<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów &#187; George Best</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/tag/george-best/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl</link>
	<description>Because we are United</description>
	<image>
		<url><![CDATA[http://redlog.pl/redlog.pl/wp-content/themes/redlog2.1/images/redlog_logotyp_m.jpg]]></url>
		<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów</title>
		<link>http://redlog.pl</link>
	</image>
	<pubDate>Fri, 25 May 2012 14:32:47 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Pudełko</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 07:00:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Roxanne</dc:creator>
				<category><![CDATA[Offtopic]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester United]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/herb_united.jpg" alt="Pudełko" title="Pudełko" width="520" height="220" /></a>
Manchester, maj roku 1991. Sześcioletni Steve Hall, wiecznie uśmiechnięty malec, odstawił do zlewu mały talerz po dopiero co skończonym przez siebie śniadaniu. Nie czekając ani chwili, pobiegł do swojego pokoju. Stamtąd zabrał szybko czarną torbę, w której znajdował się jego piłkarski strój – koszulka, spodenki, korki...
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/herb_united.jpg" alt="Pudełko" title="Pudełko" width="520" height="220" /></a><br />
Manchester, maj roku 1991. Sześcioletni Steve Hall, wiecznie uśmiechnięty malec, odstawił do zlewu mały talerz po dopiero co skończonym przez siebie śniadaniu. Nie czekając ani chwili, pobiegł do swojego pokoju. Stamtąd zabrał szybko czarną torbę, w której znajdował się jego piłkarski strój – koszulka, spodenki, korki&#8230;<br />
<span id="more-1826"></span><br />
Jak co sobotę, Steve był podekscytowany na myśl o zbliżającym się treningu. Bardzo cieszył się z faktu, że trener od początku ustawił go na pozycji napastnika. Uwielbiał grać w futbol, pakować piłkę do siatki. W jego pasji wspierał go wuj – brat matki chłopca. To on pierwszy raz zabrał też siostrzeńca na Old Trafford. Magia tego miejsca oczarowała chłopca i sprawiła, że ten stał się oddanym fanem Czerwonych Diabłów. Od tamtej pory przychodził z wujem na każdy mecz United. Nie wyobrażał sobie, że któregoś dnia może nie wesprzeć Diabłów swoim dopingiem. Na każdy mecz ubierał koszulkę <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, a na szyję zarzucał szalik w klubowych barwach.</p>
<p>Steve wychowywał się pod czujnym okiem troskliwej matki, po której odziedziczył nazwisko. Kobieta zawsze starała się, by synkowi niczego nie brakowało. Wykręcała się jednak od odpowiedzi, kiedy malec pytał o ojca. Zarówno Steve, jak i jego matka mieszkali w małym domku na przedmieściach Manchesteru. Chłopiec był wątłej postury. Jego duże czekoladowe oczy i brązowe włosy dodawały mu wiele uroku i niewinności. Wbrew pozorom, na boisku Steve walczył twardo i nigdy się nie poddawał. Za wszelką cenę chciał wkręcić obrońców przeciwnej drużyny w ziemię. Nie przejmował się licznymi siniakami, którymi często „zdobione” było jego ciałko. Każdy, kto choć trochę znał się na futbolu, potwierdzał, że malec ma niebywały instynkt napastnika. Potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Jego determinacja i wola walki zadziwiały nawet starszych od niego chłopców. Steve miał niebywały talent. Można było pokusić się o stwierdzenie, że piłkarska murawa to jego dom. Z każdym dniem chłopiec dojrzewał. Nie tylko jako człowiek, ale także jako napastnik.</p>
<p>Pewnego wieczoru dziesięcioletni już Steve jak zwykle położył się na swoim łóżku. Przymknąwszy powieki, uniósł kąciki ust w lekkim uśmiechu. Wsunął stopy pod ciepłą kołdrę i przekręcił się na bok. Powoli otworzył oczy i spoglądnął za okno. Blask księżyca wdzierał się do jego pokoju i padał mu na twarz. Chłopiec często zastanawiał się, kim jest jego ojciec, gdzie mieszka i czy pamięta o swoim synu. Steve nie miał nawet najmniejszego wyobrażenia, jak wygląda jego rodziciel. Matka nigdy nie dała chłopcu żadnego zdjęcia, na którym byłby ojciec. Wuj też milczał. Głaskał jedynie chłopca po głowie mówiąc, że kiedyś dowie się wszystkiego. Steve postanowił, że będzie cierpliwie czekał. Wierzył, że warto. Często jednak był zły, że nikt nie chce mu niczego powiedzieć. Marzył o tym, by tato mógł kiedyś pojawić się na meczu i powiedzieć kilka pokrzepiających słów. Poklepał po ramieniu, uśmiechnął się i cieszył się wraz z synem. Steve często zazdrościł kolegom, których ojcowie pojawiali się na meczach i dopingowali własne dzieci. Wmówił sobie jednak, że to nie jest ważne, że potrafi grać tak samo dobrze i bez wsparcia ojca.</p>
<p>Steve często opowiadał o swoich marzeniach wujowi, który słuchał go bardzo uważnie. Chłopiec bardzo chciał stać się kiedyś na tyle dobrym piłkarzem, aby móc zasilić szeregi United. Leżał i oddawał się słodkim snom, marzeniom. Jego młody umysł przepełniony był wyobrażeniami własnej osoby w stroju Czerwonych Diabłów. Patrząc na wiszące na ścianie zdjęcie przedstawiające sir Alexa Fergusona, Steve uśmiechał się lekko. Leżał we własnym pokoju, ale myślami był całkiem gdzie indziej. Serce biło mu dużo szybciej, kiedy widział oczami wyobraźni siebie na Old Trafford w roli piłkarza…</p>
<p>W roku 2002 Steve był już siedemnastoletnim młodzieńcem. Jego ogromny piłkarski talent pomógł mu ziścić najśmielsze marzenia. Steve był wspaniałym zawodnikiem – walecznym, skutecznym. Wiele osób mówiło, że to urodzony snajper. Przed sezonem 2002/2003 stał się jednym z podopiecznych wielkiego sir Alexa. Steve był niezwykle dumny, że stał się częścią drużyny, której w pewien sposób pomógł odzyskać tytuł mistrza Premiership. Z początku tylko czasami młodzieniec dostawał szanse do gry. Wchodził na murawę, zmieniając któregoś z zawodników. Z biegiem czasu grał coraz częściej. Sir Alex zaczął go w końcu wystawiać w pierwszej jedenastce <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> w coraz ważniejszych dla drużyny meczach. Steve odpłacał się tym, co umiał najlepiej – świetną grą i wieloma bramkami na rzecz Diabłów. Szybko udowodnił wszystkim niedowiarkom, że zasługuje na grę w United. Był wniebowzięty, że jego marzenie się spełniło. Matka i wuj przychodzili dopingować klub w każdym meczu rozgrywanym na Old Trafford.</p>
<p>Pod koniec sezonu 2005/2006 kontuzja wykluczyła młodego napastnika z gry na pewien okres czasu. Steve zapewniał jednak wszystkich, że to nic poważnego i wkrótce wróci do gry. Kiedy mógł wreszcie wznowić treningi, bardzo się do nich przykładał. Ćwicząc zaciskał pięści i przygryzał wargi. Wiedział, że potrafi wrócić do świetnej formy. Sir Alex bacznie przyglądał się Steve’owi na treningach. Menedżer Czerwonych Diabłów ani razu nie zwątpił, że młody napastnik powróci jeszcze lepszy i silniejszy. Miał rację. Steve dzięki ciężkim treningom mógł wrócić do składu United już w pierwszym meczu sezonu 2006/2007. </p>
<p>Młody napastnik przed sezonem 2007/2008 nie zdawał sobie nawet sprawy, że nadchodzi najlepszy okres w jego życiu. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> rozpoczął triumfem w meczu o Tarczę Wspólnoty. Po raz siedemnasty Czerwone Diabły sięgnęły po tytuł mistrza kraju. 21 maja roku 2008 był dniem finału Ligi Mistrzów na stadionie Łużniki w Moskwie. Naprzeciw siebie stanęły dwie potęgi Premier League – <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> i Chelsea Londyn. Steve dostał szansę gry w podstawowej jedenastce. Jego młode, dwudziestotrzyletnie serce jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego Lubosa Michela biło bardzo mocno. Steve nerwowo poprawiał swój czerwony trykot i naciągał wyżej getry. W końcu zaczęło się – piłka poszła w ruch. Pierwszą szansę na zmianę wyniku United miało już w pierwszych minutach meczu. <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> podał prostopadle do Steve’a, lecz ten przestrzelił. Piłka przeleciała dobre dwa metry nad poprzeczką. Młody napastnik złapał się za głowę i zaciskając powieki, odwrócił się na pięcie tyłem do bramki. Opuścił bezwładnie ręce i zrobił kilka kroków w przód. Odwrócił głowę, aby smętnym wzrokiem spojrzeć, jak bramkarz Londyńczyków wybija piłkę. Miał do siebie żal, że jeszcze niedawno tę samą piłkę golkiper Chelsea mógł wyciągać z siatki. W dwudziestej szóstej minucie Steve mógł już jednak wraz z kolegami cieszyć się z prowadzenia. Na 1:0 wynik ustanowił Cristiano Ronaldo. W czterdziestej piątej minucie Chelsea wyrównała na 1:1.</p>
<p>W regulaminowym czasie gry nie padła już żadna bramka. Ostatecznie mecz musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Steve nigdy nie czuł się dobrze w strzelaniu jedenastek. Wyznaczono więc innych zawodników. Młode serce Steve’a biło bardzo mocno. Trzymali się z kolegami z drużyny wszyscy razem. Każdy moment, każdą sekundę przeżywał młody napastnik bardzo mocno. Kiedy do karnego podszedł Giggs, Steve przymknął na chwilę powieki. Zaczął się modlić. Wzniósł swój wzrok błagalnie ku górze i w myślach poprosił Boga o pomyślność. Szybko spojrzał jednak na Ryana. Widział jego plecy, koszulkę z numerem jedenaście i nazwisko wspaniałego gracza United. Chwila wielkich emocji, serce podeszło Steve’owi do gardła. Młody Anglik poczuł niesamowitą ulgę, kiedy piłka znalazła się w siatce. Zacisnął pięść i uniósł ją w triumfalnym geście. Tym samym przygryzł dolną wargę. Teraz pozostało mu tylko czekać, jaka będzie kolej rzeczy – do wykonania karnego podszedł Anelka. Van Der Sar znakomicie wyczuł jednak zawodnika The Blues! Radość przepełniła serce Steve’a. Wszyscy, którzy jeszcze przed chwilą stali w równym rzędzie na boisku, zaczęli biec w kierunku golkipera Czerwonych Diabłów. Kiedy tylko Steve podbiegł do Edwina, rzucił mu się na szyję. Młody napastnik nie krył się ze swoim szczęściem. Wypuściwszy Edwina z uścisku przeskoczył bandę i stanął przodem do trybuny, na której kibice United szaleli ze szczęścia, wymachując w górze szalikami…</p>
<p>To niewątpliwie była najcudowniejsza noc nie tylko dla kibiców, ale i zawodników Czerwonych Diabłów. W końcu nastał czas, aby zrzucić z siebie piłkarski strój. Steve szedł za drużyną, ostatni. Sir Alex zatrzymał go na chwilę aby wręczyć mu średnich rozmiarów pudełko. Steve przez chwilę nie wiedział, co ma zrobić. Patrzył na Fergusona przestraszonym lekko wzrokiem. Jego czekoladowe oczy spoglądały jednak co chwilę na pudełko, nie mogąc powstrzymać ciekawości. Pakunek nie prezentował się specjalnie. Jednak nie wiedzieć czemu Steve czuł, że musi wiedzieć, co znajduje się w środku. Sir Alex nie mówił nic. Uśmiechał się jedynie tajemniczo, jednocześnie zachęcając młodego zawodnika do odebrania pudełka. Steve niepewnie wysunął przed siebie drżące dłonie. Chwycił pudełko i zacisnął na nim palce. Sir Alex poklepał młodego mężczyznę po ramieniu. Potem wsunął dłonie w kieszenie i bez słowa odszedł. Steve jeszcze chwilę patrzył za nim, dopóki ten nie zniknął w ciemnościach korytarza. Jego wzrok zaraz potem utkwił w tajemniczym pudełku. Steve oparł się o ścianę korytarza, na końcu którego znajdowała się szatnia United. Usiadł na chłodnej podłodze. Pudełko położył na swoich udach. Wziął głęboki oddech i drżącymi palcami otworzył wieko. Drgała jego żuchwa i drżało całe ciało. Na samym wierzchu leżała kartka złożona na pół. Steve wziął ją ostrożnie w dłonie i otworzył. Zaczął powoli i dokładnie czytać każde słowo, które zostało tam napisane.</p>
<blockquote><p>Drogi synu,</p>
<p>Piszę do Ciebie dziś ten list z nadzieją, że kiedyś będziesz miał chęć go przeczytać. Jest chłodny wieczór, listopad roku 1990.<br />
Nawet nie wiesz, kim jestem. Chociaż może to i lepiej? Może wcale nie chciałbyś wiedzieć? Ile masz teraz lat? Ach, to już pięć. Widzisz, jesteś taki młody, jeszcze nieświadomy życiowych problemów i trudności. Wszystko dla Ciebie jest piękne, dobre i bajkowe. Nie możesz dostrzec, ile wokół zła. Siedzę dzisiaj tutaj i piszę tylko i wyłącznie dla Ciebie. Dla mojego małego syna&#8230; Tak, mojego małego syna. Zastanawiam się, jakie masz marzenia, plany. Czy o mnie myślisz? Szczerze żałuję, że nie mogę być przy Tobie. Z matką na pewno jest Ci dobrze. Przy niej nie staniesz się złym człowiekiem.<br />
Wiem, że zacząłeś niedawno kopać piłkę. Chcesz być piłkarzem? Jeśli tak, to wspaniale! Chciałabym kiedyś widzieć Cię jako profesjonalnego piłkarza. Nawet nie wiesz, ile ten widok sprawiłby mi radości. Jeśli jednak postanowisz coś innego i kopanie piłki przestanie sprawiać ci radość &#8211; nie przejmuj się. Chociaż na pewno byłbyś świetnym zawodnikiem. Wyobraź sobie te tłumy na boisku witające Cię brawami i zagrzewającymi przyśpiewkami! To wspaniałe, uwierz mi. Co powiesz na satysfakcję po strzelonym golu odwiecznemu rywalowi? Czyż to nie wspaniałe?<br />
Widzisz, nie chcę pisać zbyt dużo &#8211; to zbędne. Ja zmarnowałem swoje życie, Ty w żadnym wypadku nie rób tego samego. Bądź dobrym człowiekiem, mój synu.</p>
<p>Twój ojciec.</p>
<p>P.S. Niech moja siódemka przyniesie Ci szczęście.</p></blockquote>
<p>Steve na początku był oszołomiony, czytając list od własnego ojca. Nie spodziewał się, że kiedykolwiek spotka go coś takiego. Kiedy skończył, nie wiedział o jaką siódemkę chodziło. Nadal trzymał kartkę w dłoniach. Dopiero kiedy złożył list i odłożył go na bok zrozumiał, o co chodziło tak naprawdę. W pudełku leżał idealnie złożony czerwony trykot, a na nim widniał numer siedem, a nad numerem &#8222;Best&#8221;. Steve od razu chwycił koszulkę w swoje drżące dłonie. Ubrał ją na siebie &#8211; pasowała jakby była na niego szyta. Oparł się znów o ścianę i uniósł na chwilę wzrok ku górze. Zacisnął powieki i przyciągnął do twarzy spód koszulki zaciskając czerwony materiał w pięściach. Zaczął płakać &#8211; jak małe dziecko. Koszulka pochłaniała jego łzy jak najlepsza chusteczka.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/22/pudelko/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Gdy uzależnienia niszczą człowieka &#8211; George Best</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 07:00:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Baal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester United]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/best_george.jpeg" alt="Gdy uzależnienia niszczą człowieka - George Best" title="Gdy uzależnienia niszczą człowieka - George Best" width="520" height="220" /></a>
Co za dużo to niezdrowo - znane powiedzenie, które w pełni oddaje tematykę niniejszego tekstu. Chciałbym bowiem poruszyć tematy, o których dżentelmeni głośno nie mówią. Jak wiemy, w nadmiarze szkodzi wszystko, tym bardziej alkohol. Nawet witaminy można przedawkować, co dopiero wszelkiego rodzaju używki. Radzę więc uważać z Rutinoscorbinem. ;-) Tak na poważnie, chciałbym poruszyć problem obecny tak w futbolu, jak i w życiu od zawsze oraz jego wpływ na kariery znanych skądinąd piłkarzy. Z reguły jest to wpływ negatywny, jednak nie ma co się temu dziwić. Wszystkie te substancje wpływają na kondycję psychofizyczną człowieka, a niesportowy tryb życia z pewnością nie sprzyja uprawianiu wyczynowego sportu.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/02/best_george.jpeg" alt="Gdy uzależnienia niszczą człowieka - George Best" title="Gdy uzależnienia niszczą człowieka - George Best" width="520" height="220" /></a><br />
Co za dużo to niezdrowo &#8211; znane powiedzenie, które w pełni oddaje tematykę niniejszego tekstu. Chciałbym bowiem poruszyć tematy, o których dżentelmeni głośno nie mówią. Jak wiemy, w nadmiarze szkodzi wszystko, tym bardziej alkohol. Nawet witaminy można przedawkować, co dopiero wszelkiego rodzaju używki. Radzę więc uważać z Rutinoscorbinem. ;-) Tak na poważnie, chciałbym poruszyć problem obecny tak w futbolu, jak i w życiu od zawsze oraz jego wpływ na kariery znanych skądinąd piłkarzy. Z reguły jest to wpływ negatywny, jednak nie ma co się temu dziwić. Wszystkie te substancje wpływają na kondycję psychofizyczną człowieka, a niesportowy tryb życia z pewnością nie sprzyja uprawianiu wyczynowego sportu.<br />
<span id="more-1787"></span><br />
Kilka linijek chciałbym poświęcić dziś najlepszemu zawodnikowi w historii piłki nożnej i legendzie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> zarazem. Jeżeli jeszcze nie wiecie o kim mowa, śpieszę z wyjaśnieniami. Oczywiście chodzi o <strong>George&#8217;a Besta</strong>. O Irlandczyku powiedziano i napisano już niemal wszystko. Jak wiemy, oprócz fantastycznych umiejętności czysto boiskowych jego wizytówką były także hektolitry wszelkiej maści napojów wysokoprocentowych, które wypił przez całe swoje życie. Jak sam pisał w swojej <a href="http://redlog.pl/2007/11/25/recenzja-ksiazki-georgea-besta-strzal-w-przerwie/">książce</a>:</p>
<blockquote cite="George Best - Strzał w przerwie"><p>Alkohol to największa pasja mojego życia. (..) Od siedemnastego roku życia aż do pięćdziesiątki dosłownie &#8222;chodziłem na alkohol&#8221; jak samochód na benzynę.</p>
<p><em>George Best</em></p></blockquote>
<p>Ale od początku. Urodzony w Belfaście młody chłopak, podobnie jak inni wielcy piłkarskiego świata, karierę zaczynał na ulicy. Właśnie tam, w wieku 15 lat został dostrzeżony przez skauta <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, niespełna dwa lata później debiutował już w barwach klubu z Old Trafford, a jego kariera z miesiąca na miesiąc nabierała coraz większego tempa. Best z miejsca stał się idolem młodzieży na całym świecie. I gdy wydawało się, że Puchar Europy i Złota Piłka to tylko wierzchołek góry trofeów, jakie zgarnie Best, stało się&#8230; Kolejne sukcesy coraz częściej szły w parze z nocnymi eskapadami do nocnych klubów. Best, nazywany także &#8222;piątym Beatlesem&#8221;, szybko stał się bohaterem angielskich bulwarówek. Został ówczesnym celebrytą.</p>
