<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów &#187; Waszym zdaniem</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/category/waszym-zdaniem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl</link>
	<description>Because we are United</description>
	<image>
		<url><![CDATA[http://redlog.pl/redlog.pl/wp-content/themes/redlog2.1/images/redlog_logotyp_m.jpg]]></url>
		<title>Redlog.pl - Manchester United - blog fanów</title>
		<link>http://redlog.pl</link>
	</image>
	<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 18:59:00 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>„Derby Europy”? Wolne żarty…</title>
		<link>http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 17:15:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Real Madryt]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><em>Wielkie derby Europy</em> - po tym określeniu każdy szanujący się kibic piłki nożnej ma w myślach synonim - Real Madryt vs FC Barcelona. Huczne zapowiedzi nawet czasem miesiąc przed samymi Derbami Hiszpanii ukazują, jak wielkim medialnym spektaklem są te potyczki. Jednak czy to już nie przesada? Czy takiego epitetu są godne te spotkania? Oglądając wnikliwie ostatnie starcia, powyższe stwierdzenie przyprawia mnie o śmieszność.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/" title="„Derby Europy”? Wolne żarty…"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/12/ronaldo_gran_derbi.jpg" alt="„Derby Europy”? Wolne żarty…" /></a><em>Wielkie derby Europy</em> &#8211; po tym określeniu każdy szanujący się kibic piłki nożnej ma w myślach synonim &#8211; Real Madryt vs FC Barcelona. Huczne zapowiedzi nawet czasem miesiąc przed samymi Derbami Hiszpanii ukazują, jak wielkim medialnym spektaklem są te potyczki. Jednak czy to już nie przesada? Czy takiego epitetu są godne te spotkania? Oglądając wnikliwie ostatnie starcia, powyższe stwierdzenie przyprawia mnie o śmieszność.<br />
<span id="more-2230"></span></p>
<p>Mimo, że jestem kibicem ligi angielskiej, to mecze Realu z Barceloną od małego były dla mnie wielką atrakcją, może nawet większą od angielskich hitów. Zawsze zbierałem się z kolegami przed telewizorem z nadzieją, że ujrzę świetne widowisko: takie, na jakie zasługują określenia z zapowiedzi przedmeczowych. Niestety ostatnimi czasy z roku na rok zamiast wielkich emocji i podekscytowania jest wielkie zażenowanie, bo znów zwycięzca jest ten sam i już nie chodzi o wynik, ale o grę Realu, a nawet jej brak w starciach z obecnym mistrzem Hiszpanii.</p>
<p>Sezon 2008/2009 &#8211; chyba jeden z najbardziej bolesnych sezonów dla fanów drużyny ze stolicy Hiszpanii. To od tego momentu Real nie potrafi odnieść zwycięstwa w lidze i w tym właśnie sezonie został wprost skompromitowani. Porażka na Camp Nou 0:2 chyba nie była wielką niespodzianką, jednak rewanż na Santiago Bernabeu był istnym koszmarem dla „Królewskich”, bo zostali zdeklasowani przez Barceloną grą i wynikiem aż… 2:6. Fani z Madrytu odgrażali się, że w następnym sezonie będzie lepiej, a to ośmieszenie było zwykłym wypadkiem przy pracy. Niestety w sezonie 2009/2010 doznali kolejnych dwóch porażek: 1:0 oraz 0:2. Zarząd najbardziej utytułowanego klubu z Europy zdecydował się na radykalne kroki: zatrudnieniem Jose Mourinho, który wydawał się mieć patent na „Barce”, gdyż ogrywał ją trenując Inter Mediolan. Kibice wicemistrza Hiszpanii zostali szybko sprowadzeni na ziemię, gdy ich ulubieńcy wprost ośmieszyli się, ulegając odwiecznemu rywalowi aż 0:5. Oglądałem tamten mecz i po zastanowieniu musiałem przyznać, że chyba nigdy nie oglądałem tak bezradnego klubu na boisku, jakim wtedy był właśnie Real Madryt.</p>
<p>Kolejne starcie &#8211; tym razem na własnym obiekcie &#8211; dodało nieco „miodu w serca” sympatykom Realu, bo udało im się zremisować 1:1. Przyszedł potem finał Pucharu Króla i pierwszy triumf Realu od dawna, bądź co bądź po dogrywce, ale wygrali 1:0 z „Katalończykami”. „Chwile” później przyszedł czas na półfinały LM, a w jednym z nich los skazał na siebie po raz kolejny obie ekipy. Jeżeli ktoś myślał, że zwycięstwo w pucharze doda ekipie z Madrytu skrzydeł, to mocno się rozczarował. Barcelona na terenie Realu pewnie wygrała 0:2, a w rewanżu dopełniła formalności remisując 1:1. Na początek obecnego sezonu kibice znowu doczekali się „El Clasico”, bo oba kluby zmierzyły się w Superpucharze Hiszpanii, jednak znowu trofeum zgarnął zespół z Katalonii, triumfując w dwumeczu 5:4. </p>
<p>Jakiś czas później, a dokładnie 10 grudnia, przyszły kolejne „wielce oczekiwane” Derby Europy, którymi oczywiście był mecz Realu Madryt kontra FC Barcelona. Wydawało się, że to jest chyba ten moment na pokonanie wielkiej Barcelony, bo kiedy jak nie teraz, gdy Barca obniżyła nieco loty, zaś Real mecz za meczem deklasował rywali na ligowym podwórku? Tak wskazywał nawet początek meczu, bo bramka zdobyta na początku i świetna gra do jakiejś 25. minuty dawały wielkie nadzieje na pierwszy sukces ligowy „za sterem” Mourinhio. Niestety jednak fortuna znowu nie okazała się przyjazna dla portugalskiego trenera, bo jego zespół finalnie uległ Katalończykom 1:3, a gra jego podopiecznych w drugiej połowie wołała o pomstę do nieba. </p>
<p>Zrządzenie losu znowu i jak na razie po raz ostatni połączyły ścieżki obu drużyn, gdyż natrafiły na siebie już w ćwierćfinale Pucharu Króla i ten mecz do końca skłonił mnie do napisania tego tekstu. Przyznam szczerze, że tym razem zastanawiałem się nad obejrzeniem tego „hitu”, bo w myślach brzmiał obiektywny głos „i tak wygra Barcelona”. Zmobilizowałem się jednak i zasiadłem do telewizora. Niestety po meczu miałem racje, bo ekipa z Madrytu przegrała na Santiago Bernabeu  1:2 z teamem Josepa Guardioli, nie grając po raz wtóry wielkiego spotkania.</p>
<p>Przechodząc do sedna, odnosząc się do mojego przykładu i zaczerpnięcia opinii od kolegów czy komentarzy w Internecie neutralnych kibiców piłki nożnej, muszę przyznać, że te mecze najwyraźniej w świecie stają się nudne. Może na to wskazywać wielce czynników: ciągłe wymówki Jose „bo sędziowie”, „bo Barca miała szczęście”, „bo pogoda” czy też słabe aktorstwo co niektórych zawodników, wielka ilość spotkań tych zespołów w jednym sezonie oraz przede wszystkim wielka dominacja Barcelony nad Realem powoduje, że te mecze tracą doszczętnie swój blask i stają się mało atrakcyjne. To mamy nazywać „Derbami Europy”?! Nie róbmy sobie żartów z tego pięknego sportu.</p>
<p>Teraz Drodzy kibice do was pytanie: czy wolicie takie pojedynki czy dajmy na to Derby Mediolanu, gdzie nawet jasnowidze nie potrafią nigdy trafić kto będzie zwycięzcą. A może spotkania derbowe pomiędzy Chelsea i Arsenalem, które rok w rok dostarczają niewyobrażalnie wiele emocji i bramek. A może raczej potyczki pomiędzy Manchesterem City a United, które stają się w ostatnim prawdziwymi spektaklami?</p>
<p>Autor: <strong>Paweł Sędłak</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2012/01/21/derby-europy-wolne-zarty/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mocarze i podlotki</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:10:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p>Jak w popularnej, z lekka krzykliwej reklamie: "niemożliwe staje się możliwe". Bodaj Alan Hansen przewidywał przed ostatnią kolejką fazy grupowej, że w nadchodzącym 2012 roku zobaczymy na niwie Ligi Mistrzów ledwie dwa angielskie zespoły. Arsenal, mimo że uważany za szaraczka wśród brytyjskiego kwartetu, okiełznał przypisanych mu grupowiczów jako pierwszy, wczoraj doszlusowała do fazy knockout londyńska Chelsea, dziś mieli obligatoryjnie awansować United i mogli fakultatywnie The Citizens. Rzeczywistość zweryfikowała poetyckie frazesy o ulokowaniu europejskiej stolicy piłkarstwa w Manchesterze, zsyłając kruchutkich mocarzy ku drugorzędnej Lidze Europy.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/" title="Mocarze i podlotki"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/12/fc_basel.jpg" alt="Mocarze i podlotki" /></a>Jak w popularnej, z lekka krzykliwej reklamie: &#8222;niemożliwe staje się możliwe&#8221;. Bodaj Alan Hansen przewidywał przed ostatnią kolejką fazy grupowej, że w nadchodzącym 2012 roku zobaczymy na niwie Ligi Mistrzów ledwie dwa angielskie zespoły. Arsenal, mimo że uważany za szaraczka wśród brytyjskiego kwartetu, okiełznał przypisanych mu grupowiczów jako pierwszy, wczoraj doszlusowała do fazy knockout londyńska Chelsea, dziś mieli obligatoryjnie awansować United i mogli fakultatywnie The Citizens. Rzeczywistość zweryfikowała poetyckie frazesy o ulokowaniu europejskiej stolicy piłkarstwa w Manchesterze, zsyłając kruchutkich mocarzy ku drugorzędnej Lidze Europy.<br />
