Bułgarski problem

Dimitar Berbatow nigdy nie był moim ulubieńcem. Jego pierwsze mecze na „Old Trafford” nastawiły mnie do niego negatywnie. Dużo strat, mało efektywności, a z efektownością jeszcze gorzej. Do tego wygryzł mojego ulubieńca (kiedyś), Carlosa Teveza. Wszystko zmieniło się na początku tego sezonu. Jednak gdy ja zaczynam sympatyzować z ów piłkarzem, ktoś próbuje się go pozbyć.










