Jak ktoś umie, zostawmy: o głupich stereotypach

Ostatnio zaintrygowało mnie coś, co pozwoliło mi tutaj skrobnąć parę słów. Mianowicie, tekst niejakiego Pawła Burzały, który poruszył temat bardzo rozbuchanego już przez wszystkich finału Ligi Mistrzów, ale poniekąd zdradził się również ze swoim „kibicowaniem”. Mianowicie my, szarzy śmiertelnicy, najzwyczajniej w świecie zdzieramy gardła dla naszego klubu (w większości dla United), traktujemy to jako coś normalnego. Ale Paweł ujawniając swoje marzenia we wczorajszym tekście powiedział, że uwielbia na równi dwa kluby, które właśnie do wspomnianego finału w Rzymie dotarły – Manchester United (nasz, ukochany) oraz FC Barcelonę, naszego przeciwnika.
(więcej…)










