<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów &#187; Eric Cantona</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl</link>
	<description>Because we are United</description>
	<image>
		<url><![CDATA[http://redlog.pl/redlog.pl/wp-content/themes/redlog2.1/images/redlog_logotyp_m.jpg]]></url>
		<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów</title>
		<link>http://redlog.pl</link>
	</image>
	<pubDate>Fri, 25 May 2012 14:32:47 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Historia pewnej porażki</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2011 05:09:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Silvan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Naszym okiem]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/"><img title="Historia pewnej porażki" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/borussia_united.jpg" alt="Historia pewnej porażki" width="520" height="220" /></a>
9 kwietnia 1997 roku, trwa kolejna kampania europejska Manchesteru United, który pod wodzą Alexa Fergusona stara się nawiązać do sukcesów z 1968 roku i rzucić wyzwanie europejskim potęgom. W półfinale Ligi Mistrzów trafia na niezwykle trudnego rywala, jakim była w owym czasie Borussia Dortmund, kierowana przez Ottmara Hitzfelda. W pierwszym meczu rozgrywanym w Niemczech skład United oparty był na świetnych, chociaż niedoświadczonych wychowankach i zawodnikach sprowadzonych do klubu w młodym wieku.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/"><img title="Historia pewnej porażki" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/borussia_united.jpg" alt="Historia pewnej porażki" width="520" height="220" /></a><br />
9 kwietnia 1997 roku, trwa kolejna kampania europejska <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, który pod wodzą Alexa Fergusona stara się nawiązać do sukcesów z 1968 roku i rzucić wyzwanie europejskim potęgom. W półfinale Ligi Mistrzów trafia na niezwykle trudnego rywala, jakim była w owym czasie Borussia Dortmund, kierowana przez Ottmara Hitzfelda. W pierwszym meczu rozgrywanym w Niemczech skład United oparty był na świetnych, chociaż niedoświadczonych wychowankach i zawodnikach sprowadzonych do klubu w młodym wieku.<br />
<span id="more-1992"></span><br />
Jedynie w obronie i bramce zagrali bardziej doświadczeni zawodnicy, jak Gary Pallister, Denis Irwin oraz Holender Raimond van der Gouw, będący nominalnym zmiennikiem Petera Schmeichela. Poza nimi obronę tworzyli młody Norweg Ronny Jonhsen oraz nieopierzony Anglik Gary Neville. Na skrzydłach hasali dwaj wychowankowie klubu <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> i David Beckham. Środek pola należał do prawdziwych walczaków Nickiego Butta i Roya Keane&#8217;a, natomiast w ataku zagrali niemniej legendarni Ole Gunnar Solskjaer i Eric „The King” Cantona. W późniejszym etapie meczu na boisku pojawił się również inny młody wychowanek United, jakim był <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a>.</p>
<p>Zasiadający w fotelu przed telewizorem 12-sto latek nie miał pojęcia, że ten wieczór zmieni coś w jego życiu. Chciał jedynie obejrzeć dobry mecz, aby mieć się na czym wzorować w podwórkowych meczach, których inauguracja nastąpiła dość późno ze względu na mokry i zimny początek wiosny. Kiedy patrzyłem na składy obu zespołów nazwiska zawodników nie mówiły mi zbyt wiele, poza jednym… Cantona. Nazwisko to zaczęło przewijać się ostatnio wśród starszych kolegów i zawsze wypowiadane było z niemałym podziwem. Oczywiście było ono jednym z pierwszych „zaklepanych” nazwisk przed rozpoczęciem meczu. Prawdziwy panteon sław biegał wtedy po naszym podwórku, np. Romario, Roberto Baggio, Maldini czy van Basten, bramkarze bili się o Schmeichela, który niedawno zwyciężył mistrzostwo Europy z drużyną Danii. Nagle zaczęło się pojawiać nazwisko Cantona, „kim w ogóle jest ten Cantona?! że niby taki dobry?&#8230;” wieczór miał przynieść odpowiedzi.</p>
<div class="ct"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="349" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://patrz.pl/patrz.pl.swf?id=1177930&amp;r=5&amp;o=" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="349" src="http://patrz.pl/patrz.pl.swf?id=1177930&amp;r=5&amp;o=" wmode="transparent"></embed></object></div>
<div class="ct"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="331" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://patrz.pl/patrz.pl.swf?id=1177926&amp;r=5&amp;o=" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="331" src="http://patrz.pl/patrz.pl.swf?id=1177926&amp;r=5&amp;o=" allowfullscreen="true" wmode="transparent"></embed></object></div>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/borussia_united_1.jpg"><img title="Ryan Giggs" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/.thumbs/.borussia_united_1.jpg" alt="Ryan Giggs" width="220" height="147" align="left" /></a>Pierwszy w moim życiu mecz <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> obejrzałem z zapartym tchem, jakoś wcześniej piłka nożna (no chyba że w wykonaniu kadry narodowej) nigdy nie budziła we mnie aż tak wielkich emocji. United napierali niemal od początku spotkania. Keane i Butt świetnie rozrzucali piłki, a niemieccy obrońcy nie mogli uporać się z młodymi szybkimi skrzydłowymi. Giggs wkręcał obrońców w ziemię, a kiedy piłka wędrowała na prawo, Beckham wrzucał ją w pole karne, niemal zawsze powodując zagrożenie. Nic jednak nie działo się bez udziału Erica Cantony. Fenomenalnie ustawiał się przy kontrach, otwierając sobie drogę do piłki, zawsze potrafił znaleźć partnerów dokładnym podaniem, a nawet wracał się pod własne pole karne, czym uratował Czerwone Diabły od straty gola w drugiej połowie meczu. Prawdziwy lider, który, mimo że grał jako napastnik, był dosłownie wszędzie, dowodził i inspirował młodszych kolegów do walki z teoretycznie silniejszym rywalem i stwarzał różnicę gdziekolwiek się pojawił.</p>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/borussia_united_3.jpg"><img title="Nicky Butt" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/.thumbs/.borussia_united_3.jpg" alt="Nicky Butt" width="220" height="147" align="right" /></a>Rodzący się we mnie ogromny podziw dla tej drużyny rósł z każdą chwilą, kiedy mistrzowie Anglii walczyli o każdy centymetr boiska, a Giggs, Beckham czy Gary Neville młodzieńczą werwą i zapałem z nawiązką niwelowali różnicę dzielącą ich poziom sportowy od doświadczonych rywali. Komentator (chyba Szpakowski) wspominał o bitwie chłopców z mężczyznami, w której decydująca jest ambicja tych pierwszych. Po mniej udanej kontrze kamera uchwyciła z daleka jakiegoś faceta w czarnym płaszczu i śmiesznych okularach blisko ławki United, „pewnie trener… tylko czego on się tak na nich wydziera?! przecież chłopakom idzie bardzo dobrze!, nie chwila… ten gość tylko patrzy, a szczęka skacze mu od żucia gumy!”. Pamiętam, że z jakiegoś powodu to wzbudziło we mnie sympatię. Był to pierwszy raz, kiedy Ferguson doprowadził <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> tak daleko i mógłbym przysiąc, że nigdy później częstotliwość ruchu jego szczęki przy żuciu Orbitek nie była tak wysoka jak wtedy.</p>
<p><a class="thickbox" rel="lightbox" href="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/borussia_united_2.jpg"><img title="Gary Pallister" src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/Ilustracje/.thumbs/.borussia_united_2.jpg" alt="Gary Pallister" width="220" height="150" align="left" /></a>Pomimo świetnego meczu to nie drużyna Czerwonych Diabłów cieszyła się po końcowym gwizdku. Jak to czasem w piłce bywa, lepsza drużyna pomimo przewagi schodzi ostatecznie z boiska pokonana. Borussia w 76. minucie meczu przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zabrakło trochę szczęścia i koncentracji, przez co nie udało się sprawić niespodzianki i pokonać świetnie wyszkolonej i poukładanej drużyny z Dortmundu. Mimo że United wracali do domu na tarczy, dla mnie i tak byli zwycięzcami. Postanowiłem, że decydujący o finale mecz na Old Trafford będę jakoś musiał obejrzeć, chociaż w TVP nie było transmisji. Z pomocą pospieszył mi kolega, nagrywając mecz z jakiegoś niemieckiego programu na satelicie (kaseta vhs prawdopodobnie nadal wala się gdzieś po piwnicy).</p>
<p>Rewanż w Teatrze Marzeń miał podobny przebieg jak pierwsze spotkanie, z tym że Niemcy już w 8. minucie zdobyli bramkę i byli w bardzo komfortowej sytuacji. Mimo niekorzystnego wyniku United atakowali bramkę rywali bezustannie, ich akcje były efektowne i mecz naprawdę mógł się podobać. Nigdy wcześniej nie widziałem drużyny przegrywającej w taki sposób, okazując tak ogromnego ducha walki, odmawiając złożenia broni, nawet w sytuacji beznadziejnej. Było w tym coś niesamowitego i wyjątkowego. Nawet kiedy było pewne, że Czerwone Diabły nie zdążą już strzelić trzech goli dających im awans i tak atakowali, bo chcieli dać kibicom coś specjalnego i tak właśnie się stało. Aby stać się bohaterem nie trzeba wcale zawsze wygrywać, trzeba za to dać z siebie wszystko i jeśli los nie sprzyja, to stawić czoło porażce, aby później móc mieć świadomość, że zrobiło się wszystko, co w naszej mocy, a kiedy opadnie kurz, spróbować jeszcze raz. Tego właśnie nauczył mnie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> i w taki właśnie sposób obrócił porażkę w zwycięstwo.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/historia" title="historia">historia</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/06/17/historia-pewnej-porazki/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy mewy śledzą łajbę&#8230; &#8211; 15 lat po wybryku Cantony</title>
		<link>http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 11:18:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>AX1D</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/01/cantona_kung_fu.jpeg" alt="Cantona Kung Fu" title="Cantona Kung Fu" width="520" height="220" /></a>
Wczoraj – 25 stycznia – minęła piętnasta rocznica pamiętnego meczu Manchesteru United przeciwko Crystal Palace, w którym Eric Cantona (słusznie czy niesłusznie) odesłany z boiska po czerwonej kartce, nie wytrzymał wyzwisk kierowanych pod jego adresem przez dwudziestoletniego fana CP i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Cóż się zmieniło od tamtego czasu...? Zastanówmy się.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/01/cantona_kung_fu.jpeg" alt="Cantona Kung Fu" title="Cantona Kung Fu" width="520" height="220" /></a><br />
Wczoraj – 25 stycznia – minęła piętnasta rocznica pamiętnego meczu <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> przeciwko Crystal Palace, w którym Eric Cantona (słusznie czy niesłusznie) odesłany z boiska po czerwonej kartce, nie wytrzymał wyzwisk kierowanych pod jego adresem przez dwudziestoletniego fana CP i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Cóż się zmieniło od tamtego czasu&#8230;? Zastanówmy się.<br />
<span id="more-1371"></span></p>
<h4>A Było Tak&#8230; </h4>
<p><object width="500" height="405"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/u-WmfTIRUWY&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b&#038;border=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/u-WmfTIRUWY&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b&#038;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="405"></embed></object></p>
<p>Po tym, jak Cantona nieprzepisowo zatrzymał piłkarza Crystal Palace, wychodzącego z kontrą, Matthew Simmons, wtedy dwudziestoletni kibic, poderwał się ze swojego siedziska, i pospieszył do wyjścia z boiska, żeby rzucić stekiem wyzwisk w twarz francuskiego napastnika United. Niezależnie, w którą wersję uwierzycie (czy słowa Simmonsa to “Fuck off, you French cunt” czy “It’s an early shower for you”), Cantona odpowiedział w stylu, którego w tamtych czasach nawet po nim nie spodziewałby się nikt – wymierzył latające kopnięcie i Simmons mógł być zadowolony, że oddzielała ich barierka. Zanim stewardzi odciągnęli Erica, zdążył jeszcze posłać parę ciosów w stronę prowokatora. Następnie, w pokaźnej obstawie, Francuz został wyprowadzony z boiska. Na samego Simmondsa została nałożona kara £500 grzywny za rzekome groźby werbalne i niewerbalne. Cantona został skazany na dziewięć miesięcy zakazu uczestnictwa w wydarzeniach piłkarskich i wyrok więzienia, który po apelacji zamieniono na prace społeczne. W sądzie na swoją obronę Cantona miał do powiedzenia jedno zdanie – zdanie, które pozostawało przez długi czas zagadką (obstawiano, czy to sentencja jakiegoś niszowego filozofa francuskiego, czy może sam Eric ma także jeszcze jedną twarz, tym razem myśliciela)&#8230;</p>
<h4> Kiedy mewy śledzą łajbę&#8230;</h4>
<p><img src= http://i50.tinypic.com/2eyvr6b.jpg align=center></p>
<p>Eric postanowił skwitować całe zajście jednym zdaniem:<br />
„Kiedy mewy śledzą łajbę, to tylko dlatego, że wiedzą, że do morza będą wrzucane sardynki”. Innymi słowy – prowokator powinien zdawać sobie sprawę z tego, co się może wydarzyć, jeśli będzie prowokował Cantonę. Za każdą akcją idzie reakcja, tylko czy francuski geniusz z Manchesteru mógł podejrzewać, że reakcją świata piłkarskiego na jego wybryk będzie stłamszenie, zniszczenie i prawie całkowite unicestwienie ducha zmagań piłkarskich? Czy myślał, że po jego wybryku (wraz oczywiście z innymi wydarzeniami mającymi miejsce równolegle), władze piłkarskie w kraju, który był, jest i na zawsze zostanie kolebką tego wspaniałego sportu, nakażą siedzieć podczas meczu, ściśle określą i bardzo mocno zaczną ingerować w treści i wygląd flag, banerów i transparentów wnoszonych na stadiony przez kibiców? Czy mógł się spodziewać, że Anglia wejdzie na drogę, która doprowadzi jej mieszkańców do bycia najbardziej obserwowanym narodem na świecie, a kamery CCTV będzie można spotkać częściej i w większych grupach, niż listonoszy, policjantów, sprzedawców gazet na rogach ulic i dostawców mleka razem wziętych? Czy gdyby wiedział, że po jego wybryku od wszystkich piłkarzy oczekiwać się będzie nieskazitelności, jako od wzorów do naśladowania, powiedziałby w wywiadzie po tym wydarzeniu „powinienem był walnąć go mocniej”? Chyba nie.</p>
<h4>I’m NOT a Role Model!</h4>
<p><img src= http://i46.tinypic.com/20rp4yu.jpg align=center></p>
<p>Wielokrotne powroty do tamtej sytuacji na pewno były uciążliwe dla Francuza. W jednym z wywiadów, zapytany, jak czuje się po takim wybryku, odparł “nie jestem wzorem do naśladowania, nie jestem jakimś wszechwiedzącym nauczycielem, mówiącym ci, jak masz się zachowywać.”. Może i nie jest, ale opinia publiczna zaczęła od niego i jemu podobnych właśnie tego oczekiwać. Zarówno piłkarze, jak i kibice dostali się na najwyższe stadia cenzurowanego. Każdy był obserwowany, jest obserwowany, a każde zachowanie odbiegające od normy i zdradzające emocje, jest tępione. Futbol został wykastrowany. Podczas, gdy do 1995 roku pozostawał on jedynym miejscem, gdzie nie trzeba było wszystkiego poddawać gruntownym przemyśleniom, a najważniejsze były czyny prosto z duszy, zgodnie z emocjami i pierwotnymi instynktami, teraz każdy musiał odpowiadać za wszystko. Nastała era sterylności. Wszyscy piłkarze musieli być poprawni politycznie. Sama gra, a właściwie interpretacja przepisów, zdecydowanie się zmieniła. Gra złagodniała, sędziowie zaostrzyli swoje oceny. Wybryk Cantony kosztował świat piłkarski, a więc i pośrednio kibiców, obdarcie z emocji i poddanie się schematom. </p>
<h4>&#8230;sardynki będą wrzucane do morza!</h4>
<p><object width="500" height="405"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YerDjw3Lo8A&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b&#038;border=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/YerDjw3Lo8A&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b&#038;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="405"></embed></object></p>