<span id="more-2189"></span></p>
<p>Reforma Platiniego, upychająca słabsze kluby i klubiki w czeluściach Ligi Mistrzów, groziła ponoć wymordowaniem maluczkich przez nienasyconych drapieżców. Tytani futbolu mieli przejechać się po bezbronnych gościach w fazie grupowej i po najmniejszej linii oporu awansować dalej, bezbronni mieli natomiast dostarczyć tytanom gratisowych punktów i ewentualnie pomyśleć o udziale w wiosennej odsłonie Ligi Europy. Tymczasem żółtodzioby żyły wizją zupełnie odmienną, niepodważalnie wielkich podważyli, brutalnie wyrżnęli, wywalili z Ligi Mistrzów &#8211; z Ligi Mistrzów, na którą dotychczas nie wolno im było spozierać z charakterystyczną dla rosnących w siłę zachłannością. Grają dalej podlotki: Napoli, Basel, APOEL, na murawach mniej czcigodnych pohasają: Manchestery, Valencia i Porto.</p>
<p>Doszukujemy się w całej tej konstrukcji sensacji, trochę na wyrost. Przecież The Citizens dopiero próbują znaleźć ciepło w chatce Ligi Mistrzów, Porto standardowo nie przystępuje do sezonu w składzie silniejszym niż dysponował w sezonie poprzedzającym, a United przeżywali tożsame, a może i paskudniejsze katorgi nie dalej jak w sezonie 2005/2006. Podopieczni Fergusona zakończyli wówczas rozgrywki na miejscu ostatnim w grupie D, w porównaniu z dzisiejszą ekipą dysponowali znacznie potężniejszymi zasobami. Manchester zjednoczony jak nigdy płacze, bolesna to sprawa &#8211; fakt. Śmiertelnie ugodzonych póki co nie widać, jednakże co poniektórzy aktorzy &#8211; głównie z desek Teatru Marzeń &#8211; poobgryzają najpewniej paznokcie, spokojnych nocy zbyt wielu nie uświadczycie. Siwy Szkot ma drużynę w przebudowie, niewykluczone, że zechce posprzątać jeszcze precyzyjniej.</p>
<p>Pojęcie klęski opatula dziś kolosów, chwała łechta pogromców skazywanych na porażkę. Dla jednych to piękno futbolu, inni skandaliści z pogardą patrzą na heroicznych zwycięzców, obwieszczając drętwotę w dalszej części Champions League. Nonsens. Czyż nie o to właśnie chodzi w zespołowej grze zwanej piłką nożną, futbolem, a w innych krainach geograficznych i kulturowych soccerem? Czyż nie po to postronny obserwator z natury rzeczy kibicuje skazanemu<br />
na porażkę, by utrzeć nosa faworytom i zaśmiać się w twarz piewcom wielkości największych? Mieliśmy dziś szczęście, świadkowaliśmy istocie sportu &#8211; nie kasa rządzi światem, goliat też czasem pada, najróżniejsze okoliczności kreują kapitalny, nieraz niespodziewany bieg zdarzeń, wszystko to buduje historię, którą będziemy dzielić się latami.</p>
<p><strong>Autor: Adrian Walczak</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/12/09/mocarze-i-podlotki/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kończy się pewna era&#8230;</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Jun 2011 05:43:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Neville]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Scholes]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/scholes_paul.jpg" alt="Kończy się pewna era..." title="Kończy się pewna era..." width="520" height="220" /></a>
Ostatni dzień maja. Dopiero co zdążyłem otrząsnąć się po przegranej sobotniej bitwie. Już prawie zapomniałem, albo i nie chciałem pamiętać. Pogodziłem się. Barcelona gra wielki futbol. Zasłużyli. Bezsprzecznie. W mediach szybko pojawiły się informacje o przebudowie Manchesteru United. Wszyscy huczą: zmiany, zmiany, zmiany. Sprzedajmy tego, kupmy tamtego. Glazerowie wykładają 170 milionów. Świetnie. Trzeba kupić nowe gwiazdy, zbudować nowy zespół. Trzeba? Ano trzeba. Ale czy chcemy?
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/06/scholes_paul.jpg" alt="Kończy się pewna era..." title="Kończy się pewna era..." width="520" height="220" /></a><br />
Ostatni dzień maja. Dopiero co zdążyłem otrząsnąć się po przegranej sobotniej bitwie. Już prawie zapomniałem, albo i nie chciałem pamiętać. Pogodziłem się. Barcelona gra wielki futbol. Zasłużyli. Bezsprzecznie. W mediach szybko pojawiły się informacje o przebudowie <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>. Wszyscy huczą: zmiany, zmiany, zmiany. Sprzedajmy tego, kupmy tamtego. Glazerowie wykładają 170 milionów. Świetnie. Trzeba kupić nowe gwiazdy, zbudować nowy zespół. Trzeba? Ano trzeba. Ale czy chcemy?<br />
<span id="more-1977"></span><br />
<strong><a href="http://redlog.pl/2011/06/03/poczatek-konca/">&raquo;Początek końca</a></strong></p>
<p>Większość pewnie tak, ja mam mieszane uczucia. I wbrew pozorom nie zamierzam pisać tutaj o prawdopodobnych transferach. Nie zamierzam zastanawiać się nad nowym bramkarzem, nad koniecznością wzmocnienia linii pomocy. I mimo, że tak jak napisałem, jest to konieczność, nie wiem, czy chcę. A może boję się. Tak, cholernie się boję.</p>
<p>Dosłownie pół godziny temu dowiedziałem się, że <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a> zdecydował się zakończyć karierę. Z tego powodu czytacie teraz ten artykuł. Uświadomiłem sobie, że historia <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> dzieje się na naszych oczach. Oto my jesteśmy świadkami końca pewnego rozdziału. Tak, jak nadszedł koniec ery Busby Babes, tak teraz zbliżamy się do końca ery dzieciaków Fergiego. To nieprawdopodobnie smutne.</p>
<p>Kiedyś postanowiłem, że zawitam na Old Trafford, zanim Gary Neville, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes/" title="Paul Scholes" class="tagLink">Paul Scholes</a> i <a href="http://redlog.pl/tag/ryan-giggs/" title="Ryan Giggs" class="tagLink">Ryan Giggs</a> zawieszą buty na kołku. Obiecałem sobie, że zdążę. Mój czas się kończy. Nie spodziewałem się, że to nastąpi tak szybko. O tym, żeby zobaczyć w akcji Gary&#8217;ego już mogę zapomnieć. Jeśli chcę ujrzeć Scholesa, jego wspaniałe przerzuty i atomowe uderzenie, mam ostatnią szansę, w sierpniu. Nie chcę pójść na mecz, kiedy w drużynie nie będzie już nikogo z naszego wielkiego tercetu, a co gorsza, gdy na ławce trenerskiej nie będzie już sir Alexa.</p>
<p>Był okres, że zastanawiałem się, jak można cały czas kibicować tej samej drużynie. Przecież drużynę tworzą piłkarze. Przez nich stajemy się sympatykami konkretnego zespołu. Później przychodzi czas, że rozstają się z klubem, w ich miejsce przychodzą nowi, a nasza drużyna nie jest już tą samą ekipą. Co wtedy zrobić?</p>
<p>Dla fanów ekipy z Old Trafford nadszedł ten moment. Moment, w którym niejeden z nas czuje okropny ucisk w gardle. I strach. Przed tym, jak poradzimy sobie bez naszych staruszków, jak będzie wyglądał nasz nowy zespół, czy będzie w stanie dorównać poprzedniemu i czy drużyna z Old Trafford wciąż pozostanie wielkim Manchesterem United.</p>
<p><strong>Autor</strong>: Strimko</p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/gary-neville" title="Gary Neville">Gary Neville</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/paul-scholes" title="Paul Scholes">Paul Scholes</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/06/05/konczy-sie-pewna-era/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Mission Impossible&#8221;?, czyli sposób na Barcelonę</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 May 2011 05:35:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[Champions League]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Wembley]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/united_barca.jpg" alt=""Mission Impossible"?, czyli sposób na Barcelonę" title=""Mission Impossible"?, czyli sposób na Barcelonę" width="520" height="220" /></a>
Stało się, trzeci już finał Ligi Mistrzów w przeciągu czterech lat stał się faktem. Tym razem jednak, na Wembley Fergusona i spółkę czeka dużo trudniejsze zadanie do wykonania, niż to dwa i trzy lata temu. Dlaczego? Obecna forma Barcelony (i przychylność sędziów) bije na głowę tę Blaugranę, która ograła nas w Rzymie. Również moskiewski finał nie sposób porównać z tym, co czeka nas w tym sezonie. Stoimy przed bardzo ciężkim wyzwaniem. Czy United będzie w stanie uleczyć piłkarski świat z katalońskiej dominacji? Wierzę, że tak. Jako zagorzały fan teoretyki piłki nożnej, taktyk, personaliów i tym podobnych postaram się znaleźć odpowiednie ustawienie i odpowiednią jedenastkę, która będzie w stanie dowieść, że "Mission Impossible" to jednak chora przesada.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/champions-league" title="Champions League">Champions League</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wembley" title="Wembley">Wembley</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/united_barca.jpg" alt=""Mission Impossible"?, czyli sposób na Barcelonę" title=""Mission Impossible"?, czyli sposób na Barcelonę" width="520" height="220" /></a><br />