<p>Syn Belfastu żył pełnią życia, otaczał się luksusem i pięknymi kobietami.</p>
<blockquote><p>Wydałem dużo pieniędzy na wódę, kobiety i szybkie samochody – resztę po prostu roztrwoniłem.</p>
<p>Gdybym urodził się brzydki, nigdy nie usłyszelibyście o Pele.</p>
<p><em>George Best</em></p></blockquote>
<p>Dla niego nie była problemem gra pod wpływem alkoholu, a zdarzało się to niejeden raz. W końcu miarka się przebrała, z powodu niesportowego trybu życia, w wieku 29 lat został wyrzucony z drużyny <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Właściwie wtedy zakończył &#8222;poważną&#8221; karierę sportową, choć jeszcze niemal przez 10 lat tułał się po mniej znanych mieścinach, częściej zaglądając do lokalnych barów niż na boisko. Wyczerpany nałogiem organizm odmówił posłuszeństwa w wieku 37 lat, gdy Best postanowił zakończyć karierę.</p>
<p>W 1984 na trzy miesiące trafił do więzienia za jazdę &#8222;po pijaku&#8221;. Stale pogarszał się też jego stan zdrowia. Doszło w końcu do tego, że w 2002 roku Best musiał przejść operację transplantacji wątroby. Jednak nawet to nie miało wpływu na jego nałóg. W 2005 roku po infekcji nerek, Best trafił do szpitala. Zmarł 25. listopada, a lekarze jako przyczynę śmierci określili niewydolność organów wewnętrznych, spowodowaną infekcją wywołaną przyjmowaniem leków niezbędnych po przeszczepie wątroby. Jeszcze na łożu śmierci Best wypowiedział pamiętne słowa:</p>
<blockquote><p>Nie umierajcie tak jak ja.</p>
<p><em>George Best</em></p></blockquote>
<p>Świat zapłakał, bo stracił kogoś wyjątkowego. Do końca niepokornego, do końca <strong>najlepszego</strong>.</p>
<p>Po jego śmierci powstał film biograficzny pt. <em>Best</em> w reżyserii Mary McGuckian. Jego imię nosi też lotnisko w Belfaście. Ponadto polski zespół Myslovitz nagrał o nim niezwykle szczery utwór:</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/Zm3NsnNWtJM" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
<p>Niestety George Best przegrał z nałogiem, nie przeszkadza mu to jednak na zawsze pozostać w panteonie piłkarskich sław.</p>
<h4>
<em>P.S. W domyśle artykuł ten jest częścią cyklu kilku felietonów pt. &#8222;Gdy uzależnienia niszczą człowieka&#8221;. Jeżeli macie jakieś rady, życzenia czy prośby związane z kolejnymi wpisami, proszę o info w komentarzach. Z góry dzięki ;-)</em></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/02/19/gdy-uzaleznienia-niszcza-czlowieka-george-best/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>43 years ago&#8230; &#8211; droga po Puchar Europy</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Jan 2011 07:00:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Intel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>
		<category><![CDATA[Alex Stepney]]></category>
		<category><![CDATA[Brian Kidd]]></category>
		<category><![CDATA[David Herd]]></category>
		<category><![CDATA[David Sadler]]></category>
		<category><![CDATA[Denis Law]]></category>
		<category><![CDATA[Francis Burns]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[John Aston]]></category>
		<category><![CDATA[Matt Busby]]></category>
		<category><![CDATA[Nobby Stiles]]></category>
		<category><![CDATA[Shay Brennan]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Bobby Charlton]]></category>
		<category><![CDATA[Willie Morgan]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/"><img title="43 years ago... - droga po Puchar Europy" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/kadra.jpg" alt="43 years ago... - droga po Puchar Europy" width="520" height="220" /></a>
Są takie rzeczy, których istnienia świadomych jest wielu ludzi, mimo iż za wiele o nich nie wiedzą. Zazwyczaj po prostu przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gdy ktoś nie specjalizuje się w danej dziedzinie, za wystarczające uzna podstawowe informacje - w tym wypadku świadomość zaistnienia pewnego zdarzenia. Problem pojawia się wówczas, gdy to ekspert ma jakieś braki w wiedzy, wtedy stosownym krokiem wydaje się je uzupełnić. Właśnie z taką sytuacją spotykamy się, kiedy kibic Manchesteru United (a więc prawdopodobnie specjalista) ma pewne luki w wiedzy. I właśnie o zdarzeniu, do którego ta charakterystyka pasuje niemal doskonale, traktować będzie poniższy artykuł.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/alex-stepney" title="Alex Stepney">Alex Stepney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/brian-kidd" title="Brian Kidd">Brian Kidd</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-herd" title="David Herd">David Herd</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-sadler" title="David Sadler">David Sadler</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/denis-law" title="Denis Law">Denis Law</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/francis-burns" title="Francis Burns">Francis Burns</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/john-aston" title="John Aston">John Aston</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/matt-busby" title="Matt Busby">Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/nobby-stiles" title="Nobby Stiles">Nobby Stiles</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/shay-brennan" title="Shay Brennan">Shay Brennan</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/willie-morgan" title="Willie Morgan">Willie Morgan</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/"><img title="43 years ago... - droga po Puchar Europy" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/kadra.jpg" alt="43 years ago... - droga po Puchar Europy" width="520" height="220" /></a><br />
Są takie rzeczy, których istnienia świadomych jest wielu ludzi, mimo iż za wiele o nich nie wiedzą. Zazwyczaj po prostu przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gdy ktoś nie specjalizuje się w danej dziedzinie, za wystarczające uzna podstawowe informacje &#8211; w tym wypadku świadomość zaistnienia pewnego zdarzenia. Problem pojawia się wówczas, gdy to ekspert ma jakieś braki w wiedzy, wtedy stosownym krokiem wydaje się je uzupełnić. Właśnie z taką sytuacją spotykamy się, kiedy kibic <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> (a więc prawdopodobnie specjalista) ma pewne luki w wiedzy. I właśnie o zdarzeniu, do którego ta charakterystyka pasuje niemal doskonale, traktować będzie poniższy artykuł.<br />
<span id="more-1776"></span><br />
Puchar Europy był pierwszym międzynarodowym triumfem &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221; w historii. Rozgrywki wygrane w 1968 roku okazały się także ostatnim laurem zdobytym za kadencji wielkiego szkockiego menedżera, <strong>Matta Busby&#8217;ego</strong> &#8211; następny sukces, wygrany w 1977 roku Puchar Anglii, osiągnęli już podopieczni Tommy&#8217;ego Docherty (który, co ciekawe, został wkrótce po tym zwolniony). Z kolei następny międzynarodowy sukces osiągnął już <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Alex Ferguson</a>, zwyciężając z Crveną Zvezdą w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w roku 1991 i zdobywając <a href="http://redlog.pl/2008/05/30/droga-manchesteru-united-do-finalu-ligi-mistrzow/">kolejne zwycięstwa w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach w roku 1999 i 2008.</a> Wygrana w maju 1968 roku była ostatnim akordem potęgi wielkiego <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Dodajmy, wielkiego od czasu zapoczątkowania nowej ery przez Matta Busby&#8217;ego, który po <a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/">katastrofie w Monachium</a> i stanowiącym jej efekt - upadku klubu, doprowadził do  jego odbudowania, m. in. dzięki przybyciu nowych gwiazd &#8211; <strong>Denisa Lawa</strong> i <strong>George&#8217;a Besta</strong>.</p>
<h4>Prolog &#8211; czyli United mistrzem Anglii</h4>
<p>Po udanym sezonie 1964/1965, kiedy to piłkarze z Old Trafford zwyciężyli w First Division, przyszedł czas na mniej udany sezon 1965/1966. Wprawdzie prowadzeni przed fenomenalnego wtedy <strong>Davida Herda</strong> (szkocki napastnik zdobył w tamtym sezonie 33 gole) dotarli do półfinału Pucharu Anglii (gdzie przegrali po wyrównanym spotkaniu z Evertonem 1:0), a także Pucharu Europy (przegrywając w dwumeczu 2:1 z Partizanem Belgrad), jednak piłkarze United zajęli dopiero 4. miejsce w lidze, skutkiem czego nie zaznali przyjemności gry w europejskich pucharach w roku następnym. Taktyka &#8222;trzymamy trzy sroki za ogon&#8221; nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.</p>
<p>Nauczony więc doświadczeniem lat poprzednich, sir Matt Busby postanowił skupić się przede wszystkim na odzyskaniu prymatu w lidze. W rozgrywkach Pucharu Ligi, grając rezerwowym składem, &#8222;Czerwone Diabły&#8221; już w swym pierwszym spotkaniu, przegrały 5:1 z Blackpool (które, choć gościło wtedy w First Division, nie było faworytem starcia). Z kolei w Pucharze Anglii United ponieśli sensacyjną porażkę w czwartej rundzie (a swojej drugiej) z drugoligowym Norwich. &#8222;Kanarki&#8221; na Old Trafford pokonały 2:1 gospodarzy, którzy wystawili do gry drugi skład, wzmocniony kilkoma podstawowymi graczami.</p>
<p><img title="Mistrzowie Anglii" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/mistrzowie_anglii" alt="Mistrzowie Anglii" width="263" height="179" align="right" />Niepowodzenia w pucharach piłkarze z Manchesteru z nawiązką odbijali sobie w lidze. Odnieśli 24 zwycięstwa, 12 razy zremisowali oraz sześciokrotnie przegrywali. Ostatecznie, z 60 punktami (licząc przy obecnej punktacji, 84) o 4 wyprzedzili najgroźniejszych rywali &#8211; Tottenham (56 punktów, przy obecnej punktacji &#8211; 80) oraz powoli budujące swą potęgę Nottingham (56 punktów, przy obecnej punktacji &#8211; 79). Triumf ten piłkarze zawdzięczali głównie lepszej formie w spotkaniach ze słabszymi zespołami &#8211; bilans bezpośrednich starć wychodził bowiem na zero. Najlepszym strzelcem klubu okazał się Denis Law, zdobywca 25 bramek.</p>
<h4>Pierwsze spotkania</h4>
<p>W pierwszej rundzie (1/16 finału) mistrzom Anglii przyszło walczyć z najlepszym klubem Malty. Hibernians FC (nie mylić z Hibernian FC, szkockim zespołem z Edynburga), bo o nich mowa, w swym pierwszym meczu przyjechali na Old Trafford, spodziewając się pogromu. Ich oczekiwania spełniły się co do joty. Już w 12. minucie piłkę do siatki skierował młody środkowy pomocnik rodem z Anglii, <strong>David Sadler</strong>. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa, bramkę na 2:0 zdobył Denis Law. Po zmianie stron byliśmy świadkami powtórki z rozrywki &#8211; w 57. minucie (czyli 12. drugiej połowy) po raz drugi strzał Sadlera zatrzepotał w siatce, a kilka minut później swego drugiego gola strzelił Law, ustalając wynik spotkania na 4:0. W rewanżu, na Empire Stadium w Paoli, niespodziewanie padł bezbramkowy remis, choć goście zagrali w tym samym składzie, w którym tydzień temu rozgromili mistrzów Malty.</p>
<div class="i">Remis z mistrzami Anglii do dziś jest wspominany jako jeden z największych sukcesów Hibernians.</div>
<p><strong>Wynik dwumeczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Hibernians FC 4:0<br />
<strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; B. Foulkes; N. Stiles; T. Dunne &#8211; P. Crerand; D. Sadler; B. Charlton &#8211; B. Kidd; D. Law; G. Best</p>
<h4>Druga runda</h4>
<p>Po wrześniowych bojach z Maltańczykami, piłkarzy z Anglii los skojarzył z mistrzem Jugosławii &#8211; FK Sarajevo. 15. listopada na starcie obu drużyn przybyło 45 tysięcy kibiców, którzy zgodnie ze swym bałkańskim zwyczajem, zawzięcie dopingowali swoich ulubieńców. &#8222;Kocioł&#8221; powstały na stadionie Kosevo, położonym w dzisiejszej stolicy Bośni i Hercegowiny, skutecznie uprzykrzył życie przyjezdnym. Mimo starań, po gwizdku sędziego kończącym spotkanie, na tablicy widniał wynik 0:0. Po raz drugi już objawiła się niemoc &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221; poza obrębem swego stadionu, czego świadkami jesteśmy także i dzisiaj.</p>
<p><strong>Skład</strong>: A. Stepney &#8211; F. Burns; B. Foulkes; D. Sadler; T. Dunne &#8211; P. Crerand; J. Fitzpatrick; B. Charlton &#8211; J. Aston; B. Kidd; G. Best</p>
<p><img title="Bilet z meczu z FK Sarajevo" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/sarajevo_bilet.jpeg" alt="Bilet z meczu z FK Sarajevo" width="239" height="133" align="right" />Dwa tygodnie później to mistrzowie Jugosławii przybyli do Manchesteru, by rozegrać spotkanie rewanżowe. Gospodarze byli pod presją &#8211; porażka oznaczała pożegnanie z Europą, a sytuacja w lidze nie wyglądała najlepiej (25 punktów po 18 spotkaniach na warunkach starej punktacji). Tymczasem już w 10. minucie Old Trafford wybuchło po raz pierwszy. Po ładnej, drużynowej akcji prawą flanką, Best uderzył głową. Bramkarz gości z trudem odbił futbolówkę. Jego wysiłki zdały się jednak na marne, gdyż piłka spadła prosto pod nogi <strong>Johna Astona</strong>. Takiej okazji dwudziestoletni napastnik nie mógł zmarnować. Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy.</p>
<p>Mecz toczył się raczej spokojnym tempem. Kilkakrotnie niepokojony był <strong>Alex Stepney</strong>, lecz Anglik bez większych problemów wyłapywał zmierzającą w jego stronę piłkę. Po drugiej stronie boiska szarżował z kolei George Best, starający się usilnie wpisać na listę strzelców. Reprezentant Irlandii Północnej najpierw po indywidualnej akcji trafił w słupek, by potem patrzeć tylko bezradnie, jak jego strzał głową paruje bramkarz rywali. Szansa na podwyższenie wyniku pojawiła się po raz kolejny, gdy za brutalny faul z boiska usunięty został piłkarz Sarajeva. Z rzutu wolnego piłka została rozprowadzona na skraj pola karnego, skąd czyhający skrzydłowy &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221; zagrał prosto na głowę <strong>Billa Foulkesa.</strong> Doświadczony defensor trafił jednak w poprzeczkę, co skrzętnie wykorzystał urodzony w Belfaście skrzydłowy. Best płaskim strzałem podwyższył wynik na 2:0 i w 63. minucie rezultat dwumeczu był w zasadzie rozstrzygnięty. Tuż przed końcem meczu do bramki Alexa Stepneya, po uderzeniu głową, trafił wprawdzie Delalić, jednak bramka zdobyta przez Jugosłowian na nic się nie zdała.</p>
<p><strong>Wynik dwumeczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; FK Sarajevo 2:1<br />
<strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; B. Foulkes; T. Dunne; S. Brennan &#8211; P. Crerand; D. Sadler; B. Charlton &#8211; J. Aston; B. Kidd; G. Best</p>
<p>Skrót drugiego meczu United z Sarajevem: 1:25-4:25.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/QUbiKqgp5xU?rel=0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></div>
<h4>Ćwierćfinał</h4>
<p>Przetarcie z polskim klubem dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> bywa dobrym prognostykiem. W sezonie The Treble przyszło im się mierzyć z ŁKS-em Łódź, a w 1968 &#8211; z Górnikiem Zabrze. Piłkarze ze Śląska byli jednak twardym rywalem. Przyszłe gwiazdy &#8211; Lubański, Oślizło, Gorgoń czy Szołtysik nie zamierzały odpuścić zdecydowanie bardziej utytułowanemu rywalowi z Anglii. Pierwszy mecz odbył się z końcem lutego na Old Trafford. Pierwsza połowa przebiegała spokojnie, a schodzący do szatni po gwizdku sędziego, kończącym pierwszą połowę, piłkarze, nie mieli prawa być zadowoleni &#8211; 63-tysięczna widownia smętnie spoglądała na tablicę wyników, gdzie widniał remis 0:0. Zadowolenie panowało natomiast wśród przyjezdnych &#8211; remis po 45 minutach ze zdecydowanym faworytem, napawał optymizmem. Nastroje podłamał jednak samobójczy gol Florenskiego z 60. minuty &#8211; urodzony w Gliwicach, niezwykle doświadczony obrońca pechowo wpakował piłkę obok bezradnego Kostki, który bronił coraz to bardziej wymyślne uderzenia &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;. Podłamanych zabrzan dobił w 90. minucie <strong>Brian Kidd,</strong> strzelając, jak się później okazało, bramkę na wagę awansu.</p>
<p><strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; N. Stiles; D. Sadler; T. Dunne &#8211; P. Crerand &#8211; G. Best; B. Charlton &#8211; J. Ryan; J. Aston; B. Kidd</p>
<p><img title="George Best" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/best_gornik.jpg" alt="George Best" width="205" height="259" align="right" />Rewanżowe spotkanie na Stadionie Śląskim zgromadziło wręcz kosmiczną ilość widzów &#8211; 105 tysięcy kibiców przybyło do Chorzowa, by wspierać mistrza Polski w starciu z najlepszym klubem Anglii. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu, po pierwszej połowie utrzymywał się remis 0:0. Napędzani dopingiem kibiców piłkarze Górnika nacierali na bramkę Stepneya &#8211; piłkarze United nie chcieli być jednak gorsi, czym dali okazję do wykazania się Hubertowi Kostce, jednemu z najlepszych polskich golkiperów w historii. Wtem w 70. minucie po uderzeniu Włodzimierza Lubańskiego piłka zatrzepotała w siatce. Polakom pozostało jedynie atakować rywali. Na wyrównanie stanu dwumeczu i doprowadzeniu do meczu dodatkowego, rozstrzygającego losy obu drużyn, zabrakło zabrzanom jednak czasu. Mimo to, jedyna w tamtym sezonie porażka United w europejskich pucharach stała się faktem, a Górnik swym bojem na stałe zapisał się w historii futbolu.</p>
