisku i poza nim. </p>
<p><em>Bill Foulkes</em></p></blockquote>
<h3>Tommy Taylor</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/taylor.jpg" alt="Tommy Taylor" title="Tommy Taylor" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>29.01.1932r. Barnsley</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.03.1953r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>07.03.1953r. przeciwko Preston North End &#8211; Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>191</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>131</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>19 występów w reprezentacji, 16 bramek</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Napastnik</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany na cmentarzu Monk Bretton Barnsley</td>
</tr>
</table>
<p>Tommy Taylor był typowym napastnikiem, znanym głównie ze swoich wielkich umiejętności grania w powietrzu. Wiele osób, które widziało go w akcji określa go bezsprzecznie najlepszym napastnikiem, który kiedykolwiek reprezentował Anglię i <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>.</p>
<p>Wspaniale grał głową, był bardzo szybki i świetnie grał z pierwszej piłki. Osiągnął niesamowitą formę strzelecką – strzelał dwie bramki na trzy mecze, co wciąż jest nie pobitym rekordem klubu. W reprezentacji w dziewiętnastu meczach strzelił aż szesnaście bramek, co było, jest i jeszcze długo będzie niesamowitym wynikiem. I choć sam Alfredo Di Stefano mówił o nim „Magnifico”, jego nazwisko nie pojawia się w zestawieniu z największymi sławami jego czasów, nawet w gronie sympatyków United.</p>
<p>Tommy Taylor nie był typowym „Busby Babe”. Oczywiście należał do tej drużyny, jednak nie został, tak jak wielu innych zawodników tamtego okresu, wychowany w akademii United. Został ukształtowany głównie podczas gry dla drużyny z Monk Breton.</p>
<p>Historia tego zawodnika to uosobienie amerykańskiego snu – od zera do bohatera – spełnionego na angielskiej ziemi. Urodzony w Barnsley chłopak na początku grał w drużynie piłki nożnej jednej z kopalni w jego rodzinnym mieście, gdzie pracował.  W wieku 16 lat został wypatrzony przez obserwatorów z Barnsley FC i zaproponowano mu kontrakt. 7 października zaliczył swój debiut w barwach The Tykes przeciwko Grimsby Town, a 4 listopada, w swoim drugim meczu, strzelił hat-tricka w meczu przeciwko Queens Park Rangers. Podczas czterech lat pobytu na Oakwell zagrał w 44 ligowych meczach, strzelając 26 bramek. Wynik byłby lepszy, gdyby nie okres częstych kontuzji i dwuletnia służba w wojsku, którą musiał odbyć po ukończeniu 18-ego roku życia.</p>
<div class="i">Zapłacenie za Taylora 29,999 funtów nie było jedynie marketingowym chwytem, znanym z dzisiejszych półek sklepowych. Matt Busby chciał po prostu zdjąć z zawodnika presję. Tommy był wtedy najdroższym zawodnikiem na świecie, a przekroczenie bariery 30tys. Funtów sprawiłoby, że oczekiwania i presja wobec Taylora byłyby jeszcze większe. Kiedy Busby przyszedł z propozycją transferu, symbolicznie wyjął portfel i dał jednego funta w napiwku kelnerce w pijalni herbaty.</div>
<p>W roku 1953r. Matt Busby wraz z Jimmym Murphym szukali nowego napastnika, który pasowałby do nowo powstającej drużyny, mającej w przyszłości nosić miano „Busby Babes”. Tommy Taylor idealnie pasował do tej koncepcji i klub zdecydował się go pozyskać za astronomiczną, jak na tamte czasy, kwotę 29,999 funtów.</p>
<p>Anglik od początku potwierdzał swoją klasę, strzelając dwie bramki w swoim debiucie. W sezonie 1955/1956 zdobył Mistrzostwo Anglii. Powtórzył ten sukces rok później, strzelając w sezonie 34 bramki, w tym honorową podczas przegranego 2:1 meczu z Aston Villą w finale FA Cup. Stał się zawodnikiem tak cennym dla klubu, że Matt Busby nie zgodził się go sprzedać do Interu Mediolan nawet za 65,000 funtów, co na tamte czasy było czymś zupełnie niewyobrażalnym (dość powiedzieć, że gdyby ten transfer doszedł do skutku, pobito by obowiązujący wtedy rekord transferowy).</p>
<p>Święcił triumfy także w reprezentacji. Był uczestnikiem Mistrzostw Świata w 1954r., w których Anglia doszła do ćwierćfinału rozgrywek. Rozegrał 19 spotkań, strzelając 16 bramek, niemal osiągając fantastyczną średnią bramki na mecz. Wielu sądziło, że zostanie naturalnym następcą świetnego napastnika Nata Lofthousea (jego dwie bramki dla Boltonu w finale uniemożliwiły United zdobycie FA Cup w roku 1958, kilka miesięcy po katastrofie w Monachium).</p>
<p>W wieku 26 lat jeszcze nie osiągnął szczytu kariery. Wróżono mu błyskotliwy przebieg dalszej jej części, widziano w nim zawodnika, który stanie się legendą. Jego historia urwała się nagle 6 lutego 1958r., kiedy był w drodze po najwspanialsze piłkarskie trofea. Zostawił po sobie wspomnienia jego wspaniałych wyczynów strzeleckich, niespełnione ambicje i Carol &#8211; kobietę, z którą był zaręczony.</p>
<blockquote cite=”manutd.com"><p>Oceniam go jako jednego z najlepszych napastników w historii piłki nożnej, a wciąż nie wykorzystał swojego potencjału. Był typowym rubasznym facetem z Yorkshire, często zgrywającym się i naprawdę wspaniałym kumplem.</p>
<p><Em>Bill Foulkes</em></p></blockquote>
<h3>Liam “Billy” Whelan</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="165"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/whelan.jpg" alt="Liam Whelan" title="Liam Whelan" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>01.04.1935r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.05.1953r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>26.03.1955r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>98</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>52</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>4 występy w reprezentacji Republiki Irlandii, 0 bramek</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>Napastnik</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>06.02.1958r.; pochowany na cmentarzu Glasnevin &#8211; Dublin</td>
</tr>
</table>
<p>Drugi z Irlandyczków, którzy zginęli w monachijskiej katastrofie. Liam Whelan zaczął swoją krótką, choć bardzo owocną karierę w lokalnym klubie Home Farm FC (z akademii tego klubu wyszedł m.in. Ronnie Whelan – jedna z największych gwiazd Liverpool FC w historii). Gdy miał 15 lat wypatrzył go Billy Behan, szperacz <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, który w latach trzydziestych grał dla Diabłów jako bramkarz. Whelan rozwijał się dalej w akademii, zdobywając Puchar Młodzieży.</p>
<p>Profesjonalny kontrakt podpisał w roku 1953, a na debiut czekał kolejne dwa lata. Sześć dni przed swoimi 20-ymi urodzinami Irlandczyk zadebiutował w pierwszym składzie United. Szybko znalazł sobie pewne miejsce w składzie, o której później rywalizował z Bobbym Charltonem. Był zawodnikiem bardzo bramkostrzelnym, strzelając bramkę na dwa mecze, co pomogło United zdobyć dwa tytuły mistrza Anglii w dwóch kolejnych sezonach. Brał także udział we wspomnianym już kilka razy finale FA Cup z Aston Villą.</p>
<p>W meczu z Crveną Zvezdą nie zagrał, zastąpiony przez ww. Charltona. Rywalizacja między zawodnikami była olbrzymia i do końca nie było wiadomo, kto zagra. Jednak Liam nie wybiegł tamtej nocy na boisko. Strata tego zawodnika była ogromnym ciosem dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i reprezentacji Irlandii, w której rozegrał cztery spotkania i był pewien miejsca w składzie na wszystkie kolejne.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p>Billy był czarodziejem, kiedy miał piłkę przy nodze. On chyba nie zdawał sobie sprawy z tego jak dobry był i o ile lepszy mógł stać się w przyszłości. Światowej klasy napastnik. Nie ma co do tego wątpliwości. Jego przegląd pola i podania były po prostu klasowe.</p>
<p><em>Albert Scanlon</em></p></blockquote>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50210355,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50210355,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; The Whelans</p>
</div>
<h3>Duncan Edwards</h3>
<table class="article">
<tr>
<td rowspan="8" class="ct" width="175"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/edwards.jpg" alt="Duncan Edwards" title="Duncun Edwards" width="165" height="270" style="border:none; margin:0; padding:0;" /></td>
<td>Urodzony</td>
<td>01.10.1936r. Dudley</td>
</tr>
<tr>
<td>Kontrakt od</td>
<td>01.06.1952r.</td>
</tr>
<tr>
<td>Debiut</td>
<td>04.04.1953r. przeciwko Cardiff City Division 1</td>
</tr>
<tr>
<td>Występy</td>
<td>177</td>
</tr>
<tr>
<td>Bramki</td>
<td>21</td>
</tr>
<tr>
<td>Reprezentacja</td>
<td>18 meczów w reprezentacji Anglii, 5 bramek</td>
</tr>
<tr>
<td>Pozycja</td>
<td>boczny pomocnik (lewy i prawy)</td>
</tr>
<tr>
<td>Zginął</td>
<td>21.02.1958r., pochowany na cmentarzu miejskim w Dudley</td>
</tr>
</table>
<p>Najczęściej wspominany, najlepiej opisany, najmłodszy, najbardziej utalentowany, wiązano z nim największe nadzieje. Najbardziej znana ofiara katastrofy w Monachium, a zarazem najbardziej bohaterska – Duncan Edwards walczył o życie przez kolejne 15 dni i ostatecznie przegrał z obrażeniami 21 lutego. Wielka legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i reprezentacji Anglii. W wieku 21 lat miał za sobą 177 występów dla United i 18 dla reprezentacji Anglii. Gdyby śmierć nie przerwała przedwcześnie jego życia, rekordy Bobby’ego Charltona (758 występów dla United) i Petera Shiltona (125 występów dla reprezentacji Synów Albionu) znalazłyby się dopiero na drugim miejscu, a <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> prawdopodobnie do dziś musiałby śrubować swoje statystyki, by dogonić wybitnego pomocnika.</p>
<div class="i">Duncan Edwards miał wiele talentów. W szkole zajmował się tańcem, w którym też odnosił sukcesy. Był tak dobry, że szkoła wytypowała go do udziału w „National Morris and Sword Dancing Festival”. Jednak w tym samym czasie zaoferowano mu testy w „English Football Schools Association. Chłopak z Dudley wybrał tę drugą opcję. Na początku kariery szkolił się także w zawodzie stolarza na wypadek, gdyby nie osiągnął sukcesu jako piłkarz.</div>
<p>Urodził się  w niewielkim miasteczku Dudley, niedaleko Birmingham. Był pierwszym dzieckiem swoich rodziców, jego młodsza siostra, Carol Anne, zmarła mając zaledwie 14 tygodni. Od małego wykazywał ogromny talent do kopania piłki, reprezentując swoją szkołę w licznych zawodach. 1 kwietnia 1950r. zadebiutował w zespole najlepszych uczniów w Anglii (English School XI) – miał niespełna 14 lat.</p>
<p>Już w 1948r. Edwards został zauważony przez szperaczy United i zaproponowany Mattowi Busby’emu. Jack O’Brien mówił o nim tak: „Zobaczyłem dzisiaj 12-letniego chłopca, który wymaga szczególnej uwagi. Nazywa się Duncan Edwards, pochodzi z Dudley”. Rok wcześniej trener ze szkoły powiedział: „Właśnie widziałem jedenastolatka, który pewnego dnia zagra dla Anglii”.</p>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 226px; margin:5px;"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/duncan_edwards.jpg" alt="Duncan Edwards" title="Duncan Edwards" width="216" height="409" />
<p class="wp-caption-text lt">Duncan Edwards dający autograf młodemu kibicowi <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a></p>
</div>
<p>Duncana kusiło wiele klubów – Wolverhampton Wanderers, Aston Villa, West Bromwich Albion, czy Birmingham City. Szkoleniowiec Wolves, Stan Cullis, tak bardzo chciał pozyskać utalentowanego Anglika, że gdy przegrał walkę o niego z Mattem Busby oskarżył go o zaniżeniu wartości zawodnika podczas proponowania mu wynagrodzenia (w jego opinii zbyt niskiego). Oskarżenia zostały odparte przez samego Edwardsa, który nazwał United najlepszym klubem na świecie, dla którego zawsze chciał grać i oddałby wszystko, by tak się stało.</p>
<p>Gdy 4 kwietnia 1953r. wybiegł na boisko miał 16 lat i 185 dni. Ustanowił tym samym rekord najmłodszego zawodnika, który wystąpił na boisku najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. W dniu swoich siedemnastych urodzin podpisał profesjonalny kontrakt z United, choć niektóre źródła podają datę o rok wcześniejszą. Niemniej bardziej prawdopodobna wydaje się być data 1 października 1953r., którą podaje oficjalna strona <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<p>W United osiągał niesamowite wyniki, w bardzo młodym wieku grając w wielu spotkaniach. W wieku 21 lat mógł pochwalić się trzema złotymi medalami Młodzieżowego Pucharu Anglii, dwoma Mistrzostwami Anglii i drugim miejscem w FA Cup. Był to niesamowity wynik, który jednak powinien stanowić dopiero preludium jego wspaniałej kariery.</p>
<p>W reprezentacji Duncan również stanowił wielką gwiazdę i śrubował rekordy. Pierwszy raz w składzie Synów Albionu wystąpił 2 kwietnia 1955r., mając 18 lat i 183 dni, niemal dokładnie o dwa lata więcej, niż podczas debiutu w składzie Czerwonych Diabłów. Był to kolejny rekord najmłodszego zawodnika ustanowiony przez chłopaka z Dudley. Został on pobity dopiero w 1998r. za sprawą Michaela Owena. Zdążył zagrać w 18 spotkaniach, strzelić 5 bramek i stać się ulubieńcem całej Anglii.</p>
<p>Duncan Edwards był znany przede wszystkim ze swojej twardości. Po dziś dzień uważany za jednego z najtwardszych zawodników w historii profesjonalnego footballu. Ceniono go za niesamowitą wręcz wszechstronność (jako nominalny boczny pomocnik zaczął mecz jako napastnik, zastępując kontuzjowanego kolegę i skończył jako środkowy obrońca, grając za innego zawodnika, który musiał zejść w trakcie meczu), w której zdecydowanie pomagała mu obunożność oraz do perfekcji doprowadzone długie i krótkie podania. Potrafił dogrywać wspaniałe piłki i oddawać niezwykle silne, groźne strzały (po meczu z reprezentacją RFN otrzymał przydomek „Boom Boom”), które poskutkowały zdobyciem przez niego 21 bramek dla United i 5 dla reprezentacji Anglii. Jego zaletami była także niezwykła, jak na ten wiek siła (od której wziął się przydomek „Manboy”) i ogromna wytrzymałość. Cieszył się olbrzymim autorytetem i pomimo swojego młodego wieku budził wśród kolegów z drużyny wielki respekt. Był murowanym kandydatem na kapitana w przyszłości (piastował tę funkcję w młodzieżowej reprezentacji Anglii).</p>
<p>Jego kariera była na samym początku i choć Edwards osiągnął bardzo wiele, wciąż był bardzo młodym zawodnikiem i powiększenie puli trofeów było kwestią czasu. United pewnie stawiało kolejne kroki w kierunku dominacji, angielska reprezentacja czerpała z Edwardsa garściami. Wspominany jest jako jeden z najbardziej wybitnych zawodników United, rodzice nadają dzieciom imiona na jego cześć. Gdy ktoś próbuje porównać Duncana do któregoś z bardziej współczesnych zawodników, najczęściej podaje się nazwisko Wayne’a Rooneya.</p>
<p>Duncan Edwards jest uważany za największego bohatera tragedii w Monachium także dzięki swojej heroicznej walce o życie, która trwała 15 długich dni. Niemieccy lekarze byli zadziwieni jego niezwykłą wolą przeżycia i siłą organizmu. Pomimo rozlicznych obrażeń, Duncan Edwards przez całe dwa tygodnie robił wszystko, by utrzymać się przy życiu. Życiu krótkim, choć już pięknym, pełnym marzeń i perspektyw.</p>
<p>Umierając opuścił swoją narzeczoną, 22-letnią Molly Leech i córkę chrzestną, dziecko przyjaciółki Molly – Josephine Scott.</p>
<blockquote cite="manutd.com"><p>Kiedy słuchałem Muhammada Alego mówiącego, że jest najlepszy na świecie, uśmiechałem się. Najwspanialszym z nich wszystkich był piłkarz imieniem Duncan Edwards.</p>
<p><em>Jimmy Murphy</em></p></blockquote>
<blockquote cite="manutd.com"><p>Jedyny zawodnik, wobec którego czułem się gorszy.</p>
<p><em>Sir Bobby Charlton</em></p></blockquote>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-33-807">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1015" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_01.jpg" title="Duncan Edwards (in jersey) with Raymond Woolridge after being called up to represent England schoolboys." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="DUNCAN EDWARDS (IN JERSEY) AND RAYMOND WOOLRIDGE  PICTURE DATE 22/3/1950" alt="DUNCAN EDWARDS (IN JERSEY) AND RAYMOND WOOLRIDGE  PICTURE DATE 22/3/1950" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_01.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1016" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_02.jpg" title="Duncan Edwards plays for Wolverhampton Street School aged 15." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="Duncanmen 5 RH 31" alt="Duncanmen 5 RH 31" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_02.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1017" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_03.jpg" title="Edwards signing his first contract for Manchester United with Sir Matt Busby." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="Duncanmen 6 RH 31" alt="Duncanmen 6 RH 31" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_03.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1018" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_04.jpg" title="Edwards was a huge figure for United and England." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="Duncanmen 7 RH 31" alt="Duncanmen 7 RH 31" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_04.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1019" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_05.jpg" title="Edwards (back left) in the Manchester United youth team. Bobby Charlton is second from right in the front row." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="YOUNG DUNCAN EDWARDS (BACK, LEFT) WITH HIS TEAM MATES INCLUDING BOBBY CHARLTON (FRONT, 2ND FROM RIGHT)." alt="YOUNG DUNCAN EDWARDS (BACK, LEFT) WITH HIS TEAM MATES INCLUDING BOBBY CHARLTON (FRONT, 2ND FROM RIGHT)." src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_05.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1020" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_06.jpg" title="In the United dressing room with Sir Matt Busby." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="duncan-edwards_06.jpg" alt="duncan-edwards_06.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_06.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1021" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_07.jpg" title="Going back to school to meet his old headmaster Mr Perry." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="Duncan Edwards Copy Pics" alt="Duncan Edwards Copy Pics" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_07.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1022" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/duncan-edwards_08.jpg" title="Duncan Edwards with his girl friend Molly Leech and god daughter Julie." class="thickbox" rel="set_33" >
								<img title="ARC_0129601.jpg" alt="ARC_0129601.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/duncan-edwards/thumbs/thumbs_duncan-edwards_08.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>

<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204197,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204197,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Duncan Edwards &#8211; The Tribute</p>
</div>
<h4>Pracownicy</h4>
<p>Choć wielu ludzi pamięta nazwiska zawodników, rzadko kto zatrzymuje się dłużej przy nazwiskach innych ofiar tamtego tragicznego popołudnia. Jest to poważny błąd, ponieważ Ci ludzie także mieli swoje historie i włożyli wiele pracy, by <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> stało się takim klubem, jakim było i jakim jest teraz. Echa ich działalności widzimy po dziś dzień. Oto trzech mężczyzn, którzy poświęcili życie pracy dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<h3>Walter Crickmer</h3>
<p>Od 1926r. pracował dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Z początku jako sekretarz klubu, w późniejszych latach pełnił funkcję managera klubu. Na początku od kwietnia 1931r. do czerwca roku 1932, zastępując na tym stanowisku Herberta Bamletta. I choć nie osiągał z klubem wspaniałych wyników (osiągnął zaledwie 38% wygranych spotkań), po raz drugi piastował tę funkcję w latach 1937-1945, podczas burzliwego okresu wojennego. Jego następcą został wielki Matt Busby.</p>
<p>Wraz z Jamesem W. Gibsonem, ówczesnym właścicielem klubu stworzył akademię piłkarską <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, która wypuściła na świat wielu wspaniałych piłkarzy, całe pokolenie „Busby Babes”. Kładąc podwaliny pod system szkolenia młodzieży Walter Crickmer przyczynił się do podobnego sukcesu „Ferguson Babes”, którzy dziś mają ponad 30 lat i wciąż są integralną częścią najlepszego klubu świata.</p>
<p>Walter zginął 6 lutego 1958r. po przepracowaniu na rzecz United 32 lat swojego życia.</p>
<blockquote cite=”manutd.com><p>Walter Crickmer zawsze przypominał mi mały dynamit, nic nie było dla niego zbyt dużym problemem.</p>
<p><em>Bill Foulkes</em></p></blockquote>
<h3>Tom Curry</h3>
<p>Choć okres aktywnej gry w piłkę nożną spędził głównie w Newcastle United (zagrał w 221 spotkaniach tej drużyny, strzelając 5 bramek), to karierę trenerską związał z Manchesterem United. Dla drużyny z Old Trafford pracował od roku 1934 i nie przerwał jej aż do tragicznej śmierci podczas katastrofy. Przez Matta Busby’ego określany mianem „najlepszego trenera w Wielkiej Brytanii”.</p>
<blockquote cite=”manutd.com><p>Tom Curry był kimś, na kogo patrzyliśmy jak na ojca.</p>
<p><em>Bill Foulkes</em></p></blockquote>
<h3>Bert Whalley</h3>
<p>Urodzony w 1912 roku Whalley przez 11 lat (1935-1946) grał w barwach <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jako lewy pomocnik, choć z powodu wojny rozegrał tylko 38 oficjalnych spotkań. Gdy Matt Busby został managerem drużyny, mianował go trenerem. Bill Foulkes wymienił go w swojej autobiografii, opisując, jak wiele mu zawdzięcza.</p>
<blockquote cite=”manutd.com><p>Bert Whalley był z całą pewnością olbrzymim wsparciem, gdy byłem na pół etatu.</p>
<p><em>Bill Foulkes</em></p></blockquote>
<h4>Dziennikarze</h4>
<p>Cała Anglia żyła wyczynami “Busby Babes” dokonywanymi na rodzimym i ogólnoeuropejskim podwórku. Każdy ruch drużyny śledziły całe tłumy dziennikarzy. Dla kilku z nich okazało się to przyczyną przedwczesnej, tragicznej śmierci. Choć wymienię ich tylko z nazwiska, wierzę, że byli ważną częścią tamtych wydarzeń.</p>
<p>Alf Clarke, Manchester Evening Chronicle,<br />
Donny Davies, Manchester Guardian (przez rok grał zawodowo w krykieta, piłka nożna była drugą jego pasją),<br />
George Follows, Daily Herald,<br />
Tom Jackson, Manchester Evening News,<br />
Archie Leadbrooke, Daily Mirror,<br />
Henry Rose, Daily Express,<br />
Eric Thompson, Daily Mail<br />
Frank Swift, News of the World (wcześniej grał jako bramkarz w reprezentacji Anglii i Manchesterze City, zmarł w drodze do szpitala).</p>
<h4>Pozostali pasażerowie</h4>
<p>W katastrofie zginęli także inni ludzie związani w mniejszym lub większym stopniu z Manchesterem United i jego podróżą do Belgradu. Był to Bela Miklos, przedstawiciel biura podróży, który organizował przelot oraz Willy Satinoff, kibic <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i przyjaciel Matta Busby’ego. Ponadto życie stracili członkowie załogi lotu &#8211; kapitan Kenneth Rayment, drugi pilot oraz Tommy Cable, steward.</p>
<h2>Przeżyli</h2>
<p>Tragedia w Monachium to nie tylko ofiary i walka o życie. To także osoby, które przeżyły, które pomogły przeżyć innym i które pomogły upamiętnić ten dzień spisując wspomnienia, udzielając wywiadów, wygłaszając przemowy, propagując pamięć o tych, którzy odeszli. Oddają hołd tym, którzy odeszli jednocześnie dziękując za to, że im dane było przeżyć.</p>
<p>Ponieważ życie tych ludzi w wielu przypadkach jeszcze trwa, a pisanie o nich jest materiałem na zupełnie oddzielny tekst, ponownie posłużę się tylko nazwiskami oraz bardzo krótkimi notatkami.</p>
<h4>Zawodnicy</h4>
<p><strong>Matt Busby</strong> – manager Czerwonych Diabłów aż do roku 1969 (z krótkim epizodem w sezonie 1970-1971); twórca drużyny „Busby Babes” i jej rekonstruktor po katastrofie w Monachium; 5 razy sięgnął z klubem po Mistrzostwo Anglii, 5 razy po Tarczę Wspólnoty, 2 razy po Puchar Anglii, 1 po Puchar Europy i Puchar Interkontynentalny; zmarł w 1994r. w wieku 84 lat;</p>
<p><strong>Johnny Berry</strong> – prawoskrzydłowy, pośrednia ofiara katastrofy; na skutek poniesionych obrażeń (pęknięta czaszka, pęknięta szczęka, pęknięty łuk brwiowy, pęknięta miednica i złamana noga) musiał zakończyć swoją piłkarską karierę; rozegrał dla United 276 spotkań strzelając 45 bramek; zmarł w 1994 roku, w wieku 68 lat;</p>
<p><strong>Jackie Blanchflower</strong> – środkowy pomocnik, podobnie jak Johnny Berry musiał zakończyć przedwcześnie swoją karierę z powodu poniesionych obrażeń (pęknięta miednica, ręce i nogi, zmiażdżone nerki, niemal utrata prawej ręki); choć próbował wrócić, lekarze stanowczo doradzali mu odejście od piłki nożnej, na co Blanchflower musiał przystać; rozegrał 117 spotkań strzelając 27 bramek; zmarł w 1998 roku, w wieku 65 lat;</p>
