<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Sezonowcy i inni&#8230;</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/</link>
	<description>Because we are United</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 15:50:16 +0200</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Foorest</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-16167</link>
		<dc:creator>Foorest</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2009 18:32:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-16167</guid>
		<description>Szymon dodałeś bardzo mądry tekst,. Ja akurat mam lat 15. Pewnie wiesz kim jestem . Od 1999 roku kibicuje United. Dziwne? Maiłem 5,6lat jak zaczołem kibicownaie.. Hahaha... To jest prawda...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szymon dodałeś bardzo mądry tekst,. Ja akurat mam lat 15. Pewnie wiesz kim jestem . Od 1999 roku kibicuje United. Dziwne? Maiłem 5,6lat jak zaczołem kibicownaie.. Hahaha&#8230; To jest prawda&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12779</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 14:46:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12779</guid>
		<description>dobry artykuł, zgadzam się</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dobry artykuł, zgadzam się</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12692</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 20:38:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12692</guid>
		<description>artykuł po prostu rewelacja ukazuje setno sprawy.a co do tego że każdy kto zaczął kibicować MU jest sezonowcem to nie prawda.
ja jestem dziewczyną i moja fascynacje sportem zaczeła sie gdzieś w 2 klasie gimnazjum w 2006 roku nawet nie wiem dlaczego sie tak stało ale odrazu pokochałam united całym sercem. kiedyś nawet nie wiedziałam co to spalony ani co to jest manchester ale wszystko przyszło po kolei zaczełam czytać o histori o tym jak zmieniał sie skład na przestrzeni lat o legendach z united. jak słysze że chelsea  to klub z tradycjami to mnie po prostu krew zalewa.
ostatnio nawet doszo do tego że śpiewanie hymnu czerwonych diabłow poprawia mi nastrój:)
kibicuje im od 2006 roku
czy jestem sezonowcem??????
na pewno nie!!!!!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>artykuł po prostu rewelacja ukazuje setno sprawy.a co do tego że każdy kto zaczął kibicować MU jest sezonowcem to nie prawda.<br />
ja jestem dziewczyną i moja fascynacje sportem zaczeła sie gdzieś w 2 klasie gimnazjum w 2006 roku nawet nie wiem dlaczego sie tak stało ale odrazu pokochałam united całym sercem. kiedyś nawet nie wiedziałam co to spalony ani co to jest manchester ale wszystko przyszło po kolei zaczełam czytać o histori o tym jak zmieniał sie skład na przestrzeni lat o legendach z united. jak słysze że chelsea  to klub z tradycjami to mnie po prostu krew zalewa.<br />
ostatnio nawet doszo do tego że śpiewanie hymnu czerwonych diabłow poprawia mi nastrój:)<br />
kibicuje im od 2006 roku<br />
czy jestem sezonowcem??????<br />
na pewno nie!!!!!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gonzo</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12644</link>
		<dc:creator>Gonzo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Jan 2009 12:50:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12644</guid>
		<description>Naprawdę dobry tekst. Czytałem go z dużym zainteresowaniem.
Poruszono temat tak samo ważny jak i trudny.
 Sezonowcy są plagą, niezależnie od tego czy &quot;kibicują&quot; United, czy Barcelonie, czy jakiemukolwiek innemu klubowi. Chociaż muszę przyznać, że wśród moich znajomych (Szczecin, Pogodno) tak bardzo tego nie widać, nagle nie zalała osiedla fala polskich Cristiano. Może to ewenement? Nie mam pojęcia. Wiem za to, że trudno jest mi znaleźć osoby, które faktycznie utożsamiają się ze swoim klubem i nie mam tu na myśli jakiegoś szczególnego obnoszenia się z tym, raczej chodzi tu o fakt taki, że &quot;kibicowanie&quot; jest, co zaznaczono w tekście, TRENDY i nie zawsze jest prawdziwe, często wynika z chęci przynależności do grupy bądź możliwości zaznaczenia swojej obecności w obeznanym towarzystwie.
 Nawiążę do akapitu, gdzie była mowa o wzorcach, bo w wielu wypadkach to ma znaczenie jakiej drużynie oddajemy miejsce w swoim sercu. Przytoczę tu jako przykład własną osobę. Prawdopodobnie gdyby nie mój ojciec nie byłbym dzisiaj fanem Manchesteru United. Jego również dotknęło uwielbienie dla jednego piłkarza, a mianowicie do Georga Besta: czy więc nazwano by go obecnie Best&#039;owcem? Możliwe. Na całe szczęście przerodziło się to w &quot;stałe uczucie&quot; do klubu, które trwa do dzisiaj. Ja, będąc smykiem nie rozumiałem do końca o co chodzi. W końcu mając 10 lat postanowiłem, ze to będzie &quot;ta jedyna&quot; drużyna. Trudno mi na dzień dzisiejszy powiedzieć, czy spowodowało to, jak u mojego rodziciela, uwielbienie do jakiegoś piłkarza, czy raczej fakt, że osoba skoro osoba którą kocham i szanuję &quot;robi tak, a nie inaczej&quot;, to i ja powinienem tak robić. Niemniej jestem wdzięczny mojemu Wzorcowi :) A także autorowi tekstu, który zmusza do refleksji...i pozwala powrócić wspomnieniom o początkach przygody z Najlepszym Klubem Świata :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Naprawdę dobry tekst. Czytałem go z dużym zainteresowaniem.<br />
Poruszono temat tak samo ważny jak i trudny.<br />
 Sezonowcy są plagą, niezależnie od tego czy &#8222;kibicują&#8221; United, czy Barcelonie, czy jakiemukolwiek innemu klubowi. Chociaż muszę przyznać, że wśród moich znajomych (Szczecin, Pogodno) tak bardzo tego nie widać, nagle nie zalała osiedla fala polskich Cristiano. Może to ewenement? Nie mam pojęcia. Wiem za to, że trudno jest mi znaleźć osoby, które faktycznie utożsamiają się ze swoim klubem i nie mam tu na myśli jakiegoś szczególnego obnoszenia się z tym, raczej chodzi tu o fakt taki, że &#8222;kibicowanie&#8221; jest, co zaznaczono w tekście, TRENDY i nie zawsze jest prawdziwe, często wynika z chęci przynależności do grupy bądź możliwości zaznaczenia swojej obecności w obeznanym towarzystwie.<br />
 Nawiążę do akapitu, gdzie była mowa o wzorcach, bo w wielu wypadkach to ma znaczenie jakiej drużynie oddajemy miejsce w swoim sercu. Przytoczę tu jako przykład własną osobę. Prawdopodobnie gdyby nie mój ojciec nie byłbym dzisiaj fanem Manchesteru United. Jego również dotknęło uwielbienie dla jednego piłkarza, a mianowicie do Georga Besta: czy więc nazwano by go obecnie Best&#8217;owcem? Możliwe. Na całe szczęście przerodziło się to w &#8222;stałe uczucie&#8221; do klubu, które trwa do dzisiaj. Ja, będąc smykiem nie rozumiałem do końca o co chodzi. W końcu mając 10 lat postanowiłem, ze to będzie &#8222;ta jedyna&#8221; drużyna. Trudno mi na dzień dzisiejszy powiedzieć, czy spowodowało to, jak u mojego rodziciela, uwielbienie do jakiegoś piłkarza, czy raczej fakt, że osoba skoro osoba którą kocham i szanuję &#8222;robi tak, a nie inaczej&#8221;, to i ja powinienem tak robić. Niemniej jestem wdzięczny mojemu Wzorcowi :) A także autorowi tekstu, który zmusza do refleksji&#8230;i pozwala powrócić wspomnieniom o początkach przygody z Najlepszym Klubem Świata :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iv</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12609</link>
		<dc:creator>Iv</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 15:46:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12609</guid>
		<description>To nie jest tak, ze kibicem MU jest  jedynie ktoś, kto ogląda  mecze MU z trybun lub w TV  i kupuje koszulki piłkarzy:)Kibicem MU jest każdy kto coś do tego klubu czuje, dla którego ten klub znaczy coś więcej niż sama nazwa. 