<p>A może cały problem polega na tym, że ludzie, często wiedząc o prawdopodobieństwie jakiejś sytuacji, racjonalizują ją i dochodzą do wniosku, bądź też oszukują siebie, że nie ma ona prawa mieć miejsca&#8230;? A może na siłę podporządkowują realia do swoich wyobrażeń, w imię bezpieczeństwa, poprawności politycznej i społecznej i tym podobnych zjawisk? Gdyby Simmons pomyślał chwilę dłużej i zdążyło mu przejść przez myśl, że sytuacja skończy się tak, jak się skończyła, w ogóle by do niej nie doszło&#8230; Może Cantona, wiedząc, że pośrednio obdziera swój ukochany futbol z nieprzewidywalności, z emocji, nie kopnąłby pyskatego wyrostka&#8230; Nie, akurat w to nie wierzę. Może gdyby ludzie nie chcieli na siłę zmieniać futbolu, ale zaakceptować pewne naturalne jego cechy, być może czasem ocierające się o prymitywizm i zwierzęcość, naszpikowane kipiącymi emocjami, przeradzającymi się czasem w agresję, wtedy nie bylibyśmy skazani na ten kompromis, nie zadowalający w pełni żadnej ze stron&#8230; Oczywiście, </b>wszystko w ramach zdrowego rozsądku</b>. Kibice kochają emocje, kochają buntowników i wojowników. Czyż największymi ikonami naszego klubu nie jest właśnie Cantona i niepokorny Keano, czy nawet Becks? Czyż swego czasu ‘furory’ nie zrobił Zidane, nokautując ‘w słusznej sprawie’ krnąbrnego, pokrytego tatuażami i wyższego o głowę Włocha, albo wojujący Totti? Czyż nie przeszedł do historii klubu z Old Trafford mecz FA Cup z 1965 roku, kiedy to Jack Charlton i Denis Law zamiast walczyć o zwycięstwo, okładali się pięściami na boisku? To wszystko było piękną częścią futbolu. Teraz, mamy kopanie piłki&#8230; Ciśnie mi się na usta słowo „tylko”&#8230;</p>
<p>Oczywiście, <b>nie popieram łamania sobie nóg na boisku, czy okładania się pięściami regularnie</b>, ale zabieranie miejsca jakimkolwiek emocjom uważam za równie wyniszczające dla samego futbolu, z tym, że zdrowsze dla zawodników.</p>
<h4>Piętnaście lat później&#8230; </h4>
<p><img src= http://i47.tinypic.com/k1c7s0.jpg align=center><br />
Cóż pozostało z tej emocjonalnej gry, ocierającej się o rytuały plemienne, o walkę o dominację dziś&#8230;? Dziś nie mamy już nieprzewidywalności. Piłkarze często wydają się być robotami i rzadko kiedy któryś z nich straci głowę, spuści z wodzy swoje nerwy i okaże złość (dzięki Ci, Wazza!). Reszta jest wykastrowana z emocji. Dziś oczekuje się od graczy, żeby byli wzorami do naśladowania przez całe życie, a nie przywódcami w bitwie trwającej dziewięćdziesiąt minut. Na ironię, broniący Cantony piętnaście lat temu przyczynili się do tego, że i na kibiców nałożono dużo większe restrykcje, zakazy i objęto ich większym nadzorem. Czy dziś jest lepiej? Odpowiedzcie sobie sami, oglądając mecze na często pozbawionych jakiejkolwiek atmosfery stadionach. Odpowiedzcie sobie, pamiętając, że dziś zamiast Cantony i jemu podobnych, możemy częściej oglądać co najwyżej grymasy i wymachy Ronaldo (co nierzadko jest już dostatecznym powodem do obdarowania go żółtą kartką). </p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2010/01/26/kiedy-mewy-sledza-lajbe-15-lat-po-wybryku-cantony/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>18 times and that’s a fact&#8230; &#8211; kibice United  z maskami Cantony</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 08:14:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[Liverpool]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/cantona_masks.jpeg" alt="Cantona Mask" title="18 times and that’s a fact... - kibice United  z maskami Cantony" width="520" height="220" /></a>
Fani Manchesteru United planują  założyć maski Erica Cantony, chcąc tym samym wyśmiać  swych rywali z Liverpoolu podczas niedzielnego meczu Premier League na Anfield. 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liverpool" title="Liverpool">Liverpool</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/cantona_masks.jpeg" alt="Cantona Mask" title="18 times and that’s a fact... - kibice United  z maskami Cantony" width="520" height="220" /></a><br />
Fani <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> planują  założyć maski Erica Cantony, chcąc tym samym wyśmiać  swych rywali z Liverpoolu podczas niedzielnego meczu Premier League na Anfield.<br />
<span id="more-1243"></span><br />
Pomysł wniesienia na stadion także dmuchanych piłek plażowych, będących nawiązaniem do bramki zdobytej w poprzedniej kolejce przez Sunderland, przy której to asystował balon, został storpedowany przez klub z Anfield, który obstaje przy tym, że tego rodzaju przedmioty zostaną skonfiskowane. </p>
<p>W związku z tym, 3.5 tysiąca kibiców United, którzy wybierają się na mecz, chcą zadręczyć rywali z Merseyside przy pomocy masek Cantony, stanowiących odpowiedź na prowokacyjny baner, wywieszony na The Kop w trakcie zakończonego remisem 3-3 meczu między tymi drużynami w 1994 roku. </p>
<p>Kończąc sezon wcześniej swe 26-letnie oczekiwanie na ligowy tytuł, piłkarze United udali się  wówczas na Anfield z ośmioma tytułami mistrzowskimi na koncie – będąc wciąż o 10 w tyle za rekordem wszechczasów Liverpoolu – 18. mistrzostwami. </p>
<p>Baner Liverpoolczyków głosił:  „Au Revoir Cantona i <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Man United</a>…wróćcie, kiedy wygracie 18!“ </p>
<p>Po zdobyciu w poprzednim sezonie 18. tytułu, fani United namawiają siebie nawzajem do tego, by przed niedzielnym spotkaniem zaopatrzyć się w maski Cantony. </p>
<p>Liverpool FC potwierdził  jednak, że kibice przyjezdni zostaną przeszukani przed wejściem na stadion, celem zapobieżenia wniesieniu zabronionych, dmuchanych przedmiotów na teren obiektu.  </p>
<p>Jak powiedział rzecznik prasowy klubu: „Wszelkie dmuchane przedmioty będą konfiskowane w czasie przeszukania, bez względu na to czy będzie ono miało  miejsce przed obiektem czy już na jego terenie“. </p>
<p>Źródło: Daily Telegraph<br />
<strong>Przełożył i opracował  Maku</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liverpool" title="Liverpool">Liverpool</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/10/24/18-times-and-that-s-a-fact-kibice-united-z-maskami-cantony/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>He&#8217;s not a man. He&#8217;s Cantona.</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 06:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/eric_cantona.jpeg" alt="He's not a man. He's Cantona." title="He's not a man. He's Cantona." width="520" height="220" /></a>
Są tacy piłkarze w niebie i na ziemi, o których się nie śniło kibicom. Na pewno jednym z nich jest King Eric. Pierwszy Francuz, którego pokochali Anglicy (bądź kolejny, którego znienawidzili). Kibice United go uwielbiali. Fani innych klubów go nie znosili. Za bezkompromisowość, szczerość, nonszalancję, bezpośredniość. Za jego charakter.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/eric_cantona.jpeg" alt="He's not a man. He's Cantona." title="He's not a man. He's Cantona." width="520" height="220" /></a><br />
Są tacy piłkarze w niebie i na ziemi, o których się nie śniło kibicom. Na pewno jednym z nich jest King Eric. Pierwszy Francuz, którego pokochali Anglicy (bądź kolejny, którego znienawidzili). Kibice United go uwielbiali. Fani innych klubów go nie znosili. Za bezkompromisowość, szczerość, nonszalancję, bezpośredniość. Za jego charakter.<br />
<span id="more-1222"></span></p>
<p><strong><a href="http://redcafe.pl/we-are-united/legendy-klubu-z-old-trafford-t63.html">&raquo;Podyskutuj na forum: Legendy klubu z Old Trafford  </a></strong></p>
<p>Każdy, kto mało słyszał o bohaterze tego wpisu (są tacy?) powinien bezzwłocznie przeczytać <a href="http://redlog.pl/2008/01/18/eric-cantona/">tekst z serii &#8222;Legend&#8221; traktujący o francuskim geniuszu</a> autorstwa mojej redakcyjnej koleżanki, Kasi.</p>
<p>Pisząc ten tekst, nadal jestem poruszony filmem &#8222;Looking for Eric&#8221; (który de facto obejrzałem ponad tydzień temu). Każdego, kto nie widział tego niezłego dzieła zapraszam do tekstu <a href="http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/">LooKING for ERIC – recenzja</a>, gdzie możecie znaleźć linki do pobrania tego filmu.</p>
<p><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/10/Ilustracje/eric_cantona_lfe.jpeg" alt="Eric Cantona" title="Eric Cantona" align="middle" width="500" height="500" /></p>
<p>Film opowiada o życiu Erica Bishopa – listonosza z Manchesteru, któremu życie wymknęło się spod kontroli. Bohater filmu tęskni za Lily – swoją wielką i jedyną prawdziwą miłością. W chwili największego zwątpienia i depresji z pomocą Ericowi przychodzi jego największy idol – Cantona. Dzieło Kena Loacha pokazuje, jak ważną osobą dla kibiców <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> jest Cantona. Przy okazji poznajemy nieco bliżej naszego idola rodem z Francji.</p>
<h4>If you don&#8217;t trust your teammates you&#8217;re lost</h4>
<p>Święte słowa. Jeśli nie ufasz swoim przyjaciołom, doznasz porażki. Zarówno w życiu jak i na boisku. <strong>Zaufanie to podstawa sukcesu</strong>.</p>
<p><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a>, sprowadzając Cantonę, zaryzykował, ale również zaufał. Francuz był uosobieniem kłopotów. W każdym dotychczasowym klubie kłócił się z trenerami, kibicami, kolegami z zespołu. Fergie na pewno zdawał sobie sprawę z tego, że kupno Cantony może zepsuć atmosferę w zespole i zakłócić proces budowania drużyny, która miała po 26 latach wygrać Mistrzostwo Anglii. Cantona spłacił dług zaufania w bramkach i cudownej grze, którą oczarowywał kibiców. Opłaciło się. Głównie dzięki Cantonie Czerwone Diabły znów mogły siebie nazywać mistrzami Anglii.</p>
<p>Zdecydowanie niełatwo jest obdarzyć kogoś zaufaniem. W tym kontekście imponuje mi myśl szkoleniowa Arsene Wegnera.</p>
<blockquote><p>W Anglii ludzie myślą, że wszystkie problemy rozwiązuje się, kupując zawodników. Dla mnie najważniejsza jest jednak ciężka praca i zaufanie do piłkarzy, którymi dysponuję.</p></blockquote>
<p>Arsenal wydaje bardzo mało, a od kilku lat zajmuje miejsca w pierwszej czwórce. W tym sezonie pomimo braku wielkich i spektakularnych transferów &#8222;Kanonierzy&#8221; znów grają, aż miło popatrzeć i zdecydowanie będą się liczyli w walce o mistrzostwo.</p>
<h4>It was a pass</h4>
<p>Cantona kochał zaskakiwać. Trenera, kolegów z zespołu, kibiców. Zdobywał bramki niesamowicie piękne, ale i ważne. Jednak wielokrotnie pokazywał też, jak ważne jest dla niego dobro drużyny. Ważniejsze od własnych osiągnięć i korzyści.</p>
<p>Zauważyliście kiedyś, jak wiele radości sprawiało Cantonie podawanie i rozgrywanie? Zagrywając fantastyczną piłkę między kilku rywali (i tym samym otwierając drogę do bramki koledze z zespołu), był niesamowicie szczęśliwy.</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/H_uzU85htH4&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/H_uzU85htH4&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Oglądając pewny dokument, pokazujący wszystkie bramki Ryana Giggsa z kariery zauważyłem coś ciekawego. Spora część akcji, po których gole zdobywał Walijczyk zaczynała się właśnie od Cantony. Rozprowadzał akcję, dryblował, a następnie cudownym prostopadłym podaniem wypuszczał Gigga, który wykorzystywał jego zagranie i strzelał bramkę.</p>
<p>Czy ktoś dalej uważa, że minusem Berbatova jest ciągłe cofanie się do połowy? Bułgar, podobnie jak Cantona, ma taki styl gry. Bierze się za rozgrywanie, zaskakuje podaniami. Być może jest to mniej efektowne niż szybki rajd z piłką czy kilka zwodów &#8211; ale często bardziej efektywne.</p>
<p>Śmiem twierdzić, że Ericowi wspaniała asysta dawała więcej radości niż bramka. No chyba, że taka bramka:<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3vAOUgmRXsc&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/3vAOUgmRXsc&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<h4>I&#8217;m not a man. I&#8217;m Cantona</h4>
<p><em>Pf, to tylko piłkarz</em>, można by rzec. <em>Zagrał parę sezonów, strzelił kilka bramek i robi się z niego wielką gwiazdę.</em> Nic z tych rzeczy. Eric był kimś więcej, niż tylko piłkarzem. Miał niebanalny wpływ na zespół. Charyzma Cantony przenosiła się na całą drużynę i dodatkowo ją mobilizowała.</p>
<p>Pozwolę sobie przytoczyć cytat z książki &#8222;Managing my life. My autobiography&#8221; sir Aleksa Fergusona [<a href="http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/#comment-18515">tłumaczenia Kornela Kasprowicza</a>]:</p>
<blockquote><p>Dwa dni po sprowadzeniu Cantony były wprost nieprawdopodobne, do tego towarzyszyło im tak ogromne zainteresowanie prasy [...] Niestety nie udało nam się zarejestrować Cantony jako naszego zawodnika przed sobotnim meczem z Arsenalem, mimo to pojechał z nami do Londynu.</p>
<p>Gdy w samo południe drużyna stawiła się na przedmeczowy lunch, Eric i Brian jeszcze nie wrócili z ćwiczeń. Do reszty piłkarzy dołączyli dopiero 20 minut po dwunastej i gdy tylko Eric poszedł usiąść z kolegami, od razu zapytałem Kidda jak mu poszło. Brian odpowiedział, że Cantona wspaniale pracował na treningu, a gdy opowiedział mi o wszystkim ze szczegółami, przypomniałem sobie słowa Gerrarda Houlliera: ”Cantona bardzo lubi trenować, a do tego musi ćwiczyć intensywnie”. Pomyślałem, że w tym kontekście trafił do właściwego klubu.</p>
<p>Gdy wróciliśmy do Manchesteru [...] z niecierpliwością szedłem na poniedziałkowy trening, by osobiście przekonać się jak Cantona sobie poradzi. Nie byłem rozczarowany. Bez problemów wkomponował się w nasz program ćwiczeń, jednak dopiero pod koniec sesji tak naprawdę mi zaimponował. Podczas gdy jego koledzy schodzili z murawy The Cliff, Eric podszedł do mnie i zapytał czy mogę mu wyznaczyć dwóch zawodników do pomocy.<br />
- Po co? – zapytałem.<br />
- Żeby poćwiczyć – odpowiedział krótko. Kompletnie mnie zaskoczył. To raczej nie była typowa prośba. [...] Oczywiście z wielką przyjemnością spełniłem prośbę Cantony. </p>
<p>Pod koniec sesji treningowej następnego dnia, niektórzy piłkarze zostawali po zajęciach, by dołączyć do ćwiczeń z Cantoną i od tamtej pory stało się to regularnym punktem naszego programu treningowego. <strong>Wielu ludzi twierdziło, że Cantona był swoistym katalizatorem, który miał bezpośredni wpływ na nasze sukcesy. Jednak nic, czego dokonywał podczas meczów, nie znaczyło więcej niż sposób, w jaki dał mi do zrozumienia, że ćwiczenia są rzeczą absolutnie niezbędną.</strong> W końcu praktyka czyni mistrza.</p></blockquote>
<p>Niesamowite, nieprawdaż?</p>
<p>Wyobraźcie sobie, jak ogromny wpływ na swoich kolegów z zespołu miał Cantona. Jednym krzyknięciem potrafił wywołać w zespole ducha walki, wyzwolić w swoich kolegach jeszcze więcej energii.</p>
<h4>From your balls. Non!</h4>
<p>Powyższy tekst był jedynie zlepkiem myśli (może nieco nieuporządkowanych) i miał na celu zwrócenie uwagi na pewne problemy. Być może traktuje o wszystkim i o niczym, ale niech będzie on kontynuacją recenzji filmu &#8222;Looking for Eric&#8221;.</p>
<p>Serdecznie zachęcam do obejrzenia całego filmu o Cantonie.</p>
<p>Czyż świat nie byłby o wiele ciekawszy i lepszy, gdyby ludzie byli tak charyzmatyczni, szczerzy i odważni jak Francuz? Może nieco zalatuje tutaj fanatyzmem kantonijskim (ślepa i bezkrytyczna wiara w słuszność poglądów największego piłkarza wszechczasów*). Choć jak podaje polska wikipedia, między fanem a fanatykiem istnieje cienka granica. Różnica między nimi jest taka, iż pomimo ogromnego zainteresowania daną sprawą, zachowanie fanatyka pogwałca normy społeczne, a fana &#8211; nie. Skoro &#8222;fanatyk&#8221; ma wydźwięk pejoratywny, zostańmy więc przy tym, że jestem fanem <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>.</p>
<blockquote><p>Wyprostowany z wypiętą piersią i postawionym kołnierzem, sunął po boisku tak, jakby był jego właścicielem. Czynił to na każdym stadionie, ale nigdzie bardziej efektownie, niż na Old Trafford. To była jego scena. On to kochał, a tłum kochał jego.<br />
<em>Roy Keane</em></p></blockquote>
<p>* Érica Cantony, rzecz jasna</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/10/19/he-s-not-a-man-he-s-cantona/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>LooKING for ERIC – recenzja</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 10:42:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>radzio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Naszym okiem]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/05/looking_for_eric_2.jpg" alt="Looking for Eric" title="Looking for Eric" width="520" height="220" /></a>