<p><strong>Bobby Charlton</strong> – napastnik, jedna z największych legend <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, w latach sześćdziesiątych wraz z Denisem Lawem i Georgem Bestem stworzył niezapomniane trio (uwiecznione na specjalnym pomniku niedaleko stadionu Old Trafford); zdobył wiele nagród indywidualnych i drużynowych (w tym Mistrzostwo Świata w 1966r. jedyne takie trofeum Anglii, ustanawiając rekordy rozegranych spotkań dla United (758; pobity przez Ryana Giggsa) i bramek strzelonych dla reprezentacji Anglii (49; nie pobity do dziś);</p>
<p><strong>Bill Foulkes</strong> – środkowy obrońca, który grał dla United przez 18 lat (1952 – 1970), plasując się za Bobbym Charltonem na liście największej ilości rozegranych dla United spotkań z ich liczbą na poziomie 688; jego kariera reprezentacyjna nie była jednak błyskotliwa, gdyż rozegrał dla Anglii tylko jeden mecz; wiele lat po zawieszeniu butów na kołku zajmował się prowadzeniem drużyn piłkarskich (głównie w Skandynawii i USA, z krótkimi epizodami w Anglii i Japonii);</p>
<p><strong>Harry Gregg</strong> – bramkarz, dla drużyny z United rozegrał 247 spotkań, 48 razy zachowując czyste konto; najdroższy zawodnik na tej pozycji swoich czasów, kosztował United 23,500 funtów; podczas katastrofy w Monachium odznaczył się wielką odwagą, wyciągając z samolotu kilka osób, wieloletni gracz United (1957-1966) i reprezentacji Irlandii Północnej (1954-1964), potem trener angielskich drużyn;</p>
<p><strong>Ken Morgans</strong> – najmłodszy uczestnik katastrofy w Monachium, 6 lutego 1958 roku miał zaledwie 18 lat i dwuletni staż w pierwszej drużynie United; rywalizował o miejsce w składzie z Johnnym Berrym, przez co rzadko wybiegał na murawę; jego rywal przedwcześnie skończył karierę w skutek odniesionych podczas katastrofy obrażeń, z tego samego powodu jednak Morgans nie mógł odnaleźć formy i przez 5 lat rozegrał dla United tylko 23 spotkania; później z powodzeniem występował w Swanesa Town i Newport County;</p>
<p><strong>Albert Scanlon</strong> – skrzydłowy, wychowanek akademii United, rozegrał dla zespołu 127 spotkań i strzelił 35 bramek; po 1960r. kontynuował karierę w Newcastle United, Lincoln City, Mansfield Town i Newport County, by przejść na emeryturę w 1966r. W 2007 roku wraz z Billem Foulksem prezentował zdobyty przez <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> puchar za Mistrzostwo Anglii;</p>
<p><strong>Dennis Viollet</strong> – napastnik, wychowanek akademii United, rozegrał 293 mecze dla klubu, strzelił 179 bramek (piąte miejsce na liście najlepszych strzelców United wszechczasów), odszedł z Manchesteru w 1962 roku aby kontynuować karierę w Stoke City i Baltimore Bays; potem był trenerem, głównie w USA; zmarł na raka w 1999 roku na Florydzie w wieku 65 lat;</p>
<p><strong>Ray Wood</strong> – bramkarz, zawodnik United w latach 1949-1958; o miejsce w składzie musiał rywalizować z Harrym Greggiem, co poskutkowało jego odejściem do Huddersfield Town kilka miesięcy po katastrofie w Monachium; kontynuował pracę w footballu jako trener odwiedzając przy tym takie kraje jak Cypr, Grecja, Kenia i Zjednoczone Emiraty Arabskie; zmarł w 2002 roku w wieku 71 lat;</p>
<h4>Dziennikarze</h4>
<p>Z jedenastu pracowników angielskiej prasy, do domu wróciło tylko trzech. Towarzyszyli swoim kolegom, piłkarzom, działaczom, a także postronnym ludziom w ich ostatniej drodze, przerwanej w Monachium. Frank Taylor (News Chronicle), jedyny dziennikarz w tym gronie, miał okazję artykuły z pierwszej ręki, upamiętniające te tragiczne wydarzenia (zmarł w 2002 roku). Poza nim przeżyli także Peter Howard, fotograf Daily Mail (zmarł w 1996r.) i Ted Ellyard, telegrafista tej samej gazety (zmarł w 1964r.).</p>
<h4>Pasażerowie</h4>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 190px; margin:5px;"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/captain_jim_thain.jpg" alt="Captain Jim Thain" title="Captain Jim Thain" width="180" height="250" />
<p class="wp-caption-text ct">Kapitan Jim Thain</p>
</div>
<p>Do Anglii leciało także kilka innych osób, pasażerów takich samych, jak wszyscy inni, którzy z pewnych powodów, niekoniecznie sportowych, chcieli dostać się na wyspy. I choć los próbował im w tym przeszkodzić, ostatecznie szczęśliwie dotarli do celu. Wśród ocalałych była Vera Lukić wraz z córką Veroną i nienarodzonym synem Zoranem (aktualnie dziennikarz w Belgradzie). Tę trójkę, a także kilka innych osób, z wraku samolotu uratował Harry Gregg, okrzyknięty „bohaterem Monachium”. Przeżyła także żona wspomnianego wcześniej Beli Miklosa, pracownika biura podróży, Eleonora Miklos. Ostatnim ocalałym wśród pasażerów był Bato Tomasević, młody attache jugosłowiańskiej ambasady w Anglii. </p>
<h4>Załoga</h4>
<p>Z kilkuosobowej załogi lotu przeżyły cztery osoby, dwie zginęły. Wśród ocalałych był pierwszy pilot lotu, kapitan James Thain (zmarł w 1975r.), stewardessa Rosemary Cheverton, jej koleżanka po fachu Margaret Bellis (zmarła w 1998r.) oraz radiooficer George William Rodgers, o którego ciekawej historii możecie przeczytać w temacie „historie”.</p>
<h2>Po Monachium</h2>
<p>Udało nam się dotrzeć do oryginalnych wydań magazynu The Times z lutego 1958r. Dzięki temu wiemy, co działo się bezpośrednio po katastrofie i jak kluby oraz związki piłkarskie na świecie zareagowały na wieść o tym, co wydarzyło się w Monachium.</p>
<p><strong>6 lutego</strong></p>
<p>W gazecie pojawiła się relacja z meczu Crvena Zvezda Belgrad – <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>.</p>
<p><strong>7 lutego</strong></p>
<p>W gazecie pojawia się obszerny materiał dotyczący katastrofy, zawierający nazwiska zmarłych oraz informacje o stanie pozostałych uczestników lotu. Mówi się o 21 ofiarach (Duncan Edwards i drugi pilot Rayment zmarli kilkanaście dni później). Kondolencje składają królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II i prezydent Jugosławi, Josip Tito.</p>
<p><strong>8 lutego</strong></p>
<p>Burmistrz miasta Manchester wydał oświadczenie w sprawie katastrofy. Stwierdził w nim, że z wielu stron świata napływają liczne kondolencje, między innymi z Australii, RFN-u i Jugosławii, a także od wielu postaci sportu i gazet. </p>
<p>W Sheffield City Hall orkiestra Halle jeden z utworów zagrała ku pamięci tych, którzy zginęli w Monachium. 1000 osób zebranych na koncercie odsłuchała go na stojąco, po czym uczciła ofiary minutą ciszy. Burmistrz Sheffield powiedział: „To była propozycja Halle, by złożyć hołd tym wyśmienitym sportowcom, którzy stracili w tej szokującej katastrofie.”</p>
<p>Crvena Zvezda Belgrad, klub, który został wyeliminowany z Pucharu Europy przez <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zgłosił propozycję do komitetu rozgrywek o przyznanie drużynie z Anglii tytułu „honorowego mistrza” rozgrywek w roku 1958r. (pomysł ten nie został zrealizowany).</p>
<p>Burmistrz miasta Manchester otworzył specjalny fundusz dla rodzin ofiar tragedii. Pierwsi wpłat dokonała firma Universal Great Store oraz dziennik Manchester Evening Chronicle (każda po 1000 funtów). </p>
<p>Jack Solomons, znany promotor boksu zaproponował urządzenie w lipcu turnieju na otwartym powietrzu, z którego zyski zostałyby przekazane rodzinom ofiar.</p>
<p>Reprezentacja narodowa Australii odwołała swój mecz w Lizbonie, na który miała przylecieć samolotem.</p>
<p>Związek Piłkarski RFN zapowiedział, że reprezentacja tego kraju będzie, tam, gdzie to konieczne, podróżować samolotem.</p>
<p>Honorowy sekretarz Polskiego Związku Piłki Nożnej zapowiedział, że polska drużyna narodowa będzie na swoje mecze jeździła pociągami.</p>
<p>Sekretarz Football League oświadczył, że zarząd jeszcze nie spotkał się w sprawie katastrofy w Monachium i nie rozmawiał na temat podróżowania samolotem przez angielskie. Zakaz wykorzystywania takiego środka transportu wewnątrz ligi zniesiono rok wcześniej. Zespołom jednak nigdy nie zabroniono takiego przemieszczania się w wypadku zagranicznych spotkań.</p>
<p>British European Airways wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Napisano w nim: „BEA wyrażają głębokie ubolewanie z powodu tragicznej utraty życia i odniesienia ran przez pasażerów ich lotu. Spółka oczywiście wypłaci odszkodowania rodzinom wszystkich zmarłych oraz tym, którzy ucierpieli w wyniku wypadku. Oczekujemy, że wszelkie pytania na temat odpowiedzialności prawnej pojawią się dopiero po zakończeniu oficjalnego śledztwa.”</p>
<p>Gazeta podała, że wszystkie mecze w Anglii i wiele na kontynencie rozpoczętych zostanie od dwóch minut ciszy.</p>
<p>Dyrektor wykonawczy klubu, Harold Payne Hardman, zapowiedział, że <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> powróci na boiska wszystkich rozgrywek tak szybko, jak to możliwe. Powiedział przy tym, że „klub ma obowiązek wobec kibiców i piłki nożnej w ogóle. Powinniśmy iść naprzód niezależnie od rozmiarów porażki, której doznaliśmy”.</p>
<p><strong>10 lutego</strong></p>
<p>Matt Busby, Frank Taylor (The News Chronicle), Duncan Edwards, Johnny Berry, Kenneth Rayment (drugi pilot) I John Blanchflower zostali usunięci z listy zagrożonych. Wszyscy byli w stanie ciężkim, choć stabilnym. Stan pozostałych pacjentów został oceniony jako dobry.</p>
<p><strong>11 lutego</strong></p>
<p>Matt Busby został przeniesiony z ostrego dyżuru do sali ogólnej. Podobnie dziennikarz The News Chronicle, pan Taylor. Jednak ryzyko komplikacji wciąż jest wysokie. W najcięższym stanie pozostają piłkarze: Edwards i Berry oraz pilot Rayment. Stan pozostałych rannych poprawia się.</p>
<p><strong>14 lutego</strong></p>
<p>Gazeta podała, że Duncan Edwards wraca do zdrowia. Opiekujący się nim lekarz, doktor Taylor, oświadczył, że Anglik poczynił „olbrzymie postępy” w powrocie do zdrowia. Zapewnił, że zawodnik jest przytomny, prosił także o picie i jabłko. Stwierdził także, że w przeciągu najbliższych trzech dni powinno być wiadomo, czy progres się utrzyma. Johnny Berry również odzyskał przytomność i czuje się już lepiej.</p>
<p><strong>15 lutego</strong></p>
<p>Dyrektor lotniska w Riem w Monachium zapowiedział, że w przeciągu czterech do pięciu tygodni zbierze się specjalna komisja, która zbada przyczynę katastrofy w Monachium, w której zginęło 21 osób (Duncan Edwards i kapitan Rayment jeszcze wtedy żyli). Wstępne oględziny pozwalają twierdzić, że przyczyną były oblodzone skrzydła (co okazało się nieprawdą; taka przyczna sugerowałaby winę kapitana Thaina – oczyszczenie imienia pilota trwało 11 lat). Jednocześnie obiecał, że pas startowy na lotnisku zostanie wydłużony tak, by samoloty miały więcej czasu na odwołanie lotu w trudnych warunkach.</p>
<p>Duncan Edwards, kapitan Rayment i Johnny Berry wciąż są w ciężkim stanie, ma miejsce zagrożenie dla życia. Ich stan nie uległ zmianie.</p>
<p><strong>20 lutego</strong></p>
<p>The Times zamieściło obszerną relację z wygranego meczu pomiędzy Manchesterem United, a Sheffield Wednesday. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0, a w składzie United zagrali Harry Gregg i Bill Foulkes, którzy przeżyli katastrofę.</p>
<p><strong>21 lutego</strong></p>
<p>W krótkim oświadczeniu Times, powołując się na agencję Reutera, podała, że wskutek odniesionych ran wczesnym rankiem w Monachium zmarł Duncan Edwards.</p>
<h2>Odrodzenie</h2>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/united_odrodzenie.jpg" alt="Manchester United - odrodzenie" title="Manchester United - odrodzenie" width="520" height="200" /><br />
Ponownie chcę Wam zaprezentować reportaż dziennikarza witryny manutd.com. Traktuje on o drodze od katastrofy w Monachium do wspaniałego zwycięstwa w finale Pucharu Europy, wygranym 4:1 meczu z zespołem Benfici Lizbona. Wierzę, że w jego artykule zawarte jest wszystko, co istotne i dlatego postanowiłem nic nie dodawać. Oryginalną wersję można znaleźć na oficjalnej stronie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> (podana wyżej).</p>
<h4>Od żalu do sukcesu</h4>
<p>Kiedy Matt Busby leżał unieruchomiony w Monachium, jego zaufany asystent Jimmy Murphy – który opuścił wyjazd do Belgradu z powodu swoich obowiązków w kadrze Walii – musiał poskładać klub w całość. Busby powiedział mu: „Utrzymaj flagę w górze, Jimmy” („Keep the flag flying”).</p>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 195px; margin:5px;"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/busby_charlton.jpg" alt="Sir Matt Busby oraz Bobby Charlton" title="Sir Matt Busby oraz Bobby Charlton" width="185" height="360" />
<p class="wp-caption-text lt">Sir Matt Busby rozmawia z Bobbym Charltonem podczas treningu 3 miesiące po tragedii w Monachium.</p>
</div>
<p>Jak wspomina w swojej autobiografii bramkarz Harry Gregg, wszyscy, którzy pozostali i byli do tego zdolni musieli grać. Napisał: „To (gra w piłkę nożną) uratowało moją psychikę. Nie mogłem doczekać się kolejnego treningu. Te krótkie momenty spędzone na bieganiu, rzucaniu się, kopaniu, kłóceniu się i walce były moją drogą ucieczki.</p>
<p>Dyrektor wykonawczy United – Harold Hardman – zgadzał się z opinią zawodnika. Zaledwie 13 dni po katastrofie, odbył się przełożony mecz 5 rundy FA Cup z Sheffield Wednesday. Na Old Trafford zebrało się 59848 fanów, a wielu czekało na zewnątrz. Pod nagłówkiem „United będzie trwać” („United will go on”), na okładce United Review (program meczowy klubu) pojawiła się wiadomość – krótka, ale treściwa.</p>
<p><strong>“Although we mourn our dead and grieve for our wounded, we believe that great days are not done for us… <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> will rise again.”</p>
<p>“Choć opłakujemy naszych zmarłych i martwimy się o naszych rannych, wierzymy, że wspaniałe dni jeszcze dla nas nie przeminęły… <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> powstanie ponownie.”</strong></p>
<p>Spis zawodników był wzruszająco pusty. Ale Jimmy Murphy podążał za instrukcjami szefa i jakoś zbudował zespół, który zagrał przeciwko Sheffield Wednesday. Gregg i Foulkes, którzy przeżyli katastrofę byli w wyjściowym składzie, razem z nowymi zawodnikami – Ernie Taylorem z Blackpool i Stanem Crowtherem z Aston Villi, drużyny która pokonała United w finale FA Cup w 1957 roku. Crowther podpisał kontrakt zaledwie godzinę przed rozpoczęciem meczu i otrzymał specjalne pozwolenie na grę, gdyż rozegrał już meczu w pucharze dla Aston Villi.</p>
<p>To, co powstało, było mieszaniną juniorów i rezerw: Ian Greaves, Freddie Goodwin, Ronnie Cope, Colin Webster, Alex Dawson, Stan Pearson i Shay Brennan, który strzelił w swoim debiucie dwie bramki – United wygrało mecz 3:0. Brennan dziesięć lat później grał w finale Pucharu Europy w 1968r.</p>
<p>Dla środkowego obrońcy Ronniego Cope’a była wyrazem oporu, szansą pokazania tego, czego drużyna nie straciła. „Straciliśmy wielu najlepszy graczy, najwspanialszych graczy, ale nie straciliśmy ducha – to on pomógł nam iść dalej, duch”.</p>
<p>Na fali silnej woli, United dotarli do finału na Wembley, gdzie zmierzyli się z Boltonem Wanderers. Słabowity Busby usiadł na ławce i patrzył, jak jego drużyna w końcu straciła siły, przegrywając 2:0.</p>
<p>Murphy i jego drużyna zdziałali mały cud docierając tak daleko. W ciągu tygodni i miesięcy po katastrofie, udowodnili ponad wszelką wątpliwość, że United faktycznie będzie dalej szło naprzód. W półfinale Pucharu Europy pokonali Milan na Old Trafford 2:1, by potem, mimo odważnej walki, ulec 4:0 na San Siro.</p>
<p>Choć Busby myślał o odejściu, niesłusznie obwiniając swoją ambicję jako początek łańcucha zdarzeń, które doprowadziły do tragedii, jego żona Jean i syn Sandy przekonali go by kontynuował pracę. Obserwując, jak zbudował potęgę, mając przed sobą niepewną przyszłość wierzyli, że mógł, a nawet powinien, ponownie mierzyć w najwyższe cele.</p>
<p><strong>Sukces w 1968r.</strong></p>
<p>29 maja 1968, 10 lat po tragicznej śmierci chłopaków z drużyny Busby&#8217;ego, po pełnym napięcia wieczorze z północnego Londynu popłynęła w świat wiadomość o tym, jak wspaniale sir Matt uczcił ich pamięć.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51795137,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51795137,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />1968r. &#8211; Finał Ligi Mistrzów</p>
</div>
<p>Nie przymierzając, to obfitość lokalnej młodzieży – siły napędowej snu Busby’ego – odegrała kluczową rolę w wygraniu finału Pucharu Europy na Wembley. Brian Kidd, młody napastnik z Collyhurst w Manchesterze – zastępujący kontuzjowanego Denisa Lawa – świętował swoje 19 urodziny strzelając trzeciego gola dla United w wygranym 4:1 meczu z Benficą.</p>
<p>Kolejny chłopak z Collyhurst, Nobby Stiles został jednym z dwóch Anglików, którzy wygrali Puchar Europy i Mistrzostwo Świata – drugim był Bobby Charlton. Jako dziecko, Stiles uważał za idola Eddiego Colmana. Tej nocy walczył i biegał za wszystkich. Kolejny młodzieniec z Manchesteru, John Aston Junior, którego ojciec grał w wygranym przez Busby’ego finale FA Cup w 1948r., został graczem meczu.</p>
<p>Tak jak ma to miejsce dzisiaj, United doprowadzili tłum na Wembley z ekstazy do desperacji – a potem poprowadzili z powrotem. I kiedy Busby opadł w objęcia wycieńczonych Charltona, Foulkesa i Brennana, poczuł, jak spade mu z serca ciężar.</p>
<p>„Kiedy Bobby (Charlton) podniósł puchar, zostałem oczyszczony. To uwolniło mnie od poczucia winy za chęć pójścia w Europę. To było moje rozgrzeszenie.”</p>
<h2>Hołd</h2>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/tragedia_w_monachium_hold.jpg" alt="Tragedia w Monachium - hołd" title="Tragedia w Monachium - hołd" width="520" height="200" /><br />
Wydarzenia z Monachium wstrząsnęły całą Anglią. Były wielką tragedią całego narodu, a także małych, lokalnych społeczności, z których wyrosły przyszłe ofiary lotu British Airways 609. Wszyscy byli bohaterami swoich rodzinnych miast i miasteczek. Każde z nich na wiele sposobów uczciło pamięć tych, którzy odeszli.</p>
<h4>Liam Whelan</h4>
<p>Liam Whelan Bridge, Dublin – rodzinne miasto Irlandczyka uhonorowało jednego ze swoich znamienitych obywateli, nazywając jego imieniem most łączący ulice Connaught Street i Fassaugh Road. Znajduje się niedaleko drogi świętego Attracty, przy której mieszkał Whelan. Burmistrz miasta, Vincent Jackson, odsłonił pamiątkową tablicę 8 grudnia 2006 roku. O uhonorowanie w ten sposób napastnika <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> starała się lokalna społeczność oraz stowarzyszenie Gaelic Athletic Association, organizacji promującej irlandzki sport i kulturę. Na uroczystości odsłonięcia pamiątki po piłkarzu pojawiło się pięcioro rodzeństwa Liama, a także Bobby Charlton i Johnny Giles, byli zawodnicy Matta Busby’ego i koledzy Whelana z drużyny.</p>
<p>Okolicznościowy znaczek pocztowy – dwa dni przed pięćdziesiątą rocznicą katastrofy w Monachium, odpowiednik Poczty Polskiej w Irlandii, An Post, wypuściło do obiegu, wart 55 eurocentów, znaczek pocztowy upamiętniający wybitnego irlandzkiego piłkarza.</p>
<h4>Eddie Colman</h4>
<p>Choć najmłodsza ofiara katastrofy w Monachium była piłkarzem niezwykle charyzmatycznym, efektownym i uwielbianym przez kibiców, doczekał się tylko jednego wyrazu hołdu. Jeden z akademików Uniwersytetu Salford, miasta, z którego pochodził pomocnik, został nazwany Eddie Colman. Jest to budynek o wysokim standardzie, bardzo wysoko ceniony przez studentów placówki.</p>
<h4>David Pegg</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/Memorial_Chair_for_David_Pegg.JPG" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.Memorial_Chair_for_David_Pegg.JPG" alt="David Pegg - pamiątkowy fotel" title="David Pegg - pamiątkowy fotel" align="left" height="180" /></a>Skrzydłowy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> pochodził z małego miasteczka Highsfields w Doncaster (południowe Yorkshire). Był jednym z najznamienitszych jego obywateli, czego mieszkańcy nie omieszkali upamiętnić. Peggowi poświęcone zostało krzesło w kościele św. Jana w Highsfields. Po likwidacji świątyni pamiątkę po zawodniku przeniesiono do Kościoła Wszystkich Świętych w Woodlands, który służy teraz obu miasteczkom. Mebel z wygrawerowaną tabliczką pamiątkową stoi przy głównym ołtarzu.</p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>Harry Gregg</h4>
<p>Nie tylko ci, którzy zginęli podczas katastrofy zostali uhonorowani. Za swoją odwagę i poświęcenie okazane podczas tragedii wiele razy doceniany był Harry Gregg. Były bramkarz <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> wyciągnął z samolotu kilku pasażerów, w tym Bobby’ego Charltona, Matta Busby’ego, Verę Lukić i jej córkę.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/gregg.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.gregg.jpg" alt="Harry Gregg" title="Harry Gregg" align="right" width="176" height="220" /></a><strong>Tytuł doktora Uniwersytetu Ulster</strong> – za swoje wybitne zasługi dla sportu, a w szczególności dla piłki nożnej Harry Gregg otrzymał 1 lipca 2008 roku tytuł Honorowego Absolwenta (Honorary Graduate) oraz Doktora Uniwersytetu (Doctor of the University) na uczelni w Ulster. Szkoła wyższa z ojczyzny piłkarza, Irlandii Północnej, doceniła go za świetne wyniki w United (48 czystych kont w ciągu kariery), reprezentacji narodowej (Irlandia Północna dotarła w 1958r. do ćwierćfinału Mistrzostw Świata – ten zaskakujący wynik był w dużej mierze zasługą Gregga, za co otrzymał tytuł najlepszego bramkarza turnieju) oraz bohaterską postawę podczas katastrofy w Monachium.</p>
<p><strong>Kawaler orderu Imperium Brytyjskiego (MBE)</strong> – za wybitne zasługi dla sportu oraz bohaterską postawę w obliczu niebezpieczeństwa Harry Gregg został w 1995r. odznaczony orderem Imperium Brytyjskiego, zostając jego kawalerem (Member). </p>
<h4>Duncan Edwards</h4>
<p>Wyjątkowość tego utalentowanego Anglika, wielką miłość kibiców do niego oraz tragedię, jaką dla wielu ludzi w całym kraju była jego śmieć najlepiej pokazują zachowane po nim pamiątki i troska ich właścicieli o to, by służyły one całym następnym pokoleniom fanów talentu pomocnika.</p>
<p><strong>Wystawa Duncana Edwardsa</strong> – w miejskim muzeum i galerii sztuki w Dudley Duncanowi Edwardsowi poświęcono osobną galerię (Duncan Edwards and other Local Sporting Heroes Gallery). Jest duża i bogato wyposażona w pamiątki po wybitnym mieszkańcu tego małego miasteczka – koszulkami z meczów United i reprezentacji Anglii, pamiątkowymi czapkami (produkowanymi z okazji meczów reprezentacji Anglii) programy meczowe z jego zdjęciami, artykuły prasowe, a przede wszystkim medale i trofea zdobyte przez Duncana Edwardsa.</p>
<p><strong>Witraże w kościele św. Franciszka</strong> – chyba najdziwniejsza, a zarazem najbardziej fascynująca forma uczczenia pamięci wybitnego mieszkańca Dudley. W murach lokalnego kościoła w Dudley wstawiono dwa witrażowe okna upamiętniające życie piłkarza United. Na każdym z nich jest podobizna Edwardsa w stroju piłkarskim opatrzona zdaniem prezentującym jego osobę. Odsłonięcie wyjątkowych okien w 1961r. uświetnił sam Matt Busby. Kościół wydał także specjalną książeczkę upamiętniającą Duncana. Można ją nabyć u odpowiednich osób za 4.50 funta.</p>
<div class="wp-caption" style="width: 210px; margin: 0 auto;"><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/edwards_witraz.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/edwards_witraz.jpg" alt="Duncan Edwards - witraż" title="Duncan Edwards - witraż"  height="300" /></a>
<p class="wp-caption-text lt">Duncan Edwards &#8211;  witraż</p>
</div>
<p><strong>Pomnik Duncana Edwardsa </strong>– w samym centrum Dudley stanął pomnik poświęcony piłkarzowi. Jego twórcą jest James Butler, członek Royal Academy of Arts (Królewska Akademia Sztuk Pięknych), wykonany został z brązu. Statua została odsłonięta 14 października 1999r., 13 dni po 63 rocznicy urodzin piłkarza, przez Sir Bobby’ego Charltona i matkę Duncana Edwardsa, Sarę Edwards. Pełno było przemówień, piłkarskich popisów młodych mieszkańców Dudley, uroczystych przecięć wstęgi i momentów wielkiego wzruszenia. Do dzisiaj pod pomnikiem pojawia się mnóstwo białych i czerwonych kwiatów każdego roku, kiedy kibice przyjeżdżają oddać piłkarzowi hołd.</p>
<div class="wp-caption" style="width: 248px; margin: 0 auto;"><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/duncan_edwards_pomnik.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/duncan_edwards_pomnik.jpg" alt="Duncan Edwards - pomnik" title="Duncan Edwards - pomnik"  height="300" /></a>
<p class="wp-caption-text lt">Pomnik Duncana Edwardsa</p>
</div>
<p><strong>Ulica Duncana Edwardsa</strong> – mała dróżka usytuowana w sąsiedztwie cmentarza, na którym złożono piłkarza nosi od 1993r. imię Duncana Edwardsa.</p>
