Posty zatagowane jako ‘Legendy’

Legendy: Wielki Duńczyk Peter Schmeichel

Legendy: Wielki Duńczyk Peter Schmeichel
Człowiek, którego sylwetka zostanie dziś Wam przybliżona, drodzy Czytelnicy, jest osobą bardzo kontrowersyjną, jeśli chodzi o włączenie go w poczet legend. Ile ludzi – tyle opinii. W gruncie rzeczy podobnie można spojrzeć teraz na sylwetkę Cristino Ronaldo, którego włączenie do grona najwybitniejszych zawodników jest niezwykle złożonym problemem. Dla mnie, mimo wszystko, wyłączenie opisywanego tu dziś piłkarza z tak doborowego towarzystwa byłoby wielkim nieporozumieniem, stąd też ustawiam go w jednej linii z gwiazdami najjaśniejszymi w historii. Zresztą, sam Alex Ferguson powiedział, że o drugiego takiego bramkarza w klubie będzie niezwykle trudno, a praktycznie niemożliwym będzie takiego geniusza znaleźć. Drugim wyróżnionym po Aleksie Stepneyu bramkarzem w serii „Legend” będzie oczywiście nie kto inny jak Peter Schmeichel.
(więcej…)



Pożegnanie z Solskjaerem

Pożegnanie z Ole Gunnarem Solskjaerem
W sobotę, 2 sierpnia 2008 roku na murawę stadionu Old Trafford po raz ostatni, jako piłkarz, wybiegnie wielka legenda Manchesteru United – Ole Gunnar Solskjaer. Tego popołudnia zmierzą się drużyny „Czerwonych Diabłów” i Espanyolu Barcelona. Spotkanie będzie idealną okazją dla kibiców, by podziękować Norwegowi za wspaniałe i barwne 11 lat gry w zespole sir Aleksa Fergusona.
(więcej…)



Solskjaer – historia legendy

Solskjaer - historia legendyKilka dni przed pożegnalnym meczem Ole Gunnara Solskjaera, miesięcznik „Inside United” wspomina historię norweskiego napastnika w uznaniu dla jego wspaniałej kariery na Old Trafford, która trwała 11 lat i przyniosła „Czerwonym Diabłom” aż 126 bramek…
(więcej…)



Legendy: Współczesny Walijski Czarodziej – Ryan Giggs.

Legendy: Współczesny Walijski Czarodziej - Ryan Giggs

Pewnego dnia ludzie zaczną mówić, że ja byłem drugim Ryanem Giggsem – George Best

Niezwykle rzadko zdarzają się osobowości, o których człowiek boi się pisać. Bo to w gruncie rzeczy jest trudne – opisać kogoś, kogo darzy się niesamowitym szacunkiem i kogo uważa się za najlepszego piłkarza w historii danego klubu. Ciężko opisać George’a Besta, ciężko Sir Roberta Charltona, ciężko Erica Cantonę… Ciężko będzie opisać też Roya Keane’a. Trudności wynikają przede wszystkim z chęci ukazania wszystkiego, co czyni te postaci wielkimi na skalę nie tylko jednego klubu, nie tylko Europy, ale też świata i historii futbolu. A że wszystkiego ukazać się nie da, gdyż to fizycznie niemożliwe na potrzeby dość krótkiego artykułu blogowego, pojawia się obawa, że czegoś w tekście jest za mało, czegoś jest za dużo, coś by można było wyciąć, coś zastąpić. Poza tym w „Legendach” to swoiste novum opisywać zawodnika, który… wciąż gra, wciąż czaruje, wciąż pokazywany jest skupiony w tunelu przed meczami oraz uśmiecha się do kamer po każdym spotkaniu. Dziwnie będzie opisywać grającą legendę, ale postaram się nie ominąć niczego naprawdę istotnego w przybliżeniu sylwetki najwybitniejszego piłkarza Manchesteru United – fenomenalnego Ryana Giggsa.
(więcej…)



Nie pytaj, co klub może zrobić dla ciebie…

Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności
Lojalność. Czy w dzisiejszym futbolu takie słowo w ogóle istnieje? Czy znajduje się ono w słowniku współczesnego sportowca? Nie ulega wątpliwości, że obecnie pojęcie to powoli znika z piłkarskiego życia, usuwa się w cień wielkich pieniędzy. Pojawia się za to w mediach, ba, nie schodzi z czołówek gazet sportowych od tygodni i jest przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Dziennikarze zadają pytanie, czy futbol umarł, czy rzeczywiście wierność klubowym barwom to współcześnie przeżytek? Przekonajmy się…
(więcej…)



I’m a legend?

ronaldo_giggs_legend.jpg
Już jakiś czas temu na wierzch wypłynął problem, który tak właściwie nigdy nie został wyjaśniony od początku do końca. Problem, który ewidentnie jest przykryty ‘kurzem’ i ten fakt również nas zastanawia. Legenda, to słowo brzmi dumnie, prawda? Słowo posiadające ogromną głębię i to właśnie ono będzie dzisiaj najważniejsze. Bo czy jest to tylko puste określenie?
(więcej…)