Stało się, trzeci już finał Ligi Mistrzów w przeciągu czterech lat stał się faktem. Tym razem jednak, na Wembley Fergusona i spółkę czeka dużo trudniejsze zadanie do wykonania, niż to dwa i trzy lata temu. Dlaczego? Obecna forma Barcelony (i przychylność sędziów) bije na głowę tę Blaugranę, która ograła nas w Rzymie. Również moskiewski finał nie sposób porównać z tym, co czeka nas w tym sezonie. Stoimy przed bardzo ciężkim wyzwaniem. Czy United będzie w stanie uleczyć piłkarski świat z katalońskiej dominacji? Wierzę, że tak. Jako zagorzały fan teoretyki piłki nożnej, taktyk, personaliów i tym podobnych postaram się znaleźć odpowiednie ustawienie i odpowiednią jedenastkę, która będzie w stanie dowieść, że &#8222;Mission Impossible&#8221; to jednak chora przesada.<br />
<span id="more-1932"></span><br />
Ustawianie taktyki należy poprzedzić wnikliwą analizą gry rywala. Pewnie ślęczałbym kilka godzin przed telewizorem, analizując każdą akcję Barcy, zapisując kilogramy papieru i łamiąc kolejne ołówki, obejdzie się jednak bez tego. Drużyna Guardiolli ma to do siebie, że każdy fan piłki nożnej doskonale widzi, jak na boisku poczyna sobie jego drużyna.</p>
<p>Przede wszystkim środek pola, to zdecydowanie najgroźniejsza broń naszego przyszłego rywala. Iniesta i Xavi to piłkarze, dzięki którym Messi gra tak, jak gra, strzela tyle, ile strzela i zgarnia tyle nagród, ile zgarnia. Priorytetem jest więc odcięcie i unieszkodliwienie dwójki mistrzów świata. Jak? Dwójką bardzo wybieganych, agresywnych i świetnych w odbiorze piłkarzy: Fletcher i Park. Dlaczego nie <a href="http://redlog.pl/tag/anderson/" title="Anderson" class="tagLink">Anderson</a>, Scholes czy Carrick? Brazylijczyk jest piłkarzem na wskroś ofensywnym, bez odbioru, bez agresji. Scholes ma 35 lat, to nie ten sam piłkarz co 10 lat temu, nie odmawiam mu oczywiście umiejętności, ale może mu zabraknąć sił w 60. minucie, a każda możliwa zmiana będzie bezcenna. Carick jest zawodnikiem (w mojej opinii) zbyt delikatnym i słabszym w odbiorze niż Fletch. Szkot w parze z Koreańczykiem zapewniają mocne płuca oraz solidny odbiór naszej drużynie.</p>
<p>Prawa obrona, czyli cicha i dość niedoceniana wg. mnie broń Katalończyków, szybkość, siła i potencjał ofensywny Daniego Alvesa może okazać się ich ogromną zaletą, ale i&#8230; wadą. Brazylijczyk jest bardzo niepewny w obronie, często fauluje i łapie kartki. Idealną lewą stronę United będzie stanowiła para, która wzajemnie się asekuruje, potrafi odebrać piłkę i sprowokować faul. O kim mowa? Wypisz, wymaluj Evra i Giggs. Dlaczego jestem tak pewny tej dwójki? Giggs może i ma swoje lata, ale dysponuje kapitalnym dośrodkowaniem i ciągiem na bramkę, ponadto zapewnia spokój i asekurację mocno ofensywnemu Evrze.</p>
<p>Lewa flanka defensywy Hiszpanów to prawdopodobnie Maxwell, ewentualnie niedoświadczony Thiago lub nieograny na bokach obrony Puyol. To jest pięta Achillesowa Barcelony. Potrzeba nam więc kogoś, kto zamiesza niepewnymi obrońcami, dośrodkuje, poszarpie, a w obronie kogoś, kto zapewni spokój, doświadczenie i niemal całkowicie poświęci się defensywie: <a href="http://redlog.pl/tag/anderson/" title="Nani" class="tagLink">Nani</a> i O&#8217;Shea. Jasne, możemy polemizować, że Irlandczyk jest toporny, wolny i drewniany, ale przy walce bark w bark z Messim, Pedro czy Villą będzie odsyłał ich daleeeeko za linię boczną boiska i to w ramach przepisów.</p>
<p>Środek obrony jest oczywisty, każdy inny wybór niż Vidić i Ferdinand byłby co najmniej śmieszny. Identyczna sytuacja z obsadą bramki: Van der Sar.</p>
<p>Przychodzi kolej na najcięższy wybór, rozegranie. Pozycja, na której powinien znaleźć się ktoś wybiegany, z sercem do walki, dobrym uderzeniem, rozegraniem i dryblingiem. Zdziwicie się, ale idealnie nadaje się Rooney. Wayne nie jest kreatorem gry, ale za plecami ma Parka, który potrafi rozdzielić piłki, a po prawicy Giggsa, który również kilkukrotnie grał w środku, a nikt poza Waynem nie potrafi tak walczyć o piłkę i jednocześnie tak mijać rywali.</p>
<p>Atak. Mecz z Shalke wyraźnie pokazał, że Berbatov nie może grać w ataku osamotniony, wybór wydaje się być prosty, ktoś kto wejdzie na wślizgu na dorzuconą przez Giggsa piłkę, powalczy z niziutkim Puyolem o głowę i narobi zamieszania w polu karnym Valdesa &#8211; Chicharito.</p>
<div class="ct"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/Ilustracje/taktyka_1.png" alt="Schemat pierwszy" title="Schemat pierwszy" width="461" height="471" /></div>
<p>A tak wyglądałoby nasze ustawienie w chwili organizowania ataku pozycyjnego przez Barcelonę. Evra i Fletcher stają się stoperami i zagęszczają środek pola tak, by nie mieściły się tam prostopadłe piłki od Xaviego i Iniesty. Giggs pilnuje, aby Dani Alves nie wbiegł na prostopadłą piłkę (patrz. drugi gol z Schachtarem). Rooney i Park przeszkadzają Messiemu, Inieście i Xaviemu w akcjach indywidualnych, zagęszczając jednocześnie środek pola. <a href="http://redlog.pl/tag/anderson/" title="Nani" class="tagLink">Nani</a> i Hernandez są tak naprawdę gotowi do kontrataku, pilnują jednak, aby Busquests lub Maxwell nie brali udziału w akcji.</p>
<div class="ct"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/Ilustracje/taktyka_2.png" alt="Schemat drugi" title="Schemat pierwszy" width="461" height="471" /></div>
<p>Z założeń ogólnych warto nadmienić bardzo ostry i agresywny pressing z wzajemną asekuracją i szybkie przerywanie kontr faulami przez Rooneya i Hernandeza, o ile niemożliwe będzie odebranie piłki czysto. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to okropieństwo wytworzone w Paincie, ale zależało mi, na pokazaniu Wam schematu na rysunku. Oczywiście wyżej wymienione wywody to tylko moja, indywidualna wizja i można się z nią nie zgadzać. Pragnę jeszcze tylko nadmienić, że owy artykuł jest moim pierwszym, liczę więc na wyrozumiałość i wskazówki co do kontynuacji ich pisania.</p>
<p><strong>Autor: Paweł &#8222;Red Devil&#8221;</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/champions-league" title="Champions League">Champions League</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/manchester-united" title="Manchester United">Manchester United</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/wembley" title="Wembley">Wembley</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/05/25/mission-imposible-czyli-sposob-na-barcelone/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Farsa w finale, czyli strach przed meczem na Wembley</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 May 2011 05:19:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/evra_etoo.JPG" alt="Farsa w finale, czyli strach przed meczem na Wembley" title="Farsa w finale, czyli strach przed meczem na Wembley" width="520" height="220" /></a>
Półfinały odeszły już w najdalsze zakątki pamięci. I dobrze. Manchester United w pięknym stylu pokonał Schalke 04 i awansował do finału, w co <del datetime="2011-05-11T21:26:18+00:00">większość</del> wszyscy fani drużyny z Old Trafford wierzyli od początku. Ale już mi się niedobrze robiło, gdy słyszałam w telewizji czy radiu tylko o wspaniałej Barcelonie, pokonanym Realu, ogromie fauli i „fauli” oraz prowokacjach. Prawie cały piłkarski świat był zachwycony możliwością starcia tych dwóch klubów cztery razy w przeciągu zaledwie jednego miesiąca. Ale nie o tym chciałam napisać.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/evra_etoo.JPG" alt="Farsa w finale, czyli strach przed meczem na Wembley" title="Farsa w finale, czyli strach przed meczem na Wembley" width="520" height="220" /></a><br />
Półfinały odeszły już w najdalsze zakątki pamięci. I dobrze. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> w pięknym stylu pokonał Schalke 04 i awansował do finału, w co <del datetime="2011-05-11T21:26:18+00:00">większość</del> wszyscy fani drużyny z Old Trafford wierzyli od początku. Ale już mi się niedobrze robiło, gdy słyszałam w telewizji czy radiu tylko o wspaniałej Barcelonie, pokonanym Realu, ogromie fauli i „fauli” oraz prowokacjach. Prawie cały piłkarski świat był zachwycony możliwością starcia tych dwóch klubów cztery razy w przeciągu zaledwie jednego miesiąca. Ale nie o tym chciałam napisać.<br />