Już w maju informowaliśmy o nowym filmie,  w którym jedną z głównych ról gra nie kto inny jak Eric Cantona. Jeśli znajdują się tutaj osoby, które jeszcze go nie oglądały to zapraszam gorąco przeczytania tej recenzji – gwarantuję, że jeszcze bardziej będziecie chcieli go obejrzeć.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/05/looking_for_eric_2.jpg" alt="Looking for Eric" title="Looking for Eric" width="520" height="220" /></a><br />
Już w maju informowaliśmy o nowym filmie,  w którym jedną z głównych ról gra nie kto inny jak Eric Cantona. Jeśli znajdują się tutaj osoby, które jeszcze go nie oglądały to zapraszam gorąco przeczytania tej recenzji – gwarantuję, że jeszcze bardziej będziecie chcieli go obejrzeć.<br />
<span id="more-1220"></span></p>
<p><strong><a href="http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/">&raquo; LooKING for Eric</a> &#8211; nasze rozmyślania na temat filmu sprzed paru miesięcy.</strong><br />
<strong><a href="http://redcafe.pl/we-are-united/legendy-klubu-z-old-trafford-t63.html">&raquo; Podyskutuj na forum: Legendy klubu z Old Trafford  </a></strong></p>
<p>Na początek z góry przepraszam jeśli recenzja może nie spełniać założeń tego gatunku publicystycznego, ale ostatni tekst tego typu pisałem… w gimnazjum, a więc  dobrych parę wiosen temu. Spojlerów nie będzie także nie bójcie się, że zdradzę Wam jakieś szczegóły odnośnie fabuły. Wracając jednak do samego filmu jego głównym bohaterem jest Eric Bishop – listonosz z Manchesteru, któremu życie wymknęło się spod kontroli. </p>
<p>Nasz bohater tęskni za Lily &#8211;  swoją wielką i jedyną prawdziwą miłością. Nie potrafi nawet spojrzeć jej prosto w oczy, a jego cierpienia potęgują poważne problemy z pasierbami. W chwili największego zwątpienia i depresji z pomogą Ericowi przychodzi jego największy idol – Cantona.</p>
<p>Dla Bishopa legendarny Francuz jest czymś więcej niż tylko symbolem Old Trafford… jest on uosobieniem charyzmy, siły, odwagi a także nonszalancji. Dlatego chyba nie powinno dziwić, że to właśnie Król Stretford End przybył z pomocą. </p>
<p>Zdawać by się mogło, że film ten jest komedią jednak tak naprawdę jest to tylko przykrywka, która posłużyła reżyserowi w poruszeniu  problemów, z którymi często musimy sobie radzić naszym życiu. Naturalnie nie zabraknie śmiesznych sytuacji czy gagów, ale mają one chyba za zadanie łatwiejsze przetrawienie  tego filmu. Mówiąc inaczej – bez nich byłby to kolejny dramat-psychologiczny, których pełno w telewizji. Na szczęście dla nas, reżyserowi udało się tego uniknąć. </p>
<h4>Ciekawe cytaty z filmu</h4>
<blockquote><p>
From your balls. Non!</p>
<p>I’m not a man, I am Cantona</p>
<p>You can change your wife, you can change your politics, change your religion but never, ever can you change your favourite football team.</p>
</blockquote>
<p><a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> pełni w tym filmie istotną rolę, oczywiście nie zabrakło paru scen, w których możemy zobaczyć prawdziwych kibiców Czerwonych Diabłów. Są więc osoby, które są AntyGlazerowe (pozdrawiam Iv ;-) ) jak i fanów,  którzy wierzą, że wszystko będzie dobrze.</p>
<p>Jednym z moich ulubionych momentów jest fragment w którym Bishop pyta Cantonę o najwspanialszy, najważniejszy epizod w jego karierze. Reżyser zadbał wtedy  oczywiście o wspomnienia i przypomina stare spotkania United z Francuzem w roli głównej. Jak odpowiedział pan Le Magnifique &#8222;7”? Nie zepsuję Wam tej niespodzianki, ale mi osobiście zakręciła się łezka w oku ;). </p>
<p>Bardzo przypadła mi do gustu obsada tego filmu. Reżyser postawił na nieznanych aktorów, którzy nie przypominają idealnych gwiazd z Hollywood. Nie znajdziemy więc tutaj Brada Pitta czy Charlize Theron,  ale to dobrze &#8211; dzięki temu zabiegowi bohaterowie są bliżej widza. Co w połączeniu postacią Erica Cantony, którego zagrał&#8230; jak wiadomo sam piłkarz nadaje tej produkcji charakteru.   </p>
<p>Co bardzo mnie ucieszyło scenarzyści zadbali o fabułę, która w paru momentach potrafi zaskoczyć. Przygotujcie się także na wątki rodem z crime story oraz love story. </p>
<p>W skali Kinomaniaka (Ha! Zawsze chciałem to powiedzieć) daję temu filmowi ocenę 7.5/10. Nie będziecie żałować czasu poświęconego na jego obejrzenie. Gorąco polecam!</p>
<p>Osoby, które już są mają tę produkcję za sobą, zapraszam do podzielenia się wrażeniami ;-)</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/10/10/looking-for-eric-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Top 50 największych graczy Manchesteru United</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 15:56:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zawodnicy]]></category>
		<category><![CDATA[David Beckham]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[Legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>
		<category><![CDATA[Ryan Giggs]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Bobby Charlton]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/george_best.jpg" alt="George Best" title="Top 50 największych graczy Manchesteru United" width="520" height="220" /></a>
W historii klubu z Old Trafford przewinęło się wielu wspaniałych piłkarzy, którzy zachwycali ówczesnych kibiców a dzisiaj inspirują kolejne pokolenia. Portal Times Online przygotował zestawienie 50 największych graczy w historii Manchesteru United. Czy angielscy dziennikarze trafili w gusta kibiców? Zapraszamy do lektury!
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/george_best.jpg" alt="George Best" title="Top 50 największych graczy Manchesteru United" width="520" height="220" /></a><br />
W historii klubu z Old Trafford przewinęło się wielu wspaniałych piłkarzy, którzy zachwycali ówczesnych kibiców a dzisiaj inspirują kolejne pokolenia. Portal Times Online przygotował zestawienie 50 największych graczy w historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Czy angielscy dziennikarze trafili w gusta kibiców? Zapraszamy do lektury!<br />
<span id="more-1103"></span></p>
<h4>50. Cristiano Ronaldo</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/50.jpg" width="510px" alt="Cristiano Ronaldo" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Cristiano Ronaldo</strong> – 2003-2009, 291 występów, 118 goli </p>
</div>
<p>Cristiano Ronaldo jest prawdopodobnie drugim najbardziej utalentowanym piłkarzem w historii Manchesteru. W przyszłości będzie zapewne wymieniany w jednym rzędzie z Pele czy Maradoną. Oczywiście jest duże prawdopodobieństwo, że nie posiedzi już długo na Old Trafford. Nie chciałbym wzbudzać kontrowersji poprzez umieszczenie go na 50 pozycji, jednak prawdziwe legendy United nie wymuszają karnych ani nie chcą grac w Realu Madryt. Przede wszystkim uważam za idiotyczne umieszczanie go przed Robsonem, Byrne’em czy Lawem. Szczerze mówiąc, gdyby Ronaldo nie afiszował się tak ze swoją chęcią przejścia do Realu oraz nie przewracał się przy każdej lepszej okazji, byłby na 3 lokacie. Niestety zajmuje 50 miejsce. </p>
<h4>49. Mark Robins</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/49.jpg" width="510px" alt="Mark Robins" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Mark Robins</strong> &#8211; 1986-1992, 27 występów, 17 goli</p>
</div>
<p>Końcówka lat osiemdziesiątych to ciężki okres dla fanów „Red Devils”. Sir Alex pozbywał się takich zawodników jak Paul McGrath czy Norman Whiteshide. Kibice musieli z kolei oglądać porażki z Crystal Palace. W Styczniu 1990 Manchester grał na wyjeździe z Nottingham Forrest. Porażka miała pozbawić szkockiego trenera posady. Diabły wygrały jednak 1-0 a bramkę strzelił właśnie Robins. Kto wie czy gdyby nie tamta bramka Robinsa dziś faktycznie nie oglądalibyśmy sir Alexa jako trenera Manchester. </p>
<h4>48. Brian McClair</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/48.jpg" width="510px" alt="Brian McClair" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Brian McClair</strong> &#8211; 1987-1998, 399 występów, 127 goli </p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/02/22/legendy-brian-choccy-mcclair/">Legendy: Brian “Choccy” McClair.</a></strong></p>
<p>Aktualnie Manchester jest zespołem, który nie narzeka na brak napastników. W końcówce lat osiemdziesiątych sprawy miały się jednak zupełnie inaczej. Na szczęście sir Alex mógł liczyć na Briana McClaira. Był on niesamowicie pracowity, wszechstronny i bramkostrzelny Szkot. Kupionu za 850 000 funtów z Celticu zdobył w swoim pierwszym sezonie 24 bramki a w następnym po powrocie Hughesa tworzył z nim fantastyczny duet. McClair słynął też z występowania na wielu różnych pozycjach. Aktualnie prowadzi szkółkę młodzieżową.  </p>
<h4>47. Tony Dunne</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/47.jpg" width="510px" alt="Tony Dunne" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Tony Dunne</strong> &#8211; 1960-1973, 535 występów, 2 gole </p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/10/19/legendy-dunne-i-herd-wielcy-zapomnieni/">Legendy: Dunne i Herd – wielcy zapomnieni.</a></strong></p>
<p>W starych czasach, kiedy boczni obrońcy nie włączali się do akcji ofensywnych i nie wspomagali pomocników, ich podstawowym zadaniem była defensywa a Dunne był w tym jednym z najlepszych. Matt Busby kupił go z Shelbourne za 5000 funtów, a Dunne przez właściwie całe lata sześćdziesiąte przywdziewał koszulkę z trójką na plecach. W 1973 roku pozwolono mu odejść do Boltonu, jednak nadal był uważane za najlepszego lewego obrońcę w drużynie. </p>
<h4>46. Dwight Yorke</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/46.jpg" width="510px" alt="Dwight Yorke" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Dwight Yorke</strong> &#8211; 1998-2002, 120 występów, 66 goli </p>
</div>
<p>Być może styl życia, czy zachowanie nie odbijały się na karierze Yorke’a, jednak wpływ tego napastnika na grę United po jego przejściu z Aston Villi był ogromny. Pierwsze 3 lata spędzone na Old Trafford to pasmo sukcesów, 3 tytuły mistrzowskie, a nawet potrójna korona. Jego współpraca z Andy’m Cole’em należała do najlepszych w historii United. Niestety Dwight bardzo lubił pojawiać się w mediach przez co popadł w niełaskę u Sir Alexa i został sprzedany do Blackburn z 2 miliony funtów w lipcu 2002. </p>
<h4>45. Denis Irwin</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/45.jpg" width="510px" alt="Denis Irwin" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Denis Irwin</strong> &#8211; 1990-2002, 511 występów, 33 gole </p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/03/21/legendy-denis-mr-dependable-irwin/">Legendy: Denis “Mr. Dependable” Irwin</a></strong></p>
<p>Irwin w 511 występach nigdy nie zawiódł  czy to na lewej czy prawej obronie. Kiedy 5 lat temu zakończył  karierę, „Pan niezadowolony” miał na swoim koncie triumf w Champions League, 7 tytułów ligowych, 2 Puchary Anglii, Puchar Ligi i Puchar zdobywców Pucharu, wystąpił też w 56 spotkaniach reprezentacji Irlandii. 650 000 funtów które Manchester zapłacił Oldham za tego obrońcę było fantastyczną inwestycją. Irwin spłacił to z nawiązką i był jednym z najlepszych bocznych defensorów na świecie. </p>
<h4>44. Joe Spence</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/44.jpg" width="510px" alt="Joe Spence" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Joe Spence</strong> &#8211; 1919-1933, 510 występów, 168 goli </p>
</div>
<p>Spence jako trzynastolatek pracował już w kopalni, cztery lata później walczył w I Wojnie Światowej, dlatego kiedy United kończyli sezon 1921/1922 na ostatnim miejscu w Pierwszej Dywizji ten nie załamywał rak. Drużyna w której grał w latach 1919-33 była jedną z najgorszych w historii klubu jednak on bardzo się wyróżniał i strzelał bramkę w niemal co trzecim meczu. „Podaj do Joe” często właśnie to hasło było skandowane na Old Trafford w latach dwudziestych. Możemy tylko żałować, że Spence na pierwsze trofeum musiał czekać… aż do odejścia z United, w 1936 zwyciężył w Trzeciej Dywizji Północnej z ekipą Chesterfield </p>
<h4>43. David Herd</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/43.jpg" width="510px" alt="David Herd" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>David Herd</strong> &#8211; 1961-1968, 264 występy, 145 goli</p>
</div>
<p>Po transferze z Arsenalu w 1961 roku Herd potrzebował sporo czasu aby odnaleźć się w Manchesterze. Mimo to nikt nie może kwestionować tego, że wynik strzelonych przez niego bramek jest jednym z najbardziej imponujących w historii MU. Herd grał u boku Denisa Law co umożliwiło mu zdobycie wszystkiego co najlepsze, a w latach 62-66 strzelał odpowiednio 19, 20, 20 i 24 bramki w jednym sezonie. Jego bramki sprawiły, że Manchester sięgnąl po Mistrzostwo Anglii w 1965 oraz 1967, a także po Puchar Anglii w 1963. Do historii przeszedł mecz z Sunderlandem w listopadzie 1966. Manchester wygrał 5-0 a Herd strzelił 4 bramki… trzem różnym bramkarzom: Montgomery’emu, Hyrleyowi i Prake’owi </p>
<h4>42. Jaap Stam</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/42.jpg" width="510px" alt="Jaap Stam" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Jaap Stam</strong> &#8211; 1998-2001, 125 występów, 1 gol</p>
</div>
<p>Ten ogromny Holender uwielbiał  grać w defensywie. Już w pierwszym sezonie Jaapa na Old Trafford Manchester sięgnął po Potrójną Koronę, a Holender właściwie nie popełniał błędów. Niestety Stam tuż po tym wspaniałym sezonie napisał biografię, która nie spodobała się sir Alexowi gdyż odsłaniała kulisy szatni Manchesteru. W 2001 roku został sprzedany do Lazio za 16 milionów funtów. Manager „Red Devils” przyznał później, że pozbycie się Stama było ogromnym błędem. </p>
<h4>41. Noel Cantwell</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/41.jpg" width="510px" alt="Noel Cantwell" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Noel Cantwell</strong> &#8211; 1960-1967, 146 występów, 8 goli </p>
</div>
<p>Gdyby Cantwell wciąż grał z pewnością wyróżniałby się tym, że jego ulubionymi pozycjami były boczna obrona i… środkowy napastnik. Manchester kupił go z West Ham za 30 000 funtów zyskując w ten sposób fantastycznego dowódcę, który w 1963 jako kapitan poprowadził swój nowy klub do zwycięstwa w FA Cup. Wielu ludzi upatrywało w nim następce Matta Bysby’ego, jednak w 1967 roku Noel zdecydował się poprowadzić Coventry City. Zmarł we Wrześniu 2005 gdy pracował jako poszukiwacz talentów dla reprezentacji Anglii prowadzonej wówczas przez Sven-Gorana Erikssona</p>
<h4>40. Gary Pallister</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/40.jpg" width="510px" alt="Gary Pallister" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Gary Pallister</strong> &#8211; 1989-98, 437 meczów, 15 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/03/14/legendy-gary-big-pally-pallister/">Legendy: Gary “Big Pally” Pallister.</a></strong></p>
<p>Gary zawsze był bardzo wyluzowanym obrońcą. Razem ze Steve’em Bruce’em stworzyli jedną z najlepszych par stoperów w historii United. Sir Alex sprowadził go w 1989 z Middlesbrough za 2,300 000 milinów funtów. Cztery lata późnie pomógł on „Czerwonym Diabłom” zdobyć pierwsze od 26 lat mistrzostwo kraju. Do Boro powrócił 9 lat później, po przybyciu Jaapa Stama na Old Trafford. Później sam przyznał, że w 1990 pokłócił się z Fergusonem co bardzo utrudniało mu karierę w United.</p>
<p>„Bardzo często kłóciłem się z sir Alexem, najgorsza kłótnia miała miejsce w przerwie któregoś meczu, kiedy powiedział mi coś, co moim zdaniem było kompletnie niesłuszne. Od tamtego czasu nasze stosunki nie należały do najlepszych. Dwa dni później trafiłem „na dywanik”, to był decydujący moment podczas mojego pobytu na Old Trafford. Myślałem, że odejdę, jednak udało się jakoś załagodzić spór.</p>
<h4>39. Stan Pearson</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/39.jpg" width="510px" alt="Stan Pearson" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Stan Pearson</strong> &#8211; 1936-54, 346 występów, 149 goli</p>
</div>
