Posty zatagowane jako ‘Eric Cantona’

Nie pytaj, co klub może zrobić dla ciebie…

Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności
Lojalność. Czy w dzisiejszym futbolu takie słowo w ogóle istnieje? Czy znajduje się ono w słowniku współczesnego sportowca? Nie ulega wątpliwości, że obecnie pojęcie to powoli znika z piłkarskiego życia, usuwa się w cień wielkich pieniędzy. Pojawia się za to w mediach, ba, nie schodzi z czołówek gazet sportowych od tygodni i jest przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Dziennikarze zadają pytanie, czy futbol umarł, czy rzeczywiście wierność klubowym barwom to współcześnie przeżytek? Przekonajmy się…
(więcej…)



Lepiej wypalić się szybko czy zanikać powoli?

Manchester United - legendy
Są zawodnicy, którzy zawieszają buty na kołku w wieku 30 lat, a są również i tacy, którzy grają do czterdziestki. Oczywiste jest, że część z przedwcześnie emerytowanych rezygnuje ze sportu z uwagi na swoje zdrowie. Tak było chociażby z van Bastenem czy, niedawno, Solskjaerem. Jednak są zawodnicy, którzy kończą swoje wspaniałe kariery z innych, często niezrozumiałych, powodów. Chyba każdy pamięta Erica Cantonę, kiedy to w wieku zaledwie trzydziestu lat, zdecydował się zerwać z futbolem. Był na piłkarskim szczycie, doszedł tam, gdzie trafiło niewielu, aż nagle Król Old Trafford, ogłosił, że więcej już nie wybiegnie na murawę…
(więcej…)



Po Cantonie i Keane’ie kapitan Rooney jest oczywisty!

Wayne Rooney
Na przestrzeni lat przez United przewinęło się wielu zawodników, którzy zagrali z opaską kapitana na ramieniu.
Bobby Charlton, Bryan Robson, Steve Bruce, Eric Cantona, Roy Keane to tylko nieliczni. Każdy z nich na swój sposób był kimś wyjątkowym.

Osobiście do najwybitniejszych zaliczam Cantonę i Keane’a. W czasach, kiedy Cantona był „przywódcą”, każdy z graczy próbował go naśladować i doścignąć jego poziom swojej gry. Keane natomiast swoją osobą, grą, siłą i wolą walki napędzał całą drużynę, nigdy nie uznając drugiego miejsca za doby wynik. Obydwaj zaś ciężko pracowali nad osiągnięciem perfekcji, czasem tracąc panowanie nad swoimi emocjami. Cantona i Keane swoją grą przyczynili się do dominacji United nad pozostałymi zespołami w Premier League.
(więcej…)



Kto najlepszym piłkarzem w historii Manchesteru United?

George Best, Cristiano  Ronaldo
Kibice Manchesteru United są na tyle szczęściarzami, że piłkarze, którzy przywdziewali trykoty „Czerwonych Diabłów”, byli zaliczani do najlepszych, jacy grali w futbol. Graczy, którzy dzięki swojej grze wymieniani są pośród najwspanialszych zawodników w światowej historii piłki nożnej. Ostatnio coraz częściej dyskutuje się w mediach o tym, kto zasługuje na miano tego najwybitniejszego piłkarza Manchesteru United, a temat ten wywołał nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zbliża się do rekordu w ilości strzelonych bramek przez skrzydłowego klubu z Old Trafford. Rekord ten należy oczywiście do George’a Besta.
(więcej…)



Legendy: Eric Cantona

Eric Cantona
Był postacią niebanalną. Gdy grał, trybuny szalały, a on sam mijał przeciwników jak tyczki slalomowe i było jasne, że nikt go nie powstrzyma. Mistrz karnych, dryblingu i planowania akcji. Mistrz w każdym calu. Piłkarz, który rodzi się tylko raz. No i pierwszy kapitan Manchesteru United spoza Anglii i Irlandii. Takim piłkarzem był właśnie Eric Cantona – chyba jedyny Francuz, którego aż tak pokochali Anglicy.
(więcej…)



„Ronaldo jak Best czy Cantona” – czy aby na pewno?