Kibicami MU na pewno nie są G***, bo dla nich MU oznacza jedynie przeliczalne w dolarach zyski. Ale kibicem MU na pewno jest Henry Davies, który onegdaj dając swoja kasę uratował klub od upadku, co więcej dzięki jego wsparciu finansowemu klub się zaczął rozwijać. Davies nie musiał dawać kasy na rozwój Newton Heath, tym bardziej, ze absolutnie nie mógł liczyć, ze ta kasa mu się kiedykolwiek wróci (to były czasy, kiedy się nie zarabiało na klubach piłkarskich), ale dał pieniądze i dziś mamy oto wielkie MU:) Davies niewątpliwie był kibicem MU:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To nie jest tak, ze kibicem MU jest  jedynie ktoś, kto ogląda  mecze MU z trybun lub w TV  i kupuje koszulki piłkarzy:)Kibicem MU jest każdy kto coś do tego klubu czuje, dla którego ten klub znaczy coś więcej niż sama nazwa. </p>
<p>Kibicami MU na pewno nie są G***, bo dla nich MU oznacza jedynie przeliczalne w dolarach zyski. Ale kibicem MU na pewno jest Henry Davies, który onegdaj dając swoja kasę uratował klub od upadku, co więcej dzięki jego wsparciu finansowemu klub się zaczął rozwijać. Davies nie musiał dawać kasy na rozwój Newton Heath, tym bardziej, ze absolutnie nie mógł liczyć, ze ta kasa mu się kiedykolwiek wróci (to były czasy, kiedy się nie zarabiało na klubach piłkarskich), ale dał pieniądze i dziś mamy oto wielkie MU:) Davies niewątpliwie był kibicem MU:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iv</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12607</link>
		<dc:creator>Iv</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 15:26:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12607</guid>
		<description>pan_opticum- gdyby nie było MU, to kibice by go założyli :) Przecież MU nie trwa od nieskończoności :) Kiedyś w 1878  grupa miłośników piłki nożnej- robotników kolejowych z Manchesteru  stworzyła małą drużynę piłkarską i takie są początki obecnego  wielkiego MU. 