<span id="more-1943"></span></p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, oglądając półfinały w wykonaniu tych dwóch hiszpańskich gigantów, dręczył mnie jeden fakt, na który wielu kibiców zwróciło uwagę. Aktorstwo. W obliczu niedawno ujawnionego talentu aktorskiego przez niektórych piłkarzy, śmiało mogę rzec, iż takie zdolności powinni spożytkować w jakiejś ambitniejszej sztuce (najlepiej, gdyby była to sztuka teatralna, ewentualnie filmowa). Wielu ludzi oburzają „faule”, po których cała drużyna, włącznie z bramkarzem, doskakuje do sędziego, by „delikatnie” mu zasugerować, że jeśli nie pokaże kartki, ich klubowy kolega będzie musiał jechać na ostry dyżur w trybie natychmiastowym. O dziwo, taka „taktyka” działa. Lecz tuż po tym, gdy zawodnik drużyny przeciwnej otrzyma kartonik koloru żółtego lub najlepiej od razu czerwonego, gracz Barcelony, przed sekundą nie potrafiący kiwnąć palcem z bólu, biega po boisku, jak gdyby nic się nie stało. Ile razy Barcelona w taki sposób wygrywała mecze? Ale o tym napisano już zbyt wiele felietonów, zbyt wiele <del datetime="2011-05-22T22:19:57+00:00">alkoholu</del> łez zostało wylanych, aby jeszcze raz wałkować ten temat w kontekście przeszłości. Ja chciałam poruszyć temat „stylu gry” Barcy w perspektywie finału na Wembley z Manchesterem United.</p>
<p>Widząc grę  „Mes que un club”, uznałam, że nie wiem, dlaczego ludzie się tak rozpływają nad grą Barcelony, podczas gdy Czerwone Diabły grają dużo ciekawszy futbol. Ciekawszy, bo nie kładą się na boisku po każdym kontakcie z przeciwnikiem. Ciekawszy, bo nie muszą wymienić standardowych 100 podań przed strzeleniem bramki. Ciekawszy, bo nie ubliżają przeciwnikowi; nie kpią, nie znieważają, nie obrażają rywala. Nie leżą na murawie, dopóki sędzia nie pokaże kartki przeciwnikowi. I doszliśmy do sedna sprawy. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> to klub kompletny, posiadający na tyle dużo (a nawet więcej) zdolności, by pokonać piłkarzy ze stolicy Katalonii. Ale gdy gracze zespołu z Camp Nou zetkną się z przyzwyczajonymi do angielskiej piłki zawodnikami United i zaczną grać swój teatr (bynajmniej nie chodzi mi o piękno tego przedstawienia), obawiam się o to jedno z najważniejszych spotkań tego sezonu.</p>
<p>Nie boję się Barcelony jako klubu, nie boję się jej taktyki, ani zawodników. Nie boję się ich gry opartej na wymianie miliona podań. Bo FC Barcelona to nie jest „nadklub”, jak sama o sobie mówi. To jest zwykły zespół składający się z 10 graczy biegających po boisku, bramkarza, trenera i ławki rezerwowych. I co w tym jest nadzwyczajnego?! Oni nie grają „nadfutbolu”, a przeciwnik grający np. ośmioma obrońcami nie gra „antyfutbolu”. Po prostu te dwie drużyny rozgrywają mecz (większej lub mniejszej wagi) piłki nożnej, a każdy z nich ma inny pomysł na ten pojedynek, a jedyna różnica to taka, że taktyka jednej z nich polega na niedopuszczeniu do strzelenia gola przez tych drugich. Lecz gdy Duma Katalonii nie ma pomysłu na grę, ponieważ przeciwnik nie pozwala im „rozwinąć skrzydeł” (to jest właśnie ten antyfutbol, o którym komentatorzy tyle wspominali w ½ LM 2009/2010 w rewanżu Barca-Inter; tak nawiasem mówiąc, wydaje mi się, że mianem antyfutbolu określono bardzo defensywną grę, rozbijanie pięknych akcji mistrza Hiszpanii, lecz głównie niedopuszczenie piłkarzy Blaugrany do strzelenia choćby gola, co jest równoznaczne z przegraniem meczu), zaczyna się przedstawienie pt. „Jak wygrać mecz, gdy sędzia <del datetime="2011-05-11T21:26:18+00:00">udaje, że</del> nie widzi”. W finale chciałam zobaczyć Real Madryt. Chociaż nie trawię ani Realu, ani Barcelony, to wydawało mi się, że mecz United (zakładałam, że dojdą do finału i go wygrają) z Realem byłby ciekawszy niż mecz Red Devils &#8211; Barca. Ktoś kiedyś powiedział, że „Mourinho nie zwykł przegrywać finałów”. W takim wypadku to byłby pierwszy raz. Ale nawet gdyby Los Blancos wygrali ostatni mecz w sezonie 10/11, nie byłoby to aż tak dotkliwe, jak mogłaby być (wyplujmy te słowa) wygrana Barcelony po widowisku odstawionym na jednym z najsłynniejszych stadionów świata. A potem tylu kibiców „drużyny z plejstejszyn” dziwi się, dlaczego tak wielu ludzi nie lubi, ba, nie cierpi i nie toleruje „stylu gry” tego zespołu, zrzucając to na zwykłą zazdrość, bo nie dopuszczają do siebie myśli, o jakimś defekcie, niedoskonałości lub skazie.</p>
<p>Ale niech się fani Cules zastanowią, dlaczego 11/16 ludzi zainteresowanych sportem w meczu o puchar Champions League kibicuje Manchesterowi United, pomimo tego, że na co dzień nie lubią Czerwonych Diabłów…</p>
<p><em>Tytuł bynajmniej nie ma na celu znieważenia FC Barcelony. Słowo „farsa” zostało użyte jako „komedia” lub „rzecz niepoważna” (jak podaje wikipedia). Nie ma żadnego związku z nazywaniem katalońskiego klubu „farseloną”.</em></p>
<p><strong>Autor: Anna Bednarczyk</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/liga-mistrzow" title="Liga Mistrzów">Liga Mistrzów</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/05/23/farsa-w-finale-czyli-strach-przed-meczem-na-wembley/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Transfery według sir Alexa</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 May 2011 08:24:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>
		<category><![CDATA[transfery]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/03/alex_ferguson.jpeg" alt="Transfery według sir Alexa" title="Transfery według sir Alexa" width="520" height="220" /></a>
Chociaż Czerwone Diabły nie zdążyły jeszcze wznieść w górę pucharu za zwycięstwo w Premier League, a na drodze do sukcesu na arenie europejskiej wciąż stoi Barcelona, większość kibiców zaczyna już żyć nadchodzącym okienkiem transferowym. Zbliżająca się emerytura lub termin wygaśnięcia kontraktu niektórych zawodników oraz „wyścig zbrojeń” między klubami z najwyższej klasy rozgrywkowej sprawia, że w mediach wciąż przewijają się liczne nazwiska wymieniane w kontekście transferu do United. Jest to sytuacja całkowicie zrozumiała i nawet sami włodarze klubu oświadczyli już, że spodziewają się zakontraktować trójkę zawodników.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/transfery" title="transfery">transfery</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/03/alex_ferguson.jpeg" alt="Transfery według sir Alexa" title="Transfery według sir Alexa" width="520" height="220" /></a><br />
Chociaż Czerwone Diabły nie zdążyły jeszcze wznieść w górę pucharu za zwycięstwo w Premier League, a na drodze do sukcesu na arenie europejskiej wciąż stoi Barcelona, większość kibiców zaczyna już żyć nadchodzącym okienkiem transferowym. Zbliżająca się emerytura lub termin wygaśnięcia kontraktu niektórych zawodników oraz „wyścig zbrojeń” między klubami z najwyższej klasy rozgrywkowej sprawia, że w mediach wciąż przewijają się liczne nazwiska wymieniane w kontekście transferu do United. Jest to sytuacja całkowicie zrozumiała i nawet sami włodarze klubu oświadczyli już, że spodziewają się zakontraktować trójkę zawodników.<br />
<span id="more-1957"></span><br />
Zastanawiająca jest w tym wszystkim jednak postawa wielu fanów <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, którzy prezentują poglądy niewiele odbiegające od przedstawionych w poniższym filmiku:<br />
<iframe width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/Ma-sYkgXqQk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Wśród wypowiedzi kibiców wciąż pojawiają się głosy o konieczności sprowadzenia zawodnika najwyższej klasy, z głośnym nazwiskiem, gotowego od razu stać się gwiazdą i liderem drużyny. Być może jest to wywołane zazdrością o politykę transferową Chelsea czy chociażby Manchesteru City, które to bez wahania wydają grube miliony na renomowanych graczy.</p>
<p>Wystarczy jednak bliżej przyjrzeć się naszej polityce transferowej, by zauważyć, że przewyższa ona koncepcje wielu rywali oraz jest nastawiona na długoterminowe efekty. Spośród tego obrazu w pewien sposób wyłamuje się jedynie problem znalezienia następcy Edwina van der Sara. Sam sir Alex zdaje sobie z pewnością sprawę, że nie można powtórzyć sytuacji, jaka miała miejsce po odejściu Petera Schmeichela i należy ściągnąć jak najlepszego golkipera, nie żałując gotówki na obsadzenie tej newralgicznej pozycji. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe transfery mam nadzieję, że Szkot będzie kontynuował swoją politykę sprowadzania na Old Trafford młodych, perspektywicznych graczy, których talent będzie rozwijał się pod okiem starszych kolegów. Ostatnie lata pokazały, że sieć scoutingu w United stoi na wysokim poziomie, a Ferguson doskonale wie, jak wydawać pieniądze. </p>
