
Są rzeczy, których pisać się nie chce. Są teksty pisane z poczucia dziennikarskiego obowiązku, który niczym stado umęczonych wołów ciągnie opierającego się wszystkimi siłami człowieka. Ale są też sytuacje, które uwiecznić trzeba i które uwiecznić się chce. Są chwile, kiedy człowieka rozpiera duma, kiedy jest zwyczajnie szczęśliwy. A ja byłem dumny i szczęśliwy, mimo wszystko, wczorajszego wieczora, z najlepszą grupą kibiców, jaką miałem przyjemność widzieć. A kto wie, czy nie wygrała by kilku rankingów na kibiców roku. Być może nie jest to mój najlepszy tekst, z pewnych względów nie może takim być. Ale przeczytajcie – wierzę, że warto.
(więcej…)