<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Heinze: Odejść czy nie odejść &#8211; oto jest pytanie&#8230;</title>
	<atom:link href="http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/</link>
	<description>Because we are United</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 08:50:53 +0100</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Vtg87</title>
		<link>http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-981</link>
		<dc:creator>Vtg87</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jul 2007 12:03:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-981</guid>
		<description>m85 - ja nie wyróżniam kompromisów. U mnie nie ma czegoś takiego, że &quot;może nie do końca&quot;. Ja jestem człowiekiem, dla którego coś jest albo czarne albo białe - chyba dlatego tak uwielbiałam Keane`a i Cantonę. Trzeba być wyrazistym i utożsamiać się z klubem, kibicami - takie jest moje zdanie. Wyobrażasz sobie, żeby Cantona przeszedł do LFC? Bo ja nie, a wiem, że w pewnym momencie jego kariery w ManU miał ochotę przejść do innego klubu z takich czy innych względów, ale mimo to na pewno wykluczał LFC. Tego jestem pewna.
A spójrz choćby an nasza legendę - Lawa. Przeszedł do City i co? I nie umiał tam grać. Miało być tak pięknie, a jak się skończyło wszyscy wiemy :) (A kto nie wie, niech poczyta moje felietony - niestety u konkurencji). Diabeł z krwi i kości, po prostu.
Co prawda jestem niekonsekwentna, bo bardzo lubię np. Smitha, który przyszedł do nas w końcu z Leeds, ale paradoksalnie i tę drużynę bardzo lubię - może dlatego nie ma to dla mnie większego znaczenia.
Oto cała ja - w każdym kolejnym zdaniu w swojej wypowiedzi przeczę sama sobie. Grunt, że świadomie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>m85 &#8211; ja nie wyróżniam kompromisów. U mnie nie ma czegoś takiego, że &#8222;może nie do końca&#8221;. Ja jestem człowiekiem, dla którego coś jest albo czarne albo białe &#8211; chyba dlatego tak uwielbiałam Keane`a i Cantonę. Trzeba być wyrazistym i utożsamiać się z klubem, kibicami &#8211; takie jest moje zdanie. Wyobrażasz sobie, żeby Cantona przeszedł do LFC? Bo ja nie, a wiem, że w pewnym momencie jego kariery w ManU miał ochotę przejść do innego klubu z takich czy innych względów, ale mimo to na pewno wykluczał LFC. Tego jestem pewna.<br />
A spójrz choćby an nasza legendę &#8211; Lawa. Przeszedł do City i co? I nie umiał tam grać. Miało być tak pięknie, a jak się skończyło wszyscy wiemy :) (A kto nie wie, niech poczyta moje felietony &#8211; niestety u konkurencji). Diabeł z krwi i kości, po prostu.<br />
Co prawda jestem niekonsekwentna, bo bardzo lubię np. Smitha, który przyszedł do nas w końcu z Leeds, ale paradoksalnie i tę drużynę bardzo lubię &#8211; może dlatego nie ma to dla mnie większego znaczenia.<br />
Oto cała ja &#8211; w każdym kolejnym zdaniu w swojej wypowiedzi przeczę sama sobie. Grunt, że świadomie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: m85</title>
		<link>http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-980</link>
		<dc:creator>m85</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jul 2007 09:22:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-980</guid>
		<description>No nie do konca vtg. Gabi gdyby mial miejsce w pierwszej &quot;11&quot; to nawet nie pomyslalby o zmianie otoczenia. Nie zmienia to jednak faktu, ze nawet fakt, ze definitywnie nie przekreslil mozliwosci dolaczenia do Scousersow jest dla mnei policzkiem. To rozumiem, ze jak spiewal &quot;Buil a bonfaire&quot; (a spiewal bo widac go na filmiku :P), to nie rozumial tekstu piosenki ?:P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No nie do konca vtg. Gabi gdyby mial miejsce w pierwszej &#8222;11&#8243; to nawet nie pomyslalby o zmianie otoczenia. Nie zmienia to jednak faktu, ze nawet fakt, ze definitywnie nie przekreslil mozliwosci dolaczenia do Scousersow jest dla mnei policzkiem. To rozumiem, ze jak spiewal &#8222;Buil a bonfaire&#8221; (a spiewal bo widac go na filmiku :P), to nie rozumial tekstu piosenki ?:P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Vtg87</title>
		<link>http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-979</link>
		<dc:creator>Vtg87</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jul 2007 20:58:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://redlog.pl/2007/07/23/heinze-odejsc-czy-nie-odejsc-oto-jest-pytanie/#comment-979</guid>
		<description>Myślę, że ja jako ja nie umiałabym tak samo patrzec na Heinze, jak w tej chwili na Ruuda np. Tzn. że jestem za tym, by Ruudowi dobrze szło w Realu i dlatego czesto jestem za Realem, bo wygrana Królewskich = wygranej i często bramkom Ruuda. 