<p>Pearson urodził się w Salford w 1919 roku i od dziecka chciał występować z diabełkiem na piersi. Jego marzenia spełniły się w 1937 roku, kiedy to w swoim debiucie przeciwko Chesterfield zdobył cztery bramki. Niestety, ze względu na wybuch drugiej wojny światowej, na pierwsze sukcesy w barwach ukochanej drużyny przyszło mu trochę poczekać. Kiedy liga angielska wznowiła swoje rozgrywki, Stan potwierdzał swoje umiejętności, a także dał się poznać jako zawodnik o ponadprzeciętnym zdrowiu – pomiędzy 1946 a 1953 rokiem opuścił tylko 13 spotkań swojej drużyny. Ponadto, Pearson stworzył świetny duet wraz z Jackiem Rowleyem, z którym to na boisku rozumiał się bez słów.</p>
<h4>38. Martin Buchan</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/38.jpg" width="510px" alt="Martin Buchan" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Martin Buchan</strong> &#8211; 1971-1983, 455 występy, 4 gole</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/11/16/legendy-martin-buchan/">Legendy: Martin Buchan</a></strong></p>
<p>Buchan zawitał do Manchesteru w marcu 1972 roku po opiewającym na kwotę 125 tysięcy funtów transferze z Aberdeen. W 1977 roku Martin był już kapitanem Czerwonych Diabłów i poprowadził drużynę do zwycięstwa nad Liverpoolem w finale FA Cup. Tym samym, Buchan został pierwszym zawodnikiem, który jako kapitan swojego zespołu zdobył Puchar Anglii oraz puchar Szkocji. W trakcie kariery na Old Trafford, Martin wystąpił w 455 meczach, w których zdobył 4 bramki.</p>
<h4>37. Andrew Cole</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/37.jpg" width="510px" alt="Andrew Cole" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Andrew Cole</strong> &#8211; 1994-02, 231 występy, 121 goli</p>
</div>
<p>Andy Cole przeszedł do ekipy Czerwonych Diabłów zimą 1995 roku z zespołu Newcastle United. Ówczesny menedżer Srok, Kevin Keegan, zdecydował się na sprzedaż czarnoskórego napastnika po wpłynięciu oferty wysokości 7 milionów funtów. Jak się później okazało, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> ubił świetny interes. Cole odwdzięczył się menedżerowi i kibicom fantastyczna grą, a ponadto wraz z Dwightem Yorkiem stworzył jeden z najbardziej bramkostrzelnych duetów wszechczasów. W diabelskich barwach zawodnik rozegrał 231 spotkań, w których ustrzelił aż 121 goli.</p>
<h4>36. Alex Stepney</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/36.jpg" width="510px" alt="Alex Stepney" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Alex Stepney</strong> &#8211; 1966-1978, 539 występów, 2 gole</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/11/02/legendy-alex-stepney-big-al/">Legendy: Alex Stepney – “Big Al”.</a></strong></p>
<p>Każdy wielki zespół potrzebuje wielkiego golkipera. Stepney stał między słupkami bramki United, gdy Czerwone Diabły sięgały po Puchar Europy w 1968 roku jako pierwsza angielska drużyna w historii. Alex zawitał na Old Trafford w 1966 roku (został kupiony z Chelsea za 55 tysięcy funtów) i w ciągu 12 lat kariery w Manchesterze wystąpił w 539 spotkaniach. Po owocnym czasie spędzonym na Wyspach, Stepney jeszcze przez rok grał w amerykańskiej drużynie Dallas Tornado.</p>
<h4>35. Teddy Sheringham</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/35.jpg" width="510px" alt="Teddy Sheringham" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Teddy Sheringham</strong> &#8211; 1997-2001, 102 występy, 46 goli</p>
</div>
<p>Teddy już na zawsze zostanie zapamiętany jako strzelec wyrównującej bramki w dramatycznym finale LM z 1999 roku. Sheringham przybył na Old Trafford w 1997 roku z drużyny Tottenhamu. Po czterech latach spędzonych w Manchesterze, angielski snajper wrócił na White Hart Lane i już nigdy nie powtórzył sukcesów, jakie odnosił pod okiem Fergusona. Podczas swojej kariery w ekipie Czerwonych Diabłów, Teddy trzykrotnie wygrywał rozgrywki ligowe, raz zdobył FA Cup, a także zatriumfował w Lidze Mistrzów. </p>
<h4>34. Eddie Colman</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/34.jpg" width="510px" alt="Eddie Colman" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Eddie Colman</strong> &#8211; 1955-58, 107 występów, 2 gole</p>
</div>
<p>Colman był najmłodszą ofiarą <strong><a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/">tragedii w Monachium w 1958 roku</a></strong> – w momencie śmierci miał zaledwie 21 lat. Przed młodym skrzydłowym rysowała się kariera pełna sukcesów. Będąc jeszcze nastolatkiem, Eddie na dobre zadomowił się w pierwszej jedenastce drużyny. Dzięki swoim fantastycznym rajdom i mierzonym podaniom walnie przyczynił się do zwycięstwa w rozgrywkach ligowych w 1956 i 1957 roku. Swojego drugiego i &#8211; jak się okazało &#8211; ostatniego gola w barwach United zdobył zaledwie 2 tygodnie przed śmiercią w ćwierćfinale Pucharu Europy w starciu z drużyną Red Star Belgrad.</p>
<h4>33. Steve Bruce</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/33.jpg" width="510px" alt="Steve Bruce" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Steve Bruce</strong> &#8211; 1987-96, 411 występów, 51 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/02/29/legendy-stephen-steve-bruce/">Legendy: Stephen “Steve” Bruce.</a></strong></p>
<p>Bruce został zakupiony przez sir Alexa Fergusona z Norwich City za niecały milion funtów w 1987 roku. Wraz z Garym Pallisterem stworzył jeden z najlepszych defensywnych duetów nie tylko w historii klubu, ale i całej piłki nożnej. Ponadto, Steve dał się poznać jako niezwykle bramkostrzelny zawodnik – choć występował w obronie, zdobył aż 51 bramek w 411 występach! Co ciekawe, mimo iż jest zaliczany do grona najlepszych angielskich piłkarzy lat 80. i 90., Bruce nigdy nie wystąpił w reprezentacji (zaliczył tylko epizody w kadrze młodzieżowej i kadrze B).</p>
<h4>32. Rio Ferdinand</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/32.jpg" width="510px" alt="Steve Bruce" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Rio Ferdinand</strong> &#8211; 2002-?, 309 występów, 7 goli</p>
</div>
<p>Ferdinand przeszedł do zespołu Czerwonych Diabłów z ekipy największego rywala – Leeds United. Transfer angielskiego obrońcy oscylował w granicach 30 milionów funtów, jednak bez wątpienia można zaliczyć go do najbardziej trafnych decyzji Fergusona. Rio szybko stał się podporą defensywy <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, a także reprezentacji. Wraz z Nemanją Vidicem tworzą obecnie prawdopodobnie najlepszą parę stoperów na świecie. A warto dodać, że przed Ferdinandem jeszcze ładnych kilka lat gry.</p>
<h4>31. Paul McGrath</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/31.jpg" width="510px" alt="Paul McGrath" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Paul McGrath</strong> &#8211; 1982-89, 192 występów, 16 goli</p>
</div>
<p>W latach 80. McGrath uchodził za jednego z najlepszych defensorów na świecie. Podobnie jak legendarny George Best, również i Paul nie stronił od alkoholu i zabawy. Kiedy <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> przychodził na Old Trafford, postanowił utemperować zawodnika. Wówczas to zaczęły się sprzeczki McGratha z menedżerem, a ponadto zawodnik zmagał się z kolejnymi kontuzjami. W rezultacie, irlandzki obrońca w 1989 roku zmienił klubowe barwy i przeszedł do Aston Villi, gdzie występował kolejne siedem lat.</p>
<h4>30. Jack Rowley</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/30.jpg" width="510px" alt="Jack Rowley" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Jack Rowley</strong> &#8211; 1937-55, 424 występów, 211 goli</p>
</div>
<p>Rowley został sprowadzony na Old Trafford za kwotę 3 tysięcy funtów z Bournemouth w 1937 roku. Jack przychodził jako nominalny skrzydłowy, jednak menedżer Czerwonych Diabłów dostrzegł jego strzeleckie umiejętności i przesunął go do ataku. Już w swoim drugim występie z diabełkiem na piersi, Jack zdobył 4 gole w spotkaniu przeciwko Swansea Town. W trakcie swojej 18-letniej kariery w <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesterze United</a>, Rowley zdobył 211 bramek w 424 meczach.</p>
<h4>29. Brian Kidd</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/29.jpg" width="510px" alt="Brian Kidd" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Brian Kidd</strong> &#8211; 1963-74, 257 występów, 70 goli</p>
</div>
<p>Kidd dał się poznać jako napastnik kompletny – potrafił dobrze grać zarówno głową, jak i prawą oraz lewą nogą. Mając zaledwie 19 lat, zdobył bramkę w finale Pucharu Europy w 1968 roku. Po zakończeniu swojej piłkarskiej kariery, Kidd został asystentem Fergusona i po serii triumfów, w 1998 roku zdecydował się objąć posadę szkoleniowca Blackburn Rovers. Tym samym, Brian przegapił okazje do zdobycia Ligi Mistrzów, a wraz z Rovers spadł do niższej klasy rozgrywkowej.</p>
<h4>28. Ole Gunnar Solskjaer</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/28.jpg" width="510px" alt="Ole Gunnar Solskjaer" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Ole Gunnar Solskjaer</strong> &#8211; 1996-07, 216 występów, 126 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/08/31/legendy-ole-gunnar-solskjaer/">Legendy: Ole Gunnar Solskjaer</a></strong></p>
<p><strong>20LEGEND</strong>. Niepowtarzalny gracz, a przede wszystkim wspaniały człowiek. W ciągu 11 lat kariery na Old Trafford wystąpił w 216 meczach, zdobywając w nich 126 bramek. Dzięki swojemu instynktowi strzeleckiemu zapracował sobie na przydomek &#8222;Morderca o twarzy dziecka&#8221; (Baby-face Killer). Norweg zapisał się w pamięci kibiców jako król końcówek, co potwierdził zdobywając zwycięską bramkę w finale LM z 1999 roku. Chyba każdy z nas pamięta słowa komentatora &#8222;…and Solskjaer has won it!&#8221;.</p>
<h4>27. Ruud van Nistelrooy</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/27.jpg" width="510px" alt="Ruud van Nistelrooy" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Ruud van Nistelrooy</strong> &#8211; 2001-06, 200 występów, 150 goli</p>
</div>
<p>Bezsprzecznie jeden z najlepszych napastników, jacy kiedykolwiek występowali na Old Trafford. Już sam dorobek (150 goli w 200 meczach) robi piorunujące wrażenie. Jednakże Holender jest również przykładem, że piłkarskie umiejętności nie zawsze idą w parze z charakterem. Nistelrooy nie godził się na sadzanie go na ławce rezerwowych, wskutek czego, aby oczyścić atmosferę w szatni, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">sir Alex Ferguson</a> zdecydował się sprzedać Ruuda do Realu Madryt. Nie zmienia to jednak faktu, że legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, Denis Law, powiedział o nim kiedyś &#8222;Powiedziałbym, że jest lepszy ode mnie&#8221;. </p>
<h4>26. Dennis Viollet</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/26.jpg" width="510px" alt="Dennis Viollet" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Dennis Viollet</strong> &#8211; 1950-62, 293 występów, 179 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/">Legendy: Viollet i Foulkes – postaci, o których nikt nie zapomni.</a></strong></p>
<p>W historii <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> było wielu wybitnych napastników, ale niewielu udało się zdobyć 32 bramki w 36 spotkaniach ligowych. Tej sztuki dokonał właśnie Viollet, a było to w sezonie 1959/60. Co więcej, Anglik dokonał tej sztuki zaledwie kilka miesięcy po katastrofie lotniczej w Monachium, z której udało mu się ujść z życiem.</p>
<h4>25. Tommy Taylor</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/25.jpg" width="510px" alt="Tommy Taylor" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Tommy Taylor</strong> &#8211; 1953-58, 191 meczów, 131 goli</p>
</div>
<p>Kiedy Busby ściągnął Taylora z Barnsley w Marcu 1953 roku zapłacił za niego 29 999 funtów, ponieważ nie chciał by Agnlik musiał mierzyć się z ciężarem gracza kosztującego 30 tysięcy funtów. Jakiekolwiek wątpliwości jakie mógł mieć Busby wobec występującego do tej pory w drugiej lidze gracza zostały szybko rozwiane. Strzelił on dwa gole w swoim debiucie, meczu który zakończył się wynikiem 5-2 i zwycięstwem nad Preston North End. Jego średnia strzelanych goli wynosiła dwa gole na trzy mecze i bardzo pomogła United w wywalczeniu mistrzostwa Anglii w roku 1956 oraz 1957. W reprezentacji Anglii strzelił 16 goli w 19 meczach.<br />
Swoje 26 urodziny świętował na tydzień przed tym jak zginął w Monachium.</p>
<h4>24. Billy Meredith</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/24.jpg" width="510px" alt="Billy Meredith" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Billy Meredith</strong> &#8211; 1906-1921, 335 meczów, 36 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/09/07/legendy-szesciu-wspanialych-1893-1919/">Legendy: Sześciu wspaniałych (1893-1919)</a></strong></p>
<p>Meredith grał w barwach Manchesteru City podczas półfinałów Pucharu Anglii kiedy miał czterdzieści dziewięć lat i jeśli kręciłby się gdzieś w pobliżu, ciągle odwaliłby lepszą robotę niż podopieczni Marka Hughesa. Urodzony w 1874 roku, Meredith był jedną z pierwszych gwiazd piłki nożnej a jego karierze towarzyszyło wiele skandali. W 1904 roku został oskarżony o przekupienie piłkarza Aston Villi by przegrali mecz i został zawieszony na 18 miesięcy. Cztery lata później był jednym z głównych uczestników starcia zawodników z FA, próbującym rozprawić się ze stowarzyszeniem piłkarzy.</p>
<p>- Kiedyś graliśmy w rogach boiska a teraz jest tam tak spokojniem że możesz posadzić grzyby &#8211; powiedział niedługo przed śmiercią w 1958 roku.</p>
<h4>23. David Beckham</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/23.jpg" width="510px" alt="David Beckham" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>David Beckham</strong> &#8211; 1991-2003, 356 meczów, 85 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/09/26/legendy-david-beckham-fenomen-do-rozwazenia/">Legendy: David Beckham – Fenomen(?) do rozważenia.</a></strong></p>
<p>Zanim Beckham stał się marką, był znakomitym pomocnikiem, z niespożytą energią i prawą stopą, która posyłała piłkę gdziekolwiek chciał. Pomógł United zdominować Premier League, ale potem zaczął bujać się z gwiazdkami pop oraz grać dla reprezentacji Anglii. Była to droga, która sprawiła że odszedł z Old Trafford.</p>
<h4>22. Norman Whiteside</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/22.jpg" width="510px" alt="Norman Whiteside" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Norman Whiteside</strong> &#8211; 1981-89, 256 meczów, 67 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/02/15/legendy-norman-whiteside-the-scourge-of-the-scousers/">Legendy: Norman Whiteside – The Scourge of the Scousers.</a></strong></p>
<p>Whiteside zasługuje na status legendy ponieważ kochał strzelać przeciwko Liverpoolowi oraz jest autorem jednego z najbardziej pamiętnych goli na Wembley. W Maju 1985 United grało przeciwko Evertonowi w finale Pucharu Anglii. Drużyna Rona Atkinsona grała w dziesiątkę, w doliczonym czasie gry, niepowstrzymanym strzałem z prawej strony pokonał Neville`a Southalla. Dwa lata wcześniej został najmłodszym graczem, który strzelił gola w finale FA i został najmłodszym graczem, który wystąpił na Mistrzostwach Świata. Zagrał we wszystkich pięciu meczach jakie rozegrała Północna Irlandia, miał wtedy 17 lat.</p>
<h4>21. Billy Whelan</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/21.jpg" width="510px" alt="Billy Whelan" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Billy Whelan</strong> &#8211; 1954-58, 96 meczy, 52 gole</p>
</div>
<p>Whelan miał zaledwie 22 lata kiedy zginął w Monachium, ale zdążył strzelić 52 gole w 96 meczach oraz zdobyć dwa medale Championship. Nie zagrał w meczu z Crveną Zvezdą, ale był jednym z zawodników włączonych do składu i jednym z ośmiu, którzy zginęli w Niemczech podczas lotu do domu. Podobno, kiedy samolot Manchesteru wzbijał się w powietrze po raz trzeci i ostatni, miał powiedzieć: &#8222;Jeśli to jest koniec, jestem na niego gotowy&#8221;.</p>
<h4>20. <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a></h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/20.jpg" width="510px" alt="Wayne Rooney" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong><a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a></strong> &#8211; 2004-do dziś, 236 występów, 97 goli</p>
</div>
<p>Ferguson nie zawsze trafia szczęśliwie kiedy płaci dużo za piłkarza, ale 25 milionów funtów, które wydał na Rooney`a w Sierpniu 2004 roku obecnie wygląda na prawdziwą okazję. Rooney zawsze wkłada w walkę na boisku całe serce, nigdy się nie męczy, strzela decydujące gole. To wszystko czyni go jednym z największych zawodników, którzy założyli sławną czerwoną koszulkę. A ciągle jest tylko 23-latkiem.</p>