<p><strong>Pub imienia Duncana Edwardsa</strong> – w 2001 roku otwarto w Dudley pub o nazwie „Duncan Edwards”. Mieścił się przy Priory Road, zaledwie sto metrów od miejsca, w którym żył i wychowywał się najsławniejszy człowiek z Dudley. W jego budowę zainwestowano 80,000 funtów, a wystrój miał w każdym aspekcie przypominać życie piłkarza.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/duncan_edwards_pub.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.duncan_edwards_pub.jpg" alt="Pub imienia Duncana Edwardsa" title="Pub imienia Duncana Edwardsa" align="right" width="220" height="166" /></a>W grudniu 2005 roku pub zamknięto, a właściciele opuścili budynek. Od tego czasu stał się wymarzonym miejscem dla narkomanów, wandali, podpalaczy i patologicznej młodzieży. Lokalna społeczność w Dudley głośno protestowała przeciwko istnieniu budynku, szczególnie mocno akcentując to, że wisząca na nim nazwa „Duncan Edwards” jest wyjątkowym brakiem szacunku wobec piłkarza. W maju 2006 roku został zniszczony przez podpalaczy, co było powodem nasilenia się protestów. Ostatecznie budynek zburzono w rok po zamknięciu, w grudniu 2006 roku.</p>
<p><strong>Kompleks boisk sportowych imienia Duncana Edwardsa</strong> – w 2002 roku powstało w Dudley stowarzyszenie The Friends of Priory Park (przyjaciół Parku Priory). Zajmuje się ono ochroną dziedzictwa miasta, walką z wandalizmem i opieką nad terenami rekreacyjnymi. Jednym z największych sukcesów stowarzyszenia było zebranie w ramach akcji „Transforming your space” 100,000 funtów przeznaczonych na odbudowę i rozbudowę kompleksu boisk sportowych w Dudley. To tam Duncan Edwards stawiał swoje pierwsze kroki jako piłkarz, odbijając piłkę od ściany. 16 lutego 2006 roku do Dudley po raz kolejny zawitał Sir Bobby Charlton, aby dokonać uroczystego otwarcia sportowego kompleksu i odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej Edwardsowi. </p>
<p><strong>Galeria Sław angielskiej piłki nożnej</strong> – w 2002 roku powołano do życia galerię sław angielskiej piłki nożnej, mieszczącej się w Narodowym Muzeum Footballu w Preston. Jej celem jest upamiętnianie osiągnięć wyjątkowych piłkarzy angielskich, a także ludzi z zagranicy, którzy odznaczyli się pracą w angielskich ligach. Listę otwiera Duncan Edwards, któremu w ten sposób oddano cześć. Istotny jest także fakt, że formalnie Edwards nie spełniał wymagań, by zostać umieszczonym na liście, bowiem nie ukończył 30 lat i nie grał 5 lat w Anglii (zginął dwa miesiące przed osiągnięciem tej drugiej granicy). Poza nim w galerii widnieją nazwiska także wielu innych piłkarzy i managerów <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> – Bill’ego Mereditha, sir Matta Busby’ego, sir Bobby’ego Charltona, George’a Besta, Dennisa Lawa, Bryana Robsona, Erica Cantony, sir Alexa Fergusona, Dennisa Irwina, Davida Beckhama, Ryana Giggsa, Roya Keana, Paula Shcolesa i Petera Schmeichela.</p>
<h4>The Flowers of Manchester</h4>
<p>Tragedia w Monachium poruszyła także wielu muzyków. Jednym z nich był Eric Winter, redaktor naczelny magazynu muzyki folkowej „Sing!”.  Zamieścił w tym czasopiśmie tekst piosenki napisanej w hołdzie tym, którzy zginęli w Monachium. Zrobił to anonimowo, co było typowe dla tego rodzaju muzyki. Nie nagrał jednak do tego utworu muzyki, sugerując jedynie użycie podkładu z „High Germany”. Tekst został opublikowany jeszcze w roku 1958. Był zupełnie inny, niż ten, który znany jest dzisiaj kibicom i który co roku śpiewany jest pod zegarem monachijskim na Old Trafford. Można zauważyć, że jest bardziej emocjonalny i pisany na podstawie kilku nieprawdziwych informacji. Według tej wersji Matt Busby ma spędzić w szpitalu pół roku, a Duncan Edwards jest jedynie ranny.</p>
<p>Twór Wintera przejęła grupa The Spinners, która swoją działalność zaczęła w rok po katastrofie. Grali oni folk, inspirowany ich lokalną społecznością. Choć żaden z członków zespołu nie urodził się w Manchesterze (a jeden nawet w Liverpoolu!), utwór Wintera zainspirował ich do stworzenia z niego kompletnej piosenki. Zmienili tekst, zmieniając kilka istotnych fragmentów. Opublikowano ją w roku 1962 na płycie „Quayside Songs Old and New”. W 1967r. piosenka doczekała się reedycji na EP zespołu zatytułowanej właśnie „The Flowers of Manchester”.</p>
<p>Piosenka doczekała się także kolejnych reedycji i wielu coverów, autorstwa Hanky Park i Terry’ego Mechana.</p>
<p>Od 2001 roku istnieje na Old Trafford pewna tradycja związana z piosenką „The flowers of Manchester”. Fani zbierają się godzinę przed meczem najbliższym datą do rocznicy tragedii w Monachium pod tablicą pamiątkową i chóralnie odśpiewują piosenkę, prowadzeni przez Geza Masona i Pete’a Martina (jeden z członków Hanky Park). Gez  i Peter dodatkowo w duecie wykonują utwór 6 lutego każdego roku.</p>
<p>Poniżej obie wersje tekstu piosenki „The flowers of Manchester” autorstwa Erica Wintera i The Spinners.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=27521852,t=1,mt=video"/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=27521852,t=1,mt=video" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash"></embed></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />The Flowers of Manchester</p>
</div>
<p><strong>&#8222;The Flowers of Manchester&#8221;</strong></p>
<p>One cold and bitter Thursday in Munich, Germany,<br />
Seven great football stalwarts conceded victory,<br />
Seven men will never play again who met destruction there,<br />
The flowers of English football, the flowers of Manchester</p>
<p>Matt Busby&#8217;s boys were flying, returning from Belgrade,<br />
This great United family, all masters of their trade,<br />
The pilot of the aircraft and the skipper Captain Thain,<br />
Three times they tried to take her up and twice turned back again. </p>
<p>The third time down the runaway disaster followed close,<br />
There was ice upon the wings and the aircraft never rose,<br />
It ran upon the marshy ground, it broke, it overturned.<br />
And seven of the team were killed when the battered aircraft burned.</p>
<p>Roger Byrne and Tommy Taylor who were capped for England&#8217;s side.<br />
And Ireland&#8217;s Billy Whelan and England&#8217;s Geoff Bent died,<br />
Mark Jones and Eddie Colman, and David Pegg also,<br />
Before the blazing wreckage went ploughing through the snow.</p>
<p>The trainer, coach and secretary, and a member of the crew,<br />
Also eight sporting journalists who with United flew,<br />
and one of them was Big Swifty, we never will forget,<br />
the greatest English &#8216;keeper who ever graced a net.</p>
<p>They said that Duncan Edwards had an injury to his brain,<br />
They said that Jackie Blanchflower would never play again,<br />
Matt Busby he was lying there, the father of the team<br />
Six months or more did pass before he saw another game</p>
<p>Oh, England&#8217;s finest football team its record truly great,<br />
its proud successes mocked by a cruel turn of fate.<br />
Seven men will never play again, who met destruction there,<br />
the flowers of English football, the flowers of Manchester</p>
<p><em>Author: Eric Winter (1958)</em></p>
<p><strong>The Flowers of Manchester</strong></p>
<p>One cold and bitter Thursday in Munich, Germany,<br />
Eight great football stalwarts conceded victory,<br />
Eight men will never play again who met destruction there,<br />
The flowers of English football, the flowers of Manchester</p>
<p>Matt Busby&#8217;s boys were flying, returning from Belgrade,<br />
This great United family, all masters of their trade,<br />
The pilot of the aircraft, the skipper Captain Thain,<br />
Three times they tried to take off and twice turned back again. </p>
<p>The third time down the runaway disaster followed close,<br />
There was slush upon that runaway and the aircraft never rose,<br />
It ploughed into the marshy ground, it broke, it overturned.<br />
And eight of the team were killed as the blazing wreckage burned.</p>
<p>Roger Byrne and Tommy Taylor who were capped for England&#8217;s side.<br />
And Ireland&#8217;s Billy Whelan and England&#8217;s Geoff Bent died,<br />
Mark Jones and Eddie Colman, and David Pegg also,<br />
They all lost their lives as it ploughed on through the snow.</p>
<p>Big Duncan he went too, with an injury to his brain,<br />
And Ireland&#8217;s brave Jack Blanchflower will never play again,<br />
The great Matt Busby lay there, the father of his team<br />
Three long months passed by before he saw his team again.</p>
<p>The trainer, coach and secretary, and a member of the crew,<br />
Also eight sporting journalists who with United flew,<br />
and one of them Big Swifty, who we will ne&#8217;er forget,<br />
the finest English &#8216;keeper that ever graced the net.</p>
<p>Oh, England&#8217;s finest football team its record truly great,<br />
its proud successes mocked by a cruel turn of fate.<br />
Eight men will never play again, who met destruction there,<br />
the flowers of English football, the flowers of Manchester.</p>
<p><em>Autor: The Spinners (1962)</em></p>
<h4><a href="http://Munich58.co.uk">Munich58.co.uk</a></h4>
<p>Katastrofa w Monachium doczekała się własnej strony internetowej, wypakowanej informacjami, wywiadami, historiami poszczególnych osób oraz wszelkimi multimediami (portal zawiera niezwykle interesującą bazę zdjęć) na temat największej tragedii w historii angielskiej piłki. </p>
<p>Strona powstała z inicjatywy dwóch mieszkańców Manchesteru i wielkich fanów najbardziej znanej drużyny pochodzącej z tego miasta. Choć żaden z nich nie pamięta roku 1958 (obaj urodzili się dziewięć lat później), poświęcili mnóstwo czasu na skompletowanie wielu informacji na temat katastrofy lotu British Airways 609. Z czasem strona zaczęła się stawać coraz bardziej popularna i informacji do jej stworzenia zaczęli dostarczać świadkowie tamtych wydarzeń, a także ich rodziny i przyjaciele.</p>
<p>Najbardziej interesująca na stronie jest pamiątkowa księga gości, gdzie każdy może napisać kilka słów od siebie na temat tego, co wydarzyło się 6 lutego 1958r. Do dnia dzisiejszego wpisano się do niej prawie 1800 razy.</p>
<p>Trzech mieszkańców Moskwy postanowiło nawet zrobić rosyjski odpowiednik strony poświęconej Monachium. Dla tych z Was, którzy lepiej znają wschodni język od angielskiego lub, tak jak ja, dopiero się go uczą i chcieliby pogłębić swoją wiedzę będzie to naprawdę ciekawa lektura.</p>
<h2>Historie</h2>
<h4>Zapomniany grób</h4>
<p>Geoff Bent, jeden z ośmiu zawodników, którzy zginęli tamtego dnia, został pochowany przy Bolton Road, obok Kościoła Świętego Jana. Pochowany jest w mało uczęszczanej części cmentarza. </p>
<p>Pewnego dnia 2004 roku wieloletnia fanka <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, 55-letnia wówczas Barbara Morris, postanowiła odwiedzić grób lokalnego bohatera. Geoff Bent, choć zagrał jedynie 12 spotkań w zespole Czerwonych Diabłów, był bardzo ceniony przez kibiców za swoją lojalność. Dlatego mieszkanka rejonu Irlams o&#8217;th&#8217; Height, z którego pochodził Bent i gdzie został pochowany, postanowiła uczcić jego pamięć wybierając się na grób zawodnika. Zabrała ze sobą dwóch wnuków, 14-letniego Barry’ego i 8-letniego Matthew.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/zapomniany_grob.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.zapomniany_grob.jpg" alt="Geoff Bent - zapomniany grób " title="Geoff Bent - zapomniany grób " align="right" width="220" height="293" /></a>To co zobaczyła przeraziło ją. Chwasty i niekoszona trawa obrastały dookoła całą tablicę nagrobną. Mówi, że poczuła się zawstydzona tym, jak bardzo zaniedbany jest grób bohatera i pamięć o nim. Dziennikarzom gazety Salford Advertiser powiedziała: “To nie jest odpowiedni hołd dla człowieka wielbionego w tej okolicy, który tu się urodził, tu dorastał i ostatecznie tutaj spoczął. To okropne, że pozwolono na doprowadzenie grobu do takiego stanu. Utrzymywanie go w czystości powinno stanowić dla klubu punkt honoru”.</p>
<p>Zawiadomiony o fakcie zaniedbania grobu klub odpowiedział, że zadba o to, by utrzymać miejsce pochówku swojego bohatera w czystości. Przedstawiciel klubu zapewnił, że zajmie się tą sprawą jak najszybciej. „Zajmowaliśmy się czyszczeniem grobu kilka lat temu. Nikt jednak nie poinformował nas, że znowu wymaga opieki. Przyjrzymy się sprawie i postaramy się zrobić coś, by miejsce to było stale odwiedzane i utrzymywane w porządku”. Pomoc zapewnili także przedstawiciele Kościoła Św. Jana, do którego należy cmentarz.</p>
<p>Po pięciu latach od tego zdarzenia nie było żadnych informacji o tym, by grób Geoffa Benta po raz kolejny wymagał zainteresowania ekip sprzątających. Zdaje się więc, że działalność Pani Barabry Morris przyniosła wymierne efekty i pamięć jej bohatera nie będzie zakłócana nieodpowiednim traktowaniem miejsc jego pamięci.</p>
<h4>21 ocalony</h4>
<p>Powszechnie uważa się, że w samolocie podczas feralnego lotu znajdowały się 43 osoby, z czego 23 zginęły na skutek katastrofy lub wskutek odniesionych ran. Taką samą informację podała stacja BBC w swoim filmie dokumentalnym z 2006 roku, upamiętniającego Monachium. Jednak we wszystkich źródłach, które podają taką właśnie informację znajduje się błąd, gdyż uczestników lotu 609 było 44, a ten, o którym zapomniano przeżył i ma swoją własną historię. Nazywał się George William Rodgers i był radiooperatorem lotu.</p>
<p>Lukę w informacjach wykryli bliscy mężczyzny, którzy oglądając wspomniany wyżej film dokumentalny produkcji BBC nie zauważyli na liście nazwisk Rogdersa. Postanowili komuś to zgłosić i napisali maile do twórców strony internetowej upamiętniającej wydarzenia z Monachium &#8211; munich58.co.uk</p>
<p>Pojawiły się listy od osób, dla których William Rodgers był wujkiem, dziadkiem i kolegą z pracy. Wszystkie trzy osoby jednogłośnie stwierdziły, że ich bliski był radiooperatorem lotu, który zakończył się tragedią w Monachium. Wszystkie trzy osoby podały spójną, wspólną wersję, zaznaczając te same fakty, a nawet podpierając je stosownymi pamiątkami – wycinkami z gazet, imiennym biletem z meczu, zdjęciami mężczyzny z innymi uczestnikami lotu. Według opowieści samego Rodgersa, miał on wyciągnąć kilka osób ze zniszczonego samolotu.</p>
<p>Krótkie śledztwo przeprowadzone przez autorów listów i redaktorów wspomnianej strony doprowadziło ich do prawdopodobnego rozwiązania zagadki. Z powodu panującego wtedy w Monachium mrozu Rodgers zdjął swoją kurtkę lotniczą i podarował ją jednej ze stewardess – Margaret Bellis. Przez to wyglądał jak cywil i nikt nie uwzględnił go w pierwszych raportach z katastrofy.</p>
<p>Jednak nazwisko 44 uczestnika lotu widnieje w wielu pamiątkowych źródłach, jak na przykład tablicy pamiątkowej w Kościele Św. Łukasza w Dukinfield, w Cheshire, książce „Katastrofy lotnicze” Stanleya Stewarta, czy oficjalnej stronie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<p>Rodgers ponownie pojawił się w zestawieniach dotyczących uczestników lotu i osób, które go przeżyły, stając się na zawsze częścią tej tragicznej historii. Po raz kolejny istotna stała się pamięć osób współczesnych o tamtych wydarzeniach, przechowywane pamiątki i wspomnienia po tych wszystkich, którzy mieli swój wkład w to wydarzenie. Dzięki takim ludziom historia Monachium, w tym także historia Williama Rodgersa, nigdy nie przeminie i nie zatrze się w pamięci kibiców.</p>
<h2>Obchody rocznicowe</h2>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/obchody_rocznicowe.jpg" alt="Obchody rocznicowe" title="Obchody rocznicowe" width="520" height="200" /><br />
Rok temu, w pięćdziesiątą rocznicę katastrofy w Monachium, w wielu miastach odbyły się największe uroczystości upamiętniające tę tragiczną katastrofę. Tysiące ludzi oddało hołd poszczególnym graczom i całej drużynie. O godzinie 15:03 w kilku miastach zapadła minuta ciszy. A o to jak jeszcze ci, którzy pamiętali uczcili swoich bohaterów.</p>
<h4>Dublin</h4>
<p><strong>2 lutego</strong> na moście imienia Liama Whelana, o którym możecie przeczytać powyżej wieńce złożyło wielu fanów piłkarza i przedstawicieli lokalnej społeczności. Wygłoszono przemówienia, uczczono pamięć piłkarza minutą ciszą i brawami. Następnie odbyła się msza święta w Kościele Jezusa Króla, a także mecz pomiędzy „11 Liama Whelana” (złożoną z graczy lokalnych drużyn) i „11 Ligi Irlandzkiej”.</p>
<h4>Dudley</h4>
<p><strong>6 lutego</strong> towarzystwo „Przyjaciele Parku Priory” (o których możecie przeczytać w dziale „hołd”) zorganizowali skromną uroczystość złożenia wieńca pod pomnikiem Duncana Edwardsa. Towarzyszyli temu wydarzeniu głównie przedstawiciele towarzystwa, juniorzy z drużyn piłkarskich imienia Duncana Edwardsa oraz rodzina piłkarza. Przedtem rankiem ktoś nałożył na posąg współczesną koszulkę <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> z napisem „Legenda – nie zapomnieliśmy” („Legend – not forgotten”).</p>
<p><strong>21 lutego</strong>, w 50 rocznicę śmierci Anglika pod jego pomnikiem w Dudley duchowny kościoła świętego Franciszka Geoff Johnston oraz burmistrz miasta David Stanley poprowadzili krótką uroczystość wspominkową ku czci piłkarza.</p>
<h4>Monachium</h4>
<p><strong>6 lutego</strong> odbyły się także uroczystości w miejscu katastrofy &#8211; Monachium. Burmistrz Monachium, Christian Ude oraz Karl-Heinz Rummenigge przyjęli zaproszenie Niezależnego Związku Kibiców <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> (The Indepedent <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> Supporters’ Association &#8211; IMUSA) i wygłosili poruszające przemówienia. Ojciec Bill Buckley z anglojęzycznej Misji Katolickiej w Monachium odczytał imiona 23 osób, które zginęły w katastrofie i poprowadził krótką uroczystość religijną, mówiąc z godnością i czcią o znaczeniu tej rocznicy. Fan ze Salford odczytał tekst piosenki „The flowers of Manchester”, a Mike Dahlmanns zamknął planową część uroczystości grą na dudach.</p>
<h4>Manchester</h4>
<p><strong>16 stycznia</strong> na Old Trafford, ponad MegaStore (sklepem kibica <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>) wywieszono wielką fotografię wyjściowego składu z meczu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Crvena Zvezda Belgrad. Jednak kibice zauważyli dwie rzeczy, które bardzo ich zraziły. Pierwszą był brak nazwiska „Busby” w linijce wiersza „Bouncing Busby Babes”. Drugą, było logo głównego sponsora <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, firmy AIG, który pojawił się w rogu fotografii. W pierwszej sprawie klub zareagował poprawiając błąd, jednak nie dał żadnej odpowiedzi w sprawie loga sponsora.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 520px; margin:0 auto;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/manchester_united_munich.jpg" alt="Old Trafford - fotografia upamiętniająca" title="Old Trafford - fotografia upamiętniająca" width="510" height="365" />
<p class="wp-caption-text ct">Old Trafford &#8211; fotografia upamiętniająca tragedię w Monachium</p>
</div>
<p><strong>6 lutego</strong> na Old Trafford odbyły się oficjalne uroczystości z okazji 50 rocznicy katastrofy w Monachium. Jednak równolegle do nich odbywały się uroczystości kibiców pod zegarem monachijskim, którzy przyszli oddać hołd ofiarom i obejrzeć przebieg wydarzeń wewnątrz budynku. Pod zegarem zebrało się około 4 tysięcy kibiców, którzy złożyli kwiaty i zapalili znicze, odsłuchali śpiewu Geza Masona i Pete’a Martina i ich wersji „The Flowers of Manchester”, a także solowego występu tego drugiego i piosenki przygotowanej specjalnie na tę okazję – „Fifty Years”. Wśród tych, którzy przyszli oddać hołd znaleźli się także fani City, którzy złożyli pod zegarem niebiesko-biały szalik (tzw. „pasiak”) z nazwiskami 23 śmiertelnych ofiar katastrofy i napisem „Prawdziwi niebiescy pamiętają o tych, którzy zginęli w Monachium” („True blues remem ber those, who died at Munich”). W budynku wszystko przebiegało innym torem. O 15:00 kapitan drużyny Gary Neville zapalił imienny znicz każdej z 23 osób, które zginęły, po czym zapadła minuta ciszy. Po uroczystościach, o godzinie 17, otwarto Tunel Monachium (The Munich Tunel) i zgromadzeni kibice mogli do niego wejść. Ceremonia otwarcia odbyła się jednak za zamkniętymi drzwiami.</p>
<p><strong>10 lutego</strong> na Old Trafford odbył się mecz pomiędzy obiema pierwszoligowymi drużynami z Manchesteru – ekipami United i City. Przed jego rozpoczęciem miejsce miały uroczystości upamiętniające datę 6 lutego 1958r. The Citizens bardzo wsparli swoich rywali tuż po tragedii. Ponadto były piłkarz tego klubu i reprezentant Anglii, bramkarz Frank Swift, zginął w katastrofie – był dziennikarzem podróżującym z zespołem.</p>
<p>Specjalnie na ten mecz uszyto dla graczy okazjonalne stroje, przypominające te z lat pięćdziesiątych. Na piersiach piłkarzy nie było log sponsorów, a na plecach nazwisk. Starym zwyczajem trykoty były ponumerowane od 1 do 11. Strój ten został wyprodukowany jednorazowo i nie prowadzono później jego sprzedaży.</p>
<p>Trzech piłkarzy United: Rio Ferdinand, <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a> i Cristiano Ronaldo poprosili swoich sponsorów o czarne buty, które miały upamiętnić 50 rocznicę katastrofy. Klub oświadczył, że to indywidualna inicjatywa zawodników, będąca wyrazem ich osobistego szacunku dla tej daty.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 520px; margin:0 auto;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/monachium_50_rocznica_derby.jpg" alt="Debry Manchesteru - wyjątkowa oprawa meczu z okazji 50 rocznicy tragedii w Monachium" title="Debry Manchesteru - wyjątkowa oprawa meczu z okazji 50 rocznicy tragedii w Monachium" width="510" /></p>
<p class="wp-caption-text ct">Debry Manchesteru &#8211; wyjątkowa oprawa meczu z okazji 50 rocznicy tragedii w Monachium</p>
</div>
<p>Także piłkarze City byli ubrani inaczej, niż zwykle. Loga sponsorów zniknęły z ich koszulek, a na ramionach pojawiły się czarne paski. Zachowali jednak oryginalne numery oraz nazwiska. Była to tylko jedna z inicjatyw drużyny, która przedyskutowała swoje pomysły z przedstawicielami <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i kibicami obu klubów. Każdy z prawie 3000 fanów The Citizens, którzy kupili bilet otrzymali listy od Svena Gorana Erikssona, ówczesnego trenera drużyny, oraz Richarda Dunne’a, stopera zespołu, a także zdjęcie Franka Swifta, bramkarza City, który został dziennikarzem i wracał tym samym lotem, co drużyna „Busby Babes”. List mówił o tym, że były gracz City również był jedną z ofiar oraz zawierał prośbę o utrzymanie dobrego imienia klubu i wspieranie uroczystości upamiętniających katastrofę z szacunkiem. Przypomniano, że na meczu będą rodziny ofiar, także Franka Swifta.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 520px; margin:0 auto;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/united_city_pasiaki.jpg" alt="Derby Manchesteru - pasiaki" title="Derby Manchesteru - pasiaki" width="510" height="340" /></p>
<p class="wp-caption-text ct">Wszyscy fani obecni na stadionie otrzymali pamiątkowy pasiak – czerwono-biały dla fanów United i błękitno-biały dla fanów City.</p>
</div>
<p>Wszyscy fani obecni na stadionie otrzymali pamiątkowy pasiak – czerwono-biały dla fanów United i błękitno-biały dla fanów City.</p>
<p>Przed meczem drużyny wyszły prowadzone przez samotnego muzyka grającego na dudach „We’ll never die… We’ll keep the red flag Flying high”. Za nimi szli managerowie obu drużyn z wieńcami (czerwono-biały Fergusona i błękitno-biały Erikssona), a dalej gracze, prowadzący 23 dzieci w koszulkach piłkarskich z nazwiskami osób, które zginęły w Monachium. Jeden z nich prowadził pochód zaraz za muzykiem. Gdy wszyscy ustawili się na środku, mistrz ceremonii poprosił managerów o złożenie wieńców na środku boiska, co Ci uczynili. Potem śmierć 23 osób uczczono minutą ciszy, a wszyscy zebrani na stadionie kibice podnieśli swoje szaliki. Choć obawiano się, że fani City zakłócą tę część uroczystości wszystko przebiegło bez problemów. Jedynym zakłóceniem tej minuty były wybuchy dobiegające spoza stadionu. Mówiono o honorowej salwie, jednak wszystko wskazuje na to, że były to fajerwerki.</p>
<h4>Media</h4>
<p>W trakcie kilku dni przed 50 rocznicą i w jej dzień wiele gazet, stacji radiowych i telewizyjnych opublikowało specjalne materiały dotyczące katastrofy – artykuły, audycje i filmy ze wspomnieniami z tego tragicznego dnia.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q-GsdS-SZ5A&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Q-GsdS-SZ5A&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Monachium &#8211; obchody rocznicowe w 2008 roku.</p>
</div>
<h2>Wspomnienia; refleksje</h2>
<h4>Sir Bobby: Historia człowieka, który przeżył</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/sir_bobby_charlton.jpg" alt="sir Bobby Charlton - historia człowieka, którzy przeżył" title="sir Bobby Charlton - historia człowieka, którzy przeżył" width="520" height="200" /><br />
<em>Sir Bobby Charlton ocalał z katastrowy w Monachium i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osobistości światowego football, ambasadorem swojego klubu i kraju. Jego rekonstrukcja katastrofy, jak powiedział podczas ekskluzywnego wywiadu dla MUTV, zaczyna się od pamiętnego wyjazdowego meczu Pucharu Europy w Jugosławii. Poniżej możecie przeczytać tłumaczenie jego opowieści. Oryginalną wersję odnajdziecie na oficjalnej stronie internetowej <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> w dziale poświęconym katastrofie w Monachium.</em></p>