<div class="i">Porażka z Górnikiem była jedyną porażką <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> w tamtej edycji Pucharu Europy.</div>
<p><strong>Wynik dwumeczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Górnik Zabrze 2:1<br />
<strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; N. Stiles; D. Sadler; T. Dunne &#8211; P. Crerand; J. Fitzpatrick; B. Charlton &#8211; G. Best; B. Kidd; D. Herd</p>
<h4>Półfinał</h4>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> triumfy w Europie święcił często po dramatycznych bojach w półfinale. Kibice pamiętają tak emocjonujące starcia jak choćby pojedynek Juventusu z &#8222;Czerwonymi Diabłami&#8221; w 1999 roku. To spotkanie śmiało można nazwać nawiązaniem do wspaniałego dwumeczu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> z Realem, odbytym prawie 30 lat wcześniej.</p>
<p>Pierwszy mecz odbył się 24 kwietnia na Old Trafford, gdzie tłumnie na spotkanie gigantów przybyli angielscy kibice. Sędzią spotkania był &#8211; szczęśliwy dla Anglików - Tofik Bachramow. Radziecki sędzia, w pamiętnym finale Mistrzostw Świata w 1966 roku, jako liniowy przesądził o tym, że bramka Geoffa Hursta została uznana. Doskonale tą sytuację pamiętali zwłaszcza <strong>Nobby Stiles</strong> i <strong>Bobby Charlton,</strong> którzy uczestniczyli w rywalizacji Anglii z Niemcami. Spotkanie, choć obfitowało w ofensywną grę obu drużyn, skończyło się jedną bramką. Wspaniałą bramką.</p>
<p>W 36. minucie z piłką popędzili &#8222;Królewscy&#8221;. Przechwyt jednak zanotował defensor <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, który starał się zagrać do wychodzącego Bobby&#8217;ego Charltona. Ten z kolei, po klepce z Bestem, charakterystycznie dla drużyny prowadzonej przez Busby&#8217;ego, przerzucił futbolówkę do wychodzącego Johna Astona, który po indywidualnej akcji podał piłkę prosto pod nogi wychodzącego Besta. Reprezentant Irlandii Północnej potężnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi i w rezultacie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> odniósł zwycięstwo.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/hdX1hdl9e0s?rel=0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></div>
<div class="i">Pierwsze spotkanie z Realem było ostatnim meczem Denisa Lawa w tej edycji Pucharu Europy. Szkocki snajper nie grał dalej z powodu kontuzji kolan.</div>
<p><strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; D. Sadler; N. Stiles; T. Dunne &#8211; P. Crerand &#8211; J. Aston; G. Best &#8211; B. Kidd; B. Charlton; D. Law.</p>
<p>Jeśli o publiczności zgromadzonej na Stadionie Śląskim powiedziałem, że jej ilość była kosmiczna, to na opis fanów zgromadzonych na Santiago Bernabeu braknie mi słów. 120 tysięcy osób przybyło, by zasmakować wspaniałej piłkarskiej uczty. Nie zawiedli się. 15 maja 1968 miało miejsce wspaniałe spotkanie, którego nie sposób opisać tak, by nie uronić ani jednej jego chwili.</p>
<div class="i">W pierwszej połowie tego spotkania Nobby Stiles zaatakował Amancio. Zdarzenia tego jednak nie zarejestrowały kamery telewizyjne, jak i nie odnotował tego włoski sędzia Antonio Sbardella, toteż angielski pomocnik nie doczekał się kary i mógł rozegrać finałowe spotkanie. Zdarzenie to byłoby podobne do historii Roya Keane&#8217;a, który przez żółtą kartkę w rewanżu półfinałowego starcia z Juventusem w 1999 roku został zawieszony na finałowe starcie.</div>
<p>Mecz rozpoczął się od akcji gospodarzy. Po jednej z nich arbiter podyktował rzut rożny. Dość niekonwencjonalny sposób rozegrania kornera poskutkował odbiciem się piłki od poprzeczki i Real musiał obejść się smakiem. Wreszcie, po rzucie wolnym wykonanym w 32. minucie, Pirri głową wpakował piłkę do siatki obok bezradnego Stepneya. Taki wynik oznaczał rozegranie dodatkowego spotkania, ale emocje na tym się nie skończyły. United próbowali za wszelką cenę wyrównać &#8211; nie potrafili jednak sforsować żelaznej defensywy Hiszpanów, czego efektem było kilka groźnych kontrataków. Po jednej z takich akcji, w 42. minucie Francisco Gento ograł Burnsa i po przebojowej akcji strzelił prosto w bramkarza. Na nieszczęście ekipy gości piłka wturlała się do bramki i w tym momencie to Real był bliżej awansu.</p>
<p>Jednak chwilę po wznowieniu gry, lewą flanką popędził <strong>Shay Brennan.</strong> Po bezskutecznych próbach zagrania w pole karne przerzucił on piłkę do biegnącego prawą stroną boiska Astona. Anglik odegrał głową do Sadlera. Młody pomocnik długim podaniem chciał obsłużyć Kidda. Lecącą piłkę próbował wybić Zoco &#8211; hiszpański obrońca zrobił to jednak tak niefortunnie, że zmylił Betancorta i po 44 minutach gry wynik brzmiał 2:1. Gospodarze bynajmniej nie zamierzali zaprzestać ataków. Już w doliczonym czasie gry z 14 metrów przymierzył Amancio. Piłka uderzona przez doświadczonego Hiszpana wpadła tuż przy słupku, a hiszpańscy kibice mogli świętować dwubramkowe prowadzenie. Byli już niemal pewni zwycięstwa.</p>
<p><img title="Manchester United - Real Madryt" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/mufc_vs_real" alt="Manchester United - Real Madryt" width="243" height="180" align="right" />United nie zamierzali odpuszczać. Krótko po przerwie szczęścia z dystansu spróbował <strong>Paddy Crerand</strong> &#8211; defensywny pomocnik jednak uderzył ponad bramką. Bliżej bramki był Bobby Charlton, po którego strzale piłka otarła się o poprzeczkę. Coraz śmielsze ofensywne akcje wciąż nie przynosiły efektów, a perspektywa spotkania finałowego oddalała się coraz bardziej. W 73. minucie wysiłki wreszcie przyniosły efekt. Z rzutu wolnego futbolówka została zagrana na głowę Besta. Piłka zmierzała obok słupka, więc hiszpański bramkarz nie podjął interwencji. Był to błąd, który zaważył na wyniku dwumeczu. Natychmiast do piłki doskoczył Sadler i na tablicy widniał wynik 3:2, jednak wciąż gospodarze nie przegrali tego dwumeczu.</p>
<div class="i">Spotkanie z Realem było ostatnim wyjazdowym meczem United w edycji 1967/1968. Piłkarze z Old Trafford nie wygrali ani razu.</div>
<p>Piłkarze z Madrytu podejmowali coraz więcej starań, by zdobyć jeszcze jedną bramkę. Tymczasem, kiedy wszyscy oczekiwali na dobicie gości przez Real, to Hiszpanie musieli schować twarz w dłoniach. Po akcji fantastycznego w tamtym sezonie Astona prawą flanką, padła bramka. Młody napastnik zagrał bowiem do nabiegającego Foulkesa (grał on wtedy jako libero), a ten uderzył na długi słupek. Piłka zatrzepotała w siatce, a fani &#8222;Królewskich&#8221;, z pękniętymi sercami, mogli tylko patrzeć na wybuch radości Anglików. I choć gracze Realu mieli jeszcze kwadrans na wyrównanie stanu dwumeczu, nie byli w stanie zdobyć gola. Zwycięski remis na Santiago Bernabeu, dający historyczny awans do finału Pucharu Europy, stał się faktem.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/zXImi89BLiI?rel=0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></div>
<p><strong>Wynik dwumeczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Real Madryt 4:3<br />
<strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; P. Crerand; B. Foulkes; S. Brennan; T. Dunne &#8211; N. Stiles &#8211; D. Sadler; J. Aston; G. Best &#8211; B. Kidd; B. Charlton.</p>
<h4>Finał</h4>
<div class="i">Sędzią spotkania był Concetto Lo Bello. Podobnie jak w 1999 Pierluigi Collina, miał on włoską narodowość.</div>
<p>29 maja 1968, dwa tygodnie po meczu z Realem, odbyć się miał wielki finał &#8211; Benfica kontra <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. Wiadome było, iż mecz odbędzie się na Wembley. W celu obejrzenia pierwszego meczu, który może dać angielskiemu klubowi zwycięstwo w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych, na stary (wtedy jeszcze w latach świetności) londyński stadion przybyło sto tysięcy widzów.</p>
<p>Spotkanie zaczęło się od akcji George&#8217;a Besta. Urodzony w Belfaście piłkarz padł tuż przed polem karnym. Podyktowany przez arbitra rzut wolny nie przyniósł jednak efektów. Spotkanie dalej toczyło się raczej w środkowej strefie boiska. Mimo to, coraz częściej Henrique musiał bronić uderzenia &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;. Również po drugiej stronie boiska nierzadko niepokojony był Stepney. Pierwsza połowa zakończyła się jednak bezbramkowym wynikiem, a emocje miały dopiero nadejść.</p>
<p>Mimo starań, żadna z drużyn nie potrafiła otworzyć worka z bramkami. Uczynił to dopiero w 53. minucie strzałem głową Bobby Charlton. Jeden z najlepszych piłkarzy w historii wykorzystał piłkę zagraną ze skraju pola karnego przez Johna Astona i uderzył ją po przekątnej, czego owocem było prowadzenie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. &#8222;Czerwone Diabły&#8221;, chcąc jeszcze podwyższyć prowadzenie, kilkakrotnie sprawdzały Henrique. Portugalski bramkarz nie dał się jednak pokonać, nieraz swymi akrobatycznymi interwencjami ratując swoją drużynę od wysokiej porażki. Tymczasem coraz częściej było widać ofensywne akcje ataku Benfiki ze sławnym Eusebio na czele.</p>
<p>Ich próby przyniosły zamierzony efekt. W 75. minucie do bramki, po zamieszaniu w polu karnym, trafił Graça, dzięki czemu na tablicy wyników widniał rezultat 1:1. Portugalczycy nie zamierzali jednak na tym poprzestać. Nie dawali wytchnienia graczom z Manchesteru, w szczególności Alexowi Stepneyowi. Ten angielski golkiper dwukrotnie wybronił akcje sam na sam z Eusebio, za co należą mu się szczególne słowa uznania. Wreszcie drugą połowę spotkania zakończył arbiter, ogłaszając kilkuminutową przerwę, a potem dogrywkę.</p>
<p><img title="Manchester United - Benfica Lisbona" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/mufc_vs_benfica" alt="Manchester United - Benfica Lisbona" width="238" height="177" align="right" />Tak zabójcza końcówka graczy z Lizbony doprowadziła do tego, że nie starczyło im już sił na dogrywkę. Skrzętnie korzystali z tego ich rywale. Chwilę po rozpoczęciu gry, w 94. minucie piękną bramkę po indywidualnej akcji zdobył George Best. Reprezentant Irlandii Północnej minął bramkarza i, rzecz jasna, trafił do siatki. Dosłownie zaraz po tym padła kolejna bramka. Tym razem strzelcem okazał się Brian Kidd. Piłka zatrzepotała w siatce po szybkim rozegraniu rzutu rożnego. Młody napastnik wpierw strzelił w bramkarza, ale przy dobitce głową Henrique był już bez szans.</p>
<p>W setnej minucie wynik na 4:1 podwyższył Bobby Charlton, strzelając swą drugą bramkę. Tym razem dogrywał mu Brian Kidd. Dobitych Portugalczyków nie było już stać na jakąkolwiek odpowiedź, choć w drugiej połowie ostatkami sił usiłowali zrobić coś w tym kierunku. Wreszcie włoski arbiter zagwizdał po raz ostatni. Wembley wybuchło &#8211; pierwszym angielskim triumfatorem Pucharu Europy został <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>! Nagrodę dla Gracza Meczu dostał John Aston, George Best w plebiscycie &#8222;France Football&#8221; został wybrany najlepszym piłkarzem świata. Zwycięstwo to było drugą najwyższą wygraną w krótkiej (wówczas) historii Pucharu Europy, po zwycięstwie Realu z Eintrachtem 7:3.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/B-miJBBb5eA?rel=0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></div>
<div class="i">W składzie United na ten mecz wyszło aż 8 wychowanków (wszyscy prócz Stepneya, Creranda i Dunne&#8217;a, z czego ten ostatni w zasadzie poważną karierę rozpoczął już w United)!</div>
<p><strong>Wynik meczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Benfica 4:1<br />
<strong>Skład <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>:</strong> A. Stepney &#8211; S. Brennan; D. Sadler; B. Foulkes; T. Dunne &#8211; P. Crerand; N. Stiles &#8211; B. Charlton &#8211; G. Best; B. Kidd; J. Aston.<br />
<strong>Skład Benfiki:</strong> J. Henrique &#8211; A. Calisto; H. Fernandes; J. Santos; F. Cruz &#8211; J. Graça; M. Coluna; J. Augusto &#8211; J. Torres; Eusebio; A. Simoes.</p>
<p>O tym meczu tak oto wypowiadali się piłkarze <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>:</p>
<blockquote cite="Sky Sports"><p><img title="Denis Law" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/news/law_denis.jpe" alt="Denis Law" width="120" height="80" align="left" />Zwycięstwo odniesione równo 10 lat po katastrofie w Monachium było jednym z tych szczególnych wydarzeń.</p>
<p><em>Denis Law, który nie grał w finale z powodu kontuzji.</em></p></blockquote>
<blockquote cite="Sky Sports"><p><img title="Bobby Charlton" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/news/charlton_bobby_02.jpg" alt="Bobby Charlton" width="120" height="80" align="right" />Oczywiście było czymś wielkim, zwłaszcza dla Matta Busby&#8217;ego, którego piłkarze i moi przyjaciele zginęli w Monachium. Dla niego ten triumf był szczególnym powodem do emocji. Był dla nas jak ojciec.</p>
<p><em>Sir Bobby Charlton, strzelec dwóch goli</em></p></blockquote>
<p>O spotkaniu wypowiedział się także sam sir Matt.</p>
<blockquote cite="BBC"><p><img title="sir Matt Busby" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/news/busby_matt.jpg" alt="sir Matt Busby width="120" height="80" align="left" />Oni uczynili nas dumnymi. Pracowali z całego serca, aby pokazać wszystkim, czym jest prawdziwy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>. To jest najwspanialsza rzecz, której do tej pory miałem okazję doświadczyć i jestem najbardziej dumnym człowiekiem tej nocy w Anglii.</p>
<p><em>Sir Matt Busby, legendarny menedżer <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a></em></p></blockquote>
<h4>Epilog &#8211; czyli Puchar Interkontynentalny</h4>
<p><img title="Program meczowy: Estudiantes" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/program_meczowy_estudiantes.jpg" alt="Program meczowy: Estudiantes" width="187" height="240" align="right" />Jako najlepszemu klubowi Europy, Manchesterowi United przyszło zmierzyć się z mistrzem Ameryki Południowej, Estudiantes de la Plata w dwumeczu pod szyldem Pucharu Interkontynentalnego. Pierwsze spotkanie odbyło się 25. września w Buenos Aires, na stadionie Boca Juniors. W argentyńskim &#8222;kotle&#8221;, w którym zgromadzonych było 55 tysięcy kibiców, odbyło się spotkanie obfitujące w brutalną grę. Swymi paradami imponował Alex Stepney, nieraz w ciągu minuty kilka razy parując piłkę. Anglik niestety musiał skapitulować &#8211; po udanym rzucie rożnym rywali w 27. minucie bramkę zdobył Conigliaro. Potem czerwoną kartkę zobaczył jeszcze Stiles i było już jasne &#8211; na Old Trafford będzie trzeba odrabiać straty.</p>
<p><strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; F. Burns; B. Foulkes; D. Sadler; T. Dunne &#8211; N. Stiles; P. Crerand &#8211; B. Charlton &#8211; G. Best; D. Law; W. Morgan.</p>
<p>Trzy tygodnie później to Estudiantes przybyło na Old Trafford, by bronić skromnej przewagi z pierwszego spotkania. Na Old Trafford zgromadziły się 63 tysiące widzów. Już w 7. minucie, po wrzutce ze skrzydła, do bramki Stepneya trafił Veron. Argentyńczycy, w międzyczasie pokazawszy swą wybuchową naturę, stracili wprawdzie tuż przed końcem gola po bramce <strong>Morgana</strong>, ale mogli cieszyć się z miana &#8222;najlepszej drużyny świata&#8221;.</p>
<div class="ct"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/cz_GB7lvT88?rel=0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></div>
<div class="i">Juan Ramon Veron, napastnik Estudiantes, który strzelił gola na Old Trafford, jest ojcem byłego gracza <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, Juana Sebastiana Verona.</div>
<p><strong>Wynik dwumeczu:</strong> <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> &#8211; Estudiantes de la Plata 1:2<br />
<strong>Skład:</strong> A. Stepney &#8211; S. Brennan; B. Foulkes; D. Sadler; T. Dunne &#8211; N. Stiles; P. Crerand &#8211; B. Charlton &#8211; G. Best; D. Law; W. Morgan.</p>
<p>Tak prezentuje się historia pierwszego europejskiego triumfu klubu z Manchesteru. Historia długa, ciekawa, barwna i obfita w zwroty akcji. Bo tak właśnie wygląda <strong>tożsamość <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. </strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/alex-stepney" title="Alex Stepney">Alex Stepney</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/brian-kidd" title="Brian Kidd">Brian Kidd</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-herd" title="David Herd">David Herd</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-sadler" title="David Sadler">David Sadler</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/denis-law" title="Denis Law">Denis Law</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/francis-burns" title="Francis Burns">Francis Burns</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/john-aston" title="John Aston">John Aston</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/matt-busby" title="Matt Busby">Matt Busby</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/nobby-stiles" title="Nobby Stiles">Nobby Stiles</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/shay-brennan" title="Shay Brennan">Shay Brennan</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/willie-morgan" title="Willie Morgan">Willie Morgan</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/01/28/43-years-ago-droga-po-puchar-europy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>10 największych playboyów futbolu</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 13:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Masze</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z przymrużeniem oka]]></category>