Czytając niedawno z dość sporym zainteresowaniem artykuł Wiktora – „Ronaldo – nie na sprzedaż„, zaintrygowała mnie przytoczona tam wypowiedź dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla. Przypomnijmy:

„Nie ma żadnych szans, abyśmy go sprzedali. Niezależnie od tego, jaka kwota zostanie zaproponowana. To absolutnie niemożliwe. W ubiegłym roku podpisał kontrakt ważny do 2012 roku. Manchester United to nie klub, który tylko sprzedaje zawodników. Sir Alex Ferguson nigdy nie zgadzał się na odejście zawodnika chyba, że był on nieszczęśliwy na Old Trafford. Cristiano jest szczęśliwy na Old Trafford, a Alex Ferguson i Carlos Queiroz bardzo dobrze go znają. Wszystko czego chce ten chłopak to gra dla Manchesteru United. Jest niczym George Best czy Eric Cantona. Nie można sprzedawać takich zawodników i my nie będziemy ich sprzedawać.”

(więcej…)



Przełomowe wydarzenia w historii Manchesteru United

Przełomowe wydarzenia z historii Manchesteru United
Manchester United to ponad 120 lat historii. Kiedy na nie popatrzymy będziemy mogli wyróżnić wydarzenia, które miały kluczowy wpływ na Czerwone Diabły. Bez nich Manchester United być może nie różniłby się on innych przeciętnych klubów Premiership. Dziennikarze The Times przyzwyczaili nas tego, że tworzą różnego rodzaju zestawienia „Top 50″. Tym razem (co mnie osobiście bardzo cieszy) przygotowali ‘ranking’ 50 najważniejszych wydarzeń z historii Manchesteru United. Z pozycjami niektórych z nich zapewne niektórzy z Was się zgodzą, dlatego zachęcamy do aktywnego komentowania i dzielenia się własnymi typami arcyważnych wydarzeń.
(więcej…)



Najlepsze loby w historii piłki nożnej

Wayne Rooney po strzeleniu gola
Już na samym początku chciałbym zadać jedno konkretne pytanie – co w takiej grze, jaką jest piłka nożna, sprawia, że nasze serca biją szybciej? Otóż, odpowiedź na te pytanie dla niektórych zapewne jest zadziwiająco prosta, dla innych zaś nieco bardziej skomplikowana. To wszystko tkwi w naszym wnętrzu. Czasem jednak wychodzi na wierzch, a my nie potrafimy powiedzieć ani słowa, bo to po prostu jest od nas silniejsze. Jednym z takich elementów piłkarskiej magii są zdobywane gole.
(więcej…)



Numerowanie

David Beckham i Gary Neville
Zwykle nie pamiętamy zawodników, którzy grali w ukochanym klubie, zanim zaczęliśmy się tą drużyną interesować. Znamy co prawda nazwiska, ale nie wiemy, co właściwie prezentowali ci zawodnicy. Mało kto wymieniając zawodnika współczesnego wie, że byli lepsi… A nawet być może lepszych niż właśnie tamci nigdy nie będzie. Ale czy to, ze dany zawodnik dziedziczy jakiś numer w drużynie w ogóle ma znaczenie? Czy można mówić o tym, że nikt nie zasługuje na jakąś liczbę…? I choć nie wymienię tu wszystkich legend Czerwonych Diabłów, bo jest to niemożliwe, to nie wątpię, że niejeden czytelnik zastanowi się nad „fenomenem” współczesnych gwiazd…
(więcej…)



The King

Eric Cantona - The King
Był sobie kiedyś pewien piłkarz, o którym tak śpiewano:

We’ll drink a drink, a drink,
To Eric the king, the king, the king,
He’s the leader of our football team,
He’s the greatest centre forward,
That the world has even seen.

(więcej…)



..