A nikt z kibiców nie jest ani ważniejszy, ani mniej ważny od Alexa Fergusona. Ferguson w końcu tez należy do klanu kibiców MU i jest kibicem tego klubu. Jakby było inaczej, to czy pracowałby dla MU przez ponad 20 lat z takim poświeceniem? Wiele razy mógł te robotę rzucić, ale został z United i stał się wręcz znakiem rozpoznawczym tego klubu. Tak samo było z Mattem Busby, po tragedii w Monachium mógł  już nie wracać do MU z powodu bolesnych wspomnień, ale nie tylko wrócił, ale uczynił go ponownie potęgą. Z MU był związany do końca życia i nie ma żadnych wątpliwości, że to był klub jego życia. I tak samo będzie z Fergusonem i z wieloma innymi działaczami i pracownikami tego klubu (w tym z  wieloma piłkarzami). Byli, są i zostaną kibicami MU do końca życia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pan_opticum- gdyby nie było MU, to kibice by go założyli :) Przecież MU nie trwa od nieskończoności :) Kiedyś w 1878  grupa miłośników piłki nożnej- robotników kolejowych z Manchesteru  stworzyła małą drużynę piłkarską i takie są początki obecnego  wielkiego MU. </p>
<p>A nikt z kibiców nie jest ani ważniejszy, ani mniej ważny od Alexa Fergusona. Ferguson w końcu tez należy do klanu kibiców MU i jest kibicem tego klubu. Jakby było inaczej, to czy pracowałby dla MU przez ponad 20 lat z takim poświeceniem? Wiele razy mógł te robotę rzucić, ale został z United i stał się wręcz znakiem rozpoznawczym tego klubu. Tak samo było z Mattem Busby, po tragedii w Monachium mógł  już nie wracać do MU z powodu bolesnych wspomnień, ale nie tylko wrócił, ale uczynił go ponownie potęgą. Z MU był związany do końca życia i nie ma żadnych wątpliwości, że to był klub jego życia. I tak samo będzie z Fergusonem i z wieloma innymi działaczami i pracownikami tego klubu (w tym z  wieloma piłkarzami). Byli, są i zostaną kibicami MU do końca życia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pan_opticum</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12601</link>
		<dc:creator>pan_opticum</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 13:51:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12601</guid>
		<description>No, ja uważam że kibice i klub to naczynia połączone. Jeden nie może istnieć bez drugiego. Pytasz się gdzie byłby Manchester gdyby nie istnieli kibice, a ja zapytam się komu kibicowaliby kibice gdyby nie było United. Usuwanie kogokolwiek z tego układu byłoby bezsensowne. Nie jestem lokalnym kibicem i nigdy nie będę, najwyraźniej trzeba się nim urodzić, ale u licha, takie sformułowania jak &quot;Klub to my&quot; są niedorzeczne. Może i jakiś John Smith może uważać się za strasznie ważnego, ale ja i tak nie będę uważał że jest ważniejszy od sir Alexa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, ja uważam że kibice i klub to naczynia połączone. Jeden nie może istnieć bez drugiego. Pytasz się gdzie byłby Manchester gdyby nie istnieli kibice, a ja zapytam się komu kibicowaliby kibice gdyby nie było United. Usuwanie kogokolwiek z tego układu byłoby bezsensowne. Nie jestem lokalnym kibicem i nigdy nie będę, najwyraźniej trzeba się nim urodzić, ale u licha, takie sformułowania jak &#8222;Klub to my&#8221; są niedorzeczne. Może i jakiś John Smith może uważać się za strasznie ważnego, ale ja i tak nie będę uważał że jest ważniejszy od sir Alexa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iv</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12597</link>
		<dc:creator>Iv</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 12:17:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12597</guid>
		<description>pan_opticum- ale ja rozumiem Twój punkt widzenia i nie tylko Twój. Ty jak zacząłeś kibicować MU, to to był już wielki klub o uznanej marce, wyglądał jak niezależny od nikogo i niczego byt, a Ty tylko dołączyłeś do grona jego kibiców. Dlatego dla Ciebie to Klub był pierwszy, a potem dopiero stałeś się jego kibicem i stąd taka a nie inna kolejność: pierwsze Klub, potem Kibice.