		<category><![CDATA[Antonio Cassano]]></category>
		<category><![CDATA[Ashley Cole]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[Dwight Yorke]]></category>
		<category><![CDATA[Frank Worthington]]></category>
		<category><![CDATA[Gabriel Agbonlahor]]></category>
		<category><![CDATA[Garrincha]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Ronaldinho]]></category>
		<category><![CDATA[Ronaldo]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/playboy.jpeg" alt="10 największych Playboyów futbolu" title="10 największych playboyów futbolu" width="520" height="220" /></a>
Nie jest trudno znanemu piłkarzowi znaleźć kobietę, ze wszystkimi pieniędzmi i sławą, które przynosi gra w piłkę nożną. Ale jak pokazuje ta lista, czasem jedna nie wystarcza. Właściwie czasem sto to za mało.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/antonio-cassano" title="Antonio Cassano">Antonio Cassano</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ashley-cole" title="Ashley Cole">Ashley Cole</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/dwight-yorke" title="Dwight Yorke">Dwight Yorke</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/frank-worthington" title="Frank Worthington">Frank Worthington</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gabriel-agbonlahor" title="Gabriel Agbonlahor">Gabriel Agbonlahor</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/garrincha" title="Garrincha">Garrincha</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldinho" title="Ronaldinho">Ronaldinho</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldo" title="Ronaldo">Ronaldo</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/playboy.jpeg" alt="10 największych Playboyów futbolu" title="10 największych playboyów futbolu" width="520" height="220" /></a><br />
Nie jest trudno znanemu piłkarzowi znaleźć kobietę, ze wszystkimi pieniędzmi i sławą, które przynosi gra w piłkę nożną. Ale jak pokazuje ta lista, czasem jedna nie wystarcza. Właściwie czasem sto to za mało.<br />
<span id="more-1751"></span></p>
<h4>George Best</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/george_best.jpeg" alt="George Best" title="George Best" width="520" height="200" /><br />
Absolutna legenda „Czerwonych Diabłów”. Geniusz futbolu, robił z piłką, co chciał, a ta słuchała się go niczym sługa swojego pana. Reputacja Besta jako amatora zarówno kobiet, jak i alkoholu, była równie ważnym elementem jego kariery, jak jego fenomenalne występy dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jego osobowość i nawyki doprowadziły w końcu do jego śmierci (jego słynne słowa na łóżku szpitalnym – „<strong>Nie umierajcie tak, jak ja</strong>”). Wzór dla każdego szanującego się „piłkarskiego playboya”: spotkania z niezliczoną ilością kobiet, randki z czterema uczestniczkami Miss World, nieustanne romanse; na koniec klasyczne zdanie – „Gdybym urodził się brzydki, nigdy nie usłyszelibyście o Pele”.</p>
<h4>Garrincha</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/garrincha.jpeg" alt="Garrincha" title="Garrincha" width="520" height="200" /><br />
Przed Georgem  Bestem był Garrincha, niesamowity brazylijski piłkarz, który miał tak samo duży udział w wygranej swojego kraju Mistrzostw Świata w 1958 i 1962 jak Pele. Urodzony w biednej rodzinie, żyjący w nędzy, ze zdeformowanym kręgosłupem i jedną nogą krótszą o dwa cale od drugiej. Z Garrinchą wiążą się niesamowite historie: był alkoholikiem w wieku 14 lat, swoje dziewictwo stracił…<strong> z kozą</strong> i został ojcem czternaściorga dzieci z kilkoma kobietami. Nigdy nie przezwyciężył swoich pozaboiskowych problemów, ale jego występy na boisku sprawiły, że zawsze będzie pamiętany przez swoich rodaków.</p>
<h4>Cristiano Ronaldo</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/cristiano_ronaldo.jpeg" alt="Cristiano Ronaldo" title="Cristiano Ronaldo" width="520" height="200" /><br />
I oto następny „Diabełek”. Cristiano Ronaldo to jeden z najbardziej obecnie znanych piłkarzy. Jest bogaty, sławny, niesamowicie utalentowany i <strong>wygląda trochę lepiej niż Lionel Messi</strong>. Jego lista byłych kobiet jest naprawdę długa. W końcu jego matka wyjawiła, że jej syn nie jest żadnym kobieciarzem. Mama wie najlepiej.</p>
<h4>Ronaldo</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/ronaldo.jpeg" alt="Ronaldo" title="Ronaldo" width="520" height="200" /><br />
Oryginalny, grubszy Ronaldo™ może i strzelił 15 goli na Mistrzostwach Świata dla Brazylii. Kogo to obchodzi? Bardziej znany jest z tego, że umówił się z paniami lekkich obyczajów, które okazały się być… transwestytkami. Dodajmy, że Brazylijczyk bardzo szybko uciekł, gdy zorientował się, jaki błąd popełnił. Niestety, pech chciał, że jedna „pani” imieniem Andrea Albertino postanowiła co nieco wypaplać. Ronaldo nazwał to <strong>najgorszą decyzją jego życia</strong>. Cóż, nie dziwimy się.</p>
<h4>Dwight Yorke</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/dwight_yorke.jpeg" alt="Dwight Yorke" title="Dwight Yorke" width="520" height="200" /><br />
Kolejny na liście zawodnik United. Jego słynna alkoholowa libacja z kolegą z drużyny - Markiem Bosnichem sprawiła, że nadano mu miano prawdziwego playboya. Yorke zawsze cieszył się pełnią życia, ale decyzja o nagraniu samego siebie i Bosnicha zażywającego narkotyków, w dodatku<strong> ubranego w damskie ciuszki</strong>, w towarzystwie czterech uroczych pań – to chyba za wiele.</p>
<h4>Antonio Cassano</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/antonio_cassano.jpeg" alt="Antonio Cassano" title="Antonio Cassano" width="520" height="200" /><br />
Przed wydaniem swojej autobiografii “La Dico Tutto” (“Powiem ci wszystko”), Antonio Cassano był znany jako świetny włoski napastnik z niewiarygodnie trudnym charakterem. Po wydaniu książki, był znany jako świetny włoski napastnik  z niewiarygodnie trudnym charakterem, który przespał się <em>z wieloma </em>kobietami. Jeśli wierzyć książce, to w ciągu jedenastu lat, do czasu jej wydania, Cassano przespał się z niesamowitą liczbą od <strong>600 do 700</strong> (kto by tam dokładnie liczył) <strong>kobiet</strong>. Stwierdził, że seks przed meczem znacznie poprawia jego grę na boisku. Łał.</p>
<h4>Ashley Cole</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/ashley_cole.jpeg" alt="Ashley Cole" title="Ashley Cole" width="520" height="200" /><br />
Cheryl Cole jest litościwa. I potrafi wybaczać. Jej mąż Ashley Cole był stałym bywalcem tabloidów wypełnionych opowieściami o jego zabawach poza domem. I jakoś za każdym razem żona mu wybaczała. Miarka się w końcu przebrała. Jego nagie zdjęcia wysłane na telefon pewnej modelki w lutym 2010, to było za wiele. No i się rozwiedli. Cytując Cheryl: powodem było „<strong>nierozważne zachowanie</strong>”.</p>
<h4>Ronaldinho</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/ronaldinho.jpeg" alt="Ronaldinho" title="Ronaldinho" width="520" height="200" /><br />
Od paru lat kariera Ronaldinho stacza się dramatycznie w dół, od najlepszego gracza na świecie w 2005 roku do niezachwycającego gracza Milanu. Jednym z powodów był styl życia Brazylijczyka (określę go jako „Disco Robaczki”). Jedna ze striptizerek, z którą spotkał się pan Ronaldinho w 2002, opisała go jako „nie najprzystojniejszego mężczyznę, z jakim byłam” (hiehie), ale też jako „<strong>młot pneumatyczny</strong>” i „<strong>chodzącą Viagrę</strong>”.</p>
<h4>Frank Worthington</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/frank_worthington.jpeg" alt="Frank Worthington" title="Frank Worthington" width="520" height="200" /><br />
Życie osobiste gwiazd futbolu nie zajmowało gazet w latach siedemdziesiątych tak jak teraz, więc trzeba się było naprawdę postarać, żeby zyskać reputację playboya. Frankowi Worthingtonowi się to udało. Grał on dla Huddersfield, Leicester, Boltonu, Birmingham, Leeds, Sunderlandu, Southampton i „paru” innych zespołów (łącznie 24 drużyny plus cztery gościnne występy dla Manchesteru). Prawie podpisał kontrakt z Liverpoolem w 1972 roku. Prawie robi wielką różnicę. Nie przeszedł testów medycznych w związku z wysokim ciśnieniem krwi, które zostało spowodowane przez jego nadmierną aktywność seksualną. Jeśli i to was nie przekonuje, że zasługuje na miano playboya, no to proszę: Frank Worthington nazwał swoję autobiografię „<strong>Jedno czy dwa ruchanka</strong>” („One Hump or Two”).</p>
<h4>Gabriel Agbonlahor</h4>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/01/Ilustracje/gabriel_agbonlahor.jpeg" alt="Gabriel Agbonlahor" title="Gabriel Agbonlahor" width="520" height="200" /><br />
W roku pańskim 2008, napastnik Aston Villi postanowił dorównać swojej boiskowej formie także w życiu osobistym. Rozpoczął sezon od hattricka w siedem minut. Kilka tygodni później wydało się, że <strong>to nie jedyny jego hattrick</strong>. Agbonlahor nie tylko umawiał się z trzema dziewczynami na raz, ale także udało mu się wszystkie trzy zapłodnić. Zdolny chłopak.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/antonio-cassano" title="Antonio Cassano">Antonio Cassano</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ashley-cole" title="Ashley Cole">Ashley Cole</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/dwight-yorke" title="Dwight Yorke">Dwight Yorke</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/frank-worthington" title="Frank Worthington">Frank Worthington</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gabriel-agbonlahor" title="Gabriel Agbonlahor">Gabriel Agbonlahor</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/garrincha" title="Garrincha">Garrincha</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldinho" title="Ronaldinho">Ronaldinho</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ronaldo" title="Ronaldo">Ronaldo</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/01/27/10-najwiekszych-playboyow-futbolu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Cristiano Ronaldo, George Best i ich remis</title>
		<link>http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 15:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stifler</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/06/Cristiano_Ronaldo__George_Best_i_ich_remis.jpg" alt="Cristiano Ronaldo George Best i ich remis" title="Cristiano Ronaldo George Best i ich remis" width="520" height="200" /></a>
Wiele lat po zakończeniu kariery przez Georga Besta, porównywano z nim wielu innych zawodników, lecz żaden z nich nie zbliżył się do jego poziomu choćby na krok. Jak sam twierdził - "Dopiero w przypadku Ronaldo mogę powiedzieć, że komplementem dla mnie jest to, że porównujecie go do mnie. Portugalczyk przed sezonem odszedł z klubu i czas najwyższy podsumować i porównać obu zawodników. Kto jest tak na prawdę lepszy? George Best, czy Cristiano Ronaldo?
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/06/Cristiano_Ronaldo__George_Best_i_ich_remis.jpg" alt="Cristiano Ronaldo George Best i ich remis" title="Cristiano Ronaldo George Best i ich remis" width="520" height="200" /></a><br />
Wiele lat po zakończeniu kariery przez Georga Besta, porównywano z nim wielu innych zawodników, lecz żaden z nich nie zbliżył się do jego poziomu choćby na krok. Jak sam twierdził &#8211; &#8222;Dopiero w przypadku Ronaldo mogę powiedzieć, że komplementem dla mnie jest to, że porównujecie go do mnie. Portugalczyk przed sezonem odszedł z klubu i czas najwyższy podsumować i porównać obu zawodników. Kto jest tak na prawdę lepszy? George Best, czy Cristiano Ronaldo?<br />
<span id="more-1482"></span><br />
Niestety obu graczom nie było dane zagrać razem na jednym boisku. Są to piłkarze, którzy żyli w różnych epokach futbolu. Trudno dlatego porównywać ich ze sobą, lecz nie jest to zadanie niemożliwe. Każdy wie jak grał północnoirlandzki piłkarz, a tym bardziej każdy zna sposoby mijania rywali młodego Portugalczyka. Obaj posiadali podobne cechy, czyli między innymi swobodę w poruszaniu się po boisku. Tak samo dobrze grali obiema nogami. Uwielbiali dryblingi i rajdy po bokach boiska i każdy w swoich akcjach próbę odbioru piłki przez rywala kwitował ironicznym uśmiechem. </p>
<p>Obydwaj piłkarze zdobyli wiele nagród zespołowych, jak i indywidualnych. Portugalczyk trafił na Old Trafford w świetnym okresie dla tego klubu. Miał możliwość gry z zawodnikami z najwyższej półki. Za przeciwników miał jednak bardzo dobrych obrońców. To już nie tacy sami sportowcy jak w latach sześćdziesiątych. Defensorzy współcześnie muszą być (i są) bardziej zwrotni, agresywniejsi, i w znacznym stopniu angażują się również w akcje ofensywne. Best co prawda nie miał wcale łatwiej. Za jego czasów, piłkarze musieli grać na boiskach pełnych błota. Obecnie w Premier League nie ma żadnych stadionów w zaniedbanym stanie. Wszystkie stoją mniej więcej na wysokim poziomie, bo nie wszystkie są idealne i takie jakich każdy sobie marzy. Best nawet w trudnych warunkach i niezależnie, czy drużyna grała dobrze, czy też źle dryblował wszystkich do których tylko się zbliżył. Przepisy nie były jednak wtedy zbyt srogie, jeśli chodzi o bezpardonowe ataki w nogi piłkarzy. Trudniej było po prostu wylecieć z boiska, przez co rywale mieli więcej okazji do faulowania George&#8217;a.</p>
<p>Obecnie jest inaczej. Sędziowie bez wahania, czasami nawet zbyt pochopnie sięgają po kolorowe kartonik. Sama praca wykonywana przez arbitrów jest o wiele lepsza niż kiedyś, lecz sposoby faulowania na pewno się nie zmieniły. Obydwaj posiadali podobny zadziorny typ charakteru na boisku. To jeszcze bardziej podburzało przeciwników i ciągnęło ich do nieczystych zagrań i łamania reguł gry. </p>
<p>Złotą Piłką Cristiano Ronaldo został uhonorowany jako trzeci Portugalczyk w historii. Było to w roku 2008. Pierwszy z Portugalczyków był Eusebio w 1965 roku, a drugi Luis Figo przed dziesięcioma laty. Ronaldo również został tym samym czwartym zawodnikiem Manchesteru, który sięgnął po ten laur. Poprzednio po te wyróżnienie zawodnicy czerwonych diabłów sięgali w latach sześćdziesiątych XX wieku: Denis Law (1964), Bobby Charlton (1966), oraz George Best (1968). Miał wtedy 22 lata. W tym właśnie aspekcie kariery obaj gracze &#8221; toczą wyrównaną walkę&#8221;. Ronaldo ma natomiast w zanadrzu przewagę w postaci wielu lat kariery przed nim i na pewno w którymś sezonie po Złotą Piłkę sięgnie ponownie.</p>
<p>Ważnym kryterium, które trzeba uwzględnić przy porównaniu, są też występy na arenie międzynarodowej. Mało kto jeszcze pamięta, że gdy Manchester sięgał w 1968 roku po Puchar Europy, to główną rolę wraz z Bobbym Charltonem odegrali właśnie Ci dwaj piłkarze. Przyćmili wtedy największą gwiazdę Benfiki Lizbona &#8211; Eusebio. Ronaldo w 2007 roku doszedł z United do półfinału tych elitarnych rozgrywek. Rok później udało mu się wraz z drużyną zwyciężyć, lecz jako obrońcy tytułu, Pucharu nie zdołali zatrzymać w klubowej gablocie na kolejny rok.<br />
W reprezentacji narodowej Best nie osiągnął nic &#8211; kompletnie nic. Nie miał też do tego nawet perspektyw. Irlandia Północna nigdy nie była i zapewne nigdy też nie będzie hegemonem w piłce nożnej. Portugalia to już zupełnie inna półka, lecz niestety nigdy nie triumfowała w żadnym międzynarodowym turnieju. Największe sukcesy osiągała natomiast mając w składzie CR9. Portugalczyk ze swoją reprezentacją zdobył wicemistrzostwo Europy w 2004 roku, zajął IV miejsce na Mistrzostwach Świata w Niemczech i doszedł do ćwierćfinału na Mistrzostwach Europy w 2008 roku. Ma się więc czym chwalić. Jego zdobycze bramkowe, również prezentują się o wiele lepiej. W tym obrębie kariery Cristiano ma wielką przewagę.</p>
<blockquote><p>Cristiano Ronaldo, na chwilę obecną, ma największy potencjał marketingowy spośród wszystkich zawodników świata. Obecnie, poza futbolem, Portugalczyk angażuje się w rozbudowę własnej sieci sklepów “CR7″ (od momentu transferu do Madrytu, marka zmienia nazwę na “CR9″).</p></blockquote>
<p>Tak opisywano Portugalczyka przed sezonem, na najlepszym i największym blogu o <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a>, czyli Redlogu. Co się zmieniło w zachowaniu i marketingowym potencjale Ronaldo? &#8211; nic. Nadal jest wiodącą postacią w reklamowym półświatku piłkarzy. Gra w wielu reklamach i uczestniczy w różnych akcjach promujących futbol. Wykorzystanie wizerunku Ronaldo w akcjach reklamowych ma podkreślać pasję, motywację i determinację związane z różnymi firmami.<br />
Best również zaistniał na takim rynku w dość młodym wieku. Był popularny na całym świecie. Dla niego chyba, cały ten szum medialny, jaki za nim się ciągnął od początku kariery, przyszedł za wcześnie i niósł niestety również bardzo destrukcyjne skutki dla tego piłkarza. Żył pełnią życia, nigdy nie odkładał pieniędzy, cholernie lubił je wydawać w trybie natychmiastowym. Zawsze na rozrywki. Nie robił sobie problemu z tego, że alkohol go wciągnął i jest już od niego uzależniony. To go zgubiło.<br />
Francisco Gento, jeden z najlepszych piłkarzy w historii światowej piłki i Realu Madryt powiedział o &#8222;Piątym Beatlesie&#8221; tak:</p>
<blockquote><p>
Niezależnie od tego jaki Best był, jego gra zostanie zapamiętana na zawsze.