<p><strong>Bitwa o Belgrad </strong></p>
<p>Oba mecze przeciwko Crvenej Zvezdie Belgrad były trudne. Mieliśmy tylko jedną bramkę przewagi po spotkaniu na własnym stadionie, co było dziwne, bo zazwyczaj u siebie zyskiwaliśmy pełną kontrolę. Byliśmy pewni, że możemy ich pokonać, ale mieli dobrych zawodników jak Sekularać i Kostić, którzy strzelali bramki z rzutów wolnych, przerzucając piłkę nad murem. Byliśmy gotowi na takie spotkanie, ponieważ już wcześniej graliśmy trudne mecze.  Jednak wylosowanie nam Crvenej Zvezdy było czymś nowy, ponieważ nigdy wcześniej nie graliśmy w tamtej części świata. Byli bardzo sprawnym zespołem i mieli bardzo żywo reagujących kibiców.  Jednak byliśmy świetnie przygotowani i w ciągu pół godziny prowadziliśmy 3:0 w meczu przeciwko jednej z najlepszych drużyn w Europie i to na etapie ćwierćfinału!</p>
<p>Boisko było złe. Było błotniste (choć zostało osuszone) jednak na wierzchu była warstwa śniegu i lodu, sprawiając, że piłka stukała przy zetknięciu z murawą. Świetnie się to jednak nadawało do strzelania. Wtedy zaczęliśmy się za bardzo rozluźniać i wpadliśmy w tarapaty. Myślę, że to był brak doświadczenia, granie w Europie było dla nas czymś nowym. W domu nigdy nie stracilibyśmy trój bramkowego prowadzenia. Pięć minut przed końcem wyrównali i zrobiło się gorąco. Na szczęście sędzia odgwizdał koniec spotkania i byliśmy w półfinale – to było wspaniałe.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;"><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517939,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=51517939,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />The Archives &#8211;  Bobby Charlton</p>
</div>
<p><strong>Katastrofa w Monachium</strong></p>
<p>Pogoda była kiepska. Śnieg zalegał na pasie startowym, a sprzęt dostępny dzisiaj na lotniskach wtedy nie istniał. Pilot trzy razy podchodził do startu. Po dwóch zawróciliśmy i zostaliśmy na lotnisku. W końcu pracownicy lotniska powiedzieli, że można startować. Problem stanowił rozmokły śnieg na pasie startowym. Samolot, klasy Elizabethan, potrzebuje sporo czasu żeby się odbić i długiego pasa, ale wtedy nie dał rady. Nawet teraz trudno mi to zrozumieć.</p>
<p>Przejechaliśmy przez płot I wszyscy wiedzieli, że coś było nie tak. To była straszna rzecz, najgorsza, jaka może wydarzyć się w sporcie – śmierć młodych zawodników, kiedy byli na szczycie. Ludzie byli tacy podekscytowani tym, co United robiło w Europie – reprezentowaliśmy nasz kraj.</p>
<p>Nie wiedziałem, gdzie się znajdowałem. Wciąż siedziałem w swoim fotelu &#8211;  który jakimś sposobem został wyrwany z podłogi samolotu. Wydawało mi się, że tylko zamknąłem oczy. Potem Harry Gregg i Bill Foulkes powiedzieli mi, że byłem nieprzytomny przez około kwadrans. W tym czasie oni wrócili do samolotu i próbowali pomóc ludziom się wydostać. To było bardzo odważne z ich strony – samolot płonął i był przełamany na pół. Tym dwoje często dziękowano za to, co zrobili.</p>
<p>Przy pierwszych dwóch próbach startu zdjąłem mój płaszcz i wyszedłem z samolotu bez niego. Za trzecim razem już go nie zdejmowałem, ponieważ wolałem go mieć przy sobie na wypadek ponownego wyjścia. Było bardzo zimno. Po katastrofie, kiedy zobaczyłem Matta Busby’ego w kałuży wody, położyłem pod niego swój płaszcz. Było jasne, że jest poważnie ranny.</p>
<p><strong>Wieści przeciekają</strong></p>
<p>Dotarliśmy do szpitala i próbowaliśmy zobaczyć resztę zawodników. Pamiętam to bardzo dobrze, siedzenie w poczekalni. Miałem wstrząśnienie mózgu i rany na głowie, ale zacząłem gadać i krzyczeć na tego biednego faceta w szpitalu. Lekarz dał mi zastrzyk w szyję – nie pamiętam niczego aż do następnego ranka.</p>
<p>Następnego dnia pojawił się w moim pokoju młody chłopak. Miał gazetę – opowiedział mi wszystko o wypadku. Jego angielski nie był świetny, ale dużo gestykulował. Wtedy odtworzyłem sobie nazwiska wszystkich zawodników – mówił mi po kolei, czy żyją.</p>
<p>Było wielu ludzi na pokładzie, którzy byli tylko gośćmi. Dziennikarze, reprezentanci ambasad i ich rodziny i współpracownicy z Belgradu lecący na pobyt w Anglii. Oni też zginęli. Frank Swift – świetny bramkarz, który grał dla Anglii i Manchesteru City, wielkie nazwisko footballowego świata, potem dziennikarz – zginął. Jestem wielkim szczęściarzem, że udało mi się wyjść z tego cało. Duncan [Edwards] był poważnie ranny – ale nie odszedł od nas natychmiast. Ludzie mówią mi, że z dzisiejszym poziomem medycyny pewnie dałoby się go uratować.</p>
<p>Był ze mną w armii i jego śmierć była dla mnie wielkim szokiem. Straciliśmy także pracowników biura. Ber Whalley, asystent Jimmy’ego Murphy’ego, Tom Curyy, trener, który organizował nasz ekwipunek i treningi i oczywiści sekretarz klubu Walter Crickmer – ich też straciliśmy.</p>
<p><strong>Rehabilitacja</strong></p>
<p>Kiedy zdarzyła się ta katastrofa, pomyśleliśmy nagle, że nic już nie będzie takie samo. Zastanawialiśmy się, czy uda nam się odtworzyć tę formę, która pozwoliła dwukrotnie pokonać Arsenal dzięki fantastycznej, pewnej grze. To, że byliśmy tak dobrzy jako drużyna sprawiło, że Monachium podziałało na nas jeszcze gorzej. To podkopało morale wszystkich: rodzinom, zawodnikom, fanom. To było niewyobrażalne. Słuchasz o takich zdarzeniach i myślisz, że nigdy Ci się nie przytrafi nic takiego.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 496px; margin:0 auto;"><embed src="http://services.brightcove.com/services/viewer/federated_f8/1127703951" bgcolor="#FFFFFF" flashVars="videoId=1406588760&#038;playerId=1127703951&#038;viewerSecureGatewayURL=https://console.brightcove.com/services/amfgateway&#038;servicesURL=http://services.brightcove.com/services&#038;cdnURL=http://admin.brightcove.com&#038;domain=embed&#038;autoStart=false&#038;" base="http://admin.brightcove.com" name="flashObj" width="486" height="412" seamlesstabbing="false" type="application/x-shockwave-flash" swLiveConnect="true" pluginspage="http://www.macromedia.com/shockwave/download/index.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash"></embed><p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />sir Bobby Charlton &#8211; wywiad z okazji 50 rocznicy tragedii w Monachium</p>
</div>
<p>Z drugiej, jaśniejszej, strony – Harry Gregg i Bill Foulkes szybko wrócili do gry, ja zrobiłem to zaraz po nich i musieliśmy się pozbierać. Naszym zadaniem była wygrana <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> w Pucharze Europy, bo gdyby nie ten wypadek na pewno zrobilibyśmy to w tym roku – tego jestem pewien. Nikogo się nie obawialiśmy, żadne wyzwanie nie było zbyt wielkie.</p>
<p><strong>Powrót: 1968r.</strong></p>
<p>Wiedzieliśmy, że odbudowa klubu zajmie dużo czasu. Matt Busby powiedział, że wygranie następnego dużego trofeum zajmie nam pięć lat. Prawie pięć lat od tamtego dnia wygraliśmy FA Cup. A 10 lat później byliśmy Mistrzami Europy. Wygranie Pucharu Europy było spłatą długu wdzięczności wobec tych, którzy zginęli – to oni byli pierwszym powodem naszej walki.</p>
<p>Ten wieczór w 1968r. był czymś wyjątkowym. Wszyscy na świecie chcieli naszego zwycięstwa na Wembley i dokonanie tego było częścią historii – dokonanie tego było ważne.</p>
<h4><a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> o katastrofie w Monachium</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/giggs_monachium.jpg" alt="Ryan Giggs - rocznica tragedii w Monachium" title="Ryan Giggs - rocznica tragedii w Monachium" width="520" height="200" /><br />
<em>Jedna z największych legend <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, Walijski Czarodziej, dzierżący dzisiaj rekord ilości występów dla klubu z Old Trafford rozmawiał z Adamem Bostockiem na temat katastrofy w Monachium. Podzielił się z redaktorem manutd.com swoimi refleksjami na temat tamtego wydarzenia, jego wpływu na zawodników i kibiców na przestrzeni lat. O znaczeniu historii i tradycji oraz o tym, jak zawodnicy United uczyli się o tej ważnej dacie. Wywiad został opublikowany w pięćdziesiątą rocznicę katastrofy w Monachium na oficjalnej stronie internetowej klubu i tam możecie przeczytać jego oryginalną wersję.</em></p>
<p><strong>Ucząc się o przeszłości</strong></p>
<p><strong>Czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy dowiedziałeś się czegoś o Monachium?</strong></p>
<p>Kiedy dorastasz jako fan, wiesz już o Monachium, ale jako dziecko tak naprawdę niewiele o nim wiesz. Powoli uczyłem się na ten temat, kiedy dołączyłem do klubu na pełen etat i zacząłem widywać Sir Matta Busby’ego w okolicach Old Trafford. Widywałem go regularnie, ponieważ pokój, w którym odbieraliśmy nasze pensje jako praktykanci był blisko jego biura. Był także Sir Bobby Charlton, który przychodził oglądać drużynę młodzieżową, co robi do dziś. Nigdy nie widzieliśmy jak Sir Matt zarządza albo Sir Bobby gra więc często pytaliśmy, jacy byli. Nieuchronnie, temat Monachium zaczął się pojawiać przy okazji tych pytań i zacząłem się więcej o tym uczyć.</p>
<p><strong>Patrice Evra mówił o „silnej tożsamości” United i bardzo chce się uczyć o klubie. Czy zgadzasz się, że obecni gracze powinni zrozumieć historię?</strong></p>
<p>Tak, zgadzam się. Nowi gracze, szczególnie zza granicy, dołączają do klubu i myślą, że jest wspaniały i oferuje im wszystko, czego pragną dzięki sukcesom ostatnich 10-15 lat. Ale kiedy przybywasz do klubu zaczynasz uczyć się więcej o kibicach, których mamy na całym świecie i zbierasz więcej informacji o historii. Wszyscy razem oglądaliśmy ostatnio DVD na temat Monachium. To było bardzo ważne dla drużyny obejrzeć to i dowiedzieć się o tym, co się wydarzyło. Nie tylko o samej katastrofie, lecz także o wcześniejszych sukcesach drużyny i tym, jak drużyna szła naprzód potem, od wygrania kolejnego meczu do zdobycia Pucharu Europy 10 lat później.</p>
<p><strong>Czy coś Cię zaskoczyło, kiedy oglądałeś ten film?</strong></p>
<p>Tak, były rzeczy, których nie wiedziałem o katastrofie. Nie wiedziałem, że tak wcześnie United zagrali kolejny mecz, już po trzynastu dniach, i że Bill Foulkes oraz Harry Gregg, którzy ocaleli z katastrofy byli w składzie. To było nieprawdopodobne. Ale nie tylko film mnie zaskoczył. Sir Bobby też wypowiadał się tamtego dnia, jako osoba, która zna wszystko z pierwszej ręki. Świetnie było słuchać o jego doświadczeniach z gry w Europie i o tym, jak różniło się to od czasów dzisiejszych. Przedstawił nam obraz tego, jak wtedy gracze przygotowali się do meczów. Teraz kiedy gramy wielki mecz w półfinale Ligi Mistrzów, oglądamy kilka filmów i wiemy o przeciwniku wszystko. Wszystko. Wtedy Sir Matt wybrałby się na jedną misję zwiadowczą i to musiałoby wystarczyć. „Babes” nie mogli zobaczyć na filmach przeciwników i ustawienia, w jakim grali. Raz Sir Matt pojechał oglądać Real Madryt i kiedy wrócił piłkarze pytali go, jacy oni byli. Nie chciał im nic mówić, ponieważ byli tak dobrzy! Świetnie było słuchać takich historii od Sir Bobby’ego. Jego wspomnienia były świetnym spojrzeniem na to, jak zmieniła się piłka nożna i jak dobry był tamten zespół.</p>
<p><strong>Musi być trudno docenić, jak dobrzy byli “Busby Babes”, kiedy możesz zobaczyć ledwie kilka minut obrazu z tamtego okresu&#8230;</strong></p>
<p>To jest trudne. Pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła było to, jak wielki był Duncan Edwards, był niesamowity! Sir Bobby grał z Denisem Lawem i Georgem Bestem, lecz wciąż wspomina Duncana jako najlepszego zawodnika, z jakim grał. To musiał być naprawdę wyśmienity zawodnik, grający zarówno jako pomocnik, jak i jako napastnik.</p>
<p><strong>Jaka była ogólna reakcja składu po waszym spotkaniu na temat Monachium?</strong></p>
<p>Było cicho. W końcu Sir Bobby spytał, czy są jakieś pytania, ale nikt się nie odezwał. Myślę, że gracze wciąż byli wstrząśnięci słowami Sir Bobby’ego i filmem. Jestem jednak pewien, że wszyscy mieli pytania i gdyby jeden z nich zadał swoje, reszta także by to zrobiła. Wielu zawodników nie wiedziało wcześniej z czym przyjdzie im się zmierzyć, nie wiedzieli zbyt dużo na ten temat. Koniec końców wielu naszych graczy są z innych krajów i wciąż są młodzi, mają po 19-20 lat. Interesujące było zobaczyć, jakie to wywarło na nich wrażenie. Wszyscy byli poruszeni.</p>
<p><strong>Jak ważne jest dla wszystkich – piłkarzy i fanów – aby wiedzieć, co wydarzyło się w Monachium i znać historię odrodzenia klubu?</strong></p>
<p>Myślę, że to niezwykle istotne, aby wiedzieć jak grali „Busby Babes” i jak wiele sukcesów odnieśli przed tą tragedią i aby wiedzieć jak Sir Matt zbudował kolejną wielką drużynę. Jest wiele spraw istotnych dla nas dzisiaj i musimy opiekować się tym dziedzictwem. Na przykład, fani chcą oglądać młodych graczy przebijających się do składu i spełniających swoje zadanie, do czego mają w tym klubie solidne podstawy. I zarówno indywidualnie, jak i jako drużyna musimy grać w odpowiedni sposób, aby ekscytować fanów i porywać ludzi z siedzeń. To musi trwać, bo to jedna z tych cech, które wyróżniają ten klub. To także klub, który nigdy nie stoi w miejscu, wciąż prze naprzód. Sir Alex wciąż tworzy świetne zespoły, tak jak Sir Matt. To będzie trwało dalej w przyszłości tego klubu.</p>
<h4><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> na temat Matta Busby’ego.</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/ferguson_busby.jpg" alt="sir Alex Ferguson oraz sir Matt Busby" title="sir Alex Ferguson oraz sir Matt Busby" width="520" height="194" /></p>
<p><em>Obecny menedżer Czerwonych Diabłów w wywiadzie dla manutd.com (gdzie możecie przeczytać oryginalną wersję jego wypowiedzi) opowiedział o swoich odczuciach na temat katastrofy w Monachium oraz odbudowy zespołu z punktu widzenia opiekuna drużyny. Jednocześnie docenił swojego sławnego poprzednika za pracę wykonaną podczas pracy z zespołem.</em></p>
<p><strong>Boss: Mam dla Sir Matta wielki szacunek</strong></p>
<p>To oczywiste, że katastrofa miała ogromny wpływ na wszystkich – zwłaszcza na Szkotów, ponieważ Matt Busby był bardzo szanowaną osobistością. Matt miał ogromny wpływ na sposób, w jaki grało jego United, ale szacunek, którym się cieszył nie sprowadzał się tylko do tego – sposób, w jakim budował swoje drużyny też miał wielkie znaczenie. Jako nastolatek poszedłem w 1953 roku oglądać Coronation Cup (jednorazowy turniej rozegrany dla uczczenia koronacji królowej Elżbiety II rozegrany pomiędzy czterema szkockimi i czterema angielskimi drużynami; zwyciężył Celtic Glasgow, United odpadli w półfinale – dop. Red), żeby zobaczyć, jak mierzą się z Rangersami i Celticiem – ale to United byli główną atrakcją.</p>
<p>To, co widzimy dzisiaj w United powstało na fundamentach tamtej epoki – zwłaszcza to, w jaki sposób postępujemy z młodymi graczami. I to jest najsmutniejsza część tego wszystkiego; że ci wszyscy młodzi ludzie stracili życia zanim zaczęli naprawdę cieszyć się swoją grą: Duncan Edwards, Eddie Colman, David Pegg, tylko młodzi chłopcy na początku swoich karier; potworna tragedia. Miałem szczęście zobaczyć Duncana jak grał dla reprezentacji Anglii U-23 przeciwko Szkocji – strzelił hat-tricka. Bezwzględnie wierzę opinii Bobby’ego Charltona – kiedy mówi, że Duncan, mając zaledwie 21 lat, był najlepszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek grał, to mówi ci wszystko.</p>
<p>Pamiętam, jak czytałem o tym, że wiele czasu zajęło Mattowi poradzenie sobie z tym wszystkim. Musiał znowu stanąć naprzeciwko swoich zawodników; leżał tam w szpitalu wiedząc, że stracił tych wszystkich młodych chłopaków, a jednak musiał wrócić do tych, którzy ocaleli. Czuł się zobowiązany coś z tym zrobić, co dało mu motywację i powód do odbudowy. Ale potrzeba specjalnych ludzi, żeby zrobić to co on – przetrwać to psychicznie i iść dalej. Myślę, że gdyby wtedy odszedł, ludzie by to zrozumieli.</p>
<p>To mówi ci coś na temat charakteru tego mężczyzny i jego sile. Tu ważne są fundamenty, na których można się oprzeć – myślę, że Matt to miał: pojęcie na temat lojalności, etyki pracy i zaufaniu do ludzi dookoła i ich do niego. Myślę, że przenosisz te cechy do swojej pracy; niezależnie od tego, czy to sport, biznes, czy cokolwiek innego – myślę, że to zaleta, bo masz coś, na czym możesz się oprzeć w trudnych chwilach. I to jest to, co pomagało mu ciągle iść naprzód. Gdybym był tam teraz, założyłbym się, że on tego dokona, ponieważ miał ku temu wolę.</p>
<p>Rzecz jasna, Matt z ojcowską troską odbudował swój zespół, by w 1968 roku sięgnąć po Puchar Europy &#8211; a wszystko to według najlepszych standardów, mając drużynę złożoną w większości ze swoich wychowanków. To było zdumiewające osiągnięcie: jedno z tych, które częściowo ukształtowało romantyczny obraz związany z United dzisiaj; uczucie panujące na całym świecie, związane z prowadzeniem gry we właściwy sposób, z zajmującymi i ofensywnymi zawodnikami.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był idealnym klubem dla mnie, zwłaszcza z Bobbym Charltonem desperacko pragnącym odrodzenia tamtego systemu kształcenia młodych graczy. On, razem z (byłym przewodniczącym klubu) Martinem Edwardsem rozumieli, że odbudowa wymagała czasu. Potrzebowałem tego wsparcia ponieważ, tak jak oni, czułem, że to nie była drużyna piłkarska, a klub piłkarski.</p>
<h4>Roger Byrne Junior</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/roger_byrne_son.jpg" rel="lightbox" class="thickbox" ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/02/ilustracje/monachium-1958/.thumbs/.roger_byrne_son.jpg" alt="Roger Byrne Junior" title="Roger Byrne Junior" align="right" width="157" height="220" /></a>Mimo, iż śmierć pochłonęła ośmiu zawodników United, niejednokrotnie ich dziedzictwo żyje dzięki ich dzieciom. Niektóre z nich jednak nie miały okazji poznać swoich ojców, gdyż urodziły się w kilka miesięcy po katastrofie w Monachium. Jednym z nich jest Roger Byrne Junior, urodzony 7 października 1958r. Syn Rogera Byrne’a i jego żony Joy. Obrońca Czerwonych Diabłów nigdy nie dowiedział się o tym, że narodzi się jego potomek. Tę wieść miał otrzymać od lekarza kilka dni po powrocie do domu. </p>
<p>Dziś ma prawie 51 lat i za kilka następnych będzie żył już dwa razy dłużej, niż jego ojciec. Mimo dużej różnicy wieku można dostrzec duże podobieństwo między zawodnikiem <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> a jego synem. Roger Junior wspomina, że często mówiono przy nim o ojcu i o tym, że byłby z syna dumny. A on nie pozostawał mu dłużny i również otaczał zmarłego rodzica dużą czcią.</p>
<p><em>&#8222;Zawsze dorastałem ze świadomością, że ojciec był kimś wyjątkowym. Potwierdzenie tych myśli dochodziło zewsząd – od mojej mamy, dziadków, przyjaciół rodziny, nawet od nauczycieli w szkole, kiedy słyszeli moje nazwisko. Ludzie zawsze byli zafascynowani tym, co osiągnął tata i jego drużyna, zwłaszcza dziadek od strony ojca.  Tata był jedynym dzieckiem swoich rodziców, którzy nie widzieli poza nim świata. Dlatego jego odejście bardzo ich uderzyło. Dziadek zabierał mnie na wszystkie mecze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i ciągle mówił o ojcu. Jego smutek był podszyty ogromną dumą, dzięki której dorastałem również będąc dumnym z ojca.&#8221;</em></p>
<p>Ciąża i narodziny dziecka dały wdowie po Rogerze coś, na czym mogła się oprzeć i skoncentrować. Jednak życie samotnych matek w latach 50. i 60. było bardzo trudne. Joy musiała pracować na pełen etat jako fizjoterapeutka. Pomagali jej rodzice, teściowie, a także klub, który przez kilka lat opłacał mieszkanie państwa Byrne.</p>
<p>Na obchodach pięćdziesiątej rocznicy katastrofy w Monachium nie mogła pojawić się 74-letnia wówczas żona piłkarza, ponieważ musiała leżeć w szpitalu. Jednak syn Państwa Byrne’ów jak co roku pojawił się na uroczystościach. Podzielił się także zdaniem na ich temat.</p>
<p><em>„Uroczystości są zawsze dość trudnym okresem. Jest miło, lecz także wzruszająco, kiedy widzę innych graczy, słucham historii i wspomnień o tacie. Ale ludzie tam pamiętają tę katastrofę, są tam także rodziny zmarłych – dla nich to wielka trauma. Rozmawianie o wypadku było przez wiele lat bardzo bolesne dla mamy i przywoływało wspomnienia. A ja, naturalnie, jestem smutny z powodu straty ojca, którego nie znałem i tych szans, których on i ja nigdy nie mieliśmy.”</em></p>
<p>Roger Byrne Junior powiedział też o swoim podobieństwie do ojca:</p>
<p><em>„Ludzie często mówią, że poruszam się tak samo jak tata, mam takie same gesty, mimikę, grube włosy. A kiedy dorastałem ludzie nie mogli powstrzymać porównań. Jestem pewien, że to, co przypominało we mnie ojca smuciło mamę, ale ona nigdy tego nie okazywała, żeby mnie nie martwić. Tata był silnym charakterem i naturalnym liderem, bardzo zaangażowanym w football i życie swojej rodziny.”</em></p>
<p>Choć próbował, syn obrońcy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> sprzed pięćdziesięciu lat nigdy nie zrobił kariery sportowej. Mimo to zawsze próbował coś osiągnąć w piłce nożnej, trenując nawet w akademii United.</p>
<p><em>„Zawsze uwielbiałem sport, byłem zdeterminowany, aby ciężko pracować i wykorzystać talenty odziedziczone po ojcu. Ojciec był niezłym golfistą i świetnym graczem w krykieta, a ja zawsze miałem świetną koordynację i kochałem wszystkie sporty. Czułem, że jestem porównywany z ojcem za każdym razem, gdy grałem w piłkę, ale nie przeszkadzało mi to, lubiłem dodatkową uwagę. Nigdy nie byłem tak dobry, jak tata, ale zawsze marzyłem o tym, by zagrać dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, żeby jego dziedzictwo mogło żyć.”</em></p>
<p>Roger Byrne Junior opowiedział także trochę o tym, co robił jego ojciec poza footballem oraz o jego przygodzie z armią.</p>
<p><em>„Tata zawsze był utalentowanym zawodnikiem, ale ciężko pracował nad sobą. Co zabawne, kiedy odbywał służbę wojskową w RAF-ie nie dostał się do drużyny piłkarskiej tych sił zbrojnych. Zamiast tego zajął się boksem.</p>
<p>Tata zawsze myślał o karierze poza piłką nożną. Spotkali się i pokochali z mamą, kiedy oboje byli studentami fizjoterapii w Królewskim Szpitalu Salford w 1955. Ojciec był na fizjoterapii na studiach dziennych w czasie gry dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Nie mogę sobie wyobrazić Wayne’a Rooneya, który teraz studiuje! Mama mówiła, że studenci lubili mieć między sobą piłkarza, a dzieci, które leczył były zachwycone, że mogą go spotkać.&#8221;</em></p>
<p>Joy poślubiła Rogera w 1957r., zaledwie pół roku przed tragedią. Mówienie o niej było dla niej niezwykle trudne, co świetnie pamięta jej syn. Pamięta także pomoc, jakiej udzielił im Matt Busby i cały klub.</p>
<p><em>„Mama nigdy nie mówiła zbyt wiele o wypadku, ani o tym, jak się o nim dowiedziała. Więcej pozbierałem sam z gazet i książek. W tamtych czasach wieści przechodziły z ust do ust, stając się coraz gorsze. Było inaczej, niż dzisiaj, kiedy mamy 24-godzinne kanały informacyjne. Mama i ja ciężko pracowaliśmy, żeby poradzić sobie z naszym smutkiem i zawsze staraliśmy się myśleć pozytywnie. Ale wiem, że bardzo go kochała i tęskniła. Życie było bardzo trudne dla samotnych matek w tamtym okresie. Ale otrzymywała wiele wsparcia od obu babć i dziadków, a także od <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> – przez wiele lat żyliśmy w domu wynajmowanym przez klub. Kiedyś napisałem do Matta Busby’ego i spytałem, czy mógłbym być chłopcem do podawania piłek na Old Trafford, a on sprawił, że tak się natychmiast stało. Pracowałem tam od 9 do 11 roku życia. Nawet dzisiaj klub wciąż nas wspiera. Wciąż dostajemy z mamą karnety sezonowe i chodzimy na wszystkie mecze domowe. A kiedy mama została ostatnio przewieziona do szpitala, klub zadzwonił pytając, czy jest coś, co mogą zrobić – United wciąż zachowuje wobec nas rodzinne uczucia.”</em></p>
<p>Roger Byrne Junior chodził do szkoły, w której grało się głównie w rugby i z czasem zaczął się interesować tym sportem. Tytuł magistra zdobył w 1988r., a potem przeprowadził się do Swindon w Wiltshire, gdzie mieszka do dziś. Od dwunastu lat ma żonę imieniem Gill. Pracuje w centrum rekreacyjnym rady miejskiej. Jednak nawet dziś, matka rozpoznaje w swoim synu jego ojca.</p>
<p><em>„Tata był niezwykle lojalny i zawsze mówił, że nie przeszkadza mu bycie krytykowanym, ale nienawidził, kiedy ludzie krytykowali jego drużynę. Jestem taki sam, kiedy pracuję ze swoją grupą.”</em></p>
<p>Żona Rogera Byrne’a Seniora oddała wszystkie pamiątki po mężu klubowi, żeby być pewną, że przysłużą się fanom. Czapka z meczu reprezentacji Anglii z Danią i koszulka reprezentacji Brazylii, którą otrzymał Byrne po meczu są jedynymi pamiątkami, które ma jego syn. Jednak największymi skarbami Juniora są wspomnienia o jego ojcu.</p>
<p><em>„W książce Sir Bobby’ego Charltona opisuje on, jak przesądny był tata w swoich przedmeczowych przygotowaniach. Nawet mama o tym nie wiedziała.</p>