Ale Ci lokalni Kibice inaczej do tego podchodzą, wśród nich są często wielopokoleniowe rodziny, które pamiętają jak to z MU przez ten ponad wiek było, może ich pradziadkowie byli nawet założycielami MU.
Bywało, ze czasem na forum pojawiał się kibic,  który wspominał lata 70-te, kiedy MU był średniej klasy klubem (w sensie pozycji sportowej oczywiście) i trwali przy nim właśnie Ci lokalni i najwierniejsi kibice. To oni nadawali wtedy MU sens bytu, możliwe, że  bez nich  dziś MU już by nie było. To dzięki kibicom,  mądrym działaczom (którzy również często jako kibice pracowali prawie społecznie na rzecz United) i pracy drużyny udało się wyciągnąć MU z kryzysu i stworzyć z niego taki sportowy i finansowy kolos jakim jest dzisiaj.

Dla nich (lokalnych kibiców) MU to ich &quot;wypieszczone dziecko&quot;, które tylko  mocno urosło:)
I można zrozumieć ich rozgoryczenia po przejęciu MU przez G****. Bo to jest tak,  (z ich punktu widzenia), ze oni (ich pradziadowie) sobie MU założyli, wypieścili, doprowadzili do rozkwitu i tu nagle przyjeżdża jakiś Amerykanin zadłuża klub i jeszcze czerpie z niego zyski.