</p></blockquote>
<p>Ja się z tym zgadzam w stu procentach. Dla mnie Best to piłkarz legenda, którego historia robi na każdym, każdym człowieku wielkie wrażenie. Cristiano Ronaldo zbliża się do tego mitu. Choć jego bohaterem dzieciństwa Best nie był, to można powiedzieć z racji podobieństwa tych dwóch &#8222;czerwonych siódemek&#8221;, że uczeń przerósł mistrza. Przerósł to na pewno jeszcze za dużo powiedziane, lecz do tego nasz 25-letni bohater na pewno się zbliża. Na razie się z Bestem zrównał. Co do tego nie mam wątpliwości.</p>
<p>Zapraszam również na mój blog <a href="http://farciarz.wordpress.com">Farciarz</a>.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2010/06/01/cristiano-ronaldo-george-best-i-ich-remis/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Opluta &#8216;legenda&#8217;</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 06:38:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MattMan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Neville]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Ole Gunnar Solskjaer]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Ruud van Nistelrooy]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/beckham_legend.jpg" alt="Opluta 'legenda'" title="Opluta 'legenda'" width="520" height="220" /></a>
Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego my, istoty jakże specyficzne, coraz częściej piłkarską sferę sacrum traktujemy powierzchownie, plując na nią bardzo często nieświadomie. Zastanawiam się dlaczego słowo 'legenda' obok pojęcia 'kryzys' zaczęły budzić we mnie odruch wymiotny. Dlaczego są nadużywane... Kiedy futbol staje się religią, kiedy kibice chłoną rzeczywistość piłkarską niczym bibuła wodę, odnoszę wrażenie, że bardzo często potrafimy zagalopować się w swych osądach. To właśnie my jesteśmy bibułą, która chłonie wszystko, żółć ciemnej strony futbolu przede wszystkim.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/beckham_legend.jpg" alt="Opluta 'legenda'" title="Opluta 'legenda'" width="520" height="220" /></a><br />
Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego my, istoty jakże specyficzne, coraz częściej piłkarską sferę sacrum traktujemy powierzchownie, plując na nią bardzo często nieświadomie. Zastanawiam się dlaczego słowo &#8216;legenda&#8217; obok pojęcia &#8216;kryzys&#8217; zaczęły budzić we mnie odruch wymiotny. Dlaczego są nadużywane&#8230; Kiedy futbol staje się religią, kiedy kibice chłoną rzeczywistość piłkarską niczym bibuła wodę, odnoszę wrażenie, że bardzo często potrafimy zagalopować się w swych osądach. To właśnie my jesteśmy bibułą, która chłonie wszystko, żółć ciemnej strony futbolu przede wszystkim.<br />
<span id="more-1061"></span></p>
<p>Spoglądając na rzeczy, które dzieją się pod słońcem postanowiłem podzielić się z Wami swoimi nowymi przemyśleniami w tej dziedzinie i zaktualizować wpis <a href="http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/">&#8222;I&#8217;m legend?&#8221;</a>, który napisałem wraz z moim redakcyjnym kolegą, Michałem Juroszkiem, już ponad rok temu.</p>
<p>Legenda. Czy to słowo nie jest piękne? Czy nie brzmi dumnie? Wydaje się, że w dziedzinie legend kłótni być nie powinno, mimo to już niedługo sami przekonacie się o tym, że znaczenia słowa, które padać będzie tutaj najczęściej, może być rozumiane na wiele sposobów. Czy to źle? Osądźcie sami. </p>
<p>Być może używając słowa „legenda” nie zastanawiamy się nad nim, nie pojmujemy jaką ma ono wartość, moc. Nie potrafimy wyobrazić sobie powagi sytuacji. Nie zdajemy sobie sprawy z własnych błędów, kiedy zafascynowani postawą C. Ronaldo być może nieświadomie kreujemy we własnej główce myśli: &#8222;cholera, to naprawdę jest następca Giggsa, przecież gra tak fenomenalnie&#8221;. Nie podlega dyskusji fakt, że legendą nazywamy postać nietuzinkową, wyróżniająca się z tłumu, jednak tutaj rodzi się zasadne pytanie: kto legendą stać się nie może, a kto może mieć szansę dotknąć sportowego nieba?</p>
<p>Świat w którym żyjemy jest elastyczny piłkarsko. Kultura futbolu jest dynamiczna, nie każdy potrafi maszerować przy niej z taką gracją jak kiedyś. Nic zatem dziwnego, że kiedy w głębi swoich przemyśleń zastanawiamy się, kim tak naprawdę jest legenda i od jakiego momentu się nią staje, rodzi się wewnętrzny konflikt. Jeden uważa, że David Beckham jest legendą United, z kolei inna osoba jest święcie przekonana, że to Ruud van Nisterlooy może nosić to zacne miano. Do refleksji na ten mimo wszystko niełatwy, śliski temat skłoniła mnie m.in wypowiedź Cristiano Ronaldo, który w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że chciałby zapisać się w historii jako legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Uśmiecham się szyderczo na widok tych słów.</p>
<blockquote><p>Chcę być częścią historii Manchesteru Utd, zdobyć wiele tytułów i zapisać się w pamięci kibiców!</p>
<p><em>Cristiano Ronaldo</em></p></blockquote>
<blockquote><p>Byłoby fantastycznie, gdyby ludzie mówili o mnie tak jak o Beckhamie czy Bescie.</p>
<p><em>Cristiano Ronaldo</em></p></blockquote>
<p>Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to bardzo odważne słowa, które absolutnie nie mogą być wypowiadane pod wpływem chwili, emocji. Fundamentem takiej deklaracji powinna być przede wszystkim ogromna miłość do klubu, w którym się występuje, szacunek dla ludzi, którym daje się szczęście, tworząc niepowtarzalną radość i dumę. Nie bez przyczyny piłka nożna nazywana jest sferą sacrum. Nie wiem, w czym tkwi sedno tej wypowiedzi, choć zdaję sobie sprawę z tego, że teraz, gdy wiemy o tym, jaką drogę obrał Ronaldo, ciężko powstrzymać się od krytyki.</p>
<p>Rzeczywiście, wyżelowany bóg futbolu zapisał się w historii United, zdobył co tylko mógł, ale czy interpretacja swoich dokonań nie polegała tylko na kolekcjonowaniu nagród wyłącznie dla siebie? W swoim egoistycznym pokoiku o nazwie &#8216;ego&#8217; czuł się idealnie. Portugalczykowi oczywiście nie można odmówić talentu, który eksplodował już dawno, potwierdzając fakt, że to właśnie on jest geniuszem futbolu. Czy to jednak pozwalało mu kiedykolwiek otwarcie pretendować do miana legendy, czy to dawało nam prawo porównywać go do &#8216;Nich&#8217;? Nie tylko postawa na boisku jest wyznacznikiem jakości zawodnika. Miana legendy nie jest w stanie udźwignąć każdy zawodnik posiadający talent od Boga, bo bycie legendą to nie tylko znakomita statystyka asyst czy strzelonych bramek&#8230;</p>
<p>Osiągnięcia i jakość gry mogą uczynić piłkarza najlepszym na świecie, zdobywającym setki wyróżnień, pochwał &#8211; ale nie legendą. Najlepszym przykładem jest tutaj David Beckham. Umiejętności i osiągnięć z pewnością zazdrości mu niejeden amator piłki nożnej, lecz z mojego punktu widzenia nie zyskał on statusu legendy. Fascynujący jest fakt, że dla jednych jest on idolem, a dla innych &#8211; zwykłym grajkiem, który rzeczywiście jest świetnym piłkarzem, posiadającym ogromne możliwości techniczne, ale… no właśnie, tutaj pojawia się małe „ale”. Czy Davida Beckhama możemy określić legendą? Dlaczego niektórzy pałają do tego zawodnika wielką niechęcią, podczas gdy inni uważają go za boga futbolu? Skąd, Waszym zdaniem, taka różnica opinii? Dlaczego kolejny raz słowo legenda łączy i dzieli? Dlaczego posiada tak ogromną wartość, która rodzi wiele dyskusji? Być może to właśnie my, to właśnie ja, nie pojmuję tego zjawiska dostatecznie dobrze, by w sposób klarowny potrafić kreować prawdę. Tutaj sprawa dotyka drugiego dna, gdyż w grę wchodzi serce zawodnika, nie tylko postawa na boisku, ale przede wszystkim poza nim – to kluczowa sfera, która pomoże nam odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie: kto zasługuje na miano legendy?</p>
<p>Nie potrafię ukryć swojego szacunku do tego, co zrobił dla nas wszystkich. Nie potrafię ukryć zachwytu, kiedy wspominam wszystkie chwile, w których podarował mi tyle radości, ale do jasnej cholery&#8230; słowo &#8216;Legenda&#8217; przy nazwisku Portugalczyka wygląda, ujmując to najsubtelniej niesmacznie, bezczelnie. Źle. Jest narcyzem piłki nożnej. Esencją legendy staje się umiejętność kreowania wspaniałej drużyny ze sobą w centrum. Ronaldo nie pokazał, że zależy mu właśnie na drużynie. Miał szansę stać się legendą Teatru Marzeń, a stanie się kolejnym zawodnikiem Realu. Tam ważniejszą rolę odgrywało słowo &#8216;ja&#8217; aniżeli &#8216;my&#8217;. Jestem pewien, że Portugalczyk w konstrukcji Realu Madryt &#8211; sportowej dziwki &#8211; będzie czuł się idealnie uśmiechając się do jej alfonsa &#8211; Florentino Pereza, jak i jego pionka &#8211; Pellegriniego. United to zespół. Real Madryt to twór jednostek, to nazwiska. Jaki jest tego efekt, pokazał choćby ostatni sezon. Mam do tego klubu szacunek, ale nie oznacza to, że krytyka tego zespołu nie przejdzie mi przez gardło. To właśnie koszulka Raula była moją pierwszą. Jako dzieciak z dumą w sercu i lizakiem w buzi biegałem po świecie, dojrzewałem będąc w siódmym niebie, posiadając koszulkę zespołu, który wówczas kochali niemal wszyscy. Czasy się zmieniły. Dzięki Bogu.</p>
<p>Honor &#8211; to pojęcie oznacza naprawdę wiele, śmiem jednak twierdzić, że do Portugalczyka absolutnie ono nie pasuje. Nie było również bliskie Ruudowi van Nistelrooyowi. Holender „kochał” <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> tylko wówczas, kiedy Fergie wystawiał go w pierwszym składzie i ten mógł sobie spokojnie czekać w polu karnym na podanie partnera. Kiedy usiadł na ławce zaczęły się kłótnie, spory i konflikty zarówno z menedżerem, jak i kolegami z drużyny. Mógł stać się legendą, symbolem klubu, człowiekiem, który pomoże nam pojąć istotę legendy, fenomen tego statusu. Decydując się na transfer do Realu Madryt, Holender pozostał tylko wielkim napastnikiem i małym człowiekiem. Zawodnik, którego kiedyś darzyliśmy szczególnym uczuciem sportowej miłości, pokazał, że niestety nie jest tego wart. Dobitnie udowodnił, że z United nigdy nie łączyło go nic poza umową kontraktową. Od razu przypomina mi się zdarzenie, w którym to namawiał Portugalczyka, aby ten nie zastanawiał się nad słusznością transferu do Realu Madryt. Przeraża mnie fakt, że Ci, którzy kiedyś walczyli z diabłem na piersi o każde zwycięstwo teraz dotykają mentalności Judasza krzycząc &#8216;odejdź od nich&#8217;.</p>
<p>Czasami zapominamy o tym, że piłkarze to tylko ludzie. Kiedy popełniają błędy, cały świat uwypukla to tak, jakby Rooney miał być Terminatorem, a Giggs Kung Fu Pandą. Tutaj sens nie polega na tym, by nie popełniać błędów, by stawać się idealnym, ale w tym by lojalnie, ze skromnością w sercu, potrafić się podnieść po porażce. Uczyć się na swoich błędach, nie twierdzić, że kilkoma pięknymi bramkami czy asystami zakryje się swoje pomyłki. Nie należy kibiców traktować jak clownów z czerwonymi noskami. Nam wydaje się, że nasze serca są czerwone z miłości, tymczasem zawodnikom, takim jak Ronaldo, wydaje się, że to nasze noski są czerwone sugerując, że cała zabawa jest rodem z cyrku. Ludzie potrafią fascynować się obcym życiem dużo bardziej niż swoim. Nic zatem dziwnego, że każdy mały wybryk piłkarski ulega wyolbrzymieniu. </p>
<p>Zwłaszcza dziś, gdy coraz bardziej popularne staje się ogromnie niebezpieczne słowo „idol”, chciałbym zadać Wam pytanie: czy legenda to wzór? Jeśli tak, to w jakim aspekcie? Biorąc pod uwagę, że legendą nazywamy postać wyróżniającą się z tłumu, śmiem twierdzić, że tak &#8211; legenda jest wzorem, zwłaszcza dla tych najmłodszych, którzy niestety chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejszym futbolem rządzi przede wszystkim pieniądz. Nacisk na właściwe rozumienie pojęcia „legenda” nie jest zatem z mojej strony przypadkiem. W tej kwestii powinniśmy być naprawdę bardzo ostrożni.</p>
<p>Po lekturze poprzedniego akapitu z pewnością każdemu sympatykowi Czerwonych Diabłów nasuwają się dwa nazwiska. Mamy na myśli oczywiście Paula Scholesa oraz Ryana Giggsa. To znakomite przykłady współczesnej legendy. Choć nie robią wokół siebie rozgłosu jak inni gracze, to od czasu do czasu pojawiają się opinie, w których rozmówca podkreśla znakomite umiejętności, ale także serce, przede wszystkim dobrego człowieka. Na dodatek, ich ogromne oddanie i miłość do klubu sprawiły, że mało kto podważa w ich przypadku status „legendy.” Obie postaci zasługują na to miano. Dlaczego? Przede wszystkim oddali własne serce swoim fanom, fanom <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. To ludzie, którzy szanują swój ukochany klub, a porównywanie ich do legend z przeszłości nie wydaje się czymś bezczelnym i niedorzecznym. Lojalność, wiara w siłę konstrukcji, którą tworzą od lat. To właśnie to, czego dziś chcę szukać w sportowym brudzie i za czym tęsknię.</p>
<p>W każdej regule zdarzają się jednak wyjątki. O kim mowa? Choćby o Beście. Nie ulega wątpliwości, że jest to jedna ze słynniejszych osobistości, które przewinęły się w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jego umiejętności zapierały dech w piersiach, a obrońcom pozostawało tylko zmówić modlitwę przed starciem z nim. W tym wypadku mieliśmy jednak do czynienia także z tą drugą &#8211; czarną stroną &#8211; medalu. Skłonność do intensywnego życia towarzyskiego, a także alkoholu stały się prawdziwym dramatem dla piłkarza, ale i człowieka. Mimo to, mało kto neguje fakt, że George Best uważany jest powszechnie za piłkarską legendę. Czy ktoś odważy się stwierdzić, że Best legendą być nie może, bo nie umiał poukładać swojego życia prywatnego? Bo miał problemy z alkoholem? Kto będzie na tyle odważny i zacznie negować fenomen George’a?  Kto obok jego nazwiska przypnie pinezkę (nie tą z Naszej-klasy) z nazwiskiem Ronaldo? Jedno nie ulega wątpliwości &#8211; jego legendarność nie jest na tyle przepełniona jasną barwą, jak ma to miejsce w przypadku choćby Ole Gunnara Solskjaera &#8211; Norwega, który prawdziwym kibicom United jest naprawdę bliski.</p>