<p>Kiedy byłem młodszy, zawsze prosiłem mamę i dziadków, by opowiedzieli mi coś więcej o moim tacie. Uwielbiałem, gdy co jakiś czas jego imię pojawiało się w gazecie. Przechowywałem też kartę z jego zdjęciem, którą dodawano do paczek papierosów. Pamiętam, że przetrzymywałem ją w szufladzie latami.</p>
<p>Moja babcia mówiła, że raz wyjrzała przez okno kuchenne i widziała obecny pierwszy skład United na tyłach swojego domu, robiących pompki jako część przygotowania do sezonu. Dała im wszystkim filiżankę herbaty i kawałek ciasta.</p>
<p>To zabawne, kiedy myślisz o tym, jak Cristiano Ronaldo w każdym meczu ma świetne, nowe buty, podczas gdy mama opowiadała mi, że tata był niezwykle przywiązany do swoich naprawdę starych butów, ponieważ były wygodne. Mama ciągle mówiła, żeby sprawił sobie nowe, bo tamte były w okropnym stanie, ale on odmawiał.  W końcu były tak zniszczone, że poprosił mamę, aby zabrała je do szewca, bo wstydził się samemu tam pójść.</p>
<p>Kiedyś on i jego drużyna pojechali do Ameryki, a gdy wrócił miał naprawdę krótko obcięte włosy. Jego rodzice wyrzucili go z domu, póki nie odrosły – wyobraź sobie, co by wtedy pomyśleli o obecnych fryzurach sportowców!</p>
<p>Ale moja ulubiona historia pokazuje, jak bardzo chciał pomagać ludziom. Dopiero co przyszedł wycieńczony do domu po treningu i grupa dzieciaków zapukała do drzwi, prosząc o autograf. Moja babcia powiedziała im, że najlepiej byłoby go zostawić teraz samego, ale on podszedł do drzwi i wszystkim się podpisał. Zdaje się, że zawsze umiał postępować z dziećmi i wydaje mi się, że byłby świetnym tatą.”</em></p>
<h4>Wypowiedzi kibiców</h4>
<p>Kibice <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, w w tej chwili w większości redaktorzy naszego serwisu, także zabrali głos w sprawie katastrofy w Monachium. Zostali zapytani o znaczenie tej tragedii dla footballu, klubu oraz jego kibiców, a więc także dla nich samych. Zapraszam do przeczytania ich wypowiedzi:<strong> <a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-wypowiedzi-kibicow/">Monachium 1958 &#8211; wypowiedzi kibiców</a></strong></p>
<hr />
<p>Korzystając z przywileju autora tekstu, ja także się wypowiem. Jednak uważam, że najwięcej odda jeden cytat. Krótki, acz treściwy. Za Haroldem Hardmanem:</p>
<div class="ct">
<h4>&#8222;United will rise again.&#8221;</h4>
</div>
<h2>Multimedia</h2>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50207244,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50207244,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object><object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50207258,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50207258,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Monachium &#8211; film dokumentalny</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50201894,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50201894,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; Jimmy Murphy Junior</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202788,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202788,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; Eric Harrison</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202799,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202799,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; Harry Gregg and Albert Scanlon</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202803,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202803,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; Ronnie Cope</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202810,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50202810,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; The Families</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204251,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204251,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Munich Remembered &#8211; View From The Opposition</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204291,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204291,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Where Were You</p>
</div>
<hr />
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px; margin:0 auto;">
<object width="425px" height="360px" ><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="wmode" value="transparent"/><param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204307,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor="/><embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=50204307,t=1,mt=video,searchID=,primarycolor=,secondarycolor=" width="425" height="360" allowFullScreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"/></object></p>
<p class="wp-caption-text ct">&nbsp;<br />Return To Munich</p>
</div>
<h3>Galeria</h3>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-32-807">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1004" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0005410.jpg" title="A West German policeman holds a brilliant lamp to give aid to the men searching for casualties in last nights tragic plane crash in Munich, when seven members of the Manchester United football team were killed and many injured." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0005410.jpg" alt="0005410.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0005410.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-959" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0010446.jpg" title="Manchester United v Sheffield Wednesday
Survivor of the Munich Air disaster, Harry Gregg, the Manchester United goalkeeper, saves a shot from a Sheffield Wednesday attack during their FA Cup Fifth Round match at Old Trafford.
19th February 1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0010446.jpg" alt="0010446.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0010446.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-960" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0011754.jpg" title="This is the Manchester United football team that boarded this plane at Ringway Airport in Manchester to fly to Munich to play in the European Cup. Some of them never made it home as the plane crashed at Munich on their return." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0011754.jpg" alt="0011754.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0011754.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-961" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0012463.jpg" title="The wreckage of the BEA Elizabeth airliner, which was carrying the Manchester United football team, was scattered in the driving snow. 17 died, 19 seriously hurt, 4 slightly hurt and 4 missing .
February 6th 1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0012463.jpg" alt="0012463.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0012463.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-962" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0020493.jpg" title="RECKAGE OF MANCHESTER UNITED ELIZABETHAN AIRLINER WHICH CRASHED AT MUNICH AIRPORT." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0020493.jpg" alt="0020493.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0020493.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-963" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0023154.jpg" title="25th February 1960 Matt Busby unveils Munich Memorial Plaque at Old Trafford recording the names of those who lost their lives in the Munich air disaster of February 1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0023154.jpg" alt="0023154.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0023154.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-970" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0023156.jpg" title="The bodies of the victims of the tragic air crash at Munich Germany lie in the snow after being recovered from the wreakage of the Elizabethan airliner
The plane carried a crew of 6 and 38 passengers including the Manchester United Football team and officials who were returning from Belgrade following the European Cup Quarter Final -1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0023156.jpg" alt="0023156.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0023156.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-971" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0086431.jpg" title="Manchester United v Nottingham Forest
Nottingham Forest goalkeeper Thomson (right) in a challenge with Manchester United&amp;#039;s Pearson during the match at Old Trafford. This was United&amp;#039;s first league game since the Munich aircrash.
23rd February 1958." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0086431.jpg" alt="0086431.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0086431.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-972" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0155302.jpg" title="Three members of the Manchester United Football Club, left to right, goalkeeper Harry Gregg, Jimmy Murphy, the clubs assistant manager, and Billy Foulkes look from the window of the train as they depart from Munich to travel by land back to England." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0155302.jpg" alt="0155302.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0155302.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-973" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0158050.jpg" title="Captain and survivor of the Munich aircrash, Manchester United&amp;#039;s Billy Foulkes leads the team out to play in the Fifth Round of the FA Cup against Sheffield Wednesday.
19th February 1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0158050.jpg" alt="0158050.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0158050.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-974" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0158103.jpg" title="Roger Byrne, Manchester United captain.
2nd February 1958." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0158103.jpg" alt="0158103.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0158103.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-975" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0158313.jpg" title="German Football Officials watch as a wreath is taken aboard a vickers-viscount turbo-prop airliner at the Munich-Riem airport, Munich, Germany.
The plane carrying the bodies of the twenty one victims of the Munich plane crash took off for London. The victims of the disaster included seven members of the Manchester United football team.
From left to right are: Sepp Herberger, coach of the national football team, Ludwig Maierboeck, manager of the Bavarian football association, unidentified man, and Hans Huber, vice-president of the german football association.
12th February 1958." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0158313.jpg" alt="0158313.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0158313.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-976" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0214691.jpg" title="Dennis Viollet is comforted by his wife Barbara as he lays in hospital after the Munich aircrash that killed seven Manchester United football players." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0214691.jpg" alt="0214691.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0214691.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-977" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0242831.jpg" title="Twisted remains of the Elizabethan Airliner that crashed in Munich carrying members of the Manchester United Football Team." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0242831.jpg" alt="0242831.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0242831.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-978" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0242832.jpg" title="Twisted remains of the Elizabethan Airliner that crashed in Munich carrying members of the Manchester United Football Team." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0242832.jpg" alt="0242832.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0242832.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-979" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0248394.jpg" title="Survivors of the Munich air crash watch Matt Busby unveil a memorial to those who died. In the centre, hands in his pockets, Dennis Viollet. Behind him, Harry Gregg and next to him Albert Scanlon and next to Scanlon is Ken Morgans. 25th February " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0248394.jpg" alt="0248394.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0248394.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-980" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0248399.jpg" title="The wreckage of the plane that crashed in Munich carrying members of the Manchester United Football team." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0248399.jpg" alt="0248399.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0248399.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-981" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0273897.jpg" title="Bobby Charlton sits in a hospital bed while recovering from his injuries sustained in the Munich aircrash" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0273897.jpg" alt="0273897.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0273897.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-982" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0454082.jpg" title="The last picture of Manchester United as a team before the Munich aircrash. Left to Right, Duncan Edwards, Eddie Colman, Mark Jones, Ken Morgans, Bobby Charlton, Dennis Viollet, Tommy Taylor, Billy Foulkes, Harry Gregg, Albert Scanlon, Roger Byrne." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0454082.jpg" alt="0454082.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0454082.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-983" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0526962.jpg" title="Sir Matt Busby in hospital after Munich air crash which killed twenty one people including seven members of Manchester United team." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0526962.jpg" alt="0526962.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0526962.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-984" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0526963.jpg" title="Funeral of Manchester Utd captain Roger Byrne killed in the Munich Aircrash on 6th February 1958.
12th February 1958." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0526963.jpg" alt="0526963.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0526963.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-985" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0549694.jpg" title="Red Star Belgrade v Manchester United
Manchester United&amp;#039;s Bobby Charlton scoring his team&amp;#039;s third goal in their European Cup match in Belgrade.
5th February 1958" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0549694.jpg" alt="0549694.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0549694.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-986" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0674324.jpg" title="Munich, Germany: Manchester United&amp;#039;s Bobby Charlton (left), and his team-mate Ken Morgans (seated on his bed in hospital) can be seen to be on the road to recovery. Inn Keeper Hans Gross can be seen to be beaming broadly as he brings the two players a sample of Munich beer." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0674324.jpg" alt="0674324.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0674324.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-987" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0778293.jpg" title="Manchester United team photo. The 1957 league champions, who were involved in the Munich air disaster of February 6th 1958. Seven of the team are dead, the rest are injured.
Photo shows: (back row l-r) Webster (not on plane); McGuinness (not on plane); Blanchflower (injured); Doherty (not on plane); Colman (dead);
(middle row l-r) T. Curry (trainer,dead); Foulkes (injured); Charlton (injured); Goodwin (not on plane); Wood (injured); Whelan (dead); Jones (dead); Edwards (injured); Inglis (trainer, not on plane);
(front rwo l-r) Viollet (injured); Berry (injured); Matt Busby (manager, critically injured); Byrne (captain,dead), Murphy (asst.-manager, not on plane); Taylor (dead); Pegg (dead). " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0778293.jpg" alt="0778293.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0778293.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-988" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/0778305.jpg" title="Photo shows: Matt Busby, during last talk with Professor Maurer. At right is Mrs Busby listening to one of the doctors, who attended the hospitalised victims of the February 6th air disaster. Busby was released on 17th April. " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="0778305.jpg" alt="0778305.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_0778305.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-989" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/1095304.jpg" title="Red Star Belgrade v Manchester United
Red Star goalkeeper Vladimir Beara saves from an attack by members of the ill-fated Manchester United team during the European Cup match in Belgrade. Dennis Violet (left) was injured and Tommy Taylor (centre background) was killed in the Munich aircrash." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="1095304.jpg" alt="1095304.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_1095304.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-964" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/398px-scarves_of_derby_day.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="398px-scarves_of_derby_day.jpg" alt="398px-scarves_of_derby_day.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_398px-scarves_of_derby_day.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-965" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/800px-munich_air_disaster_newspapers.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="800px-munich_air_disaster_newspapers.jpg" alt="800px-munich_air_disaster_newspapers.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_800px-munich_air_disaster_newspapers.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-966" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/800px-munich_air_disaster_newspapers2.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="800px-munich_air_disaster_newspapers2.jpg" alt="800px-munich_air_disaster_newspapers2.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_800px-munich_air_disaster_newspapers2.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-967" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/800px-munich_air_disaster_newspapers3.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="800px-munich_air_disaster_newspapers3.jpg" alt="800px-munich_air_disaster_newspapers3.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_800px-munich_air_disaster_newspapers3.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-951" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/boarding_plane.jpg" title="The Manchester United team board the plane" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="The Manchester United team board the plane" alt="The Manchester United team board the plane" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_boarding_plane.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-952" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/busby_statue.jpg" title="Statue of Sir Matt Busby outside Old Trafford" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="Statue of Sir Matt Busby outside Old Trafford" alt="Statue of Sir Matt Busby outside Old Trafford" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_busby_statue.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1007" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_0_photo.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_0_photo.jpg" alt="c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_0_photo.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_0_photo.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1008" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_1_photo.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_1_photo.jpg" alt="c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_1_photo.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_c_71_photogallery_275199_list_photo_list_photo_item_1_photo.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-953" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/edwards_memorial.jpg" title="Young Edwards fan looks on at Old Trafford banner" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="Young Edwards fan looks on at Old Trafford banner" alt="Young Edwards fan looks on at Old Trafford banner" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_edwards_memorial.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-954" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/edwards_statue.jpg" title="Statue of United starlet Duncan Edwards" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="Statue of United starlet Duncan Edwards" alt="Statue of United starlet Duncan Edwards" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_edwards_statue.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-955" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/flowers_40th_anniv.jpg" title="Flowers laid for 40-year anniversary" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="Flowers laid for 40-year anniversary" alt="Flowers laid for 40-year anniversary" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_flowers_40th_anniv.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-956" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/oldtrafford_banner.jpg" title="The giant banner marking 50th anniversary" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="The giant banner marking 50th anniversary" alt="The giant banner marking 50th anniversary" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_oldtrafford_banner.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-957" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/plane_wreckage_1.jpg" title="The wreckage of the aircraft that crashed en route" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="The wreckage of the aircraft that crashed en route" alt="The wreckage of the aircraft that crashed en route" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_plane_wreckage_1.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-958" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/plane_wreckage_2.jpg" title="23 of the 44 passengers on board lost their lives" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="23 of the 44 passengers on board lost their lives" alt="23 of the 44 passengers on board lost their lives" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_plane_wreckage_2.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1000" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/ulls010241.jpg" title="Munich Air Disaster 1958 took place on February 6, 1958, when the British European Airways Flight 609 crashed on its third attempt to take off from a slush-covered runway at the Munich-Riem airport in Germany. On board the plane was the Manchester United football team along with a number of supporters and journalists. Twenty-three of the 44 passengers on board the aircraft died in the disaster. - The mayor of Manchester Leslie Lever and his wife visit the &amp;#038;quotHospital right from river Isar&amp;quot;, first row f.l.t.r. Professor Maurer, Dr. Herbert GÅnther-KÅhne, mayor Leslie Lever and wife, alderman Hamm; hospital employees rows following, March 11, 1958." class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="ulls010241.jpg" alt="ulls010241.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_ulls010241.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1001" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/ulls010242.jpg" title="Munich Air Disaster 1958 took place on February 6, 1958, when the British European Airways Flight 609 crashed on its third attempt to take off from a slush-covered runway at the Munich-Riem airport in Germany. On board the plane was the Manchester United football team along with a number of supporters and journalists. Twenty-three of the 44 passengers on board the aircraft died in the disaster. - Shortly after the crash, the survivor Peter Howard, press photographer, makes a phone call in the hospital with his editorial office in London, February 6, 1958.