<p>Jeszcze rok temu mało kto słyszał o takich graczach jak Hernandez czy Smalling, tymczasem obaj już w debiutanckim sezonie stanowili ważne ogniwa drużyny. Niewiele niżej stoją obecnie akcje bliźniaków Da Silva, którzy coraz śmielej radzą sobie w pierwszym składzie i tylko z powodu kontuzji oraz mocnej konkurencji ze strony Patrica Evry nie opanowali jeszcze obu flanek defensywy. Wreszcie chyba najlepszy przykład popierający skuteczność polityki transferowej sir Alexa &#8211; Edwin van der Sar. Uznawany obecnie za czołowego bramkarza na świecie Holender kosztował nas 2 mln funtów. Jednak w 2006 roku niewielu fanów podchodziło z optymizmem do tego transferu &#8211; miało być to jedynie krótkotrwałe rozwiązanie problemu z obsadą bramki, wszak Edwin miał już swoje lata, a forma dawnego golkipera Ajaksu była wielką niewiadomą. Do tej wyliczanki warto dodać także dwóch defensorów stanowiących obecnie o sile obrony United. O ile Patrice Evra przed przybyciem do klubu wyróżniał się podczas gry w AS Monaco, to Nemanja Vidic był w 2006 roku postacią prawie anonimową dla fana europejskiego futbolu. </p>
<p>Oczywiście na Old Trafford pojawiają się także piłkarze sprowadzani za grube miliony, paradoksalnie nawet to nie jest w stanie zadowolić wszystkich fanów. Najlepszym przykładem niech będzie tutaj przypadek Dymitara Berbatova. Bułgarski napastnik trafił do United za ponad 30 mln funtów i już w pierwszym sezonie pojawiły się głosy, że należy się go pozbyć, ponieważ nie pasuje do drużyny, nie strzela tyle bramek, ile powinien i za wolno/za mało biega. Nawet dzisiaj, kiedy Berbatov przewodzi klasyfikacji strzelców Premier League, nie brakuje głosów, że naszego najlepszego snajpera należy sprzedać, a w jego miejsce ściągnąć odpowiednio drogiego następcę.</p>
<p>Powyższe przykłady pokazują, że przed nadchodzącym okienkiem transferowym na pewno możemy spodziewać się niespodzianek. Ze swojej strony wierzę w intuicję oraz ocenę potencjału zawodników Alexa Fergusona i liczę, że tego lata trafią do nas kolejni młodzi, perspektywiczni zawodnicy. Choć nie co dzień trafiają się takie talenty jak Hernandez, to znając politykę transferową Szkota możemy spodziewać się, że znów zaskoczymy rywali, kupując gotowy do oszlifowania diament, który już wkrótce stanie się kolejnym ważnym elementem składu.</p>
<p><strong>Autor: Przemek Czarnik</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/transfery" title="transfery">transfery</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/05/22/transfery-wedlug-sir-alexa/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ferguson: Ten, który nie wie, że nie można i robi</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 May 2011 05:15:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Alex Ferguson]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/sir_alex_ferguson.jpeg" alt="Ten, który nie wie, że nie można i robi" title="Ten, który nie wie, że nie można i robi" width="520" height="220" /></a>
Wyobraźmy sobie, że bliżej nieznany nam trener obejmuje Aston Villę, trenerem mógłby być np. Ralf Ragnick lub Quique Flores. Z jakiejś przyczyny menedżer ów nie lubi Manchesteru United, na jakiejś konferencji prasowej wypalił, że jego marzeniem jest zrzucić United z ich pieprzonej grzędy. Przygłup, co nie? Alex Ferguson, wtedy jeszcze bez tytułu szlacheckiego, jest pierwowzorem tej sytuacji. Dokonał czegoś w Europie ze słabą drużyną, przeszedł do klubu, który bronił się przed spadkiem, bronił się także przez jego pierwszych półtora roku na Old Trafford. To dopiero przygłup, co nie? Odrobić stratę 12 mistrzostw w 24 lata, prowadząc drużynę, która broni się przed spadkiem i która dobre lata ma daleko za sobą. Wszyscy mądrzy wiedzą, że to niemożliwe, a przychodzi jeden, który nie wie i to robi.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/05/sir_alex_ferguson.jpeg" alt="Ten, który nie wie, że nie można i robi" title="Ten, który nie wie, że nie można i robi" width="520" height="220" /></a><br />
Wyobraźmy sobie, że bliżej nieznany nam trener obejmuje Aston Villę, trenerem mógłby być np. Ralf Ragnick lub Quique Flores. Z jakiejś przyczyny menedżer ów nie lubi <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, na jakiejś konferencji prasowej wypalił, że jego marzeniem jest zrzucić United z ich pieprzonej grzędy. Przygłup, co nie? <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Alex Ferguson</a>, wtedy jeszcze bez tytułu szlacheckiego, jest pierwowzorem tej sytuacji. Dokonał czegoś w Europie ze słabą drużyną, przeszedł do klubu, który bronił się przed spadkiem, bronił się także przez jego pierwszych półtora roku na Old Trafford. To dopiero przygłup, co nie? Odrobić stratę 12 mistrzostw w 24 lata, prowadząc drużynę, która broni się przed spadkiem i która dobre lata ma daleko za sobą. Wszyscy mądrzy wiedzą, że to niemożliwe, a przychodzi jeden, który nie wie i to robi.<br />
<span id="more-1942"></span><br />
Dostać drużynę pełną gwiazd, kupę kasy na transfery i uczynić z niej maszynkę do zabijania to wyzwanie, którym niewielu wychodzi. Dużo trudniejszym zadaniem jest zbudować taka drużynę od podstaw i zrobić z niej mistrza kraju &#8211; to udaje się tylko wybitnym. Zbudować drużynę, wychować sobie pokolenia gwiazd, utrzymać te gwiazdy w klubie tak, by nie rozchodziły się po Europie. Stworzyć maszynę, która rozjeżdża przeciwników od 20 lat i nie zamierza przestać, przy okazji nie popaść w rutynę, zadanie dla sami wiecie kogo. A dokonać tego w Anglii, gdzie co chwilę pojawiają się potentaci wykupujący pół Europy gwiazd&#8230;</p>
<p>Menedżerowie zwykle nie zostają w klubie na dłużej niż 2-3 sezony i wbrew pozorom nie jest to tylko „widzimisię” właścicieli. Gdy dany trener trenuje zbyt długo jakąś drużynę, to zarówno on, jak i zawodnicy wpadają w bardzo niezdrową rutynę. Widać to dobrze na przykładzie Liverpoolu, gdzie po odejściu Beniteza, który osiągnął bardzo wiele z The Reds, nastąpił znaczny skok, a drużyna od przyszłego sezonu będzie się realnie liczyć w walce o mistrzostwo. Przy dłuższym rządzeniu klubem pojawiają się także niezdrowe relacje pomiędzy zespołem a sztabem &#8211; sztab ma swoich pupilków, zawodnicy ulubionych trenerów etc. Utrzymać równowagę jest bardzo ciężko, wymaga to wielu wyrzeczeń czysto piłkarskich, wielu menedżerów nie odważyłoby się wyrzucić Van Nistelrooya czy Beckhama, a jednak Ferguson to zrobił. I United ciągle są na szczycie.</p>
<p>19 sezonów nowej Premier League zdominował jeden człowiek, zdobywając 12 mistrzostw, spełnił swoje marzenie, zrzucił Liverpool z pieprzonej grzędy, wybrał drogę szaleńca i przebył ją. Mówiąc o kimś w piłce nożnej, że tworzy historię, mamy na myśli najczęściej rekord iluś tam zwycięstw z rzędu, dojście nieznaczącej drużyny do półfinału, pojedyncze zwycięstwo w Lidze Mistrzów, kilka mistrzostw z rzędu. Tego Ferguson dokonał zanim przybył do United, jego klub wygrał 3 razy mistrzostwo Szkocji, 4 razy Puchar Szkocji, Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy &#8211; imponujące. Ten najbardziej utytułowany człowiek w historii piłki nożnej też kiedyś będzie musiał odejść. Moim zdaniem ma <strong>dopiero</strong> 69 lat i mam nadzieję, że jego celem było coś więcej niż pobicie Liverpoolu. O zakończeniu kariery mówił dwa razy. Raz okazało się, że był to argument w wojnie z właścicielami. Po raz drugi ogłosił, że odejdzie wtedy, gdy klub będzie w najlepszej formie. Znów mam nadzieję, że ambicje Fergusona sięgają dużo dalej niż wynosi stan obecny.</p>
<p><strong>Autor: Paweł Lenartowicz</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson" title="Sir Alex Ferguson">Sir Alex Ferguson</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/05/16/ferguson-ten-ktory-nie-wie-ze-nie-mozna-i-robi/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Czy w tym roku się uda?</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Apr 2011 08:00:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Manchester United]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[The Treble]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/the_treble_celebration.jpg" alt="Czy w tym roku się uda?" title="Czy w tym roku się uda?" width="520" height="220" /></a>