<p>Biografia Norwega jest wspaniałym przykładem połączenia umiejętności, oddania, miłości, przyjaźni oraz innych najważniejszych wartości naszego bytu, bytu człowieka, piłkarza. To wszystko pomagało mu pokonać wszelkie przeciwności, które rzucał mu pod nogi los. Pokrótce warto byłoby przypomnieć przebieg jego kariery. Norweg przez wiele lat chyba nigdy nie wywalczył sobie pewnego miejsca w pierwszej jedenastce. Szybko stał się jednak jokerem sir Alexa Fergusona, był wspaniałym zmiennikiem, który szczególnie upodobał sobie strzelanie bramek w ostatnich minutach spotkania. Ta rola przylgnęła do niego na wiele lat. Z pewnością większość zawodników ruszyłaby w świat, by regularnie móc występować na murawie. Ole jednak był i nadal jest innym człowiekiem &#8211; dla niego liczyła się miłość do klubu i tutejszych kibiców. Na dodatek wielokrotnie słyszeliśmy o jego pomocy dla młodszych kolegów po fachu a także potrzebującym. To połączenie klasy piłkarskiej, a także człowieczej i o to tutaj właśnie chodzi. Przykład Norwega może uczyć nas, jak powinniśmy pojmować miano bycia legendą.</p>
<p>Oby takich ludzi w szeregach Red Devils było po prostu więcej, bo dzięki nim, jako kibice, możemy czuć się dumni. Legenda powinna być dumą klubu i tego nie powinien negować po prostu nikt. Cieszę się, że jako młody kibic mogę kształtować się piłkarsko mając w świadomości takich ludzi. Widocznie tak musi być, że przyglądając się wypowiedziom choćby napiętnowanego, zwłaszcza ostatnio, Ronaldo, czuję się zażenowany, a innym razem, kiedy czytam wywiad z Giggsem, wiem, że słowo Legenda nie zostało zeszmacone, nie uległo destrukcji. Bardzo nurtująca jest wypowiedź dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla, na temat ‘legendarności’ Ronaldo:</p>
<blockquote><p>Wszystko, czego chce ten chłopak, to gra dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać.</p>
<p><em>David Gill</em></p></blockquote>
<p>Podobne stanowisko zajęła legenda &#8211; prawdziwa legenda &#8211; futbolu, Pele. </p>
<blockquote><p>Cristiano tak bardzo przypomina mi gracza, którego uważałem za wspaniałego – George&#8217;a Besta.</p>
<p>Swoim poziomem jest najbliższy szczytowej formie Georgea Besta. Spośród wszystkich graczy, których kiedykolwiek oglądałem, to on był najbliżej.</p>
<p><em>Pele</em></p></blockquote>
<p>Zdziwieni? Przejdźmy dalej. Z biegiem czasu prestiż tytułu legendy spada, a młodzi chłopcy starają się naśladować piłkarzy, którzy cechują się wyłącznie świetnymi umiejętnościami, efektownymi trikami, a nie dobrym sercem i oddaniem klubowi. Media, zamiast podkreślać wspaniałą działalność piłkarza, skupiają się na tych, którzy słyną z najrozmaitszych wybryków, wpadek. To oni stają się sławni, a prawdziwe wartości pozostają w cieniu. Ile razy mogliśmy oglądać piękne rezydencje piłkarzy, najnowsze modele aut czy podejrzenia o pobicie lub korzystanie z usług prostytutek. To w dzisiejszym świecie interesuje ludzi. Skandal jest łakomym kąskiem dla gazet, nic więc dziwnego, że z każdym dniem coraz trudniej znaleźć osoby, które kierują się w życiu innymi kategoriami.</p>
<p>Pieniądze niszczą ducha sportu, marketing i polityka w sporcie sprawiają, że miewam czasem odruch wymiotny, patrząc na rozwój takiej patologii. Brakuje kogoś, kto miałby na tyle odwagi i sił, by wyjść temu zjawisku naprzeciw. Brakuje ludzi, którzy w sposób otwarty, bez żadnych zahamowań, będą w stanie powiedzieć „nie”. Odnoszę wrażenie, że tacy zawodnicy jak Scholes, Giggs bądź Gary Neville, który jest dla mnie z całą pewnością legendą, nie są dziś trendy. Nie krzyczą &#8216;piszcie o mnie, strzeliłem bramkę z 40 metrów&#8217;! Nie są trendy, ponieważ świat satysfakcjonuje piłkarska tandeta, która niszczy wychowanie młodych ludzi, niszczy umiejętność prawidłowego rozumienia pojęcia &#8216;legenda&#8217;. Wypacza ich podejście do wartości najważniejszych, fundamentalnych. </p>
<p>Miejmy nadzieję, że najważniejsze wartości nie zostaną zdominowane przez pseudo-legendy, które kreują media i pieniądze. Dlatego rozmawiamy o tym, bo każdy głos jest bardzo ważny! Nie dajmy sobie zamydlić oczu i pamiętajmy, że w futbolu chodzi przede wszystkim o miłość i pasję. Nie pozwólmy, by owe wartości zostały zabite przez ludzi, którzy z prawdziwą miłością do sportu mają niewiele wspólnego. <strong>Legendy są trwalsze od czasu i śmierci…</strong></p>
<blockquote><p>Jestem niezwykle dumny, że kibice wciąż wyśpiewują moje nazwisko, ale boję się, że pewnego dnia trybuny ucichną. Boję się tego, ponieważ kocham, kiedy to robią. A wszystko, co kochasz, obawiasz się, że kiedyś możesz to stracić.</p>
<p><em>Eric Cantona</em></p></blockquote>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ruud-van-nistelrooy" title="Ruud van Nistelrooy">Ruud van Nistelrooy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/06/29/opluta-legenda/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>George Best: nie umierajcie tak jak ja</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 11:03:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>McLaren</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z ostatniej chwili]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/ "><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/11/george_best.jpg" alt="George Best" title="George Best: nie umierajcie tak jak ja" width="520" height="220" /></a>
Wydaje mi się, że George Best to sportowiec, o którym powiedziano najwięcej przez ostatnie czterdzieści lat i najlepszy przykład upadku człowieka, który był na szczycie świata i na ustach... wszystkich kobiet bez wyjątku. Co najważniejsze, człowiek o nieprawdopodobnym talencie piłkarskim, na temat którego można pisać bez końca i zamiłowaniu do rozrywek. Było ich tak wiele, że te sprowadziły go do grobu, a warto napomnieć, iż zdecydowanie za wcześnie. Choć nigdy nie widziałem go na żywo, uważam, że to jeden z najlepszych piłkarzy w całej historii futbolu i bezsprzecznie jedna z największych legend Manchesteru United. Kto wie czy właśnie nie największa.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/ "><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/11/george_best.jpg" alt="George Best" title="George Best: nie umierajcie tak jak ja" width="520" height="220" /></a><br />
Wydaje mi się, że George Best to sportowiec, o którym powiedziano najwięcej przez ostatnie czterdzieści lat i najlepszy przykład upadku człowieka, który był na szczycie świata i na ustach&#8230; wszystkich kobiet bez wyjątku. Co najważniejsze, człowiek o nieprawdopodobnym talencie piłkarskim, na temat którego można pisać bez końca i zamiłowaniu do rozrywek. Było ich tak wiele, że te sprowadziły go do grobu, a warto napomnieć, iż zdecydowanie za wcześnie. Choć nigdy nie widziałem go na żywo, uważam, że to jeden z najlepszych piłkarzy w całej historii futbolu i bezsprzecznie jedna z największych legend <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Kto wie czy właśnie nie największa.<br />
<span id="more-740"></span><br />
Wczoraj minęła trzecia rocznica od śmierci nieprawdopodobnego Irlandczyka z Ulsteru, którego imieniem nazwane zostało lotnisko narodowe z Belfastu. Nieprawdopodobny charakter uczynił go unikatowym zawodnikiem i człowiekiem. George w trakcie i po przepitej, aczkolwiek nieprawdopodobnej karierze, słynął również z ciętego języka i zabawnych komentarzy. Na temat Davida Beckhama powiedział:</p>
<blockquote><p>Nie potrafi grać lewą nogą, nie potrafi główkować, nie potrafi wykonać poprawnego wślizgu i nie strzela zbyt wielu goli. Poza tym, jest w porządku.</p></blockquote>
<p>Ogólnikowo karierę Besta można opisać jako wielki start w barwach <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, zostanie pierwszoplanową gwiazdą zespołu i zdobycie Pucharu Europy w 10-lecie po tragedii lotniczej w Monachium, w której życie straciło wielu ludzi związanych z klubem, a przede wszystkim 8 zawodników. Potem zaczęły się problemy. Bycie na topie, wieczne imprezy i goszczenie na pierwszych stronach brytyjskich brukowców (o tak, ze zdecydowanie większą częstotliwością niż Boruc). Pozaboiskowe ekscesy Georgiego przekładały się rzecz jasna na jego formę sportową, która była coraz gorsza. Kondycja słabła, lat przybywało, lecz kiedy wydawało się, że znajdował się w najlepszym wieku dla profesjonalnego futbolisty, on był już u schyłku swoją karierę.</p>
<p>United z bólem serca musieli pożegnać się z enfant-terrible wyspiarskiego futbolu, który już nigdy nie mógł się odnaleźć, choć warto napomnieć, iż przez krótki pobyt w Stanach Zjednoczonych zdobył bramkę, którą uważa się za jedną z najpiękniejszych w historii piłki kopanej.</p>
<p>Best imponował młodzieży, dla której był piątym Beatlesem, a przy okazji najlepszym skrzydłowym na świecie. Cechowały go długie włosy i gwiazdorski styl życia, gdyż nie lubił znikać na długo ze świateł reflektorów. Czas jednak krótko przypomnieć jaki tak naprawdę był George Best na boisku. Nieustępliwy. Tak samo jak obecnie <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a> lub jeszcze bardziej. Nigdy nie odstawiał nogi, zawsze z trudem znosił porażki i chciał jak najszybciej się odegrać. Lubił rozstrzygać mecze jednym niekonwencjonalnym zagraniem, brać ciężar gry na siebie. Miał wspaniałą technikę, przyjęcie, strzał i start do piłki. Kiedy ta trzymała się jego nogi, był on nie do zatrzymania i dla przyjemności lubił drażnić się z defensorami drużyn przeciwnych poprzez zakładanie im siatki bądź wkręcanie w ziemię. Gdyby odjąć hazard, alkohol i&#8230; nadmierną ilość kobiet u jego boku &#8211; byłby piłkarzem, który nie zniknąłby tak szybko z europejskich boisk.</p>
<p>Nie ma bowiem miejsca dla ludzi, którzy nie oddają się w pełni grze dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i mimo częstych wyskoków, nadal imponował i czarował na murawie. Zarząd, jak i szkoleniowiec &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;, nie mógł bez końca tolerować niesubordynacji podopiecznego. Upominany &#8222;Bestie&#8221; nie brał sobie uwag do serca, a jak brał&#8230; to szybko o nich zapominał przy następnej kolejce w jednym z barów. Żył pełnią życia, nigdy nie odkładał pieniędzy, cholernie lubił je wydawać w trybie natychmiastowym. Zawsze na rozrywki. Z uzależnienia od alkoholu zdawał się nigdy nie robić problemu:</p>
<blockquote><p>W 1969 roku rzuciłem kobiety i alkohol &#8211; to było najgorsze 20 minut mojego życia.</p>
<p>Nigdy nie budziłem się rano z zamiarem upicia się. To działo się samo z siebie.</p>
<p>Po zakończeniu kariery myślałem nad tym, co może jeszcze sprawiać mi taką radość. Może właśnie alkohol czynił mnie szczęśliwszym człowiekiem?</p>
<p>Owszem, przestawałem pić, ale tylko podczas snu.</p>
<p>Większość swojego majątku przeznaczyłem na kobiety, drinki i szybkie samochody. Resztę po prostu roztrwoniłem.</p>
<p>Urodziłem się z wielkim darem, który nie raz obracał się przeciwko mnie.</p></blockquote>
<p>O Beście powiedziano już wszystko. Ja chciałem pokrótce znów przypomnieć o jednym z najwybitniejszych zawodników pięknego sportu. Zawsze był i będzie stawiany w tym samym szeregu, co Diego Maradona i Pele. Za życia powiedział, iż po upłynięciu pewnego czasu, nikt nie będzie pamiętał o jego życiowych porażkach, a wyłącznie o nieprawdopodobnych wyczynach w barwach United. Tak właśnie jest, choć nie da nie poświęcać się uwagi hucznemu i burzliwemu życiu gwiazdora. Po jego śmierci w stolicy Irlandii Północnej ukazały się nawet banknoty 5-funtowe z podobizną byłego reprezentanta tego kraju. Nie muszę chyba dodawać, że limitowana edycja rozeszła się raptem kilka dni po premierze.</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jYU0KsGLuxE&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/jYU0KsGLuxE&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>Z łoża śmierci w szpitalu, George powiedział: &#8222;<strong>Nie umierajcie tak jak ja</strong>&#8222;&#8230;</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/11/26/george-best-nie-umierajcie-tak-jak-ja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>I’m a legend?</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 11:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kingmike</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Trudne tematy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/"><img width="520" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ronaldo_giggs_legend.jpg" alt="ronaldo_giggs_legend.jpg" height="250" title="ronaldo_giggs_legend.jpg" /></a>
Już jakiś czas temu na wierzch wypłynął problem, który tak właściwie nigdy nie został wyjaśniony od początku do końca. Problem, który ewidentnie jest przykryty 'kurzem' i ten fakt również nas zastanawia. <strong>Legenda</strong>, to słowo brzmi dumnie, prawda? Słowo posiadające ogromną głębię i to właśnie ono będzie dzisiaj najważniejsze. Bo czy jest to tylko puste określenie?