<h4>19. Harry Gregg</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/19.jpg" width="510px" alt="Harry Gregg" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Harry Gregg</strong> &#8211; 1957-67, 247 meczów</p>
</div>
<p>Gregg nigdy nie zdobył trofeum w czasie dekady jaką spędził na Old Trafford, ale zrobił na tyle dużo, na boisku i poza nim, by zostać jednym z największych bramkarzy w historii klubu. Sprowadzony za 23 tysiące funtów z Doncaster Rovers w 1957 roku. W finale Pucharu Anglii został uderzony i stracił przytomność przy golu Nata Lofthouse`a, który dał Bolton Wanderers prowadzenie 2:0, którego nie oddali do końca spotkania. Trzy miesiące wcześniej został bohaterem, ratując ocalałych z płonącego wraku samolotu, rozbitego w Monachium. &#8222;Monachium jest ważną częścią historii United a prawda o tym co się tam wydarzyło, jest istotna&#8221;- powiedział. &#8222;Dlatego smuci i złości mnie to że ta katastrofa stała się biznesem, na którym pewni<br />
ludzie zarabiają dzięki półprawdom, kłamstwom, mitom, niekształceniom i wyolbrzymieniom.&#8221;</p>
<h4>18. Shay Brennan</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/18.jpg" width="510px" alt="Shay Brennan" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Shay Brennan</strong> &#8211; 1957-70, 358 meczów, 6 goli</p>
</div>
<p>Było 59 848 ludzi na Old Trafford kiedy Brennan zadebiutował 19 Lutego 1958 roku w pierwszym meczu United po katastrofie w Monachium. Brennan, który w rezerwach grał jako stoper, wystąpił na lewej stronie i strzelił dwa gole w emocjonującym zwycięstwie Manchesteru, kończącym się wynikiem 3:0. &#8222;Miałem takie pojęcie o grze na skrzydle, co człowiek o chodzeniu po Księżycu&#8221;- powiedział po meczu. Swój ligowy debiut zaliczył trzy dni później, w meczu przeciwko Nottingham Forest. Był pierwszym graczem urodzonym w Anglii, który reprezentował barwy Irlandii. Zwyciężył z United w Championship dwukrotnie- w 1965 oraz 1967- był również w podstawowej jedenastce, która zdobyła w 1968 roku Puchar Europy. Umarł w czerwcu 2000 roku, nigdy nie zagrał dla innego klubu niż Manchester.</p>
<h4>17. Gary Neville</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/17.jpg" width="510px" alt="Gary Neville" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Gary Neville</strong> &#8211; 1991-do dziś, 569 meczy, 7 goli</p>
</div>
<p>Neville jest legendą United, jest kochany, uwielbiany i szanowany za jego przywiązanie do klubu. Jeśli nie gra i tak jest z drużyną, nieważne czy grają u siebie czy na wyjeździe. Był kapitanem zespołu młodzików, który poprowadził do zwycięstwa w FA Youth Cup w jego pierwszym sezonie w klubie. Wygrał wszystko co było do wygrania- osiem mistrzostw kraju, dwa Europejskie Puchary i trzy Puchary Anglii w ciągu ostatnich 18 lat. &#8222;<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> jest jedynym klubem dla którego chcę grać&#8221;. I poprowadzić?</p>
<h4>16. Mark Hughes</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/16.jpg" width="510px" alt="Mark Hughes" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Mark Hughes</strong> &#8211; 1983-86 and 1988-95, 453 meczów, 163 gole</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/12/07/legendy-mark-hughes/">Legendy: Mark Hughes – historia Sparky’ego</a></strong></p>
<p>Nikt nie potrafił utrzymać piłki tak jak robiła to legenda Walii. Jego specjalnością było strzelanie decydujących, spektakularnych goli i jedną z najlepszych decyzji Fergusona było ściągnięcie go z Barcelony w 1988. &#8222;Sparky&#8221; strzelił dwa decydujące gole przeciwko hiszpańskiemu klubowi w finale Pucharu Zdobywców Pucharów trzy lata później. Wygrał również dwa mistrzostwa kraju zanim przeniósł się do Chelsea a potem Blackburn Rovers. Podobno prowadzi teraz zespół, który niczego nie wygrał od 33 lat.</p>
<h4>15. Paddy Crerand</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/15.jpg" width="510px" alt="Paddy Crerand" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Paddy Crerand</strong> &#8211; 1962-71, 397 meczów, 15 goli</p>
</div>
<p>Crerarnd był szkockim pomocnikiem, który odwalał czarną robotę, by Best, Law i Charlton mogli błyszczeć i zdobywać gole. Sprowadzony za 53 tysiące funtów z Celticu w 1963, odgrywał kluczową rolę w dobyciu przez Manchester Europejskiego Pucharu po raz pierwszy. Jego autobiografia ma tytuł &#8222;Nigdy nie nadstawiaj drugiego policzka&#8221;. Tak bardzo uwielbiał wyzwania że starał się złamać zawieszenie broni z IRA. &#8222;Spotkałem dziesięciu z nich w nocy w Derry&#8221;- wspomina- &#8222;były to panienki z klasy pracującej i powiedziałem im że muszą odrzucić przemoc. Powiedziałem że jedynym sposobem na rozwiązanie problemów jest dialog a nie strzelanie do siebie nawzajem, ale wszystko o czym chcieli rozmawiać to United i Celtic&#8221;.</p>
<h4>14. Nobby Stiles</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/14.jpg" width="510px" alt="Nobby Stiles" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Nobby Stiles</strong> &#8211; 1960-71, 395 meczów, 19 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/10/11/legendy-slepy-kosiarz-nobby-stiles/">Legendy: Ślepy Kosiarz – Nobby Stiles</a></strong></p>
<p>Norbert Peter Stiles urodził się 18 Maja 1942 roku i wyrósł na jednego z zaledwie trzech Anglików, którzy zdobyli Mistrzostwo Świata i Puchar Europy. Niewysoki i drobnej budowy przez całe życie musiał ciężko pracować by dostać się na szczyt. Udało mu się to i został jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie. Wygrał dwa tytuły mistrza kraju na Old Trafford, w 1965 i 1967, Puchar Europy oraz Mistrzostwo Świata z Anglią w 1966 roku.</p>
<h4>13. <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a></h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/13.jpg" width="510px" alt="Paul Scholes" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong><a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a></strong> &#8211; 1994-do dziś, 604 występy, 142 gole</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2009/04/24/600-mgnien-paula-scholesa/">600 mgnień Paula Scholesa</a></strong></p>
<p>Czy kiedykolwiek będzie jeszcze gracz taki jak Scholes? Były pomocnik reprezentacji Anglii zaczął trenować z United kiedy miał 14 lat a jego styl bycia uczynił go jedną z najbardziej popularnych osób na Old Trafford. Zapomnijcie o świecących samochodach, diamentowych kolczykach i balowaniu do późna. Scholes był modelowym profesjonalistą od swojego debiutu. W czasach swojej najlepszej formy został określony przez Zindedine Zidane`a jako najlepszy technicznie piłkarz na świecie.</p>
<h4>12. Johnny Carey</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/12.jpg" width="510px" alt="Johnny Carey" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Johnny Carey</strong> &#8211; 1937-53, 344 mecze, 18 goli</p>
</div>
<p>Dziś już takich ludzi nie robią. Jako Irlandczyk, Carey nie musiał walczyć w II Wojnie Światowej, ale wstąpił do Królewskich Huzarów. &#8222;Kraj, który pozwala mi żyć jest warty tego by za niego walczyć&#8221;- powiedział zanim powrócił na Old Trafford by podnieść w 1948 roku Puchar Anglii oraz zdobyć mistrzostwo w 1952 jako pierwszy powojenny kapitan United. &#8222;Gentleman John&#8221; grał na każdej pozycji z wyjątkiem lewego skrzydła. &#8222;W czasie swojej kariery okrył się chwałą i stanowi przykład dla każdego kto będzie za nim podążał&#8221;.</p>
<h4>11. Bill Foulkes</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/11.jpg" width="510px" alt="Bill Foulkes" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Bill Foulkes</strong> &#8211; 1952-70, 685 meczów, 9 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/10/05/legendy-viollet-i-foulkes-postaci-o-ktorych-nikt-nie-zapomni/">Legendy: Viollet i Foulkes – postaci, o których nikt nie zapomni.</a></strong></p>
<p>Wyobraźcie sobie że Cristiano Ronaldo pracuje na dole w kopalni w tygodni i gra dla United w soboty. To właśnie robił Foulkes na początku kariery na Old Trafford. Grał na początku jako stoper, po tym jak przetrwał katastrofę w Monachium przesunął się centrum. Dziesięć lat później, był ważnym członkiem zespołu który zdobył Puchar Europy na Wembley oraz strzelił gola w półfinale rozgrywanym z Realem Madryt, który skończył się wynikiem 3:3. &#8222;Jestem dumny że mogę być częścią tego&#8221;- powiedział. &#8222;Dla tych z nas, którzy stracili przyjaciół w drodze z meczu na kontynencie, nasze zwycięstwo jest właściwym hołdem dla ich pamięci&#8221;.</p>
<h4>10. Peter Schmeichel</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/10.jpg" width="510px" alt="Peter Schmeichel" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Peter Schmeichel</strong> &#8211; 1991-99, 398 meczów, 1 gol</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/08/04/legendy-wielki-dunczyk-peter-schmeichel/">Legendy: Wielki Duńczyk Peter Schmeichel</a></strong></p>
<p>Schmeichel jest prawdopodobnie największym bramkarzem, który założył sławny zielony, żółty, niebieski albo biały trykot. Duński numer 1 został sprowadzony za 530 tysięcy funtów w 1991 roku a sir Alex określił to jako okazję stulecia. Następne osiem lat spędził on strasząc przeciwników &#8211; oraz swoich własnych obrońców &#8211; totalną kontrolą nad polem karnym,imponującą posturą oraz zabójczymi długimi wyrzutami. Opuścił Old Trafford u szczytu swoich możliwości w 1999 roku, utrzymując Manchester na drodze po Potrójną Koronę, broniąc karnego Dennisa Bergkampa w półfinale Pucharu Anglii z Arsenalem na Villa Park.</p>
<h4>9. Roger Byrne</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/09.jpg" width="510px" alt="Roger Byrne" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Roger Byrne</strong> &#8211; 1951-58, 277 meczów, 19 goli</p>
</div>
<p>Niektórzy piłkarze nadają nowe znaczenie pozycji, na której grają, ale Byrne był niezwykłym człowiekiem, niezwykłym kapitanem i niezwykłym obrońcą. Kiedy inni stoperzy z zadowoleniem spędzali na swojej połowie 90 minut, Byrne wolał dzięki swojej niesamowitej szybkości stwarzać sytuacje bramkowe i samemu strzelać gole. Kiedy zginął w 1958 w Monachium, Manchester stracił kapitana oraz najlepszego stopera na świecie. Był to piłkarz, który wyprzedził swoje czasy.</p>
<h4>8. Denis Law</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/08.jpg" width="510px" alt="Denis Law" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Denis Law</strong> &#8211; 1962-73, 398 meczów, 237 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/10/26/legendy-denis-law-chlopak-z-korkami-od-sasiadow/">Legendy: Denis Law – chłopak z korkami od sąsiadów.</a></strong></p>
<p>Law był prawdziwym królem Old Trafford, a razem z Georgem Bestem i Bobbym Charlotnem tworzył Świętą Trójcę United. Law, który zdobył w 1964 tytuł Europejskiego Gracza Roku, nie mógł przestać strzelać goli a dogodne sytuacje stwarzali mu Charlton i Best. Kiedy United zdobywał Puchar Europy, Law miał operację kolana, jednak 237 goli w 398 meczach na zawsze zapewniło mu miejsce wśród legend Old Trafford.</p>
<h4>7. <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a></h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/07.jpg" width="510px" alt="Ryan Giggs" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong><a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a></strong> &#8211; 1990-do dziś, 805 występów, 148 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/07/11/legendy-wspolczesny-walijski-czarodziej-ryan-giggs/">Legendy: Współczesny Walijski Czarodziej – Ryan Giggs.</a></strong></p>
<p>Rzeczy, które musisz wiedzieć o Ryanie Giggsie:<br />
1. Nie nurkuje<br />
2. Nigdy nie domagał się transferu<br />
3. Nikt nie grał więcej meczy dla United<br />
4. Zdobył jedenaście tytułów mistrzowskich, dwa Puchary Europy i cztery Puchary Anglii.<br />
5. <a href="http://redlog.pl/2008/07/11/legendy-wspolczesny-walijski-czarodziej-ryan-giggs/">Przeczytać o Legendzie jaką jest Giggs</a></p>
<h4>6. Roy Keane</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/06.jpg" width="510px" alt="Roy Keane" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Roy Keane</strong> &#8211; 1993-2006, 458 meczów, 51 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/09/05/legendy-roy-keane-buntownik-z-wyboru/">Legendy: Roy Keane – buntownik z wyboru</a></strong></p>
<p>W 1990 Brian Clough wydał tylko 10 tysięcy funtów na irlandzkiego nastolatka, który stał się jednym z najlepszych graczy na świecie. Roy Keane wyrobił swoje nazwisko w Nottingham Forest zanim znalazł idealną scenę dla jego talentu w Teatrze Marzeń. Kto mógłby zapomnieć podnoszenie się po każdym ciosie i płonącą żądzę bycia zwycięzcą? Szczęściarze, którzy byli w kwietniu 1999 na Stadio Del Alpi w Turnie, mogli widzieć jak United odwróciło 2:0 porażkę w zwycięstwo 2:3 oraz być świadkami jednego z najlepszych piłkarskich występów w historii. &#8222;Walczył o każde źdźbło trawy, wolałby raczej umrzeć z wyczerpania niż przegrać, zainspirował wszystkich w drużynie&#8221;- powiedział Ferguson. &#8222;To był zaszczyt współpracować z takim piłkarzem&#8221;.</p>
<h4>5. Bryan Robson</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/05.jpg" width="510px" alt="Bryan Robson" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Bryan Robson</strong> &#8211; 1981-94, 437 meczów, 99 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/12/14/legendy-bryan-robson-captain-marvel/">Legendy: Bryan Robson – Captain Marvel.</a></strong></p>
<p>Fani United przyzwyczajeni są do oglądania zespołu pełnego legend, ale w latach osiemdziesiątych był tylko jeden prawdziwie wielki piłkarz na Old Trafford. Robson przebijał się dla United przez ściany a na jego ciele pełno jest blizn po walkach jakie toczył dla klubu i kraju. Musiał zaczekać do 37 urodzin zanim zdobył mistrzostwo, ale jego determinacja by wygrać wszystko utrzymywała United w polowaniu na trofea, aż na Old Trafford w 1986 przybył Ferguson.</p>
<h4>4. Eric Cantona</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/04.jpg" width="510px" alt="Eric Cantona" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Eric Cantona</strong> &#8211; 1992-97, 184 mecze, 82 gole</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2008/01/18/eric-cantona/">Legendy: Eric Cantona</a></strong></p>
<p>Przybył. Postawił swój kołnierzyk. Podbił. &#8222;Jeśli kiedykolwiek był piłkarz, gdziekolwiek na świecie, który był stworzony dla <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, był to Cantona&#8221;- powiedział Ferguson. &#8222;Całe życie szukał miejsca które mógłby nazwać swoim domem. Kiedy przybył tutaj, wiedział: to mój dom&#8221;.</p>
<h4>3. Duncan Edwards</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/03.jpg" width="510px" alt="Duncan Edwards" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Duncan Edwards</strong> &#8211; 1952-58, 177 meczów, 21 goli</p>
</div>
<p><strong>» <a href="http://redlog.pl/2009/02/06/monachium-1958-historia-kompletna/">Monachium 1958 – historia kompletna</a></strong></p>
<p>Ci, którzy widzieli jego grę wierzyli że Edwards stałby się największym angielskim piłkarzem wszechczasów, gdyby nie był w samolocie Manchesteru, który rozbił się w Monachium, w lutym 1958 roku. Edwards dołączył do Manchesteru w czerwcu 1952 roku. &#8222;Największy? Był tylko jeden, Duncan Edwards,&#8221; Jimmy Murphy, ówczesny asystent menadżera: &#8222;Jeśli zamknę oczy, mogę go zobaczyć. Podciągnięte spodenki, młodzieńczy entuzjazm i dzikie skoki kiedy wybiegał na boisko przez tunel. Mógł grać na skrzydle, w środku i za każdym razem robił to z łatwością właściwą wielkim piłkarzom. Był kolosem piłki nożnej.</p>
<h4>2. George Best</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/02.jpg" width="510px" alt="George Best" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>George Best</strong> &#8211; 1963-74, 470 meczów, 179 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/08/19/maradona-good-pele-better-george-best/">Legendy: Maradona – good, Pele – better… George Best</a></strong></p>
