Wór bramek pilnie kupię!

Zasiadłem sobie przedwczoraj, by obejrzeć spotkanie Manchesteru United z Wigan. Ledwie zdążyłem odpalić odpowiedni kanał w programie SopCast, a już było 1:0. Pomyślałem sobie: „Szybko się uwijamy, może uda się jeszcze ze dwie wcisnąć, a przynajmniej jedną, tak dla bezpieczeństwa”. Jak widać, przeliczyłem się. Zamiast spokojnego, pewnego i efektownego zwycięstwa mieliśmy kolejne już w tym sezonie 1:0. Nie chcę ponad miarę narzekać – w końcu to też zwycięstwo i trzy punkty na konto wpadają. Ale czy nie za dużo ostatnimi czasy mamy tych spotkań, gdy nasi ulubieńcy nie potrafią zdobyć więcej, niż jednej bramki?
(więcej…)