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/"><img width="520" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ronaldo_giggs_legend.jpg" alt="ronaldo_giggs_legend.jpg" height="250" title="ronaldo_giggs_legend.jpg" /></a><br />
Już jakiś czas temu na wierzch wypłynął problem, który tak właściwie nigdy nie został wyjaśniony od początku do końca. Problem, który ewidentnie jest przykryty &#8216;kurzem&#8217; i ten fakt również nas zastanawia. <strong>Legenda</strong>, to słowo brzmi dumnie, prawda? Słowo posiadające ogromną głębię i to właśnie ono będzie dzisiaj najważniejsze. Bo czy jest to tylko puste określenie?<br />
<span id="more-512"></span><br />
Być może używając słowa „legenda” nie zastanawiamy się nad nim, nie pojmujemy, jaką ma ono wartość i moc. Nie podlega dyskusji, że legendą nazywamy postać nietuzinkową, wyróżniająca się z tłumu, jednak tutaj rodzi się pytanie: kto ową legendą stać się nie może, a kto może mieć szansę dotykać sportowego nieba, osiągać sukcesy, których inni będą po prostu zazdrościli, podziwiając fenomen danej osobistości. Do refleksji na ten temat skłoniła nas m.in wypowiedź Cristiano Ronaldo, który w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że chciałby zapisać się w historii jako legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<blockquote><p>Chcę być częścią historii Manchesteru Utd, zdobyć wiele tytułów i zapisać się w pamięci kibiców!</p></blockquote>
<blockquote><p>Byłoby fantasycznie, gdyby ludzie mówili o mnie tak jak o Beckhamie czy Bescie.</p></blockquote>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/machester_united_fotografie.jpg"><img align="right" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.machester_united_fotografie.jpg" alt="Cristiano Ronaldo - legedna United czy nie?" height="152" title="Cristiano Ronaldo - legedna United czy nie?" /></a>Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to bardzo odważne słowa, które nie mogą być wypowiadane pod wpływem chwili, emocji. Fundamentem takiej deklaracji powinna być przede wszystkim ogromna miłość do klubu, w którym się występuje, szacunek dla ludzi, którym daje się szczęście, tworząc niepowtarzalną radość i dumę. Nie bez przyczyny piłka nożna nazywana jest sferą sacrum, swego rodzaju religią, czyż nie? Portugalczykowi oczywiście nie można odmówić talentu, który eksplodował w poprzednim sezonie i tym samym potwierdził fakt, że Ronaldo jest geniuszem futbolu (prawie 50% bramek angielskiej drużyny padło po jego bramkach lub asystach). Czy to jednak pozwala mu otwarcie pretendować do miana legendy? Czy tylko postawa na boisku jest wyznacznikiem jakości zawodnika? Właśnie na takie pytania postaramy się znaleźć odpowiedź, biorąc pod uwagę, że miana legendy nie jest w stanie udźwignąć każdy zawodnik posiadający talent od Boga, bo <strong>bycie legendą to nie tylko znakomita statystyka asyst czy strzelonych bramek i o tym nie możemy zapominać nigdy&#8230;</strong></p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że <strong>aby zostać legendą trzeba odznaczyć się wyjątkowymi umiejętnościami</strong>. Tutaj ogromną rolę odgrywa wrodzony talent. Piłkarz o tak wysokiej randze musi posiadać zdolność do przysłowiowego „wzięcia ciężaru gry” na swoje barki i poprowadzenia drużyny do zwycięstwa, mimo że mecz nie układa się po myśli innych zawodników. Osobiste dobro musi przede wszystkim przedkładać nad dobro drużyny, nie zapominając o tym, że to gra zespołowa, że futbol to budowa wspólnego sukcesu. Nie można także zapominać o innym istotnym czynniku, bez którego miano „legendy” nigdy nie będzie kompletne. Mowa oczywiście o nagrodach i nie mamy tu na myśli indywidualnych osiągnięć, ale puchary zdobyte drużynowo. W światku piłkarskim znacznie bardziej ceni się wyróżnienia drużynowe, jak choćby puchar Ligi Mistrzów, niż tytuł dla najlepszego gracza roku. Czy zastanawialiście się kiedyś nad ową klasyfikacją?</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/solskjaer_01.jpg"><img align="left" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.solskjaer_01.jpg" alt="Ole Gunnar Solskjaer po strzeleniu bramki podczas Finału Ligi Mistrzów" height="170" title="Ole Gunnar Solskjaer po strzeleniu bramki podczas Finału Ligi Mistrzów" /></a>Rzeczywiście zdobycie Ligi Mistrzów jest większym sukcesem, niż moment, kiedy nasz ulubiony zawodnik, być może nawet idol…, sięga po nagrodę najlepszego zawodnika globu? W jaki sposób to pogodzić, czy jest możliwość znalezienia złotego środka w tej dość kontrowersyjnej sferze? Tutaj już zaczną pojawiać się sporne zdania. Według nas, osiągnięcia i jakość gry mogą uczynić piłkarza najlepszym na świecie, zdobywającym setki wyróżnień, pochwał &#8211; ale nie legendą. <strong>Najlepszym przykładem jest tutaj David Beckham</strong>. Umiejętności i osiągnięć z pewnością zazdrości mu niejeden amator piłki nożnej, lecz z naszego punktu widzenia nie zyskał on statusu legendy. Fascynujący jest fakt, że dla jednych jest on  idolem, a dla innych &#8211; zwykłym grajkiem, który rzeczywiście jest świetnym piłkarzem, posiadającym ogromne możliwości techniczne etc, ale&#8230; no właśnie, tutaj pojawia się małe „ale”. Czy Davida Beckhama możemy określić legendą? Dlaczego niektórzy pałają do tego zawodnika wielką niechęcią, podczas gdy inni uważają go za boga futbolu? Skąd Waszym zdaniem taka różnica opinii? Tutaj sprawa dotyka drugiego dna, gdyż w grę wchodzi serce zawodnika, nie tylko postawa na boisku, ale przede wszystkim poza nim – to kluczowa sfera, która pomoże nam odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie: <strong>kto zasługuje na miano legendy.</strong> Myślę, że warto byłoby zacytować w tej chwili wypowiedź Portugalczyka na temat samego Becksa:</p>
<blockquote><p>Beckham jest jednym z nawiększych piłkarzy, jacy grali w klubie i jest to dla mnie wielki honor grać z jego numerem na plecach.</p></blockquote>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/beckham_yorke.jpg"><img align="right" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.beckham_yorke.jpg" alt="David Beckham oraz Dwight Yorke" height="213" title="David Beckham oraz Dwight Yorke" /></a>Honor &#8211; to pojęcie oznacza naprawdę wiele, szkoda tylko, że do Portugalczyka ono absolutnie nie pasuje. Owe pojęcie było również obce Ruudowi van Nistelrooyowi. Holender „kochał” <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>, tylko wówczas, kiedy Fergie wystawiał go w pierwszym składzie i ten mógł sobie spokojnie czekać w polu karnym na podanie partnera. Kiedy usiadł na ławce zaczęły się kłótnie, spory i konflikty zarówno z menedżerem, jak i kolegami z drużyny. Mógł stać się legendą, symbolem klubu, jednak decydując się na transfer do Realu Madryt, pozostał tylko wielkim napastnikiem i małym człowiekiem. Dodatkowo stracił w oczach kibiców Czerwonych Diabłów, kiedy to całkiem niedawno namawiał Ronaldo do przeprowadzki na Półwysep Iberyjski. Nie tylko zachował się nielojalnie wobec swojego byłego zespołu, ale przede wszystkim względem niedawnych klubowych kolegów, milionów fanów oraz Fergusona, który tak bardzo w niego wierzył i wspierał go podczas pobytu na Old Trafford. Zawodnik, którego kiedyś darzyliśmy szczególnym uczuciem sportowej miłości, pokazał, że niestety nie jest tego wart. Pokazał dobitnie, że z United nigdy nie łączyło go nic poza umową kontraktową.</p>
<p>Kto wie, czy nie najważniejszym aspektem „legendarności piłkarskiej” jest właśnie postawa piłkarza poza boiskiem. Nie chodzi tu bynajmniej o niezliczoną ilość nagłówków gazet, które opiewają w skandaliczne i kontrowersyjne zachowania. W końcu to nie rozgłos w mediach i sława na całym świecie jest w tym momencie najważniejsza. O odpowiedniej postawie nie świadczą tego typu doniesienia, a wypowiedzi choćby młodych zawodników, którzy dopiero pukają do drzwi piłkarskiego świata. Legenda powinna nie tylko błyszczeć przykładem na murawie, ale także poza nią. Swoim zachowaniem w życiu powinna potwierdzać, że jest godna nosić takie miano. Bo czy Legenda to nie wzór? Zwłaszcza dziś, gdy coraz bardziej popularne staje się ogromnie niebezpieczne słowo „idol”. Czy legenda to więc wzór? Biorąc pod uwagę, że legendą nazywamy postać wyróżniającą się z tłumu, śmiemy twierdzić, że tak, legenda jest wzorem, zwłaszcza dla tych najmłodszych, którzy niestety może nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejszym futbolem rządzi przede wszystkim pieniądz, stąd nacisk na właściwe rozumienie pojęcia „legenda”. W tej kwestii powinniśmy być naprawdę bardzo ostrożni&#8230;</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/2007062415263416.jpg"><img align="left" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.2007062415263416.jpg" alt="Paul Scholes wraz z synem" height="154" title="Paul Scholes wraz z synem" /></a>Po lekturze poprzedniego akapitu z pewnością każdemu sympatykowi Czerwonych Diabłów nasuwają się dwa nazwiska. Mamy na myśli oczywiście <strong>Paula Scholesa</strong> oraz <strong>Ryana Giggsa</strong>. To znakomite przykłady współczesnej legendy. Choć nie robią wokół siebie rozgłosu, jak inni gracze, to od czasu do czasu pojawiają się opinie, w których rozmówca podkreśla znakomite umiejętności, ale także serce dobrego człowieka. Na dodatek ich ogromne oddanie i miłość do klubu sprawiły, że mało kto podważa w ich przypadku status „legendy.” Obie postaci zasługują na to miano. Dlaczego? Przede wszystkim własne serce oddali swoim fanom, fanom <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. To ludzie, którzy szanują swój ukochany klub, a porównywanie ich do legend z przeszłości nie wydaje się czymś bezczelnym i niedorzecznym.</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/best_george.jpg"><img align="right" width="178" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.best_george.jpg" alt="George Best - prawdziwa legenda United" height="220" title="George Best - prawdziwa legenda United" /></a>Wszystko jak do tej pory układa się w jednolitą całość &#8211; legenda powinna posiadać nietuzinkowe umiejętności, ale także świecić postawą poza boiskiem. W każdej regule zdarzają się jednak wyjątki. O kim mowa? Choćby świętej pamięci <strong> Bescie</strong>. Nie ulega wątpliwości, że jest to jedna ze słynniejszych osobistości, które przewinęły się w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jego umiejętności zapierały dech w piersiach, a obrońcom pozostawało tylko zmówić modlitwę przed starciem z nim. W tym wypadku mieliśmy jednak do czynienia także z tą drugą &#8211; czarną stroną medalu. Skłonność do intensywnego życia towarzyskiego, a także alkoholu stały się prawdziwym dramatem dla piłkarza, ale i człowieka. Mimo to mało kto neguje fakt, że George Best uważany jest powszechnie za piłkarską legendę. Czy ktoś odważy się stwierdzić, że Best legendą być nie może, bo nie umiał poukładać swojego życia prywatnego? Bo miał problemy z alkoholem? Kto będzie na tyle odważny i zacznie negować fenomen George&#8217;a? Jedno nie ulega wątpliwości &#8211; jego legendarność nie jest na tyle przepełniona jasną barwą, jak ma to miejsce w przypadku choćby Ole Gunnara Solskjaera. Do sedna&#8230;</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/solskjaer_02d.jpg"><img align="left" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.solskjaer_02d.jpg" alt="Ole Gunnar Solskjaer - prawdziwy Czerwony Diabeł" height="159" title="Ole Gunnar Solskjaer - prawdziwy Czerwony Diabeł" /></a>Biografia Norwega jest wspaniałym przykładem połączenia umiejętności, oddania, miłości, przyjaźni oraz innych najważniejszych wartości naszego bytu, bytu człowieka, piłkarza. To wszystko pomagało mu pokonać wszelkie przeciwności, które rzucał mu pod nogi los. Po krótce warto byłoby przypomnieć przebieg jego kariery. Norweg przez wiele lat chyba nigdy nie wywalczył sobie pewnego miejsca w pierwszej jedenastce. Szybko stał się jednak jokerem sir Alexa Fergusona, był wspaniałym zmiennikiem, który szczególnie upodobał sobie strzelanie bramek w ostatnich minutach spotkania. Ta rola przylgnęła do niego na wiele lat. Z pewnością większość zawodników ruszyłaby w świat, by regularnie móc występować na murawie. Ole jednak był i nadal jest innym człowiekiem &#8211; dla niego liczyła się miłość do klubu i tutejszych kibiców. Na dodatek wielokrotnie słyszeliśmy o jego pomocy dla młodszych kolegów po fachu a także potrzebującym. To połączenie klasy piłkarskiej, a także człowieczej i o to tutaj właśnie chodzi. Przykład Norwega może uczyć nas, jak powinniśmy pojmować miano bycia legendą. Oby takich ludzi w szeregach Red Devils, było po prostu więcej, bo dzięki nim, jako kibice możemy czuć się dumni. Legenda powinna być dumą klubu i tego nie powinien negować po prostu nikt.</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/machester_united_fotografie_005.jpg"><img align="right" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.machester_united_fotografie_005.jpg" alt="sir Matt Busby - czy Ronaldo nie szanuje historii United?" title="sir Matt Busby - czy Ronaldo nie szanuje historii United?" /></a>Niestety, od pewnego czasu mamy do czynienia z niebezpiecznym zjawiskiem, które ma bardzo szkodliwy wpływ na wizerunek legendy „wczoraj i dziś”. W obecnych czasach liczba sympatyków futbolu wzrosła znacznie w porównaniu z poprzednimi latami. Jak wiadomo, wpływa to na liczbę zdań, bo nie jest niczym nowym, że każdy człowiek ma prawo do wyrażania swej opinii. Właśnie z tego względu do naszych codziennych tematów przebija się bardzo kontrowersyjna sprawa <strong>Cristiano Ronaldo</strong>, który jest przecież jeszcze młodym zawodnikiem i ma przed sobą wiele lat gry. Dlaczego więc tak wcześnie ludzie podejmują się klasyfikacji piłkarza? Bardzo nurtująca jest wypowiedź dyrektora wykonawczego, Davida Gilla na temat &#8216;legendarności&#8217; Ronaldo:</p>
<blockquote><p>Wszystko, czego chce ten chłopak, to gra dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać.</p></blockquote>
<p>Człowiek, który deklaruje chęć bycia legendą w tak wielkim kubie, musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji wypowiadanych słów. Sprawa może wyglądać inaczej, gdy dany zawodnik swoich kibiców uważa za infantylnych, naiwnych maniaków dla których liczy się tylko ilość zdobytych bramek. Może w tej chwil warto byłoby zacytować bardzo konkretną wypowiedź Portugalczyka, który najwyraźniej uważa nas, kibiców za zwykłych idiotów. Kiedy dziennikarz sugeruje, że Cris stracił już uznanie w oczach wielu kibiców, główny bohater tej żałosnej nagonki stwierdza bez ogródek:</p>
<blockquote><p>Kilka ładnych bramek i wygranych meczów, a kibice znów będą szczęśliwi.</p></blockquote>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/manchester_united_121.jpg"><img align="left" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.manchester_united_121.jpg" alt="Cristiano Ronaldo" height="124" title="Cristiano Ronaldo" /></a>Komentarz wydaje się tutaj zbędny. Jeśli Ronaldo ma zostać legendą klubu, który kochamy&#8230;, oznacza to, że każdy grajek potrafiący strzelać bramki, lubiący dobrą zabawę z prostytutkami, człowiek, który nie szanuje fanów, może zapisać się w historii tego klubu, a tak chyba nie jest, prawda?! Przeraża mnie bezczelność Portugalczyka, zupełny brak konsekwencji i być może&#8230; szczerości, której w dzisiejszym świecie jest jak na lekarstwo.</p>
<p>Z biegiem czasu prestiż tytułu legendy spada, a młodzi chłopcy starają się naśladować piłkarzy, którzy cechują się wyłącznie świetnymi umiejętnościami, a nie dobrym sercem i oddaniem dla klubu. Media zamiast podkreślać wspaniałą działalność piłkarza, skupiają się na tych, którzy słyną z najrozmaitszych wybryków. To oni stają się sławni, a prawdziwe wartości pozostają w cieniu. Ile razy mogliśmy oglądać piękne rezydencje piłkarzy, najnowsze modele aut czy podejrzenia o pobicie&#8230; lub korzystanie z usług prostytutek. To w dzisiejszym świecie interesuje ludzi. Skandal jest łakomym kąskiem dla gazet, nic więc dziwnego, że z każdym dniem coraz trudniej znaleźć osoby, które kierują się w życiu innymi kategoriami. Pieniądze niszczą ducha sportu, marketing i polityka w sporcie sprawiają, że miewamy czasem odruch wymiotny, patrząc na rozwój takiej patologii. Z takimi zjawiskami spotykamy się jednak na wielu płaszczyznach i na chwilę obecną trudno znaleźć rozsądne rozwiązanie tego problemu. Brakuje kogoś, kto miałby na tyle odwagi i sił, by wyjść temu zjawisku naprzeciw. Brakuje ludzi, którzy w sposób otwarty, bez żadnych zahamowań będą w stanie powiedzieć „nie”.</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/machester_united_fotografie_178.jpg"><img align="right" width="162" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.machester_united_fotografie_178.jpg" alt="Eric Cantona - król Stretford End" height="220" title="Eric Cantona - król Stretford End" /></a>Wróćmy raz jeszcze do sprawy bohatera portugalskiej telenoweli. Jak wiemy, na horyzoncie piłkarskiej kariery pojawił się pełny przepychu statek Realu Madryt. Ogromne pieniądze i presja z wielu stron obnażyła prawdziwą naturę Cristiano Ronaldo. Cały czas mieliśmy jednak nadzieję, że te wszystkie pogłoski to tylko zwykła transferowa gra. Pojawiła się jednak wypowiedź samego piłkarza, który przyznał, że chciałby zmienić barwy na rzecz hiszpańskiego giganta. Ten moment okazał się kluczowy. Wielu kibiców straciło szacunek do młodego zawodnika i nic nie wskazuje na to, by zaistniała sytuacja miała się zmienić. Dlaczego? To proste! Publiczna chęć pretendowania do miana legendy zobowiązuje i o tym była dziś mowa. Takich słów nie rzuca się na wiatr. Porównywanie go do Cantony jest czymś odrażającym. <strong>Eric Cantona nawet dziś jest na ustach wiernych kibiców</strong>.</p>
<blockquote><p>Jestem niezwykle dumny, że kibice wciąż wyśpiewują moje nazwisko, ale boję się, że pewnego dnia trybuny ucichną. Boję się tego, ponieważ kocham, kiedy to robią. A wszystko, co kochasz, obawiasz się, że kiedyś możesz to stracić. &#8211; Eric Cantona</p></blockquote>
<p>Z kolei Portugalczyk oczywiście także jest nr 1, jeśli chodzi o zainteresowanie mediów, ale można odnieść wrażenie, że cała nagonka wokół niego zaczyna brzydzić kibiców, którzy mają jej po prostu dość. O legendach się nie zapomina, legendy na zawsze pozostają w historii futbolu, w naszych sercach, pamięci. Piłkarz, który po takiej wypowiedzi chwilę później chce zmienić klub… jest po prostu człowiekiem beż żadnej klasy, człowiekiem, któremu należy tylko i wyłącznie współczuć. Na szczęście coraz więcej osób dostrzega ten problem, ale nie możemy zapominać o tym, że dla poszczególnych fanów Ronaldo to idol i jego odejście oznacza załamanie się światopoglądu sportowego, zwłaszcza wśród młodych kibiców, którzy nie są w stanie pojąć tego, że świetne sztuczki na boisku, kilka &#8216;popisówek&#8217; to jednak nie wszystko&#8230;</p>
<p>Najbardziej żałosne w tej sprawie jest to, że <strong>Cristiano nie posiada żadnych rozsądnych argumentów, by się bronić.</strong> Real Madryt to być może statek pełen przepychu, ale co mamy w środku? Klub z Hiszpanii od dłuższego czasu zawodzi na arenie europejskiej, a na krajowym podwórku zwyczajnie nie miał godnego rywala, gdyż Barcelona przeżywa poważny kryzys. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> jest jednocześnie młodym i doświadczonym zespołem, który w poprzednim sezonie zdobył niemal wszystko. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by ta passa trwała nadal. Na chwilę obecną <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> pozwala zawodnikowi na lepszy rozwój, a także zdobywanie większej ilości trofeów niż Real Madryt. Co więc przemawia za hiszpańskim gigantem? Czyżby oczy Portugalczyka zostały zaślepione ogromną pensją, która czeka go w Hiszpanii? Być może Ronaldo przypomniało się, że gra w Madrycie od zawsze była jego marzeniem. To wie już tylko i wyłącznie sam zawodnik, choć z drugiej strony&#8230; brak konsekwencji w jego zachowaniu świadczy o totalnej niedojrzałości i braku wdzięczności przede wszystkim dla Fergusona, który sprawił, że jego nazwisko tak bardzo liczy się we współczesnym futbolu.</p>