Legendy: Denis „Mr. Dependable” Irwin

Denis Irwin

„Denis Irwin… Probably the best defender in the World”

Tak można by sparafrazować jeden ze znanych sloganów reklamowych. Obrońca, którego sylwetkę dziś przedstawię był piłkarzem naprawdę dalekim od przeciętności. Na początku wystarczy wspomnieć, że jest drugim w historii najbardziej utytułowanym zawodnikiem Manchesteru United. Cichy, spokojny i opanowany irlandzki fenomen – to zdecydowanie najkrótsza, ale też najpełniejsza charakterystyka Denisa Irwina.
(więcej…)



Legendy: Gary „Big Pally” Pallister.

Legendy: Gary Pallister
Chcąc dokonać periodyzacji dziejów United, można by podzielić to na kilka epok. Jako pierwszą wymienilibyśmy w takim razie epokę Newton Heath L&YR F.C. od 1878 do 1902 roku, następnie zaś Manchester United przed erą Busby Babes od 1902 do około 1945. Jako kolejna po tych dwóch nastąpiłaby wspaniała i przepiękna, ale także tragiczna epoka Busby Babes od 1945 do 1969. Po tym zaś, jak wiadomo, nastąpił czas niemocy United w Premier League aż do sezonu 1992/1993. Każda z tych wydzielonych epok różniła się właściwie wszystkim – od komercjalizacji przez przepisy, obyczajowość, styl, widowiskowość gry po sylwetkę samego kibica. Ale każda z nich miała jednocześnie czynniki spajające, którymi byli naprawdę wielcy piłkarze, tak zwane „jednoosobowe drużyny”, bez których gra się po prostu „nie kleiła”. W 1986 roku rozpoczyna się era Fergusona – kolejna epoka, która trwa już dwadzieścia lat i wiemy, że będzie jeszcze dłuższa. Ale to właśnie Szkot próbuje stworzyć drużynę taką, aby każda z formacji miała swój filar i wokół tego filaru umiejscawia kolejne silne podpory. Filarem obrony u Fergusona stał się z cała pewnością Gary Pallister, który wraz ze Steve’em Bruce’em stworzył, pokuszę się o to stwierdzenie, najlepszy w historii Manchesteru United duet defensorów.
(więcej…)



Legendy: Stephen „Steve” Bruce.

Legendy: Stephen 'Steve' Bruce

„W efekcie kiedy przyszedł z Norwich City w grudniu 1987r. wszystkie brwi były uniesione. Zdziwienie malowało się na twarzach po tym, jak menedżer Czerwonych Diabłów znalazł silną i wspaniałą alternatywę dla uzdolnionego, ale mało wytrzymałego Paula McGratha”.

Tak o przyjściu na Old Trafford Stephena Bruce’a czytamy na jednej ze stron internetowych. Czy jednak ten transfer do tak dobrego klubu mógł być dużym zaskoczeniem? Kiedy Alex Ferguson został powołany do odbudowy zespołu z Old Trafford, postanowił odbudować go od podstaw. A cóż jest podstawą dobrej drużyny, jeśli nie obrona? To defensywa jest integralną formacją na boisku – bez niej i najlepszy bramkarz na świecie będzie zwykłym golkiperem, i najlepsi pomocnicy czy napastnicy nie będą mieli dobrze wyprowadzonej piłki choćby na mordercza kontrę. Ferguson o tym wiedział, dlatego zdecydował się najpierw poukładać „tyły”. Tu z kolei jako kluczowego zawodnika umiejscowił sobie gracza Kanarków – Stephena Bruce’a. I trzeba powtórzyć po raz tysięczny – znowu miał nosa.
(więcej…)



Legendy: Brian „Choccy” McClair.

Legendy: Brian Choccy McClair.
Brian McClair to wielka legenda Manchesteru United. O ile wcześniejsze teksty poświęcone były czasem wielkim gwiazdom, a czasem przyćmionym gwiazdeczkom, o tyle ten tekst będzie dużo za krótki, by opisać piłkarską karierę fenomenalnego Szkota. Będzie za krótki dlatego, że o piłkarzach, na których teraz nadchodzi czas w tej serii, można by wydać jedna za drugą osobne książki, zamiast mieścić ich historię tu w kilku zaledwie akapitach. Tym bardziej, że jeśli chcę opisać Whiteside’a, to kilka akapitów wystarczy w zupełności, może nawet jest to trochę „z nawiązką”. Ale na tak wielką legendę, na tak wielkiego piłkarza, który – podobnie jak Norman – był pierwszym w Manchesterze w kilku kwestiach, tego miejsca jest po prostu za mało. Bo czymże jest wczesne piłkarskie „raczkowanie” Plagi liverpoolczyków w porównaniu do wielkich rzeczy i wielkich radości, jakie sprawił nam Choccy?
(więcej…)



..