To musi boleć, każdego postawionego w takiej sytuacji by bolało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pan_opticum- ale ja rozumiem Twój punkt widzenia i nie tylko Twój. Ty jak zacząłeś kibicować MU, to to był już wielki klub o uznanej marce, wyglądał jak niezależny od nikogo i niczego byt, a Ty tylko dołączyłeś do grona jego kibiców. Dlatego dla Ciebie to Klub był pierwszy, a potem dopiero stałeś się jego kibicem i stąd taka a nie inna kolejność: pierwsze Klub, potem Kibice.</p>
<p>Ale Ci lokalni Kibice inaczej do tego podchodzą, wśród nich są często wielopokoleniowe rodziny, które pamiętają jak to z MU przez ten ponad wiek było, może ich pradziadkowie byli nawet założycielami MU.<br />
Bywało, ze czasem na forum pojawiał się kibic,  który wspominał lata 70-te, kiedy MU był średniej klasy klubem (w sensie pozycji sportowej oczywiście) i trwali przy nim właśnie Ci lokalni i najwierniejsi kibice. To oni nadawali wtedy MU sens bytu, możliwe, że  bez nich  dziś MU już by nie było. To dzięki kibicom,  mądrym działaczom (którzy również często jako kibice pracowali prawie społecznie na rzecz United) i pracy drużyny udało się wyciągnąć MU z kryzysu i stworzyć z niego taki sportowy i finansowy kolos jakim jest dzisiaj.</p>
<p>Dla nich (lokalnych kibiców) MU to ich &#8222;wypieszczone dziecko&#8221;, które tylko  mocno urosło:)<br />
I można zrozumieć ich rozgoryczenia po przejęciu MU przez G****. Bo to jest tak,  (z ich punktu widzenia), ze oni (ich pradziadowie) sobie MU założyli, wypieścili, doprowadzili do rozkwitu i tu nagle przyjeżdża jakiś Amerykanin zadłuża klub i jeszcze czerpie z niego zyski.</p>
<p>To musi boleć, każdego postawionego w takiej sytuacji by bolało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iv</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12595</link>
		<dc:creator>Iv</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 11:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12595</guid>
		<description>A co do uczuć w stosunku do G****, to to jest piosenka, która kibice MU śpiewają na stadionach:)

http://www.youtube.com/watch?v=j-5Na3vRIYQ

a tu tekst

Going to die, Going to die, Malcolm Glazer&#039;s going to die
How we kill him I don&#039;t know, cut him up from head to toe
All I know is Glazer&#039;s going to die</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A co do uczuć w stosunku do G****, to to jest piosenka, która kibice MU śpiewają na stadionach:)</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=j-5Na3vRIYQ" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=j-5Na3vRIYQ</a></p>
<p>a tu tekst</p>
<p>Going to die, Going to die, Malcolm Glazer&#8217;s going to die<br />
How we kill him I don&#8217;t know, cut him up from head to toe<br />
All I know is Glazer&#8217;s going to die</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iv</title>
		<link>http://redlog.pl/2009/01/21/sezonowcy-i-inni/#comment-12594</link>
		<dc:creator>Iv</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 11:19:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/?p=838#comment-12594</guid>
		<description>I jeszcze jedno powiedz mi, czy to Klub istnieje dla Kibiców, czy Kibice dla Klubu?

Bo kiedyś to Klub istniał dla Kibiców, oni go stworzyli, oni go utrzymywali i utrzymują. To w dzisiejszych czasach się coś w pojęciach popieprzyło, ze to niby Kibice istnieją dla Klubu? A Klub jest jakimś niezależnym od nich bytem. Kibice bez klubu przeżyją, najwyżej założą sobie drugi klub, ale Klub bez Kibiców całkowicie  traci  racje bytu. 

MU istnieje tylko dlatego, że go kiedyś założyli Kibice, że o  jego przetrwanie  walczyli Kibice i że do dziś go utrzymują Kibice, a  nie na odwrót.

I nawet jak klub by stworzył i utrzymywał kasiasty właściciel, to bez Kibiców, jego klub nie jest żadnym Klubem.

Kibice są Fundamentem każdego Klubu !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze jedno powiedz mi, czy to Klub istnieje dla Kibiców, czy Kibice dla Klubu?</p>
<p>Bo kiedyś to Klub istniał dla Kibiców, oni go stworzyli, oni go utrzymywali i utrzymują. To w dzisiejszych czasach się coś w pojęciach popieprzyło, ze to niby Kibice istnieją dla Klubu? A Klub jest jakimś niezależnym od nich bytem. Kibice bez klubu przeżyją, najwyżej założą sobie drugi klub, ale Klub bez Kibiców całkowicie  traci  racje bytu. </p>
<p>MU istnieje tylko dlatego, że go kiedyś założyli Kibice, że o  jego przetrwanie  walczyli Kibice i że do dziś go utrzymują Kibice, a  nie na odwrót.</p>
<p>I nawet jak klub by stworzył i utrzymywał kasiasty właściciel, to bez Kibiców, jego klub nie jest żadnym Klubem.</p>
<p>Kibice są Fundamentem każdego Klubu !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