<p><strong>Pieniądze to kolejny czynnik, który pozostawia ogromną rysę na tytule legendy.</strong> W poprzednich latach w futbolu przewijały się znacznie mniejsze kwoty i ważniejszą rolę odgrywała miłość do tego sportu. Odkąd marketing i miliarderzy zawładnęli piłką nożną &#8211; z roku na rok pensje są coraz większe. Oczywiście powszechnie wiadomo, że pieniądze to jeden z najbardziej oddziałujących na psychikę człowieka czynników. Problem dużego dobytku jest znany w końcu od zarania dziejów i tak już będzie zawsze. Pieniądze niszczą piękno futbolu, jednak musimy pamiętać też o tym, że gdyby nie one&#8230; nie oglądalibyśmy tak spektakularnych transferów i wielu innych dobrodziejstw.</p>
<p><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/RyanGiggs.jpg"><img align="right" width="220" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/.thumbs/.RyanGiggs.jpg" alt="Ryan Giggs - czemu Cristiano Ronaldo nie może być tak wierny jak Walijczyk?" height="146" title="Ryan Giggs - czemu Cristiano Ronaldo nie może być tak wierny jak Walijczyk?" /></a><strong>Paradoksalnie w obecnych czasach o prawdziwe legendy coraz trudniej.</strong> Być może zawodników pretendujących do tego tytułu jest coraz więcej, ale od dyskusji jeszcze daleka droga do tego prestiżowego miana. Współczesna legenda musi pokonać wszelkie pokusy, których pełno na każdym zakręcie obecnego świata. Wśród nich nie może zagubić się serce i dusza człowieka. Odnaleźć tutaj złoty środek jest szalenie trudno i nic w tym dziwnego, że legenda to swego rodzaju &#8216;unikatowy okaz&#8217; w dziedzinie sportu.</p>
<p>Nie można określić granicy, która otwiera przed piłkarzem drzwi do legendarności. Aby stanąć przed tymi drzwiami, trzeba pokonać wiele schodów, na których potrafią wytrwać tylko nieliczni. Z biegiem czasu tych schodów pojawia się coraz więcej. Tylko człowiek oddany całkowicie temu, co robi, kierujący się szlachetnymi wartościami w życiu, o wspaniałych umiejętnościach, którymi potrafi się podzielić z podopiecznymi, odporny na życiowe pokusy ma szansę pokonać tę długą i żmudną drogę. Cały wysiłek zostanie jednak wynagrodzony bogatą kartą w księdze historii, o której ludzkość będzie pamiętać przez lata. Co może być nagrodą większą od niesamowitej wdzięczności i ogromnego szacunku kibiców?</p>
<p>Miejmy nadzieję, że <strong>najważniejsze wartości nie zostaną zdominowane przez <em>pseudo-legendy</em>, które  kreują media i pieniądze.</strong> Dlatego rozmawiamy o tym, bo każdy głos jest bardzo ważny! Nie dajmy sobie zamydlić oczu i pamiętajmy, że w futbolu chodzi przede wszystkim o miłość i pasję. <em>Nie pozwólmy,</em> by owe wartości zostały zabite przez ludzi, którzy z prawdziwą miłością do sportu nie mają wiele wspólnego. <em>Legendy są trwalsze od czasu i śmierci&#8230;</em></p>
<p class="ct"><a rel="lightbox" class="thickbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/machester_united_fot_184.jpg"><img width="520" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/06/ilustracje/legendy/machester_united_fot_184.jpg" alt="Pomnik Legend United - George Best, Denis Law, sir Bobby Charlton" height="316" title="Pomnik Legend United - George Best, Denis Law, sir Bobby Charlton" /></a></p>
<blockquote><p><strong>Autorzy: <a href="http://redlog.pl/author/mattman/">MattMan</a> &amp; <a href="http://redlog.pl/author/kingmike/">kingmike</a></strong></p></blockquote>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/06/24/i-m-a-legend/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kto najlepszym piłkarzem w historii Manchesteru United?</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2008 06:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NiLok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[Duncan Edwards]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Bobby Charlton]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/george_best_ronaldo.jpg" alt="George Best, Cristiano  Ronaldo" title="George Best, Cristiano  Ronaldo" width="520" height="200" /></a>
Kibice Manchesteru United są na tyle szczęściarzami, że piłkarze, którzy przywdziewali trykoty "Czerwonych Diabłów", byli zaliczani do najlepszych, jacy grali w futbol. Graczy, którzy dzięki swojej grze wymieniani są pośród najwspanialszych zawodników w światowej historii piłki nożnej. Ostatnio coraz częściej dyskutuje się w mediach o tym, kto zasługuje na miano tego najwybitniejszego piłkarza Manchesteru United, a temat ten wywołał nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zbliża się do rekordu w ilości strzelonych bramek przez skrzydłowego klubu z Old Trafford. Rekord ten należy oczywiście do George'a Besta.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/duncan-edwards" title="Duncan Edwards">Duncan Edwards</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/george_best_ronaldo.jpg" alt="George Best, Cristiano  Ronaldo" title="George Best, Cristiano  Ronaldo" width="520" height="200" /></a><br />
Kibice <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> są na tyle szczęściarzami, że piłkarze, którzy przywdziewali trykoty &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;, byli zaliczani do najlepszych, jacy grali w futbol. Graczy, którzy dzięki swojej grze wymieniani są pośród najwspanialszych zawodników w światowej historii piłki nożnej. Ostatnio coraz częściej dyskutuje się w mediach o tym, kto zasługuje na miano tego najwybitniejszego piłkarza <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, a temat ten wywołał nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zbliża się do rekordu w ilości strzelonych bramek przez skrzydłowego klubu z Old Trafford. Rekord ten należy oczywiście do George&#8217;a Besta.<br />
<span id="more-305"></span></p>
<p>Właśnie urodzony w Północnej Irlandii skrzydłowy uważany jest przez sporą część fanów futbolu za najlepszego zawodnika, jaki kiedykolwiek pojawił się w grze. A jeśli już, to zawsze wymienia się go wśród takich sław jak Pele czy Maradona (trudno tu nie wspomnieć o pewnym żarciku słownym &#8211; &#8222;Pele good, Maradona better, George Best&#8221;). Ale zawężając grono najlepszych tylko do Manchesteru, pochodzący z Belfastu skrzydłowy, wraz z kolegami z drużyny, sir Bobbym Charltonem i Denisem Lawem, jest najczęściej wymieniany jako najlepszy &#8222;Czerwony Diabeł&#8221; w historii klubu.</p>
<p>Tematem na czasie jest również zbliżająca się 50. rocznica katastrofy lotniczej pod Monachium, dlatego też media często wspominają w tych dniach innego, młodego zawodnika, którego kariera zapowiadała się niezwykle imponująco &#8211; Duncana Edwardsa. Niestety ta kariera zakończyła się, zanim się na dobre rozkręciła, brutalnie i niesprawiedliwie  &#8211; Edwards umarł w wyniku ran odniesionych we wspomnianej katastrofie. Sir Bobby Charlton, który miał okazję grać i z Bestem, i z Edwardsem, wielokrotnie powtarzał, że ten drugi był jedynym zawodnikiem, przy którym czuł się zdecydowanie gorszy, jako piłkarz.</p>
<p>Przeskoczmy do lat 80. i 90. Wtedy liderami zespołu z Old Trafford byli Bryan Robson oraz Roy Keane. Ostro grający, wielcy kapitanowie, zawsze walczący o zwycięstwo. To oni prowadzili swoich kolegów do triumfów, oni nadawali drużynie rytm gry. Czasów Robsona niestety nie pamiętam, kibicować United zacząłem po roku 1999, dlatego też mogę wypowiedzieć się tylko na temat Irlandczyka. Ale powiem tylko jedno: gdy mówię kapitan, myślę &#8211; Roy Keane.</p>
<p>W zestawieniu najlepszych nie może zabraknąć Erica Cantony. Unikalny talent, każdy widział jego pewność w grze. To on miał duży udział przy kształtowaniu i poprowadzeniu młodych Paula Scholesa i Ryana Giggsa do podwójnej korony w ich pierwszym poważnym sezonie w klubie. Wystarczy dodać, że w tym tygodniu <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> przyznał, że wymieniona dwójka to najlepsi zawodnicy, jakich kiedykolwiek miał w drużynie.</p>
<p>Dochodzimy do czasów obecnych. Nie ma wątpliwości, że w tej chwili Cristiano Ronaldo wydaje się być najlepszym zawodnikiem na świecie. W tym sezonie zdobył już 27 bramek w zaledwie 28 występach, a trzeba zaznaczyć, że jest &#8222;tylko&#8221; skrzydłowym. Można mówić, że symuluje, że jest miękki, że wydaje się być nielojalny, ale umiejętności czysto piłkarskich nie sposób mu odmówić. Bramka na 2:0 w środowym spotkaniu z Portsmouth, to było coś, co niezwykle rzadko można oglądać na piłkarskich boiskach. Gol przecudnej urody, jakby nie z tej ziemi. Idealne wykonanie rzutu wolnego, takiego czegoś nie zrobi zwyczajny piłkarz. Portugalczyk jest wprost w wybornej formie i oby utrzymał ją jak najdłużej.</p>
<p>Dzisiejszy <em>&#8222;Times&#8221;</em> próbuje odpowiedzieć na pytanie kto jest tym najlepszym w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<blockquote><p>&#8222;Odpowiedź na to pytanie zależy oczywiście od kryteriów, jakimi posłużą się kibice. Czy wielkość piłkarza oceniacie pod kątem talentu? A może zależy ona od tego, jak długo trwa kariera zawodnika? I jak wielką wagę przywiązujecie do wygranych przez gracza trofeów?&#8221;</p></blockquote>
<p>Jak na razie w ankiecie prowadzi George Best, który zgromadził 29,6% głosów. Nieoczekiwanie na drugiej pozycji znalazł się właśnie 22-letni Portugalczyk (21,4%). Trzecie miejsce zajmuje Eric Cantona, a kolejne Bobby Charlton.</p>
<p>A wy? Jak myślicie, kto jest tym najwspanialszym, największym zawodnikiem, który kiedykolwiek występował w czerwonym trykocie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>? I dlaczego? Zapraszamy do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami na ten temat i do wzięcia udziału w ankiecie <a href="http://timesonline.typepad.com/thegame/2008/01/poll-who-is-the.html"><i>“Timesa”</i></a></p>
<p><em>Artykuł oparty o wpis na blogu <strong>The Republik of Mancunia</strong></em></p>
<p><strong>Jeśli chcesz podyskutować na inne tematy związane z Manchesterem United zapraszamy na <a href="http://forum.redlog.pl" title="Manchester United forum">nasze forum</a>.</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/duncan-edwards" title="Duncan Edwards">Duncan Edwards</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/02/01/kto-najlepszym-pilkarzem-w-historii-manchesteru-united/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Ronaldo jak Best czy Cantona&#8221; &#8211; czy aby na pewno?</title>
		<link>http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 08:04:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Trust</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Cristiano Ronaldo]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[George Best]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ronaldo.jpg" alt=""Ronaldo jak Best czy Cantona" - czy aby na pewno?" title=""Ronaldo jak Best czy Cantona" - czy aby na pewno?" width="520" height="250" /></a>
Czytając niedawno z dość sporym zainteresowaniem artykuł Wiktora - "<a href="http://redlog.pl/2008/01/12/ronaldo-nie-na-sprzedaz/">Ronaldo - nie na sprzedaż</a>", zaintrygowała mnie przytoczona tam wypowiedź dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla. Przypomnijmy:

<blockquote>"Nie ma żadnych szans, abyśmy go sprzedali. Niezależnie od tego, jaka kwota zostanie zaproponowana. To absolutnie niemożliwe. W ubiegłym roku podpisał kontrakt ważny do 2012 roku. Manchester United to nie klub, który tylko sprzedaje zawodników. Sir Alex Ferguson nigdy nie zgadzał się na odejście zawodnika chyba, że był on nieszczęśliwy na Old Trafford. Cristiano jest szczęśliwy na Old Trafford, a Alex Ferguson i Carlos Queiroz bardzo dobrze go znają. Wszystko czego chce ten chłopak to gra dla Manchesteru United. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać."</blockquote>
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2008/01/ronaldo.jpg" alt=""Ronaldo jak Best czy Cantona" - czy aby na pewno?" title=""Ronaldo jak Best czy Cantona" - czy aby na pewno?" width="520" height="250" /></a><br />
Czytając niedawno z dość sporym zainteresowaniem artykuł Wiktora &#8211; &#8222;<a href="http://redlog.pl/2008/01/12/ronaldo-nie-na-sprzedaz/">Ronaldo &#8211; nie na sprzedaż</a>&#8222;, zaintrygowała mnie przytoczona tam wypowiedź dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla. Przypomnijmy:</p>
<blockquote><p>&#8222;Nie ma żadnych szans, abyśmy go sprzedali. Niezależnie od tego, jaka kwota zostanie zaproponowana. To absolutnie niemożliwe. W ubiegłym roku podpisał kontrakt ważny do 2012 roku. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> to nie klub, który tylko sprzedaje zawodników. <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> nigdy nie zgadzał się na odejście zawodnika chyba, że był on nieszczęśliwy na Old Trafford. Cristiano jest szczęśliwy na Old Trafford, a <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Alex Ferguson</a> i Carlos Queiroz bardzo dobrze go znają. Wszystko czego chce ten chłopak to gra dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać.&#8221;</p></blockquote>
<p><span id="more-289"></span><br />
Oczywiście &#8211; nie mam nic przeciwko zatrzymaniu Cristiano w &#8222;diabelskiej&#8221; drużynie, nawet na bardzo długo, aczkolwiek zdumiało mnie porównanie go przez Gilla do dwóch, zdecydowanie największych legend United &#8211; <strong>George&#8217;a Besta</strong> i <strong>Erica Cantony</strong>. Czy nie wydaje Wam się ono dość kontrowersyjne? Czy na obecnym etapie gry w klubie z Old Trafford nasz portugalski prawy skrzydłowy rzeczywiście zasługuje na to, by jego nazwisko wymieniano wśród nazwisk najwspanialszych w historii <em>Czerwonych Diabłów</em>? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć po, mam nadzieję, udanym porównaniu go z dwójką wspomnianych wyżej panów, o których kibice United z pewnością nigdy nie zapomną.</p>
<p>Na początek chciałbym powiedzieć, że moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak dokonanie wyboru, czy dany piłkarz już jest legendą czy jeszcze nie. Legendą staje się ktoś, kogo wspaniałe lata w określonym klubie zostaną zapamiętane przez fanów na wieki. Liczą się nie tylko nieprzeciętne umiejętności czy zasługi dla całej drużyny, ale także zaangażowanie w grę, jej waleczny styl oraz niecodzienny temperament. Tacy gracze często nie boją się głosić swych niebanalnych poglądów na różnorakie tematy &#8211; nie zawsze piłkarskie. Właśnie taką, odważną i godną uznania postawę prezentowali w czasie swych karier zarówno Best, jak i Cantona. Aż trudno sobie wyobrazić, jak potężna byłaby ofensywa <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, gdyby owe niewiarygodne talenty spotkały się jednocześnie w diabelsko czerwonych barwach.</p>
<p>Być może niektórzy z Was doskonale znają sylwetkę Besty&#8217;ego i Cantony. Przybliżę jednak pokrótce ją tym, którzy jeszcze niewiele o nich wiedzą.</p>
<p><strong>George Best</strong> (ur. 22.05.1946) został zawodnikiem United już na samym początku kariery, mając zaledwie 15 lat. Jednak, by stać się zawodowym piłkarzem, musiał poczekać jeszcze blisko 2 lata. Wtedy to, oszołomieni talentem młodzieńca włodarze klubu zaproponowali mu prawdziwy kontrakt. Niedługo po tym, północnoirlandzki skrzydłowy zaliczył swój debiut w pierwszej drużynie, a zrobił to fenomenalnie. Zdobył wówczas pierwszą w profesjonalnej karierze bramkę i zyskał zaufanie prowadzących drużyną, którzy od tamtej pory regularnie wystawiali go w pierwszych jedenastkach. W taki właśnie sposób Best ma na koncie rekordową liczbę <strong>466 spotkań</strong> wraz ze <strong>178 golami</strong>. Ten niezwykły piłkarz słynął przede wszystkim z częstego ośmieszania rywali prostymi, acz dynamicznymi zwodami. Jest laureatem kilku prestiżowych plebiscytów, a z United zdobył dwa tytuły mistrza Anglii i Puchar Europy (odpowiednik dzisiejszej Ligi Mistrzów). Niestety nasz <em>piłkarz wszech czasów</em> zyskiwał również tę gorszą stronę popularności &#8211; nie tylko na boisku, kłócąc się z sędziami, za co niejednokrotnie bywał karany, ale i poza nim &#8211; prowadząc rozrywkowy tryb życia. Miał słabość do kobiet i alkoholu. Jakby tego było mało, Best coraz częściej nie dogadywał się z menedżerami i w końcu opuścił klub, jednak nie od pamięci kibiców, którzy wspierali go duchowo do ostatnich chwil życia w 2005 roku. Odszedł z tego świata 25 grudnia, przeżywszy 59 lat, a główną przyczyną śmierci był oczywiście wspomniany już alkohol. Liczba jego wielbicieli, wyrażana w setkach tysięcy mówi sama za siebie. Jeśli chodzi o mnie, najbardziej urzekły mnie jego ostatnie słowa: &#8222;<em>Don&#8217;t die like me</em>&#8221; &#8211; których przesłania chyba nie trzeba tłumaczyć.</p>
<p><strong>Eric Cantona</strong> określany był często mianem &#8222;szalonego Francuza&#8221;. Urodzony 24.05.1966 napastnik, przechodząc do United z Leeds w 1992 roku, wniósł w swój nowy zespół &#8211; jak mówi <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> &#8211; <em>nową wizję i jakość gry</em>, które odmieniły oblicze &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;. W czasie <strong>5-letniego</strong> pobytu na Old Trafford czterokrotnie doprowadził &#8222;nas&#8221; do tytułu mistrza Anglii. Uwielbiany za waleczność, odwagę, porównywany do niezniszczalnego robota, zdobył w czerwonych barwach <strong>84 gole w 143 spotkaniach</strong>. Już w pierwszym sezonie doczekał się tytułu Zawodnika Roku, przyznawanego przez graczy ligi. Został tym samym nagrodzony za spory wkład w sięgnięcie United po dublet. W 2005 roku fani z całego świata uznali go również najlepszym piłkarzem w historii Premiership od 1992 roku. Popularność Francuzowi przynosiła nieraz <em>niewyparzona gęba</em> oraz różne głośne incydenty, takie jak kopnięcie pseudokibica drużyny przeciwnej, za co nie ominęła go kara. Cantona nie tolerował symulantów, a za swój całokształt znalazł niezastąpione miejsce w sercu każdego fana <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, także w moim.</p>
<p>Legendy. Bezwzględnie oddani klubowi, odważni &#8211; prawdziwi wojownicy, w dodatku niezmiernie uzdolnieni. Niesamowici w każdym calu. Powracając do tematu mego artykułu, czy naprawdę już dziś można z łatwością powiedzieć, że nasz <strong>Cristiano Ronaldo</strong> dorównuje najlepszym w historii? Najwspanialszym, wcielonym <em>Diabłom</em>? Ten Ronaldo, który swoją postawą przypomina niekiedy prześlicznego modela, któremu zależy bardziej na wyglądzie niż na walecznej grze? Któremu trudno nieraz ustać na nogach, często symulującemu faule? Absolutnie nie zarzucam mu, że jest taki zawsze. Przyznaję, że prezentuje bardzo, bardzo wysoki poziom, nie odbieram mu wspaniałych dryblingów, dokładnych podań, strzałów, masy goli&#8230; Jak dla mnie, brakuje mu jeszcze wielu meczów z charakterem prawdziwego przywódcy, by zasłużył na miano legendy MANCHESTERU UNITED. I tego mu właśnie życzę &#8211; Cris, powodzenia!</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/cristiano-ronaldo" title="Cristiano Ronaldo">Cristiano Ronaldo</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/george-best" title="George Best">George Best</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2008/01/16/ronaldo-jak-best-czy-cantona-czy-aby-na-pewno/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