Manchester United nadal walczy na trzech frontach w tym roku. Ma szansę na zdobycie klasycznej potrójnej korony: zwycięstwo w Premiership, Puchar Anglii i wygranie Ligi Mistrzów. Czy mu się to uda? Będzie ogromnie ciężko. Rywale, jacy zostali na naszej drodze po laury, są z najwyższej półki.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/the-treble" title="The Treble">The Treble</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/the_treble_celebration.jpg" alt="Czy w tym roku się uda?" title="Czy w tym roku się uda?" width="520" height="220" /></a><br />
<a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> nadal walczy na trzech frontach w tym roku. Ma szansę na zdobycie klasycznej potrójnej korony: zwycięstwo w Premiership, Puchar Anglii i wygranie Ligi Mistrzów. Czy mu się to uda? Będzie ogromnie ciężko. Rywale, jacy zostali na naszej drodze po laury, są z najwyższej półki.<br />
<span id="more-1909"></span></p>
<p>Prześledźmy nasz terminarz do końca wszystkich rozgrywek:</p>
<ul>
<li>FA Cup <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Manchester City</p>
<li>Premiership Newcastle United – <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>
<li>Premiership <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Everton
<li>Liga Mistrzów Schalke – <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>
<li>Premiership Arsenal Londyn &#8211; <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>
<li>Liga Mistrzów <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Schalke
<li>Premiership <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Chelsea
<li>Premiership Blackburn Rovers – <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a>
<li>Premiership <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> – Blackpool</ul>
<p>Do tych spotkań, które podałem mogą dojść ewentualnie (miejmy taką nadzieję) finał FA Cup i Finał Ligi Mistrzów.</p>
<p>Jak wyraźnie widać, najtrudniejsze i najbardziej prestiżowe spotkania zaczynają się od meczu półfinałowego z niemiecką niespodzianką tegorocznej Champions League. Będą to ciężkie potyczki i pewnie najważniejsze, gdyż zagramy z głównymi kandydatami do wygrania Ligi Angielskiej. W tym momencie mamy odpowiednio 7 punktów przewagi nad Kanonierami i 11 nad The Blues, lecz te 2 zespoły mają jedno spotkanie mniej. Zaległości te zostaną wyrównane kiedy my zagramy derbowe spotkanie w półfinale Pucharu Anglii.</p>
<p>Wyjazd do Londynu na mecz z Arsenalem będzie prawdopodobnie bitwą o mistrzostwo, co według mnie jest priorytetem na ten sezon &#8211; musimy odzyskać tytuł i przegonić Liverpool w ilości zdobytych tytułów&#8230; Tu można przytoczyć słynny cytat Sir Alexa Fergusona <cite>&#8222;Dla mnie największym wyzwaniem jest strącenie Liverpoolu z ich pieprzonej grzędy&#8221;</cite>. I już w tym roku może się to udać. Kolejny sezon i kolejny raz uważam, że Arsenal nie jest gotów na wygranie Premiership, nie wytrzyma tego psychicznie. <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchester United</a> ma ogromne doświadczenie, wciąż żywych weteranów i przede wszystkim geniusza na ławce trenerskiej. Nie oznacza to wcale, że tytuł mamy zapewniony. Nic bardziej mylnego. Trzeba być ciągle skoncentrowanym, zmierzając po najwyższe cele. Szczerze mówiąc, nie wierzę, że Chelsea może coś osiągnąć w tym sezonie. Po przegranym ćwierćfinale Champions League stracili wiarę w siebie. To właśnie Puchar Europy był ich ostatnią szansą i jej nie wykorzystali. Nie można zapominać o teoretycznie słabszych rywalach, aby nie pogubić na nich punktów, gdyż to by było bardzo frustrujące. Tak więc koncentracja, koncentracja i jeszcze raz koncentracja.</p>
<p>W sobotę czeka nas ogromne wyzwanie czyli derbowe spotkanie w FA Cup. Wiadomo już od pewnego czasu, że <a href="http://redlog.pl/tag/wayne-rooney/" title="Wayne Rooney" class="tagLink">Wayne Rooney</a> nie zagra w tym meczu przez zawieszenie za przeklinanie do kamery, ale tą sytuację wszyscy znają. W szeregach rywali nie zagra Carlos Tevez, który będzie odpoczywał przynajmniej przez miesiąc czasu. Teoretycznie siły wyrównane, Rooney złapał świetną formę, co potwierdzają coraz częściej strzelane bramki przez Anglika, z drugiej strony Carlos Tevez to najlepszy strzelec City. Będzie się działo, to jest pewne. Nie zabraknie ostrej walki, trzeszczących kości, gry do końca. Trudny przeciwnik, trudny mecz, w którym błysk geniuszu może wszystko rozstrzygnąć. Nie gra Rooney, w takim razie zobaczmy na boisku Berbatowa, notabene najlepszego strzelca klubu i Premiership w tym sezonie. Nie wiadomo jaką taktykę rozrysuje <a href="http://redlog.pl/tag/sir-alex-ferguson/" title="Sir Alex Ferguson" class="tagLink">Sir Alex Ferguson</a> &#8211; czy wyjdziemy z jednym napastnikiem, zagęszczając tym samym środek pola, czy skorzysta z dwóch atakujących, jak ostatnio w meczu z Chelsea. Jednak pod nieobecność Wayne&#8217;a stawiam na taktykę 4-5-1 w obronie, a gdy United zacznie atakować, formacja zmieniać się będzie na 4-3-3 z ofensywnie usposobionymi skrzydłowymi. Będą to <a href="http://redlog.pl/tag/anderson/" title="Nani" class="tagLink">Nani</a>, Valencia a może Giggs ustawiony na lewej stronie? Tego nie wiemy. Najważniejsze, że nasza obrona wróciła do zdrowia, na boisku zobaczymy prawdopodobnie najlepszy zestaw środkowych Vidić-Ferdinand (ten drugi ma się wykurować na sobotnią batalię). Na bramce mamy niezawodnego, przeżywającego drugą młodość Holendra. Czy on w ogóle odczuwa to, że ma 40 lat? Nie sądzę. Dawno nie wygraliśmy FA Cup, Rio Ferdinand wypowiadał się, że przed zawieszeniem butów na kołku, chciałby wygrać Puchar Anglii, którego nie ma w swojej obfitej kolekcji trofeów. A więc do dzieła United!</p>
<p>Liga Mistrzów &#8211; tu temat jest ciężki, niby Schalke w półfinale i teoretycznie łatwa droga do finału na Wembley. Ja jednak widzę to troszkę inaczej. Jesteśmy faworytami tej potyczki, pierwszy mecz gramy na wyjeździe, a to oczywiście jest po naszej myśli. Wróćmy na chwilę do poprzedniego sezonu &#8211; ćwierćfinał z Bayernem Monachium &#8211; wtedy także graliśmy jako faworyt, a jak się skończyło wszyscy wiemy. Jednak Schalke to nie Bayern, a my szybko wyciągamy wnioski z poprzednich niepowodzeń, lecz z pewnością może być niezwykle ciężko. Nie o to chodzi, że nie wierzę w nasze zwycięstwo, wierzę i to bardzo. Niestety mecze z Schalke przeplatają się z najważniejszymi grami w Premiership, oby tylko nie zabrakło nam sił na końcówkę sezonu, a kontuzje muszą omijać nas bardzo szeroko. O ewentualnym finale nie chcę pisać, bo nie wypada. Jesteśmy jak na razie w ½ Ligi Mistrzów i tego się trzymajmy. Nie możemy zlekceważyć przeciwnika bo to najgorsza rzecz jaka może się przydarzyć. Trudne, a nawet bardzo trudne mecze czekają nas do końca sezonu, ale żeby zdobyć potrójną koronę nie da się grać tylko ze słabeuszami. Musimy pokazać diabelską moc i rozgrywać spotkania w pełni skoncentrowani na pełnym obrotach.</p>
<p><strong>Jak nie w tym sezonie, to kiedy?</strong></p>
<p>Autor: <strong>Rafał Drapała</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/the-treble" title="The Treble">The Treble</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/04/16/czy-w-tym-roku-sie-uda/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Barceloński narcyzm</title>
		<link>http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2011 05:49:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inni]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/messi_iniesta.jpg" alt="Barceloński narcyzm" title="Barceloński narcyzm" width="520" height="220" /></a>
Nie od dziś wiadomo, że zwycięstwa przysparzają zarówno kibiców jak i wrogów. Jest to naturalna kolej rzeczy i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie prowadziło do skrajności. A w wypadku tego klubu, z tym właśnie mamy do czynienia. Dobra postawa drużyny z Katalonii w ostatnich latach doprowadziła do pojawienia się niezdrowego zjawiska kultu. Ta „choroba” udzieliła się kibicom, piłkarzom i przede wszystkim dziennikarzom. O ile jeszcze kibica można zrozumieć, bo przecież każdy się cieszy, kiedy jego drużyna sięga po puchary i pokonuje odwiecznych rywali, o tyle od piłkarzy wymaga się odrobinę pokory i skromności. A dziennikarz, jak sędzia - z definicji powinien być bezstronny i sprawiedliwy.