<p>Maradona good. Pele better. George Best.</p>
<h4>1. Sir Bobby Charlton</h4>
<div class="wp-caption aligncenter" style="margin: 0pt auto; width: 520px;">
<img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/Ilustracje/01.jpg" width="510px" alt="Sir Bobby Charlton" /></p>
<p class="wp-caption-text ct"><strong>Sir Bobby Charlton</strong> &#8211; 1956-73, 756 meczów, 249 goli</p>
</div>
<p><strong>&raquo; <a href="http://redlog.pl/2007/09/28/o-17-latku-ktory-stal-sie-legenda-sir-bobby-charlton/">Legendy: Sir Bobby Charlton – 17-latek, który stał się legendą.</a></strong></p>
<p>Bobby Charlton swój debiut w United zaliczył w październiku 1956 roku i przeżył katastrofę w Monachium w 1958 zanim zdobył Mistrzostwo Świata z reprezentacją Anglii i Puchar Europy z United dwa lata później. Jego nieskalany zapis służby dla klubu i kraju jest tak legendarny że gdy zaczął pisać autobiografię musiał napisać dwie książki- jedną o United a drugą o Anglii.</p>
<p>Jeden obrazek dobrze podsumowuje to jakim człowiekiem jest sir Bobby Charlton. Po tym jak Manchester pokonał Chelsea w finale Champions League na Łużnikach w 2008, Charlton został poproszony o poprowadzenie zespołu do odebrania medali i Pucharu Europy. Kiedy znalazł się na szczycie schodów, Charlton nie przyjął od Michela Platiniego medalu zwycięzców,nawet mimo tego że była to pięćdziesiąta rocznica Monachium. Powiedział że był tylko obserwatorem chwały graczy United.</p>
<p>Kiedy zakończył karierę piłkarską w 1974 roku, próbował prowadzić drużynę jako menadżer zanim powrócił na Old Trafford by pracowac jako dyrektor. W 1986 roku uczynił wszystko by przekonać komisję do zatrudnienia Fergusona, kiedy pojawiały się głosy by Terry Venables zastąpił Rona Atkinsona. Charlton postawił na swoim i z tego powodu &#8211; oraz tego że żaden inny gracz nie strzelił więcej bramek dla United albo Anglii &#8211; to on musi być numerem jeden.</p>
<hr />
<p>Autor: Kaveh Solhekol (Times Online)<br />
Dzielnie tłumaczyli: Piotrek Stokłosiński, Łukasz Szoszkiewicz, Adam Wiśniewski</p>
<hr />
<p><strong>A jakie jest Wasze zdanie &#8211; kto powinien znaleźć w tym zestawieniu? A może jakiś zawodnik powinien być zdecydowanie wyżej? Zapraszamy do dyskusji!</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/david-beckham" title="David Beckham">David Beckham</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/legendy" title="Legendy">Legendy</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs" title="Ryan Giggs">Ryan Giggs</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/sir-bobby-charlton" title="Sir Bobby Charlton">Sir Bobby Charlton</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/07/26/top-50-najwiekszych-graczy-manchesteru-united/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Cantona who?</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 07:48:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor Marczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/cantona_who.jpg" alt="Cantona who?" title="Cantona who?" align="texttop" width="520" height="220" /></a>
Gdy ktoś kiedyś spyta, w jakich piłkarskich czasach przyszło Wam żyć, większość z Was odpowie: „W czasach sir Alexa Fergusona, Ryana Giggsa, Davida Beckhama i Erica Cantony”. Gdy ktoś spyta, którego z nich uważaliście za najlepszego lub tego, który najlepiej zapadł Wam w pamięć, część z Was odpowie Cantona, a przynajmniej będzie poważnie brała go pod uwagę. Niestety, nie będę należał do tej grupy. Ku mojemu szczeremu smutkowi nazwisko Francuza znaczy dla mnie tyle, co nazwisko  Mereditha czy Besta. Jest odległą legendą, którą znam li tylko ze słyszenia.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/07/cantona_who.jpg" alt="Cantona who?" title="Cantona who?" align="texttop" width="520" height="220" /></a><br />
Gdy ktoś kiedyś spyta, w jakich piłkarskich czasach przyszło Wam żyć, większość z Was odpowie: „W czasach sir Alexa Fergusona, Ryana Giggsa, Davida Beckhama i Erica Cantony”. Gdy ktoś spyta, którego z nich uważaliście za najlepszego lub tego, który najlepiej zapadł Wam w pamięć, część z Was odpowie Cantona, a przynajmniej będzie poważnie brała go pod uwagę. Niestety, nie będę należał do tej grupy. Ku mojemu szczeremu smutkowi nazwisko Francuza znaczy dla mnie tyle, co nazwisko  Mereditha czy Besta. Jest odległą legendą, którą znam li tylko ze słyszenia.<br />
<span id="more-1065"></span><br />
Jestem z rocznika 1991. Wbrew pozorom jest to dobry rocznik, choć co nieco młody wciąż. Pierwszy mój kontakt z piłką nożną to, a jakże!, rok 1999 i magiczne, wspaniałe i w ogóle ochy-achy The Treble. Co prawda nie pamiętam z tego czasu nic, ale mniej więcej wtedy się wszystko zaczęło. Dwa lata po zakończeniu kariery przez Króla Erica. Nigdy nie widziałem ani jednego meczu w jego wykonaniu, a nieliczne skróty czy zagrania zamieszczone na YouTubie to za mało, sami przyznacie, aby mieć jakiekolwiek pojęcie o tym, jakim zawodnikiem był najbardziej zasłużony dla angielskiej piłki Francuz (obok Arsene’a Wengera).</p>
<p>Nawet nasz naczelny upatruje swojego największego piłkarskiego idola w osobie Erica Cantony. Gdy zakomunikowałem mu, jaki będzie temat tekstu pogroził mi wirtualnym palcem i bliski był ekskomunikowania mnie z redlogowej rodziny. Jednak postanowiłem postawić się okoniem i opublikować ten krótki artykulik, gdyż czuję, że moja nieznajomość osoby Cantony, mimo iż żyłem i żyję w jego czasach jest dość istotna.</p>
<p>Piłka nożna dzieli się na pewne okresy, które możemy nazwać erami. Poza erami europejskimi czy światowymi mamy też takie lokalne, klubowe. Ktoś ostatnio napisał w komentarzu na Redlogu, że odejście Ronaldo, niezależnie od jego osobowości i okoliczności przenosin, oznacza zakończenie jednej z nich. Eric Cantona też stworzył pewnego rodzaju odrębny okres w historii Czerwonych Diabłów. Tego jestem świadom nawet mając te swoje niespełna osiemnaście lat.</p>
<p>Czy czuję się o coś biedniejszy? Z pewnością odczuwam pewnego rodzaju brak, kiedy ktoś mówi o początkach swojej przygody z United wiążąc go jednoznacznie z Cantoną, a ja wtedy mogę powiedzieć tylko, że w FIFA 99 strzelałem po 20 bramek na mecz na amatorze duetem Cole-Yorke, z czego połowę przewrotką. Radzio będzie się zachwycał rajdami Francuza, jego „Kung-Fu-Kickiem” (czy tylko mi kojarzy się to z Kung Fu Pandą?). Wielu uważa go za jedną z najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejszą obok Besta „siódemkę” United w historii. Ja natomiast nie mogę tego powiedzieć, gdyż zakrawało by to co najmniej na daleko idącą spekulację.</p>
<p>Poza tym, wydaje mi się, że Cantonie czegoś brakuje. A raczej jego legendzie. Czegoś spektakularnego, czegoś, co naprawdę zadziałałoby na wyobraźnię ludzi, którzy nie mieli okazji widzieć go na boisku i tylko słuchają o tym, jakim był zawodnikiem. Ok, zdobył wiele nagród klubowych, ale przecież dużo większą kolekcją może się pochwalić <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a>, a przy równie obfitym w nagrody roku co trzy poprzednie nawet van der Sar czy Nemanja Vidić. W piłce klubowej nie zdobył najważniejszego trofeum – Ligi Mistrzów – z reprezentacją narodową nie ugrał absolutnie nic. Kilka nagród indywidualnych robi wrażenie, ale czy aż takie, by był on tak wielką gwiazdą, jak się mówi? Gdybym miał oceniać na podstawie słowa pisanego powiedziałbym, że nie. Czyli to musiało być coś w jego grze. Coś, co dla mnie pozostanie abstrakcją i nigdy do mnie nie przemówi tak, jak według wielu z Was powinno.</p>
<p>Pewnie wielu z Was gdyby spotkało mnie teraz na ulicy popatrzyłoby z pobłażaniem, położyło ciężką, ciepłą dłoń na ramieniu i, patrząc na mnie ze współczuciem, powiedziało by: „Stary, nie wiesz, co straciłeś”. Cóż, nie wiem i być może dlatego nigdy nie będę tego aż tak bardzo żałował, jak powinienem. Cantona wśród wszystkich legend, których nigdy nie miałem okazji zobaczyć w akcji ma dla mnie najsłabiej zarysowany wymiar mitologiczny. Przyjmuję do wiadomości, że był świetnym piłkarzem, uwielbianym przez miliony, ale nigdy nie potrafię go postawić obok postaci, które zawsze były wychwalane pod niebiosa i stawiane za wzór  cnót i umiejętności – od Mereditha, przez Besta, Charltona i Lawa, na Neville’u, Scholesie i Giggsie kończąc (swoją drogą ciekawe, czy ta trójka też kiedyś zostanie uhonorowana pomnikiem). Czy Cantona był wielki? Być może. Wierzę Wam i wielu innym na słowo.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/07/02/cantona-who/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Triki na Livescorze</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 05:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pan_opticum</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[Joga Bonito]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/triki_na_livescorze.jpg" alt="Triki na Livescorze" title="Triki na Livescorze" align="texttop" width="520" height="220" /></a>
Piłka nożna od zawsze opierała się głównie na murowaniu bramki, wykorzystywaniu stałych fragmentów gry, poceniu wyników 1:0 i jeszcze szczelniejszym murowaniem bramki. Nie bez powodu największe uznanie w świecie futbolu zdobywali zawodnicy i trenerzy czyniący z meczu taniec robotów.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/joga-bonito" title="Joga Bonito">Joga Bonito</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/triki_na_livescorze.jpg" alt="Triki na Livescorze" title="Triki na Livescorze" align="texttop" width="520" height="220" /></a><br />
Piłka nożna od zawsze opierała się głównie na murowaniu bramki, wykorzystywaniu stałych fragmentów gry, poceniu wyników 1:0 i jeszcze szczelniejszym murowaniem bramki. Nie bez powodu największe uznanie w świecie futbolu zdobywali zawodnicy i trenerzy czyniący z meczu taniec robotów.<br />
<span id="more-1058"></span></p>
<p>A może jest jednak inaczej. Czyżby najfajniej się oglądało otwartą i ofensywną piłkę, zawodników lepiej operujących stopami niż neurochirurg dłońmi, piękne gole i żwawą akcję? Czy w panteonie gwiazd nie zasiadają przypadkiem Maradona, Pele i George Best a nie Vinnie Jones?</p>
<p>A jednak zdarza się spotkać osobników twierdzących inaczej. To dziwne przypadki, które twierdzą że liczy się tylko wynik i tylko on zostaje zapamiętany. Ważne są trofea, a nie to jak się je zdobywa. Ja się z tym nie zgadzam. Oznaczałoby to że jesteśmy maszynkami zdolnymi do gromadzenia i katalogowania danych, niespecjalnie natomiast jesteśmy podatni na przeżycia estetyczne.</p>
<p>Ja pamiętam styl. Pamiętam wyczołgane przez Grecję mistrzostwo Europy. Żenada. Mogą sobie to mieć w gablotce, ale szacunku tym nie zdobędą. Żadnym sposobem nie mogę umieścić ich osiągnięcia na tym samym poziomie co mistrzostwa Hiszpanów. I wiem że znajdą się ludzie młócący tępe:  „trofeum to trofeum”. Cóż, żal mi ich z powodu tak płaskiej wizji piłki nożnej.</p>
<p>Zastanawiam się, zwyczajnie i po ludzku, co ich w piłce nożnej jara. Odbijając się od piłki reprezentacyjnej na bardziej bliską: jaki Manchester wolą? Rozbijający Romę 7:1 czy pocący zwycięstewka jedenzero ze Stoke i innymi ligowymi popychadłami? I jeśli usłyszę: „nie ma różnicy wynik to wynik, piłka jest okrągła a bramki są dwie, kręci się ziemia wokół słońca”, to będę musiał zadać następne pytanie.</p>
<p>Po co ci ludzie oglądają mecze skoro nie bardzo widzą różnicę? Z takim nastawieniem można po prostu zerknąć po meczu na livescore, przyjąć do wiadomości wynik i iść spać. Oszczędność czasu i energii. Tam jest wszystko co najważniejsze. Wynik.</p>
<p>Ja lubię obejrzeć sobie coś fajnego. Pewnie sobie do końca przechlapię, bo zamierzam przyznać że lubię sztuczki techniczne.  Kiedy widzę że ktoś podaje piętą z większą precyzją niż ja to zrobię, mając czas, miejsce i przód stopy w zanadrzu to odczuwam frajdę. Lubię oglądać składnie przeprowadzone akcje i dynamiczną wymianę piłek. Najbardziej odpowiada mi Manchester napierający do przodu i tłukący tak że obrona nie ma nawet czasu zesrać się ze strachu. </p>
<p>Ci drudzy natomiast mówią coś o trofeach, punktach i tym wszystkim. Zupełnie jakby nie można było tego łączyć i cyniczna dupochronna taktyka miała być receptą na seryjne sukcesy. Po mojemu to brzmi zupełnie jak definicja sezonowca. Wiecie, tego gościa co leci na drużynę z sukcesami, bo wyniki go kręcą. Czy „wynikowcy” odpadliby bez sukcesów? Wierzę że nie i oni pewnie też, ale w takim razie warto byłoby się zastanowić co ich trzyma przy drużynie.</p>
<p>W przyszłym sezonie chciałbym obejrzeć Manchester z sezonu 2006/07. Radosną tłuczkę i zmiatanie przeciwników. Bo ten był paskudny. Bardzo dobry pod względem wyników, ale estetyka to mi się burzy. Wiele spotkań podczas których zęby bolały i kiedy piłka wturlała się na jedenzero,właściwie wiedziałem że nie wturla się raz jeszcze. </p>
<p>Tym bardziej doceniałem rzadkie chwile naprawdę pięknej piłki. Takiej jak wygrane 3:0 spotkanie z Chelsea. I mimo że pamiętnego gola z &#8222;rożnego-ducha&#8221; nie ma zapisanego w annałach, to pamiętam tę <a href="http://www.youtube.com/watch?v=qWWm1H1DC-Q">sztuczkę</a>. Mimo że nie za wiele dała, ciągle uważam że była fantastyczna.</p>
<p>„This game is about skills, heart, honour, <strong>joy</strong> , team spirit”- Eric Cantona. Tego nie ma w statystykach, ale to właśnie jest najważniejsze.</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/joga-bonito" title="Joga Bonito">Joga Bonito</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/06/26/triki-na-livescorze/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Moja wizja United jest lepsza od Twojej</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2009 05:27:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kula</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[David Moyes]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[Jose Mourinho]]></category>
		<category><![CDATA[Laurent Blanc]]></category>
		<category><![CDATA[Martin O'Neill]]></category>
		<category><![CDATA[Ole Gunnar Solskjaer]]></category>
		<category><![CDATA[Roy Keane]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Bruce]]></category>
		<category><![CDATA[trenerzy]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/blanc_laurent.jpg" alt="Moja wizja United jest lepsza od Twojej" title="Moja wizja United jest lepsza od Twojej" align="texttop" width="520" height="220" /></a>
Pewien Radosław, rządzący kramem redlog.pl co kilka dni śle apele i wezwania, by na elektronicznych łamach pojawiały się teksty zachęcające do dyskusji, kontrowersyjne lub nawet prowadzące do sprzeczek itp. Miernikiem sukcesu redlogowego artykułu jest liczba komentarzy świadcząca zarówno o zainteresowaniu czytających jak i o twórczej wymianie myśli odbywającej się drogą elektroniczną.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/david-moyes" title="David Moyes">David Moyes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jose-mourinho" title="Jose Mourinho">Jose Mourinho</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/laurent-blanc" title="Laurent Blanc">Laurent Blanc</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/martin-oneill" title="Martin O'Neill">Martin O'Neill</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roy-keane" title="Roy Keane">Roy Keane</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/steve-bruce" title="Steve Bruce">Steve Bruce</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/trenerzy" title="trenerzy">trenerzy</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/06/blanc_laurent.jpg" alt="Moja wizja United jest lepsza od Twojej" title="Moja wizja United jest lepsza od Twojej" align="texttop" width="520" height="220" /></a><br />
Pewien Radosław, rządzący kramem redlog.pl co kilka dni śle apele i wezwania, by na elektronicznych łamach pojawiały się teksty zachęcające do dyskusji, kontrowersyjne lub nawet prowadzące do sprzeczek itp. Miernikiem sukcesu redlogowego artykułu jest liczba komentarzy świadcząca zarówno o zainteresowaniu czytających jak i o twórczej wymianie myśli odbywającej się drogą elektroniczną.<br />
<span id="more-1019"></span><br />
