Dzięki Carlos

Who’s that tw… Pośpiewamy? Nie tym razem. Są takie chwile w życiu, których za nic w świecie nie można przewidzieć. Gdzież by mi przyszło do głowy, że będę wdzięczny Carlosowi Tevezowi za to, co zrobił? W tak ważny dla Manchesteru United i jego trenera czas w przedziwny sposób działania znienawidzonego na co dzień Argentyńczyka pozwalają dostrzec kolejny dowód wielkości Sir Alexa Fergusona. I za to wypada mu podziękować.
(więcej…)