	next" class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="ulls010242.jpg" alt="ulls010242.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_ulls010242.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1002" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/ulls010243.jpg" title="previous   	
ulls010243  - 8 February 1958
Munich Air Disaster 1958 took place on February 6, 1958, when the British European Airways Flight 609 crashed on its third attempt to take off from a slush-covered runway at the Munich-Riem airport in Germany. On board the plane was the Manchester United football team along with a number of supporters and journalists. Twenty-three of the 44 passengers on board the aircraft died in the disaster. - Josef Reichel (c.) of the German Aviation Adminstration investigates the wreckage, February 8, 1958. " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="ulls010243.jpg" alt="ulls010243.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_ulls010243.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-1003" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/ulls010244.jpg" title="7 February 1958
Munich Air Disaster 1958 took place on February 6, 1958, when the British European Airways Flight 609 crashed on its third attempt to take off from a slush-covered runway at the Munich-Riem airport in Germany. On board the plane was the Manchester United football team along with a number of supporters and journalists. Twenty-three of the 44 passengers on board the aircraft died in the disaster. - ManU players Henry Gragg (l.) and Bill Foulkes (c.) visit Ken Morgans in the &amp;#038;quotHospital right from river Isar&amp;quot; in Munich, February 7, 1958. " class="thickbox" rel="set_32" >
								<img title="ulls010244.jpg" alt="ulls010244.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/munich-1958/thumbs/thumbs_ulls010244.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>

<p><a href="http://redlog.pl/tag/david-pegg" title="David Pegg">David Pegg</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/duncan-edwards" title="Duncan Edwards">Duncan Edwards</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eddie-colman" title="Eddie Colman">Eddie Colman</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/geoff-bent" title="Geoff Bent">Geoff Bent</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/mark-jones" title="Mark Jones">Mark Jones</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roger-byrne" title="Roger Byrne">Roger Byrne</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/tommy-taylor" title="Tommy Taylor">Tommy Taylor</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Monachium 1958 &#8211; Nigdy nie umiera Ten, kto żyje w pamięci innych!</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 06:28:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MattMan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/monachium_1958_01.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" width="520" height="200" /></a>
<em>Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić.  Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. Daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego…</em> Nie ukrywam tego, że życie niejednokrotnie zmusza nas do poważnych przemyśleń, nie ukrywam, że wiele razy ze łzami w oczach, z goryczą w głosie, pytałem „Boże dlaczego!?”. Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć, a niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. <strong>Powodem do tego, by powiedzieć sobie „stop”, by przemyśleć wiele spraw, zatrzymać się na chwilę, dla nas Kibiców Manchesteru United, którzy w dzisiejszym dniu wszyscy trzymamy się za dłonie tworząc tą niepowtarzalną atmosferę, jest 50. rocznica największej tragedii w historii Manchesteru United</strong>. Przeraża mnie to, że jedna śmierć to tragedia, milion - to statystyka. My z takim stwierdzeniem zdecydowanie się nie zgadzamy i właśnie dziś oddamy hołd osobom, dla których 6 lutego 1958 roku okazał się dniem tragicznym, dniem, w którym już na zawsze zamknęli oczy... 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/monachium_1958_01.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" width="520" height="200" /></a><br />
<em>Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić.  Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. Daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego…</em> Nie ukrywam tego, że życie niejednokrotnie zmusza nas do poważnych przemyśleń, nie ukrywam, że wiele razy ze łzami w oczach, z goryczą w głosie, pytałem „Boże dlaczego!?”. Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć, a niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. <strong>Powodem do tego, by powiedzieć sobie „stop”, by przemyśleć wiele spraw, zatrzymać się na chwilę, dla nas Kibiców <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, którzy w dzisiejszym dniu wszyscy trzymamy się za dłonie tworząc tą niepowtarzalną atmosferę, jest 50. rocznica największej tragedii w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a></strong>. Przeraża mnie to, że jedna śmierć to tragedia, milion &#8211; to statystyka. My z takim stwierdzeniem zdecydowanie się nie zgadzamy i właśnie dziś oddamy hołd osobom, dla których 6 lutego 1958 roku okazał się dniem tragicznym, dniem, w którym już na zawsze zamknęli oczy&#8230;<br />
<span id="more-301"></span><br />
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> legł w gruzach… Właśnie tak spekulowano. Niewielu wierzyło, że klub podniesie się po tak bolesnej stracie. <strong>Nie możemy zapomnieć o tej tragedii, jako kibice czujemy się zobowiązani oddać honor ludziom, którzy zginęli w tak dramatycznych okolicznościach.</strong> Nasza pamięć niech będzie twierdzą, niech będzie fundamentem tego, że tak wielka tragedia, która przecież zdarzyła się wtedy, gdy nasze stopy nie dotykały jeszcze ziemi, w roku 2008 ma ogromne znaczenie. Na naszych twarzach, mówiąc banalnie, wywołuje smutek, a niektórych zmusza do ukazania łez, czyż nie? Przyjrzyjmy się, Moi Drodzy, tej tragedii jeszcze raz, przypomnijmy sobie jak do niej doszło. Wyobraźmy sobie, co musi czuć człowiek, który wie, że za kilka chwil już nie ujrzy swoich bliskich, zwyczajnie odejdzie, pryśnie jak bańka mydlana. Umyślnie użyłem słów „bańka mydlana”, które mają symbolizować nam kruchość naszego życia. Dziś nie jest pewne, wczoraj za nami, o jutro z trudem walczymy nie wiedząc, co nas czeka… </p>
<blockquote><p>Ekran stawał się coraz ciemniejszy. Głos spikera grzmiał jak młot. Moje oczy stały się śmiertelnie zimne. Usiadłem i wsłuchiwałem się w słowa spikera, który odczytywał kolejne nazwiska ofiar wypadku &#8211; H.E. Bates (pisarz).</p></blockquote>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był w sportowym niebie. Przewidywano, że będzie to kolejny udany rok w ich wykonaniu. „Czerwone Diabły” grały coraz lepiej, także w Pucharze Europy. Po wymęczonym wyjazdowym remisie 3:3 z Crveną Zvezdą Belgrad praktycznie nikt nie miał wątpliwości, iż klub z Old Trafford sięgnie po zamierzone trofea. Śmierć zabiła te nadzieje. Wielki optymizm legł w gruzach, stało się to, czego nie przewidział nikt i trudno się temu dziwić. Niespodziewana katastrofa lotnicza wstrząsnęła całym światem, położyła cień na światowy futbol. 23 osoby straciły życie, wielu zostało ciężko rannych… <strong>Rozpoczął się prawdziwy horror.</strong> Wydanie „Daily Herald” z 7 lutego 1958 roku nazwała to zdarzenie „Soccer Horror”.</p>
<p>Po zremisowanym meczu 3:3 z jedenastką z Belgradu odbyła się oczywiście okolicznościowa impreza, zorganizowana przez Ambasadę Brytyjską w Belgradzie. W kraju fani świętowali zwycięstwo, wszyscy mieli idealne humory i nic nie zapowiadało się na to, by miało to ulec tak diametralnej, skrajnej zmianie. Przyszła pora na powrót. Po nocy lekkiego świętowania w Belgradzie piłkarze wsiedli na pokład samolotu wczesnym rankiem. Mieli być na miejscu w Manchesterze ok. godziny 18:00. Wyczarterowanym samolotem był Lord Burghley (G-ALZN A5 57 klasy Elizabethan), pilotowany przez kapitana <strong>Jamesa Thaina</strong> oraz drugiego pilota, kapitana <strong>Kennetha Raymenta.</strong> Na pokładzie było razem 38 osób. Samolot dotarł do Monachium na dotankowanie. W trakcie lądowania pasażerowie zauważyli, że na zewnątrz pada śnieg. Mimo wszystko pierwsza część podróży była sprawna i bezproblemowa.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/monachium_07.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/.thumbs/.monachium_07.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" align="right" width="200" height="145" /></a>Tankowanie miało być krótkie (20 minut). O godz. 14:31, gdy zbiorniki były już pełne, samolot ruszył po pasie i dostał pozwolenie na start. Gdy nabierał prędkości, piloci usłyszeli, że silniki pracują nierównomiernie i zaczęło dziać się coś nie tak, pojawiły się pierwsze przeciwności. Problemy zaczynały się właśnie przy starcie, stąd postanowiono o zrezygnowaniu z niego. Co było powodem? Piloci usłyszeli, że silniki pracują nierównomiernie i zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Przegrzanie się silnika spowodowało, tak jak mówiłem już wcześniej, że start odwołano. Mimo wszystko piloci nie zamierzali straszyć pasażerów i nie wszczynali alarmu. Wieża kontrolna wydała pozwolenie na drugą próbę wzniesienia się, ale samolot zatrzymał się po raz drugi. Także tym razem silniki niestety zaczęły wariować. Thain i Rayment ponownie zdecydowali się odwołać start i wrócili do terminala, aby omówić przyczyny takiego stanu rzeczy, który zaczynał wywoływać ewidentny <strong>strach.</strong> Kilku graczy zdawało sobie sprawę z powagi sytuacji i przeczuli, że nie wrócą do domu tego popołudnia, ale na pewno nikt nie myślał o tym, że będzie to ich ostatni dzień w życiu. Duncan Edwards wysłał telegram do gosposi w Manchesterze: &#8222;Wszystkie loty odwołane, wracam do domu jutro.&#8221; Wśród zawodników, pasażerów zaczął rodzić się strach i niepewność. W kabinie pilotów kapitan Thain i kapitan Rayment dyskutowali z inżynierem Williamem Blackiem, który twierdził, ze problemy z ciśnieniem paliwa były dość częste na lotnisku w Monachium ze względu na jego wysokość nad poziomem morza. Za wszelką cenę próbowano wykryć przyczynę takich problemów. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze, jednak&#8230; <strong>był to początek końca.</strong></p>
<blockquote><p>Powiedziałem Kenowi, że jeśli sytuacja się powtórzy, to przejmę kontrolę nad przepustnicą. Ken zwiększył, więc ciąg, ale nie wyłączał jeszcze hamulca. Silniki działały jednakowo i równo, więc zwolnił hamulce i ruszyliśmy do przodu. Zwiększał ciąg, aż otworzył przepustnicę całkowicie. Sprawdziliśmy wskaźniki i potwierdziliśmy – „Pełna moc!&#8221;</p></blockquote>
<p>Samolot ruszył… Opuścił pas startowy i zaczęło dziać się najgorsze. Samolot przebił ogrodzenie i przeciął drogę zanim skrzydło uderzyło w dom. Skrzydło i cześć korpusu zostały oderwane i dom stanął w płomieniach. Ten dzień nył przeklęty! Tragedia rozgrywała się dalej. Kadłub uderzył w drewniany garaż, w którym stała ciężarówka wypełniona paliwem i wyładowana oponami. <strong>Nastąpił wybuch.</strong> </p>
<blockquote><p>Tył samolotu po prostu zniknął. Wydostałem się z wraka tak szybko jak tylko mogłem i po prostu zacząłem biec, biec, biec&#8230; Potem odwróciłem się i zdałem sobie sprawę z tego, ze samolot nie wybuchnie. Wróciłem. Z daleko widziałem płonący ogon samolotu i kiedy pobiegłem w jego kierunku zobaczyłem ciała. Roger Byrne był wciąż przypięty do siedzenia, Bobby Charlton leżał nie ruszając się na innym siedzeniu, był tam też Dennis Viollet. Potem pojawił się Harry Gregg i próbowaliśmy im pomóc &#8211; opowiada Bill Foulkes.</p></blockquote>
<p>Wszyscy widzieli przerażoną twarz Rogera Byrne&#8217;a. <strong>Johnny na głos mówił o tym, że wszyscy zginą.</strong> Liam Whelan, gorliwy katolik, przyznał, że jest gotów na śmierć. Widzimy, Moi Drodzy, że ludzie byli zdesperowani, wiedzieli, że to koniec. Matt Busby był bardzo ciężko ranny, został odwieziony na noszach. Bobby Charlton szedł wspierając się na Greggu i Foulksie. Pomoc uzyskał w minibusie, który przyjechał po rannych, by udzielić natychmiastowej pomocy. Wszystkich rannych zabrano do szpitala (Rechts de Isar w Monachium) zdając sobie sprawę, że nie były to delikatne obrażenia. <strong>Minuty stawały się jak ciężkie kamienie&#8230;</strong></p>
<p>Ta straszna tragedia była bezlitosna i drastyczna w skutkach. Jest nieporównywalna z niczym,co wydarzyło się w historii sportu. <strong>Ludzie nie mieli szans na przeżycie, a ci, którzy byli „zaledwie” ranni, mogą dziękować Bogu za szczęście.</strong> Bobby Charlton był jedną z osób, które cudem ocalały z tragedii. Zginęło ośmiu spośród dziewięciu dziennikarzy będących na pokładzie: Alf Clarke, Don Davies, George Follows, Tom Jackson, Archie Ledbrooke, Henry Rose, Eric Thompson i  Frank Swift. Życie straciła jedna osoba z załogi i dwoje innych pasażerów: agent biura turystycznego, które zorganizowało lot i kibic, który poleciał obejrzeć mecz. Dziewięciu graczy przeżyło, ale dwóch z nich już nigdy nie zagrało w piłkę &#8211; Johnny Berry i Jackie Blanchflower. Życie ocalili również dwaj fotografowie, żona agenta biura podroży, dwoje pasażerów jugosłowiańskich, w tym jeden z dzieckiem oraz Frank Taylor. Zginęło 21 osób, a 20 przeżyło, jednak czworo z nich, Duncan Edwards, Matt Busby, Johnny Berry i kapitan Kenneth Rayment, długo <strong>walczyło ze śmiercią.</strong> By dokładniej przyjrzeć się zawodnikom, którzy niestety już nigdy nie zagrają na Old Trafford, <a href="http://redlog.pl/2007/09/21/legendy-monachium-1958/">odsyłam do tekstu koleżanki z redakcji (Vtg87), która przedstawiła nam te kluczowe postacie w serii Legendy</a>.<br />
<a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/monachium_02.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/.thumbs/.monachium_02.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" align="right" width="200" height="150" /></a>Tak wielcy ludzie stracili życie. Dlaczego? Nie nam oceniać. Zwykły zjadacz chleba nie zrozumie tak wielkiej tragedii, a racjonalne myślenie nie wydaje się w tym momencie idealnym rozwiązaniem. Pomimo tragedii życie toczyło się. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> miał znowu walczyć, miał udowodnić, że futbol w tym wielkim zespole zacznie znowu „oddychać”. Piłkarze „Czerwonych Diabłów”, którzy nie uczestniczyli w wyjeździe do Belgradu, usłyszeli o tragedii od obsługi klubu. Po kilku dniach ciała zmarłych graczy przewieziono do Manchesteru, gdzie w oczekiwaniu na pogrzeb złożono je w siłowni pod główną trybuną na Old Trafford. Teraz w miejscu tym jest kantyna, gdzie obecni piłkarze spotykają się po meczu z kibicami i z zawodnikami drużyn przeciwnych. <strong>Tragedia wstrząsnęła każdego. Ludzie ginęli, cierpieli…</strong> Nie potrafię sobie wyobrazić, co czuły rodziny, gdy doszła ich wieść o tym tragicznym zdarzeniu, po prostu nie potrafię! Tysiące kibiców pojawiło się, żeby oddać cześć zmarłym. Tam, gdzie rodziny prosiły, żeby pogrzeby były prywatne, kibice United czekali z dala od grobów i w ciszy składali kwiaty po zakończeniu uroczystości. <strong>Nikt nie wiedział, co powiedzieć, jak pocieszyć rodziny zmarłych, jak się zachować.</strong> Bo co człowiek może powiedzieć żonie, dziecku, matce, ojcu… niewinnej osoby, która zginęła w tak dramatycznej sytuacji? I wtedy na cmentarzach słychać tylko monologi ust, choć serca nadal prowadzą dialog&#8230; To było prawdziwe <strong>piekło.</strong></p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/monachium_03.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/.thumbs/.monachium_03.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" align="right"  height="200" /></a>Futbol mimo wszystko powrócił na Old Trafford. 13 dni po tym kiedy wstrząsająca wiadomość dotarła do Jimmy&#8217;ego Murphy&#8217;ego, United ponownie pokazał się na murawie. Ich przełożony mecz w FA Cup przeciwko Sheffield Wednesday obejrzało 60.000 widzów. Nikomu nie przeszkadzała pogoda, nikomu nie przeszkadzało to, że mecz został rozegrany w zimny wieczór w lutym. <strong>Kibice bez skrycia płakali, nikt nie krył swoich uczuć, stąd widoczne łzy. Płakali… płakali jak dzieci i to było silniejsze od nich.</strong> United awansowali do ćwierćfinału FA Cup pokonując w tym wyjątkowym spotkaniu drużynę Wednesday 3:0. Kibice na pewno do końca życia nie zapomną tego meczu. Wracali z niego bardzo przejęci, niektórzy zrozpaczeni, wręcz załamani. Nadal nie mogli uwierzyć w to, co się stało. To było wyjątkowe spotkanie! <strong>Zdawali sobie sprawę, że już nigdy nie zobaczą swoich ulubieńców, ludzi, których na swój sposób kochali i ogromnie cenili.</strong> </p>
<p>Władze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jak i współcześni piłkarze oczywiście również nie zamierzają biernie przyglądać się tej rocznicy. Władze Premier League wyraziły zgodę na rozegranie jednego spotkania w innych strojach. Jakich? Koszulki nie będą zawierały nazwy i loga sponsorów. „Red Devils” mają w nich wystąpić podczas derbowego spotkania z Manchesterem City (10 lutego). Domyślam się, że atmosfera panująca na Old Trafford będzie bardzo specyficzna, a mecz wyjątkowy i trudno się temu dziwić.</p>
<blockquote><p>Monachijska tragedia do dziś pozostaje w sercach, tych, którzy kibicują United. Wszyscy związani z naszym klubem mają w sercach ten moment. Chcemy w szczególny sposób uczcić pamięć tych, którzy umarli. Chcemy pokazać młodym fanom, jak wielkich zawodników miało w swej historii United. Ten dzień będzie w Teatrze Marzeń dniem otwartym. Każdy będzie mógł przyjść i poczuć kawałek historii naszego klubu. Będzie specjalna wystawa na ten temat. Niech wszyscy wiedzą, że pamiętamy.</p></blockquote>
<p>Władze Manchesteru postanowiły zmienić również dość znacznie nazwę tunelu, który biegnie w południowej części Old Trafford na &#8222;Tunel Monachium&#8221;. Będzie utworzona także wystawa, która ma uświadomić przede wszystkim młodym fanom jak wielka była to tragedia. Wystawa ma również jeszcze jedno zadanie… Ma przypomnieć historię zespołu Sir Matta Busby’ego. Przejdźmy dalej… <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> pragnie wygrać Ligę Mistrzów i także w taki sposób oddać cześć ofiarom pamiętnej tragedii.</p>
<blockquote><p>Ponowne zwycięstwo w Lidze Mistrzów to najlepszy sposób, aby złożyć hołd ofiarom Monachium. Każdy nasz gracz zdaje sobie sprawę, jak dużo Monachium znaczy dla tego klubu. Wszystko, co jest wyjątkowe w United, wiąże się w jakiś sposób z tamtym dniem. To dlatego mamy fanów na całym świecie.</p></blockquote>
<p><strong>My, kibice, z całego serca wierzymy w słowa Giggsa i zdajemy sobie sprawę z tego, że wygrana w Lidze Mistrzów będzie idealnym, dość specyficznym, uczczeniem śmierci zawodników, którzy zginęli w Monachium.</strong> Czerwone Diabły doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to głównie oni dziś odpowiadają za swój klub, również duchowo… Na cześć ofiar katastrofy ułożono także wiersz o &#8222;ośmiu piłkarzach, którzy nie zagrają nigdy, bo spotkali się ze śmiercią- <strong>&#8222;<a href="http://englishfootball.tribe.net/thread/665bb95e-3fb8-4f61-a165-ec2e01efe10d">The Flowers of British football, the Flowers of Manchester</a>&#8222;.</strong></p>
<p>Reasumując. W tej chwili przytoczę słowa Juliana Tuwima, które na pierwszy rzut oka zupełnie tutaj nie pasują, jednak to dość oryginalne spojrzenie, ma nam zobrazować pewną kwestię.</p>
<blockquote><p>Znam 94-letniego starca, który całe życie pił, dziś jeszcze pije i jest zdrów jak ryba. Brat jego natomiast nie brał nigdy kropli do ust i umarł… mając 2 lata.</p></blockquote>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/1958.jpg" alt="1958" title="1958" align="left" width="128" height="128" /><strong>Nikt… ani ja, ani Ty nie potrafi odpowiedzieć na pytanie: „dlaczego ktoś umiera?”.</strong> Nikt z nas nie jest w stanie kwestionować śmierci. Nie rozumiemy tak wielu rzeczy i jestem pewny, że śmierci jako siły absolutnej… nie zrozumiemy nigdy. Tylko Bóg wie, dlaczego tak się dzieje, tylko Bóg wie, dlaczego 94-letni alkoholik żyje, a 2-letnie dziecko umiera. Tylko Bóg wie, dlaczego tak ogromna tragedia w Monachium miała miejsce i zabiła niewinnych ludzi. Śmierć przychodzi jak złodziej nocą i przyjdzie również po Ciebie, po mnie. Kiedy? Słowa Juliana Tuwima mają nam uświadomić to, że śmierć w ludzkim odczuciu nie jest sprawiedliwa i trudno się z tym nie zgodzić, ale tak jak mówię, to tylko nasze ludzkie odczucie. <strong>Przecież w Monachium 1958 roku zginęło wielu młodych ludzi! Jak to wytłumaczyć?</strong> Przepraszam ateistów, ale Bóg w moim życiu jest postacią fundamentalną i nie zamierzam tutaj tego negować, ukrywać. Jako kibice jesteśmy zobowiązani oddać hołd osobom zmarłym, nie zapominajmy również o ich rodzinach! Nie wyobrażam sobie tego, byśmy o tak ważnym zdarzeniu po prostu zapomnieli i dlatego tak często o tym powtarzam. Ten wielki horror trudno jest sobie wyobrazić, mimo to jestem pewny, że <strong>swoją pamięcią godnie uczcimy ten dzień, wyjątkowy dzień.</strong> Pamięć o zmarłych odróżnia człowieka od zwierząt, czyni z niego świadomego i wdzięcznego spadkobiercę tego, co wypracowały przeszłe pokolenia w sferze cywilizacyjnej, moralnej, duchowej i kulturowej. Pamięć o zmarłych świadczy o tym, że człowiek jest zdolny do wierności, do wdzięczności. <strong>Pamięć jest najważniejsza&#8230;</strong></p>
<p><object width="520" height="410"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1_kMnzv6394&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1_kMnzv6394&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="520" height="410"></embed></object></p>
<p><a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/The_Tragedy_of_the_Busby_s.wmv">Ściągnij film</a>, <a href="http://files.filefront.com/Tragedy+of+the+Busby+Babeswmv/;9571692;/fileinfo.html">Mirror</a></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/02/06/monachium-1958-nigdy-nie-umiera-ten-kto-zyje-w-pamieci-innych/feed/</wfw:commentRss>
<enclosure url="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/The_Tragedy_of_the_Busby_s.wmv" length="61807798" type="video/x-ms-wmv" />
		</item>
		<item>
		<title>50 lat po tragedii&#8230;</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 06:28:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Curt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/monachium_1958_02.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" width="520" height="200" /></a>
Manchester United - jeden z największych i mających najbogatszą historię ze wszystkich klubów Anglii. Duma całej Europy i sposób na życie wielu ludzi, nie tylko mowa tutaj jest o piłkarzach, trenerach czy nawet o pracownikach tego klubu. Rozchodzi się głównie o setki milionów ludzi na całym świecie, którzy dokładnie przez 106 lat, z pokolenia na pokolenie bacznie przyglądali się poczynaniom graczy z Old Trafford. I nie ważne kto kim był: prezesem wielkiego koncernu, urzędnikiem, lekarzem, kibicem wspierającym drużynę na stadionie, czy nauczycielem. Ważne dla nich było to, która drużyna wygra dzisiaj mecz i nikt z nich nigdy nie miał wątpliwości, że będzie to wielki Manchester United. Dla samych działaczy, piłkarzy i zawodników firma ta jest jedną wielką rodziną, bez której nie mogliby żyć... I pomyśleć tylko, że początki tej drużyny wiążą się z tym, że robotnicy z przełomu XIX i XX wieku zapoczątkowali go tylko i wyłącznie dla rozrywki po pracy. Kilkanaście lat później ekipa ta walczyła z najlepszymi w Anglii o Mistrzostwo Kraju i w przeciągu dziesiątek lat stawała się coraz większą potęgą. Zdawałoby się, że ekipa z tyloma wartościami, działalnościami charytatywnymi, tak wspaniałą historią i wszelakimi tytułami nie może mieć żadnych niepowodzeń, są skazani na sukces i zwycięstwo. Niestety... Klub ten ma w zasobach swojej ponad 100-letniej tradycji bardzo dramatyczne wydarzenie, o której będzie mowa w tym artykule.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/monachium_1958_02.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" width="520" height="200" /></a><br />
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; jeden z największych i mających najbogatszą historię ze wszystkich klubów Anglii. Duma całej Europy i sposób na życie wielu ludzi, nie tylko mowa tutaj jest o piłkarzach, trenerach czy nawet o pracownikach tego klubu. Rozchodzi się głównie o setki milionów ludzi na całym świecie, którzy dokładnie przez 106 lat, z pokolenia na pokolenie bacznie przyglądali się poczynaniom graczy z Old Trafford. I nie ważne kto kim był: prezesem wielkiego koncernu, urzędnikiem, lekarzem, kibicem wspierającym drużynę na stadionie, czy nauczycielem. Ważne dla nich było to, która drużyna wygra dzisiaj mecz i nikt z nich nigdy nie miał wątpliwości, że będzie to wielki <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. Dla samych działaczy, piłkarzy i zawodników firma ta jest jedną wielką rodziną, bez której nie mogliby żyć&#8230; I pomyśleć tylko, że początki tej drużyny wiążą się z tym, że robotnicy z przełomu XIX i XX wieku zapoczątkowali go tylko i wyłącznie dla rozrywki po pracy. Kilkanaście lat później ekipa ta walczyła z najlepszymi w Anglii o Mistrzostwo Kraju i w przeciągu dziesiątek lat stawała się coraz większą potęgą. Zdawałoby się, że ekipa z tyloma wartościami, działalnościami charytatywnymi, tak wspaniałą historią i wszelakimi tytułami nie może mieć żadnych niepowodzeń, są skazani na sukces i zwycięstwo. Niestety&#8230; Klub ten ma w zasobach swojej ponad 100-letniej tradycji bardzo dramatyczne wydarzenie, o której będzie mowa w tym artykule.<br />
<span id="more-310"></span><br />
<a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/monachium_01.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/02/ilustracje/monachium_1958/.thumbs/.monachium_01.jpg" alt="Monachium 1958" title="Monachium 1958" align="right" width="100" height="77" /></a>Szóstego lutego roku 1958 drużyna z Anglii wyleciała na mecz przeciwko Jugosłowiańskiej drużynie z Belgradu w ramach Pucharu Europy. Wszystko szło po myśli Anglików, którzy poradzili sobie z drużyną gospodarzy. Po tak wspaniałym spotkaniu i awansie do dalszej fazy rozgrywek tego prestiżowego pucharu nie obyło się bez ciepłych słów od samego trenera: Matta Busby&#8217;ego. Po wzajemnych podziękowaniach i euforii związanej z meczem nadszedł czas powrotu do domu. Kapitanowie Thain i Rayment już czekali w samolocie na pasażerów, nie byli to tylko piłkarze i sztab szkoleniowy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, znaleźli się tam również redaktorzy, dwóch wiernych kibiców oraz Serbka ze swoją malutką córeczką, która wybrała się do Anglii z Jugosławii. Podczas lotu panowała świetna atmosfera, za oknem prószył gęsty śnieg, błękitne chmury zdawały się przypominać wielkie góry pokryte białym puchem, a błękitne niebo wielki ocean. Kapitanowie samolotu rozmawiali sobie o swoich sprawach, a pasażerowie grali w karty, śpiewali radosne piosenki, czytali prasę i książki, niektórzy również zapadli w drzemkę. </p>
<p>Dało się poczuć w atmosferze lekki strach, lecz wszystkie te czynności tłumiły każdy lęk. W przelocie pomiędzy Belgradem a Manchesterem nastąpiło lądowanie w celu uzupełnienia braków paliwa w samolocie. W tym czasie pasażerowie postanowili pójść do baru na małą przekąskę. Po krótkim czasie kapitan zaprosił wszystkich na pokład i uruchomił maszynę, silniki zaczęły grać głośniej niż nie jedna fabryka w Anglii, aeroplan rozpędził się do dużej prędkości, lecz ostatecznie nie wzbił się w powietrze, coś było nie tak i kapitanowie postanowili nie ryzykować i sprawdzić jeszcze raz stan techniczny aeroplanu. Przyczyną było złe ciśnienie paliwa w zbiornikach samolotu, nie zmartwiło to zbytnio nikogo ponieważ tutaj w Bawarii często spotykało się tego typu problemy ze względu na dość charakterystyczną wysokość lotniska ponad poziomem morza. </p>
<p>Załoga &#8222;G-ALZU AS 57&#8243; postanowiła po raz drugi wzbić go w powietrze, niestety skończyło się tak samo, samolot zatrzymał się i pasażerowie udali się po raz kolejny do poczekalni i baru. Po kwadransie zostali po raz kolejny wezwani do środka maszyny. Pasażerowie zaczęli się obawiać, nie grali już w karty i nie czytali książek, zaczęło być ponuro i każdy tracił poczucie bezpieczeństwa. David Pegg podniósł się i przesiadł na tył dodając: &#8216;Nie chcę tu siedzieć, to miejsce nie jest bezpiecznie&#8217;. Wielki Frank Swift postanowił zrobić to samo. Kapitanowie dyskutowali o problemie, doszli do wniosku, że jeśli paliwo osiągnie po raz kolejny za duże ciśnienie, to będą kontrolować zawory. Silniki były stabilne więc rozpędzili samolot i gdy osiągnął wystarczającą prędkość krzyknęli: &#8222;Cała naprzód!&#8221;. Kapitan Thain zauważył, że wskaźnik pokazuje zbyt wysokie ciśnienie i przekrzykując silniki przekazał kapitanowi Raymentowi informację o tej sytuacji. Zdawało się, że poradzili sobie z tym zamykając zawory. Niestety w momencie, gdy postanowili się wzbić w przestworza, maszyna zaczęła tracić na szybkości. Wtedy kapitan Rayment krzyknął &#8222;Jezu, nie uda nam się!&#8221;, Thain oderwał wzrok od sterów i spojrzał przez okno. Zobaczył mnóstwo śniegu, dom i drzewa, prosto przed nimi, na drodze samolotu&#8230;</p>
<p>Pas startowy się skończył, &#8222;G-ALZU AS 57&#8243; przebił ogrodzenie i uderzył bezpośrednio w dom, drzewa i drewniany garaż z ciężarówką w środku. Nastąpił wybuch, w tym momencie część pasażerów już nie żyła. Bill Foulkes (ówczesny obrońca <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>) zapiął mocniej pas bezpieczeństwa, pamiętał tylko wielki huk, stracił na chwilę przytomność, gdy ją odzyskał zaczął biec przed siebie, jak najdalej. Nagle zdał sobie sprawę, że samolot nie wybuchnie. Postanowił wrócić i pomóc innym, zobaczył Rogera Byrne i Bobby&#8217;ego Charltona, on i Harry Greg próbowali im pomóc i udało się, Rogera wyniesiono na noszach, a Bobby podpierając się o kolegów z drużyny opuścił wrak. Wszyscy ranni zostali przetransportowani do pobliskiego szpitala. Nie wszyscy z uczestników katastrofy zdawali sobie sprawę co się na prawdę stało, dopiero na miejscu, gdy spytali się gdzie jest reszta dowiedzieli się, że nikt inny nie przeżył&#8230;</p>
<p>Nazajutrz media ogłosiły, co stało się w Niemczech, pojawiały się takie tytuły jak: &#8222;Horror świata futbolu!&#8221;, &#8222;Cześć zmarłym piłkarzom&#8221;.</p>
<p>Tego dnia, w katastrofie w Bawarii zginęło 21 osób, a 20 przeżyło, z których czwórka: Duncan Edwards, Matt Busby, Johnny Berry i kapitan Rayment, długo walczyli ze śmiercią. Kilka dni później, po długiej batalii o życie opuściło nas dwóch z tej wybitnej czwórki: Duncan Edwards i Kenneth Rayment</p>
<p>Po wypadku United straciło wielu wybitnych fachowców i piłkarzy, przez kilka lat nie mogli odbudować swojej potęgi cudem unikając spadku do niższej klasy rozgrywkowej. Jednak manager Busby odbudował całą potęgę <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, za co został utytułowany honorem szlacheckim i od tamtej pory nie był już to Matt Busby, tylko Sir Matt Busby. Po tej tragedii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zsolidaryzował się z największym przeciwnikiem i wrogiem, rywalem zza miedzy: Manchesterem City. Rok po roku, w każdą rocznicę tej tragedii oba kluby z Manchesteru solidaryzują się i czczą pamięć zmarłych. Nikt wtedy nie pamięta o rywalizacji pomiędzy tymi dwoma drużynami, czy o zatargach pomiędzy kibicami. Zawsze wtedy wygłaszana jest przemowa o &#8222;Monachium 1958&#8243;, minuta ciszy i wywieszane transparenty upamiętniające to przykre wydarzenie.</p>
<p>W tym roku przypada 50. rocznica katastrofy w Monachium, zostanie ona uczczona nadzwyczajnie. Rozegrany zostanie mecz właśnie pomiędzy Manchesterem United i Manchesterem City. Sponsorzy wycofają swoje znaki firmowe i reklamy ze stadionu, strojów itp. Piłkarze wybiegną na murawę w takich samych krojach strojów, jak w sezonie, w którym rozbił się samolot. Szczególnie upamiętnione będą nazwiska zmarłych i rannych. Cała Anglia i świat piłki nożnej wstrzyma na chwilę oddech, tylko po to, aby uczcić tą katastrofę&#8230;</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/02/06/50-lat-po-tragedii/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wandalizm na Old Trafford &#8211; szczyt bezczelności?</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:54:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>radzio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z ostatniej chwili]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/old_trafford_wandalizm.jpg" alt="Wandalizm na Old Trafford" title="Wandalizm na Old Trafford" width="520" height="200" /></a>
Nasz redakcyjny kolega - Siberus, zamieścił <a href="http://plotkujemy.redlog.pl">na swoim blogu</a> <a href="http://plotkujemy.redlog.pl/2008/01/30/wandalizm-na-old-trafford/">informację</a>, która zapewne wstrząśnie każdym prawdziwym kibicem United.