Z wrodzonej przekory (która w pierwszym rzędzie każe mi tekstów nie pisać) postanowiłem jednak coś tam skrobnąć. Nie ukrywam, że nie mam zamiaru wywoływać dyskusji (nie lubię gdy ktoś się ze mną sprzecza, bo zawsze mam rację) a jedynie zmusić Was do refleksji nad przemijaniem. Moim brutalnym motywem jest zakodowanie w Was pewnego poglądu, tak byście mogli wyzbyć się herezji i wrócili na drogę prawdy. Dyskutować i tak bym nie mógł, bo gdy Wy będziecie czytać, ja w swoim stalowym rumaku zmierzać będę na koncert do Gdańska. Mała liczba komentarzy będzie moim sukcesem, w ostateczności akceptuję wpisy &#8222;zgadzam się&#8221;, &#8222;masz rację&#8221; lub &#8222;Kula na prezydenta&#8221;.  Plan jest prosty &#8211; czytacie, przyjmujecie, przekazujecie dziesięciu znajomym kibicom United, oni przekazują dalej i tak leci. W dobrym tempie, w krótkim czasie większość kibiców naszego klubu na świecie będzie razem z nami dzieliła wizję przyszłości ławki trenerskiej United, ot taka &#8222;oddolna inicjatywa&#8221;. Jeden z użytkowników forum <a href="http://www.redcafe.pl">redcafe.pl</a> ma w sygnaturze cytat &#8222;moja wizja Chrystusa jest lepsza od Twojej&#8221;. To już wiecie skąd wziął się tytuł.</p>
<p>Wracając do przemijania, JKM <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Alex Ferguson</a> zbliża się do końca swojej niesamowitej drogi. Choć każdy z nas dałby się pociąć za kolejne dziesięć lat rządów Szkota na Old Trafford, to dzień w którym ogłosi zakończenie panowania nieuchronnie się zbliża, a jak zły będzie to dzień to chyba sobie jeszcze nie uświadamiacie (monarchista siedzi w każdym z nas). Człowiek, który może mówić o sobie &#8222;Manchester to Ja&#8221; potrzebuje dziedzica, tak samo jak niegdyś dziedzica potrzebował Król Słońce. Parszywego słowa d***kracja nie będę tu nawet używać, by nie obrazić majestatu. Choć są i tacy, którzy z chęcią zobaczyliby białe chusteczki na Old Trafford. I to nie transfer Ronaldo, ani przejęcie klubu przez Glazerów, czy narodziny Króla Eryka wywrze największy wpływ na nasz klub na najbliższe ćwierćwiecze, ale właśnie zmiana menadżera.</p>
<p>Pretendentów do tronu jest wielu &#8211; portugalski bufon Jose, francuski bawidamek Eric (już zawczasu okrzyknięty Królem), Gunnar &#8211; wiking z północy, Roy z zielonej wyspy, kilka poślednich książątek z Anglii &#8211; Bruce, Moyes i O&#8217;Neill. Potem cała chmara przypadkowych Holendrów, Włochów i przedstawicieli innych nacji, kreatur tak marnych, że nie wartych wspominania. Jednak kimże oni są przy Janie zwanym Białym, księciu de Bordeaux , który już w drugim roku swego panowania pokonał okrutnego tyrana z Lyonu, pod jarzmem którego Francja cierpiała siedem lat.</p>
<p>To pojechałem. Wracając do tonu mniej baśniowego. Tak, Laurent Blanc to mój faworyt jeśli chodzi o następstwo po sir Alexie Fergusonie. Zalet ma tak wiele, że pozostali kandydaci przy nim bledną. Dlatego o zaletach będzie dalej, a o wadach pozostałych kandydatów tak jakby przy okazji dla kontrastu ;) , coby Wam Jan Biały zajaśniał pełnym blaskiem.</p>
<p><strong>Urodzenie, czyli legitymacja do władania</strong>. W przedbiegach odpada francuski książę. Cantona, który nie raz podkreślał swoją chęć do prowadzenia klubu, pomijając brak doświadczenia i obycia z menadżerką. Nie ma na dzień dzisiejszy nawet podstawowych uprawnień trenerskich, trzeba by jeszcze jakiegoś figuranta, który podpisywał by swoim nazwiskiem wszystkie decyzje i protokoły. Dobre chęci to chyba za mało na sterowanie tak gigantycznym klubem, United to blisko czterystu piłkarzy, trenerów, skautów i innych pracowników, którymi trzeba pokierować. To ludzie od dziesięciolatka marzącego o BMX na urodziny, po dostojnego sir Boby&#8217;ego Charltona. To gigantyczne zaplecze medyczne, sportowe i fizjologiczne, to wreszcie rokrocznie prawie 300 mln banknotów z wizerunkiem królowej i każdy z nich musi być wydany jedynie po przemyślanej decyzji. Ja wiem, że kibice United na każdym kroku zatruwają powietrze hasłem &#8222;ważne żeby trener był związany z United&#8221; &#8211; te koszałki opałki są tak głupie, że aż ciężko z nimi dyskutować, bo czy dwaj najwięksi tytani w naszej historii Matt Busby i <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Alex Ferguson</a>, byli związani z klubem zanim zostali wyniesieni na pomniki?</p>
<p> Sprawdźcie w Wikipedii jaki to był ich związek z United zanim stali się legendami. Cantona wspaniały piłkarz i człowiek, śmierć United pod jego wodzą byłaby szlachetna i pełna heroizmu, tylko po co umierać skoro wygrywamy? Czy ktoś o zdrowych zmysłach odda gigantyczny klub w ręce kogoś, kto nigdy nie kierował nawet jedną sekcją piłkarską? Obłąkańcy oddali Newcastle&#8230; wyszło jak zwykle.</p>
<p>Cantona, jeśli chce wrócić do United, to ma czas, pora zakasać rękawy i poprowadzić jakiś klubik, coś osiągnąć, wygrać, powalczyć. Czegoś się nauczyć. Na razie robi w branży rozrywkowej.</p>
<p><strong>Sukcesy w boju i doświadczenie</strong>. Kolejność nie przypadkowa.  <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ole_Gunnar_Solskj%C3%A6r">Ole Gunnar Solskjear</a>, prowadzi drużynę rezerw, drugie miejsce w lidze rezerwowej, wynik fajny acz chyba mało przekonujący, do tego <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lancashire_Senior_Cup_2007%E2%80%9308">puchar</a>, innych sukcesów trenerskich brak. Rezerwy a prowadzenie całego klubu to przepaść. Staż pracy: 1 rok. Mało. By myśleć na poważnie o prowadzeniu United, Ole musi jeszcze zdążyć posiedzieć choć jeden sezon obok Fergusona. Na olbrzymi plus Norwega trzeba zaliczyć coś, co nazwałbym odpowiedzialnością &#8211; dwie decyzje były zwiastunem jego olbrzymiej dojrzałości. </p>
<p>Najpierw grając w kratkę i łapiąc kontuzje Ole zrezygnował z grania (mam nadzieje, że Neville to czyta), później gdy Norwedzy zaproponowali mu prowadzenie kadry narodowej powiedział &#8211; <a href="http://soccernet.espn.go.com/news/story?id=621826&#038;sec=worldcup2010&#038;&#038;cc=5739">&#8222;Nie, jeszcze nie czas&#8221;</a> &#8211; jaki kontrast z tymi, którzy bez krzty zdolności rzucają się na każdą posadę. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Roy_Keane">Roy Keane</a> już lepiej, menadżerki mimo wszystko zasmakował, niewątpliwy sukces to awans Sunderlandu do Premier League i utrzymanie klubu. Ten sezon to niestety kompletna klapa, budżet w okolicach 50 mln F zebrany po to, by Sunderland bezpiecznie zakołował w środku tabeli nie spełnił zadania. Gdyby nie Szkot o włoskim nazwisku, katastrofa byłaby straszna. Nie chcę katastrof w United. Roy ciężko pracuje dalej, czekamy na wieści o Ipswich. Staż pracy: 2 lata, na naukę przy Fergusonie szans nie ma żadnych. </p>
<p>Kolejny &#8211; <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Steve_Bruce">Bruce</a> &#8211; o którym tak zawsze podkreślający konieczność zatrudnienia &#8222;ludzia związanego z klubem&#8221; kibice zapomnieli kompletnie, a szkoda. Najpierw tułaczka, potem Birmingham, tu od razu w pierwszym sezonie pracy awans do Premier League, potem spadek i na koniec po przebudowie zespołu ponowny awans. Potem trafił do Wigan ratować klub przed spadkiem, pierwszy mecz pod jego wodzą kończy długą serię bez wygranej, potem okazało się, że drużyna stała się niebezpieczna dla każdego. To pod wodzą Steve&#8217;a Wigan pierwszy raz w historii urwało punkt czwartemu klubowi z wielkiej czwórki (1:1 z Liverpoolem), do tego warto dodać świetne transfery, kilku zawodników sprowadzonych przez dawnego Diabła, którzy zrobili prawdziwą furorę na Wyspach &#8211; Palacios, Zaki czy Valencia. Facet ma nosa. </p>
<p>Z sezonu na sezon Wigan umacnia się w środku tabeli. \ten zakończony, był drugim najlepszym w historii klubu. Staż pracy: 8 lat, doświadczenie już niemałe, zaliczył upadek, na który odpowiedział wspaniałym wzlotem. Teraz znów zmiana klubu i Bruce staje przed zadaniem, na którym poległ Keane, czy da radę? Moim zdaniem bez problemu. Gdyby nie Janek, to właśnie Bruce byłby najlepszym kandydatem spośród tych, którzy zetknęli się z United. Kolejna dwójka będzie rozpatrywana razem przez wzgląd na podobne osiągnięcia. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/David_Moyes">Moyes</a> i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Martin_O%27Neill">O&#8217;Neil</a>, Everton i Aston Villa, prawie wielka czwórka, prawie dobre występy w pucharze UEFA. Co można rzec o Moyesie &#8211; solidna i jeszcze raz solidna praca, dwukrotny awans do pucharu UEFA, z zespołu z dolnych stref tabeli stworzył drużynę stale lądującą pod koniec sezonu w okolicach 5-6 miejsca. Solidnie, ale bez rewelacji, brakuje jakiegoś triumfu, kilkanaście dni temu w finale FA Cup był blisko. Ale grający toporny futbol Everton nie poradził sobie z Chelsea. </p>
<p>Martina O&#8217;Neila wiek (57 lat) niestety dyskwalifikuje jako długofalowego trenera United, a takiego przecież chcemy. Wspaniałe lata w Celticu Glasgow, potem Aston Villa, zapowiadało się rewelacyjnie w tym sezonie, jednak brak rotacji i krótka ławka odbiła się czkawką pod koniec rozgrywek. Czyja to wina? Raczej nie Świętego Mikołaja, tylko tego misia, co przygotowywał zespół do sezonu. Wreszcie Jose Mourinho &#8211; tak, temu sukcesów nie brakuje. Doświadczenia też, złośliwcy tylko coś tam popiskują, że Porto w czasie trenerki Jose zamieszane było w łapówkarstwo, w Chelsea wydał na transfery tyle pieniędzy, że chyba prościej było kupić United, do Interu z kolei przyszedł na gotowe. Transfery raz mu wychodzą, a raz nie. Trenerką para się już 9 rok.</p>
<p>Na końcu kilka słów o Janku, który wkracza dopiero w trzeci rok swojej trenerskiej kariery. Krótko, ale sukcesy już są. Gdy obejmował Żyrondystów, klub kołatał się w okolicach szóstego miejsca Ligue 1, grając mało efektowną piłkę (39 zdobytych bramek, tyle samo miało relegowane do drugiej ligi Troyes, drugi spadkowicz miał łącznie 45 trafień). Warto dodać, że tamten sezon zakończył się szóstym z rzędu tytułem mistrzowskim dla Lyonu. Wtedy właśnie pojawił się Blanc, sezon 2007/08 zakończył się zdobyciem wicemistrzostwa kraju, do tego doszło Trophée des Champions. Jego zespół strzelił 65 bramek i zdobył o prawie 20 pkt więcej niż rok wcześniej (dokładnie 75). </p>
<p>Do tego oczywiście awans do Ligi Mistrzów i wybór Blanca na &#8222;menadżera sezonu&#8221;. Ale najlepsze miało nadejść, w sezonie 2008/09 Bordeaux w końcu zrzuciło Lyon z &#8222;pieprzonej grządki&#8221; i wygrało ligę po raz szósty w swojej historii, znowu poprawiając swój wynik punktowy (80). W sezonie klub nie przegrał żadnego spotkania na własnym boisku, gdy przegrywał na wyjedzie to, poza jednym wyjątkiem, tylko różnicą jednej bramki. Do tego nasz były obrońca dorzucił Puchar Ligi Francuskiej. Francuz po raz pierwszy wygrał wielki bój, taki sam jaki toczył jego mistrz, najpierw łamiąc dominację drużyn z Glasgow w Szkocji, a potem w Anglii krusząc potęgę Liverpoolu. Któryś z pozostałych kandydatów dokonał czegoś podobnego?</p>
<p>Bordeaux grało w tym sezonie piłkę ładną dla oka, a końcowy układ tabeli do złudzenia przypominał ten u sąsiadów zza kanału &#8211; tak jak United, drużyna mistrzów Francji nie lubi remisować, gra o wszystko, więc często wygrywa lub&#8230; przegrywa. Tak jak United, Francuzi mieli najwięcej zwycięstw w lidze i, podobnie jak w Anglii, za ich plecami wylądowali przeciwnicy, którzy przegrywali mniej spotkań (Liverpool i Marsylia). Niby nic, ale wydaje się, że Blanc zaszczepił swoim podopiecznym tę samą filozofię, którą poznał na Old Trafford. I na filozofii gry warto by się zatrzymać na dłuższą chwilę.</p>
<p><strong>Wizja gry</strong>, a przede wszystkim umiejętności wprowadzenia jej w życie, decydują o tym, jak wygląda gra drużyny. I podkreślę jeszcze raz &#8211; nie wyobrażenie a rzeczywistość oddaje umiejętności menadżera. Co z tego gdy trener chce np. agresywnego podejścia, grania pressingiem czy rajdów skrzydłami, skoro nie potrafi nauczyć tego swoich piłkarzy, nie potrafi ich odpowiednio ustawić na boisku lub nie potrafi znaleźć odpowiednich do tego ludzi. Hasło wyborcze &#8222;czyny a nie (coś tam)&#8221; pasuje jak ulał. O dokonaniach Cantony, Ole czy Roya powiedzieć można raczej mało. Pierwszy z wiadomych względów wizję gry pewnie ma, nauczenia jej kogokolwiek nie miał nigdy okazji (wybaczcie to ciągłe przypominanie o brakach Eryka), Ole jest ograniczony ramami jakie wyznacza trenowanie rezerw, Roya można tłumaczyć ograniczeniami materiału ludzkiego w Sunderlandzie. Moyes i Everton to gra nieładna i toporna, wysocy napastnicy i obrońcy dobrze grający głową, największe zagrożenie sieją stałe fragmenty gry. </p>
<p>Sam Arteta mimo swojej finezji tego nie zmieni. Aston Villa i O&#8217;Neil (za wiekowy na United) to gra z kontry, do której idealnie nadaje się chyba najszybszy zawodnik na wyspach &#8211; Agbonlahor. Tak samo grał Celtic pod wodzą Martina a wcześniej Leicester- defensywa i kontry. Gdzie z tym pchać się do United? Wigan to futbol, można rzec, normalny i wyważony, zobaczymy jak pod wodzą Bruce&#8217;a zacznie grać Sunderland. Jose preferuje grę poukładaną, której siłą jest dobra obrona i defensywnie ustawiony środek pomocy. Im dalej do przodu tym gorzej. Zarzutem wobec prowadzonych przez niego drużyn zawsze była mało widowiskowa gra, za dużo sił poświęcał panowaniu nad środkiem pola kosztem ataku. Portugalczyk w Chelsea jak i w Interze próbował dodać skrzydeł swoim drużynom, wyszło słabo. </p>
<p>W Chelsea uratował go Joe Cole. W Interze kompletna katastrofa, dwaj skrzydłowi sprowadzeni przez Jose to kompletne niewypały &#8211; Queresma plącze się po Anglii a Mancini grzeje ławkę. Queresma zawsze był ofermą, co wiedzieli Ci, którzy go oglądali. Ale co się stało z dawnym zawodnikiem Romy? Przecież jeszcze sezon wcześniej grał kapitalnie. Może Jose po prostu nie potrafi korzystać ze skrzydłowych, bo ci wystają trochę poza ramy boiskowego schematu jaki preferuje Portugalczyk. Do tego gra jednym napastnikiem. A przecież my w United lubimy skrzydłowych i napastników, czyż nie? Chcecie regularnej gry w ustawieniu 4-5-1, gdzie skrzydłowi wcale nie będą skrzydłowymi, a w środku będzie grał najwyżej jeden pomocnik o bardziej ofensywnych umiejętnościach typu Lampard? To fajnie, ja wolę United z dwoma skrzydłowymi, nieraz z trójką napastników, potrafiącymi zrobić pod bramką przeciwnika taki kocioł jak nikt inny. Naprawdę są wśród Was tacy którzy chcą, żeby Jose okaleczył United?</p>
<blockquote><p>For me, playing football means ­having the ball, conjuring moves, ­harnessing your strengths, posing problems to your opponents, scoring goals and ­taking risks. Obviously I want my team to win, but I also want them to play ball. That’s a state of mind, a fundamental principle, and <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> and Barcelona share it.</p></blockquote>
<p>Kto tak ładnie powiedział o stylu gry jaki prezentuje? Oczywiście Laurent Blanc, a to co powiedział wcielił w życie w Bordeaux. Coś jeszcze na temat wizji gry i wprowadzenia jej w życie? </p>
<blockquote><p>When I was a player my philosophy was always to play an attractive style. Even though I was a defender, I liked to play the ball whenever I could. I was lucky enough to work with some coaches who advocated that same style, especially sir Alex. For me it is a question of principle. I want my team to play with the same philosophy as me.</p></blockquote>
<p>Z całej grupki potencjalnych trenerów tylko ten jeden ma taką wizję gry, jaka panuje na Old Trafford i tylko on potrafił ją wprowadzić w życie. I tylko on daje nam gwarancję, że United będzie grało tak, jak lubimy. Za trochę mniejsze pieniądze niż błogosławiony Jose. Bordeaux w tym sezonie to panowanie nad piłką i atak sunący za atakiem, raz środkiem, raz skrzydłem, raz po długim dograniu, kiedy indziej po szybkiej wymianie piłki, raz strzela Chamakh główką, raz Gourcuff lub Fernando z dystansu. Do wyboru do koloru, nigdy na remis. Obstawiam, że niewielu z Was wie, że nasz bohater nie przyszedł do United tylko po to, by przekazać swoje olbrzymie doświadczenie młodszym kolegom (głównie Ferdinandowi) i co mecz całować Bartheza w czoło, był również jedynym piłkarzem, z którym <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> konsultował taktykę i ustawienie zespołu przed każdym meczem. Z głupkami Ferguson o takich rzeczach raczej nie rozmawia. </p>