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2011/04/messi_iniesta.jpg" alt="Barceloński narcyzm" title="Barceloński narcyzm" width="520" height="220" /></a><br />
Nie od dziś wiadomo, że zwycięstwa przysparzają zarówno kibiców jak i wrogów. Jest to naturalna kolej rzeczy i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie prowadziło do skrajności. A w wypadku tego klubu, z tym właśnie mamy do czynienia. Dobra postawa drużyny z Katalonii w ostatnich latach doprowadziła do pojawienia się niezdrowego zjawiska kultu. Ta „choroba” udzieliła się kibicom, piłkarzom i przede wszystkim dziennikarzom. O ile jeszcze kibica można zrozumieć, bo przecież każdy się cieszy, kiedy jego drużyna sięga po puchary i pokonuje odwiecznych rywali, o tyle od piłkarzy wymaga się odrobinę pokory i skromności. A dziennikarz, jak sędzia &#8211; z definicji powinien być bezstronny i sprawiedliwy.<br />
<span id="more-1903"></span></p>
<p><a href="http://redlog.pl/2011/01/11/zamessijcie-sie-wszyscy-na-raz/">&raquo;Zamessijcie się wszyscy na raz!</a><br />
<a href="http://redlog.pl/2011/03/23/barcelonska-pseudologia/">&raquo;Barcelońska pseudologia</a></p>
<p>Tak jak napisałem, kibic ze swej natury jest nieobiektywny, więc tutaj większych pretensji do nikogo mieć nie można. Oczywiście niebywale denerwujące jest, kiedy czytamy wypociny 14-letnich „fanów”, niemających żadnych głębszych refleksji na temat gry zespołu, poza tym, że <cite>„Messi jest najlepszy, a Krystyna to gej”</cite>. Nie mniej jednak takich ludzi nie zaliczam do grona kibiców, więc nie będę się na ich temat rozpisywał.</p>
<p>Dwa najważniejsze elementy w tej układance to piłkarze i dziennikarze. Ci pierwsi powinni być przykładem do naśladowania dla młodszego pokolenia, powinni zadziwiać umiejętnościami na boisku (co często robią), a poza nim wypowiadać się rozsądnie i z pewną dozą pokory (czego często nie robią). Naprawdę, teksty w stylu: „<em>jesteśmy najlepszym klubem i mamy najlepszych piłkarzy na świecie</em>” nie pasują, gdy są wypowiadane z ust owych sportowców. Trochę dystansu do samego siebie i niepopadania w samozachwyt jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Jedyną osobą, która w tym klubie wydaje się trzeźwo myśleć i twardo stąpać po ziemi, jest ten, który cały ten narcystyczny bajzel trzyma w ryzach, czyli Josep Guardiola. Facet potrafiący trzeźwo ocenić sytuację, przyznać się do błędu, a po zwycięstwie 5:0 nad Realem Madryt powiedzieć takie oto słowa <cite>„Wcale nie jesteśmy najlepsi na świecie i musimy mieć w sobie dużo pokory, bo historia pokazuje, że karta szybko potrafi się odwrócić”</cite>. Ważna jest oczywiście wiara we własne siły i umiejętności, lecz nie ma potrzeby codziennie rozpowiadać o tym całemu światu.</p>
<p>I ostatnia grupa ludzi, która mnie osobiście irytuje najbardziej &#8211; dziennikarze. U nich poziom kultu FC Barcelony przechodzi ludzkie pojęcie. Rozumiem, że można być fanem jakiejś drużyny, będąc dziennikarzem, jednak, kiedy jest się w pracy, osobiste sympatie i antypatie powinny być odsuwane na dalszy plan lub kompletnie eliminowane. Bo nie ma nic bardziej denerwującego niż piejący z zachwytu nad zupełnie przeciętnym golem pismak czy komentator. A takie sytuacje zdarzają się nader często.</p>
<p>Jakiś czas temu na jednej ze stron ukazało się zestawienie 12 najładniejszych goli miesiąca z całego świata. Wśród nich trafienie Messiego z 1/8 LM z Arsenalem okraszone takim komentarzem <cite>„Gol, bez którego marcowy ranking nie miałby sensu. Nieprawdopodobne trafienie Lionela Messiego w meczu z Arsenalem. Błysk geniuszu natchnionego Argentyńczyka, po którym Barcelona wyszła na prowadzenie w spotkaniu z &#8222;Kanonierami&#8221;.”</cite> Dla porównania można sprawdzić pozostałe bramki. Dodam jeszcze, że w rankingu ten gol zajął pierwsze miejsce i otrzymał 37% głosów &#8211; śmiech na sali, jeśli spojrzymy na niektóre pozostałe trafienia.</p>
<p>Przodownik w dziedzinie zachwytów nad wspaniałą, kosmiczną, cudowną i niepokonaną Barceloną jest jeden – Dariusz Wołowski. Najbardziej <em>„obiektywny”</em> człowiek w tej dziedzinie. Każde niepowodzenie Blaugrany potrafi wytłumaczyć i usprawiedliwić złymi warunkami atmosferycznymi, błędem sędziego albo antyfutbolem przeciwnika. A propos antyfutbolu: rok 2010, Barca odpada po dwumeczu z Interem. Co powinien widzieć obiektywny dziennikarz sportowy? Wspaniałą i niemal bezbłędną grę w obronie zawodników Jose Mourinho. To, w jaki sposób przesuwały się wszystkie linie &#8211; od obrony po atak, jak wszyscy zawodnicy walczyli o każdą piłkę i dawali z siebie 110%, geniusz taktyczny portugalskiego trenera i jego zdolności motywacyjne. A co widziało wielu komentatorów i pseudoekspertów? Autobus Nerrazurrich we własnym polu karnym i to, jak w okrutny sposób nie pozwalali katalońskim półbogom wchodzić z piłką do bramki. Ach straszne! <strong>Przecież to zabijanie futbolu!</strong></p>
<p>Wiem, że zaraz posypią się gromy ze strony kibiców Barcy, że piszę o obiektywizmie, samemu go nie zachowując. Jednak ja nie występuję tutaj w roli dziennikarza, lecz w roli miłośnika futbolu, który wyraża swoją opinię. Tak więc jeszcze raz podkreślam, zachowajmy czasem trochę umiaru i nie popadajmy w skrajności. Nieco pokory pozwoli nam trzeźwo ocenić sytuację. Piłka nożna to nie tylko wymiana 1000 podań na własnej połowie, oprócz tego są jeszcze setki innych wariantów rozgrywania piłki, a każdy z nich znajdzie swoich fanów. Więc chciałbym zauważyć, że Barcelona nie ma monopolu na piękny futbol tak, jak Jarosław K. nie ma monopolu na patriotyzm.</p>
<p>Autor: <strong>Rafał Paczkowski</strong></p>
<hr />
<strong><br />
Od redakcji.</strong><br />
<em>Tekst został nadesłany przez pana Rafała Paczkowskiego i zawiera jego prywatne opinie. Umożliwiamy naszym czytelnikom umieszczanie u nas swoich tekstów dotyczących piłki nożnej w szerokim tego zagadnienia rozumieniu i to właśnie do autorów należy wybór tematu. Prosimy więc o powstrzymanie się od sugerowania, że Redlog.pl skupia się tylko i wyłącznie na FC Barcelonie. Dziękujemy.</em></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2011/04/14/barcelonski-narcyzm/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ocierając się o doskonałość</title>
		<link>http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/</link>
		<comments>http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Dec 2010 07:08:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inny punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Waszym zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Gran Derbi]]></category>
		<category><![CDATA[Real Madryt]]></category>

		<guid isPermaLink="true">http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/</guid>
		
		
		<description><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/12/ronaldo_gran_derbi.jpg" alt="Ocierając się o doskonałość" title="Ocierając się o doskonałość" width="520" height="220" /></a>
Kolejny mój tekst to pewne przemyślenia, które nasunęły mi się po „największym” widowisku piłkarskim ostatniego tygodnia - Gran Derbi. Mianowicie obecna sytuacja Barcelony, a także fascynacja i wielkie emocje towarzyszące pojedynkom Barcelony i Realu Madryt. 