<blockquote>Chuligaństwo naprawdę już nie zna granic, a już takie coś jak niszczenie czegoś co ma upamiętniać wielką tragedię to już całkowity brak szacunku.

Przekonali się o tym  kibice i wszyscy inni związani z Manchesterem United. Otóż parę dni przed 50-tą rocznicą tragedii w Monachium wandale pojawili się pod stadionem Czerwonych Diabłów uzbrojeni w pistolety do paintballa, pozostawiając parę śladów na pamiątkowej tablicy.</blockquote>
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/old_trafford_wandalizm.jpg" alt="Wandalizm na Old Trafford" title="Wandalizm na Old Trafford" width="520" height="200" /></a><br />
Nasz redakcyjny kolega &#8211; Siberus, zamieścił <a href="http://plotkujemy.redlog.pl">na swoim blogu</a> <a href="http://plotkujemy.redlog.pl/2008/01/30/wandalizm-na-old-trafford/">informację</a>, która zapewne wstrząśnie każdym prawdziwym kibicem United.</p>
<blockquote><p>Chuligaństwo naprawdę już nie zna granic, a już takie coś jak niszczenie czegoś co ma upamiętniać wielką tragedię to już całkowity brak szacunku.</p>
<p>Przekonali się o tym  kibice i wszyscy inni związani z Manchesterem United. Otóż parę dni przed 50-tą rocznicą tragedii w Monachium wandale pojawili się pod stadionem Czerwonych Diabłów uzbrojeni w pistolety do paintballa, pozostawiając parę śladów na pamiątkowej tablicy.</p></blockquote>
<p><span id="more-303"></span></p>
<p>Jak wiemy, na Old Trafford &#8211; a konkretniej East Stand &#8211; pojawiła się wielka ilustracja przypominająca o 50 rocznicy katastrofy w Monachium. Nie jest idealna – znajduje się tam logo AIG, a słowa zostały źle wydrukowane, jednak nie umniejsza to jej wielkości i intencji z jaką została stworzona.<br />
Wielu fanów United bardzo źle odebrało logo sponsora Czerwonych Diabłów, tym bardziej, że AIG tak naprawdę nie ma nic wspólnego z tym wydarzeniem. Kibice United po raz kolejny pokazali, że potrafią się zjednoczyć i złożyli ponad 2000 podpisów pod petycją , która wzywa do usunięcia nieszczęsnego loga.</p>
<p>Oto jak władze United odpowiedziały na apel kibiców:</p>
<blockquote><p> W obchody 50 rocznicy katastrofy w Monachium zaangażowani są prawie wszyscy nasi partnerzy, którzy także chcą oddać hołd tej tragedii. AIG, które jest bardzo ważnym partnerem chciało przyłączyć się do obchodzenia rocznicy i oddać honory.</p></blockquote>
<p>Istnieje także problem kibiców City i ich zachowania podczas derbów Manchesteru, które odbędą się 10 lutego. </p>
<p>Dzisiaj od samego rana wśród kibiców rozchodzi się informacja o wandalizmie, którego dokonali nieznani sprawcy. Pracownicy na szczęście szybko zareagowali i wszystko zostało już naprawione. Tym razem podejście do loga AIG było już inne – ciężko jest walczyć z „ekstremistami” wśród kibiców United. I nie ważne czy zrobili to kibice City, Liverpoolu, czy United – jest to zachowanie skandaliczne, którego nie da się niczym usprawiedliwić.</p>
<p>Jeśli sympatycy Czerwonych Diabłów mieli coś z tym wspólnego, to tylko źle o nich świadczy. No bo jak wytłumaczyć takie zachowanie względem podobizny ‘Busby Babes’. Jednak to nie pierwszy taki przypadek, nie tak dawno temu dom Davida Gilla został oszpecony napisami ‘Judas Gill’ oraz ‘Glazers Out’.</p>
<p>Oczywiście nie można wykluczać możliwości, że zrobili to fani Liverpoolu, którzy już kilka razy niszczyli różne rzeczy na terenie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Kiedy graliśmy z  Chelsea w  FA Cup dwa lata temu,  kibice ‘ozdobili’ ściany  graffiti z Monachium…<br />
<a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ilustracje/man_wandalizm_02.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ilustracje/.thumbs/.man_wandalizm_02.jpg" alt="Wandalizm na Old Trafford" title="Wandalizm na Old Trafford" align="right" width="100" height="75" /></a> <a href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ilustracje/mon_wandalizm.jpg" rel="lightbox" class="thickbox"  ><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ilustracje/.thumbs/.mon_wandalizm.jpg" alt="Wandalizm na Old Trafford" title="Wandalizm na Old Trafford" align="right" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Rzecznik prasowy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, Phil Townsend powiedział:</p>
<blockquote><p>Ostatniej nocy, na pamiątkowej tablicy upamiętniającej tragedię z Monachium znaleźliśmy sporo śladów kulek z paintballa. Zrobiła to banda idiotów i wandali.</p></blockquote>
<p>A co Wy o tym myślicie? Zapraszam do dyskusji.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/01/31/wandalizm-na-old-trafford-szczyt-bezczelnosci/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przełomowe wydarzenia w historii Manchesteru United</title>
		<link>http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Oct 2007 18:02:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>radzio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Billy Meredith]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Denis Law]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Bobby Charlton]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Matt Busby]]></category>
		<category><![CDATA[The Treble]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/manchester_united_history_1999.jpg" alt="Przełomowe wydarzenia z historii Manchesteru United" title="Przełomowe wydarzenia z historii Manchesteru United" width="520" height="250" border="0" /></a>
Manchester United to ponad 120 lat historii. Kiedy na nie popatrzymy będziemy mogli wyróżnić wydarzenia, które miały kluczowy wpływ na Czerwone Diabły. Bez nich Manchester United być może nie różniłby się on innych przeciętnych klubów Premiership. Dziennikarze The Times przyzwyczaili nas tego, że tworzą różnego rodzaju zestawienia "Top 50". Tym razem (co mnie osobiście bardzo cieszy) przygotowali 'ranking' 50 najważniejszych wydarzeń z historii Manchesteru United. Z pozycjami niektórych z nich zapewne niektórzy z Was się  zgodzą, dlatego zachęcamy do aktywnego komentowania i dzielenia się własnymi typami arcyważnych wydarzeń. 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/billy-meredith" title="Billy Meredith">Billy Meredith</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/denis-law" title="Denis Law">Denis Law</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/the-treble" title="The Treble">The Treble</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/manchester_united_history_1999.jpg" alt="Przełomowe wydarzenia z historii Manchesteru United" title="Przełomowe wydarzenia z historii Manchesteru United" width="520" height="250" border="0" /></a><br />
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> to ponad 120 lat historii. Kiedy na nie popatrzymy będziemy mogli wyróżnić wydarzenia, które miały kluczowy wpływ na Czerwone Diabły. Bez nich <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> być może nie różniłby się on innych przeciętnych klubów Premiership. Dziennikarze The Times przyzwyczaili nas tego, że tworzą różnego rodzaju zestawienia &#8222;Top 50&#8243;. Tym razem (co mnie osobiście bardzo cieszy) przygotowali &#8216;ranking&#8217; 50 najważniejszych wydarzeń z historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Z pozycjami niektórych z nich zapewne niektórzy z Was się  zgodzą, dlatego zachęcamy do aktywnego komentowania i dzielenia się własnymi typami arcyważnych wydarzeń.<br />
<span id="more-179"></span></p>
<h4>50. Wejście na londyńską giełdę, 1991 r.</h4>
<p>Co prawda United nie było pierwszym klubem, który zdecydował się na taki krok, ale decyzja o wejściu na giełdę ugruntowała pozycję <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jako najbogatszego klubu na Wyspach. Co ciekawe, podczas wprowadzenia na giełdę United zostało wycenione na 47 mln &pound; </p>
<h4>49. Barcelona pokonuje <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> 4:0, 1994r. </h4>
<p>Czerwone Diabły miały wielkie aspiracje, zwłaszcza po pierwszym meczu, który odbył się 19 października 1994 roku i zakończył się remisem 2:2 (1:0 Hughes 18&#8242;, 1:1 Romano 34&#8242;, 1:2 Bakero 49&#8242;, 2:2 Sharpe 80&#8242;). Jednak w drugim meczu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> nie istniał i został odesłany do domu (02.11 1994r. &#8211; 1:0 Stoiczkow 9&#8242;, 2:0 Romario 45&#8242;, 3:0 Stoiczkow 52&#8242;, 4:0 Ferrer 88&#8242;) </p>
<h4>48. Skandal u bukmacherów, 1915r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był zagrożony karnym przeniesieniem do niższej klasy rozgrywkowej. Trzech Czerwonych Diabłów dogadało się z czterema graczami Liverpoolu, aby ustalić wynik meczu. Wszyscy zostali ukarani bardzo surowo &#8211; do końca życia nie mogli występować w zawodowej piłce. </p>
<h4>47. Kara za chuligaństwo, 1977r. </h4>
<p>Chuligaństwo towarzyszyło United w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Wtedy &#8222;Czerwone Diabły&#8221; zostały ukarane za wybryki pseudokibiców podczas pierwszego wyjazdowego meczu z St. Etienne &#8211; mecz rewanżowy musiał zostać rozegrany co najmniej 200 km od Manchesteru.</p>
<h4>46. Skandal z Louisem Edwardsem w roli głównej, 1980r. </h4>
<p>Louis Edwards został uznany za podejrzanego przekupywania rodziców obiecujących młodych piłkarzy. Policja i inne organy ścigania nie zdążyły wyjaśnić tej sprawy, ponieważ niedługo później Edwards zmarł z powodu ataku serca. </p>
<h4>45. Gol Normana Whiteside&#8217;a podczas finału FA Cup, 1985</h4>
<p>Pomimo cofnięcia do linii pomocy, zdobył zwycięską bramkę w finale Pucharu Anglii 1985. Podkręconym strzałem w 20. minucie dogrywki dał zwycięstwo osłabionemu ManU nad zespołem Evertonu. Whiteside po raz drugi zdobył Puchar Anglii. </p>
<h4>44. Powstanie MUTV, 1998r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> jako pierwszy na Wyspach stworzył własną telewizję. 3 lata później powstała Chelsea TV.</p>
<h4>43. Rooney podpisuje kontrakt, 2004r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/43.jpg" alt="Wayne Rooney" title="Wayne Rooney" align="left" width="185" height="185" border="0" />Chyba każdy pamięta występy Wayne&#8217;a na Euro 2004, zapewne wszyscy kibice United ucieszyli się, że ten młody Anglik dołączył do drużyny Fergusona. Kwota transferu opiewała na 29 mln &pound;. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<blockquote><p>
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> i Everton oficjalnie potwierdziły, że transfer Wayne&#8217;a Rooneya z klubu z Liverpoolu na Old Trafford został ostatecznie sfinalizowany. Rooney podpisał 6-letni kontrakt, ważny do 30 czerwca 2010 roku. Czerwone Diabły kupiły 18-letniego gwiazdora z EURO 2004 na raty. </p>
<p>Teraz zapłacą 10 mln funtów. Taka sama suma wpłynie na konto Evertonu 1 sierpnia 2005 roku. W zależności od sukcesów klubu, Manchester maksymalnie zapłaci kolejne 7 mln funtów. I ostatnia suma, 3 mln funtów, zostanie przekazana Liverpoolczykom wówczas, gdy ten będzie grał nadal na Old Trafford nie krócej niż do 30 czerwca 2007 roku. </p>
<p>Agenci piłkarza dostaną kwotę w wysokości około 1.5 mln funtów. Gwarantowany z tej kwoty jest milion, a 500 tys. zostanie wypłacone w zależności od gry Rooneya. <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a> powiedział: &#8222;To była ciężka decyzja, by opuścić Everton, klub, w którym grałem całe moje życie, ale jestem podekscytowany faktem dołączenia do tak wielkiego zespołu jakim jest <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. Czuję, że to wielki krok w mojej karierze: będę grał z graczami najwyższej klasy w wielkich turniejach, takich jak Liga Mistrzów. Nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z drużyną.<br />
<a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> powiedział: <cite>&#8222;Jestem bardzo podekscytowany. Myślę, że zdobyliśmy najlepszego młodego gracza kraju. Wszyscy są zadowoleni z tego transferu&#8221;. </cite><br />
David Gill, szef wykonawczy Manchesteru, powiedział: <cite>&#8222;Jesteśmy bardzo zadowoleni, że kupiliśmy Wayne&#8217;a. Będzie jednym z największych asów <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>&#8221;.</cite></p>
<p><a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a> pierwszego gola w Premiership strzelił w spotkaniu z Arsenalem mając 16 lat. Wayne stał się również najmłodszym reprezentantem Anglii w lutym 2003, kiedy to został wpuszczony w meczu z Australią na Upton Park. Rooney też jest najmłodszym graczem, który strzelił gola dla Anglików (wrzesień 2003 przeciwko Macedonii). Miał wtedy 17 lat. 17 narodowych występów, 9 goli.
</p></blockquote>
<h4>42.  Manipulacje Michaela Knightona, 1989r. </h4>
<p>W 1989roku Knighton przejął <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> za 20 mln &pound;. Na tamte czasy była to kwota rekordowa. Biznesmen obiecał także, że zainwestuje dodatkowe 10 milionów. 2 lata później <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> wszedł na londyńską giełdę. Gdyby Knighton umiejętniej rozegrał tę inwestycję mógłby zarobić ponad 3500% w przeciągu kilkunastu lat (oferta Murdocha była warta 680 mln &pound;, a ostatecznie Glazer kupił United za 790 mln &pound;). </p>
<h4> 41. Kontuzja Raya Wooda, 1957r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był bliski zdobycia pierwszego w XX wieku &#8222;dubla&#8221;. Niestety, bramkarz United został brutalnie sfaulowany przez Petera McFarlanda. Czerwone diabły zostały zmuszone do gry w &#8222;10&#8243; przeciwko &#8222;11&#8243; (zamiast &#8222;11&#8243; przeciw &#8222;10&#8243;). Tak Peter McFarland nie dostał &#8222;czerwieni&#8221;, a Manchester przegrał 1-2. </p>
<h4>40. Kontrowersje związane z FA Cup, 2000r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> nie przystąpił do walki o FA Cup w roku 2000, ponieważ w tym samym czasie były rozgrywane rozgrywki &#8216;FIFA Club World Championship&#8217; w Brazylii. Czerwone Diabły zostały bardzo skrytykowane za brak respektu dla rodzimego pucharu.</p>
<h4>39. Pokonanie Barcelony, 1984r. </h4>
<p>Po przegraniu pierwszego meczu 1/4 Pucharu Zdobywców Pucharów 0:2, United na własnym stadionie pokonało Barcelonę prowadzoną przez Diego Maradonę 3:0. Bohaterami spotkania zostali Bryan Robson (2 gole) oraz Frank Stapleton. </p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7jQlUG9cp6k&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/7jQlUG9cp6k&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<h4>38. &#8216;Sprawa&#8217; Docherty&#8217;ego, 1977r. </h4>
<p>Kolejny przypadek z serii skandalów. Tym razem ówczesny menadżer, Tommy Docherty, został &#8222;oskarżony&#8221; przez prasę o romans z Mary Brown &#8211; żoną fizykoterapeuty Lauriego. Przez ten  skandal trener stracił pracę na Old Trafford. </p>
<h4>37. Rajd Giggsa, 1999r.</h4>
<p>Pamiętny sezon, kiedy United zdobyło &#8216;The Treble&#8217;. Podczas półfinału FA Cup <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> zdobył arcyważnego gola. Nie ma co tu opisywać, to trzeba zobaczyć.</p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tnPVH55HTus&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/tnPVH55HTus&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p>&#8222;What a sensational goal&#8221; &#8211; po prostu. </p>
<h4>36. Comeback na Anfield, 1988r. </h4>
<p>Co tu dużo mówić, <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> przegrywał z już 1:3 z Liverpoolem, ale Czerwone Diabły pokazały iście diabelski charakter i grając w &#8216;dziesiątkę&#8217; doprowadziły do remisu 3:3. Do historii przeszło zachowanie Gordona Strachana, który po strzeleniu gola udawał w wyzywający sposób, że pali cygaro. </p>
<h4>35. Kung-fu, 1995r. </h4>
<p>Zapewne każdy wie o kogo chodzi ;-). Mowa o Cantonie, który zawsze potrafił rozwiązać każdy problem, choć często w… niekonwencjonalny sposób. Za atak na kibicu Crystal Palace Eric został zawieszony na 8 miesięcy. </p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IH8TbX8zrYI&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/IH8TbX8zrYI&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<h4>34. Bolesny upadek, 1992r. </h4>
<p>W 1992 roku <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> miał okazję zdobyć pierwsze od 25 lat Mistrzostwo Anglii. Niestety, Czerwone Diabły przegrały 2 i zremisowały 1 spotkanie, przez co Leeds United wygrało Premiership. &#8222;Świętego Graala&#8221; United zdobyło rok później. </p>
<h4>33. Nieudane przejęcie United przez Ruperta Murdocha, 1998r. </h4>
<p>Już o tym mówiliśmy: warta 680 mln &pound; oferta magnata zza oceanu została (nie)stety zablokowana przez komisję antymonopolową. Jednak kilka później <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8222;wpadł&#8221; w ręce Glazera. Nawiasem mówiąc ciekaw jestem, który z nich byłby &#8222;mniejszym złem&#8221;.</p>
<h4>32. Robson dołącza do United, 1981r. </h4>
<p>Ron Atkinson opisał Robsona jako &#8222;czyste złoto&#8221;. Nowy nabytek United potwierdził, że nie bez powodu został tak nazwany, pomagając United w coraz to lepszej grze.</p>
<h4>31. Fergie, Beckham i… but, 2003r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/31.jpg" alt="David Beckham" title="David Beckham" align="left" width="185" height="185" border="0" />Ferguson znany jest z twardego charakteru. Sir Alex zdenerwowany przez zachowanie Davida Beckhama oraz coraz większy &#8222;cyrk medialny&#8221; wokół Anglika, kopnął but, który trafił w Davida, rozcinając mu łuk brwiowy. Beckham, jak wiemy, został sprzedany pod koniec sezonu do Realu Madryt.<br />
<br class="clear" /></p>
<h4>30.  Finał FA Cup i wygrana na Wembley, 1948r. </h4>
<p>Przez specjalistów ów finał jest uważany za jeden z najwspanialszych. United pokonało Blackpool 4-2, dzięki czemu Czerwone Diabły zaczęły wyrabiać sobie reputację wspaniałej gry, która trwa do dzisiaj. </p>
<h4>29. Umowa z Nike, 2002r. </h4>
<p>Amerykańska firma sportowa uzgodniła z United umowę sponsorską, opiewającą na 300mln &pound;, taką kwotę zarobi <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> w przeciągu 13 lat. Scementowało to pozycję ManU jako najbogatszego klubu na Wyspach.</p>
<h4>28. <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> zmienia strony, 1988r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> jako młody chłopiec grał w Manchesterze City, ale został  &#8216;upolowany&#8217; przez United. Chyba nie trzeba tego komentować, zwłaszcza patrząc na to, co Giggs zrobił dla United przez te wszystkie lata spędzone na Old Trafford.</p>
<h4>27. &#8216;Saints Day&#8217;, 1976r. </h4>
<p>United pierwszy raz po 13 latach przerwy w 1976 roku zagrało w finale FA Cup. Czerwone Diabły niespodziewanie przegrały. Co ciekawe, ManU przez następne 9 lat aż pięciokrotnie zaliczyło takie &#8222;wpadki&#8221;. Np. w sezonie 1983/1984 <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> przegrał z A.F.C. Bournemouth 0-2…</p>
<h4>25. Emerytura Fergiego, 2002r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/25.jpg" alt="Sir Alex Ferguson" title="Sir Alex Ferguson" align="left" width="185" height="185" border="0" /><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> ogłasza, że wraz z końcem sezonu 2001/2002 odchodzi na emeryturę. Jednak ponieważ drużyna za dobrze sobie nie radziła postanowił zostać… mamy rok 2007 i nic nie wskazuje, aby <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> odszedł na emeryturę w najbliższej przyszłości. Odsyłam tutaj do tekstu MattMana &#8211; <a href=" http://redlog.pl/2007/09/10/ferguson-wiem-ze-niektorzy-wysylaja-mnie-na-emeryture/"> Ferguson: Wiem, że niektórzy wysyłają mnie na emeryturę…</a></p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>24. Najazd United, 1906r. </h4>
<p>Manchester City został zmuszony do sprzedania niektórych swoich zawodników po tym, jak wyszły na jaw nielegalne procedery w tej drużynie. Właśnie wtedy United wykupiło m. in. Meredith (polecam tutaj tekst Vtg87: <a href="http://redlog.pl/2007/09/07/legendy-szesciu-wspanialych-1893-1919/"> Legendy: Sześciu wspaniałych (1893-1919) </a>). Jako ciekawostkę można napisać, że wszystkie zespoły z Premiership mogłyby uczestniczyć w aukcji zawodników City, ale United potajemnie podpisało kontrakty w czterema zawodnikami. Pomogli oni w zdobyciu  pierwszych trofeów &#8211; Mistrzostwa Anglii w 1908 oraz 1911r. i Pucharu FA Cup w 1909r. </p>
<h4>23. Denis Law…, 1962r. </h4>
<p>Szkocki napastnik przechodzi z Torino do <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. W 1964 roku zostaje piłkarzem roku, a także wręcz kultowym bohaterem Old Trafford. </p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8ONqxJV__fE&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/8ONqxJV__fE&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>22. Busby przechodzi na emeryturę, 1969r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/22.jpg" alt="Sir Matt Busby" title="Sir Matt Busby" align="left" width="185" height="185" border="0" />Sir Matt Busby &#8211; jeden z największych (jeśli nie największy) trener w historii United… wymieniać można by długo. Co tu dużo mówić &#8211; był to po prostu koniec pewnej ery, &#8222;The Busby Era&#8221;. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>21. Bolesny upadek vol.2, 1986r. </h4>
<p>Ponownie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy United po wspaniałym początku sezonu nagle traci pozycję lidera i ostatecznie przegrywa rywalizację o tytuł Mistrza Anglii. Tym razem w lutym 1986 przegrana z West Ham United na Upton Park zadecydowała o wszystkim.</p>
<h4>20. Bombardowania Old Trafford, 1939-1945r. </h4>
<p>Bombardowanie praktycznie zniszczyło Old Trafford, przez co <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> musiał rozgrywać spotkania na Main Road do roku 1949. Spotęgowało to tylko głód trofeów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Odnośnie Old Trafford zachęcam do przeczytania tekstu Michelle: <a href="http://redlog.pl/2007/09/15/old-trafford-miejsce-gdzie-spelniaja-sie-najskrytsze-marzenia/"> Old Trafford &#8211; Miejsce gdzie spełniają się najskrytsze marzenia </a>. </p>
<h4>19. Era Cantony, 1992r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> kupił od Leeds United <a href="http://redlog.pl/2007/08/06/the-king/ ">Erica Cantonę</a> za &#8222;jedyny&#8221; 1mln &pound;, Inwestycja była bardzo opłacalna. Francuski napastnik przyczynił się, i to bardzo, do zdobycia czterech ligowych tytułów, a także zainspirował swoich następców.  </p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hau9q9lWjXM&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/hau9q9lWjXM&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>18. Spadek, 1974r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/18.jpg" alt="Relegation" title="Relegation" align="left" width="185" height="185" border="0" />6 lat po wygraniu Ligi Mistrzów <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> spadł do niższej klasy rozgrywkowej. Tommy Docherty uratował zespół przez spadkiem w 1972r., ale dwa lata później po odejściu złotego trio (Best, Law oraz Charlton) <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> musiał na krótki czas pożegnać się z Premiership. Mimo tego frekwencja na Old Trafford należała do najwyższych w kraju.</p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>17. Rozbudowa <a href="http://redlog.pl/2007/09/15/old-trafford-miejsce-gdzie-spelniaja-sie-najskrytsze-marzenia/">Old Trafford</a>, 2006r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/17.jpg" alt="Old Trafford" title="Old Trafford" align="left" width="185" height="185" border="0" />Zwiększenie ilości miejsc do 76 000 oznacza, że <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> ma co najmniej o 16 tysięcy więcej miejsc dla kibiców od każdego innego angielskiego klubu. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>16. Robins ratuje Fergiego, 1990r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/16.jpg" alt="Robins" title="Robins" align="left" width="185" height="185" border="0" />Gdyby nie gol Robinsa <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> prawdopodobnie zostałby zwolniony ze stanowiska trenera <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Mark Robins strzelił jedynego gola w meczu z Nottingham Forest, dzięki czemu Fergie zdobył tak bardzo mu potrzebny czas, który spożytkował w sposób wręcz wzorowy. Z całą pewnością ta jedna bramka odbiła na historii Czerwonych Diabłów spore piętno, ale niestety nie każdy <a href="http://redlog.pl/2007/07/16/kibic-manchesteru-united-charakterystyka/">fan United</a> o tym wie. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>15. Fergie atakuje media, 1994r. </h4>
<p>Po tym, jak telewizja zaczęła nazbyt często pokazywać faul Erica Cantony podczas zwycięskiego meczu w ramach FA Cup z Norwich City, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> zarzucił dziennikarzom sportowym &#8216;skłonności do popierania Liverpoolu&#8217;, czy jak to woli &#8211; o bycie nieobiektywnym i faworyzowanie Liverpoolu. Powiedział także jedno zdanie, które następnego dnia można było przeczytać praktycznie w każdej gazecie na Wyspach, rzecz jasna na pierwszej stronie. Mowa tu o &#8222;Jimmy Hill is a prat&#8221; [ Jimmy Hill to <strong>palant</strong> - przyp. red.].</p>
<h4>14. Narodziny &#8216;The Busby Babes&#8217;, 1952r. </h4>
<p>Właśnie wtedy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> zdobył swój pierwszy tytuł pod wodzą Sir Matta Busby&#8217;ego, oraz zaczęto używać określenia &#8216;The Busby Babes&#8217;.<br />
<object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_MbJMi3MrUE&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/_MbJMi3MrUE&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<h4>13. Roy Keane dołącza do United, 1993r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/13.jpg" alt="Roy Keane" title="Roy Keane" align="left" width="185" height="185" border="0" />Roy Keane był bliski przejścia z Nottingham Forest do Blackburn Rovers, ale <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> szybko &#8216;zainterweniował&#8217; i przekonał Irlandczyka do zmiany zdania. Przez następne 12 lat był wiodącą siłą napędową Czerwonych Diabłów.</p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>12. American dream? Raczej American nightmare, 2005r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/12.jpg" alt="Glazers" title="Glazers" align="left" width="185" height="185" border="0" /><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; najbogatszy klub na Wyspach, jeżeli nie na świecie, zostaje przejęty przez Amerykanina &#8211; Malcolma Glazera. Przejęcie przez tego biznesmena wiązało się z obciążeniem klubu sporym debetem (Glazer wziął kredyt na kupno United). Wielu kibiców było bardzo negatywnie nastawionych do tego wydarzenia, przez co stworzyli własny klub &#8211; FC United. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>11. Idealna 10, 1956</h4>
<p>United pokazało, że jest potęgą nie tylko na własnym podwórku. W rozgrywkach europejskich pokonało Anderlecht 10-0. </p>
<h4>10. Rozrywka panie, rozrywka!, 1981r. </h4>
<p>Odejście Jose Mourinho z Chelsea z powodu niesatysfakcjonującej gry nie było pierwszym tego typu wydarzeniem. Dave Sexton został zwolniony z pozycji trenera United z powodu &#8211; uwaga &#8211; tylko 7 zwycięstw w sezonie. Jego następca &#8211; Ron Atkinson &#8211; wniósł do gry Czerwonych Diabłów wiele jaskrawości. </p>
<h4>9. George Best Czerwonym Diabłem, 1963r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/9.jpg" alt="George Best" title="George Best" align="left" width="185" height="185" border="0" />Jest uważany (i słusznie) za jedno z największych talentów angielskiej piłki w historii. Nie powinno dziwić, że miał niebagatelny wpływ na grę zespołu podczas lat &#8217;60 XX wieku. Ponownie odsyłam do tekstu Vtg87: <a href="http://redlog.pl/2007/08/19/maradona-good-pele-better-george-best/"> Maradona &#8211; good, Pele &#8211; better… George Best </a><br class="clear" /></p>
<h4>8. Keane vs zjadacze kanapek z krewetkami, 2000r. </h4>
<p>Roy Keane był tak rozgniewany zachowaniem fanów podczas meczu Ligi Mistrzów z Dynamem Kijów, że określił ich jako&#8230; zwykłych zjadaczy kanapek z krewetkami, którzy nie mają zielonego pojęcia o futbolu.</p>
<h4>7. Główka Bruce&#8217;a, 1993r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/7.jpg" alt="Steve Bruce" title="Steve Bruce" align="left" width="185" height="185" border="0" />United remisowało z Sheffield bardzo długo. Dosłownie w ostatniej chwili Steve Bruce skierował futbolówkę do bramki przeciwników Czerwonych Diabłów, dzięki czemu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> awansował na pierwsze miejsce w lidze, którego już nie oddał. 3 tygodnie później United po 26 latach przerwy tytuł Mistrza Anglii zawitał na Old Trafford.</p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>6. Debiut Bobby&#8217;ego Charltona, 1956r. </h4>
<p>Prawdopodobnie jeden z najsławniejszych angielskich piłkarzy. Występował w barwach United przez 17 lat, przez co istotnie przyczynił się do rozsławienia Czerwonych Diabłów na całym świecie. </p>
<h4>5. Nou Camp, 1999r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/5.jpg" alt="Solskjear, Nou Camp" title="Solskjear, Nou Camp" align="left" width="185" height="185" border="0" />Właśnie wtedy United po raz pierwszy od 31 lat wygrało Ligę Mistrzów. Poniżej krótka &#8222;relacja&#8221; z tego wydarzenia. Lepszego comebacka w historii chyba nie ma. </p>
<p><br class="clear" /></p>
<blockquote cite="http://manusite.pl/index.php?co=dzialy&#038;id=39"><p>
Mecz na Nou Camp miał być niezwykłym wydarzeniem. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> po raz trzeci w sezonie stanął naprzeciwko mistrzów Niemiec, Bayernu Monachium. Wcześniejsze dwa spotkania zakończyły się wynikami remisowymi i ciężko było wskazać faworyta. Spotkanie miało być wyrównane i trzymające w napięciu do ostatnich minut. I tak właśnie było.</p>
<p>Już w piątej minucie Niemcy prowadzili z MU 1:0 po fenomenalnym strzale z rzutu wolnego Mario Baslera. Co prawda w bramce United stał sam Peter Schmeichel, jednak nawet on nie był w stanie obronić tego uderzenia. Właśnie wtedy Niemcy poczuli, że to spotkanie mogą wygrać i rzucili się do zmasowanego ataku. Piłkarze Fergusona mieli dużo szczęścia, ponieważ najpierw w słupek trafił Mehmet Scholl, a potem strzał Carstena Janckera odbił się od poprzeczki Manchesteru.</p>
<p>Po przerwie szkocki menedżer podjął zdecydowanie najtrafniejszą decyzję z karierze. Wpuścił na boisko dwójkę nieobliczalnych rezerwowych – Ole Gunnara Solskjaera i Teddy’ego Sheringhama. Jednak nawet oni do 90. minuty nie potrafili znaleźć sposobu na stojącego w bramce Bayernu Olivera Kahna.</p>
<p>Po upłynięciu regulaminowego czasu gry wielu angielskich kibiców przecierało oczy od łez i zaczęło opuszczać stadion. Jednak po kilku chwilach łzy smutku i żalu ustąpiły miejsca łzom euforii. Do wyrównania doprowadził Sheringham, dobijając strzał zza pola karnego Ryana Giggsa. Cała akcja zaczęła się rzutem rożnym wykonywanym przed Davida Beckhama, kiedy już wszyscy gracze MU, łącznie z Peterem Schmeichelem znajdowali się w obrębie pola karnego Niemców.</p>
<p>Po upłynięciu około minuty w narożniku boiska znów stał Becks. Mało kto spodziewał się, że wszystko zakończy się drugą bramką dla United. Tym razem sposób na Kahna znalazł Ole Solskjaer, dobijając strzał z najbliższej odległości.