Jednak przejście Heinze do Liverpoolu byłoby chyba swoistym (przysłowiowym oczywiście w moim wypadku ;-) ) ciosem poniżej pasa. Nie jestem jakimś nie wiadomo jak nienawistnym kibicem, ale mam swoje sympatie i antypatie, a wiec jak dla każdego z nas mecz ManU - LFC jest dla mnie święta wojną, przy której nic nie jest w stanie mnie ruszyć sprzed telewizora (nawet z bratem bierzemy piwko i zamawiamy pizzę częstokroć z tej okazji).
Dlatego przejście Heinze do Liverpoolu byłoby dla mnie co najmniej niezrozumiałe. Po pierwsze: tak się nie robi. Po drugie: Liverpool wcale nie prezentuje lepszego poziomu niż Manchester, a zwykle zmienia się klbu na teoretycznie lepszy, jeśli jest się podstawowym zawodnikiem w wielkiej drużynie. Wiem, że to LFC doszedł do finału LM, ale Mistrzem Anglii zostało United, a LFC był punktowo niezwykle daleko. ManU jest więc lepsze i nikt z The Reds nie powinien temu zaprzeczać.
Decyzja Heinze o &quot;wyrwaniu się&quot; w Manchesteru byłaby dziwna, zwłaszcza wobec napływających informacji o rzekomym wykupieniu siebie samego z Diabłów. Świadczyłoby to o determinacji tego zawodnika do odejścia z klubu. Jak tu przychodził był małą gwiazdeczką z PSG, która potrzebowała szans na pokazanie się. Kiedy stał się dzięki temu klubowi większą gwiazdą, wyrobił sobie nazwisko, pewną renomę, wybaczanie niektórych błędów w trakcie meczu właśnie dlatego, że i wielkim błędy sie zdarzają - on chce stąd odejść.
Dlatego ja to widzę na zasadzie: daliście mi szansę na wypromowanie samego siebie, a teraz pocałujcie mnie w dupę :]. Przepraszam za dosadność, ale jeśli on w końcu przejdzie do LFC to stracę dużą częśc swojego szacunku do tego piłkarza (pomimo że bardzo go lubię), bo tak się po prostu nie robi. Co innego odejść z końcem kontraktu, co innego przez kłótnię, co innego przez notoryczne siadanie na ławce, a co innego przez własne widzimisię (lub widziniedźwiadki ;-) - tak, by nie dyskryminować)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że ja jako ja nie umiałabym tak samo patrzec na Heinze, jak w tej chwili na Ruuda np. Tzn. że jestem za tym, by Ruudowi dobrze szło w Realu i dlatego czesto jestem za Realem, bo wygrana Królewskich = wygranej i często bramkom Ruuda.<br />
Jednak przejście Heinze do Liverpoolu byłoby chyba swoistym (przysłowiowym oczywiście w moim wypadku ;-) ) ciosem poniżej pasa. Nie jestem jakimś nie wiadomo jak nienawistnym kibicem, ale mam swoje sympatie i antypatie, a wiec jak dla każdego z nas mecz ManU &#8211; LFC jest dla mnie święta wojną, przy której nic nie jest w stanie mnie ruszyć sprzed telewizora (nawet z bratem bierzemy piwko i zamawiamy pizzę częstokroć z tej okazji).<br />
Dlatego przejście Heinze do Liverpoolu byłoby dla mnie co najmniej niezrozumiałe. Po pierwsze: tak się nie robi. Po drugie: Liverpool wcale nie prezentuje lepszego poziomu niż Manchester, a zwykle zmienia się klbu na teoretycznie lepszy, jeśli jest się podstawowym zawodnikiem w wielkiej drużynie. Wiem, że to LFC doszedł do finału LM, ale Mistrzem Anglii zostało United, a LFC był punktowo niezwykle daleko. ManU jest więc lepsze i nikt z The Reds nie powinien temu zaprzeczać.<br />
Decyzja Heinze o &#8222;wyrwaniu się&#8221; w Manchesteru byłaby dziwna, zwłaszcza wobec napływających informacji o rzekomym wykupieniu siebie samego z Diabłów. Świadczyłoby to o determinacji tego zawodnika do odejścia z klubu. Jak tu przychodził był małą gwiazdeczką z PSG, która potrzebowała szans na pokazanie się. Kiedy stał się dzięki temu klubowi większą gwiazdą, wyrobił sobie nazwisko, pewną renomę, wybaczanie niektórych błędów w trakcie meczu właśnie dlatego, że i wielkim błędy sie zdarzają &#8211; on chce stąd odejść.<br />
Dlatego ja to widzę na zasadzie: daliście mi szansę na wypromowanie samego siebie, a teraz pocałujcie mnie w dupę :]. Przepraszam za dosadność, ale jeśli on w końcu przejdzie do LFC to stracę dużą częśc swojego szacunku do tego piłkarza (pomimo że bardzo go lubię), bo tak się po prostu nie robi. Co innego odejść z końcem kontraktu, co innego przez kłótnię, co innego przez notoryczne siadanie na ławce, a co innego przez własne widzimisię (lub widziniedźwiadki ;-) &#8211; tak, by nie dyskryminować)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