<br /><strong><a href="http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/">&raquo;Czytaj dalej</a></strong></p><p><b>Tagi</b>: <a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gran-derbi" title="Gran Derbi">Gran Derbi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, </p>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/"><img src="http://redlog.pl/wp-content/uploads/2010/12/ronaldo_gran_derbi.jpg" alt="Ocierając się o doskonałość" title="Ocierając się o doskonałość" width="520" height="220" /></a><br />
Kolejny mój tekst to pewne przemyślenia, które nasunęły mi się po „największym” widowisku piłkarskim ostatniego tygodnia &#8211; Gran Derbi. Mianowicie obecna sytuacja Barcelony, a także fascynacja i wielkie emocje towarzyszące pojedynkom Barcelony i Realu Madryt.<br />
<span id="more-1704"></span></p>
<p>Często zadaję sobie pytanie, dlaczego wszyscy na świecie tak przeżywają te derby, czemu z taką niecierpliwością oczekują ich. Przecież świat piłkarski to nie tylko Real i Barca. W każdym sezonie jest wiele innych derbów, które powinny zwrócić naszą uwagę. Wreszcie &#8211; czemu na tydzień przed Gran Derbi, czy nawet wcześniej, wszystkie programy telewizyjne o tematyce sportowej, wszystkie portale internetowe tak nieustannie „trąbią” o tym meczu? Jako fanowi ligi angielskiej, a najbardziej fanowi <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a>, cała ta tworzona otoczka nie podoba mi się. Jednak wytłumaczenie jest bardzo proste.</p>
<p>Główny powód jest chyba taki, że koniunktura napędzana przez wszystkie media na świecie wokół tego widowiska sama z siebie powoduje, że ludzie bardziej skupiają się na tym wydarzeniu. Przecież jak wiemy media to czwarta władza i ich wpływ na człowieka w dzisiejszym świecie jest niezmierny. Jednak patrząc na przebieg ostatnich Gran Derbi (wygrana Barcelony 5:0), nie jestem przekonany, czy &#8211; załóżmy &#8211; derby północnego Londynu nie były ciekawsze, gdzie Arsenal pewny zwycięstwa po pierwszej połowie (prowadził 2:0) uległ Tottenhamowi 3:2 w ostatecznym rozrachunku. Aczkolwiek ktoś powie mi o kompletnej nudzie derbów pomiędzy Manchesterem United a Manchesterem City, które miały miejsce również w tym sezonie. I niestety przyznam mu rację, ale natychmiast mu przypomnę derby sprzed roku, gdzie losy spotkania ustalił w 96. minucie Michael Owen, a cały mecz zakończył się wynikiem 4:3. I w tym momencie chyba nikt mi nie zarzuci, że pojedynki Barcy z Realem nie są aż tak emocjonujące jak te pozostałe. Bo co by nie powiedzieć o miażdżącym zwycięstwie Barcelony, to jednak był to mecz jednej drużyny, a takie chyba nas nie ciekawią. A przecież można również wspomnieć o pojedynkach Interu z Milanem, Rangersów z Celtikiem, <a href="http://redlog.pl/" title="Manchester United" class="tagLink">Manchesteru United</a> z Liverpoolem, Chelsea z Arsenalem. Barca i Real to wielkie drużyny, ale największych widowisk nie tworzą drużyny wielkie, ale średniacy lub drużyny nieposiadające takich gwiazd. Te gwiazdy nie potrafią błyszczeć w wielkich meczach. Przyczyn takiej hierarchii jest o wiele więcej. </p>
<p>Tak jak mówiłem w poprzednim akapicie, jednym z powodów takiego nagłośnienia są niemalże wszechmocne media, które nakierowują ludzi na rzeczy, które są najbardziej zyskowne. Bo jednak tłum widzów zasiadających przed telewizorami w czasie Gran Derbi jest ogromny, a pieniądze jeszcze większe. To samo tyczy się zysku ze sprzedanych biletów. Kolejny powód to atmosfera jaka tworzona jest między dwoma najlepszymi piłkarzami tego globu &#8211; Messim i Ronaldo. Zazwyczaj rywalizację Barcelony i Realu porównuję się do rywalizacji dwóch potęg piłkarskich, dwóch kolosów, a rywalizację tych piłkarzy do rywalizacji gladiatorów. Z jednej strony ładne to porównania, lecz z drugiej rywalizacje te nie uzyskiwały chyba takich rozmiarów, do jakich były przymierzane. Wina to z pewnością presji jaka jest wywierana na piłkarzach obu drużyn. Ciągły błysk fleszy i bycie w świetle jupiterów nie pomaga piłkarzom.</p>
<p>Dowód najistotniejszy to zespół Barcelony. Tytuł artykułu chyba dobitnie wskazuje, w jakim momencie jest Barcelona. Jest to zespół niemalże idealny, jednak od razu nadmieńmy, że ideały nie istnieją. Znakomici piłkarze, a szczególnie dwaj &#8211; Xavi i Iniesta &#8211; którzy w sposób prawie perfekcyjny potrafią zdominować jakże ważny środek boiska. Bardzo podoba mi się wypowiedź jedynego hiszpańskiego piłkarza, który zdobył Złotą Piłkę, a który, jak sam mówi, nie do końca rozumie styl Barcelony &#8211; Luisa Suareza: <cite>„Zanudziłbym się na boisku, gdybym musiał wymieniać tyle podań”</cite>. I chyba ma w tym trochę racji. Lecz ten nowoczesny sposób gry prezentowany przez Barcę zachwyca wielu i co ważniejsze jest skuteczny. Osobiście nie lubię takiego stylu gry. Wolę twardą i zdecydowaną piłkę angielską, gdzie każda formacja odgrywa wielką rolę. Ofensywy hiszpański styl jakoś mnie nie zwala z nóg. Oczywiście na dzień dzisiejszy Barcelona mogłaby być zaprzeczeniem tezy, że skupia się tylko na ofensywie, gdyż ma wyśmienitych obrońców, lecz według mnie są to postacie jednostkowe jak Puyol czy Pique. Co będzie, gdy Puyol zakończy karierę? Przyznajmy, że Pique to zawodnik rozwijający się i nie wiadomo, czy będzie w stanie dyrygować obroną. W moim mniemaniu kiedyś nadejdzie kres świetności Barcelony. Karierę skończy wyżej wspomniany Puyol, skończą Xavi i Iniesta, a sądzę, że to właśnie oni stanowią główną siłę Barcelony, bo co do Messiego nigdy nie miałem przekonania. Zawsze powtarzam, że jest to zawodnik mający za sobą doskonałych wykonawców, którzy przyczyniają się do jego sukcesu. Jakoś w reprezentacji już tak nie „błyszczy”.</p>
<p>Warte także uwagi są niepotwierdzone przecieki z „La Gazzetta dello Sport” o nominacjach w plebiscycie na piłkarza roku 2010, gdzie podobno w ścisłym finale są trzej gracze Barcelony &#8211; Xavi, Iniesta i Messi. Kontrowersje wzbudza to, że nie uwzględniono Wesleya Sneijdera, który zdobył z Interem potrójną koronę i jest wicemistrzem świata. Nawet jeśli wyniki te są niesprawiedliwe, to pokazują one, czym jest na dzień dzisiejszy Barcelona &#8211; niedoścignioną potęgą, którą tylko nielicznym udało się zatrzymać.</p>
<p>Ostatnim potwierdzeniem moich rozmyślań są dwie osoby kierujące poczynaniem swoich drużyn &#8211; Jose Mourinho i Pep Guardiola. Każdy sympatyk piłki nożnej był ciekaw, który z tych trenerów wyjdzie zwycięsko z bitwy, której atmosfera jeszcze przed jej rozpoczęciem była „podkręcana” przez obu tych panów. Ci obaj panowie przez ostatnie dwa lata osiągnęli wszystko, co się da w piłce nożnej. Guardiola ze swoją Barcelona w sezonie 2008/2009, a Mourinho z Interem w sezonie 2009/2010. Ludzi elektryzował również fakt, że Real Madryt pod sterami Mourinho zaliczył najlepszy start sezonu, jaki nie udał się nikomu wcześniej. Jednak dobitnie widać, że wszystkie dyskusje, założenia i „szastanie” statystykami tracą moc w chwili rozpoczęcia meczu. Te wszystkie plany i pomysły nie mają racji bytu w starciu z rzeczywistością.   </p>
<p>Pragnąłem Wam nieco przybliżyć moją myśl na temat Gran Derbi, a także w dużej części moje zdanie o „Wielkiej Barsie”. Niestety, według mnie, musimy się na razie pogodzić z tym, że ludzie dalej będą w tak dużym stopniu zachwycać się pojedynkami obu tych drużyn, bo nikt dziś nie gra tak jak Barcelona, bo w żadnej innej lidze nie ma „pojedynku gladiatorów”, żadne inne derby nie są tak nagłaśniane i każdy docieka, co znów wymyślą Mourinho na spół z Guardiolą.</p>
<p><strong>Autor: Dominik Miedziak</strong></p>
</p><p><a href="http://redlog.pl/tag/fc-barcelona" title="FC Barcelona">FC Barcelona</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/gran-derbi" title="Gran Derbi">Gran Derbi</a>, <a href="http://redlog.pl/tag/real-madryt" title="Real Madryt">Real Madryt</a>, </p><hr/>Copyright &copy; 2012 <strong><a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Redlog.pl</a> <a href="http://redlog.pl" title="Manchester United">Manchester United</a> - blog fanów</strong>. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania. <br /> <img src="http://whos.amung.us/swidget/9y1ifrq7/" width="80" height="15" border="0" id="whos_img_ns" title="Czytelnicy online" />]]></content:encoded>

		
	
		<wfw:commentRss>http://redlog.pl/2010/12/12/ocierajac-sie-o-doskonalosc/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