</p></blockquote>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oZzQ1CIi7lY&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/oZzQ1CIi7lY&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<h4>4. Najlepsi w Europie &#8211; nareszcie!, 1968r. </h4>
<p>10 lat po tragedii w Monachium Sir Matt Busby zbudował zespół od nowa, zespół, który zdobył wymarzone trofeum. Poniżej film z tego wspaniałego meczu (Unitd 4-1 Benfica).</p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CDYXUEtm5NU&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/CDYXUEtm5NU&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>3. Początek &#8222;Ery Fergusona&#8221;, 1986r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/3.jpg" alt="Sir Alex Ferguson" title="Sir Alex Ferguson" align="left" width="185" height="185" border="0" />Co tu dużo mówić, 21 lat trenowania jednej drużyny i wielkie, spektakuralne sukcesy. Niewielu trenerów może się pochwalić takim &#8222;CV&#8221;.</p>
<p><br class="clear" /></p>
<blockquote cite="http://redlog.pl/2007/09/10/ferguson-wiem-ze-niektorzy-wysylaja-mnie-na-emeryture/"><p>
W tej chwili pragnąłbym przejść jednak do samego początku pracy Fergusona na Old Trafford, gdyż na pewno jest o czym opowiadać. Tak, jak napisałem wcześniej, Fergie w 1986 roku zastąpił Atkinsona na stanowisku trenera <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, a potwierdził to słowami: “żona tym razem nie protestowała. Wolała już leżący niedaleko szkockiej granicy Manchester niż Londyn”. Co niewątpliwie warto wspomnieć, Ferguson miał też propozycję z Arsenalu, jak i Barcelony.</p>
<p>Wybrał Manchester, któremu dał wszystko, co tylko mógł. Mimo tego, że początki pracy na Old Trafford dla Szkota nie były wcale łatwe (już w pierwszym meczu pod jego wodzą <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> przegrał z Oxford United 0:2), wiem o tym, że Ferguson stworzył legendę, stworzył “coś” niesamowitego; stworzył nowe życie w United! W związku z niepowodzeniami zespołu media krytykowały Fergusona. Mówiono nawet o jego odejściu, jednak potrafił się odnaleźć. A co możemy powiedzieć o osiągnięciach tego szkoleniowca?
</p></blockquote>
<h4>2. Katastrofa w Monachium, 1958r. </h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/top50_history/2.jpg" alt="Munich 1958" title="Munich 1958" align="left" width="185" height="185" border="0" />6 lutego 1958 roku samolot, którym lecieli piłkarze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, pracownicy klubu, dziennikarze i kibice, rozbił się w burzy śnieżnej podczas trzeciej próby startu z lotniska w Monachium. Zespół wracał z Belgradu, gdzie właśnie pokonał jugosłowiańską drużynę Crvena Zvezda w Pucharze Europy. Międzylądowanie w Niemczech miało na celu uzupełnienie paliwa. W katastrofie zginęło 23 z 43 pasażerów.<br />
Polecam tutaj tekst Vtg87: <a href="http://redlog.pl/2007/09/21/legendy-monachium-1958/">Legendy: Monachium 1958</a>.</p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hrmgC55xHgw&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/hrmgC55xHgw&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p><object width="425" height="353"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/utnJGk8w79Y&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/utnJGk8w79Y&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"></embed></object></p>
<p><br class="clear" /></p>
<h4>1. Busby zostaje trenerem United, 1945r. </h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> przed przyjściem Matta Busby&#8217;ego był typowym, średniej wielkości klubem Premiership. Nowy trener United nie miał łatwo, ponieważ objął drużynę zaraz po II Wojnie Światowej, ale i tak nie stanowiło to dla niego problemu. Zbudował trzy wspaniałe zespoły, z którymi przeistoczył Czerwone Diabły w gigantów piłkarskiego świata. Zawsze stawiał na filozofię futbolu ofensywnego, dzięki czemu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> był i jest łączony z pięknym futbolem.</p>
<p>Osobom, które dotarły do tego miejsca gratuluję i serdecznie dziękuję. Długo zastanawiałem, czy publikować od razu całą &#8222;50&#8243;, ale doszedłem do wniosku, że warto te informacje przeczytać za jednym zamachem, dzięki czemu można zauważyć jak niektóre wydarzenia wiążą się z innymi i jaki miały wpływ na przyszłość <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. W każdym razie zapraszam do komentowania powyższych typów, a także pisania własnych.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/billy-meredith" title="Billy Meredith">Billy Meredith</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/denis-law" title="Denis Law">Denis Law</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-matt-busby" title="Sir Matt Busby">Sir Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/the-treble" title="The Treble">The Treble</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2007/10/16/przelomowe-wydarzenia-w-historii-manchesteru-united/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy: Viollet i Foulkes &#8211; postaci, o których nikt nie zapomni.</title>
		<link>http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Oct 2007 04:22:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Vtg87</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Monachium 1958]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/" title="Legendy: Viollet i Foulkes - postaci, o których nikt nie zapomni."><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/viollet.jpg" alt="Dennis Violet"  width="520" height="200" border="0" /></a>
Dwie niebanalne postaci, które stały się legendami dzięki wspaniałej grze. Jednak jest w nich coś dziwnego - wielu ludzi najpierw poznaje w nich tych nielicznych ocalałych z monachijskiej katastrofy, a dopiero później przegląda profile, dowiaduje się czegoś o nich. Teoretycznie totalnie przeciwstawni - jeden napastnik, drugi obrońca; jeden miał niespełna 300 występów w pierwszym składzie, drugi ma ponad 700; jeden strzelił 179 goli, drugi z kolei tylko 9; jeden wychudzony, drugi zbudowany raczej jak rugbista, niż piłkarz; a w końcu (tak z przymrużeniem oka) jeden się urodził w lecie, drugi w zimie. Ale łączy ich fenomen piłkarski, waleczność, wierność barwom Manchesteru United i to, że obaj są jednymi z najwybitniejszych we wspaniałej historii Czerwonymi Diabłami. <strong>Dennis Viollet i Bill Foulkes - czyli postaci, o których nikt nigdy nie zapomni.</strong>
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/" title="Legendy: Viollet i Foulkes - postaci, o których nikt nie zapomni."><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/viollet.jpg" alt="Dennis Violet"  width="520" height="200" border="0" /></a><br />
Dwie niebanalne postaci, które stały się legendami dzięki wspaniałej grze. Jednak jest w nich coś dziwnego &#8211; wielu ludzi najpierw poznaje w nich tych nielicznych ocalałych z monachijskiej katastrofy, a dopiero później przegląda profile, dowiaduje się czegoś o nich. Teoretycznie totalnie przeciwstawni &#8211; jeden napastnik, drugi obrońca; jeden miał niespełna 300 występów w pierwszym składzie, drugi ma ponad 700; jeden strzelił 179 goli, drugi z kolei tylko 9; jeden wychudzony, drugi zbudowany raczej jak rugbista, niż piłkarz; a w końcu (tak z przymrużeniem oka) jeden się urodził w lecie, drugi w zimie. Ale łączy ich fenomen piłkarski, waleczność, wierność barwom <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i to, że obaj są jednymi z najwybitniejszych we wspaniałej historii Czerwonymi Diabłami. <strong>Dennis Viollet i Bill Foulkes &#8211; czyli postaci, o których nikt nigdy nie zapomni.</strong><br />
<span id="more-169"></span></p>
<h4>Dennis Viollet &#8211; maszyna do strzelania goli.</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/viollet_01.jpg" alt="viollet_01.jpg" title="Dennis Viollet" width="165" height="270" border="0" align="left"/>Monachijska katastrofa pochłonęła wiele ofiar i odcisnęła ogromny ślad w pamięci i sercach nie tylko kibiców United, nie tylko Anglików, ale wszystkich, którzy interesowali się piłką nożną. Rodacy z Albionu długo płakali za ludźmi, których ten wypadek pochłonął. Na otarcie łez pozostało kilku świetnych graczy, ale trafniej powiedzieć, że przede wszystkim kilku wspaniałych ludzi, którzy doskonale potrafili kopać piłkę. Wśród tych osób był również Viollet, który miał podnieść klub po tak wielkiej tragedii. I, mówiąc krótko, chyba nikt by tego lepiej nie zrobił.</p>
<p><strong>Dennis urodził się 20 sierpnia 1933r.</strong> Już od 16 roku życia był związany z Manchesterem United, a profesjonalistą stał się rok później. <em>Debiutował w spotkaniu z Newcastle w 1953 roku, dokładnie 11 kwietnia na St James&#8217; Park.</em> Chudy i mizerny sprawiał wrażenie bardzo nieszkodliwego piłkarza. Jednakże, jak zwykło się mówić w Anglii, wdzierał się między obrońców z taką łatwością jak &#8222;nóż w masło&#8221;. Miał on jednak jedną wadę &#8211; <em>nie umiał za dobrze grać w powietrzu</em>, dlatego pamiętnym dla niego partnerem w ataku stał się Tommy Taylor (zginął w katastrofie w Monachium), który wykańczał te akcje. Pewne miejsce w składzie Dennis wywalczył sobie w 1953r. Po katastrofie w Monachium Viollet bardzo długo wracał do zdrowia i stracił właściwie cały sezon. <strong>W 1958 roku wrócił na finał FA Cup, ale nie był tym samym zawodnikiem. Był cieniem piłkarza sprzed tej tragedii &#8211; i fizycznie i psychicznie.</strong> United przegrało wtedy z Boltonem 0:2.</p>
<p>Dlaczego więc wcześniej napisałam, że nikt lepiej by nie odbudował United niż Dennis? Dlatego, że po tej tragedii <strong>w kolejnym sezonie 1959/60 strzelił on 32 gole w 36 spotkaniach, co do dziś pozostaje rekordem.</strong> </p>
<blockquote><p>&#8222;Cieszę się, że jego rekord nadal nie został pobity. To świetny sposób na to, by o nim pamiętać&#8221; &#8211; Sir Bobby Charlton</p></blockquote>
<p>Niespodziewanie Viollet został sprzedany przez Sir Matta Busby&#8217;ego, który miał już inną koncepcję drużyny, do Stoke City w 1962r. w wieku 28 lat. Tam grał przez 5 sezonów i przeszedł na piłkarską emeryturę do Baltimore Bays w USA. Później grał jeszcze tylko w Witton Albion i zakończył karierę w Linfield.<br />
<strong>Viollet nie był jednak angielskim asem w reprezentacji. Rozegrał w niej zaledwie dwa mecze &#8211; przegrany z Węgrami i wygrany z Luksemburgiem.</strong></p>
<p><strong>W sumie wywalczył w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a> niewiele w porównaniu z postacią, którą zaraz przedstawię &#8211; zaledwie dwa Mistrzostwa Anglii (1956, 1957). Koszulkę United zakładał 294 razy i strzelił w sumie 179 bramek. Zajmuje ex aequo 4. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów, ustępując miejsca Rowley&#8217;owi, Lawowi i Charltonowi, a będąc na równi z Bestem.</strong></p>
<p>Viollet niestety nie żył długo. 8 lat temu, <strong>w 1999r.</strong>,a  dokładnie 6 marca., <strong>zmarł na złośliwego raka mózgu</strong> w Jacksonville na Florydzie. W tamtejszym uniwersytecie zostały ustanowione w 2001 roku rozgrywki piłki nożnej o Puchar Dennisa Violleta &#8211; kolejna pamiątka, która nie zniknie po tym wspaniałym piłkarzu.</p>
<h4>William Foulkes &#8211; ściana nie do przejścia.</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2007/10/ilustracje/foulkes.jpg" alt="Foulkes" title="Foulkes" width="240" height="311" border="0" align="right"/>Drugie pocieszenie, jakie kibice dostali po katastrofie w Monachium, okazało się mieć swoje sedno w osobie Foulkesa &#8211; fenomenalnego obrońcy, który jako jeden z nielicznych przeżył najbardziej dramatyczny i najcięższy moment w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Choć odkąd <strong>debiutował w 1952r.</strong> (przeciwko Liverpoolowi na wyjeździe) pojawiło się bardzo wielu piłkarzy, którzy byli wielcy, to chyba trzeba oddać cesarzowi co cesarskie i uznać, że popularny Bill jest najwybitniejszym obrońcą do pary z Duncanem Edwardsem, jaki kiedykolwiek grał w koszulce United. <strong>Jest też jednym z najstarszych żyjących piłkarzy United.</strong> </p>
<p><strong>Urodzony 5 stycznia 1932 roku</strong> zawodnik bardzo długo łączył pracę z futbolem. Zaczynał karierę w 1950r. w Whiston Boys Club i nadal pracował, bo chyba bał się, że może okazać się niewystarczająco dobry, by się utrzymać z piłki nożnej. Dość późno zrozumiał, że coś jednak w jego grze jest. To &#8222;coś&#8221; to między innymi umiejętność wykorzystania swoich warunków fizycznych, dzięki którym <em>prawie wszyscy zawodnicy, którzy próbowali się zbliżyć do bramki United, odbijali się od niego jak od ściany</em>. <strong>Przez 18 sezonów w United uchodził za obrońcę nie do przejścia.</strong> Mało tego &#8211; umiał on grać równie niezawodnie w powietrzu, jak i &#8222;noga w nogę&#8221;. <strong>W latach 1957-60 oraz 1963-65 występował w każdym jednym spotkaniu Czerwonych Diabłów.</strong> Kiedy zdarzyło się tak, że Foulkes tracił miejsce w składzie na rzecz innego obrońcy, zaczynał trenować jak maszyna. Kilka razy ciężej, niż pozostali zawodnicy, a następnie faktycznie powracał do podstawowej &#8222;jedenastki&#8221;. Nieprawdopodobna jest ogólna liczba występów, jakie zagrał on na Old Trafford. <strong>688 meczów to po prostu wynik fenomenalny, który sprawia, że Foulkes do dziś zajmuje wysokie 3. miejsce w klasyfikacji najczęściej występujących zawodników &#8211; wyprzedzają go tylko Sir Bobby Charlton (759) oraz&#8230; <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> (aktualnie bodajże ponad 724). Z przymrużeniem oka jak zawsze patrzymy na statystyki bramek &#8211; tylko 9 ;-)</strong>, ale w końcu nie od tego był on na boisku.</p>
<p>Ten, kto pisał kiedykolwiek taki tekst wie, jak trudno jest przedstawić ludziom piłkarza, grającego na pozycji obrońcy. Ani fenomenalnych bramek, ani pięknych rajdów, ani niesamowitych wolnych&#8230; Właściwie nic. No może nie zawsze tak jest, ale trudno znaleźć obrońcę, któremu dałoby radę wyliczyć piękne ofensywne akcje, które są w końcu najbardziej widowiskowym elementem sportu tak przez nas kochanego. Sęk w tym, ze choć w karierze Billa tych bramek było mało &#8211; zawsze były one ważne. <em>W 1968 w półfinale Pucharu Europy z Realem Madryt strzelił on bardzo ważną bramkę, która zadecydowała o tym, że to <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> stał się finalistą tej edycji turnieju</em> (wcześniej wyeliminowali m.in. Górnik Zabrze). Zresztą możecie zobaczyć sami skróty <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=eJGV3l1vPdk&#038;mode=related&#038;search=">pierwszej </a>i <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=KpbTMl8v2Nc&#038;mode=related&#038;search=">drugiej </a> połowy tego meczu.</p>
<p>Druga bramka, warta tego, by o niej wspomnieć, padła w 1954r. przeciwko Newcastle praktycznie z połowy boiska.</p>
<p>O monachijskiej katastrofie nie wypada jednak nie wspomnieć, mimo że Foulkes przecież ją przeżył. W samolocie, który leciał z Belgradu i musiał zatankować w Monachium, by dolecieć do Anglii, był również Bill. Kiedy maszyna uderzyła w ziemię, Foulkes dostał cios butelką z ginem w tył głowy i stracił przytomność. Gdy się obudził, odpiął szybko pas i biegł przed siebie najdalej, jak tylko mógł. Dopiero później wrócił, by ratować kolegów. </p>
<blockquote><p>
&#8222;Wydostałem się stamtąd tak szybko, jak tylko mogłem i biegłem, biegłem, biegłem&#8230; Później odwróciłem się i zdałem sobie sprawę, że samolot nie wybuchnie, cofnąłem się. Kiedy biegłem z powrotem mijałem kawałki samolotu i ciała. Roger Byrne cały czas był przypięty do siedzenia, Bobby Charlton leżał na drugim siedzeniu. Widziałem też Violleta. Wtedy pojawił się Harry Gergg i próbowaliśmy zobaczyć, co możemy zrobić, by pomóc chłopakom.&#8221;</p></blockquote>
<p>Kiedy później wszyscy trafili do szpitala, pielęgniarka zaprowadziła ich do pokojów Edwardsa, Berry&#8217;ego, Blanchflowera, Violleta, Scanlona, Charltona i Wooda, a następnie powiedziała:</p>
<blockquote><p>&#8222;To wszystko. Wszyscy pozostali nie żyją&#8221;.</p></blockquote>
<p>Bill później wypowiadał się na temat tego, że sam jest wściekły, że piloci w ogóle próbowali startować po raz kolejny samolot. Jak twierdził, wiadomo było, że nic z tego nie wyjdzie.<br />
<strong>Po katastrofie i śmierci Byrne&#8217;a &#8211; Foulkes został kapitanem <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</strong></p>
<p>Za namową Sir Matta Busby&#8217;ego <strong>zakończył karierę dwa lata później, niż zamierzał &#8211; w 1970r. Co ciekawe, Foulkes wystąpił dla reprezentacji Anglii zaledwie raz &#8211; w październiku 1954r. przeciwko Irlandii Północnej. Oprócz tego wygrał cztery razy Mistrzostwo Anglii (1955/56, 1956/57, 1964/65, 1966/67) , raz FA Cup (1962/63) oraz Puchar Europy (1967/68), a do tego Tarczę Dobroczynności (1956, 1957, 1963, 1967). Ostatni mecz rozegrał na Old Trafford 16 sierpnia 1969r. przeciwko Southampton, gdzie Manchester przegrał 1:4. Później zajął się karierą trenerską na całym świecie.</strong></p>
<p>Przyznam, że ostatnie historie przedstawiane w felietonach z serii &#8222;Legendy&#8221; miały sentymentalny, ale gorzki smak. Po raz kolejny trzeba było przełknąć gorycz tej tragedii, która dotknęła kochany przez nas klub. Dwa tygodnie temu była seria o zawodnikach, których katastrofa zabrała, tydzień temu o zawodniku, którego karierę naznaczyła i wielokrotnie zabrała radość z gry w piłkę. Teraz, wspominając o tych ciałach, które wymijał Foulkes gdy chciał ratować pozostałych kolegów, nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że to Monachium tkwi w umyśle fanki <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, która ma zaledwie 20 lat i nawet z opowieści ojca nie może pamiętać tamtych czasów. Jest to gdzieś zapisane na trwałe w sercu prawdziwego fana. Dlatego nie warto mówić, że &#8222;to są smęty i trzeba iść dalej&#8221;, bo to kawał historii, który pomaga zrozumieć charakter tego klubu.</p>
<p>Za tydzień jednak miłośnicy nieco weselszych opowieści będą z pewnością zadowoleni, bo za tydzień w serii &#8222;Legendy&#8221; przedstawię niezwykle &#8222;komicznego&#8221;, ale wspaniałego piłkarza <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> Nobby&#8217;ego Stilesa.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/monachium-1958" title="Monachium 1958">Monachium 1958</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