<p>Rozmawia z tymi, którzy mają wiedzę, umiejętności i własne pomysły, które on sam może wykorzystać. Co Blanc miał do zaoferowania Szkotowi i czego mógł się nauczyć, możemy tylko zgadywać, musieli coś o tym wiedzieć włodarze Bordeaux i rezultaty widać jak na dłoni. A pamiętajcie, że jeden z waszych ulubieńców, Roy Keane, wyleciał z zespołu za to właśnie, że zapomniał kim jest i przekroczył linię oddzielającą menadżera od piłkarzy. Francuzowi Ferguson na to pozwolił, a właściwie pozwalał i to kilka razy w miesiącu. O czym obecnie Panowie menadżerowie rozmawiają ze sobą co tydzień też nie wiemy, ale raczej nie o pogodzie. Do przekazywania Szkotowi namiarów na potencjalne francuskie nabytki też nie jest potrzebna cotygodniowa konferencja, a jednak o czymś dyskutują regularnie i długo, ciekawe o czym&#8230;</p>
<blockquote><p>I am in contact with him a lot. We tell each other about our teams and talk about English and French players. His knowledge of players in France always astonishes me.</p></blockquote>
<p>Na koniec kilka uwag, tym razem już wyjątkowo subiektywnych, odnoszących się głównie do charakteru. Ole jak wiadomo plusuje (czytaj wyżej). Eryk też jest super i zawsze robi się fajniej, gdy opowiada o United. Wtedy zawsze pojawia się ten błysk w oczach. Tylko kurczę, co dalej? Na razie kinematografia. Bruce zawsze pogodny i niedoceniony (dlatego go tak lubię), spokojny, bez żadnych wyskoków, zawodnicy go cenią, fajny diabeł, fajny gość. Z Royem Keanem sprawa ma się nieco inaczej, szczególnie jeśli ma być trenerem. To co czyniło go świetnym kapitanem, średnio sprawdza się w innej roli. Keane do drużyny wprowadza wręcz koszarowy dryl, zawodnicy Sunderlandu żalili się, że jest niedostępny i nie mogą z nim swobodnie porozmawiać. </p>
<p>Małe piwo gdy drużyna to w większości Wyspiarze, dzielący tę samą kulturę, nawyki i zachowania, nie mający problemów z aklimatyzacją. Co innego United czyli zlepek wszystkich możliwych narodowości, od małomównego Koreańczyka po zawsze roześmianego Francuza. Od jeszcze szesnastoletnich dzieciaków z Brazylii do grubo ponad trzydziestoletniego Holendra. Każdy z Was nie raz widział zdjęcia z treningów United &#8211; zawsze na luzie, dużo uśmiechów i żartów, psikusy można zrobić nawet Szkotowi, tylko jak to ujął Rio, można dostać pstryczka w ucho. W szatni też wesoło. Zapędzenie ich w koszary <a href="http://redcafe.pl/post72057.html#p72057">typu Keane&#8217;owego</a> to koniec tego, co tak lubimy i co tak dobrze działa. To raz. A dwa &#8211; w United wciąż są zawodnicy, którzy z Royem grali, są też tacy, których gra z pewnością mu się nie podoba, wreszcie jakby nie patrzeć Irlandczyk z United został wyrzucony. Roy ma  pewien bagaż doświadczeń, którego musi się pozbyć przed przybyciem na Old Trafford. </p>
<p>O Moyesie i O&#8217;Neilu (za stary) powiedzieć mogę mało. Wiem tylko, że ten pierwszy ma na pieńku z Rooneyem, a drugi nie potrafił zatrzymać w klubie swojego kapitana. Jeśli chodzi o rozeznanie na rynku transferowym, szczególnie tym międzynarodowym, obaj Panowie odstają i to bardzo, za bardzo. Pora na błogosławionego Jose, niestety póki był trenerem Chelsea dał się poznać jedynie jako buc i burak specjalnego przeznaczenia. Potem gdy już odszedł z The Blues, jego język stał się milszy dla ucha. Ale jego zachowanie i podejście to nie jest coś, co chcę widzieć na Old Trafford. Najlepszy klub świata nie potrzebuje bufona. Wolę takiego trenera, który nigdy nie rozpowiada głupot, za którego nie trzeba będzie się wstydzić, którego słów nie trzeba będzie interpretować niczym wierszy, żeby wykręcać kota ogonem. Poza tym kto na Old Trafford da mu co rok sto milionów funtów, by mógł dokonać jednego dobrego transferu i czterech tragicznych ?</p>
<p>Blanc, złego słowa o nim powiedzieć nie można, charyzmę ma. W czasie meczu zawsze skupiony i myślący. Udało mu się zatrzymać bez większych problemów zawodnika, na którego ostrzyły sobie zęby największe firmy w Europie. I diabła ma w sercu&#8230; a w kontrakcie klauzulę umożliwiającą odejście z klubu, jeśli pojawi się oferta od &#8222;wielkiego klubu&#8221;. Kto za jakiś czas powinien ją złożyć? Teraz już wiecie.</p>
<table class="article">
<tr>
<th></th>
<th>E. Cantona</th>
<th>O. Solskjaer</th>
<th>R. Keane</th>
<th>S. Bruce</th>
<th>D. Moyes</th>
<th>M. O&#8217;Neill</th>
<th>J. Mourinho</th>
<th>L. Blanc</th>
</tr>
<tr>
<th>Przygotowanie do zawodu</th>
<td>Dyskwalifikacja</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Doświadczenie</th>
<td>x</td>
<td>0</td>
<td>0,5</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Wiek</th>
<td>x</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Sukcesy</th>
<td>x</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>0,5</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Styl gry</th>
<td>x</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>0,5</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Korepetycja u SAF-a</th>
<td>x</td>
<td>1</td>
<td>0</td>
<td>0,5</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Cechy ponadnormatywne</th>
<td>x</td>
<td>1</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
<td>1</td>
</tr>
<tr>
<th>Suma</th>
<td>x</td>
<td>4</td>
<td>2,5</td>
<td>5,5</td>
<td>3</td>
<td>2</td>
<td>4</td>
<td>7</td>
</tr>
</table>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/david-moyes" title="David Moyes">David Moyes</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/jose-mourinho" title="Jose Mourinho">Jose Mourinho</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/laurent-blanc" title="Laurent Blanc">Laurent Blanc</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/martin-oneill" title="Martin O'Neill">Martin O'Neill</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/ole-gunnar-solskjaer" title="Ole Gunnar Solskjaer">Ole Gunnar Solskjaer</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/roy-keane" title="Roy Keane">Roy Keane</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/steve-bruce" title="Steve Bruce">Steve Bruce</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/trenerzy" title="trenerzy">trenerzy</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/06/20/moja-wizja-united-jest-lepsza-od-twojej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>LooKING for ERIC</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 16:50:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>radzio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Offtopic]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Cantona]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Filmy video]]></category>
		<category><![CDATA[kibice]]></category>
		<category><![CDATA[kibicowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/05/looking_for_eric_2.jpg" alt="Looking for Eric" title="Looking for Eric" width="520" height="220" /></a>
<strong>Eric Cantona powraca!</strong> Niestety nie zobaczymy go z podniesionym kołnierzykiem na Old Trafford, ale pomimo to legenda Manchesteru United zapewni nam świetną zabawę w kinie!
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/film" title="film">film</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/filmy-video" title="Filmy video">Filmy video</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibice" title="kibice">kibice</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibicowanie" title="kibicowanie">kibicowanie</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2009/05/looking_for_eric_2.jpg" alt="Looking for Eric" title="Looking for Eric" width="520" height="220" /></a><br />
<strong>Eric Cantona powraca!</strong> Niestety nie zobaczymy go z podniesionym kołnierzykiem na Old Trafford, ale pomimo to legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> zapewni nam świetną zabawę w kinie!<br />
<span id="more-999"></span><br />
Głównym bohaterem filmu &#8222;Looking for Eric&#8221; jest Eric Bishop &#8211; listonosz z Manchesteru. Życie wymknęło mu się spod kontroli. W pracy nie wiedzie mu się najlepiej, ciągle nie może zapomnieć o swojej miłości sprzed 30 lat. Nie dość tego jego pasierbowie sprawiają tylko problemy. Z pomocą przychodzi prawdziwa legenda <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> i zarazem idol Bishopa &#8211; Eric Cantona. &#8222;The King&#8221; zaczyna motywować naszego bohatera do wzięcia się w garść&#8230;</p>
<blockquote class="ct bold"><p>I&#8217;m not a man, I am Cantona</p></blockquote>
<p>&#8222;<cite><strong>I&#8217;m not a man, I am Cantona</strong></cite>&#8221; &#8211; to chyba jeden z ciekawszych cytatów, który mnie osobiście rozbraja. Jako kibic Czerwonych Diabłów zdaję sobie sprawę, że Eric Cantona jest geniuszem, piłkarzem nieszablonowym, o niesamowitym charakterze, który trafia się raz na kilkadziesiąt lat. Co ciekawe słowa te w filmie wypowiada właśnie &#8222;The King&#8221;, ale wyraźnie nabijając się z siebie :-). </p>
<p>Po obejrzeniu zapowiedzi i trailerów wydawać by się mogło, że zamiarem reżysera jest pokazanie w jaki sposób ludzie, zwykli śmiertelnicy postrzegają swoich idoli. Czy warto obejrzeć ten film? Odpowiedź jest chyba prosta &#8211; oczywiście, że tak. Zapowiada się naprawdę obiecująco, jedną z ról gra sam Eric Cantona, a film jest nominowany do nagrody na Festiwalu w Cannes. </p>
<p>Na zakończenie polecam Wam parę filmów oraz zdjęć z filmu.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mDiAvn_CC08&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/mDiAvn_CC08&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ugrSfiT_oso&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ugrSfiT_oso&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="480" height="295"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Vo2Eqz-BlkE&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Vo2Eqz-BlkE&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"></embed></object></p>
<p><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://media.redlog.pl/files/swf/player.swf" style="" id="mpl" name="mpl" quality="high" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" flashvars="&amp;file=http://media.redlog.pl/files/tv/flv/looking-for-eric.flv" width="480" height="385"></p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GPxBogXLXIg&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/GPxBogXLXIg&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-47-999">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-2214" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359541.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359541.jpg" alt="1359541.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359541.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2215" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359551.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359551.jpg" alt="1359551.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359551.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2216" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359561.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359561.jpg" alt="1359561.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359561.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2217" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359571.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359571.jpg" alt="1359571.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359571.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2218" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359581.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359581.jpg" alt="1359581.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359581.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2219" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359591.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359591.jpg" alt="1359591.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359591.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2220" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359601.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359601.jpg" alt="1359601.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359601.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2221" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359611.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359611.jpg" alt="1359611.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359611.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2222" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359621.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359621.jpg" alt="1359621.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359621.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2223" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1359631.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1359631.jpg" alt="1359631.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1359631.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2224" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1377951.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1377951.jpg" alt="1377951.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1377951.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2225" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1377961.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1377961.jpg" alt="1377961.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1377961.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2226" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1377971.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1377971.jpg" alt="1377971.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1377971.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2227" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1377981.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1377981.jpg" alt="1377981.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1377981.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2228" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1377991.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1377991.jpg" alt="1377991.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1377991.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2229" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1378021.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1378021.jpg" alt="1378021.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1378021.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2230" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1378031.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1378031.jpg" alt="1378031.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1378031.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2231" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1378041.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1378041.jpg" alt="1378041.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1378041.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2232" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1378051.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1378051.jpg" alt="1378051.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1378051.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-2233" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/1378061.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_47" >
								<img title="1378061.jpg" alt="1378061.jpg" src="http://redlog.pl/wp-content/gallery/2009-looking-for-eric/thumbs/thumbs_1378061.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>

<p><a href="http://redlog.pl/tag/eric-cantona" title="Eric Cantona">Eric Cantona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/film" title="film">film</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/filmy-video" title="Filmy video">Filmy video</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibice" title="kibice">kibice</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/kibicowanie" title="kibicowanie">kibicowanie</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2009/05/23/looking-for-eric/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

